Dodaj do ulubionych

politechnika warszawska 1994

13.04.06, 22:35

Makowiecki, nasz rektor Mankowski.Grzywacz, Kurzynski, Hibner, Tichonczuk.
Kto ich widzial? Wasilewski, Gindifer, a innych jeszcze znacie? Czekam
na kumpli i mile kolezanki. Gdzie jest Marek Kuzeja, Andrzej Dobrut i Piotrek
Mieszkowski? Pozdrawiam serdecznie
Piotr filonik
A te stare ludki?
Obserwuj wątek
    • calipso2 Re: politechnika warszawska 1994 26.04.06, 10:14
      O stary normalnie szok! Jesteśmy z tego samego wydziału... Nie wiem tylko czy w
      1994 zacząłeś czy skończyłeś?
      Jak chcesz zobaczyć Mańskowskiego czy Hibnera idź na wydział i ich odwiedź. Co
      stoi na przeszkodzie? ;->



      pifil1 napisał:

      >
      > Makowiecki, nasz rektor Mankowski.Grzywacz, Kurzynski, Hibner, Tichonczuk.
      > Kto ich widzial? Wasilewski, Gindifer, a innych jeszcze znacie? Czekam
      > na kumpli i mile kolezanki. Gdzie jest Marek Kuzeja, Andrzej Dobrut i Piotrek
      > Mieszkowski? Pozdrawiam serdecznie
      > Piotr filonik
      > A te stare ludki?
      • pifil1 Re: politechnika warszawska 1994 27.04.06, 00:36

        Hej, calipso!
        nie rob mi nastepnego szoku! Wiec musze troche pomyslec, ej!
        To wcale nie tak, ja bylem od 1972 do 1979! I Mankowski wtedy
        byl. Ale 94, to juz moj nastepny fakultet. Ale nie w warszawie.
        Calipso, dziekuje Ci za power i odpowiedz. Chiba jestesmy ojciec
        syn. No nie, ja mam juz 52 lata. Ale przecierz Mankowski terz!

        I brawo, brawo!, Uczyl mnie rysunkow, technicznych, i kaligrafii
        czyli pisma technicznego. Tak sie to muwilo. Hej calipso, ja
        wylondowalem z warszawy w niemczech. Ale chyba wroce na Kepe!
        pozdrawiam, piotr
    • tapatik Re: politechnika warszawska 1994 08.05.06, 11:23
      Tylko ISiW Ci pomoże
      złączyć rurą d..ę z morzem. :-)
      Pamiętam jak wróclem szczęśliwy do akademika: "chłopaki, zdałem termę!!!".
      Na co otrzymałem odpowiedź: "czego się cieszysz, na IV roku są jeszcze centrale".
      Teraz to miło powspominać, ale jak człowiek siedział pod gabinetem Kurzyńskiego
      to nie było do śmiechu....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka