swojadroga
20.01.09, 21:46
Przestaje chodzić na zakupy:/ Wpadłem na zakupy co by nieco z wyprzedaży
skorzystać i do przymierzalni z pokaźnym naręczem różnych spodni (które mi się
podobały) oraz sweterków itp. ciuszków zawędrowałem. Mierzę jedne spodnie,
drugie spodnie, trzecie spodnie, czwarte spodnie i jeszcze kilka... wszystkie
do niczego bo ja nietypowo wymiarowy jestem. Albo pasuje długość albo pas.
Fajnie by było gdyby długość przy pasującym pasie była dłuższa. Ale nie. Jest
odwrotnie, kiedy pas pasuje to spodnie są za krótkie:/
Sweterki nawet nie mówię. A i tak lżejszy wyszedłem na koncie. Moja połowica
dopasowała sobie spódniczkę i bluzkę:)
Kiedy mi zaproponowała pójście w sprawie garnituru na nasze wesele to niestety
odmówiłem zniechęcony nieudanym mierzeniem. Te moje problemy zakupowe
(właściwie wymiarowe) to oczywiście za każdym razem są.
Przytyć nie mam zamiaru:)