Dodaj do ulubionych

Polski obóz koncentracyjny

19.06.09, 17:45
www.pardon.pl/artykul/8857/szalenstwo_polakow_walka_o_wladze_na_gruzach_ojczyzny


Sikorski nie mógł ścierpieć narastającej krytyki. Postanowił więc rozprawić się z przeciwnikami w drastyczny sposób i nakazał ich umieścić w, jak to sam określił, "obozie koncentracyjnym".

Obóz zlokalizowano na wyspie Bute leżącej u zachodnich wybrzeży Szkocji. Cała ta wyspa stała się więzieniem dla setek (niektórzy historycy mówią nawet o tysiącach) Polaków – nie tylko żołnierzy. Na Bute, nazwaną przez więźniów "Wyspą Węży", zaczęto zsyłać wszystkich prawdziwych, potencjalnych oraz wymyślonych przeciwników Sikorskiego.

W 1942 parlamentarzyści zaczęli się zastanawiać dlaczego właściwie polski rząd na ich ziemi utworzył sobie "obóz koncentracyjny"?



W czasie II wojny Polacy toczyli dwie krwawe wojny. Jedną z Hitlerem, a drugą pomiędzy sobą.

Październik 1939 roku. Budapeszteńscy policjanci codziennie o poranku wyławiają z fal Dunaju zwłoki mężczyzn. Trupy nie mają dokumentów, ale Węgrzy dobrze wiedzą, kim są ofiary.

Mordowani i topieni w rzece ludzie byli Polakami – stronnikami Sanacji lub jej przeciwnikami. We wrześniu na Węgry przebyły tysiące uchodźców z rozerwanego przez Hitlera i Stalina kraju. Utracili domy, rodziny, ojczyznę – lecz nawet nie myśleli, by zjednoczyć się w chwili śmiertelnego zagrożenia. Odwrotnie, na emigracji tym bardziej pogrążyli się w walce o władzę nad resztkami tego, co z Polski pozostało.

Zwycięzcę rywalizacji bardzo szybko wyłonili "sojusznicy" naszego kraju. Francuzi i Brytyjczycy (ale zwłaszcza Brytyjczycy) postawili na polityków antysanacyjnej opozycji. Sprawę przekazania im władzy rozwiązano bardzo prosto. Dyplomatycznymi naciskami zmuszono Rumunię (stojącą wówczas jeszcze po stronie aliantów), by zatrzymała u siebie członków polskich władz. Prezydent, premier, rząd – wszyscy trafili do ośrodków internowania. Ignacy Mościcki próbował jeszcze mianować swym następcą znanego sanacyjnego oficera Bolesława Wieniawę-Długoszewskiego, ale Francuzi i Anglicy ostro się temu sprzeciwili. Mościcki nie miał więc wyjścia i mianował prezydentem Władysława Raczkiewcza. Nowy prezydent przekazał urząd premiera opozycjoniście generałowi Władysławowi Sikorskiemu, a ten skompletował rząd z pominięciem polityków dotychczas władających Polską.

Sikorski przez wiele lat odsunięty był od wojska oraz krajowej polityki. Nie pozwolono mu walczyć w kampanii wrześniowej. Dyszał więc żądzą rewanżu na niedawnych przeciwnikach. I, niestety, w pełni chęć zemsty zrealizował. Zamienił życie wielu Polaków w piekło.

Pierwszy obóz dla, jakbyśmy dziś powiedzieli, "niepoprawnych politycznie" powstał jeszcze we Francji. Ośrodek Oficerski w Cerizay był miejscem odosobnienia kilkudziesięciu osób. W obozie znaleźli się głównie ludzie oskarżani o przyczynienie się do wrześniowej klęski. Równocześnie rozpoczęła działanie specjalna komisja, której działanie miało na celu wykazanie błędów sanacyjnych władz.

Francuzi i Anglicy próbowali przekonać Sikorskiego, że powinien zająć się ważniejszymi rzeczami niż tępie przeciwników politycznych. Jednak polski premier był nieugięty. Kazał zamykać nawet bardzo wartościowych ludzi, którzy przydaliby się w walce z Niemcami.

A Polacy znaleźli się przecież ponownie w ogniu walki. Wiosną 1940 roku Wehrmacht ruszył na podbój Danii, Norwegii, Holandii, Luksemburga, Belgii i Francji. U boku wojsk napadniętych państw niemal 90 tysięcy polskich żołnierzy próbowało odeprzeć niemiecki atak.

Niestety, armie aliantów zostały rozbite, w tym i polska. Z kilku naszych dywizji do Wielkiej Brytanii przedostało się ledwie 16 tysięcy żołnierzy. W znacznym stopniu było to efektem błędów Sikorskiego, który – by przypodobać się Francuzom – rzucił do walki na pierwszej linii większość polskiego wojska. Tymczasem znaczna część oficerów uważała – całkiem słusznie – iż głównym zadaniem rządu powinno być chronienie resztek narodowej siły. Sikorski nie mógł ścierpieć narastającej krytyki. Postanowił więc rozprawić się z przeciwnikami w drastyczny sposób i nakazał ich umieścić w, jak to sam określił, "obozie koncentracyjnym".

Obóz zlokalizowano na wyspie Bute leżącej u zachodnich wybrzeży Szkocji. Cała ta wyspa stała się więzieniem dla setek (niektórzy historycy mówią nawet o tysiącach) Polaków – nie tylko żołnierzy. Na Bute, nazwaną przez więźniów "Wyspą Węży", zaczęto zsyłać wszystkich prawdziwych, potencjalnych oraz wymyślonych przeciwników Sikorskiego.

Uwięzienie i pozbawienie możliwości w wojnie o uwolnienie kraju nie było jedyną karą. Jak pisał we "Wprost" historyk Dariusz Baliszewski, polskie władze dopuściły się wyjątkowego świństwa, wystawiając zesłańcom jak najgorszą opinię przed lokalną ludnością:

mieszkańcy wyspy zostali powiadomieni przez dowództwo obozu, iż przysłani tu polscy oficerowie zostali skazani za malwersacje finansowe, zboczenia i ekscesy seksualne, sprzyjanie Niemcom, tchórzostwo i unikanie walki, za intrygi, pijaństwo i pospolite przestępstwa. Kiedy więc polscy oficerowie pojawiali się w Rothesay, spotykały ich ze strony autochtonów gesty wrogości.

Baliszewski podkreśla, iż wielu uwięzionych na Bute Polaków nie było w stanie wytrzymać ciężaru fałszywych oskarżeń. Wielu błagało w listach do władz, by dać im szansę walki z wrogiem. Przecież ich bliscy tak samo ginęli zabijani przez Niemców i Rosjan. Jednakże rząd był nieubłagany. Dlatego plagą "Wyspy Węży" stały się samobójstwa. Baliszewski twierdzi, że zabić się mogło nawet stu więźniów.

Zesłańcom przyniosła wolność (chociaż zapewne nie wszystkim) dopiero dyskusja w brytyjskim parlamencie. W 1942 parlamentarzyści zaczęli się zastanawiać dlaczego właściwie polski rząd na ich ziemi utworzył sobie "obóz koncentracyjny"? Naciski Brytyjczyków wymusiły likwidację "Wyspy Węży", lecz nie wiadomo, kiedy dokładnie to się stało. Niewykluczone, iż kres obozowi położyła dopiero śmierć Sikorskiego.

O "Wyspie Węży", mimo upływu lat, nadal mówi się bardzo mało – a w zasadzie prawie w ogóle. Tymczasem jej historia jest bardzo przydatna w zrozumieniu atmosfery pośród polskich polityków i żołnierzy w latach II wojny światowej. Pamiętając o tym, iż generał Sikorski kazał zamykać i poniżać swoich przeciwników, łatwiej przyjąć hipotezę o polskim sprawstwie zamachu na premiera (jeśli do zamachu naprawdę doszło).

A dlaczego "Wyspa węży" pozostaje tematem tabu? Cóż, istnienie polskiego obozu dla domniemanych lub rzeczywistych przeciwników emigracyjnych władz nie było powodem do chwały. Podobnie, jak bezwzględna walka między stronnictwami. Przede wszystkim zaś mroczna historia "obozu koncentracyjnego" mogła mocno rzutować na postać Władysława Sikorskiego. "Wyspę Węży" skutecznie więc wyparto z narodowej pamięci.

Paweł Rybicki
Obserwuj wątek
    • bratjakuba Re: Polski obóz koncentracyjny 19.06.09, 18:20
      Powstrzimom sie od komentarza.
      Zadom ale jedno pytanie.Sanacja to była dobroa bo zło?

      Budapeszt 1940 roku był choby siedlisko żmij.Aż sie roiło od agentów wszystkich maści w tym 3 frakcje polskie.
      Na linii Budapeszt - Istambul kursowoł Orient Express
      pokazywany we wielu filmach.Eksterytorialny teren do załatwiania porachunków.Wszyscy o tym wiedzieli ale tak było wygodnie.
      Ta wojna był bezwzględna,jak nie jo ciebie,to ty mie.Między polskimi
      rywalami do władzy nie było lepiej.Przeca Rydz -Śmigły też wrocioł po tajemnie z Budapesztu do Polski i za pora tydni "umarł".
      A nasz krajan Arka Bożek mimo,że opozycjonista Sikorskiego w tym
      KC-ecie nie siedzioł ale jak sie skamracioł z komunistami to umarł
      po zakrapianym obiedzie.Niekierzi twierdzom,że to kamraci tych wiynżniow z wyspy żmij zorganizowali zamach na Sikorskiego.
      Jednym słowem historia opowiedziano jest z pasjom ale podglondniynto bez kluczowo dziurka
      • 1fatum Re: Polski obóz koncentracyjny 19.06.09, 20:09
        Co tam studia, na tym forum przechodzę przyspieszony kurs historii najnowszej.
        O tym nie miałem pojęcia, że coś takiego miało miejsce.

        Nie kocham (bo nie mam za co) narodu wybranego, ale oni potrafią się wspomagać i stanowić jedność. Polacy nawet w obliczu wojennej tragedii staja się gównozjadami dbającymi o własne interesy.
        Aż trudno uwierzyć, że coś takiego miało miejsce i w prawdziwość oburzenia na słowa o "polskich obozach koncentracyjnych". Polskich, bo po wojnie osadzono w nich AK-owców i innych niewygodnych systemowi. Skoro był to między innymi Auschwitz, to stał się polskim obozem koncentracyjnym.
      • ballest Re: Polski obóz koncentracyjny 19.06.09, 20:53
        !Korfantego tysz uotruto.
        • socer-schlesier Re: Polski obóz koncentracyjny 19.06.09, 22:00
          1fatum napisal:
          "Co tam studia, na tym forum przechodzę przyspieszony kurs historii najnowszej.
          O tym nie miałem pojęcia, że coś takiego miało miejsce."

          Wydaje mi sie ze wszyscy mamy jeszcze duze "braki" w "historii najnowszej".Co
          powiecie by "zajac" sie np.tematem "praca niewolnicza wiezniow niemieckich w
          powojennej wolnej Polsce".
          • ballest Re: Polski obóz koncentracyjny 19.06.09, 22:14
            Ten tymat trocha znomy Soccer!
            Brat mojego Papy bou w polskim obozie koncentracyjnym!
          • 1fatum Re: Polski obóz koncentracyjny 19.06.09, 22:24
            socer-schlesier napisał:

            > 1fatum napisal:
            > "Co tam studia, na tym forum przechodzę przyspieszony kurs historii najnowszej.
            > O tym nie miałem pojęcia, że coś takiego miało miejsce."
            >
            > Wydaje mi sie ze wszyscy mamy jeszcze duze "braki" w "historii najnowszej".Co
            > powiecie by "zajac" sie np.tematem "praca niewolnicza wiezniow niemieckich w
            > powojennej wolnej Polsce".
            ****************************************

            Dobry pomysł. Aby jednak miał właściwą rangę i wagę argumentów musi być
            wiarygodny przez podanie sprawdzalnych szczegółów, kopii dokumentów lub innych
            form dowodowych. Inaczej każdy będzie mógł łatwo podważyć zarzuty. Za przykład
            podam Katyń. Niby wszyscy wiedzieli to był sprawcą, i to, że była w czasie wojny
            ekshumacja, to pół wieku później ekshumację przeprowadzono ponownie, aby nikt
            niczego nie zarzucił.
            Kto wie, ale jest prawdopodobne, że w ten sposób poruszony temat trafi do mediów
            i przy skutecznym procesie dowodowym nie znajdzie się argumentów, aby
            udowadniać, że to nieprawda.
            Spróbujmy przyłożyć rękę do uwiarygodnienia powojennej historii.
            • szwager_z_laband Re: Polski obóz koncentracyjny 21.06.09, 08:33
              o to jo mozno jeszcze dopowia np o KZ we Berezie - tyn oficjalnie
              Poloki zrobiyli na wzor Dachau
              • szwager_z_laband ps 21.06.09, 08:35
                wyborcza.pl/1,76842,5134208.html
                • cirano Re: Dziesiontki lot... 21.06.09, 10:24
                  ...i cołkymu światu, cisli Poloki ciymnota, jako to czysto westa majom i
                  niymało postronnych w te czynsto powtorzane kłamstwo uwierzyło. Bydzie inaczyj.
                  MY wyszukomy wom brudy jakeście pod tepich zamiytli, te na waszym charakterze i
                  te na życiorysie, Poluse
                  • seppel Re: Dziesiontki lot... 21.06.09, 10:40
                    mysla ze to jusz "sam kajs"byuo
                    Arbeitslager-Polen
                    • hanys_hans Re: Dziesiontki lot... 21.06.09, 10:51
                      seppel napisał:

                      > mysla ze to jusz "sam kajs"byuo
                      > Arbeitslager-Pol
                      > en


                      https://img193.imageshack.us/img193/9959/obozypracyprl.jpg
                      • ballest Re: Dziesiontki lot... 21.06.09, 11:49
                        a czymu obozy pracy a nie obozy koncentracyjne?
                        • szwager_z_laband Re: Dziesiontki lot... 21.06.09, 19:17
                          sam jeszcze cos praje na czasie:

                          Uroczystości na Zgodzie
                          17.06.2009.
                          W dniu 17 czerwca jak co roku pod bramą dawnego obozu na
                          świętochłowickiej Zgodzie odbyły się obchody upamiętniające ofiary
                          nazistowskiego kacetu i komunistycznego łagru, zorganizowane przez
                          środowisko byłych więźniów i Towarzystwo Społeczno-Kulturalne
                          Niemców Województwa Śląskiego. W spotkaniu wzięli udział także
                          przedstawiciele społeczności żydowskiej i ukraińskiej oraz delegacja
                          Ruchu Autonomii Śląska.
                          Po przywitaniu zebranych przez Eugeniusza Nagla z TSKN w imieniu
                          więźniów głos zabrała Dorota Boreczek, osadzona w stalinowskim
                          obozie w wieku 13 lat. Z goryczą wskazała na lekceważenie pamięci
                          ofiar przez instytucje w Warszawie. Nawiązała tym samym do skandalu
                          związanego z tablicami, umieszczonymi prze kilkunastoma miesiącami
                          pod bramą - ich treść, konsultowana z Radą Ochrony Pamięci Walk i
                          Męczeństwa, zawierała sugestię jakoby przyczyną uwięzienia setek
                          Górnoślązaków i ludzi spoza regionu było podejrzenie o kolaborację z
                          nazistami. Po protestach RAŚ, TSKN i innych środowisk, tablice
                          usunięto. Uzgodniony ze stroną społeczną tekst nowych inskrypcji
                          władze Świętochłowic przesłały do zaopiniowania do ROPWiM. Mimo
                          monitów Rada od ponad roku zwleka z wydaniem opinii. Przed kilkoma
                          tygodniami Ruch Autonomii Śląska zaapelował do prezydenta
                          Świętochłowic o umieszczenie tablicy bez oglądania się na stanowisko
                          ROPWiM. Płytę zainstalowano prowizorycznie bezpośrednio przed
                          uroczystością.
                          W krótkim wystąpieniu przewodniczący RAŚ, Jerzy Gorzelik,
                          poinformował, że w związku z przypadającą w przyszłym roku 65.
                          rocznicą powstania komunistycznego obozu, Zarząd Ruchu skierował do
                          wojewody i marszałka województwa śląskiego apel o włączenie się do
                          organizacji obchodów i wystosowanie zaproszenia do przedstawicieli
                          najwyższych władz państwowych.
                          Spod obozowej bramy uczestnicy obchodów przenieśli się na cmentarz w
                          Nowym Bytomiu pod pomnik pomordowanych, a następnie do kościoła św.
                          Pawłą, gdzie w intencji ofiar odprawiona została Msza Święta.

                  • seppel Re: Dziesiontki lot... 21.06.09, 10:45
                    tysz
                    Eine unbequeme Wahrheit
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka