co się mogło stać???????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.03, 13:29
Wczoraj grałam sobie na moim komputerku. W pewnym momencie raptem szystko mi
zniknęło (czarna plama).Dioda w monitorze tylko pulsuje. Z początku nie
chciał się wogółe wyłączyć, więć musiałam go wyłączyć siłą (zamknięcie
poprzez listwę zasilającą). Potem chciałam go ponownie uruchomić i nic. Nawe
nie paliła się dioda power tylko było słychać wentylator. Za chwilkę
włączyłam go po raz drugi i tu pojawiła mi się jakaś tabelka z info
BIOS.Wcisnęłam exit, ale nic nie pomogło, znowu wszsytko zniknęło. teraz jak
próbuję go włączyć jeszcze raz ta sma sytuacja co wcześniej, brak diody power
i nic nie pokazuje się na monitorze (czarna plama).
Uświadomcie mnie co się mogło stać? Jestem przerażona. Jak wrócić żeby
odpalił się w Windows?
Jeśli potrzebne sa Wam jakieś dane tech.piszcie.
Czekam na pomoc.

Pozdrawiam
    • Gość: jap Re: co się mogło stać??????? IP: 195.136.36.* 03.02.03, 14:17
      Chyba zasilasz w kompie ....
      • Gość: dfg Re: co się mogło stać??????? IP: proxy / *.radio.com.pl 03.02.03, 14:33
        Do "japa": sam jesteś "zasilasz".
        Do Bąbelka: albo karta graficzna, albo płyta główna, albo
        rzeczywiście "zasilasz" ;)
        Jeśli komp. jest na gwarancji, to wiesz, co robić, a jak nie, to poproś kogoś,
        kto zna się na koputerach, żeby podmienił kartę graficzną i/lub zasilacz. To
        wiele wyjaśni.
        PS a jak już otworzy obudowę, to niech sprawdzi na początek, czy wszystkie
        wtyczki i karty są do końca wsadzone. Pa pa!
        • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.03, 14:38
          Dzięki serdeczne za odpowiedź.
          Komputer ma dopiero miesiąc!!!!! dlatego jestem załamana tym faktem.
          Zatem gnam do serwisu.
          A czym to mogło być spowodowane? Czy to jakiś mój błąd czy może być winna złej
          konfiguracji? Nadmienię, że od początku coś dziwnego działo się z tym
          komputerem. Zawieszał się na grach, zawieszał się gdy nic sie nie robiło na
          komputerze np. przez godzinę (tzn. zawieszała się myszka). I teraz nie wiem czy
          to moja wina, że ja coś zrobiłam źle, że tak sie stało czy będę musiała coś
          płacić, czy zrobią mi to w ramach gwarancji.

          Pozdrawiam
          • Gość: ktos Re: co się mogło stać??????? IP: *.acn.pl 03.02.03, 15:21

            To wyglada na zasilacz (ewentualnie plyta glowna moze miec problemy z funkcja
            oszczedzania energii). Ale na pewno nie Twoja wina, i nie wina konfiguracji.
            • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.03, 15:51
              Dzięki, ulżyło mi.
            • Gość: ble Re: co się mogło stać??????? IP: *.punkt.pl 03.02.03, 18:17
              Do "ktosia" i "jap'ego": sami jesteście "zasilasze"! Nie czytacie uważnie: bąbel napisała, że słychać wentylator, który do pracy potrzebuje przecież prądu z tego zasilacza (chyba że jest na baterie, w co wątpię :)))
              Do bąbla: jak się zawieszał bez Twojej winy to wygląda mi to na spalony procesor albo coś jeszcze (dysk ...) Chyba, że jakiś element jest odłączony lub jest jakiś konflikt sprzętowy (raczej nie)
              • yasiokon Re: co się mogło stać??????? 03.02.03, 18:25
                Co by nie było mają Ci to zrobić w ramach gwarancji, tylko nie daj się zbyć -
                na zasadzie u nas działa to i u pani powinno. Po naprawie włącz go i niech
                pracuje kilkadziesiąt godzin.
              • Gość: ktos Re: co się mogło stać??????? IP: *.acn.pl 03.02.03, 18:44
                Gość portalu: ble napisał(a):

                > Do "ktosia" i "jap'ego": sami jesteście "zasilasze"! Nie czytacie uważnie:
                > bąbel napisała, że słychać wentylator, który do pracy potrzebuje przecież
                > prądu z tego zasilacza

                Jasne, ale wentylator korzysta tylko z 12V, a zasilacz musi jeszcze zapewnic
                m.in. 5V. Ale rzeczywiscie, jak tak teraz mysle, to raczej plyta padla.

                > Do bąbla: jak się zawieszał bez Twojej winy to wygląda mi to na spalony
                > procesor

                A teraz Ty nie czytasz uwaznie, bo Babel napisala, ze czasami pojawia sie info
                z konfiguracja, wiec procesor jest raczej sprawny.

                Do Babla: co by nie bylo, to i tak komputer na gwarancji, wiec niech oni sie
                martwia.
              • gearbox Perfecjoniści, kurza twarz 06.02.03, 10:56
                Mam nadzieję, że wyjaśnienie JAPa poniżej Cię satysfakcjonuje (chodzi mi o to,
                że wentylator może chodzić przy uszkodzonym zasilaczu - zależy od uszkodzenia).
                W każdym razie ostatecznie okazało się, że jednak miał rację.

                Pozwolę sobie pozostać przez chwilę w konwencji narzuconej przez Ciebie: sam
                jesteś procesor! Komp jest nowy, zatem płyta jest ATX i nie pozwoli w ogóle na
                odpalenie zasilania przy uszkodzony procesorze. Żyjący wentylator wskazuje
                zatem, że procesor nie jest spalony, a maszyna nie startuje z innego powodu.

                Do wszystkich, którzy złośliwie (podkreślam - złośliwie, nie żartobliwie)
                chwytają się literówek, zrobionych przez kogoś innego - jeżeli Wam się nie
                zdarzają to gratuluję perfekcji. Spróbujcie zamieścić zdjęcie, chciałby
                zobaczyć kogoś tak perfekcyjnego! Może nawet zrobię sobie w domu ołtarzyk! Tak
                czy inaczej atakowanie się nawzajem na forum o jakieś bzdurki jest mało
                poważne. Nie sądziłem, że na forum (bądź, co bądź) specjalistycznym można
                spotkać małe dzieci (jakiś paradoks w tym tkwi, bo chyba sam się teraz zniżam
                do tego poziomu ;). Może jakieś ein kleines Wunderkind?

                JAP - na takie teksty się nie odpowiada i nie komentuje, szkoda czasu. Dla
                każdego normalnie myślącego człowieka jest oczywiste, że nie trafiłeś w
                klawisz, wszystko jedno zmęczony, czy nie.

                Pozdro,
        • Gość: jap Literówka!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.02.03, 23:11
          Ale się przypiął do tego "zasilasza"! Literówki nie widziałeś? Jak się siedzi
          8 godzin w pracy, może się palec omsknąć - godzinę temu wróciłem. A z mojego
          doświadczenia wiem (instalowałem już kilkaset komputerów), że częściej wysiada
          zasilacz, niż płyta główna. Wentylator potrzebuje 12V, ale kręcić się będzie i
          przy 7-10V. Natomiast +5V musi być stabilne. Oczywiście i płyty nie można
          wykluczyć, ale zasilacz łatwiej sprawdzić - wystarczy woltomierz w tym
          przypadku. Oczywiście zadanie raczej dla serwisu.
    • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.03, 12:35
      Jeszcze raz dzięki za odzew.
      Wczoraj zawiozłam komp. do serwisu.Zobaczymy co powiedzą.
      • Gość: jap Re: co się mogło stać??????? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.02.03, 15:58
        Daj znać - trzymamy kciuki!
    • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.03, 11:30
      Cześć,

      Mieliście rację. Podobno popsuł się zasilacz. Martwi mnie tylko jedna rzecz. W
      serwisie powiedzieli mi, że zasilacz ten zostanie naprawiony a nie wymieniony
      na nowy. Czy tak się praktykuje? Czy taki naprawiany nie będzie powodował w
      przyszłości podobnych zdarzeń?
      Podobno jest to bardzo dobry zasilacz i byli zdziwieni, że się zepsuł. Czy są
      jakieś konkretne firmy, które produkują takie zasilacze? Jeśli znacie, to
      podajcie mi jakie firmy są b. dobre. Chciałabym ich sprawdzić i dowiedzieć się
      jaki włożyli do komputera, czy mnie nie robią w konia.

      P.S. Tak na przyszłość. Jakie sytuacje powodują, że taki zasilacz pada? Napewno
      przepięcia i ................. . Czego się wystrzegać żeby uniknąć powtórki
      sytuacji?

      Pozdrawiam
      • Gość: gearbox Możesz spróbować... IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 11:50
        Sprzedawca może naprawiać Twój zasilacz, jednakże jeżeli wolisz wymianę na
        nowy, możesz spróbować nieco przycisnąć. Dobrym arumentem jest na przykład brak
        instrukcji obsługi komputera, której nie dostałeś przy zakupie i której teraz
        możesz się zacząć gwałtownie domagać (art. 3, ust. 5), jak również zwrotu
        kosztów poniesionych w związku z koniecznością dostarczenia/odbioru kompa z
        serwisu (będziesz musiał wracać taksówką?), ewentualnego płatnego podłączenia
        (nie musisz sam tego umieć, może być konieczność wezwania fachowca do podpięcia
        monitora, hahaha, art. 8 ust. 2 ;). W obliczu ewentualnych problemów,
        powodowanych przez Ciebie, sprzedawca będzie wolał wymienić Ci zasilacz na nowy
        (który kosztuje go 40 zł) i mieć święty spokój.

        Powyższe artykuły pochodzą z ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych
        warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. z
        2002 r. Nr 141, poz. 1176).
        • Gość: zdzichu Re: Możesz spróbować... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 14:55
          lepiej nie walcz z nimi bo ci udowodnia ze spalony zasilacz to wina
          oprogramowania jakiegokolwiek albo tym podobne rzecz.Serwis nie musi jechac do
          ciebie po sprzet raczej ty musisz przywiesc do niego.(jak kupjesz samochód to
          niemasz instrukcji prowadzenia tylko co gdzie sie znajduje i co ile musisz
          jechac na przeglad) jest to na fakturze lub na gwarancji a przeglądów nie musiz
          robić.Jak kupowałeś z orginalne oprogramowanie to powinieneś dostac instrukcje
          obsługi ale tylko w wersji box w ome instalując zgadzas sie ze instrukcji nie
          ma albo jest w pliku.Mogą ci powiedziec ze instrukcje dostałeś w formie
          elektronicznej na dysku a ze sobie skasowałeś to ich nieobchodzi mozesz sie
          domagac o wydanie drugiej Z monitorem tez nie ryzykuj bo każą ci go przywieść
          podłączą kompa do niego i każą ci go zawieść tak złączonego.A na gwarancji
          możesz naprawiać do 3 razy jezeli sie usterka bedzie powtarzać to wtedy masz
          prawo na wymiane na nowy.W zasilaczu napewno spalła sie dioda lub opornik
          tranzystor po wymianie niczym sie nie rózni od nowego (niepracuje mechanicznie)
          • Gość: bąbel Re: Możesz spróbować... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 09:23
            Dzięki za wyjaśnienia.
            Zobaczę co będą mówić przy odbiorze komputera. Na razię będę grzeczna.

            Pozdrawiam
          • gearbox Dla wyjaśnienia 07.02.03, 09:50
            Gość portalu: zdzichu napisał(a):

            > lepiej nie walcz z nimi bo ci udowodnia ze spalony zasilacz to wina
            > oprogramowania jakiegokolwiek albo tym podobne rzecz.

            Nieprawda.
            Art. 4, ust. 1. cytowanej ustawy: "Sprzedawca odpowiada wobec kupującego,
            jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w
            przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania
            towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania."
            Sprzedawca jest bez szans.

            Serwis nie musi jechac do
            > ciebie po sprzet raczej ty musisz przywiesc do niego.(jak kupjesz samochód to
            > niemasz instrukcji prowadzenia tylko co gdzie sie znajduje i co ile musisz
            > jechac na przeglad)

            To prawda. Serwis nie musi przyjechać do Ciebie, ale musi pokryć koszty
            dostarczenia sprzetu i jego odebrania, jeżeli takie koszty potrafisz wykazać:

            Art. 8, ust. 2. "Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza,
            że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez
            kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny,
            materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia."

            > Jak kupowałeś z orginalne oprogramowanie to powinieneś dostac instrukcje
            > obsługi ale tylko w wersji box w ome instalując zgadzas sie ze instrukcji nie
            > ma albo jest w pliku.Mogą ci powiedziec ze instrukcje dostałeś w formie
            > elektronicznej na dysku a ze sobie skasowałeś to ich nieobchodzi mozesz sie
            > domagac o wydanie drugiej.

            Chodziło mi głównie o instrukcję użytkowania i konserwacji komputera, nie o
            oprogramowanie. Swoją drogą - jak można skasować instrukcję z CD-ROMu?

            > Z monitorem tez nie ryzykuj bo każą ci go przywieść
            > podłączą kompa do niego i każą ci go zawieść tak złączonego.

            Z tym podłączaniem monitora to był żart, ale całkiem na serio można tak sobie
            figlować ze sprzedawcą i on nic na to nie poradzi. "Zamontowanie i
            uruchomienie" w rozumieniu cytowanego fragmentu ustawy odbywa się w miejscu
            pracy urządzenia, wybranym oczywiście przez kupującego. Sprzedawca nie
            musi "montować i uruchamiać", ale musi pokryć koszty takiej operacji, jeżeli
            takie koszty można wykazać (oczywiście chodzi o konieczność
            ponownego "zamontowania i uruchomienia" w powodu wystąpienia "niezgodności
            towaru z umową").

            >A na gwarancji
            > możesz naprawiać do 3 razy jezeli sie usterka bedzie powtarzać to wtedy masz
            > prawo na wymiane na nowy.

            To oczywiście zależy od umowy gwarancyjnej, którą kupujący nie jest związany,
            chyba, że zdecyduje się z niej skorzystać (wtedy przyjmuje się, że umowę
            zawarł). Umowa gwarancyjna nie musi umożliwiać wymiany towaru na nowy. Należy
            się wczytać. Jeżeli brak jest pisemnego potwierdzenia, że towar objęty jest
            gwarancją (często w przypadku "składaków"), to gwarancji nie ma. (porusz art.
            13 cyt. ustawy oraz art. 577-581 k.c.)

            W zasilaczu napewno spalła sie dioda lub opornik
            > tranzystor po wymianie niczym sie nie rózni od nowego (niepracuje
            mechanicznie)

            Tutaj się zgodzę. Nie należy koniecznie obowiać się naprawy w przypadku
            zasilacza (ryzyko nikłe, z powodu wartości i jeszcze prawie 2 lat ochrony
            prawnej). Niemniej jednak podałem info nt. uprawnień kupującego, bo wiedza
            społeczeństwa jest bardzo niska i sprzedawcy robią co chcą. Nie dajmy się!
            Jeżeli ktoś kosi grubą kasę na sprzedaży tego czy tamtego, to niech ponosi
            odpowiedzialność za towar.
      • alfalfa Re: and the winners are: "zasilacze":) /nt 06.02.03, 16:03
        • gearbox Re: and the winners are: 'zasilacze':) /nt 07.02.03, 09:51
          Oh, yes!
          • Gość: ble Re: and the winners are: 'zasilacze':) /nt IP: *.punkt.pl 07.02.03, 20:33
            To Ty, gearbox, sie czepiasz "zasilasza" bo napisałeś na ten temat cały artykuł, że się czepiają itp. (!)
            A sam się zniżyłeś do niższego poziomu...
      • ann.k Re: co się mogło stać??????? 07.02.03, 16:01
        Babel knota Ci wcisneli! jesli wentylator chodzil to zasilacz nie mogl byc
        uszkodzony; moim zdaniem uszkodzona zostala plyta glowna; szkoda, ze nie
        zdjelas sama obudowy (pewnie utracilabys gwarancje) i nie sprawdzilas zasilania
        na wyjsciu dyskow i czy dziala wiatrak na procesorze;
        co do zasilaczy, owszem naprawia sie i jesli sie to zrobi umiejetnie, nie ma to
        wplywu na ich pozniejsze dzialanie;
        uszkodzenia zasilaczy biora sie w 99% z zasilania z gniazdka, jesli nie jest
        podlaczony komputer do listwy; podlaczenie do internetu, zwlaszcza przez modem,
        moze powodowac spalenie samego modemu (w gniazdku tel. tez jest prad), a od
        modemu np. plyty;
        a jesli komputer od poczatku zle chodzil to wina zlej konfiguracji np.
        sprzetowej; czy masz moze procesor amd athlon albo duron?
        • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.03, 10:08
          Niestety cały czas naprawiają ten cholerny zasilacz!!! Ile to może jeszcze
          trwać?

          ann.k napisała:

          > co do zasilaczy, owszem naprawia sie i jesli sie to zrobi umiejetnie, nie ma
          to
          >
          > wplywu na ich pozniejsze dzialanie;
          > uszkodzenia zasilaczy biora sie w 99% z zasilania z gniazdka, jesli nie jest
          > podlaczony komputer do listwy;

          komputer mam podłączony przez listwę zasilającą


          podlaczenie do internetu, zwlaszcza przez modem,
          >
          > moze powodowac spalenie samego modemu (w gniazdku tel. tez jest prad), a od
          > modemu np. plyty;
          > a jesli komputer od poczatku zle chodzil to wina zlej konfiguracji np.
          > sprzetowej; czy masz moze procesor amd athlon albo duron?
          >

          Tak, ma procesor Athlon 2000+

          Pozdrawiam Wszystkich
          • alfalfa Re: co się mogło stać??????? 12.02.03, 11:12
            A co masz napisane w warunkach gwarancji? 14 dni? No to chyba wszystko jasne?
            pzdr.
            ps. ale firme trafiłaś...
            • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.03, 14:20
              Wiecie co, jest tam napisane nawet 28 dni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Wiem, że
              zawsze się zabezpieczają ale czy naprawa takiego zasilacza musi trwać tak
              długo?!
              Z tego co wiem to oni sami nie naprawiają tego zasilacza tylko oddali gdzieś do
              serwisu.

              Pozdrawiam

              alfalfa napisał:

              > A co masz napisane w warunkach gwarancji? 14 dni? No to chyba wszystko jasne?
              > pzdr.
              > ps. ale firme trafiłaś...
              • Gość: mili Re: co się mogło stać??????? IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 12.02.03, 20:24
                Wiesz co kit Ci wciskaja z tym zasilaczem jak pada to kompputr siedzi cicho i
                ani dudu.Niedawno padl mi moj zasolacz , zjechalam do sklepu wymontowawszy
                stary i SAMA zamontowalam nowy trwalo to piec minut.Prawda jest taka ,ze tam
                nie ma co naprawiac.Objawy zawieszania sie w trakcie gry zwlaszcza myszki
                pasuja do padniecia plyty glownej .Drobne pytanie co to za plyta?athlona?i czy
                korzystasz z portow USB?pOZDROWIENIA.m
                • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.03, 10:26
                  Procesor: AMD Athlon 2000+
                  Płyta główna: ASUS, dalej nie pamiętam coś z 8xAGP i kartą sieciową na
                  płycie.Powiedzieli, że to b.dobra płyta.
                  Człowiek wybulił tyle kasiory i nawet nie może się nacieszyć. Co z nimi
                  robić??????
                  Z portów USB na razie nie korzystam.

                  P.S. Dzisiaj do nich dzwonię z awanturą.


                  Gość portalu: mili napisał(a):

                  > Wiesz co kit Ci wciskaja z tym zasilaczem jak pada to kompputr siedzi cicho i
                  > ani dudu.Niedawno padl mi moj zasolacz , zjechalam do sklepu wymontowawszy
                  > stary i SAMA zamontowalam nowy trwalo to piec minut.Prawda jest taka ,ze tam
                  > nie ma co naprawiac.Objawy zawieszania sie w trakcie gry zwlaszcza myszki
                  > pasuja do padniecia plyty glownej .Drobne pytanie co to za plyta?athlona?i
                  czy
                  > korzystasz z portow USB?pOZDROWIENIA.m
                  • alfalfa Re: co się mogło stać??????? 13.02.03, 11:02
                    Parametry kompa dobre ale powiedz sama - czytałaś gwarancje przed zakupem? Czym
                    się kierowałas kupując w tej a nie innej firmie? Przecież mogłaś kupic i taniej
                    i drożej gdzie indziej? Czy to Twój pierwszy komputer? Moze trzeba było
                    poradzic się kogoś kto już ma wieksze doświadczenie? Przy zakupie kompa własnie
                    sposób działania i jakość serwisu jest najwazniejsza!
                    pzdr.
                    ps. jeśli to nie firma-krzak to możesz zawsze skorzystać z rękojmi w
                    uzasadnionym wypadku (tylko czy to już? chyba nie - oni realizują gwarancję wg.
                    jej zapisów) i oddać im ten sprzęt. Im szybciej się na to zdecydujesz tym mniej
                    oni będą się opierać bo będą mogli komuś innemu opchnąć Twój komp.
                    • Gość: gearbox delikatna poprawka IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 14:19
                      Przepisy kc o rękojmi nie odnoszą się do sprzętu zakupionego w tym roku. Według
                      aktualnie obowiązujących przepisów czas naprawy powinien być "odpowiedni".
                      Orzecznictwo w tej sprawie doprecyzuje, co znaczy "odpowiedni", ale to zajmie z
                      roczek (ktoś musi oddać sprawę pod sąd, twierdząc, że czas nie
                      był "odpowiedni", serwis będzie się bronił, że był. Sąd zdefiniuje wtedy to
                      pojęcie, gdyż inaczej nie będzie możliwe rozstrzygnięcie sprawy. Tak samo było
                      z terminem "niezwłocznie" z zapisów kc o rękojmi, sąd uznał, że "niezwłocznie"
                      w rozumieniu tych przepisów oznacza 14 dni). Jeżeli Bąbel oddała kompa do
                      naprawy gwarancyjnej, to znaczy, że tym samym zawarła umowę gwarancyjną i jest
                      zobligowana do stosowania się do jej zapisów. Umowa gwarancyjna, jak każda
                      umowa, może zawierać dowolne zapisy, które nie będą w sprzeczności z prawem.
                      Zatem gwarancja może przewidywać czas naprawy 28 dni, albo 90. Jeżeli komuś
                      taki zapis nie odpowiada, powinien wyrazić w zdecydowany sposób rezygnację z
                      korzystania z umowy gwarancyjnej (odrzucić ją) i żądać naprawy na podstawie
                      innych przepisów (o sprzedaży konsumenckiej).
                    • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.03, 14:45
                      alfalfa napisał:

                      > Parametry kompa dobre ale powiedz sama - czytałaś gwarancje przed zakupem?
                      Niestety nie czytałam, z reguły gwarancję otrzymuje się już w momencie zakupu.

                      Czym się kierowałas kupując w tej a nie innej firmie? Przecież mogłaś kupic i
                      taniej i drożej gdzie indziej?

                      Kierowałam się ceną.

                      Czy to Twój pierwszy komputer?

                      Tak

                      > ps. jeśli to nie firma-krzak to możesz zawsze skorzystać z rękojmi w
                      > uzasadnionym wypadku (tylko czy to już? chyba nie - oni realizują gwarancję
                      wg.
                      >
                      > jej zapisów) i oddać im ten sprzęt. Im szybciej się na to zdecydujesz tym
                      mniej
                      >
                      > oni będą się opierać bo będą mogli komuś innemu opchnąć Twój komp.

                      Firma ta nie jest chyba firmą krzak, gdyż ogłaszają się zawsze we wtorkowej
                      Gazecie Wyborczej. Ciągle mieli jakieś ciekawe propozycje dlatego się na nich
                      zdecydowałam.

                      Pozdrawiam

                      • alfalfa Re: co się mogło stać??????? 13.02.03, 15:12
                        Widzisz - płacisz frycowe za zakup pierwszego kompa w niesprawdzonej (przez
                        siebie lub kogos innego) firmie. Tak to już jest. To, że się firma ogłasza, że
                        oferuje jakieś promocje, ceny, to naturalne ale jak działa jej serwis to wiedza
                        tylko ci, którzy mieli z nim do czynienia. Współczuję. Gdyby nie pojawił się
                        problem być może chwaliłabyś firmę, ceny, sprzedawcę itp. Na przyszłośc
                        będziesz mądrzejsza więc w sumie coś zyskałaś - doswiadczenie:). Życzę
                        szybkiego załatwienia sprawy.
                        pzdr.
                        ps.takie historie zdarzają się chyba stałemu procentowi (15-20%?) kupujacych
                        pierwszy raz więc się nie martw
                        • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.03, 15:51
                          Dzięki za pocieszenie. Jak wiadomo człowiek uczy się przez całe życie.
                          Mam tylko nadzieję, że jak oddadzą mi już ten komputer to nic się z nim dalej
                          nie będzie działo!

                          Pozdrawiam
          • ann.k Re: co się mogło stać??????? 13.02.03, 17:08
            jezus maria, babel! ales zakup zrobila :(( kupilas najgorszy z mozliwych
            athlonow; nie mowiac juz o tym, ze kto to kupuje amd?! wychlodzic paskudztwo
            jest trudno, wiecej robi szkod niz pozytku z tych 100 zaoszczedzonych zlotych;
            ostatnio moj znajomy kupil athlona 2000+ i plyte pod niego i sie okazalo, ze
            wcale plyta nie obsluguje tego procesora, chociaz w sklepie twierdzili, ze
            obsluguje; tam jest bardzo duzo niuansow technicznych;
            zasilacz sie naprawia jakies 10 minut; wykreca i wkreca w sumie minute; ale Ty
            nie mialas uszkodzonego zasilacza;

            o zawieszanie komputera i jego wolna prace podejrzewam zle wychlodzony procek;
            jak juz dostaniesz komputer, poczekaj az popracuje z 15 minut i wejdz do biosu
            i sprawdz temperature procesora; nie powinno byc wiecej jak 45-50 stopni;
            • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.03, 17:22
              No to się zmartwiłam. W takim razie jutro opiszę Wam dokładnie z czego składa
              się mój komputer.
              Zanim zdecydowałam się na Athlona zrobiłam mały wywiad środowiskowy i polecano
              mi go.Wczesniej chciałam jakiegos Pentium`a ale ......... . No cóż, może mój
              błąd.

              Pozdrawiam
              • bigstrand Re: co się mogło stać??????? 13.02.03, 17:55
                Gość portalu: bąbel napisał(a):

                > No to się zmartwiłam. W takim razie jutro opiszę Wam dokładnie z czego składa
                > się mój komputer.
                > Zanim zdecydowałam się na Athlona zrobiłam mały wywiad środowiskowy i
                polecano
                > mi go.Wczesniej chciałam jakiegos Pentium`a ale ......... . No cóż, może mój
                > błąd.
                >
                > Pozdrawiam

                STOP!!!
                juz dluzej nie moglem zdzierzyc tej jalowej dyskusji
                1. kupilas dobry procesor, duzej firmy gdzie cena/jakosc jest najlepsza, nie
                zamierzam wdawac sie w dyskusjie co lepsze bo wszystko ma jakies tam wady i
                zalety. Jak ktos ci wmawia ze kupilas AMD to spytaj czy mial kiedys AMD i rzeby
                dobre rady sobie zostawil.
                2. mialas PECHA, to wszystko, jesli by nie bylo inaczej to pewnie i Intele by
                sie nie psuly a sie psuja. Poza tym procek ci nie padl.
                3. sklep w ktorym kupilas podejrzewam ze nie jest taki zly, niestety musisz
                czekac na naprawe takie sa warunki gwarancji i czesc.
                Jak bys miala ochote to opowiem ci historyjke zakupu mojego pierwszego PC,
                znanej firmy (nie polskiej i nie jest to Optimus) reklamujacej sie w prasie.
                Bylo to w czasach uuuu juz baardzo dawno....
                Swoja droga ciesz sie ze zepsulo sie tak ze komp nie dziala, mnie sie zepsulo
                tak ze dzialal ale jak pochodzil kilka godzin to sie zaczynal psuc (jak
                przekonac serwis ze tak jest????) Jak nic sie nie dzieje po uruchomieniu to
                polowa sukcesu!!!
                • Gość: mili Re: co się mogło stać??????? IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 13.02.03, 19:28
                  Prosze mi tu nie krzyczec na Bąbla.
                  Kiedy kupowalam pierwszy komputer konsylium znajomych informatykow poradzilo ,
                  zastanowilo sie , firme jako sprawdzona wskazalo palcem pojechalo ze mna ,
                  wyluszczylo o co mi chodzi -zebym jako neptyk nie przekrecila chociaz i tak
                  mialam kartke w garsci;)
                  I co?Lista wybrykow mojego komputera jest tak dluga od chwili pierwszego
                  odpalenia ,ze nie uwierzylibyscie.Z neptyka w ciagu 18 miesiecy stalam sie
                  osoba , ktora SAMA skutecznie usuwa awarie.A poczatek byl taki ,ze nie
                  wiedzialam co to jest procesor ale wiedzalam ,ze nie jest monitorem na ktory
                  mowilam ekran zreszta.Knyfy sie trafiaja to jest po prostu fakt statystyczny i
                  nie ma sie zadnej gwarancji ,ze sprzet bedzie dzialal , bo sie kupilo w dobrej
                  sprawdzonej firmie.To jest rosyjska ruletka.Kropka.M
                  • Gość: zdzichu Re: co się mogło stać??????? IP: *.niewiem.jusz / 192.168.0.* 13.02.03, 23:28
                    hm jak ja kupuje plyte asusa to wiem ze naprawe
                    gwarancyjną przeprowadza servis tej firmy (z innymi
                    plytami jest tak samo)tak samo jest z zasilaczami (no
                    chyba ze firma ma umowe z producentem o naprawie w innym
                    serwisie) Więc sklep nie ma serwisu bo musiał mieć by
                    urządzenia diagnostyczne do każdego sprzętu i odpowiednie
                    narzędzia(kilka milionów zł wydatku).
                    Zasilacz został wysłany prawdopodobnie do servisu producenta.
                    Zastanawia mnie tylko jedno jak ktoś kupująć procesor i
                    plyte moze sie pytać sprzedawcy czy to bedzie
                    współgrać.Jemu chodzi o ilosć sprzedazy a nie czy to
                    klientowi bedzie dzialac.sprzedawca i tak niemusi
                    przyjmowac pełnowartościowego towaru do zwrotu.
                    (a niuanse techniczne Amd cały czas na socket a a Intel
                    socket 370 slot 1 pga fcpga 428 423 itd wyliczać)
                    A brednie ze AMD trzeba strasznie chłodzić muj chodzi na
                    tem 55 stopni celsjusz i wogule sie nie wiesz.
                    A ci zwolennicy pentiuma nieweidza ze do niego tez trzeba
                    wydajny wiatrak bo jak temperatura wzrosnie to procesor
                    zwalnia swoją wydajność zeby sie ochlodzić(ciekawy czy
                    lepiej stabilnie pracującego amd ze stalą wydajnościa czy
                    pulsującego P IV)
                    • Gość: gearbox Re: co się mogło stać??????? IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 09:22
                      > Zastanawia mnie tylko jedno jak ktoś kupująć procesor i
                      > plyte moze sie pytać sprzedawcy czy to bedzie
                      > współgrać.

                      To chyba normalne, że należy to sprawdzić. Każda płyta ma przecież
                      ograniczenia, co do mozliwych procesorów.

                      > Jemu chodzi o ilosć sprzedazy a nie czy to
                      > klientowi bedzie dzialac.sprzedawca i tak niemusi
                      > przyjmowac pełnowartościowego towaru do zwrotu.

                      Nieprawda. Sprzedawcy musi zależeć, żeby sprzęt dobrze działał, bo zgodnie z
                      aktualnymi przepisami, będzie się sam z nim bujał (kwestię wiarygodności na
                      rynku pomijam).

                      > (a niuanse techniczne Amd cały czas na socket a a Intel
                      > socket 370 slot 1 pga fcpga 428 423 itd wyliczać)

                      To akurat żaden argument. Dokonywanie zmian konstrukcyjnych może być
                      spowodowane rozwojem produktu, choc oczywiście również i wadami.

                      > A brednie ze AMD trzeba strasznie chłodzić muj chodzi na
                      > tem 55 stopni celsjusz i wogule sie nie wiesz.

                      Athlon faktycznie grzeje się ostro, ale w większości wypadków nie ma problemów
                      z ochłodzeniem do poprawnego poziomu. U mnie jest około 60 stopni, żadnych
                      oznak niestabilności.

                      > A ci zwolennicy pentiuma nieweidza ze do niego tez trzeba
                      > wydajny wiatrak bo jak temperatura wzrosnie to procesor
                      > zwalnia swoją wydajność zeby sie ochlodzić(ciekawy czy
                      > lepiej stabilnie pracującego amd ze stalą wydajnościa czy
                      > pulsującego P IV)

                      Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że obniżanie częstotliwość taktowania
                      procesora w przypadku podwyższonej temp. nie jest już stosowane. Procesor
                      pracuje tak długo, jak temp. nieprzekracza załozonej wartosci krytycznej. Potem
                      system ulega zamknięciu.
                • Gość: gearbox Re: co się mogło stać??????? IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 09:24
                  Podpisuję się pod powyższym. Nie ma co siać paniki.
    • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.03, 10:16
      I jak go oceniacie?

      dane komputera:
      - procesor AMD Athlon XP 2000+
      - płyta główna ASUS A7V8X/LAN KT400 DDR333 AGP8X
      - pamięć DDRAM 256MB PC333
      - karta graficzna GeForce 4 MX-440 64MB Tv-out
      - dysk Seagate Barracuda4 80GB 7200rpm

      no i reszta to dodatki.

      Dziękuję i pozdrawiam Wszystkich
      • ann.k Re: co się mogło stać??????? 14.02.03, 10:50
        do tych wszystkich co tam straszliwie nakrzyczeli na mnie za opinie o Athlonie:
        sie nie ma co zoladkowac; najpierw trzeba pomoc calej chmarze klientow, ktorzy
        zakupili sobie AMD a potem placza, ze maja komputer/system niestabilny; ja tez
        mam jeden komputer z Athlonem, zreszta przeze mnie skladany, ktory chodzi od
        pol roku i nic sie z nim zlego nie dzieje; ale mam co chwila serwis innych
        komputerow z AMDkami;

        zas Athlon 2000+ to najgorszy model; wiekszosc plyt dedykowanych pod AMD wcale
        z nimi nie chce wspolpracowac; czasami nawet bios nie chce sie podniesc, innym
        razem system sie da zainstalowac, ale potem jest bardzo niestabilny;
        procentowo awarie zwiazane z procesorami AMD do awarii pentiumow to jest jakies
        80/20;
    • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.03, 14:25
      Cześć, to znowu ja.

      Piszę bo muszę się wyżalić. Niestety jak do tej pory nie mam jeszcze
      komputera!!! Zaczynam tracić cierpliwość. Tłumaczą się tym, że maja problem z
      zasilaniem, podejrzewam, że nawet już po odebraniu tego zasilacza z naprawy.
      Nie wiem co robić. Najgorsze, że nie przeczytałam na początku warunków
      gwarancji (naprawa 28 dni roboczych). Teraz już będę wiedziała, że najpierw
      trzeba wszystko czytać.
      Poradźcie mi w czym może tkwić problem, że nie mogą sobie dać z tym rady. Nic
      nie mogę od nich wyciągnąć.
      Czy jest jakaś szansa, żeby oddać im w cholerę ten komputer i zabrać pieniądze?

      Już bez sił.
      Pozdrawiam,
      Bąbel
      • alfalfa Re: co się mogło stać??????? 21.02.03, 16:11
        A wiesz ile kosztuje zasilacz? Nie chcę Cię denerwować ale gdzieś ok.60pln
        netto. I o taką kasę chodzi (jeśli to zasialacz, w co zaczynam watpić, kto by
        tak długo zasilacz naprawiał?).

        Dla pocieszenia opowiem Ci historyjkę - kupiłem kiedys dla klienta dysk twardy
        Fujitsu, 3lata gwarancji, 14 dni realizacji itd. Niestety gdzieś po miesiącu
        się zrąbał, oddałem do naprawy a firma w międzyczasie zbańczyła. Dysku nie
        oddali. Szukaj wiatru w polu! Musiałem inny dysk za własną kasę klientowi kupić
        i straciłem ok.500pln. Fajnie, co?

        Jeśli możesz to spróbuj dotrzeć do szefa tej "firmy" i naciśnij na niego, oddać
        sprzęt będziesz mogła dopiero gdy nie spełnią warunków gwarancji (tak sadzę).
        Wtedy tylko "duża buzia" na szefa, groźby itd. Może za mało upierdliwa (sorry
        za okreslenie) jesteś? Może kilka telefonów dziennie do szefa serwisu, do jego
        przełożonego, argument: "ja ten sprzęt potrzebuję do pracy" albo: "nasza firma
        myśli o zakupie następnych 50 komputerów:))) i od was może bysmy kupili ale
        taki serwis?"? Kilka maili na adres biura (centrali, jeśli to oddział)? Czy ta
        firma czasem nie ma zamiaru zbańczyć (wiesz teraz ciężki czas na firmy
        komputerowe sprzedające sprzęt przyszedł)? No i nie wstydź się i powiedz gdzie
        kupiłaś, niech inni którzy czytają to forum wiedzą gdzie nie kupować
        (naprawa/wymiana zasilacza 28dni!!! PARANOJA - ja bym dawno wyjął zasilacz z
        jakiejś obudowy i wymienił, jeśli zasilacz spierniczył się "na twardo" to i tak
        mi mój dostawca też wymieni, więc strata mało prawdopodobna).
      • ann.k Re: co się mogło stać??????? 21.02.03, 22:14
        bąbelku, na wymiane plyty glownej sie czeka jakies trzy tygodnie; zazwyczaj
        odsyla sie ja do hurtowni, a hurtownia ma jeszcze iles tam dni na wymiane;

        a mam takie pytanie: po pierwsze jaki mialas tam system i czy mialas jakies
        dane w komputerze? jesli Ci zmienili plyte, byc moze beda chcieli
        przeinstalowac system...

        ewentualnie zazadaj od nich zwrotu nienaprawionego komputera; tego nie moga ci
        zabronic, zazadania swojego sprzetu, nawet jesli jest wciaz niesprawny; wtedy
        bedziesz wiedziala co sie z nim dzieje - czego w nim nie ma i jesli faktycznie
        to zasilacz, powiesz, ze kupisz go sobie sama; albo kup jakis na gieldzie,
        ewentualnie pozyc od kogos i idz do nich, niech ci go wkreca przy Tobie i
        oddadza sprzet;
        • Gość: bąbel Re: co się mogło stać??????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 14:48
          Eureka. Nareszcie, mam komputer!!!!
          Odpala się, ale powiedzieli mi,że podobno system jest nie stabilny i należałoby
          go przeinstalować (dodatkowy koszt ok.100zł- na razie odmówiłam). Mam problemy
          ze scan disc, nie chce sie uruchomić i wywala jakieś błędy. Czy rzeczywiście
          przeinstalowanie może coś zmienić?

          ann.k napisała:

          > a mam takie pytanie: po pierwsze jaki mialas tam system i czy mialas jakies
          > dane w komputerze? jesli Ci zmienili plyte, byc moze beda chcieli
          > przeinstalowac system...
          ------
      • Gość: joalra Re: co się mogło stać??????? IP: *.ld.euro / 10.100.40.* 23.02.03, 15:44
        Wiesz co bąbelku? Zazdroszczę Tobie takiej armii doradców, która pojawiła się
        przy okazji Twojego problemu. Jak kupowałam swojego pierwszego kompa w 98 roku,
        to miałam podobną sytuację. Zasilacz wywaliło mi przy (cit!) włączaniu pilotem
        telewizora, który nawet nie był podpięty do listwy przeciwprzepięciowej, do
        której był podłączony mój kompek (dodatkowe zabezpieczenie - UPS). I wywaliło!
        Na tyle poznałam działanie serwisów, że musiałam sama nauczyć się obsługi
        (łącznie z konserwcją) kompa! Nieraz sama wolę coś naprawić, niż dać się nabić
        w butelkę. Jestem dość leciwą panią, ale do kompa podchodzę bez sentymentów.
        Mój syn wie, że tylko jak go kopnie i on spadnie, to tylko wtedy coś się stanie
        (a i też nie zawsze!). Cóż rozgadałam się, ale trzymam za Ciebie kciuki! Pilnuj
        terminu i wtedy swoje działania dopasuj do sytuacji (j.w.). Życzę Tobie
        opanowania, bo tylko to może uratować Twój spokój na ciernistej drodze
        użytkownika kompów.
Pełna wersja