łucznik

18.12.08, 19:08
co jest z tymi maszynami nie tak?zamierzam sobie kupic maszyne nie mam o nich
zielonego pojecia nigdy nie szylam....
sa tanie no i na moje podstawowe potrzeby mysle wystarcza tymczasem czytam na
forach ze kazda inna byle nie lucznik

sa niewygodne? szybko sie psuja? beznadziejne w obsludze? jak to jest?

pozdrawiam k:)
    • vivictoria Re: łucznik 18.12.08, 22:20
      Jakość wykonania tragiczna. Co tanie, zawsze jest okropnie drogie w
      eksploatacji niestety.
    • en.1975 Re: łucznik 19.12.08, 19:20
      Mam ten sam problem.Ze strony Łucznika wybrałam sobie maszynę
      Telimena II,bo ma dużo ściegów i stopek.Podobne markowe kosztują do
      1000 zł więcej.
      Na stronie Łucznika jest adres dystrybutora Globar.Zadwoniłam
      tam.Gość jest niby dystrybutorem,ale stanowczo odradzał Łucznika,że
      beznadziejny,psuje się itd.Doradzał kupno Berniny.Łuczników w ogóle
      nie ma na składzie.
      Też przepatrzyłam internet. Mam wrażenie, ze wszystkie negatywne
      opinie o Łucznikach pisze jedna/dwie osoby, na zamówienie
      konkurencji lub sama konkurencja. Tu na forum też pojawił się jeden
      post, z pochwałą pewnej firmy.tekst jak z czasów
      komunistycznych,widać,ze reklama.
      Skoro prawie wszyscy produkują maszyny do szycia w Chinach, dlaczego
      Łucznik ma być gorszy?
      Myślę,ze na zagranicznych maszynach sklepy więcej zarabiają,
      sprowadzają same starawe modele,pewnie z czyszczenia magazynu.Jak
      chciałam w sklepie kupić Husqvarnę z katalogu internetowego, pani
      wzruszyła ramionami,z emaja tylko to,co na półce. Same modele
      mechaniczne, z gałkami,nie elektroniczne.
      Firma Łucznik ma do bani dział dystrybucji i dział marketingu.W
      ogóle nie dbają o reklamę,nie dbają o sklepy patronackie.Mam zamiar
      kupić Telimenę II i przekonać się na własnej nodze :),co jest
      warta.Boję się,ale zaryzykuję.
      • vivictoria Re: łucznik 19.12.08, 21:31
        Moim zdaniem nalezy wybierac firmy z dluga tradycja - ja posluchalam
        rady zaufanego serwisu, ktory prowadzi pasjonat i nie zaluje.
        Stare, metalowe luczniki ciagle jeszcze szyja, choc to juz
        historyczna jakosc szycia.
    • neela1 Re: łucznik 19.12.08, 20:16
      ja mam łucznika już chyba z 15 lat.wszystko jest ok.Mimo,że nie jest
      najnowszy ,to sprawuje się świetnie.I wcale nie powiedziałabym,żeby
      miał kiepskie wykonanie.
      • iwona298 Re: łucznik 19.12.08, 22:07
        ja mam maszyne lucznik, ktora ma ponad 20 lat i nie zamienilabym jej
        nigdy, fakt, ciezka jest strasznie, troche glosna, ale prawie
        wszystko przeszyje.
        • czeremcha4 Re: łucznik 20.12.08, 11:53
          Waga maszyny też ma znaczenie. Brother, którego mam teraz, jest lekki, ale...
          Gdy się "rozpędzę" z szyciem albo szyję coś naprawdę grubego czy naprawiam coś w
          miejscu, do którego jest trudny dostęp i muszę podpychać materiał ręcznie do
          przodu - maszyna przesuwa się po stole, bo jest za lekka. Pewnie, że można sobie
          pomóc przeciwpoślizgową podkładką, ale... Ze starym łucznikiem tego problemu nie
          miałam.

          Ania
        • regata7 Re: łucznik 20.12.08, 23:06
          ja też miałam taką maszyne... z 1984 roku
          wtedy produkowane były w Polsce w Łuczniku, z metalowych części
          moja szyła dość topornie, ale była trwała, mało się psuła
          Moi rodzice do dziś mają Łucznika z lat 50-tych i ta maszyna jest
          dużo lepsza niż była o 30 lat młodsza od niej koleżanka ;-) tylko,
          że ma tylko jeden ścieg (prosty) - ale jest on idealny

          te obecne Łuczniki... to juz inna bajka - została tylko nazwa
          "produkcja garażowa" - tak określił obecne produkty z tą nazwą pan,
          który kilkadziesiąt lat sprzedawał i serwisował Łucznika.


          kilka lat temu kupiłam nowa maszynę (brother) i za żadne skarby nie
          wróciłabym już do mojego Łucznika - to już jest inna epoka
    • bamboo Re: łucznik 20.12.08, 13:08
      moja babcia zawodowa krawcowa przez lata uzywala lucznikow, jednego z
      nich potem odziedziczylam i tez z powodzeniem szylam sobie amatorsko.
      ale teraz gdy kupowalam maszyne, wolalam dolozyc i zdecydowalam sie
      na inna firme. zakladam, ze to zakup na lata.
      ale w tym watku powinni sie wypowiedziec uzytkownicy nowych
      lucznikow, czy takich tu nie ma?
      • julita414 Re: łucznik 29.12.08, 21:03
        moja babcia miała łucznik, jeszcze taki na nozny napęd, ja mam też łucznik i
        bardzo jestem zadowolona,
    • regata7 opinie o nowym Łuczniku 30.12.08, 12:31

      tu jest wątek (już archiwalny) z opinią o nowym Łuczniku

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23054&w=48118099&a=48118099
    • bri Re: łucznik 03.01.09, 11:36
      Ja od roku mam Łucznika Natalia 2007. Nie jest to szczyt techniki
      ale nie musiałam go do tej pory oddawać do naprawy. Faktem jest, że
      nie szyję dużo. Przez ten rok uszyłam kilka poszewek na poduszki,
      kilka zasłon, kilka bluzek ( w tym z jerseyu), dla córeczki jakieś
      sukienki i przebrania, i tyle. Ostatnio mi się coś znarowiła,
      plątała nitki i męczyłam się z nią parę razy, nie mogąc jej
      wyregulować. Aż w końcu... wpadłam na to, żeby zmienić igłę i znowu
      wszystko jest w porządku ;) Wadą poważną tej maszyny jest moim
      zdaniem to, że jest głośna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja