linuxowcy: zawiodłam się na Was!

18.03.04, 22:15
krzyczycie po mnie, krzyczycie, nawet wymyślacie, jakie to ze mnie zero...
a wystarczyło może na starcie dać mi jakąś konkretną radę - byłoby może
bardziej konstruktywnie...
skarżyłam się m.in. na "wolne drukowanie". ktoś coś podpowiedział?
nikt nic. sprawdźcie sami. 400 postów - zero życzliwej porady!
a ja się nie poddałam. doszłam do tego. jeśli ktoś chce coś poprawić w
szybkości drukowania w Auroksie - oto moje spostrzeżenia:

Ustawienia systemowe - Drukowanie - Parametry sterownika - Dither Algorithm -
wybrać: "Very Fast"
(zakładam, że drukarka została zainstalowana, jest do niej sterownik - w moim
przypadku Lexmark z42 - dostał naprawdę porządnego kopa!)
pozdrawiam wszystkich sympatycznych Linuxowców:

Wasze "Durne Zero wychowane na Win-Shicie"... (całuski)
    • Gość: hhh Gorzkie żale x-belli ...epizod trzy albo cztery. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.03.04, 22:23
      No napisał ktoś że linux nigdy nie bedzie dobry jak windows i to prawda
      a ty co x-bella tak ~~goresz i goresz~chyba ci ten linux nie wydziobał
      pół dysku twardego.
    • Gość: hhh znaczy gorejesz gorejesz sorry IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.03.04, 22:28
      chyba tak jest poprawnie
      Jak by było wszystko obiektywnie mówione to by było wszystko oki i nikt by nie miał pretensji ale ci od linuxa po prostu to ściema jedna wielka ten linux nic już...
      • eressea Re: znaczy gorejesz gorejesz sorry 18.03.04, 22:40
        Wiesz X-bello, robisz się nudna. Sama zaczełaś tą dyskusje, wyjechałaś od razu z
        pretensjami. Czy naprawde nie zdawałaś sobie sprawy, że wątek potoczy się tak, a
        nie inaczej?
        Mogłaś spokojnie zadać pytanie, na tym forum lub na da.killa. Ale ty wolałaś z
        innej strony. I czemu sie teraz dziwisz? Sam tytuł Twojego wątku był zaczepny,
        nie mówiąc o poście.
        • x-bella Re: znaczy gorejesz gorejesz sorry 18.03.04, 22:57
          to już ostatni raz.

          wątek zaczęłam zaczepnie - bo zależało mi na sprowokowaniu dyskusji o
          linuksie. nie spodziewałam się jednak, że taki obrót ona przyjmie (te
          obelgi...)
          w miarę upływu czasu (trochę to już trwa) doszło do mnie, że licznym
          dyskutantom - admiratorom linuxa - bardziej zależy, żeby mi przyłożyć, niż
          żeby rzeczowo wnieść coś do dyskusji - jakkolwiek były oczywiście wypowiedzi
          b. fajne, dające mi do myślenia ("kwieto", "koktajl_molotowa" i in.),
          zachęcające do wgryzienia się w linuksa. dzięki nim sie nie poddałam. brnę w
          to coraz bardziej.
          teraz pisząc, chce sprowokowac (nie ukrywam) małe zastanowienie się, czy ma
          sens "zaklinanie deszczu" postami typu: "linux lepszy i kropka, a kto myśli
          inaczej, ten otumaniony klikaniem głupek".
          może się mylę, może poszłam za daleko?
          kogoś uraziłam? - sorry!!
          ale myślę, że ta dyskusja o linuksie, tak udanie sprowokowana przeze mnie -
          coś pokazała. jestem przekonana, że mój pierwszy w tym temacie post był
          wyrazem myślenia TYPOWEGO i emocji typowych, przeżywanych przez debiutanta,
          który tyle dobrego (bezkrytycznego) naczytał się o linuksie, że w końcu zaczął
          myśleć: cholera, ile razy jeszcze będę płacił grubą forsę za system który
          "wykonuje nieprawidłowe operacje" - w najmniej odpowiednim zazwyczaj momencie.

          pozdrawiam wszystkich!
          • Gość: kell Re: znaczy gorejesz gorejesz sorry IP: 24.42.162.* 18.03.04, 23:08
            wiesz co, nie badz zalosna, przy co najmniej 2ch okazja dostalas porade by udac
            sie na forum "linux i open source". nikt nie zamierza tobie pomagac w gaszczcu
            400 nowych watkow. to ty nam robisz laske, ze zadajesz nam pytanie, czy my, ze
            probujemy tobie pomoc?
            • elsik Re: znaczy gorejesz gorejesz sorry 18.03.04, 23:58
              Gość portalu: kell napisał(a):

              > to ty nam robisz laske

              kell no nie przesadzaj ;-) to nie to forum
          • kwieto Re: znaczy gorejesz gorejesz sorry 18.03.04, 23:21
            > teraz pisząc, chce sprowokowac (nie ukrywam) małe zastanowienie się, czy ma
            > sens "zaklinanie deszczu" postami typu: "linux lepszy i kropka, a kto myśli
            > inaczej, ten otumaniony klikaniem głupek".
            > może się mylę, może poszłam za daleko?

            Mnie rowniez to zastanawia. Mechanizm bliski dysonansowi poznawczemu (racjonalizowanie wyboru
            jako optymalnego, a jesli przecza temu fakty - posuwanie sie nawet do zaprzeczania tym informacjom).
            Oczywiscie nie w kazdym przypadku, ale zadziwiajaco duzo...
            Co prawda troche linuksowcow rozumiem. Byc moze sa zirytowani tym, jak malo uzytkownikow traktuje
            ich system powaznie. Sam mam to samo z MacOS'em - ilosc bzdur ktore slysze na temat tego systemu
            (ostatnio ktos mi mowil o "topornym" interface OS X w porownaniu z Windowsem) jest przeogromna.
            Tyle ze z drugiej strony... nie dajmy sie zwariowac. To sa po prostu narzedzia, a walki ktore jest
            lepsze... troche tak jakbysmy mowili:

            - moj dlugopis jest lepszy, bo ma wiecej kolorow
            - a nie bo moj, bo na dluzej starcza
            - a nie bo moj, bo ma jeszcze olowek i latarke
            - ....

            Osobiscie jestem zwolennikiem MacOS'a i czasem podsmiewuje sie z "pecetowcow". Ale zeby ich zaraz
            wyzywac od burakow czy glupich gesi....
            • Gość: kell Re: znaczy gorejesz gorejesz sorry IP: 24.42.162.* 18.03.04, 23:30
              hmm, smiejesz sie? ty tez masz jakies poczucie "odmiennosci":)
              a twoj mac ma cos czego my nie mamy, ze jestes strona w dyskusji i wciskasz te
              zgnile jablka przy kazdej okazji?:)
              • kwieto Re: znaczy gorejesz gorejesz sorry 18.03.04, 23:46
                Komfort (bo stabilnosc i bezpieczenstwo to oczywistosc) :")
                Zaraz zaloze watek na temat oprogramowania open source, bedzie tam porownanie openoffice vs MS
                office i programy free/shareware tudziez gimpa vs photoshop - jesli na linuksie programy instaluja sie
                w formie takiej sieczki jaka dostalem probujac zainstalowac makowe wersje powyzszych, to.... ech...

                Ale jak juz mowilem - nie namawiam. Mi odpowiada, nie musi (i nawet lepiej jesli nie bedzie)
                wszystkim.
                • Gość: kell Re: znaczy gorejesz gorejesz sorry IP: 24.42.162.* 19.03.04, 00:22
                  wiec tak na prawde jestes taka sama osoba jak milosnik linuksa, czy milosnik
                  windows. nie stawiaj sie juz tak ponad innych, bo to co wypominasz innym dotyczy
                  ciebie tak samo.
                  • kwieto Re: znaczy gorejesz gorejesz sorry 19.03.04, 00:35
                    Zwroc uwage, ze nie wychwalam MacOS jako "najlepszego systemu na swiecie". Mi on odpowiada.
                    Innym nie musi. Nie stosuje argumentacji w stylu "nie lubisz OS X to jestes burak".
                    Kazdy ma jakiestam preferencje. Pytanie czy potrafi nabrac do nich dystansu.
          • Gość: furry Re: znaczy gorejesz gorejesz sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 01:50
            oj, a jak niby odpowiedziec na tak zadane pytanie? cytat z twojej wiedomosci:

            ...
            cały ten Aurox to jakieś nieporozumienie! drukuję tekst: trwa to wieki całe!
            chcę skanować: martwa cisza. chcę puścić film: martwa cisza (a są aż dwa
            programy do tego!).
            ...
            jaka to drukarka? jaki skaner? jakiego odtwarzacza uzywasz?

            a potem juz tylko bluzgasz na bluzgajacych.
            a linuks jest lepszy. i kropka. przynajmniej dla mnie :)

            fr

            ps. juz wiemy, ze jestes bardzo zapracowana. ale moze jednak znajdziesz chwilke
            czasu i przeczytasz: rtfm.bsdzine.org. ja tez nie mam zbyt wiele wolnego
            czasu i nie chce go tracic czytajac tak bzdurne pytania. jesli natomiast
            sprecyzujesz, o co konkretnie ci chodzi, chetnie pomoge (jesli tylko bede mogl)
            pozdrawiam
        • enete Re: złość piękności szkodzi! 19.03.04, 00:20
          nudna? mnie sie wydaje, że ona jak nikt dotąd ożywiła to forum...
          (i chyba nie obraziła nikogo)
    • zaczepialski pociągni sobie z sieci KNOPPIXA 3.3 ma wszystko 18.03.04, 23:59
      co potrzeba w kompie i odpala się a CD-Romu. Nawet na dysku go nie trzeba instalować. POLECAM Z CAŁEGO SERCA i zaciągaj GetRightem :-)))
      www.knopper.net/knoppix/Pozdrawiam
    • Gość: hektor W tej ankiecie tylko dwa procent ludzi ma linux IP: *.162.88.213.host.tele1europe.se 19.03.04, 04:05
      www.komputerswiat.pl/wyswietl_ankiete.asp?ankieta_nr=107
      • Gość: box Re: W tej ankiecie tylko dwa procent ludzi ma lin IP: *.rtk.net.pl 19.03.04, 21:49
        kell napisał:
        "wiesz co, nie badz zalosna, przy co najmniej 2ch okazja dostalas porade by udac
        sie na forum "linux i open source". nikt nie zamierza tobie pomagac w gaszczcu
        400 nowych watkow. to ty nam robisz laske, ze zadajesz nam pytanie, czy my, ze
        probujemy tobie pomoc?"

        srutu-tutu-pęczek drutu!
        kell - sam sobie zobacz na forum "linux i open source" jak rozwija się wątek o
        multimediach.
        jestem zainteresowany, problem dotyczy także mnie - cierpliwie czekam, aż którys
        z uczonych w linuksie, może właśnie arcymądry zawsze "kell" w końcu podsunie tam
        jakiś pomysł - ale gdzie tam!!

        tak w praktyce wygląda "pomocna dłoń" linuksowej społeczności: dużo wrzasku i
        mało konkretów.
        • kell99 Re: W tej ankiecie tylko dwa procent ludzi ma lin 19.03.04, 22:21
          problemy z czytaniem? mnie i calej masie innych osob xine dziala, mplayer rowniez.
          jak nie dziala, tzn, ze plyta jest w niestandardowym formacie vcd, osobiscie sie
          z takim czyms nie spotkalem.
          spolecznosc linuksowa blah blah.. nie bede sie znizal do twojego poziomu kolego.
    • barracuda7110 Re: linuxowcy: zawiodłam się na Was! 19.03.04, 21:58
      Najpierw ^%%#(&$%$*& jaki to linux niedobry i wogóle a później dopiero zadałaś
      pytanie. Trzeba było najpierw nieco ochłonąć, napić się czego zimnego i dopiero
      wtedy sformułować krótkie i rzeczowe pytanie. Ja się nie dziwię, że ten wątek
      tak się rozrósł a Ty nie dostałaś odpowiedzi.

      Pozdrawiam.
      barr
      • Gość: box Re: linuxowcy: zawiodłam się na Was! IP: *.rtk.net.pl 19.03.04, 22:30
        kel99 napisał:
        "problemy z czytaniem? mnie i calej masie innych osob xine dziala, mplayer
        rowniez. jak nie dziala, tzn, ze plyta jest w niestandardowym formacie vcd,
        osobiscie sie z takim czyms nie spotkalem.
        spolecznosc linuksowa blah blah.. nie bede sie znizal do twojego poziomu kolego."

        jakie to proste! "płyta w niestandadowym formacie"...
        daj se spokój znawco. linux ma jakiś extra-format?
        problemy z czytaniem? - "enete" pisze tam prostą i jasną polszczyzną, że na
        innym (nie jej) kompie z XP filmy chodzą jak złoto.

        problemy z czytaniem...

    • Gość: pollak Re: linuxowcy: zawiodłam się na Was! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 22:38
      x-bella napisała:

      > krzyczycie po mnie, krzyczycie, nawet wymyślacie, jakie to ze mnie zero...
      > a wystarczyło może na starcie dać mi jakąś konkretną radę - byłoby może
      > bardziej konstruktywnie...

      Nie prosiłaś o radę, tylko najechałaś na Linuksa. Radź sobie sama albo wracaj do
      Windowsa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja