mrowkolew
01.11.06, 18:52
ponieważ się złożyło,że musiałam zakładać komuś partycje na windows i jest to
wg mnie znacznie trudniejsze niż w linux(pomijając wyrazistość programu
qpatred nad fdisk ale to zupełnie inna klasa programów-nie używałam jeszcze
tego graficznego "partycjonera" domyślnego z XP,za to dzieliłam qtparted na
patycje windowsowe :)
nurtuje mnie więc pytanie jak linux widzi partycje-tzn.dlaczego w windows
trzeba nadawać partycjom jakieś atrybuty-że to ma być partycja aktywna na niej
jakieś logiczne się zakłada,a potem partycje rozserzone-jak to się dzieje,że w
linux po prostu zakłada się partycje nadając im tylko punkty montowania-jak to
działa,jak można wytłumaczyć te różnice
czy linuxowi jest obojętne i można na przykład założyć partycję dla systemu
jako czwartą (jak są dwie dystrybucje to wiadome,że ta pierwsza ma system i
potem następną dla drugiego linuxa można założyć gdzieś dalej,np.za swap i za
home wspólną np. dla obu dystro)-i jak to się ma do windows-czy tam też
bootowanie odbywa się z pierwszej partycji i tą trzeba ustawiać jako
aktywną,czy tą systemową partycję można założyć dalej byle by była jako aktywna
w linux trzeba raczej zachować tą kolejność,że jako pierwsza partycja to ta z
montowaniem systemu,druga najlepiej swap(wymiany-która jest osobnym katalogiem
w windows-zdaje się ona ma przydzieloną jakąś pamięć podręczną w
windows-cache?)-co się stanie gdyby w linux nie założyć swap?-bo często system
w ogóle jej nie wykorzystuje jeśli ramu jest 128 i więcej (przynajmniej tak
pokazują aplikacje do monitorowania systemu)
czy partycje linux są odpowiednikiem jakoś albo partycji podstawowej czy też
rozszerzonej windowsa czy jest to jakieś zupełnie inne rozwiązanie,podejście
do sprawy partycjonowania
dzięki za odpowiedzi lub jakieś łatwe do zrozumienia linki