szwager_z_laband
10.03.08, 10:32
sam jedna z nich:
"Trembecki w drodze powrotnej zaatakowany został 7.1.1807 r. między
Gliwicami i Tarnowskimi Górami przez oddział pruski lejtnanta von
Witowsky'ego, W czasie potyczki oddział Trembeckiego został pobity i
wycofał się w granice dawnej Rzeczypospolitej. Historyk pruski
Hopfner podaje, że Witowsky wziął do niewoli 7 oficerów i 60
szeregowych i rozbił doszczętnie półtysięczny oddział Trembeckiego.
Tego wszystkiego dokonać miał na czele 80 huzarów, co już śmiało
możemy między bajki włożyć.
Mimo tego epizodu na pograniczu górnośląskim nastąpiło obustronne
poszanowanie status quo, to znaczy dawnych granic Rzeczypospolitej.
Była nawet w związku z tym zawarta prawdopodobnie jakaś umowa między
księciem Anhalt-Pless i generałem krakowskiego pospolitego ruszenia
Ostrowskim. Graf Gótzen, zastępca pruskiego generał-gubernatora,
miał jakoby protestować przeciwko temu paktowi z „wyjętymi spod
prawa buntownikami" (12).
Faktem jest, że na pograniczu zapanował względny spokój, (13)
przerwany tylko na początku kwietnia wyprawą partyzantów księcia
Jana Sułkowskiego na Gliwice i Mikołów. 4.4. zagarnęli oni w
Gliwicach konie huzarskie i pewną ilość wojskowego sprzętu, lecz
czujny porucznik von Witowsky pobił i rozproszył oddział
Sułkowskiego pod Mysłowicami. ,,Huzarzy" ks. Sułkowskiego byli
właściwie bandą rabusiów; niemieccy i francuscy historycy zgadzają
się w tej opinii (14)."
ze
JAN MINKIEWICZ
UŁANI NADWIŚLAŃSCY NA ŚLĄSKU