Dodaj do ulubionych

Pozlacany Warkocz -K.Gärtner

08.10.06, 20:41
63.162.101.71/mp3/prk014/01.mp3
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:42
      63.162.101.71/mp3/prk014/02.mp3
      • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:42
        63.162.101.71/mp3/prk014/03.mp3
        • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:43
          63.162.101.71/mp3/prk014/04.mp3
          • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:44
            63.162.101.71/mp3/prk014/05.mp3
            • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:44
              63.162.101.71/mp3/prk014/06.mp3
              • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:45
                63.162.101.71/mp3/prk014/07.mp3
                • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:46
                  63.162.101.71/mp3/prk014/08.mp3
                  • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:47
                    63.162.101.71/mp3/prk014/09.mp3
                    • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:47
                      63.162.101.71/mp3/prk014/10.mp3
                      • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:49
                        63.162.101.71/mp3/prk014/11.mp3
                        • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:49
                          63.162.101.71/mp3/prk014/12.mp3
                          • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:50
                            63.162.101.71/mp3/prk014/13.mp3
                            • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:51
                              63.162.101.71/mp3/prk014/14.mp3
                              • szwager_z_laband Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 09.10.06, 20:44
                                ach jak bys widziou jak ta ostatnio piosynka mode wykonawcy wtedy spiywali -
                                Ballest to bouo aze szpas na nich paczec! - to bou ze nagrywania tego we studiu
    • sloneczko1 Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:50
      służy jyj te kozie mlyko :)
      • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:51
        Ja sluzy ji ;)
        • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:53
          www.polandbymail.com/get_item_prk014_gaertner-k-pozlacany-warkocz.htm
          Tak na uboczu, Sebastian tysz tera dziynnie kozie mleko pic chce, albo chce 3
          kozy chodowac, a jak mu na to E. nie pozwoli, to je bydzie kupowou!
          • sloneczko1 Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:56
            a czymu mo mu E. niy pozwolić kozy chować?
          • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:59
            a tera uo karliku
            63.162.101.71/mp3/pncd054/08.mp3
            • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 20:59
              No ja laka mou wielkou, ale fto je bydzie dojou;)
              • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 21:00
                63.162.101.71/mp3/pncd054/08.mp3
                • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 21:01
                  63.162.101.71/mp3/pncd054/03.mp3
                  • szwager_z_laband Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 09.10.06, 20:46
                    ta couko puyta tysz mom - to je we wykonaniu "Slonska"!

                    :)
                    • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 09.10.06, 21:29
                      Ta musi byc richtig fajnou w wykonaniu Slonska! bo te piec umiom!
                      • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 09.10.06, 21:29
                        piec uot piejom;)
                        • szwager_z_laband Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 09.10.06, 21:37
                          wczora prawie moja mama przijechaua curik ze Glywic i opowiadaua mi ze boua we
                          Koszyncinie - oni tam miyszkajom
                          • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 09.10.06, 22:34
                            Ja, kouo Lublinca to som tak richtig pedziec nasze Slonzoki!
              • sloneczko1 Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 21:17
                ballest napisał:

                > No ja laka mou wielkou, ale fto je bydzie dojou;)
                no jakto kto? Sebastian:)
                • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 21:29
                  a fto go dojidz nauczy, jou?
                  ;)
                  • sloneczko1 Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 21:34
                    a czymu by niy?to je proste przeca
                    • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 08.10.06, 22:39
                      godosz, a co Ty doic umiysz?
          • szwager_z_laband Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 09.10.06, 20:45
            ballest napisał:

            > www.polandbymail.com/get_item_prk014_gaertner-k-pozlacany-warkocz.htm
            > Tak na uboczu, Sebastian tysz tera dziynnie kozie mleko pic chce, albo chce 3
            > kozy chodowac, a jak mu na to E. nie pozwoli, to je bydzie kupowou!


            moja ulubono je sam "Na opolskim rynku"
    • szwager_z_laband Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 09.10.06, 22:33
      Śpiewana rewolucja
      Michał Smolorz2005-11-14, ostatnia aktualizacja 2005-11-14 12:14
      Karnawał 1981 roku przyniósł niespotykany rozkwit polskiej rozrywki. Było
      biedniej, ale i śmieszniej. Kto wie, czy ta chwila nie będzie uchodzić za złoty
      okres polskiego kabaretu. Było tak jak w dziennikarstwie: z jednej strony
      poluzowane cugle poszerzały margines artystycznej swobody, z drugiej strony
      wciąż działająca cenzura zmuszała do umiejętnego operowania półsłówkami,
      aluzjami i podtekstami
      Warkocz na ludowo

      Na śląskim poletku pierwszym znaczącym wydarzeniem artystycznym stał się
      Śpiewnik Śląski "Pozłacany warkocz" Katarzyny Gaertner (rok wcześniej podczas
      festiwalu opolskiego pokazano jego wstępną wersję - patrz odcinek VIII
      Wspomnień). Okazją do wystawienie pełnego "Warkocza" (a zwłaszcza dla
      wyciągnięcia ze stolicy pieniędzy na to przedsięwzięcie) była 60. rocznica III
      powstania śląskiego. W czerwcu przypadła też 80. rocznica urodzin Jerzego
      Ziętka. Od pięciu lat ten niezwykły polityk żył w przymusowym zapomnieniu,
      zamknięty na pięterku swej willi w Ustroniu. Wprawdzie oficjalnie wciąż był
      zastępcą przewodniczącego Rady Państwa, lecz w Katowicach mówienie i pisanie o
      nim było swoistym tabu. Po raz pierwszy po odejściu Ziętka z urzędu udało się
      przeprowadzić z nim telewizyjny wywiad.

      "Pozłacany warkocz" idealnie pasował do odkurzonych obchodów powstańczych
      rocznic. Spektakl w reżyserii Kazimierza Kutza ze scenografią Andrzeja Czeczota
      wystawiono 2 maja w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. W premierowym spektaklu
      wzięła udział cała czołówka polskiej estrady: Andrzej Zaucha i zespół Dżamble,
      Maryla Rodowicz, młodziutka Anna Jurksztowicz, mało jeszcze znany Ryszard
      Riedel i zespół Dżem. Piosenki z tego spektaklu na trwałe weszły do radiowego i
      telewizyjnego repertuaru, niektóre z nich z biegiem lat zostały uznane za...
      ludowe i trafiły do repertuaru zespołów folklorystycznych. Była to pierwsza i
      na długie lata jedyna prezentacja tego widowiska. Następne odbyło się
      dopiero... 15 lat później.

      Powrót Opola na Śląsk

      Prawdziwa erupcja artystycznej wolności przypadła jednak na festiwal opolski.
      Już od marca toczyliśmy boje, aby Warszawa oddała festiwal Śląskowi. Od 1976
      roku był to oficjalnie festiwal Telewizji Polskiej, która trzymała nad nim
      pełną kontrolę - nie tylko pod względem artystycznym, ale i "politycznym".
      Oczywiście, wszystkie uprawnienia do festiwalu miała telewizyjna centrala w
      stolicy, katowicka TV była całkowicie wyłączona z przygotowań i antenowej
      obsługi.

      Po kilku tygodniach negocjacji udało się nam w dużej części odzyskać prawa do
      festiwalu - ustalono, że będzie to koprodukcja Naczelnej Redakcji Rozrywki w
      Warszawie i naszego Ośrodka, przy czym pełna obsługa techniczna będzie po
      naszej stronie. Po latach na telewizyjną antenę miała też powrócić bezpośrednia
      transmisja "na żywo". Wszyscy już przywykli, że festiwal pojawia się na
      antenie "z konserwy", po uprzednim zarejestrowaniu i zmontowaniu.

      Największe boje trzeba było toczyć o transmisję Kabaretonu. Tu władza nie
      popuściła. Swój program zgłosiły wszystkie znaczące kabarety, zanosiło się, że
      będzie to swoisty wyścig, kto bardziej dołoży komunie. Wprawdzie cały program i
      tak podlegał cenzurze prewencyjnej, ale władza doskonale wiedziała, że nie da
      się wszystkiego przewidzieć, że nie można ocenzurować min, mrugania okiem,
      tonacji głosu. Stanęło na tym, że program będzie zarejestrowany i ponownie
      ocenzurowany przed emisją.

      Im bliżej festiwalu, tym sytuacja wokół Kabaretonu zaostrzała się. Większość
      artystów już przedstawiła swoje programy - wynikało z nich, że naprawdę będzie
      ostro. Cenzorzy robili wprawdzie, co było w ich mocy, ale i tak nie byli w
      stanie zatrzymać wszystkiego. Niemal w ostatniej chwili, bo już w trakcie
      trwania festiwalu, kierownictwo telewizji zdecydowało, że nie będzie ani
      transmisji, ani nawet rejestracji Kabaretonu.

      Burzenie Bastylii

      Festiwal opolski A.D. 1981 roku był wspaniały, kto wie, czy nie największy w
      swojej historii. Piosenka za piosenką przynosiły niezapomniane przeżycia, w
      amfiteatrze unosiły się nieokiełznane fluidy wolności, które uskrzydlały
      publiczność i wykonawców. Było tak na wszystkich koncertach. Na popołudniowych
      spotkaniach rockowych królowało "Nie płacz Ewka", którą do dziś Perfect chrypi
      na koncertach. W koncercie piosenki strajkowej zbierali owacje artyści, którzy
      niespełna rok wcześniej podtrzymywali na duchu stoczniowców.

      Jednak publika prawdziwie zamarła dopiero wtedy, gdy na estradę weszła Krystyna
      Prońko z brawurowo zaśpiewanym "Psalmem stojących w kolejce" Ernesta Brylla i
      Wojciecha Trzcińskiego. W krótkim tekście zawierała się kwintesencja całej
      komunistycznej beznadziei końca lat 70. Za czym kolejka ta stoi? Po szarość, po
      szarość, po szarość... Na co w kolejce tej czekasz? Na starość, na starość, na
      starość... Ale czekaj, stój, wytrzymaj, kiedyś te kamienie drgną. I popłyną jak
      lawina przez noc, przez noc, przez noc...

      "Psalm" był swoistym proroctwem. Upiorna rzeczywistość kolejkowego upodlenia
      miała się dopiero rozwinąć w następnych latach. Piosenkarka zyskała owację,
      jakiej tu nigdy nie widziano i nie słyszano. Nie była to rozbawiona widownia,
      która kiedyś kołysała się przy "Cała sala śpiewa z nami". Tamten szlagier
      Jerzego Połomskiego był raczej sukcesem wodzireja. Owacja dla Krystyny Prońko
      była raczej wybuchem rewolucyjnego entuzjazmu, wiodącym do zburzenia Bastylii.

      Czekając na czerwone mrówki

      Nabuzowana publiczność tłumnie czekała na Kabareton. Program opóźnił się o
      jakieś dwie godziny, do ostatniej chwili trwały targi z cenzurą. Amfiteatr był
      przepełniony, na widowni gniotło się daleko więcej ludzi niż było miejsc.
      Dalsze opóźnienie mogło skończyć się rozruchami, co do pewnego stopnia
      zmiękczyło cenzorów.

      Warto było czekać. Do siódmej rano trwały satyryczne rozrachunki z komuną.
      Dreszcz po raz pierwszy poszedł po widowni, gdy poznański kabaret TEY wykpiwał
      niedawny list z pogróżkami, jaki sowiecka partia wysłała do polskich
      przywódców. Zenon Laskowik szydził z I sekretarza KC: "O jak spokojny byłby
      nasz dom, gdyby zrozumiał wreszcie On, co ma nerwy, ma nerwy napięte do granic,
      ma nerwy, ma nerwy, bo chcą przyiwanić". Na to Bogdan Smoleń piskliwym
      głosikiem jęknął: "Ma nerwy, ma nerwy i strachy na Lachy, bo dostał list
      otwarty od Kara Mustafy". Potem Tadeusz Ross z radiowego kabaretu "60 minut na
      godzinę" zaśpiewał o mickiewiczowskich bohaterach - Zosi i Tadeuszu - którzy z
      niepokojem patrzą, jak na skraju ich kocyka "Czerwone stoją mrówki". A potem
      już cała widownia śpiewała straceńczo: "Wejdą? Nie wejdą? Wejdą? Nie wejdą".
      Skóra cierpła ze strachu, bo interwencja radziecka była całkiem realna, ale jak
      karnawał, to karnawał. Potem Jan Pietrzak ze swoim hymnem " Żeby Polska była
      Polską", w czasie którego cała publiczność stała i roniła łzy. Świtało już, gdy
      Piotr Skrzynecki z całą Piwnicą pod Baranami parafrazował piosenkę
      Ordonki: "Partia ci wszystko wybaczy, smutek zamieni ci w śmiech. Partia tak
      pięknie tłumaczy, zdradę i kłamstwo i grzech".

      Wbrew wszelkim zakazom opolski Kabareton 1981 roku udało się zarejestrować.
      Operatorzy kamer i realizatorzy zmylili czuwających w zakamarkach
      funkcjonariuszy SB i ostentacyjnie poszli do knajpy. Za kamerami, które dla
      niepoznaki osłonięto pokrowcami, stanęli inni pracownicy (w tym ja sam). Kiedy
      w latach 80. zaczęło upowszechniać się domowe wideo, ten zapis stał się hitem
      podziemnego obrotu kasetami.

    • szwager_z_laband Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 09.10.06, 22:39
      www.tvp.pl/_zdjete/opole/mpg/AZaucha.mpg
      to tysz je z tego:)
      • ballest Re: Pozlacany Warkocz -K.Gärtner 09.10.06, 22:42
        To bouo richtig dobre! ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka