Dodaj do ulubionych

Komórki: numer za klientem od stycznia

IP: *.patterson.dynamic.msstate.edu 07.10.05, 23:14
W USA wyglada to 100 razy lepiej. Jak zmienialem z ATT na Cingular to nie
placilem nic ani nie chodzilem po zadnych dilerach. Wszystko zalatwilem w 15
min na stronie internetowej. Po tym wlasnie widac, ze Polska to jednak
zacofany kraj...
Obserwuj wątek
    • bxb_chicago Re: Komórki: numer za klientem od stycznia 07.10.05, 23:53
      Zacofanie to pojecie troszke wzgledne. Ja bym raczej powiedzial ze prawo i
      biurokracja, polaczona z nabyta sklonnoscia Polskich urzedow do utrudniania
      zycia w panstwie i durnego hamowania koniunktury. Tak samo jak z prawami jazdy.
      Ile potrzeba czasu by zdobyc prawo jazdy w USA, wchodzac z ulicy do 'urzedu'?
      Niespelna godzine, jesli nie bedzie kolejek, jesli sie zna podstawowe znaki,
      podstawowe zasady ruchu i potrafi przejechac samochodem kilkaset metrow,
      zatrzymac na czerwonym swietle i zaparkowac samochod. Oplata: kilkadziesiat
      PLN. Plastikowa karte otrzymuje sie na miejscu. I czesc, mozna napedzac
      ekonomie.


      > W USA wyglada to 100 razy lepiej. Jak zmienialem z ATT na Cingular to nie
      > placilem nic ani nie chodzilem po zadnych dilerach. Wszystko zalatwilem w 15
      > min na stronie internetowej. Po tym wlasnie widac, ze Polska to jednak
      > zacofany kraj...
      • Gość: marwwa Pleciesz! IP: *.chello.pl 08.10.05, 01:06
        Chyba kiedyś się uczyłeś jeździć? I wiesz, że naprawdę człowiek, który nie spędził określonego czasu prowadząc samochód, nie umie jeździć. I jest zgrożeniem dla otoczenia.
        W USA rozpowszechniła się moda na "uprywatnienie" spraw odpowiedzialności: władze tylko rejestrują fakt rejestracji, zgłoszenia, czy to patentu, czy to prawa jazdy, czy to prawa do leczenia ludzi. Zabawa zaczyna się po wyrządzeniu szkód przez osobę nie mającą odpowiednich kwalifikacji - stąd olbrzymie wzięcie, jakim cieszą się adwokaci i detektywi.
        W Europie uważa się inaczej - za gęsto ludzie mieszkają, żeby mogli się sprawdzać metodą prób i błędów. I w całej Europie obowiązują ścisłe rygory uzyskania odpowiednich uprawnień. Tego Europejczycy się nauczyli po rewoluczjach i chaosie porewolucyjnym. Na tym tle trwa właśnie walka między Unią a USA.
        A Polacy to cierpiętnicy - co zobaczą, to interpretują samobójczo, na swoją niekorzyść!
    • Gość: MS Re: Komórki: numer za klientem od stycznia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 00:09
      Nie porównuj europejskich sieci komórkowych z działającymi w Stanach i
      Kanadzie. Nie wiem jak jest teraz, ale 5 lat temu byliście "daleko za
      Murzynami". Płatne były rozmowy przychodzące (i to nie w roamingu, miałem
      kanadyjskiego prepaida FIDO), nie mogłem z prepaida dzwonić do Europy, a zasięg
      w dużym mieście (Toronto) był pożal się Panie Boże, że o prowincji (północny
      Quebec) nie wspomnę. Nie jestem wcale zwolennikiem zachowywaniu numeru w
      przypadku zmiany operatora. Jak mam w Erze rozmowy za darmo do 9 rano na numery
      Ery i stacjonarne, to wiem, że dzwoniąc na 602,604 itd. nic nie zapłacę. Teraz
      jaką mam gwarancję, że 602 to ciągle Era i nie zostanie mi policzone za
      połączenie jak za zboże.
      • Gość: elgastar Re: Komórki: numer za klientem od stycznia IP: *.lodz.msk.pl 08.10.05, 00:15
        Pomysl w druga strone :)
        Jak po numerze nie bedzie wiadomo kto w jakiej jest sieci, to zmienia sie zasady oferowania "darmowych" polaczen wewnatrz sieci i pewnie jeszcze kilka innych kwestii. Wole miec tanie polaczenia do wszystkich, a nie do maciezystej sieci, bo nie nabywam telefonu w sieci ze wzgledu na to ilu znajomych korzysta z danej sieci! Wedlug mnie wszystko idzie w dobra strone i jedynie z czasem mozemy zyskac, chocby poprzez lepsze oferty i stawki cenowe. A byc moze wroca tez niebawem "cyrografy" roczne?

        pozdro
        • politologist Re: Komórki: numer za klientem od stycznia 08.10.05, 00:39
          Gość portalu: elgastar napisał(a):

          > Pomysl w druga strone :)
          > Jak po numerze nie bedzie wiadomo kto w jakiej jest sieci, to zmienia sie zasad
          > y oferowania "darmowych" polaczen wewnatrz sieci i pewnie jeszcze kilka innych
          > kwestii. Wole miec tanie polaczenia do wszystkich, a nie do maciezystej sieci,
          > bo nie nabywam telefonu w sieci ze wzgledu na to ilu znajomych korzysta z danej
          > sieci! Wedlug mnie wszystko idzie w dobra strone i jedynie z czasem mozemy zy
          > skac, chocby poprzez lepsze oferty i stawki cenowe. A byc moze wroca tez niebaw
          > em "cyrografy" roczne?
          >
          > pozdro


          Cały czas masz cyrografy roczne, półroczne, lub nawet bezterminowe. Wystarczy,
          że nie bierzesz od operatora aparatu.

          przykład na 6 m-cy:
          plusgsm.pl/promocje/abonamentowe_bez_telefonu/nowa_superkarta/
      • Gość: Ma A ja widzę wady możliwości zachowywania numeru IP: *.chello.pl 08.10.05, 21:05
        Dokładnie, mnie się też nie podoba zachowywanie numeru. Ja chcę wiedziec od
        razu kto jest w której sieci i teraz widać to po numerze. Teraz wiem, za którą
        rozmowę zapłacę mniej, bo jest do osoby z tej samej sieci, a za którą więcej bo
        jest do osoby z innej. Wiem, z kórej firmowej bramki internetowej mam
        skorzystać pisząc do kogoś. Wiem wreszcie ilu moich znajomych jest w danej
        sieci i moge sobie na mojej "prywatnej" próbie zobaczyć która sieć jest
        najbardziej popularna. Więc proszę mi tu tak nie wychwalać zalet zachowywania
        numeru, bo wady też są, a jeśli skończy się tylko na zachowywaniu numeru, to
        wady całkiem spore. Zresztą niby dlaczego operatorzy mieliby ujednolicić stwaki
        za połącznia w tej samej sieci i do innych? Przecież po to się robi tańsze w
        tej samej sieci, żeby wszyscy do tej sieci przeszli.
        • Gość: londoner wady tylko w PL IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 09.10.05, 02:17
          w mojej sieci three UK rozmowy na wszystkie sieci i numery stacjonarne sa w tej
          samej cenie

          "Zresztą niby dlaczego operatorzy mieliby ujednolicić stwaki za połącznia w tej
          samej sieci i do innych? Przecież po to się robi tańsze w tej samej sieci, żeby
          wszyscy do tej sieci przeszli" - to tak jest w PL, ale w UK aby pozyskac
          klientow daja lepsze telefony (np. Nokia 6680 za free) i nizsze oplaty za
          abonament.
    • Gość: DFW Zacofanie IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 08.10.05, 00:11
      Jesli chodzi o zacofanie to z tym bywa roznie. Jak np. w Stanach mozna
      przekazac pieniadze znajomemu oddalonemu o powiedzmy 2000 mil? Albo wyslyajac
      CZEK albo dokonac "wire transfer" za ktore bank zakosi conajmniej 10 dolcow a
      i "obdarowny" moze tez byc obciazony przez jego bank !!!
      Albo ... jak zaplacic za mieszkanie w doscy sporym wiezowcy? TYLKO I WYLACZNIE
      CZEKIEM
      • Gość: chłe chłe Re: Zacofanie IP: 150.254.111.* 09.10.05, 14:27
        Jeśli ty natrafiasz na takie sztuczne problemy
        w USA, to zwiewaj stamtąd, bo jesteś nieprzystosowany.
        Wracaj do upierdliwego socjalizmu, w którym
        telefon jest towarem luksusowym.

        Albo tam jesteś króciutko i jeszcze masz jet lag
        albo jesteś życiowym ofermą.

        A w czym problem, że za mieszkanie zapłacisz czekiem?
        Konto i książeczkę czekową masz chyba? Hę?
        Nie stwarzaj problemów, gdzie ich nie ma.

        Byłem w USA kilka lat i nigdy przenigdy nie byłem
        w biurze żadnej telekomunikacji, gazowni czy elektrowni.
        Zamawiasz serwis przez telefon, płacisz czekiem,
        który wrzucasz do skrzynki pocztowej i guzik cię
        obchodzi, czy to obsługują kransoludki czy misie bure.
    • Gość: TeleLiberal Re: Komórki: numer za klientem od stycznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 00:11
      Jaka polska zacofana.
      Polska dba o firmy bo one tworza miejsca pracy.
      Narzucanie jakis chorych przepisow o mozliwosci zmian numerow pociaga wielkie
      koszty i zyski firm spadaja. A to jest bardzo zle.
      Pan Tusk mowil ze trzeba dbac zeby firmy zarabialy a nie kazac im ponosic
      koszty, bo tylko tak beda w Polsce miejsca pracy.
      A klient to zwykly socjalista i nic mu sie nie powinno nalezec.
    • marxx Re: Komórki: numer za klientem od stycznia 08.10.05, 00:30
      Te Kojot ...to nie polska zacofana a "tylko" jakies pazerne barany robia
      normalnych ludziw konia kasujac za wszystko pieniadze, nawet za to co w innych
      krajach jest za darmo lub za naprawde symboliczna oplate.

      tez zmienialem w usa i to jest za darmo i trwalo u mnie kilka godzin

      co do innych spraw gdzie Polacy sa dymani przez instytucje :(
      Prawo jazdy kosztuje 10$
    • Gość: Luboń Abonenci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 01:47
      "...Co gorsza, owo prawo będą mieli tylko "abonenci", a nie "użytkownicy",
      czyli ustawa nie uwzględnia właścicieli telefonów na kartę. Ten błąd ma być
      naprawiony dopiero w nowelizacji, której projekt musi stworzyć nowy rząd."

      A tymczasem nie tak dawno Idea wprowadzając nowy system umów "Biedna Idea"
      skrzętnie zastąpiła pojęcie "abonamentu" "kwotą deklarowaną". Ciekawe, czy w
      razie potrzeby będziemy "abonentami" w sensie ustawy...
    • Gość: stefcien Re: Komórki: numer za klientem od stycznia IP: *.plock.mm.pl 08.10.05, 07:48
      Sugerowane ceny tej usługi mnie po prostu rozbawiły. Co mięsiąc płacę w Plusie
      abonament 25 zł i go nie przekraczam. W grudniu zamierzam zmienić operatora. A
      teraz miałabym zapłacić ok. 100 zł za pozostanie przy tym samym numerze? To
      przecież 4 miesiące mojego abonamentu!!! W Polsce to chyba nigdy nic się nie
      zmieni. Człowiek rezygnuje z jakiejś umowy, a oni i tak wyciągną jeszcze kupę
      kasy na odejście. Bo jest normalne, że skoro wchodzi taka usługa to większość z
      nas będzie chciała z niej skorzystać. Aż napiszę podanie do Plusa, bo jestem
      ciekawa, co oni w takim wypadku rzeczywiście zrobią. Pozdrawiam wszystkich!
      • Gość: k44 Re: Komórki: numer za klientem od stycznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 23:51
        Jak ten nr komórki będzie na Ciebie zarabiał to będziesz wiedziała za co płacisz
        100 zł przy zmianie operatora. Ta usługa nie jest dla osób, którym się nie chce
        wysyłać sms-ów do znajomych o nowym numerze, tylko dla tych którzy ze względów
        biznesowych są przywiązani do numeru. ja od 5 lat męczę się z Ideą bo mi się
        kiedyś spodobał aparat Siemensa, a potem było za późno i już nie mogłem zmienić
        sieci bo bym stracił część klientów.
    • Gość: keks Re: Komórki: numer za klientem od stycznia IP: 212.180.160.* 08.10.05, 08:52
      Jakby operatorom wpieprzyć po 1 mln zł kary za każdy dzień opóźnienia w
      świadczeniu tej usługi toby się natychmiast okazało że warunki techniczne są i
      że mogą się dogadać. Ale, niestety, zamiast chronić interes konsumentów, chroni
      się jak zwykle monopolistów (a wlaściwie oligopolistow, bo co do istnienia zmowy
      między operatorami jakoś od dawna nie ma wątpliwości).
    • Gość: londoner w UK IP: *.access.as9105.com 08.10.05, 09:37
      miesiac temu przenosilem numer z Orange (karta zarejestrowana nie na mnie) do
      sieci 3 three (na mnie na abonament). Zadzwonilem bezplatnie do Orange i
      poprosilem o PAC code - a potem ten kod podalem w sieci 3. Czas oczekiwania na
      zmiane 7 dni (w niektorych sieciach do 14 dni) - ja czekalem 6 dni. Oczywiscie
      wszystko FREE.
    • Gość: Kerad Orzeszku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 09:41
      Każdy z operatorów działających w naszym kraju jest powiązany z dużym operatorem
      miedzynarodowym! Idea- Orange, Plus - Vodafone, Era - T-Mobil! Tam Ci
      operatorzy - matki świadcza takie usługi i nie widze PROBLEMU BY TECHNOLOGIE
      ŚCIĄGNĄĆ DO POLSKI DO SWOJEJ FIRMY - CÓRKI!!! W CZYM PROBLEM???
      Dowalic im kary aż im gacie z wrażenia pospadają (budżet to z chęcią
      przyjmnie!!!)
    • faqu Re: Komórki: numer za klientem od stycznia 08.10.05, 09:46
      Zapomniales dodac ze w tych nowoczesnych Stanach jak wyjedziesz poza teren
      zabudowany to nagle zasieg tracisz. Ich sieci jeszcze raczkuja.
      Pawda jest ze Polska nie jest krajem przyjaznym dla klienta. Klient tutaj to
      wrog, brak uszanowania, tutaj sie chodzi do okienka gdzie pani "Basia" łache
      robi, a dokonywanie zlecen przez internet czy poczte to wciąż jeszce etap ery
      lodowcowej, a jak np. juz zdecydujesz sie na zakup jakiegos towaru to czesto nie
      uslyszysz nawet slowa dziekuje. Jeszcze 100 lat i moze sie i u nas poprawi.
    • Gość: PEPE33 Re: Komórki: numer za klientem od stycznia IP: 87.192.244.* 08.10.05, 11:55
      JAK SIE ZMIENIA W IRLANDII Z VODAFONA NA O2 TO NIE TYLKO ZATRZYMUJE SIE NUMER
      ALE JESZCZE GRATIS MOZNA DOSTAC NP MOTOROLE V3 CHODZI O ABONAMENT A W POLSCE
      PRZYJDZIE NAM JESZCZE PLACIC TYM DZIADOM COS CHYBA NIE TAK Z TYMI POTENTATAMI I
      JESZCZE JEDNO DLACZEGO SEKUNDOWE NALICZANIE NIE ODNOSI SIE DO POLACZEN Z
      ZAGRANICA WSZEDZIE JEST SEKUNDOWE TYLKO NIE W POLSCE
    • Gość: dr Re: Komórki: numer za klientem od stycznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 12:41
      Gość portalu: kojot napisał(a):

      > W USA wyglada to 100 razy lepiej. Jak zmienialem z ATT na Cingular to nie
      > placilem nic ani nie chodzilem po zadnych dilerach. Wszystko zalatwilem w 15
      > min na stronie internetowej. Po tym wlasnie widac, ze Polska to jednak
      > zacofany kraj...

      wiesz co, chyba cie glowa boli jezeli po pierwsze porownujesz prawo i uslugi
      telekomunikacyjne w polsce i usa...
      a po drugie to z tym zacofanym krajem to troche przesadzasz... moze kliknij na
      link i sprawdz jak wyglada zacofanie :)
      media.putfile.com/On-The-Streets-Of-America-3
    • Gość: Raul Duke Ciemnota i zabobon IP: *.range81-151.btcentralplus.com 08.10.05, 14:01
      Do czego to dochodzi, zeby klient musial latac za uslugodawca (obecnym i
      przyszlym) tylko po to by zasypywac ich nic nie znaczacymi i nic nie wnoszacymi
      podaniami. Potem czeka, czeka i czeka, bo wszystko trwa niewiele krocej niz
      ciaza. W nieco bardziej cywilizowanych krajach wyglada to zgola inaczej. W
      momencie zawierania nowej umowy z operatorem mozna zalatwic wszystko
      bezposrednio u niego bez zbednych niewygod dla klienta. Kiedy tak bedzie w
      Polsce? Z tego, co widac (na polu politycznym szczegolnie), nigdy... A szkoda.
    • Gość: A. Re: Numer za klientem od stycznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 14:27
      A mnie interesuje to:
      "Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty zdecydował, że operatorzy muszą sami
      się dogadać, i dał im czas do 10 października tego roku, zaś stacjonarnym - do
      końca roku."

      Chce się przenieść z tepsy do jednej z tv kablowych (z netem i telefonem) i po
      prostu juz widze, jak tepsa daje mi możliwosc zabrania mojego numeru. Ktos wie
      cos wiecej na ten temat?
    • Gość: Zenex W Irlandii to juz norma od kilku lat IP: 86.42.36.* 08.10.05, 16:09
      Czym sie tak podniecacie?
      Jedyna róznica że nie musisz 3 razy chodzic do operatorów i wypełniać stosu
      papierków tylko idziesz do tego operatora w którym chcesz mieć swój numer i oni
      wszystko za ciebie załatwiaja. No ale Polska jest ewenementem w skali
      światowej - 100 tys. dokumentów do wypełnienia i stanie w kolejkach.
    • begier.renata Abonent (ang. user)... 08.10.05, 16:15
      Abonent (ang. user), kto to u diaska tłumaczył? Zakładając dobrą wolę - musiał
      to być ktoś zupełnie nie znający tematu. Tylko czy powinno się zakładać dobrą
      wolę? Operatorzy bawią się słowami, mają w d... "userów". Poza tym, czy ktoś,
      kto kupuje kartę pre-paidową, nie wykupuje po prostu abonamentu na usługę?
      Różnica jest chyba tylko w sposobie realizacji płatności. Mylę się? Czy istnieje
      w prawie polskim definicja "abonenta"? A może to tylko wewnętrzna podział
      istniejący u operatorów? Jakieś opinie na ten temat?
      • jurek7 Re: Abonent (ang. user)... 10.10.05, 10:36
        begier.renata napisał:

        > Abonent (ang. user), kto to u diaska tłumaczył? Zakładając dobrą wolę - musiał
        > to być ktoś zupełnie nie znający tematu. Tylko czy powinno się zakładać dobrą
        > wolę? Operatorzy bawią się słowami, mają w d... "userów". Poza tym, czy ktoś,
        > kto kupuje kartę pre-paidową, nie wykupuje po prostu abonamentu na usługę?
        > Różnica jest chyba tylko w sposobie realizacji płatności. Mylę się? Czy
        istniej
        > e
        > w prawie polskim definicja "abonenta"? A może to tylko wewnętrzna podział
        > istniejący u operatorów? Jakieś opinie na ten temat?

        Owszem, w polskim prawie jest definicja abonenta. Znajduje się w art 2 pkt 1
        ustawy prawo telekomunkacyjne. Abonent to podmiot, który jest stroną umowy
        zawartej w formie pisemnej o świadczenie usług z dostawcą publicznie dostępnych
        usług telekomunikacyjnych.
        Posiadacze kart pre-paid nie są abonentami, a jedynie użytkownikami, czyli
        zgodnie z art 2 pkt 49 PT podmiotami korzystającymi z publicznie dostępnej
        usługi telekomunikacyjnej lub żądającymi świadczenia takiej usługi.
        Dla wyjaśnienia dodam, że "użytkownik" jest pojęciem szerszymi i obejmuje
        również wszystkich abonentów.

        Ustawa przewiduje prawo do przenoszenia numerów przez abonentów. Jest to
        poważne „niedopatrzenie” Ustawodawcy. Projekt nowelizacji prawa
        telekomunikacyjnego przewiduje jednak zmianę przepisów tak, aby prawo
        przysługiwało użytkownikom, czyli również posiadaczom kart pre-paid.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka