Dodaj do ulubionych

zazdrość

05.03.06, 14:48
Gdy zazdrość przesłania cały świat, jest uciążliwa i niszcząca. Ale dozowana z
umiarem, podsyca namiętność, a związek dwojga ludzi czyni bardziej stabilnym i
szczęśliwym. Bo przecież zazdrość to nieodłączna siostra miłości.
Choć powody zazdrości bywają różne, nasze reakcje są właściwie zawsze
jednakowe. Niczym silny środek toksyczny, wątpliwości zatruwają umysł, duszę i
osłabiają ciało.
"Chrońcie się przed zazdrością, potworem z zielonymi oczami" ostrzegał
zazdrośnik Otello. Daremnie. Na zazdrość jak nie było, tak nie ma lekarstwa.
Podąża ona za miłością niczym cień, towarzysząc jej od zawsze. Jedno uczucie
bez drugiego, chociaż nazywane wrogami, nie mogłoby istnieć.
Obserwuj wątek
    • sloneczko1 Re: zazdrość 05.03.06, 14:50
      Zazdrość to uczucie, odczuwane w sytuacji frustracji, gdy znany jest obiekt
      zaspokajający potrzebę i osoba posiadająca ten obiekt.
    • sloneczko1 Re: zazdrość 05.03.06, 14:51
      Najbardziej skrajną formą zazdrości jest zazdrość urojona, w psychopatologii
      nazywana zespołem Otella. Przejawia się ona np. podejrzewaniem partnera o
      notoryczne zdrady, sprawdzaniem partnera i kontrolowaniem jego działań.


    • szwager_z_laband Re: zazdrość 05.03.06, 14:57
      Suoneczko trocha zazdrosci ale musi byc - to dodowo pikanterii:))
      • sloneczko1 Re: zazdrość 05.03.06, 14:58
        mosz recht,ale jak facet histeryzuje?to jako rada na to mosz?
        • szwager_z_laband Re: zazdrość 05.03.06, 14:59
          napuscic na niego jako szykowno kolezanka i razym go za bozna zrobic:))
          • sloneczko1 Re: zazdrość 05.03.06, 15:01
            to se ne da:(
            • sloneczko1 Re: zazdrość 05.03.06, 15:05
              Zazdrość jest jednym z głupszych grzechów. Spać nie daje człowiekowi szczęście,
              czy choćby prosta radość drugiego. Żeby to jeszcze samemu być naprawdę
              pokrzywdzonym przez los, ale wcale nie najgorzej komuś się wiedzie, lecz
              smutkiem napawa go fakt, że ktoś jest szczęśliwy również. Zazdrość zabija
              prawdziwą radość.

              Najpierw radość z tego co ja sam już mam. Smucę się tym, czego nie mam, a bez
              czego umiałem sobie spokojnie poradzić i mieć się nieźle, dopóki jakiś znajomek
              nie stał się posiadaczem owej rzeczy. Nagle jej brak zaczyna mi doskwierać.
              Odkąd sąsiad kupił Beemwicę, przestał mnie cieszyć mój sympatyczny kaszlak -
              maluszek. Podobnie z wyposażeniem, że tak powiem osobistym. Dziewczyna jest
              sympatyczna, sporo facetów ogląda się za nią na ulicy, bo ładnie Pan Bóg ją
              stworzył, ale że w jej otoczeniu znajduje się preaty women w stylu barbie, już
              nie potrafi być zadowolona z takiej siebie jaką jest. Tak samo sprawy mają się
              ze zdolnościami, temperamentem itd.

              Zazdrość zabija też radość z tego, że ludzie mają się dobrze, i że powodzi im
              się nienajgorzej. Nie potrafię się cieszyć udaną pracą dyplomową kumpla ze
              studiów, albo wygraną w totolotka kogoś ze znajomych. Gorzko człek kwituje:
              "głupi zawsze ma szczęście".

              Zazdrość zabija prawdziwą radość i daje jej zmałpowaną i niesympatyczną podróbkę
              Otóż kiedy ów wspomniany sąsiad rozwali swoją Beemwicę wskutek gołoledzi, nagle
              powraca radość i nawet stary maluch ponownie zaczyna się podobać. Jest to chora
              radość zazdrośnika. Jak Boże miłosierdzie uwalnia z tego żałosnego grzechu, wady?

              Otóż sprawa jest niełatwa, ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych Otóż niekiedy
              podsyła nam ludzi, którzy uświadamiają nam nasze własne skarby, które
              otrzymaliśmy. Pierwsza więc rzecz to dziękczynienie za wszystko, co mnie
              określa. Ucieszyć się z własnych zdolności, urody, poczucia humoru, przyjaciół,
              rzeczy, zawodu. Ucieszyć się swoimi możliwościami i szansami.

              Po drugie Pan Jezus uzdalnia nas do wyrażania radości wobec kogoś, komu się z
              naszego otoczenia coś udało. Jeśli nawet pomimo oporów pogratulujesz mu sukcesu,
              ucieszysz się wraz z nim jego szczęściem, zazdrość zacznie uciekać. Podobnie
              działa pochwała pod adresem człowieka, który jest w czymś dobry, może lepszy ode
              mnie.

              Wreszcie Pan Jezus działa w sercu zranionym przez zazdrość i uzdrawia je, kiedy
              ów człowiek modli się za tych, którym czegoś zazdrości i dziękuje za nich Bogu

              • szwager_z_laband Re: zazdrość 05.03.06, 15:05
                suoneczko, zazdrosne do przesady przewaznie same niy som swiynte:)
            • szwager_z_laband Re: zazdrość 05.03.06, 15:05
              do sie , i to jeszcze jak:))

              ino tak to cza zrobic coby niy bou potym urazony - to powiniyn byc taki
              pstryczek w nos.
      • annak12 Re: zazdrość 05.03.06, 15:01
        nie ma miłości ,bez zazdrości:))


        Tu wiele gorsza
        "Nie pójdę też drogą zżerającej zazdrości, bo ona z Mądrością nie ma nic
        wspólnego" (Mdr 6,23). Czym jest zazdrość? Mówić o niej nie przychodzi łatwo.
        Znacznie prościej jest przyznać się do kłamstwa, gniewu, nienawiści, pożądania.
        Wygląda na to, że najbardziej zazdrośnie strzeżoną tajemnicą ludzką jest
        przeżywanie zazdrości. Najczęściej zazdrość ukrywamy pod maską podziwu dla
        czyichś dokonań, albo buntu wobec niesprawiedliwości losu, który sprawia, że
        jedni mają więcej od drugich. Czasami zazdrość mylimy z ambicją. Zazdrość nie
        pobudza nas do aktywności, nie mobilizuje do osiągnięcia celu. Nakazuje posiąść
        odbierając innemu. Skąd się bierze? Z niezaspokojonej miłości własnej. Z
        potrzeby brania bez dawania. Z egoizmu. Z niedostatku miłości bliźniego. Łatwo
        ulegamy tej pokusie, że to my na coś bardziej zasługujemy niż inni. Uczucie
        stare jak ludzkość. Pół biedy, jeśli pojawia się tylko od czasu do czasu.
        Gorzej, gdy zatruwa naszą codzienność. Potrafi uczynić nas nieszczęśliwymi,
        zgorzkniałymi, nieczułymi na uroki życia."
    • szwager_z_laband jedyn cytat 05.03.06, 15:13
      porównanie do chłopaka, który wie, że facet - znany jako stary wykorzystywacz
      naiwnych panienek postanowił wyrwać jego dziewczynę. A ona w swojej słodkiej
      niewiedzy leci na niego. Chłopak jest zazdrosny nie dlatego, że do tej pory
      miał ją, a tera straci na konto podrywacza, ale jest zazdrosny z prawdziwej
      miłości do dziewczyny. Po prostu jest świadom, że jego dojrzała i sprawdzona
      miłość, może przegrać z egoistycznym pożądaniem z fatalnym skutkiem dla uroczej
      nastolatki. Zazdrosny jest więc nie ze względu na siebie, ale na ukochaną
      osobę, która przez niewierność wpakuje się w toksyczny dla niej związek.
      • ramon6 Re: bardzo interessant 05.03.06, 15:21
        Hallo Laband,
        zrobiou zejs mi kupa uciechy s tom ksonszkom, bo juzajs doszol maly kamiyn do
        mozajiki histori naszyj okolicy;-)
        • szwager_z_laband Re: bardzo interessant 05.03.06, 15:22
          to je kniga od Ballesta - to on nom ta uciecha zrobiou:))

          ps

          dziynki i za info ze doszua:)
      • szwager_z_laband czy to widac? 05.03.06, 15:22
        np na tym obrozku:

        ania_zezu.w.interia.pl/Zefa/zazdrosc.jpg

        ps

        a swojom drogom, jako je roznica miyndzy zazdrosciom kobiyty i zazdrosciom
        chopa???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka