problem z monitorem LG F 700 P

IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 14:26
Kupiłem monitor jak w temacie i słyszalne jest delikatne brzęczenie
niby cicho ale jak siedzę ok 1m od ekranu na dłuższą metę to męczy.
Czy jest to normalne w LG czy raczej wada tego monitora??

pozdrawiam
bart
    • Gość: ja Re: problem z monitorem LG F 700 P IP: *.daminet.pl 24.10.04, 14:45
      Ja tak mialem w LG F700 B(brzeczenie - raczej piszczenie - bylo dosyc glosne).
      W serwisie to naprawili(3 razy bylem z ta usterka, bo serwisanci sa troche nie
      kumaci).
      Mozna probowac bawic sie zmianiajac rozdzielczosc i odswiezanie, ale na dluzsza
      mete to nie pomaga.
      • Gość: bart Re: problem z monitorem LG F 700 P IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 15:19
        Teraz zauważyłem, że piszczenie też jest i do tego przechodzą w dół takie drobne
        fale tak jakby był problem z odświeżaniem, przy częstotliwości 1152x864 - Karta
        GeRorce 2MX 32MB. Czy po zakupie monitora mam prawo oddac go na drugi dzień i
        rządać zwrotu kasy. Bo co mi z tego, że wezma na gwarancję i 2 tygodnie bez
        monitora bede?
        • Gość: Cornolio Re: problem z monitorem LG F 700 P IP: *.provider.pl / *.provider.pl 24.10.04, 16:23
          Musi być coś z tym konkretnym egzemplarzem. Jak kupiłeś teraz (np. w piątek) to
          masz prawo go oddać i prosić o inny egzemplarz, albo o zwrot kasy. Zwłaszcza że
          monitor nie spełnia twoich oczekiwań i ewidentnie jest z nim coś nie tak.
          • Gość: piecyk gazowy Re: problem z monitorem LG F 700 P IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.10.04, 16:35
            ODPOWIEDZIALNOŚĆ SPRZEDAWCY - ZGODNOŚĆ TOWARU Z UMOWĄ

            Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli:
            1) towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową i jednocześnie
            2) niezgodność ta istniała w chwili wydania towaru.

            W przypadku stwierdzenia niezgodności towaru z umową przed upływem sześciu
            miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania.

            Niezgodność z umową jest innym pojęciem niż wada towaru - w zakres tego pojęcia
            wchodzą także braki ilościowe. Towar należy uznać za niezgodny z umową, gdy nie
            posiada właściwości w niej określonych, nawet jeżeli brak zgodności nie ma
            znaczenia dla wartości czy użyteczności towaru. Natomiast nie stanowi
            niezgodności z umową wada, która została w umowie przewidziana lub która jest
            zwykłą właściwością danego towaru.

            Ustawa wprowadza domniemania, które mają ułatwić ustalenie, czy towar jest
            zgodny z umową. Jeżeli jednak umowa jest na tyle konkretna, że łatwo
            stwierdzić, że towar jest z nią niezgodny, to nie ma potrzeby stosowania
            domniemań, np. zamawiamy ciepłą zupę a dostajemy zimną rybę – towar jest
            niewątpliwie niezgodny z umową.

            www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=140
            • Gość: bart Re: problem z monitorem LG F 700 P IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:46
              Dzieki bardzo monitor kupiony w sobote tak więc chyba o nowy bede sie starał
      • Gość: bart Re: problem z monitorem LG F 700 P IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 09:58
        Dziwne bo przestało po dwóch dniach i jest teraz ok tylko jestem ciekaw na jak
        długo
        • Gość: piecyk gazowy Re: problem z monitorem LG F 700 P IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.10.04, 10:03
          Dobrze, że nie zaniosłeś do serwisu. Spełniłoby się jedno z praw Murphy’ego
          ("Każde wadliwe urządzenie działa prawidłowo w obecności wykwalifikowanego
          personelu technicznego"). ;-)
          • Gość: Cornolio Re: problem z monitorem LG F 700 P IP: *.provider.pl / *.provider.pl 25.10.04, 17:55
            Jest też inne prawo Murphy'ego, w wolnym tłumaczeniu: "co ma się zepsuć, to się
            na pewno zepsuje".
          • Gość: bart REKOJMIA - TAK GWARANCJA - NIE !!!!!! IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 18:27
            Witam znowu,

            I tu sie mylisz w sklepie powiedzieli mi żebym najlepiej sam pojechal do serwisu
            to będzie szybciej i byc może to tylko kwestia regulacji - tak też zrobiłem.
            Pracownik serwisu miał problem ze znalezieniem odpowiednich sterowników żeby
            ustawić parametry, w których występuje usterka - choć od początku mówiłem mu że
            mam sterowniki na płycie po kilku nieudanych próbach poprosił mnie o nią. Wtedy
            okazął się, że komputer nie pisada CD-roma ale serwis pracuje w sieci więc cedek
            sie znalazł. Wystapil nastepny problem jak tutaj otworzyc okienko z cdromem
            innego kompa, mowie mu wiec, że trzeba zmapowac dysk ale zeby tego nie robil
            tylko wrzucil na pulpit zawartośc płyty. Ponownie zabiera się do instalowania
            sterownika i co się okazało..? W Win98 ponoć wcale nie jest tak łatwo znaleźć
            pulpit , moowie mu wiec zeby wrzucił do głownego na C:\ bedzie szybciej - tak
            też uczynił i wreszcie udało sie zainstalować sterownik. Zgodnie z prawem
            Murphy'ego monitor działał bez zarzutu, choć nowiutki kineskop wypaćkany był
            paluchami serwisanta z góry na dół, który w jednej dłoni trzymał lutowniće w
            drugiej zaś cynę. Po długich tłumaczeniach, że monitor musi sie troche nagrzac
            udało się go zostawić włączonego na jakiś czas. Po raz kolejny zjawiłem sie koło
            15.30 mimo że pana serwisanta nie było pani w blond włosach i okularach jak to
            sekretarka mówi, że monitor musi zostać bo fucktycznie jest coś nie tak. Długo
            nie myśląc mówię, że chciałbym nowy monitor bo nie mam zamiaru czekać dwóch czy
            trzech tygodni na naprawę. Ona na to, że w warunkach gwarancji jest tak, że
            muszę czekać, więc ja jej na to, że rezygnuje z gwarancji i chcę korzystać z
            rękojmii, która pozwala mi na wymianę na rzecz nową. Po dłuższej rozmowie
            zacząłem odczuwać, że rozmowa moja przypomina walenie głowa w mur, tym bardziej,
            że pojawił się tajemniczy jegomość i dodatkowa koleżanka skretarki. Postanowiłem
            wócić do sklepu gdzie zakupiłem monitor i tam czegoś się dowiedzieć.
            Historia się powtarza ja sam i sześciu kolesi w sklepie przeci wnie. Tak więc
            tłumaczę, że chcę skorzystać z rękojmi i po pewnym czasie kiedy już wyjąłem
            wydrukowane przepisy (które syzbko wydrukowałem po drodze z serwisu do sklepu)
            główny rozmówca (pewnie boss) zaczął coś bąkać, że coś tam jest ale on nie wie.
            Widząc, że trafiłem na piętę achillesa zdwoiłem atak i dodałem sobie pewności
            siebie.
            Anyway - Po telefonie bossa do centarli LG w Wa-wie, wywalczyłem nowy monitor,
            który mam odebrać jutro. Tak więc polecam znajomośc przepisów (które sam
            poznałem w trakcie) i korzystanie z rękojmi NIE Z GWARANCJI!!!

            Wydaje mi się, że ów boss dobrze znał prawo konsumenta ale za wszelka cenę
            lepiej udawać małpę i wciskać ludziom kit.
            Jeśli dobrnąleś do konca czytelniku to pozdrawiam serdecznie
            bart
Pełna wersja