Gość: Xionc
IP: 213.77.7.*
10.05.04, 11:18
Mam dysk #40 GB Seagate U5 ST340823A podpięty w kieszeni jako dysk dodatkowy.
Dzisiaj po włączeniu systemu Win98 w ogóle go nie widział, mimo że wczoraj
wszystko było ok., a kilka dni temu dysk był skanowany Scandiskiem i
defragmentowany... Sprawdzałem w Biosie i dysk jest jest widoczny normalnie
jako secondary master...
To już kolejny problem z tym hdd. Czy to wina dysku czy windowsa? Czy mam
podstawy, żeby żądać zwrotu kasy za ten dysk? Wcześniej na tym dysku
rozleciał się system plików (dysk do formatowania, utracone dane), a tydzień
później dane zamieniły się na jakieś śmieszne znaczki (generalnie zostały
utracone). Teraz to co wyżej opisałem, nie są to jakieś wielce ważne dane
(save'y z gier, pliki temporary z dc), ale samo to że wywaliłem kasę na dysk,
a on się pi...li średnio co tydzień, doprowadza mnie do pasji...