el_sylwana
05.01.06, 10:46
no nie wszystko przeciwko matce karmiącej!!!!
zasiadłam sobie właśnie z ciepła herbatką i paczuszka raffaello do forum
czytam zalegle watki popijam herbatkę zapach kokosowego smakołyku drażni mój
zmyśl powonienia cale ciało czeka az ta mała kuleczka rozpłynie sie w ustach
i pod jej (a właściwie ich bo razem jest ich 4 szt) wydziela sie endorfiny
tak potrzebne po kolejnej !!! nie przespanej nocy ...jeszcze łyk herbaty ...i
juz powolnie zmierza do ust migdał w mlecznym kremie zamknięty w chrupiącym
wafelku obtoczony wiórkami kokosowymi ..ręce sie trzęsą jak u
alkocholoika ... trzymam ten smakołyk w ustach .......juz czuje jak ślina
rozpuściła wafelek i na języku rozpływa sie słodki kremik .... czekam na
zwieńczenie tego cudownego aktu ...i co ......i SKANDAL ....GDZIE JEST
MIGDAŁ !!!!????
no nic mam jeszcze trzy .....biorę druga ... myśląc ze czasem sie to zdarza i
na pewno z następnymi jest juz wszystko jak trzeba.... ręce sie
trzęsą ....... i co ... i NIE MA
nerwowo rozgryzam następne dwie i.... nie to nie możliwe .... nie ma
migdałów nie bedzie endorfin ........wzięłam magnez .....................to
jak piwo bez gazu.......czekolada z szybka bez
orzeszków..............sylwester bez szampana............sex bez
miłości ................