Dodaj do ulubionych

List do MZK

29.08.04, 10:51
Skrobnąłem kilka zdań w arcyważnej sprawie nocnej komunikacji Tychy- Katowice:

Witam

Mam pytanie odnośnie komunikacji nocnej, a właściwie 1-2 kursów w nocy do/z Katowic.
Dlaczego nie da sie stworzyć linni nocnej z Katowic, np. o godzinie 1:00 i 3:00 w weekend? Przecież to kwestia zaangażowania jednego autobusu (może być trasa linii nr 4), jednego kierowcy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę.
Moim zdaniem autobus byłby bardziej zapełniony niż na niejednej linii dziennej. Chodzi oczywiście o możliwość powrotu Tyszan z nocnych imprez w Katowicach. Zapewniam, że takowych jest dużo. Dla potwierdzenia polecam wątek forum Gazety Wyborczej, m.in. o tej sprawie - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=322&w=8948049
Znajomy z tegoż forum zaproponował nawet osobną taryfę by linia nie była zbytnio kosztowna - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=322&w=15188674&a=15305109 .

Sytuacja jest o tyle ciężka, że nie ma żadnej alternatywy, bo podróż pociągiem o 3:30 to tyle strachu, że lepiej w ogóle zrezygnować z imprezy, a na taksówkę byłoby stać chyba tylko syna prezydenta miasta:-)

Proszę o odpowiedź w imieniu swoim jak i rzeszy młodych Tyszan:-)

Pozdrawiam
(tu imię i nazwisko:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Darek Re: List do MZK IP: *.local.pl / 62.233.185.* 29.08.04, 15:58
      Popieram w całej rozciągłości :-). Myślę, że podobny list można też wysłać do
      władz miasta - w końcu to miasto dopłaca do komunikacji i powinno wpływać na
      MZK, aby tak organizowało komunikację, jak tego życzą sobie mieszkańcy. No ale
      poczekajmy z tym do czasu odpowiedzi na Twój list.
      POzdrawiam
    • Gość: Jerzy Pisiewicz Re: List do MZK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 08:41
      Szanowni PT „Forumowicze”.
      Jak wynika z prowadzonej dyskusji, większość z Was znakomicie orientuje się w
      specyfice naszej działalności i uwarunkowaniach ją determinujących. Ale po
      kolei:
      • domaganie się od Miasta organizowania komunikacji międzymiastowej jest
      prostym nadużyciem i nieporozumieniem, gdyż obowiązek ten nie wynika z ustawy o
      samorządzie gminnym. Miasto ma wyłącznie obowiązek organizowania komunikacji
      miejskiej w swoich granicach administracyjnych. Dotychczas wykonywana
      komunikacja międzymiastowa na trasie Tychy - Katowice, przykrojona jest do
      oczywistych ograniczeń finansowych budżetu miasta Tychy i jest kompromisem
      wobec wielu potrzeb różnych grup mieszkańców naszego miasta;
      • organizacja linii nocnej pociąga za sobą szereg zagrożeń, których
      ponoszenie nie jest naszym celem, zadaniem ani prawem. Chodzi głównie o
      wspomniany w jednej z wypowiedzi problem bezpieczeństwa – już dzisiaj, na
      liniach wewnątrzmiejskich i „dziennych” zdarzają się napady na kierowców i
      pasażerów, a także przypadki bezkarnego niszczenia taboru. Zapewnienie
      bezpieczeństwa na linii nocnej (i międzymiastowej) przekracza nasze dzisiejsze
      możliwości – przede wszystkim finansowe (koszt stałej ochrony);
      • poza wspomnianym wyżej kosztem, pozostaje koszt samej linii. Wbrew
      lekko ferowanym wnioskom, ustalenie „specjalnej taryfy” nie załatwi pokrycia
      choćby większości kosztu realizacji takiego połączenia. Nasze rozeznanie w
      potrzebach komunikacyjnych ludności w żadnym stopniu nie pozwalają ekonomicznie
      uzasadnić utrzymywania stałego nocnego połączenia z Katowicami, a ewentualne
      odbieranie pasażerów kolei nie jest naszym zamiarem ani zadaniem. Trudności
      kolei regionalnych są powszechnie znane i ich potęgowanie byłoby działaniem
      wbrew interesowi społeczności regionu.;
      • nie jest prawdą, że powodem braku przystanku na Warszawskiej dla E-1
      był :koszt wywieszenia rozkładów”. Twierdzenie, jakobyśmy udzielali komukolwiek
      takiej odpowiedzi jest zwykłym kłamstwem. Zawsze przyczyną były warunki
      stawiane przez komunikacyjne władze Katowic wynikające z niezwykle dużego
      obciążenia ruchowego ulicy Warszawskiej. W międzyczasie zmieniła się ustawa o
      transporcie drogowym i pewne warunki mogły zostać pominięte. Dzięki temu jest
      przystanek.
      Nie jest to cała prawda! Niemal nikt z domagających się tego przystanku nie
      bierze pod uwagę, że jest w mniejszości. Większość pasażerów jest bowiem
      bardziej zainteresowana szybszym dojechaniem do przystanku Katowice –
      Korfantego, niż wygodą wysiadających na Warszawskiej. Potwierdzały to
      wypowiedzi pasażerów w trakcie prowadzonych przez nas badań zachowań
      komunikacyjnych. Wszak mamy do czynienia z autobusem pośpiesznym i mnożenie
      przystanków pośrednich umniejsza jego rangę;
      • po raz kolejny pragnę uświadomić wszystkim naszym respondentom, że
      Miejski Zarząd Komunikacji w Tychach zawsze poważnie traktuje problemy
      poruszane w listach, nie zaniedbując obowiązku kompetentnej i rzetelnej
      odpowiedzi na każdy sygnał – tak korespondencyjny jak prasowy.
      Jerzy Pisiewicz
      Dyrektor MZK Tychy
      • Gość: Paweł Re: List do MZK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 09:30
        > nie jest prawdą, że powodem braku przystanku na Warszawskiej dla E-1
        > był :koszt wywieszenia rozkładów”. Twierdzenie, jakobyśmy udzielali komuk
        > olwiek
        > takiej odpowiedzi jest zwykłym kłamstwem.

        Czuję się wywołany do tablicy. Cóż, nie jestem w stanie udowodnić takiej
        odpowiedzi, nie pamiętam nawet w jakich okolicznościach ją
        usłyszałem/przeczytałem, dlatego w tym miejscu chciałbym przeprosić za
        publicznie udzieloną wypowiedź, a zarzut kłamstwa wytłumaczyć zawodnością
        pamięci.

        Niemniej w dalszym ciągu nie cofam zdegustowania sposobem i czasem załatwiania
        sprawy przystanku na Warszawskiej. Po przeczytaniu Pana listu rozumiem już
        motywy przedłużających się zmian w tym zakresie. Chciałbym jednak zwrócić uwagę
        na inny problem. Interweniowałem w tej sprawie korespondencyjnie kilkukrotnie,
        zawsze otrzymywałem lakoniczną odpowiedź w stylu "nie przewidujemy wprowadzenia
        tego przystanku dla linii E-1", co w przypadku spółki działającej w interesie
        mieszkańców i mającej w rozumieniu etycznym społeczną powinność argumentowanie
        swoich działań uważam za niepoważne traktowanie mieszkańców i klientów. Jako,
        że Urząd Miasta Tychy legitymuje się certyfikatem zarządzania jakością ISO
        9001:2000 oraz Certyfikatem Systemu Zarządzania Jakością apeluję o zmianę
        podejścia do informowania mieszkańców o swoich działaniach.

        Jeżeli chodzi o zainteresowanie przystankiem. Nie wiem czy jeździł Pan jakieś
        pół roku temu kursami porannymi E-1 do Katowic, ale w dyskusjach na niektórych
        kursach przystanek ten cieszył się zainteresowaniem co najmniej 1/3, a może i
        około połowy pasażerów przebywających w autobusie.

        Odsnośnie argumentacji w sprawie komunikacji nocnej - szkoda, że nic nie da się
        w tym zakresie zrobić.
      • radexior Re: List do MZK 31.08.04, 10:16
        I taką odpowiedź dostałem listownie.
        Cieszy poważne potraktowanie mego zapytania. Mam nadzieję, że Szanowny Dyrektor bedzie, jeśli nie uczestnikiem to chociaż stałym obserwatorem forum Tychy. Dyskusja w tym miejscu na pewno się nie kończy.
      • radexior Re: List do MZK 31.08.04, 10:29
        Odpowiedź jest długa. W tym momencie zainteresował mnie jeden podpunkt:


        Gość portalu: Jerzy Pisiewicz napisał(a):


        > poza wspomnianym wyżej kosztem, pozostaje koszt samej linii. Wbrew
        > lekko ferowanym wnioskom, ustalenie „specjalnej taryfy” nie załatwi
        > pokrycia
        > choćby większości kosztu realizacji takiego połączenia. Nasze rozeznanie w
        > potrzebach komunikacyjnych ludności w żadnym stopniu nie pozwalają ekonomicznie
        >
        > uzasadnić utrzymywania stałego nocnego połączenia z Katowicami, a ewentualne
        > odbieranie pasażerów kolei nie jest naszym zamiarem ani zadaniem. Trudności
        > kolei regionalnych są powszechnie znane i ich potęgowanie byłoby działaniem
        > wbrew interesowi społeczności regionu.;

        Czy mam przez to rozumieć, że MZK przeprowadzało specjalne badania dotyczące zapotrzebowania na tę linię nocną?
        Co do kolei, nie miałem na myśli odbierania pasażerów. Ale jeśli już idziemy tą drogą no to nazwijmy to zdrową konkurencją.

        Na temat bezpieczeństwa nie mogę się wypowiadać, bo nie znam realiów. Jedyne co mi do głowy przychodzi to porównanie z KZK - jechałem nocną linią w Katowicach i dodatkowej ochrony nie było.
        • Gość: Paweł Re: List do MZK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 10:33
          > Czy mam przez to rozumieć, że MZK przeprowadzało specjalne badania dotyczące
          za
          > potrzebowania na tę linię nocną?
          > Co do kolei, nie miałem na myśli odbierania pasażerów. Ale jeśli już idziemy

          > drogą no to nazwijmy to zdrową konkurencją.

          Chyba akurat w przypadku PKP to w ogóle trudno mówić o zdrowej konkurencji, bo
          żeby była zdrowa konkurencja to musi być przede wszystkim zdrowe i dobrze
          zarządzane przedsiębiorstwo... A nie spółka, którą podzielili na małe kawałki,
          których głównym zmartwieniem jest teraz jak wyjść z długów. W efekcie tory
          zarastają trawą, a cały transport idzie po dziurawych i niedofinansowanych
          drogach.

          Ech, im więcej o tym wszystkim myślę tym bardziej dochodzę do wniosku, że
          Polska to jednak dziwny kraj.
          • radexior Re: List do MZK 31.08.04, 10:38
            Gość portalu: Paweł napisał(a):
            >
            > Chyba akurat w przypadku PKP to w ogóle trudno mówić o zdrowej konkurencji, bo
            > żeby była zdrowa konkurencja to musi być przede wszystkim zdrowe i dobrze
            > zarządzane przedsiębiorstwo... A nie spółka, którą podzielili na małe kawałki,
            > których głównym zmartwieniem jest teraz jak wyjść z długów. W efekcie tory
            > zarastają trawą, a cały transport idzie po dziurawych i niedofinansowanych
            > drogach.
            >

            No zgadza się. Ale właśnie jedną z takich zarobkowych szans dla regionalnego PKP byłoby stworzenie szybkiego, bezpiecznego połączenia nocnego z Katowicami. Na moje laickie i pewno nie patrzące wielotorowo (:-P) oko to łatwy zarobek. Tylko musilei by pociągnąc linię do centrum miasta, a nie tylko na os.A.
            • Gość: basturk dokładnie radex IP: 80.51.254.* 31.08.04, 20:04
              radexior napisał:

              > No zgadza się. Ale właśnie jedną z takich zarobkowych szans dla regionalnego
              PK
              > P byłoby stworzenie szybkiego, bezpiecznego połączenia nocnego z Katowicami.
              Na
              > moje laickie i pewno nie patrzące wielotorowo (:-P) oko to łatwy zarobek. Tylk
              > o musilei by pociągnąc linię do centrum miasta, a nie tylko na os.A.

              dokąłdnie- w sumie takie proste ale w warunkach polskich niemozliwe do
              wykonania..
              cóz tak ansza polska rzeczywsitosć.. :(
      • egon17 Re: List do MZK 31.08.04, 12:22

        Witam,
        Szanowny Panie Dyrektorze,

        Do Pańskich wyjaśnień mam następujące uwagi:

        Gość portalu: Jerzy Pisiewicz napisał(a):
        > Szanowni PT „Forumowicze”.
        [...]
        > • organizacja linii nocnej pociąga za sobą szereg zagrożeń, których
        > ponoszenie nie jest naszym celem, zadaniem ani prawem. Chodzi głównie o
        > wspomniany w jednej z wypowiedzi problem bezpieczeństwa – już dzisiaj, na
        >
        > liniach wewnątrzmiejskich i „dziennych” zdarzają się napady na kier
        > owców i
        > pasażerów, a także przypadki bezkarnego niszczenia taboru. Zapewnienie
        > bezpieczeństwa na linii nocnej (i międzymiastowej) przekracza nasze
        dzisiejsze
        > możliwości – przede wszystkim finansowe (koszt stałej ochrony);

        Wydawało mi się, że ochronę swojego taboru powinno zapewnić PKM Tychy, a nie
        MZK. Napady na kierowców i niszczenie taboru wystąpić mogą z równym
        prawdopodobieństwem w porze dziennej. Wobec powyższych argumentów zastanawiają
        napisy "Autobus monitorowany" - na czym ów monitoring polega (śmiem wątpić, że
        jest w ogóle prowadzony) i skoro za jego pomocą nie można w pełni zapobiec
        szkodom, to po co marnuje się na niego pieniądze?

        > • poza wspomnianym wyżej kosztem, pozostaje koszt samej linii. Wbrew
        > lekko ferowanym wnioskom, ustalenie „specjalnej taryfy” nie załatwi
        > pokrycia
        > choćby większości kosztu realizacji takiego połączenia. Nasze rozeznanie w
        > potrzebach komunikacyjnych ludności w żadnym stopniu nie pozwalają
        ekonomicznie
        >
        > uzasadnić utrzymywania stałego nocnego połączenia z Katowicami, a ewentualne
        > odbieranie pasażerów kolei nie jest naszym zamiarem ani zadaniem.

        Zgoda, lecz tylko w połowie. Idąc tym tokiem rozumowania należałoby zlikwidować
        ponad połowę linii MZK, ponieważ w żaden sposób nie są one w stanie na siebie
        zarobić. Co do konkurencji z koleją - takowa nie występuje, ponieważ linia
        kolejowa od stacji Tychy do stacji Tychy Miasto i dalej dawno już nie istnieje,
        natomiast nocna podróż pomiędzy tymi punktami może być bardzo niebezpieczna
        (pieszo) lub kosztowna (taxi).

        > • po raz kolejny pragnę uświadomić wszystkim naszym respondentom, że
        > Miejski Zarząd Komunikacji w Tychach zawsze poważnie traktuje problemy
        > poruszane w listach, nie zaniedbując obowiązku kompetentnej i rzetelnej
        > odpowiedzi na każdy sygnał – tak korespondencyjny jak prasowy.
        > Jerzy Pisiewicz
        > Dyrektor MZK Tychy

        Faktycznie nie pozostawiają Państwo żadnej korespondencji pasażerów bez
        odpowiedzi, niestety, w większości są to odpowiedzi odmowne. Do działu
        Organizacji Ruchu wielokrotnie już pisałem, że niewygodnie jest ułożony rozkład
        linii 36 - w kursach wydłużonych do Ligoty pomiędzy 16:15 i 18:40 (nie pamiętam
        dokładnie godzin odjazdów) jest ponad 2-godzinna przerwa, odczuwalny jest
        również brak w dni wolne połączenia ok. godz. 09:00. Rozumiem, że wobec braku
        zgody ze strony KZK GOP mogli Państwo wydłużyć jedynie połowę kursów, proponuję
        jednak przeprowadzić weryfikację, które kursy odpowiadają potrzebom pasażerów.

        Załączam pozdrowienia,
        Janusz Rogoń
        egon17@gazeta.pl
      • Gość: embi Re: List do MZK IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 31.08.04, 13:01
        > uzasadnić utrzymywania stałego nocnego połączenia z Katowicami, a ewentualne
        > odbieranie pasażerów kolei nie jest naszym zamiarem ani zadaniem. Trudności
        > kolei regionalnych są powszechnie znane i ich potęgowanie byłoby działaniem
        > wbrew interesowi społeczności regionu.;

        Gdzie tu jest mowa o odbieraniu pasazerow kolei. Chodzi wlasnie o to ze kolej nie organizuje przewozow i ludzie do rana siedza na dworcu. Niektorym urzednikom przydala by sie przesiadka z aut na srodki komunikacji publicznej. Czego im z calego serca życzę.
        Moze dla Pana jako niezorientowanego w sprawach komunikacyjnych podam przyklad:
        powrot w nocy z 4/5 wrzesnia po godz. 23.35 z Katowic do Tychów wiaze sie z oczekiwaniem do godz. 5:10. Ale czego sie nie robi dla dobra kolei.

        > bardziej zainteresowana szybszym dojechaniem do przystanku Katowice –
        > Korfantego, niż wygodą wysiadających na Warszawskiej. Potwierdzały to
        > wypowiedzi pasażerów w trakcie prowadzonych przez nas badań zachowań
        > komunikacyjnych. Wszak mamy do czynienia z autobusem pośpiesznym i mnożenie
        > przystanków pośrednich umniejsza jego rangę;

        To ze prawie nikt nie wysiada nie stanowilo problemu zeby powstal przystanek "Radziejowka" na linii E2. Wszak to tez autobus pospieszny. Wydluzylo to czas jazdy do przystanku przesiadkowego na hotelowcu a to spowodowalo ze wysiadajac na hotelowcu trzeba czekac 10-20 min. bo autobusy przesiadkowe do centrum wlasnie przed chwila odjechaly.

        Przypomne jeszcze dodatkowy autobus w czasie egzaminow na trasie Tychy - Gliwice nie o tej porze co trzeba. Z jakich badan takie cos wam wyszlo? :-))

        Do autobusow! Poznac od podstaw firme ktora sie kieruje!!!
        Zapraszam zima do linii 33! Czesty brak ogrzewania na linii ktora sie jedzie ponad godzine chyba nie wyszedl wam z badan zachowan komunikacyjnych, chyba ze nie chcenie konkurowac z cieplownia. :-))
      • Gość: Paweł Re: List do MZK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 13:38
        A w ogóle twierdzenie, że pewnych rzeczy MZK nie robi, bo tego nie wymaga od
        miasta ustawa jest trochę oderwane od rzeczywistości. Tychy bowiem nie istnieją
        na mapie Śląska same, ale są częścią konurbacji katowickiej. Jeżeli ludzie
        odpowiedzialni za komunikację nie rozumieją jak ważna jest swoboda
        przemieszczania między miastami konurbacji to proszę bardzo - proszę zrobić z
        Tychów ośrodek na miarę przynajmniej Katowic to nie będzie potrzeby jeżdżenia
        do Katowic i wówczas sprawę załatwi komunikacja wewnętrzna.

        W naszym kraju można zaobserwować dziwną tendencję, że wszyscy robią tylko to
        co muszą, co się od nich wymaga. I w ten sposób panuje powszechny marazm i brak
        postępu.
      • Gość: swerd Re: List do MZK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 15:15
        tak w skrócie
        1. skoro miasto ma zapewnić komunikację na terenie administracyjnym to po
        jakiej trasie jeżdżą te nocne?
        aha- za małe zapotrzebowanie- rozumiem
        2.bezpieczeństwo- to największa bzdura jaką czytam. wystarczyło by żeby w takim
        busie jechały zawsze kanary. 100% kasy z biletów będzie i bezpiecznie. pomijam
        fakt ze jakoś dużo jeździłem po śląsku 2 lata temu nocnymi. m.in N-1 K-ce-Tychy
        (och, szkoda że go nie ma!) i jakoś nigdy nic nie było niebezpiecznego
        3. to o odbieraniu pasażerów kolei też jest niezłe. ile to pociągów jeździ
        pomiędzy północą a 5 rano na trasie K-ce-tychy? chyba pan dyrektor nie
        sprawdził tego.

        suma sumarum, dużo treści ale odpowiedź klasyczna. "nie da się"
    • jerzy.pisiewicz Re: List do MZK 01.09.04, 10:39
      Szanowni Dyskutanci
      Jest mi miło, że moja wypowiedź została przez Was wnikliwie przeanalizowana.
      Nadal jednak stwierdzam, że wiele wypowiedzi, szczególnie tych z pretensjami,
      świadczy o niezrozumieniu roli jaką pełni organizator komunikacji zbiorowej.
      Nie należy a wręcz nie można oczekiwać, że każda propozycja pasażera będzie
      natychmiast skierowana do realizacji. Każdy wnioskujący jest przekonany o
      niezaprzeczalnej wadze i nieomylności swojej propozycji. Tymczasem, jak
      wspomniałem, komunikacja zbiorowa jest sumą kompromisów rozlicznych oczekiwań
      wszystkich pasażerów. Truizm, że „..jeszcze się taki nie urodził…” jest w tym
      przypadku w pełni adekwatny. Nasze decyzje są determinowane najlepszą wolą i
      wiedzą.
      Nie są celne, a niekiedy wręcz błędne, tezy wytaczane w poszczególnych postach
      I tak np.:
      o nie jest prawdą, że zagrożenie bezpieczeństwa jest takie samo o każdej
      porze doby i w każdym miejscu trasy (np. centrum miasta jest mimo wszystko
      bezpieczniejsze niż peryferie lub przejazd przez las, kierowca jest
      bezpieczniejszy gdy w autobusie jedzie 50 przypadkowych osób, niż wówczas gdy
      jedzie tylko 5 dresiarzy);
      o nie jest istotne kto – przewoźnik czy organizator bezpośrednio – ponosi
      koszt ochrony w autobusie. Nie ma to wpływu na koszt usługi przewozowej – i tak
      trzeba ten koszt ponieść;
      o rewizorzy w autobusie na całej trasie przejazdu też kosztują;
      o wspomniany monitoring na razie raczkuje (m.in. ze względu na koszt jego
      wprowadzenia) i może być jedynie pomocą w złapaniu sprawców, lecz nie ochroni
      przed agresją;
      o pretensja, że autobus jedzie w którąś stronę trasy z niewielkim
      napełnieniem jest absurdalna – wszak zawsze musi wrócić po zawiezieniu
      pasażerów „tam”, a potoki pasażerskie są niestety asymetryczne;
      o pretensje o jakość komunikacji (zimno) na linii „33” wkrótce, mam
      nadzieję, należeć będą do przeszłości. Linię tę w najbliższym czasie
      prawdopodobnie obsługiwać będą 15. metrowe solarisy tyskiego PKM;
      o to nie jest tak, że MZK organizuje tylko taką komunikację jaką musi
      organizować („...wszyscy robią tylko to co muszą...”). MZK wykonuje o wiele
      większy zakres komunikacji niż wymusza to ustawa, bo miasto Tychy hojnie
      (corocznie 10 – 11 mln zł) dotuje również przewozy międzymiastowe. Jednak
      miasta nie stać już na dalsze zwiększanie wydatków na ten cel, wobec czego
      tworzenie nowych deficytowych połączeń jest niemożliwe.
      Uwagi i żale wytaczane pod adresem kolei pozostawiamy bez komentarza, mając
      nadzieję, że sprawy pójdą w dobrym kierunku i kolejowe połączenie Tychów z
      Katowicami doczeka się pozytywnego finału.
      Kończąc, zapewniam, że tak jak dotychczas, bacznie będę śledził tak tyskie
      Forum jak i branżową grupę dyskusyjną, choć z oczywistych powodów, moich
      wypowiedzi będzie nadal niewiele. Sugestie i wnioski tam zgłaszane nadal będą
      analizowane przez pracowników Miejskiego Zarządu Komunikacji w Tychach i w
      miarę możliwości wdrażane do realizacji.
      Jerzy Pisiewicz
      dyrektor MZK
    • jita linia 33 09.09.04, 09:39
      Co do punktualności linii 33:
      lipiec - sierpień br. odjazd z Tychów o 15.19
      Opóźnienia 10-20 minutowe były na porządku dziennym
      Raz nawet zdarzyło się, że autobus przyjechał opóźniony o 40 min. A może to był
      już następny kurs tylko o 20 minut wcześniej? ;-)
      A potem autobus również nie miał łatwego zadania, docierał do Gliwic ok. 17.30
      Opóźnienia były spowodowane
      a) remontem drogi 44 w Mikołowie na odcinku Auchan-Wygoda
      b) korkami na ul. Pszczyńskiej w Gliwicach
      Tylko niekiedy puszczano autobus zastępczy o właściwej godzinie z Tychów,
      podczas gdy właściwy grzązł w korkach. Ale cóż, okoliczności zewnętrzne.

      tu ps.
      pozdrawiam kierowców autobusów, którzy sprytnie potrafią korki ominąć :-)

      Co do palenia papierosów przez kierowców:
      proponuję zgłosić do MZK linię i godzinę przejazdu. Przetestowane. To nie
      kablowanie. Mamy prawo wymagać, by egzekwowano przepisy.

      Co do zimna:
      ok. półtora roku temu prowadziłam ożywioną korespondencję dotyczącą tego
      problemu z MZK i PKM. Nic konstruktywnego z tego nie wynikło (mimo
      zaangażowania prasy). Dodam, że jeżdżę w przeciwną stronę, czyli na ogrzewanie
      autobusu dzięki wypełnieniu go po brzegi podróżnymi (studentami) nie mam co
      liczyć ;-) A na utrzymanie samochodu mnie po prostu nie stać.

      Wierzę, że tej zimy autobusy linii 33 będą już właściwie (tzn. w zależności od
      temperatury zewnętrznej) ogrzewane.

      Pozdrawiam
      Justyna
    • radexior Pytanie 26.09.04, 17:25
      Oto wykaz złożonych wniosków na dotację z EFRR:

      infobus.com.pl/text.php?id=289
      Dlaczego nie ma tam tyskiego przewoźnika? Czyżby TLT dysponował tak wyśmienitym taborem, że nic nie trzeba zmieniać?
      • egon17 Re: Pytanie 27.09.04, 13:24
        radexior napisał:

        > Oto wykaz złożonych wniosków na dotację z EFRR:
        >
        > infobus.com.pl/text.php?id=289
        > Dlaczego nie ma tam tyskiego przewoźnika? Czyżby TLT dysponował tak
        wyśmienitym
        > taborem, że nic nie trzeba zmieniać?
        Żeby dostać dofinasowanie, trzeba mieć połowę środków na realizację
        opracowanego projektu. Są dwie możliwości:
        - TLT opracował projekt, ale nie ma wymaganej połowy kwoty,
        - TLT nie opracował żadnego projektu - ta możliwość wydaje mi się bardziej
        prawdopodobna.
        Niekoniecznie musi to wynikać z braku pomysłu czy z lenistwa, sytuacja
        finansowa firmy jest niewesoła i być może w ogóle nie jest mozliwe opracowanie
        takiego projektu, na który znalazłaby się wymagana połowa środków.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka