bertrada
10.06.08, 19:36
Zgłaszam moją praprababkę do kanonizacji. Skoro Agata Mróz może być świętą, bo
zdecydowała się urodzić dziecko pomimo tego, że ciąża mogła zagrozić jej
zdrowiu i życiu, to moja praprababka też. A co, może jest gorsza? Z historii
rodzinnych, wiem, że kobieta odstawiła dokładnie ten sam numer. Nie
zdecydowała się na aborcję, pomimo, że lekarz jednoznacznie stwierdził, że
przy jej stanie zdrowia porodu nie przeżyje. Nie zdecydowała się bo jej ksiądz
odradził. Oczywiście zmarła przy porodzie i osierociła chyba z 10 dzieci.
Zostawiła je praktycznie na pastwę losu, bo prapradziadek był podobno
kompletnym niedojdą. Nowonarodzone dziecko też zmarło, ale przynajmniej nie
zostało wyaborcjowane. I co, nie należy się babci kanonizacja?