Gość: Sword
IP: *.bunkier.tbg.net.pl
20.05.03, 22:05
Właśnie dostałem po raz drugi w tym miesiącu maila.
Nie ma w nim nic - nadawcy, tematu, treści, a data wysłania to bodajże 1
stycznia 1970. Jest za to załącznik - 30 kilowy plik, który był .exe-kiem,
ale skaner (mam konto na WP) zmienił mu nazwę.
Mam pytanie (oczywiście domyslam się co mogło być w tym pliku):
w jaki sposób powstają takie mejle (tzn. bez żadnego nadawcy) Mój adres zna
stosunkowo niewiele osób (nie bawie sie w zadne łańcuszki i te sprawy). Czy
możliwe jest że "dostało mi się" przypadkiem, czy też ktoś świadomie mi tu
chce szkodzić?
I jeszcze chcę się upewnić: jeżeli poczte odbieram przez strone WWW i nie
otwieram załącznika, to nie jest możliwe żeby wirus zadziałał?
Z góry dziękuje