Dodaj do ulubionych

Czy warto zainwestować w chłodzenie wodą?

IP: *.acn.pl 17.10.03, 13:57
Kolega z innego miasta twierdzi, że to daje rewelacyjne rezultaty, jeśli idzie o wyciszenie komputera. Nie wiem, czy się chwali, czy mówi prawdę, bo nie mogę posłuchać jego maszyny.

Czy ktoś ma już coś takiego za sobą? Będę wdzieczny za opinię.

Ile to może kosztować?


k.
Obserwuj wątek
      • Gość: May79 Re: Czy warto zainwestować w chłodzenie wodą? IP: *.acn.waw.pl 17.10.03, 14:41
        Jesli chodzi o wyciszenie i spadek temperatury, to chlodzenie wodne potrafi
        dawac rewelacyjne wyniki. To, czy z komputera beda wychodzily jakies rurki,
        zalezy wylacznie od metody wykonania. Jest wiele gotowych zestawow do
        podlaczenia, jak tez mozna samodzielnie takie chlodzenie wykonac.
        Poprzegladaj sobie ponizsze forum, bo czesto byla na nim mowa wlasnie o
        chodzeniu wodnym:
        www.community.tomshardware.pl/community/postlist.pl?Cat=&Board=over_fan
        Zwracaj m.in. uwage na watki z WC w tytule (WC = Water Cooling).

        Pozdrawiam
      • skynews Re: Czy warto zainwestować w chłodzenie wodą? 17.10.03, 15:02
        Najwieszy halas powoduja zasilacze sieciwe oraz ich wentylatory.
        Zainstalowalem juz w kilku firmach zasilacze 450W(H2O)- efekt rewelacyjny,
        zwlaszcza w malych pomieszczeniach biurowych z duza liczba komputerow.

        Ale to drogie rozwizanie(300Euro zasilacz chlodzony woda)no i nie obejdzie sie
        bez rurek chociaz mozna to wszystko ladnie schowac w obudowie komputera
        (system jest obiegiem zamknietym z wlasna pompka).

        Domowe rozwiazanie:metalizowane maty filcowe pochlaniajace wysokie frekwencje
        i rezonanse przyklejane na obudowie komputera(in or out)i odprowadzajace
        rowniez cieplo-ceny miedzy 10 a 30 Euro za komplet




        --
        pozdrawiam
        news-man
              • skynews "u mnie zasilacz chodzi wyjątkowo cicho, 19.10.03, 13:44
                went procka ryczy jak odrzutowiec"

                "Bloczku wodny" - nie wprowadzaj ludzi w blad!

                Wwntylator procesora pracuje tylko od czasu do czasu - w sumie bardzo rzadko;
                gdy procesor jest np.100% obciazony przez ponad godzine,lub gdy temperarura
                otoczenia znacznie wzrosla(tego goracego lata moglo sie to zdarzyc).

                Problem halasu,spowodowany glosnym wentylatorem procesora,nie istnieje!

                Wentylator zasilacza pracuje natomiast non stop - od momentu włączenia
                komputera do momentu jego wyłączenia lub dłużej.Do tego dochodza rezonanse
                elektro-magnetyczne roznej czestotliwosci spowodowane przez transformator
                zasilacza i potegowane przez obudowe komputera.

                Krótko: zasilacz to źródło hałasu i zakłóceń nr jeden.

                --
                pozdrawiam
                news-man
                • Gość: chmchm Re: "u mnie zasilacz chodzi wyjątkowo cicho, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.03, 15:05
                  ke????? chciałbym jakoś odpowiedzieć na ten list ale nie wiem jak, bo to jakaś
                  grubsza prowokacja ...
                  ....chmmm chyba mnie szpieguja ... skynews wie jaki głośny mam
                  zasilach...chmmm.. wenttylataor na procku staje..musiałem coś przegapić buhahaha
                  Co do opisu bloczku- przechodzi nieustanne modyfikacje - wersja chwilowa była
                  taka - obcięty alu radiator z celerona 300, przykryty obudową mmiedzianą gięto
                  lutowana o dziwnym ;)kształcie i krućcami we/wy przeciwsobnie pod skosem;)
                  całość uszczelniona kombinacją poxipolu i płynnej uszczelki "eple 150" , ale
                  taki zestaw nie może chodzić zbyt długo z kilku powodów, chodziło tylko o
                  przetestowanie układu małej pojemności z takim a nie innym przepływem hehe.
                  Co do wykonania takiego "czegoś" przez młodocianego komputerowca..no to mogło
                  by się udac:) czemu nie , byle sprawdzał na swoim kompie, ja sem tam
                  inzynierkiem od maszyn energetycznych ;) ale to czysty zbieg okoliczności;)
                  • skynews chmchm, 19.10.03, 15:30
                    ..."musiałem coś przegapić " - nie wykluczone.

                    Normalnie(profesjonalnie) do obudowy procesora przylega solidny aluminiowy
                    radiator odprowadzajacy cieplo.Pomiedzy jest pasta przewodzaca,ulatwiajaca
                    wymiane ciepla miedzy obudowa CPU a radiatorem.

                    Normalnie to wystarcza.
                    Gdy radiator nie moze "nadążać" z odprowadzaniem ciepla,
                    wowczas czujnik temperatury uruchamia wentylator odprowadzajacy
                    cieplo z radiatora.

                    Opisalem tzw.normalny przypadek.

                    --
                    pozdrawiam
                    news-man
                    • Gość: May79 Re: chmchm, IP: *.acn.waw.pl 19.10.03, 17:47
                      Sky, delikatnie mowiac wprowadzasz ludzi w blad. 90% radiatorow do chlodzenia
                      procesorow NIE MA czujnika ciepla, a wentylatory kreca sie CIAGLE. Przy
                      predkosciach 4500 - 6000 obr/min. to nie jest tylko szum, ale czesto bardzo
                      uciazliwy chalas. Powiedz mi jakiej wielkosci musialby byc aluminiowy radiator,
                      aby odprowadzic z procesora 70 watow ciepla i nie przekroczyc 60 st. Cels.??
                      Nawet miedziane radiatory nie sa tego w stanie dokonac bez wentylatora (no
                      dobra, sa takie dwa modele, ale zaden nie jest montowany standardowo!!). Moze i
                      masz wentylator z czujnikiem, ktory reaguje na temperature, ale to mimo wszystko
                      zadkosc. Tak wiec nie mow, ze to jest normalny przypadek, bo NIE JEST - modele
                      radiatorow posiadajace taki czujnik mozna policzyc na palcach.
                      Niestety komputery sa glosne - masz wiatrak w zasilaczu, na chipsesie, karcie
                      graficznej, procesorze, czasem dodatkowo w obudowie. Wyciszenie tego bez
                      przegrzania komputera to niezla zabawa, a maty wygluszajace, jesli sa
                      zamontowane w zle przewietrzanej obudowie, potrafia zrobic z komputera niezly
                      piekarnik!! Radze wiec odrobinke poczytac przed proba wyciszenia kompa i uczyc
                      sie na bledach innych - tak jest taniej :))

                      Pozdrawiam
                    • Gość: grzesi Hihihihi IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 20:13
                      drogi kolego Sky, musisz posiadać jakiś archaiczny typ procesora lub ciś równie
                      popularnego i "normalnego" jak VIA tudzież jakiś procek do laptopów chyba...
                      Już od czasów 486 DX2 66 radiatory maję "ryczące" wentylatorki i to jest
                      standard (widziałem co prawda Compaqa 486 DX2 66 z samym radiatem, ale to
                      wyjątek i wieki temu...). Ciekawe jaką powierzchnie musiałby mieć taki
                      radiatorek żeby odprowadzić te 70W mocy...
                      Widać dla każdego co innego jest "normą"
                      Pozdrawiam
                • Gość: kondrat Re: Spróbuj IP: *.acn.pl 19.10.03, 21:10
                  Dzieki, zajrzałem już rano na cpc, ale oni tylko wysyłją komplety. A ja sam bym się nie odważył tego montować. Prosta przyczyna - nawet nie wiem, jak mój komputer wygląda w środku; no nie, z grubsza wiem, ale tak naprawdę wszystkie te połączenia to dla mnie tajemnica.

                  W tej sytuacjio dobrze byłoby wiedzieć, kto takie urządzenia fachowo (!) instaluje i daje gwatrancję. (Piszę z Warszawy).

                  A fakt faktem gotów jestem wydać parę stówek, żeby komputer wyciszyć. Nie ryczy ani nie wyje - ale stały szum jednak mi jakoś tam bełta w mózgownicy, wolałbym ciszę. Cpc twierdzą, że z ich urzadzeniem komputer "milknie".

                  k.
                  • skynews Mam na mysli profesjonalne rozwiazania, 19.10.03, 23:56
                    w ktorych moc chlodzenia(wentylator i jego obroty)jest bezposrednio zależna
                    od tempreatury systemu i aktuktualnego obciazenia procesora oraz wytwarzanego
                    w wyniku tego obciazenia ciepla.

                    profesjonalne rozwiazania np.tutaj:

                    www.thermaltake.com/coolers/main.htm
                    --
                    pozdrawiam
                    news-man
                    • Gość: grzesi Re: Mam na mysli profesjonalne rozwiazania, IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 00:10
                      Zauważyłeś że każdy z tych radiatorów posiada wentylator? Większość z tych
                      rozwiązań miałem okazję testować, łącznie z SubZero (hihi, przy pełnym
                      obciążeniu do 85W z Athlona dochodzi 55W z Peltiera - zestawik ledwo dyszy...).
                      Pomijając zestaw do karty grafiki (przy słabszych układach wentylator
                      praktycznie nie startuje - fakt, ale nowsze... ) i chłodzenie wodą każdy
                      wentylatorek CAŁY czas się kręci. Owszem, prędkość zależy od obciążenia ale szum
                      jest...
                      Pozdrawiam
                  • Gość: grzesi Miałem okazję peztestować parę IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 00:22
                    rozwiązań WC. Pomijając ekstrema (zestawik z pompką 2000l i inne) nadające się
                    raczej do ekstremalnego overclokingu pozostaje (według mnie) parę rozwiązań:
                    1. tanie i najmniej wydajne - dobrze zamontowane z chłodnicą jest skuteczniejsze
                    niż jakikolwiek wentylator (a trochę ich sprawdziłem)
                    2. 4max - sprzedają różne zestawiki - w sumie...
                    3. MCS - duży wybór: od prostego zestawiku do ekstremum
                    Co do montażu: jest prościutki. Połączyć parę rurek, przykręcić radiator, nalać
                    wody (destylowanej, najlepiej z dodatkiem środka przeciwko glonom), odpowietrzyć
                    układ (jeżeli tego wymaga).
                    Pozdrawiam
    • Gość: JP Re: Czy warto zainwestować w chłodzenie wodą? IP: 64.75.243.* 20.10.03, 08:17
      Przeczytalem powyzsze wypowiedzi i zastanawia mnie wasz entuzjazm do chodzenia
      wodnego gdyz wycisza komputer.
      Czy aby halas byl jedynym powodem wprowadzania wodnego chlodzenia.

      Moj komputer ma dwa wentylatorki t.j. w zasilaczu i na procesorze i ja je nie
      slysze. Komputer stoi co prawda nie na biurku tylko na podlodze pod biurkiem
      ale to chyba nie o to chodzi.

      Wydaje mi sie ze tu bardziej chodzi o skutecznosc chlodzenia a nie halas.

      Jak przygladam sie zestawom do chlodzenia wodnego to wyposazone one sa w
      pompki ktore tez halasuja a w niektorych to widze pompke i wentylatorek.

      Poza tym idea jest chyba taka aby zastapic w przyszlosci wiele systemow
      chodzenia, ktore sa potrzebne w komputerze t.j. zasilaczu, procesorze,
      pamieci, twardym dysku, chipset karty graficznej itd, jednym systemem np
      wodnym lub inna ciecza.
      • skynews JP-"Wydaje mi sie ze tu bardziej chodzi o... 20.10.03, 12:20
        ...skutecznosc chlodzenia a nie halas."

        Najbardziej chodzi tu o tak zwany "bajer".

        Przejrzyste rurki wypelnione fluorescencyjna ciecza,wszystko to blyszczy
        miga i swieci jak neonowka.
        ..."jak przyjda koleżanki i koledzy to im z wrażenia".....

        Chlodzenie woda(oprocz zasilaczy)technicznie nie ma zadnego wielkiego sensu.

        --
        pozdrawiam
        news-man
        • Gość: kondrat Re: JP-"Wydaje mi sie ze tu bardziej chodzi o... IP: *.acn.pl 20.10.03, 12:38
          Widziałem juz nawet takie obudowy z oknami po bokach, w środku neonówki - błekitne, czerwone i rózowe.

          Ale, Panowie, mnie naprawdę chodzi o sposób zabezpieczenia się przed hałasem. Jakiś czas temu zmieniłem nawet obudowę - nowa, jakoby cichsza, kosztowała mnie ok. 3 setek. Lepszy zasilacz, etc. I co - trochę ciszej, ale znacznej redukcji szumu jak nie ma tak nie ma. Muszę coś zrobić, bo lata siedenia w poszumie chyba dają znać. Więc jak: myślicie, że chłodzenie wodą nie wyciszy mojej maszyny?
          • Gość: May79 Re: JP-"Wydaje mi sie ze tu bardziej chodzi o... IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 17:27
            Chlodzenie woda to dosyc radykalna metoda, a po drodze jest jeszce pare sposobow
            na skuteczne wyciszenie komputera. Maty wygłuszajace tylko czesciowo zalatwiaja
            sprawe - tłumia wysokie czestotliwosci, ale wszelkie niskie buczenia i tak
            slychac. Dodatkowo powoduja znaczny wzrost temperatury wewnatrz komputera. Jesli
            zalezy Ci na wyciszeniu kompa tanszym i prostszym sposobem, to mozesz sprobowac
            pospowalniac wszystkie wiatraki. Napisales, ze masz nowa obudowe - jesli
            zasilacz w niej jest mocniejszy, znaczy ze przy tym samym obciazeniu jest mniej
            wysilony i droga eksperymentu mozesz zmniejszyc predkosc jego wentylatora -
            lutujesz szeregowo z nim potencjometr kilkudziesiecio-omowy i tak dobierasz
            obtory, aby po dlugej pracy pod obciazeniem nie przegrzac go zbytnio. Obudowa
            powinna byc dobrze przewietrzona, wiec mozesz dodac z tylu dodatkowy duzy
            wiatrak (8 cm), ale podlaczyc go nie na 12, a 7 woltow - wtedy, bedzie on mial
            predkosc kolo 1700-2300 obr/min i gwarantuje Ci, ze go nie uslyszysz. Na
            procesor mozesz kupic duzy, miedziany radiator, przed montazem styk posmarowac
            (cieniutenko!!) dobra pasta termoprzew. i rowniez spowolnic wentylator (im
            bedzie on wiekszy tym lepiej - przy wiekszej srednicy bedzie wymagal mniejszej
            predkosci, aby przepompowac odpowiednia ilosc powietrza. Wentylator mozesz
            spowolnic albo przez podlaczenie go na 7 woltow, albo rowniez lutujac szeregowo
            potencjometr. Pamietaj tylko, zeby potencjometr byl razcej wiekszej mocy, a nie
            taki malutki, bo mozesz go przepalic. Pozniej uruchamiasz kompa, obciazasz go w
            jakis sposob (odpalasz film, pare programow, gre, cos tam jeszcze) i patrzysz
            ile procesor ma stopni - jesli jest chlodny, to krecisz potencjometrem i
            zmniejszasz predkosc. Tak do skutku, az uwazasz, ze procesor ma wystarczajaca
            temperature (ktora go nie uszkodzi), a wiatrak jest tak cichym ze Ci to juz
            wystarczy.
            Dla tych co sie zastanawiaja skad w kompie 7 woltow - wtyczka molex ma 4
            przewody: 2 x masa, 1x +12V i 1x +5V. Wlaczajac wentylator pod przewody 12V i
            5V (zolty i czerwony) otrzymasz 7V (12-5=7 ;)

            Skynews - chlodzenie woda stosuja ludzie, ktorzy chca miec albo zupelnie
            bezglosnego kompa (nie slychac go WCALE!!!), albo bardzo mocno go przetaktowuja.
            Odprowadzenie 90W ciepla (a czasem wiecej) nie jest mozliwe przy pomocy
            normalnego radiatora. W rurkach nie plynie zadna fluorescencyjna ciecz, a
            chemicznie czysta woda (destylowana!!). A co do chlodzenia wodnego zasilaczy -
            zadko kiedy ktokolwiek to robi, bo je da sie wyciszyc innymi metodami, a nie ma
            w nich takiego problemu z cieplem.

            Yhhh, chyba ciut za dlugo :)

            Pozdrawiam
            • skynews May79,napisal: 20.10.03, 22:02
              >"Wlaczajac wentylator pod przewody 12V i
              5V (zolty i czerwony) otrzymasz 7V (12-5=7 ;)"<

              No super.Chyba nie chcesz zeby ktos "puscil komputer z wiatrem"?
              Szeregowo polaczone napiecia 12V i 5V daja w konsekwencji 17V a nie 7V.
              Tak jak szeregowo polaczone np. baterie.

              Rownolegle roznych napiec(Np.12V i 5V)nigdy sie nie laczy!

              Jakiekolwiek zmniejszenie napiecia powoduje proporcjonalny wzrost plynacego
              przez uzwojenia silniczkow pradu,powodujac tym samym ich nadmierne nagrzewanie
              sie i grozi przepaleniem sie tych uzwojen.

              Zelazna reguła:slinik zbudowany na 12V musi zawsze byc podlaczony do napiecia
              12V.
              Obroty silnikow i czas ich pracy reguluje sie elektronicznie np.termostatami.
              Pezynajmniej tak jest we wszystkich komputerach,ktore ja skladalem.

              Metalizowane maty wygluszajace nie wplawaja negatywnie na odprowadzanie ciepla
              przez obudowe komputera.
              Plyny fluorescencyjne do chlodzenia zamiast wody destylowanej - aktualna moda,
              w specjalistycznych sklepach tego "pelno".

              Reszta (to co napisales)sie mniej wiecej zgadza.

              pozdrawiam
              news-man
              • Gość: May79 Re: May79,napisal: IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 22:25
                Skynews - nie ucz ojca dzieci robic. Jesli nie wierzysz mi, to sam sprawdz
                miernikiem to, co napisalem. Szeregowe laczenia napiec oczywiscie je sumuje, ale
                zobacz, ze tutaj laczysz dwa potencjały (a nie napiecia!!) o tym samym znaku!! A
                o ile pamietasz ze szkoły, napiecie jest RÓŻNICĄ POTENCJAŁÓW. Dlatego to co
                mowie, jest prawda. Wez miernik, dowolny zasilacz komputerowy i sam sprawdz i
                przekonaj sie na wlasne oczy. Napiecie +5V i +12V daje w sumie +7. I nie jest to
                laczenie rownoległe - bo gdzie niby sa ujemne bieguny tych napiec??

                > Jakiekolwiek zmniejszenie napiecia powoduje proporcjonalny wzrost plynacego
                > przez uzwojenia silniczkow pradu,powodujac tym samym ich nadmierne nagrzewanie
                > sie i grozi przepaleniem sie tych uzwojen.

                To sa najprostsze silniki pradu stalego z komutatorem elektronicznym, a ich
                predkosc zalezy liniowo od napiecia zasilajacego - nie ma mowy o zadnym wzroscie
                pradu i przepaleniu. Zmniejszenie napiecia powoduje TYLKO zmniejszenie
                predkosci. Prad takiego silnika zalezy wylacznie od jego obciazenia. A poniewaz
                jest to wentylator, to mamy charakterystyke wentylatorowa - obciazenie rosnie
                wykladniczo w stosunku do predkosci obr. Zatem im wieksza predkosc tym wiekszy
                plynie prad. Czy chcesz powiedziec, ze po zasileniu takiego silniczka napieciem
                1V poplynie tak wielki prad, ze silnik wyparuje?? To w takim razie w jaki sposob
                jest sterowany wentylator w Twoim radiatorze? (ktory dzial tylko wtedy, kiedy
                trzeba).

                Prosze poznaj troszke elementarnej elektrotechniki, a pozniej sie wypowiadaj.

                Pozdrawiam
                • Gość: P.S. Re: May79, napisal:... IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 22:38
                  >Zelazna reguła:slinik zbudowany na 12V musi zawsze byc podlaczony do napiecia
                  ᡄV.
                  >Obroty silnikow i czas ich pracy reguluje sie elektronicznie np.termostatami.
                  >Pezynajmniej tak jest we wszystkich komputerach,ktore ja skladalem.

                  A wiesz co to jest termostat?? Termostat to najprostszt tremobimetal zalaczajacy
                  w obwod zasilania opornik zmniejszajacy napiecie zasilajace wentylator (lub
                  zupelnie ten obwod rozlaczajacy). Nie jest to zadne "urzadzenie" elektroniczne,
                  a jedynie dwa elementy - bimetal ze stykiem i opornik.

                  Pozdrawiam
                  • skynews Ojciec, 21.10.03, 00:05
                    "napiecie jest RÓŻNICĄ POTENCJAŁÓW" - proste jak "bzykanie".

                    Ale pomyliles pomiar napiecia z ich wzajemnym polaczeniem.
                    Pomiar miedzy +12V a +5V daje +7V ale ich wzajemne polaczenie daje +17V
                    mierzone miedzy punktem polaczenia a masa(RÓŻNICA POTENCJAŁÓW).
                    Przeciez silnik musi gdzies byc polaczony z masa zeby sie "krecil",albo?

                    O tzw."komutatorach elektronicznych"nigdy nie slyszalem.Co to takiego?
                    Silniki,o ktorych mowimy to silniki bez komutatorow: uzwojenie - w srodku
                    os wiatraka z magnesem stalym - ruch nastepuje w wyniku oddzialowywania
                    pola magnetycznego uzwojenia,spowodowanego przeplywajacym przez nie pradem
                    (nie napieciem), na bieguny magnesu stalego.
                    Im mniejsze napiecie tym wiekszy prad i tam samym intensywniejsze nagrzewanie
                    sie uzwojenia.Indukcja elekteomagnetyczna - Fizyka - niestety,nie da sie tego
                    zmienic.

                    >"Czy chcesz powiedziec, ze po zasileniu takiego silniczka napieciem
                    1V poplynie tak wielki prad, ze silnik wyparuje"<
                    Ekstremalny przypadek - nie probowalem - w tym przypadku silnik moze tylko
                    "drgnac".

                    >"To w takim razie w jaki sposob
                    jest sterowany wentylator w Twoim radiatorze? (ktory dzial tylko wtedy, kiedy
                    trzeba)."< - termostatem polprzewodnikowym(Sillicium).

                    Szkoda ze w forum nie mozna zamiescic szkicow i schematow.

                    >"Prosze poznaj troszke elementarnej elektrotechniki, a pozniej sie
                    wypowiadaj"< - dzieki,wezme pod uwage.To oczym Ty piszesz to raczej elementarna
                    elektrotechnika niz elektronika.

                    Gość: P.S. >"A wiesz co to jest termostat?? Termostat to najprostszy
                    tremobimetal.....bimetal ze stykiem i opornik."< - tak bylo w "erze kamienia
                    lupanego komputerow".
                    Najnowsze termostaty lub czujniki temperatury to zaawansowane technicznie
                    rozwiazania polprzewodnikowe(np.Sillicium).

                    Gość: grzesi >"A WC to nie bajer z neonówkami - dobry układ będzie zawsze
                    wydajniejszy od najlepszego radiatora z dowolnym wentylatorem"<-jasne zadnych
                    dodatkowych pytan.

                    >"nie lubię żadnych ozdóbek i bajerów na urządzeniach - mam inny gust..."<-
                    masz racje,to tylko bajery - niemniej sa jednak w sprzedaży.


                    pozdrawiam
                    news-man
                    • Gość: JP Re: Ojciec, IP: 64.75.243.* 21.10.03, 00:19
                      Wy tu klocicie w nieistotne w gruncie rzeczy sprawy a czas wam ucieka.
                      Ja np jak codziennie juz zaliczylem surfing w oceanie i czuje sie wspaniale.

                      Jak bym siedzial tu przy tym komputerze tak jak wy to robicie nie zaliczylbym
                      wielu wspanialych wydarzen..
                      Przed wczorej w sobota np byly tu Mistrzostwa Swiata w Triatlonie i walka byla
                      przewspaniala. Musze sie pochwalic ze rokrocznie od 5 lat, wspoluczestnicze w
                      organizacji tego Ironmana i mam w tym wielki fun.

                      A wy tu dyskutujecie o tym jak laczyc poencjaly.
                      Ludzie!!!!

                      Zerknijcie na strone mojego miasta www.ironmanlive.com/
                      Szkoda ze wsrod calego sportowego swiata niema polakow.
                        • jp.hi Re: My Friend JP 21.10.03, 01:19
                          Co ty, to sa ludzie z zelaza a ja jestem z wody z czegos tam jeszcze :))

                          Co ty tam jeszcze robisz? Przyjezdzaj tutaj. Tutaj jest wieczne lato i sa
                          wieczne wakacje. Dzisiaj temperatura (zreszta jak codziennie) jest 28stC.

                          Pozdrowienia dla malzonki.
                    • Gość: May79 Re: Ojciec, IP: *.acn.waw.pl 21.10.03, 01:08
                      > Ale pomyliles pomiar napiecia z ich wzajemnym polaczeniem.
                      > Pomiar miedzy +12V a +5V daje +7V ale ich wzajemne polaczenie daje +17V
                      > mierzone miedzy punktem polaczenia a masa(RÓŻNICA POTENCJAŁÓW).
                      > Przeciez silnik musi gdzies byc polaczony z masa zeby sie "krecil",albo?

                      Toz wlasnie caly czas chce Ci powiedziec, ze jeden przewod takiego silnika
                      wlaczasz na 5V, a drugi na 12V, co razem da Ci 7V. W tym wypadku wcale nie jest
                      potrzebne połączenie z masa. Masa jest tylko punktem odniesienia (o napieciu
                      0V), aby z roznicy potencjałów wynikało napiecie. Jesli punkt odniesienia zmieni
                      swoj potencjal, to zmieni sie napiecie. Powtarzam - sprawdz sam, jesli tak
                      trudno Ci w to uwierzyc.

                      > O tzw."komutatorach elektronicznych"nigdy nie slyszalem.Co to takiego?
                      > Silniki,o ktorych mowimy to silniki bez komutatorow: uzwojenie - w srodku
                      > os wiatraka z magnesem stalym - ruch nastepuje w wyniku oddzialowywania
                      > pola magnetycznego uzwojenia,spowodowanego przeplywajacym przez nie pradem
                      > (nie napieciem), na bieguny magnesu stalego.


                      A mozesz mi powedziec, co powoduje ruch obrotowy takiego silnika?? Stale pole
                      magnetyczne od magnesu trwalego i rowniez stałe pole mahnetyczne od cewki
                      zasilonej pradem stałym? Kto tu kogo ma fizyki uczyc?? Taki wirnik tylko drgnie
                      o małą czesc obrotu i to bedzie koniec. Najprostszy silnik pradu stalego ma
                      komutator mechaniczny i to on zapewnia powstanie wirujacego pola magnetycznego,
                      ktore pociaga za soba wtrnik (magnes). W silniczkach wentylatorow nie stosuje
                      sie czegos takiego, poniewaz jak kazdy element mechanicznym taki komutator jest
                      podatny na uszkodzenia. Komutator elektroniczny to ni mniej ni wiecej, tylko
                      czujnik halotronowy sterujacy dwoma (trzema) tyrystorami, a calosc jest tak
                      mala, ze miesci sie w silniczku i nie jestes w stanie tego zobaczyc nie
                      rozbierajac go. Dlatego mozesz sadzic, ze on nie ma komutatora, bo go fizycznie
                      nie widzisz.

                      > Im mniejsze napiecie tym wiekszy prad i tam samym intensywniejsze nagrzewanie
                      > sie uzwojenia.Indukcja elekteomagnetyczna - Fizyka - niestety,nie da sie tego
                      > zmienic.

                      A mozesz mi powiedziec skad tak wspaniala teoria?? Nawet jesli cewke bedziesz
                      rozpatrywal tylko jako opornosc drutu, to z prawa Ohma I=U/R. Czyli prad zalezy
                      wprostproporcjonalnie od napiecia - im wyzsze napiecie, tym wyzszy prad. Cewka
                      to oczywiscie rowniez indukcyjnosc. U = L*(di/dt) ->> I=U/jwL. Przy
                      indukcyjnosciach rzedu militesli i czestotliwosci pracy 2-5 kHz prad indukcujny
                      jest pomijalny. Jednak jak widzisz tu rowniez napiecie jest w liczniku, czyli
                      znow prad zalezy od niego wprostproporcjonalnie.

                      > >"To w takim razie w jaki sposob
                      > jest sterowany wentylator w Twoim radiatorze? (ktory dzial tylko wtedy, kiedy
                      > trzeba)."< - termostatem polprzewodnikowym(Sillicium).
                      >
                      > Szkoda ze w forum nie mozna zamiescic szkicow i schematow.

                      No wlasnie bardzo szkoda, ale zawsze mozesz dac linka do stronym gdzie taki
                      schemat jest.

                      Czy nie przyszlo Ci do glowy, ze "Sillicium" to tylko pieknie brzmiaca nazwa
                      reklamowa elementu polprzewodnikowego (zawierajacego krzem - silicon) o
                      rezystancji zaleznej od temperatury?? Ale widac ile moze zdzialac tajemniczo i
                      naukowo brzmiaca nazwa.


                      Prosze Cie - nie pisz na tematy, o ktorych nie masz zielonego pojecia, a tylko
                      cos Ci sie zdaje.

                      Pozdrawiam
                      • skynews "Bajkopisarz... 21.10.03, 10:06
                        "jeden przewod takiego silnika
                        wlaczasz na 5V, a drugi na 12V, co razem da Ci 7V. W tym wypadku wcale nie
                        jest potrzebne połączenie z masa."

                        Zeby silnik pracowal musi przez jego uzwojenie plynac prad elektryczny.
                        Prad elektryczny plynie tylko w zamknietym obwodzie elektrycznym.
                        Wielkosc pradu jest bezposrednio zalezna od mocy silnika lub innego odbiornika
                        energii elektrycznej.

                        Parametrami charakteryzującymi obwód elektryczny są: siła elektromotoryczna
                        źródła prądu, natężenie prądu elektrycznego, oporność elektryczna (lub
                        impedancja). Parametry te powiązane są ze sobą prawami Kirchhoffa (IiII) i
                        Ohma.
                        Prawa Kirchhoffa pozwalają ułożyć i rozwiązać układ równań opisujący przepływ
                        prądu stałego w dowolnie skomplikowanym obwodzie elektrycznym.

                        Cytujesz prawo Ohma I=U/R,a zapominasz prawa Kirchhoffa.
                        Prawa Kirchhoffa to dwa podstawowe prawa dotyczące przepływu prądu stałego w
                        obwodach:
                        I prawo Kirchhoffa: wektorowa suma wszystkich natężeń prądu dopływających do
                        punktu rozgałęzienia w obwodzie elektrycznym równa jest zeru (inaczej: suma
                        natężeń prądów wpływających do punktu rozgałęzienia równa jest sumie natężeń
                        prądów wypływających).
                        II prawo Kirchhoffa: suma spadków napięcia w każdym zamkniętym obwodzie
                        elektrycznym równa jest zewnętrznej sile elektromotorycznej SEM działającej na
                        ten obwód.
                        Siła elektromotoryczna, SEM, różnica potencjału U panująca na zaciskach nie
                        obciążonego źródła prądu (np. ogniwa elektrycznego lub prądnicy).
                        Jeżeli ze źródła prądu pobieramy prąd o natężeniu I, to wówczas obserwuje się
                        na zaciskach napięcie
                        E = U-IR,
                        gdzie R - oporność źródła.

                        A co jest z moca elektryczna(napiecie stale)? P = U·I ;I = P/U im mniejsze
                        napiecie tym wiekszy prad zeby np.silnik mial okreslona moc(P),dlaczego
                        zakwestionowales to zdecydowanie!
                        Nie chce mi sie juz wspominac o spadku napiecia i stratach energii wywolanych
                        powstawaniem ciepla i jakie prawa to okreslaja.

                        Krotko:miedzy dwoma punktami o takim samym potencjale(np.+12V i +5V)nigdy
                        zaden prad potrzebny do uruchomienia silnika i jego pracy,nie poplynie.

                        >"Stale pole magnetyczne od magnesu trwalego i rowniez stałe pole magnetyczne
                        od cewki zasilonej pradem stałym? Kto tu kogo ma fizyki uczyc??"<

                        Gdzie napisalem o stalym polu magnetycznym cewki zasilonej pradem stałym?

                        Nigdy nie slyszal o synchronicznych silniku elektrycznym, którego wirnik
                        obraca się z prędkością równą prędkości zmian pola magnetycznego sterowanego
                        np.przez generator kwarcowy?

                        >"Czy nie przyszlo Ci do glowy, ze "Sillicium" to tylko pieknie brzmiaca nazwa
                        reklamowa elementu polprzewodnikowego (zawierajacego krzem - silicon) o
                        rezystancji zaleznej od temperatury?? Ale widac ile moze zdzialac tajemniczo i
                        naukowo brzmiaca nazwa."

                        W pewnych srodowiskach uzywa sie chetnie nazw lacinskich(np.Sillicium)zamiast
                        polskich(np.krzem)i nie dlatego ze brzmia one tajemniczo,tylko dlatego ze
                        w kontaktach miedzynarodowych znacznie latwiej jest "znalezc" wspolny fachowy
                        jezyk.

                        Mnie interesuja tylko profesjonalne,technicznie zaawansowane rozwiazania.
                        Zadne wynalazki "garazowe".

                        Stawiajac na glowie prawa fizyki i dysponujac wiedza i mentalnoscia"garazowego"
                        majsterkowicza trodno Ci bedzie zbudowac perpetum mobile,ale mimo wszystko
                        zycze powodzenia.Kto wie?

                        pozdrawiam
                        news-man
                        • Gość: May79 Re: "Bajkopisarz... do kwadratu IP: *.acn.waw.pl 21.10.03, 11:20
                          > Zeby silnik pracowal musi przez jego uzwojenie plynac prad elektryczny.
                          > Prad elektryczny plynie tylko w zamknietym obwodzie elektrycznym.
                          > Wielkosc pradu jest bezposrednio zalezna od mocy silnika lub innego odbiornika
                          > energii elektrycznej.

                          Obwod elektryczny jest zamkniety. Przewody wzgledem masy maja 5 i 12 V, a
                          wzgledem siebie wzajemnie tylko 7, ale calosc stanowi obwod zakmniety i
                          umozliwia przeplyw pradu. Wielkosc pradu nie jest zalezna od mocy silnika, ale
                          wlasnie od jego opornosci (i impedancji) oraz napiecia zasilajacego. Jesli
                          napiecie jest mniejsze, to moc wydzielana w obwodzie sie zmniejsza. Jesli by tak
                          nie bylo, to juz mozesz sie zglosic po Nobla - stworzyles perpetum mobile.
                          Prawa Kirhoffa znam doskonale, ale nie wiem po co je cytujesz - silnik mozna
                          traktowac jako zastepcza imprdancje (a nawet opornosc), wiec nie jest on obwodem
                          rozgalezionym. A nawet jesli nie chcesz tego az tak uproscic, to mimo wszystko
                          te prawa nie zmieniaja faktu - moc nie zalezy od stopnia skomplikowania i
                          rozgalezienia obwodu, a jedynie od jego sumarycznej impedancji (dla pradu
                          stalego opornosci) i napiecia zasilajacego. P=U*I >> P=U*(U/R).
                          Twierdzisz, ze zmniejszajac napiecie, zwieksza sie prad. Co w takim momencie,
                          jesli napiecie bedzie dazylo do zera?? Przez silnik poplyna kiloampery?? A jesli
                          napiecie w koncu osiagnie zero? Z samego powietrza poplynie nieskonczony prad?

                          > Nie chce mi sie juz wspominac o spadku napiecia i stratach energii wywolanych
                          > powstawaniem ciepla i jakie prawa to okreslaja.

                          Straty cieplne wynikaja z opornosci przewodow i w znikomym stopniu z pradow
                          wirowych (jak chcesz byc dokladny, to dolicz jeszcze strumien rozproszenia). Ale
                          te straty wplywaja jedynie na mniejsza sprawnosc mechaniczna silnika i sa
                          wtornym efektem przeplywu pradu.

                          > Nigdy nie slyszal o synchronicznych silniku elektrycznym, którego wirnik
                          > obraca się z prędkością równą prędkości zmian pola magnetycznego sterowanego
                          > np.przez generator kwarcowy?

                          Oczywiscie, ale taki generator kwarcowy moze jedynie podawac sygnaly na bramki
                          tyrystorow falownika, ktory zasila silnik. Niestety w tym przypadku taki
                          falownik z generatorem kwarcowym to przerost formy nad trescia. Rozebrales
                          kiedykolwiek taki silnik? Wiesz co jest w srodku?? Jak nie chcesz nic psuc, to
                          ja Ci powiem - czujnik hallotronowy i tyrystory. Calosc siedzi na malutkiej
                          plytce pod kopulka wiatraczka i jest banalnie prosta, tania i niezawodna w swoim
                          dzialaniu.

                          > Krotko:miedzy dwoma punktami o takim samym potencjale(np.+12V i +5V)nigdy
                          > zaden prad potrzebny do uruchomienia silnika i jego pracy,nie poplynie.

                          Punkty te nie maja takiego samego potencjału, a jedynie ten sam znak (+). Po
                          zamknieciu obwodu prad POPLYNIE! Jesli znak jednego z potencjałow bylby
                          przeciwny (-), wtedy moglbys zsumowac je tak, jak zrobiles na poczatku. Wowczas
                          rowniez poplynalby prad po zwarciu obwodu.

                          > W pewnych srodowiskach uzywa sie chetnie nazw lacinskich(np.Sillicium)zamiast
                          > polskich(np.krzem)i nie dlatego ze brzmia one tajemniczo,tylko dlatego ze
                          > w kontaktach miedzynarodowych znacznie latwiej jest "znalezc" wspolny fachowy
                          > jezyk.
                          >
                          > Mnie interesuja tylko profesjonalne,technicznie zaawansowane rozwiazania.
                          > Zadne wynalazki "garazowe".

                          Alez Ty masz niesamowicie fachowe i profesjonalne srodowisko pracy. Sama nazwa
                          sillicum jest jedynie okresleniem na krzem, ale nie zazwa "profesjonalnego
                          ukladu sterowania" i srodowisko "fachowe" uzywa zupelnie innych nazw na jego
                          okreslenie.

                          Zrobiles tu wielki wyklad z podstaw elektrotechniki na poziomie 1 klasy
                          technikum, ale popelniles w nim mase razacych bledow. Zacytowales podstawowe
                          prawa kirhoffa, podales wzor na moc obwodu i napiecie zrodla zasilania, ale
                          chyba sam ich nie rozumiesz. Niestety w komputerze masz zasilacz impulsowy,
                          ktorego napiecie na wyjsciu jest caly czas ustalane i nie jest juz okreslone tak
                          prosta zaleznoscia.

                          Prosze, nie kompromituj sie wiecej.

                          Pozdrawiam
              • Gość: grzesi Re: May79,napisal: IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.03, 22:38
                skynews napisał:
                No super.Chyba nie chcesz zeby ktos "puscil komputer z wiatrem"?
                Szeregowo polaczone napiecia 12V i 5V daja w konsekwencji 17V a nie 7V.
                Tak jak szeregowo polaczone np. baterie.
                Kłania się szkoła podstawowa...
                Napięcia 5V i 12V są ta napięcia mierzone względen wspólnego potencjału jakim
                jest masa... uzyskać "Twoje" 17V w zasilaczach komputerowych się nie da...
                (wszystkie napięcia mają wspólną masę).
                A WC to nie bajer z neonówkami - dobry układ będzie zawsze wydajniejszy od
                najlepszego radiatora z dowolnym wentylatorem... nie lubię żadnych ozdóbek i
                bajerów na urządzeniach - mam inny gust...
                Pozdrawiam
                • Gość: M.Arian Skynews - wieści z kosmosu wziete...:) IP: *.isep.pw.edu.pl 21.10.03, 12:16
                  "Do tego dochodza rezonanse
                  elektro-magnetyczne roznej czestotliwosci spowodowane przez transformator
                  zasilacza i potegowane przez obudowe komputera."

                  Skynews: JAKI TRANSFORMATOR? W zasialczu komputerowym?!?Rozkręć go i znajdź tam
                  transformator, sfotografuj i podeślij nam, bo masz bardzo wyjątkowy
                  zasilacz...:) A te REZONANSE to może głosy z przestrzeni kosmicznej?... Kto
                  wie...?... "Różnej częstotliwości"? Może Marsjanie je modulują i próbują się
                  skontaktować się z ziemska cywilizacją za pośrednictwem Twojego zasilacza? ...


                  Co za koleś... Piszesz może Science-fiction? Chętnie poczytam..:) Pozdrawiam!
                    • skynews Re: Aha... 22.10.03, 02:08
                      transformator (łc. transformare, -atum ‘przekształcać’) tech. przyrząd służący
                      do zmiany napięcia elektrycznego prądu zmiennego.

                      Jednak w niektorych "glowkach" transformator kojarzy sie wylacznie ze
                      sterta żelastwa.

                      May 79>"Przewody wzgledem masy maja 5 i 12 V, a
                      wzgledem siebie wzajemnie tylko 7, ale calosc stanowi obwod zakmniety i
                      umozliwia przeplyw pradu."<

                      Miedzy dwoma potencjalami dodatnimi(w "naszym" przypadku +5V i +12V)nigdy
                      nie poplynie zaden prad.
                      Piszemy "tasiemcowe" posty ale do porozumienia nie doszlismy.

                      JP>"Zapomniales news dodac o prawie Pitagorasa. O ciale zanuzonym w wodzie .."<

                      Dobre,moze przy jego pomocy(Pitagorasa)udaloby sie zdefiniowac "wypornosc"
                      szarych komorek - oczywiscie pod warunkiem ze sie ja posiada.

                      --
                      pozdrawiam
                      news-man
                      • Gość: May79 Re: Aha... IP: *.acn.waw.pl 22.10.03, 15:44
                        Kurcze, Skynews, no ja juz nie wiem jak mam Cie przekonac. Ale skoro Ty nie
                        chcesz tego Nobla, to ja o niego poprosze. Zobacz sam, ze to, o czym mowie jest
                        prawda. A Nobla poprosze za to, co dzialo sie u mnie dzis rano na biurku.

                        Zasilacz pamieta jeszcze czasy zwyklego Pentium, wiec nie czepiajmy sie
                        dokladnosci napiecia - chodzi o idee.
                        Tutaj mamu pomiar miedzy masa, a jednym POTENCJAŁEM dodatnim. Zolty i czarny,
                        czyli kolo 12V:
                        strony.aster.pl/lozinskp/003.jpg
                        Tutaj miedzy czarnym, a drugim POTENCJAŁEM dodatnim - czerwony i czarny, czyli
                        kolo 5V:
                        strony.aster.pl/lozinskp/004.jpg
                        A teraz cos na Nobla - pomiar miedzy dwoma potencjałami o tym samym znaku (zolty
                        i czerwony):
                        strony.aster.pl/lozinskp/005.jpg
                        Jesli policzysz, to 11.16 - 4.88 powinno dac 6.28. Jest 6.27, czyli nie tak zle.

                        > Miedzy dwoma potencjalami dodatnimi(w "naszym" przypadku +5V i +12V)nigdy
                        > nie poplynie zaden prad.

                        W takim razie poprosze o kolejnego nobla - wiatrak wlaczony miedzy czerwony i
                        zolty przewod obraca sie:
                        strony.aster.pl/lozinskp/001.jpg
                        strony.aster.pl/lozinskp/002.jpg
                        Dalej nie jestes w stanie uwierzyc w to, co mowie? A w to, co widzisz? Czy moze
                        metoda jest zbyt garazowa? Jesli jestes tak wielkim profesjonalista i fachowcem,
                        to moze mam przytargac oscyloskop cyfrowy - zareczam Ci, ze efekty pomiarow beda
                        dokladnie takie same.

                        Twoja teoria na temat zwiekszania sie pradu w miare zmniejszania napiecia jest
                        rownie nieprawdziwa. Czy rowniez chcesz to zobaczyc?

                        I jeszcze cos o transformatorze - nie bardzo rozumiem cel umieszczenia tu
                        definicji. Zasilacz komputerowy to zasilacz impulsowy - nie ma tam wielkiego
                        transformatora, ktory by buczal, brzeczal, sprzegal sie z czymkolwiek i
                        rezonowal z obudowa. Sa male transformatory pomocnicze pracujace z wysoka
                        czestotliwoscia i nie wydaja z siebie zadnego dzwieku.Elementy przenoszace moc
                        sa elementami czysto elektronicznymi - tyrystory przymocowane do aluminiowych
                        radiatorow.
                        strony.aster.pl/lozinskp/006.jpg
                        strony.aster.pl/lozinskp/007.jpg
                        Jedynym zrodlem jakichkolwiek dzwiekow w zasilaczu jest wentylator. Na ogol jest
                        on duzy i da sie go odpowiednio wyciszyc.

                        > Dobre,moze przy jego pomocy(Pitagorasa)udaloby sie zdefiniowac "wypornosc"
                        > szarych komorek - oczywiscie pod warunkiem ze sie ja posiada.

                        Wiesz, calkiem dobry pomysl - na Twoim miejscu juz bym zaczal to badac.

                        Nie wiem jakich jeszcze dowodow potrzebujesz, zeby zweryfikowac swoje poglady.
                        Byc moze w wielu sprawach znasz sie lepiej niz ja, ale akurat tutaj mylisz sie i
                        to bardzo. Mam nadzieje, ze uda nam sie zakonczyc ten watek.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: grzesi Re: Aha... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 23:22
                          Drobne sprostowanie: przekształtnikiem napięcia w zasilaczach jest transformator.
                          Prosto. Zasilacz składa się z prostownika (wraz z obwodami zabezpieczeń, itp),
                          kondensatora filtrującego, elementu kluczującego (obecnie jednak tranzystory)
                          sterowanego przez generator, którego obciążeniem jest transformator impulsowy.
                          Napięcie z uzwojenia wtórnego jest prostowane i filtrowane a jest nominał
                          (wartość) poprzez obwód sprzężenia zwrotnego steruje generatorem kluczującym.
                          Trafo jednak jest - to ono obniża napięcie (mowa o zasilaczach kompów) i płynie
                          przez niego pełny prąd. Ponieważ jednak kluczowanie odbywa się z dużymi
                          częstotliwościami (dziesiątki a w dobrych rozwiązaniach powyżej 100 kHz) może
                          mieć on małą indukcyjność i gabaryty. Dodatkowo sprawność takich zasilaczy jest
                          dużo większa...
                          Pozdrawiam
                        • skynews Re: Aha... 23.10.03, 12:05
                          May79 dzieki za zaangazowanie.Oglądałem linki z zamieszczonymi zdjeciami.
                          Super wykonane,uznanie.Nie podejrzewam zadnych "trikow".
                          Zgadza sie wszystko co pokazuje voltomierz.

                          Wbij koncowki voltomierza w jablko lub cytryne a zobaczysz na nim(voltomierzu)
                          conajmniej 0,3V.
                          Miedzy gniazdkiem sieciowym w scianie a sciana voltomierz pokazuje nawet
                          miedzy 18V a 24V.
                          Nie znaczy to jednak ze w praktyce mozna to do czegokolwiek wykorzystac.

                          Wiatrak sie kreci - widac na zdjeciu(zaden trik).
                          Ok! "zmusiles" mnie do cwiczen praktycznych.W sobote/niedziele(wiecej czasu)
                          zajme sie dokladniej ukladem zasilajacym wentylator procesora(z jakiego
                          dokladnie ukladu pochodza te napiecia).
                          Dam znac.

                          May79,sa ludzie i firmy,ktore maja "kase bez konca".Przedstawiaja problem
                          i żądają jego rozwiazania.Nigdy nie pytaja o cene.Wyszukuje wiec po calym
                          swiecie to co jest najbardziej zaawansowane technicznie bez wzgledu na cene
                          tych urzadzen i koszty przesylki.Nie zawsze drogie rozwiazania sa najlepsze.
                          Niemniej jednak cena jest wykladnikiem pewnego wysokiego poziomu technicznego.
                          Ale to juz inna historia.
                          To mialem na mysli,uzywajac pojecia "rozwiazania garazowe"- nie obrazajac
                          nikogo.Nie kazdy ma "kase bez konca" a tylko sama wiedza,nawet genialną
                          nie da sie rozwiazac problemow technicznych bez wsparcia finansowego.

                          Przyklad:firma(bank)- na powierzchni ca.80m kw.ponad 30 komputerow pracujacych
                          non stop,kazdy z zasilaczem 450W(nie wiem po co)- temperatura w pomieszczeniu
                          ponad 28 stopni C. Ale zleceniodawca nie ma problemu z temperatura tylko z
                          halasem.Wymienilem im wiec wszystkie zasilacze na chlodzone woda(koszt jednego
                          380 Euro!).Zleceniodawca zadowolony,"cisza jak w rodzinnym grobowcu"-
                          powiedzial,zadnych reklamacji.

                          Pitagoras i wypornosc to tak dla relaksu.
                          --
                          pozdrawiam
                          news-man
                          • Gość: grzesi Re: Aha... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.03, 23:30
                            skynews napisał:
                            > Wbij koncowki voltomierza w jablko lub cytryne a zobaczysz na nim(voltomierzu)
                            > conajmniej 0,3V.
                            > Miedzy gniazdkiem sieciowym w scianie a sciana voltomierz pokazuje nawet
                            > miedzy 18V a 24V.
                            > Nie znaczy to jednak ze w praktyce mozna to do czegokolwiek wykorzystac.

                            Człowieku, daj sobie spokój ze sprawami o których nie masz pojęcia. Jeżeli
                            interesują Cię zasilacze, ich budowa, naprawa, schematy i zasada działania
                            poleca serwis elektroda.pl. Dużo tam znajdziesz. Jak już wcześniej mówiłem:
                            wentylator będzie działał i nie ma w tym żadnego "triku" czy "cudu".
                            Oj. z elektroniką to jesteś trochę na bakier...
                            Pozdrawiam
                      • Gość: grzesi Re: Aha... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 23:12
                        No cóż... inaczej się nie da...
                        CZŁOWIEKU BZDURY PISZESZ!
                        Co to jest transformator to nie będę nawet Ci tłumaczył.... szkoda fatygi...
                        ciekawe jakie to napięcie zmienne masz na wyjściu zasilacza...
                        Kurcze, tyle lat nauki elektroniki, już prawie 20 lat pracy z tymi urządzeniami
                        a tu dowiaduję się takich rzeczy...
                        Co do napięcia - BYŁO że masa (czyli minus - choć właściwie powinno powiedzieć
                        się zero) jest WSPÓLNA. Obwód prądowy zamknie się przez rezystancję wewnętrzną
                        zasilacza...
                        Właściwie to należy skończyć tą dyskusję... jest jałowa i do niczego nie prowadzi...
                        Pozdrawiam
    • Gość: kondrat Prośba o podsumowanie IP: *.acn.pl 23.10.03, 08:44
      Podsumujcie, Panowie:

      warto - czy nie warto zainwestować?

      Podkreślam: nie mam zamiaru nic przetaktowywać. Chodzi mi tylko o redukcję szumu (mam teraz Athlona 2K i to mi absolutnie wystarczy - nie robię ani złozonych grafik, ani nie tworzę muzyki, ani nie gram w żadne ogromne gry).

      k.
      • Gość: grzesi Re: Prośba o podsumowanie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.03, 23:24
        Chłodzenie wodne wyciszy Ci komputer...
        W moim kompterze chodzi jedynie wentylator zasilacza (niskoobrotowy, 12 cm
        średnicy) a wentylatorki chłodnicy działają b. rzadko i jedynie na wolnych
        obrotach (obroty są zależne od temp. wody).
        Ale to kosztuje i pieniądze i trochę pracy...
        Czy można inaczej? Być może tak... gdyby ten sam zasilacz... wentylatorek 8 cm
        do obudowy zasilany z 5V lub 7V... i jakiś wydajny radiator w wentylatorkiem na
        procek... jeżeli bez overclokingu efekt mógłby być znośny...
        Sam musisz zdecydować.
        Pozdrawiam
        • Gość: Doki Re: Prośba o podsumowanie IP: *.199-201-80.adsl.skynet.be 26.10.03, 15:06
          Jesli chodzi o wyciszenie komputera: nie warto: jest Zalman, ktory obywa sie bez
          chlodzenia woda, a jest o wiele tanszy. Sam taki mam. Mozna tez sprobowac
          underclockingu i pozbyc sie wiatrakow w ogole.

          Tak przy okazji: ten skynews straaaszne bzdury wypisuje, az sie ekran marszczy. :-)

          Jezeli chlodzenie ma sluzyc wspomaganiu overclockingu, to jest lepsze
          rozwiazanie: Vapochill. I nie pytaj co to, sam sobie znajdz. ;-)
    • cottonex Re: Czy warto zainwestować w chłodzenie wodą? 23.10.03, 09:14
      Prowadze serwis komputerowy gdzies na zoliborzu. Zrobilem juz kilkanascie
      takich zestawow. Wykonanie takiej konstrukcji jest calkowicie indywidualna
      sprawa i zalezy od zapotrzebowania zamawiajacego. Jest wiele czynnikow tak
      samo jak stwierdzenie ze chce cos zjesc i jeden zje w restauracji inny w barze
      mlecznym jeszcze inny tylko w domu a mi akurat najbardziej odpowiada zrobiony
      na piecu kaflowym- to jak w domu- to innemu w mikrofali a jeszcze innemu tylko
      ognisko nad jeziorem wsrod lasow. TYLE na ten temat!! Pozdr las31@tlen.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka