annak12
03.09.07, 12:29
Jedyn z najprzijemniejszych momentow we szkole.Tu w Gliwicach nie do końca mi
se tyn zwyczaj podobo,bo dzieci (abo rodzic)niesom ta tyta tam i nazod w dniu
rozpoczecia.Rzodny niespodzianki,nic.W Ujeżdzie to zanosili rodzice pare dni
wcześni do szkoły i na rozpoczeciu dany wychowawca wreczoł bajtlu uroczyście
tyta,przełamujoc piyrsze lody.Akurat mom tera przed oczyma moja fotka z
tytom.Hihihih,rajtuzy pare numerow za wielkie,cichamonijki se porobioły,klajd
pewno niedzielny,bossssze,mina marsowo,hehe,bojowo nastawiono,eeh!wspomnienia,
kery okres wspominocie nojmilej?
Tera to już ino mogymy dostać w tyta ,abo po tycie:))