Dodaj do ulubionych

linux bez BIOS

04.03.06, 18:35
mam kolejną prośbę-dałam komp z odzysku znajomemu do przejrzenia,zepsuty był
tylko wiatrak w zasilaczu,miał być wymieniony,reszta chodziła,teraz komp nie
działa tzn. słychać jak porusza się głowica twardego dysku jak normalnie przy
starcie,ale świeca się stale diody kontrolne dysku(zielona i czerwona) no i
nie startuje monitor(tzn.w sprawnym kompie po uruchomieniu po chwili słychac
wyładowania kineskopu monitora,kontrolka włączenia monitora z migania
przechodzi w ciągłe swiecenie,a tu nic,miga dioda monitora jak przy
wyłączonym komputerze)-nie wiem co jest nie tak-z tego co wiem o kompach to
skoro nie ma dźwięków BIOS'u przy starcie i nic się nie uruchamia to coś
chyba nie tak z BIOS (gość powiedział,że chyba płyta lub procesor,ale wiatrak
na procku działa,przez IDE też prąd płynie bo działa hd i cdrom)

moje pytanie-jaki linux można uruchomić jeśli to coś z BIOS,żeby sprawdzić
ewentualnie czy to procesor,karta graficzna,RAM,czy BIOS-była jakaś
dyskietkowa dystrybucja naprawczo/ratunkowa,najlepiej żeby niezaawansowany
użyszkodnik dał sobie radę z jej uruchomieniem i zdiagnozowaniem ewentualnych
problemów sprzętowych

jeśli ktoś po objawach moze powiedzieć co mogło paść to też bede wdzięczna(no
chyba nie od wyładowania baterii na płycie głównej,bo czytałam cos ze
np.reset BIOS w starszych płytach można zrobić wyjmując baterię z płyty?)
Obserwuj wątek
    • hydroxyzine Re: linux bez BIOS 05.03.06, 15:18
      > skoro nie ma dźwięków BIOS'u przy starcie i nic się nie uruchamia to coś
      > chyba nie tak z BIOS
      Niekoniecznie, to może być cokolwiek: uszkodzona płyta (choć to nie diagnoza, to
      tak, jak bym powiedział: komputer się popsuł...), procesor, karta graficzna. Bez
      BIOSu nie uruchomisz. Fakt - Linux nie korzysta z BIOSu rozumianego jako jego
      funkcje, tzn. procedury obsługi przerwań. Ale w BIOSie jest także program
      oddający sterowanie do np. MBR wykrytego urządzenia. Dzięki temu może wykonać
      się siedzący tam kod loadera. Jest więc niezbędny do uruchomienia OS. Taka
      zastałość w imię komptabilności.
      Jeżeli okaże się, że winę ponosi BIOS, to pozostaje:
      www.epsilon.com.pl/cgibin/shop?show=adapEZo. Oraz zawsze opcja nabycia
      nowej kości.
      • mrowkolew Re: linux bez BIOS 05.03.06, 15:51
        dzięki za odpowiedź-na szczeście znalazła się dobra dusza która przejrzy mi tego
        kompa-fizycznie sprawdzi co jest zepsute.Gdyby działał BIOS to widzę są jakieś
        karty diagnostyczne którymi można sprawdzić co innego nie działa

        www.epsilon.com.pl/cgibin/shop?sid=0257b6f2
        ale może dzięki tej stronce sprawię sobie takie urządzonko-adapter-do
        przeprogramowywania BIOS zamiast z dyskietki;)-tylko czytałam że takie coś mają
        w serwisach a teraz widze jak to wygląda-ostatni ratunek dla zepsutego
        nieumiejętnym upgradem,BIOS'u

        czy takie flash'e to normalnie się tylko wyjmuje i tymi metalowymi wypustkami
        osadza czy to trzeba lutować-jesli nie trzeba lutowac to wymiana sobie takiego
        elementu nie jest trudna,problem tylko jaki BIOS do danego typu płyty trzeba w
        to wgrać(czy to zależy od producenta kości-np.kośc winbond można zamienić na
        award a obie firmy maja dla danej płyty głównej swoje wersje BIOS'u=szuka się
        BIOS'u po numerze płyty głównej+producent kości flash?)-ale nad tym nie bede się
        już zastanawiać-przecież w serwsie komputerowym też muszą miec klientów :)
    • hydroxyzine Re: linux bez BIOS 05.03.06, 15:20
      Wybacz, nie zauważyłem:
      > chyba nie od wyładowania baterii na płycie głównej
      _Napewno_ nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka