Dodaj do ulubionych

szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wypraw

15.04.05, 11:48
Jesteśmy małżeństwem, oboje w wieku 45 lat, pragnącym po osiągnięciu życiowej
stabilizacji odkrywać ciekawe zakątki w kraju i na świecie (adekwatnie do
możliwości fizycznych, czasowych i finansowych). Szukamy współtowarzyszy do
weekendowych wypadów, wspólnego urlopowania, jak również przyjacielskich,
knajpiano-pubowych biesiad. Lubimy wędrówki po górach, lasy i jeziora, ciepłe
morza .... jesteśmy zmotoryzowani. Poznamy najchętniej miłe, wesołe
małżeństwa po 40-tce, ludzi których jeszcze czasami stać na młodzieńcze
szaleństwa. Chcielibyśmy na przełomie sierpnia i września odwiedzić Grecję.
Może razem ..... ?

Pozdrowienia

Gosia i Jarek
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp IP: 80.48.96.* 15.04.05, 12:10
      Skąd jesteście?
      Również jesteśmy małżeństwem po 40-tce. Jeździmy na nartach, na rowerze,
      żeglujemy, pływamy. Zjeździliśmy już trochę świata (Grecja,Hiszpania, Andora,
      Francja, Włochy- własnym samochodem, Austrię -raczej na nartach, byliśmy w
      Indiach, Tajlandii,Austarlii Izraelu -sami we dwójkę, na wczasach na Krecie,
      Cyprze, w Kenii,Egipcie, Tunezji,Turcji, na Sri Lance, w Meksyku, na Kubie,
      Dominikanie, w Wenezueli. Wszędzie gdzie można pożyczamy samochód lub jeździmy
      lokalnymi środkami komunikacji i staramy się zwiedzać kraj sami. Planujemy RPA
      i Japonię.
      Pozdrawiam.
      • ronomin Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp 15.04.05, 12:27
        Witaj Leno. Jesteśmy z Warszawy .... w porównaniu do Waszych dokonań, jesteśmy
        na początku tej drogi. Jeśli bylibyście zainteresowani kontaktem z nami,
        podajemy adres - ronomin@onet.pl.
        • Gość: Lena Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp IP: 80.48.96.* 17.04.05, 15:46
          Przykro mi, ja jestem z Katowic więc na rowerze nie pojeździmy:( Na nartach
          pewnie też nie :(
          • ronomin Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp 27.04.05, 08:23
            Przykro nam.
            Z pewnością nie pojeździmy ani na rowerze, ani na nartach. Nie z powodu faktu,
            że mieszkacie w Katowicach. Często tam bywamy. Przeszkodą będzie raczej fakt,
            że daleko nam do Waszej doskonałości i z taką dumą manifestowanej zamożności.
            Nie takich przyjaciół poszukujemy.

            Życzymy powodzenia w dalszym zdobywaniu świata i powszechnego aplauzu

            Gosia i Jarek

            • Gość: Lena Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp IP: 80.48.96.* 10.05.05, 09:26
              W tym co piszę nie ma ani dumy ani doskonałości. Każdy ma jakiś sposób na
              życie, wolny czas. Nasi zanjomi kupili działki (np. domek w Bielsku), jeżdżą
              tam co tydzień, leżą pod gruszą i mają do tego prawo. Są tacy któych gna przed
              siebie i takich któych nie gna.
              Przykro mi,że źle mnie odczytaliście> Nie szukam znajomych np. z drugiego końca
              Polski. Niby w stosunku do Meksyku czy Australii to niedaleko a jednak... w
              Katowicach mieszkam od 15 lat, pochodzę z Krakowa i tam zostawiłam też trochę
              przyjaciół i rodzinę. Ponieważ pracuję dużo albo i bardzo dużo z niektórymi
              spotykamy się raz, dwa razy do roku. Najbliższy kumpel-żeglarz ożenił się w
              Szczecinie i mniej więcej co dwa lata skrzykujemy się rodzinnie w Wilkasach by
              pożeglować i pozacieśniać więzy. Przyjaciele z Katowic właśnie mają tendencje
              do działek i wypoczywania mało aktywnego. Wolałabym z kimś z Warszawy nie
              umawiać się w Jurze Krakowskiej (fajne rowerowe szlaki) na rower bo wolałabym
              przejechać swoje 50 km na rowewrze niż siedzieć przy piwie i pozanawać się a
              tak się to kończy gdy ludzie spotykają się od okazji do okazji. Na piwo czy
              wino pojadę do znajomych do Bielska.
              Pozdrawiam.
              Lena i Roman
      • coton_ka Do Leny 23.04.05, 02:21
        My tez jestesmy malzenstwem po 40-tce. Zwiedzilismy prawie cala Europe,
        Karaiby, Indonezje(Bali), Egypt, Kenje, Brazylie, Seszele, Mauritius. W jakich
        warunkach podrozujecie, bo my lubimy wyprawy, ale tez komfort.
        Piszcie, prosze na adres gazetowy; co macie ewentualnie w projektach?
        RPA nam odpowiada, jesli macie w planie park Kruger, Japonia tez by nas
        interesowala. Marzymy tez o Jordanii (Petra). Mieszkamy we Francji(malzenstwo
        polsko-francuskie). Pozdrowienia
        • Gość: Lena Re: Do Leny IP: 80.48.96.* 23.04.05, 13:26
          Witam. My mieszkamy w Polsce, w Katowicach. Właśnie jesteśmy spakowani,za
          godzinę wyjeżdżamy samochodem do Dusseldorfu i wylatujemy jutro rano do Meksyku
          (Cancun). Mieliśmy w planach wyjazd na "objazdówkę" do RPA (od Johanesburga do
          Kap Town z Parkiem Krugera włącznie) organizowany przez niemiecki ADAC ale
          biuro przez które to załatwialiśmy nawaliło kompletnie, w ostatniej chwili
          jeszcze próbowaliśmy przez znajomego w Niemczech ale było za późno.
          Ograniczenie jesteśmy zwykle czasowo (nie możemy sobie pozwolić na dłuższy
          wyjazd niż 2 tygodnie) i często musimy mieścić się w określonych terminach -
          obowiązki służbowe nas do tego zmuszają. Tak więc złapaliśmy w ostatniej prawie
          chwili tanio Cancun (all inklusive). Planujemy na miejscu wypożyczyć samochód
          na tydzień i sami zwiedzać co możliwe (a jest tam wiele miejsc do zobaczenia).
          Do RPA próbowaliśmy już skrzyknąć grupę ale nie znaleźliśmy chętnych na
          samodzielną eksapadę. Jesteśmy w kontakcie z Polakami którzy w RPA organizują
          takie wyprawy ale ceny mają mocno wygórowane. A my nie mamy zamiaru pzrepłacać.
          Też lubimy jak jest fajnie, można popływać, wyspać się w klimatyzowanym ale na
          miejscu sami lubimy wypożyczać samochód i podróżować gdzie się da.
          Przepraszam, mąż już wyłącza mi kompurer :) Napiszę coś po przyjeździe :)
          • coton_ka Re: Do Leny 23.04.05, 13:44
            Bon voyage! Nic nie szkodzi, troche czuje, ze bysmy sie nie zgodzili.
            Przepraszam, jak sie dogadujecie za granica, robisz duze bledy w angielskim
            (all inklusive pisze sie przez c jak Kap Town(rowniez przez c). To nie nasz
            poziom intelektualny.
            • coton_ka Re: Do Leny 23.04.05, 15:46
              P.s. Mam wrazenie, ze tak naprawde to sobie wirtualnie fantazjujecie, ale nie
              wiem po co, nikt was nie zna. Poza zla znajomoscia angielskiego, to chyba wam
              troche brak logiki, bo po co wam all inclusive skoro zamierzacie zwiedzac
              samochodem, wiec all inclusive to przeplacanie. All inclusive przy wlasnym
              obejezdzaniu samochodem nie jest proponowany przez zadana agencje w Europie, bo
              zawsze porownuje (mam brata zamieszkalego w Austrii, wiec to sa te same oferty
              co w Niemczech). Przyjemnego bujania sie w oblokach. Zreszta powiedzieliscie
              odrazu "nie" zlozycielowi watku, choc dzieli was kilkaset km. Jak sie chce
              jechac na koniec swiata, to chyba zadna przeszkoda. No i ten nagly wyjazd, do
              kraju w ktorym niby juz byliscie. Za duzo to mi nie pasuje, zeby bylo prawdziwe.
              • Gość: Lena Re: Do Leny IP: 201.144.33.* 28.04.05, 02:18
                Pozdrawiam z MEKSYKU. Dziekuje za zyczenia. Rzeczywiscie bysmy sie nie
                zgodzili, nie moj pozimo.
                • Gość: Lena Re: Do Leny IP: 201.144.33.* 28.04.05, 02:20
                  Moj maz ktory siedzi obok mnie mowi ze to rowniez nie nasz poziom kultury.
                  Znajomych poznajemy zanim wybierzeny sie z nimi bo wychodza potem takie kwiatki.
              • Gość: Lena Do coton_ka IP: 80.48.96.* 10.05.05, 09:12
                Właściwie nie powinnam odpisywać ale - jak mówi mój mąż mam zacięcie
                dydaktyczne.Jeszcze rok, dwa temu ominęłabym ale chamstwa nie należy omijać bez
                słowa.A, gdy mój mąż w kafejce internetowej otworzył ten wątek licząc na ludzi
                (Polaków)z któymi urządzi wyprawę do RPA to szczęka mu opadła.Za to mieliśmy 2-
                3 dni dyskusji na temat etyki zachowań ludzi których "na szlakach" spotykamy.
                Robię błędy w każdym języku w którym piszę, nawet w polskim krórego używam na
                codzień i jeśli tekstu nie przelecę chociaż wzrokiem a piszę błyskawicznie -
                roi się od błędów. Nie upoważnia cię to do daleko idących wniosków na temat
                mojej inteligencji. Oprócz tego pokazałaś, że nie wystarczy wyjechać z Polski,
                jeśli się cechy typowo polskie zabiera ze sobą.
                Wyjeżdżam od 12 lat na róznego typu wczasy. 10 lat temu mogliśmy sobie pozwolić
                na miesięczny urlop w terminie nam dogodnym a teraz niestety nie. Ogranicza nas
                praca. Od 2-3 lat planujemy np. urlop na przełomie kwietnia/maja lub
                listopada/grudnia i w ofertach last minute "łapiemy" to co nas interesuje. Może
                być Bali, może Meksyk, może Tajlandia ale tylko w Zatoce (bo wtedy
                pojechalibyśmy do Kambodży zobaczyć Angkor Wat - nie będę sprawdzać jak się to
                pisze!!!) albo Portugalia, południe Hiszpanii. Tak np. w zeszłym
                roku "złapaliśmy" Dominkianę za 730 Euro od osoby all inclusive 2 tygodnie
                hotele 4-gwazdkowe w sieci RIU. Teraz Meksyk za 1100 Euro. Jesli ktoś pisze
                mi,że jadąc do Meksyku jadę do kraju w któym już byłam i nie wiadomo po co
                to ... opadają ręce.Pojęcia nie masz o czym piszesz.Wiesz jakim krajem jest
                Meksyk?!?!?! Byłam już w Mexico City i okolicach po Veracruz i jest to zupełnie
                inny świat niż Yukatan. W Mexico City mieszka jedna czwarta mieszkańców całego
                Meksyku, to ponad 22-milionowy moloch po któym w niektórych dzielnicach strach
                przejechać samochodem, zupełnie inny w środku a inny na obrzeżach - jeździliśmy
                ze znajomym Meksykaninem. Teraz w Playa del Carmen pożyczyliśmy samochód na 5
                dni, skuter na Cozumelu i poznaliśmy cudownie przyjazny i bezpieczny Meksyk. To
                tak samo jak Isla Margarita i Caracas w Wenezueli. Pisząc coś takiego jak
                napisałaś - piszesz z pozycji właśnie tego luksusu - przyjeżdżam, mam zapłacone
                to się nie ruszam, jem piję i brodzę w basenie (1,4m) z drinkiem w plastikowej
                szkalnce albo leżę nad basenem. A ja chcę zapłacić za ten luksus jak najmniej,
                przyjechać, pożyczyć samochód, zwiedzać to co chcę, sama bez stadnej wycieczki
                fakulatywnej, zatrzymać samochód na brzegiem morza, popływać w dużych falach
                tam gdzie chcę i nie przejmować się tym co mam w hotelu niezjedzone i niewypite
                choć zapłacone.Do tego za 5 dni za pożyczonego klimatyzowanego Atosa
                zapłaciliśmy 200 USD,za benzynę może ze 100, wstępy do Chicen Itza (8800
                Pesos), Uxmal,Tulum, Coba,Kabah, Labna (po 3800 Pesos), Merida - bez opłat,
                Sian Ka'an reserve. Gdybyśmy chcieli to zobaczyć ze zorganizowanymi przez biuro
                z hotelu wycieczkami to zapłacilibyśmy 3 razy więcej z tabunem ludzi
                czekających wszędzie do toalety, popijających, zawożonych do "prawdziwych
                centrów sztuki ludowej". A samochodem sama sobie sztukę ludową na byle
                prowincji obejżysz i kupisz za dużo niższą cenę. Warto ruszyć, warto słuchać
                tych co jeżdżą tylko ... niestety do tego oprócz języka nawet z błędami albo
                mimo tego trzeba być otwartym, sympatycznym i kulturalnym. Jeśli nie znam
                języka i nie rozumiem co mam napisane to pytam w recepcji, proszę o
                przetłumaczenie na język który zanm - a mieliśmy już doświadczenie właśnie w
                Delcie Orinkoko. Przyjechało małżeństwo polskie ('lubiące luksus"), ona w
                klapeczkach na szpilce i w sukieneczkach na ramiączkach on w podkoszulku,
                krótkich spodenkach i sandałach. Tego,że w Canaimie pada prawie cały czas nawet
                nie doczytali ani nie sprawdzili na pogodzie cnn w kafejce internetowej,
                tego,żę przechodzimy pod wodospadami i trezba mieć strój kąpielowy i klapki do
                wody też nie doczytali bo... wycieczka była z niemieckiego biura, informacje po
                niemiecku a oni znali tylko angielski a by poprosić o przetłumaczenie nawet do
                głowy im nie przyszło. Zostawali za wycieczką, trzeba było po nich wracać,
                kurtkę pożyczył jej nasz przwodnik (nawiasem mówiąc Turek Izmail - fantastyczny
                przewodnik i jak się okazało z tą kurtką -Europejczyk).
                Pamiętam jak zaczynaliśmy podróżowanie, chłonęliśmy od innych ludzi wiedzę co i
                gdzie i jak zwiedzać. Byliśmy wdzięczni za dobre rady. Ale też tacy jesteśmy w
                życiu i w pracy. To chyba natura człowieka. Ludzi z góry źle nastawionych do
                innych należy omijać.
                Do tego jeszcze mam zasadę, omijam ludzi którzy bez jakichkolwiek podstaw
                zadają kłam słowom innych ludzi. Każdy sądzi według siebie i tacy ludzie zwykle
                sami mają skłonnść do "podkoloryzowania" i tak samo oceniają innych. Mogłabym
                napisać - odwracając kwestie - że niemożliwe,że mieszkasz we Francji i jesteś
                żoną Francuza, mogłąbym jeszcze coś dodać ale ... jesteś, jesteś z tymi polski
                cechami
                Bez odbioru...
                • Gość: Lena PS IP: 80.48.96.* 10.05.05, 09:52
                  W tych Pesosach chochlik pododawał mi chyba zera - to są 88 i 38 Pesos.
            • Gość: Hahahaha Do coton_ki IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 06:16
              coton_ka napisała:
              To nie nasz poziom intelektualny.

              Ale za to twój poziom chamstwa i snobizmu.

              Dobrze, że od razu ujawniła się zarozumiała snobka, mogłaby zepsuć komuś urlop.

              A pseudointelektualistka nawet nie potrafi napisać polskich liter poprawnie.

              A za granicą ludzie się dogadują świetnie, jeśli są mili i życzliwi.
              Takie bufony jak ty z nikim nie mogą się dogadać.





    • leosi Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp 16.04.05, 16:36



      > Jedziemy w grupie 6 osob (3F + 2M) na wyprawe wakacyjna.
      > Jedna babka zrezygnowala --wiec poszukujemy pilnie -----1
      > osoby ???????
      > ( jezeli zglosi sie wiecej osob --to mozemy zaklepac nastepny
      > samochod )
      > ---termin 2-16 lipiec
      > ---Trasa -samolotem do
      > - San Francisco,
      > 2000 mil wynajetym samochodem,
      > 5 parkow stanowych
      > - Yosemite
      > - Death Valley
      > - Zion
      > - Bryce Canyon
      > - Grand Canyon
      > i zakonczenie w Denver
      > proponowany koszt $800---samolot w 2 strony--noclegi--
      wypozyczenie
      > samochodu
      >
      • Gość: EVA Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp IP: 212.160.117.* 17.04.05, 17:53
        nie wiem czy jesteście bardzo zainteresowani pojedynczą osobą,bo właśnie taki
        stan cywilny reprezentuję,ale jestem chętna
        • leosi Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp 21.04.05, 00:03
          kochane TURYSTY jedzcie z nami - mamy DOSWIADCZENIE.
          - ja mam blache Przodownika turystyki pieszej
          - moja zona ma blache przewodnika Bezkidzkiego
          Kazdy kto chce zobaczyc jakie bylo tlo w kowbojskich filmach - ma szanse.
          Teraz sie przekonam czy fimy byly nagrywane w studio czy w prawdziwym canyon.
      • coton_ka Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp 23.04.05, 13:38
        To bardzo tanio 800$, czy w tym jest cena biletu samolotowego.
        • leosi TANIOCHA 26.04.05, 00:11
          my placimy za bilet lotniczy $152
          - ile ty zaplacisz za bilet ???
          • larysa21 Re: TANIOCHA 26.04.05, 02:10
            Z jakiego panstwa placicie ta cene? Ja z Paryza do Kalifornii w 1997 roku
            zaplacilam okolo 1000 dolarow.
        • Gość: Hahahahaha Coton_ka IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 06:22
          coton_ka napisała:

          > To bardzo tanio 800$, czy w tym jest cena biletu samolotowego.

          Pseudointelektualistka nie wie, że w polskim używa się określenia : "bilet
          lotniczy" , a nie samolotowy.
          Trzeba było się uczyć ojczystego języka, a nie snobizmu.
    • Gość: ronomin Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp IP: 217.149.249.* 26.04.05, 07:46
      Po lekturze niektórych postów chyba już nam przeszła ochota na nawiązywanie
      nowych znajomości tą drogą. Nie jest naszym celem spełnianie roli
      psychoanalityków w procesie leczenia cudzych kompleksów, jak również klakierów
      tworzących tło dla cudzej doskonałości.
      Dziękujemy za uwagę i pozdrawiamy

      Gosia i Jarek
      • mimi555 Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp 26.04.05, 20:18
        Gosiu, Jarku, zalamalam sie czytajac ww posty...w glowie mi sie nie miesci...to
        strasznie przykre...nie tylko dla Was. Chetnie sie z Wami umowimy na piwo jesli
        interesuja Was tez nieco starsi...

        pozdrawiam serdecznie,
        mimi
        • ronomin Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp 27.04.05, 08:17
          Witajcie,

          Miło nam będzie. Jesteśmy z Warszawy, ale to nie stanowi problemu w przypadku
          Waszego innego miejsca zamieszkania. Wiek .... nie on jest dla nas najbardziej
          istotny. Prosimy o kontakt na nasz adres: ronomin@onet.pl

          Pozdrowienia

          Jarek
      • Gość: ali_ska Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.04.05, 18:34
        Gosiu i Jarku!
        Nie zrażajcie się!
        Wysłałam do Was w zeszłym tygodniu maila (na podany przez Was we wcześniejszym
        poście) adres. Odebraliście pocztę? Bo nie żadnej otrzymałam odpowiedzi :(
        Pozdrawiam serdecznie. A.
    • Gość: kolegunio Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp IP: *.netis.net.pl / 213.77.107.* 27.04.05, 20:37
      mamy nieduzo po 40 lubimy wypady szczegulnie ja ,cieple baseny wegry.slowacja na nartach tez sie jezdzi ale dopiero 2sezony ponoc niezle nam to idze ale do wisly mamy niedaleko a po drodze ustron i brenna wypoczynkiem zagranicznym nie bede sie chwalil bo blednie on przy innych jak kiepska farba na scianie wlasnie teraz ciagle analizujemy czy oplaca sie nam wyjazd do chorwacji ale tylko na 5 dni czy wart jest tych kosztow .jesli nie zrazila was moja prostata wyslawiania to piszcie .wlodek.kolegunio@gazeta.pl
      • leosi i co z tego ze ...? 28.04.05, 04:44
        zglosilo sie 10 osob na wyprawe do wnetrza Grand Canyon ?
        Poczatkowo myslalem ze oszaleje ze scnynscia- ale to tylko POZORY
        Jakos po pierwszym liscie nikt nie odpowiedzial ze BARDZO chce jechac - okazuje
        sie ze duzo sie gada a wyjechac to juz nie ma kto
        • clickkey Re: i co z tego ze ...? 28.04.05, 07:19
          leosi napisała:
          Jakos po pierwszym liscie nikt nie odpowiedzial ze BARDZO chce jechac - okazuje
          sie ze duzo sie gada a wyjechac to juz nie ma kto
          -------------------------------------
          Nie przejumuj sie, to nie tylko Twój problem.
          Na wyprawę nad Bajkał zgłosiło się mnóstwo ludzi , a może 4 osoby pojadą.
          Zajrzyj nanasze forum:

          Wyprawy po świecie

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23422
      • Gość: Lena Re: szukamy przyjaciół po 40-tce do wspólnych wyp IP: 80.48.96.* 10.05.05, 09:30
        Jeśli wybierzesz się w rejon Puli to warto na te 5 dni. Po drodze na Słowenii
        zwiedzicie Groty, Pula jest przepiękna, popływacie w ciepłym morzu - to raczej
        tak od czerwca. Dalej w kierunku Dubrowinka jest to już daleko i drogi mniej
        ciekawe wzdłuż morza (jak się pociągniesz za ciężarówkami to masz klika godzin
        jazdy dodatkowo). Policz kilkometry i oceń. Jeśli dwie osoby jeżdżą to jest ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka