Dodaj do ulubionych

Linie emeryckie

05.01.04, 12:47
Które linie Waszym zdaniem są zdominowane przez emerytów, którzy wykłócają
się o miejsca siedzące i którzy stanowią większość wśród pasażerów na danej
linii? Moje typy (z własnego doświadczenia) to:
- "169" w DS (już od Dworca Wschodniego wszystkie miejsca zajęte przez babcie
z motykami, grabkami, wiązankami, zniczami i Bóg wie czym jeszcze,
następna "tura" wsiada przy Wileńskim i dla totalnego zapchania jeszcze
dwie "półtury" przy Inżynierskiej i św. Wincentego). Miejsca zwalniają się
dopiero na przystanku "Cm. Bródnowski", gdy autobus nagle pustoszeje i można
wreszcie zpłapać trochę powietrza. Moje niedzielne wyprawy do babci (żywej!)
to był (w sensie podróży oczywiście) istny koszmar. W "500" było równie źle,
jak nie jeszcze gorzej.
- "1" w DS - pełni rolę "międzycmentarnej". Warunki podróży jednak lepsze niż
w "169"
- "117" - w czasach jeszcze licealnych często korzystałem z tej linii
jadąc/wracając do/z szkoły. Istny koszmar - przystanki "Kino Sawa"
i "Obrońców" - tłum emerytek (w mniejszej ilości emerytów) rozpychający się
łokciami, by jak najszybciej wsiąść, uwiesić sie, stukając torbą jakąś młodą
osobę (Gocławianina lub Gocławiankę) w celu wymuszenia miejsca albo wprost
powiedzieć bezczelnie tonem nieznoszącym sprzeciwu "Ustąp mi miejsce!"
Obserwuj wątek
    • i-see Re: Linie emeryckie 05.01.04, 12:58

      z penością duet 1 i 27 w dsy pierwszy z Bródna na Powązki, drugi z Powązek na
      Wolski Cmentary.
      Było takie fajne 29, ale znikneło...
      miałem jeszcze coś ale zapomniałem...
      • zaciszanin Re: Linie emeryckie 05.01.04, 17:05
        Podobno 130, ale z moich obserwacji 1, 3, 116, 121, 123, 127, 708, 726 -
        pośpiechów brak, bo dla geriatyków są widocznie za szybkie ;-)
        • thomasch Re: Linie emeryckie 05.01.04, 19:06
          Aż 3 głosy na "jedynkę" - czyli coś w tym jest ;-)
        • sloggi ? 05.01.04, 21:14
          Mam dwa pytania:
          - jaki jest sens tego wątku? (poza ponaśmiewaniem sie z podeszłego wieku)
          - czy o swoich babciach i dziadkach myślicie jako o geriatrycznych staruchach
          i ramolach? (tylko nie pisZcie bzdur, że Wasi dziadkowie są inni).
          • i-see Re: ? 05.01.04, 21:58
            sloggi napisał:

            > Mam dwa pytania:
            > - jaki jest sens tego wątku? (poza ponaśmiewaniem sie z podeszłego wieku)

            zbyt wielkie sensu nie widze...ale jakiś tam jest...

            > - czy o swoich babciach i dziadkach myślicie jako o geriatrycznych staruchach
            > i ramolach? (tylko nie pisZcie bzdur, że Wasi dziadkowie są inni).

            o jednej babci tak, o drugiej nie. dziadkow nie mam i ngdy ich nie znałem.
            • zaciszanin Re: ? 05.01.04, 22:21
              i-see napisał:

              > sloggi napisał:

              > > - czy o swoich babciach i dziadkach myślicie jako o geriatrycznych staruch
              > ach
              > > i ramolach? (tylko nie pisZcie bzdur, że Wasi dziadkowie są inni).
              >
              > o jednej babci tak, o drugiej nie.

              To samo u mnie. Moja jedna babcia jest najbardziej denerwująca osobą, jaką
              znam :-(
          • thomasch Re: ? 05.01.04, 22:05
            Ja się z nikogo tu nie naśmiewałem. Wypisałem tylko linie zdominowane przez
            emerytów, którzy z racji wieku uważają, że ich nie obowiązują żadne zasady,
            których wymagają od ludzi młodych. Przykłady: pewna starsza pani tak się
            rozpychała w autobusie, że dostałem grabkami w nogę (linia 169) i nawet nie
            usłyszałem słowa "przepraszam", ale gdyby rozpychał się ktoś młody, zaraz by
            skomentowała "Co za młodzież?! Pchają się i nawet 'przepraszam' nie powiedzą!".
            Kultura jest czymś, co dla wielu osób w tym wieku jest czymś zupełnie obcym.
            Często jest tak, że ludzie nie zdążą wysiąść z autobusu/tramwaju, a staruszki
            pchają się już do wsiadania. Są bardzo stare i chore, gdy staną nad kimś, by
            ustąpił miejsce, a zdrowe - gdy jeżdżą od bazarku do bazarku i to w godzinach
            największego tłoku, gdy ludzie jadą do szkoły/pracy lub zmęczeni wracają do
            domu. Nie zapomnę nigdy, jak jechałem na rentgen z zapaleniem płuc i z
            gorączką, a kobieta w wieku ok. 60 lat prawie siłą chciała mnie usunąć z
            miejsca, by je zająć, bo twierdziła, że to "JEJ się należy" (typowa
            roszczeniowa peerelowska mentalność)
          • szczupy Re: ? 05.01.04, 23:48
            To w pewnym sensie opis zjawiska społecznego. Każdy chyba nieraz się z tym
            spotkał, więc czemu to przemilczać?
            • zaciszanin Re: ? 06.01.04, 00:55
              Nie pisz, Sloggi, że nigdy nie próbowała Cię zmiażdżyć staruszka pchająca się
              do wyjścia...
              • sloggi Re: ? 06.01.04, 08:36
                zaciszanin napisał:

                > Nie pisz, Sloggi, że nigdy nie próbowała Cię zmiażdżyć staruszka pchająca się
                > do wyjścia...

                To nie jest powód aby uważać ją za jakąkolwiek stronę.
                Proponuję drugi wątek:
                - linie dla murzynów
                • geograf Re: ? 06.01.04, 20:15
                  Sloggi...przede wszystkim zauważ pewną różnicę w nazwach:
                  "linia DLA..."
                  "linia (w domyśle: jaka?kogo?czego?)..."

                  poza tym: nikt tu nie nawołuje do wiekowego apartheidu,tylko stara się określić
                  linie,które są najbardziej popularne wśród ludzi w podeszłym wieku, z racji
                  swojego rpzebiegu przy cmentarzu, bazylice, targowisku etc. etc.
                  Sloggi-nie jest tajemnicą to, co tam wyżej jest wymieniane a co najczesciej
                  określa zachowanie emerytów: chamstwo i hipokryzja.

                  To nie jest naśmiewanie..to jest ot, wyliczanka-ciekawostka....i tyle...
                  nie unoś się.
      • i-see Re: Linie emeryckie 05.01.04, 17:35
        przypomniało mi się...
        170 w dsy
        • szczupy Re: Linie emeryckie 05.01.04, 17:47
          Geriacja to silna frakcja także w 181. Inną atrakcją tej linii są także
          vulcanie, specyficzna grupa mieszkających na Wólce eksmitowanych z mieszkań
          komunalnych w innych częściach miasta. Można ich wyczuć na kilometr, tworzą
          niepowtarzalny klimat tej linii(zwłaszcza jak do zatłoczonego autobusu wciskają
          się z wielkimi siatami puszek i innym złomem).
          No i oczywiście jest 804, dawne SZCZAKI. Choć ta linia nie jest już taka jak
          kiedyś(na pętli nie ustawia się już kolejka).
    • geograf Re: Linie emeryckie 06.01.04, 20:20
      w Warszawie, owszem, z powodu jeżdzenia najczęściej 169, 500 - mogę
      powiedzieć,że w weekendy, gdy zdarzyło mi się być w stolycy, widziałem naprawdę
      spore stado emerytów dojeżdżających do Cm. Bródnowskiego:-)

      w Wawie jeszcze jedna linia mi się kojarzy,choć wiecie jak to jest z przyjezdnymi;-)
      167. Tylko raz jechałem tą linią to na Siekierskach prawie wszystkie miejsca
      były zajęte...ze Sloggim poważnie zaniżaliśmy średnią wiekową;-)


      a w Łodzi...cóż..tutaj można mówić o przystankach,które się tym odznaczają...
      "cudowne ozdrowienia babci biegnącej do wolnego miejsca" jest zauważalne przy
      Bałuckim Rynku (kto nie widział w sobotę-nie uwierzy:-), Rynku-Górniaku i
      ogólnie w okolicach cmentarzy...krańcówka na Szczecińskiej jest w ogóle czymś
      wyjątkowym...:-)
      • klemenko Re: Linie emeryckie 08.01.04, 22:25
        Prawdziwie emeryckim odcinkiem jest ul. Obozowa - wszystkie linie tramwajowe,
        we wtorki i piątki przed południem w związku z bazarem warzywnym na Kole.

        Prawdziwy Sajgon!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka