Dodaj do ulubionych

Hollywood: Technologiczna wojna z piratami

IP: 80.72.34.* 23.09.05, 17:47
Tak jak kartę magnetyczną, albo chipową bez procesora, nie da się skutecznie
zabezpieczyć, to nie da się zabezpieczyć danych na DVD. Dopóki nośnik nie
będzie odpowiednio "intelignetny" można tylko uporczywie przeszkadzać...
Zablokować p2p to mniej więcej tak, jak próbować zawracać kijem rzekę. Jak
się wybierze mały strumyk i duży kij, to można nawet chwilowo uzyskać pewne
efekty...
Obserwuj wątek
    • Gość: ulan Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.acn.waw.pl 23.09.05, 18:04
      już raz branża filmowa kombinowała, czego efektem jest zapomniany z kretesem
      standart divx (tak, tak!! pierwotnie było to co innego zupełnie, konkurent dvd,
      który przegrał totalnie walke o klientów i gdy potem piraci złamali kodeki MS,
      to nazwali dla jaj "divx ;-)".
      Tak wiec niech dalej kombinują... ;-)
      • trelemorele Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami 23.09.05, 18:18
        nic nowego. kiedys tkacze mlotami rozwalali maszyny parowe...
        $30 mln wywalonych w bloto. to juz lepiej by na burgera poszli czy cos ...
        ;))))))
        • Gość: kolo po co czipy?co 2 nowy pirat jest z kina krecony IP: *.ny325.east.verizon.net 25.09.05, 00:27
        • Gość: MeDaN Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.versanet.de 25.09.05, 19:50
          Ktos kiedys wymyslil zamek do drzwi a inny- wytrych do niego. Dzisiaj zamki sa
          duzo bardziej zlozone, ale wytrychy nadal istnieja. Zawsze mozna znalezc droge,
          by ominac jakies zabezpieczenie.
      • Gość: Invader ZIM Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: 195.69.81.* 23.09.05, 18:22
        Oni wydadzą ponad 30 mln. dolarów, a DVD Jon złamie to w tydzień :)
      • Gość: klientkilkubanków 3mln usd dla mnie i... IP: *.chello.pl 24.09.05, 17:27
        ...jest rozwiązanie.
        otóź zamiast wydawać 30mln rocznie (jak widać zbywa im te kilka zer) proponuję
        OBNIŻYĆ ceny oraz zdywersyfikować każde wydanie na:
        a) dla klientów kolekcjonerów - pudełko, okładka, wkładka - 20-30usd (70-90pln)
        b) dla wypożyczalni z licencją do wypożyczania (ceny wam nie podam ;D )
        c) na rynek masowy - bez okładki, bez wkładki, zwykłe pudełko - 5-15usd (5-20pln)
        i to wszystko w odstępie kilku dni (premiera dvd) a nie rok po premierze dvd
        obniżka cen!
        spójrzmy prawdzie w oczy - piratom przestanie się opłacać, więcej ludzi kupi od
        razu w dniach premiery płytek/kaset, co prawda po niższej cenie, ale wpływy ze
        sprzedaży będą większe BO DO PIRATÓW NIE TRAFI ANI GROSZ!!!!!!!!!!!!!!!

    • Gość: czarna plyta Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.gdynia.mm.pl 23.09.05, 18:36
      mysle, ze dobrze by bylo wrocic do czarnej plyty
      gorzej z video - byly zdaje sie proby zapisu na winylu,
      ale film pelnometrazowy zajmowalby kilka/nascie plytek
      ;)
      • Gość: lama Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 22:30
        ale winyle również byłyby piratowane :-)
        swoja droga ciekawe, ile kosztowałaby współczesna nagrywarka (wypalarka? / wyżynarka?) winyli
    • Gość: japi Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.09.05, 19:58
      Ale mozna zmusić całą branże fonograficzną do stosowania nowego nośnika, który
      wymyślą sobie w wytwórniach i tylko na takich będa sprzedawane filmy. Raczej
      przewiduje dyktat nosników niż zabezpieczeń na CD lub DVD
    • Gość: Spec Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 20:11
      I tak sobie z tym poradzimy.
    • Gość: Alex STRATY SA NIEZWYKLE ZAWYZONE... IP: 82.139.44.* 23.09.05, 20:17
      Straty sa niezwykle zawyzone, gdyz oni zakladaja, ze kazdy kto przegrywa
      nielegalnie filmy, gdyby nie mial takiej mozliwosci, kupilby film legalnie, a to
      wierutna BZDURA! Nie mozna obliczac strat mnozac liczbe nielegalnych kopii x
      cene legalnej kopii, tak samo jak nie mozna nazywac automatycznie braku zysku
      strata. Jesli ja nie sprzedalem odpowiednio duzej ilosci czegos, to wcale nie
      znaczy ze ponioslem straty.
      • Gość: buscador No i święta racja IP: *.fn.pl 24.09.05, 00:41
        Ktoś w końcu myśli tak samo jak ja czyli (w tym przypadku) poprawnie.
        1. Brak zysku NIE JEST stratą! Przykład: jeśli znajdę na ulicy banknot i go nie
        wezmę to nie ponoszę straty (bo mam wciąż tyle samo ile miałem a mogłem akurat
        nie znaleźć się w tej konkretnej chwili w tym konkretnym miejscu i mój "zysk"
        jest czysto wirtualny) natomiast jeśli zgubię banknot to wtedy jest strata bo
        mam mniej o tyle właśnie ile zgubiłem. Dlatego wyjaśniam tym, którzy nie
        rozumieją tak prostej sprawy: strata to jest fizyczny ubytek pieniądza bądź
        jakiegoś dobra zamienialnego na pieniądze w wyniku zgubienia bądź kradzieży a
        sytuacja opisana powyżej to jest NIE UZYSKANY PRZYCHÓD a nie strata.
        2. Oczywiste jest, że nie można kalkulować nie uzyskanego przychodu jako
        [ilość_pobranych_pirackich_utworów]*[cena_utworu] bo gdyby nie było możliwości
        ściągania piratów to tylko pewien procent wszystkich użytkowników dokonałaby
        legalnego zakupu (podejrzewam, że kilkanaście do dwudziestu kilku procent) a
        reszta w ogóle by zrezygnowała albo szukała innych źródeł. Więc jeśli np. jakaś
        ich śmieszna komisja stwierdzi, że nastąpiło milion pobrań jakiejś piosenki to
        oznacza, że gdyby każdy z pobierających miał za to zapłacić to pobrań byłoby nie
        milion a np. 120 tysięcy. I tu można szacować ewentualny nie osiągnięty przychód
        a nie tak jak oni to liczą.
        Nie zaprzeczam, że piractwo zabiera przychody wytwórniom płytowym i fimowym,
        jednakże uważam, że skala z jaką oni to rozdmuchują jest zdecydowanie
        przesadzona. Po prostu legalne produkty są zbyt drogie aby większość je
        kupowała. A już za szczyt absurdu uważam sytuacje kiedy cena software'u
        przewyższa cenę hardware'u; programy takie jak np. Office, Metastock, Intersoft
        Konstrukor - to tak jakby jakiś element wyposażenia samochodu był warty tyle co
        kilka samochodów bez tego elementu! Dlatego nikt przy zdrowych zmysłach nie
        zapłaci za pakiet office prawie 3000pln bo za to można kupić nowy komputer. Mogą
        sobie na to pozwolić jedynie firmy bo dla nich to nie jest dużo. Ja np.
        korzystam z OpenOffice'a, który wcale nie jest gorszy a nic nie kosztuje.
        • Gość: racja Re: No i święta racja IP: *.chello.pl 24.09.05, 13:39
          oprócz nazywania stratami braku horrendalnego zysku, pokusiłbym się o walkę z
          quasi-monopolem czy kartelem wytwórni. tu z kolei moglibyśmy opisać straty
          artystów i słuchaczy począwszy od tych kwot marży, co ponad 50%

          Produkcja i promocja CD.
          max 3PLN, zakładając że 30% dystrybucji ma przynieść zysk 50%: 20000szt.x3PLN
          = koszt 60000+50%= 90000:6061(30%nakładu 20tys.), Skrajnie zabezpieczony a
          sensowny biznes robimy na wydaniu 1CD za 15zeta. Reszta to dyktat monopolisty
          łkającego-łgającego o STRATACH.
          • Gość: ukropp A ja mam pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 15:27
            moze glupie, takie dziecinne, ale jak to jest ze plyta CD mimo drastycznego
            spadku kosztow jej producji w czasie ostatnich 20 lat nadal kosztuje tyle samo?
      • Gość: buscador office=1_komputer, metastock=2_komputery IP: *.fn.pl 24.09.05, 00:46
        konstruktor=3_komputery Photoshop też jakieś 1.5 komputera wychodzi - gdzie tu
        logika? Kto to kupuje?
        • Gość: stl Re: office=1_komputer, metastock=2_komputery IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.05, 09:36
          FIRMY to kupują.
          Żadna firma (o ile ma właścicieli przy zdrowych zmysłach) nie będzie pracowała
          na kradzionym oprogramowaniu.
          • Gość: buscador Wiem, że firmy IP: *.fn.pl 25.09.05, 17:41
            Ale chodzi mi o to, kto z osób prywatnych takie rzeczy łyka?
        • Gość: daro Re: office=1_komputer, metastock=2_komputery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 15:58
          A ty wiesz czlowieczku ile czasu, srodkow i kasy kosztuje wyprodukowanie
          takiego softu jak PhotoShop??? Na 100% nie, wiec morda w kubel. Profesjonalny
          soft powstaje dla profesjonalistow i firmy software'owe to wiedza. Dlatego
          pisza komercyjny soft glownie dla firm, bo gdyby mieli wyzyc na osobach
          prywatnych to dawno poszliby z torbami.
          • Gość: MeDaN Re: office=1_komputer, metastock=2_komputery IP: *.versanet.de 25.09.05, 20:31
            Kazdemu zalezy na latwym i szybkim zysku. Wiele firm "ucieka" z krajow, w
            ktorych pracownik kosztuje zbyt wiele, w rejony, gdzie bez problemu mozna
            pozyskac prawie niewolnicza sile robocza. W tym zalegalizowanym wyzysku bierze
            udzial rowniez mafia filmowa czy fonograficzna. My jestesmy tylko po to,
            zeby "napedzac" zyski do kieszeni tym, ktorzy okreslaja nasze powinnosci i
            obowiazki. Poczawszy od samej gory(krolowie, prezydenci) a skonczywszy na
            nizszych szczeblach(firmy, zaklady itp) maszyny wyzysku w imieniu prawa, ktore
            sami sobie ustalaja, jestesmy tylko miesem armatnim dla tej bandy pasozytow
            legalizujacych swoje bezprawie. A wiec o czym tu mozna jeszcze dyskutowac?
    • Gość: Jonek Bzdura IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 23.09.05, 21:17
      Na poczekaniu mogę przytoczyć jeden sposób na zgrywanie filmów z DVD.
      Przechwycić sygnał 'wypuszczany' z karty graficznej na monitor. Wprawdzie tego
      nie da się 'ustawiać' tj. zmiana języka czy napisów. Ale jak sie puści film
      anglojęzyczny z polskimi napisami taki sygnał przechwyci i nagra potem na
      płytach to już mamy fim za pare złotych. Ale moim zdaniem najlepszym sposobej
      jest obiżenie kosztów prodykcji filmów i obniżenie cen. Piractwo wprawdzie nie
      zniknie ale przestanie być tak duże że az uciążliwe.
      • Gość: RM Re: Bzdura IP: 83.16.* / *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 20:18
        Zaden to sposób - za kilka lat MS rozpowszechni standard przesyłania sygnału
        zabezpieczonego przed takimi sposobami "piracenia" - będzie to wbudowana cecha
        nowego systemu operacyjnego.
    • Gość: zartie Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.244.udn.pl 23.09.05, 21:59
      Za skromną część tej sumy mogę im powiedzieć, że tę wojnę przegrają. Piraci
      sobie poradzą. Jak zwykle ofiarami tej wojny staną się użytkownicy, którzy będą
      mieli kłopoty z odtwarzaniem kupionych za ciężkie pieniądze legalnych płyt z
      zabezpieczeniami na super sprzęcie kupionym za jeszcze większe pieniądze - tak,
      jak obecnie jest z płytami z muzyką czy też z grami komputerowymi. Niedawno
      szukałem dla kolegi cracka do gry, za którą zapłacił prawie 100 zł, bowiem
      zabezpieczenie antypirackie uniemożliwiało mu uruchomienie jej na jego
      komputerze. Tytuł gry: Pacific Fighters.
    • Gość: Maro Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.kom / *.kom-net.pl 23.09.05, 22:06
      Ale bez sensu z tymi kamerami w kinach - wystarczy, że ktoś kupi 1 film
      oryginalny i zrobi kopię w domu nagrywając film z telewizora na kamerę. Nigdy
      nie wymyślą technologii która w 100% zabezpieczy piractwo.
    • Gość: pirat Tralalala IP: *.fn.pl 24.09.05, 00:20
      Biedacy! Kilka miliardów dolców im umknie. Chyba się popłaczę z rozpaczy nad
      "biednymi" gigantami.
      • swift073 Re: Tralalala 24.09.05, 09:52
        Pewnie,ze biedni! Biedni, bo nie kupia sobie kolejnej wypasionej fury. Straszny
        los filmowych gigantow.
    • blq Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami 24.09.05, 00:54
      Gdyby na dziele (czyli filmie) zarabiali tylko ci, ktorym sie nalezy, byloby ok.
      A wtedy film kosztowalby (na plycie) jakies 10zł. A komu sie nalezy?

      - aktorom;
      - producentom;
      - ekipie;
      - sprzedawcom w sklepie;

      tymczasem chapią wszyscy, doją film jak sie da wszelkiej masci posrednicy. i
      dlatego film kosztuje ile kosztuje. a powinien kosztowac GROSZE, drogi (taki jak
      jest) powinien byc tylko w kinie - bo placi sie za widowisko, a nie za film.

      o ile jestem zdecydowanym przeciwnikiem wysokich cen muzyki, o tyle jeszcze w
      miare wysokie ceny filmu jestem w stanie zniesc. tu naprawde pracują setki (a
      czasem i tysiące) osob, wiec ok. ale co z tego - piraci i tak sobie z tym
      poradzą....

      w jednym koncernom kibicuję - zeby uniemozliwily nagrywanie filmow w kinach! jak
      chce sobie film sciagnac, to zawsze trafiam na screener! NIE-NA-WIDZE screenerow!!!

      inna sprawa, ze jak mam do wyboru obejzec screener albo nic, to wybieram... NIC.
      kasuje sciagniety film. wiec przynajmniej w moim przypadku screenery są po
      stronie producentow! :P
    • Gość: qwerty Jedyny skuteczny sposób na piractwo to IP: *.fn.pl 24.09.05, 00:58
      uczynienie go NIEOPŁACALNYM. Piracki film dvd można kupić za 15pln na bazarze;
      jeśli oprygninał kosztowałby np. 20 czy 22pln to podejrzewam, że 90% ludzi
      dołożyłovy nawet te kilka złotych aby mieć oryginał i piraci sami by zniknęli
      bez policyjnych obław. Ale jak taki film kosztuje ponad stówę to się nie dziwię,
      że kupują piraty. Myślcie wytwórcy - wydacie $30 mega a i tak piraci będą.
      • swift073 Re: Jedyny skuteczny sposób na piractwo to 24.09.05, 09:49
        To jest jedyne i najprostsze rozwiazanie - obnizka cen filmow na DVD. Problem w
        tym,ze producenci Hollywood przez lata przyzwyczaili sie do ogromnych zyskow i
        ciezko by im teraz bylo zmniejszyc swoje marze,bo nie stac by ich bylo na nowe
        wille z basenem. Dlatego znowu wyloza miliony dolarow i podejma kolejna walke z
        wiatrakami, ktora z gory jest skazana na przegraną, zgodnie z zasada ,ze "na
        technikę jest technika".
    • Gość: ty hj gf ffg Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.acn.waw.pl 24.09.05, 10:38
      Ale przecież to jest idiotyczny pomysł, ponieważ niezależnie od możliwości
      hakerskich, każdy zabezpieczony utwór musi się dać odtworzyć, bo przecież
      kupujący musi móc go, zobaczyć, usłyszeć, etc. ...

      A SKORO UTWÓR MOŻNA ODTWORZYĆ TO MOŻNA GO TAKŻE SKOPIOWAĆ, TO CHYBA OCZYWISTE :)
    • Gość: TruePepe Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 11:47
      Wszystkim, ktorzy sa zainteresowani problemem polecam ksiazke "Wolna Kultura"
      Lawrence Lessiga.

      Niestety nie jest tak, jak pisze wielu, iz wysilki Hollyood sa niegrozne. 1. sa
      technologie przynajmniej bardzo trudne do crackowania (niech mi ktos pokaze
      dobrze chodzaca piracka kopie HalfLife2). 2. Te technologiie moga sluzyc do
      wymuszania calkiem nieuzasadnionych ograniczen, patrz kody regionalne DVD. W
      komputerze latwo to zlamac ale stacjonarne odtwarzacze w wiekszosci skazuja na
      ogladanie filmow ze swojego regionu. W USA posiadanie DVD z wylaczona kontrola
      regionalna jest przestepstwem (Digital Millenium Copyright Act). 3. Pamietajmy,
      ze tzw walka z piractwem to nie tylko Hollywood. System Microsoft Vista
      (nastepca XP) ma miec strumienie medialne calkowicie niedostepne. Pod pretekstem
      walki z piractem tracimy mozliwosc istnienie niezaleznych kodekow, niezaleznych
      odtwarzaczy..wszystko laduje w kasie Microsoftu.

      Podsumowujac: technlogie moga pozwolic na znacznie wieksza kotrole naszych
      zachowan niz samo chronienie przed kopiowaniem. W tym ostatnim pewnie beda
      zreszta najslabsze.

      Pozdrawiam
      PP
      • Gość: Jaroooo Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 01:31
        Mam nadzieję że te ch... z mikrosoftu strzelą sobie altavistą samobója.
        Po ch.... komu taki system, co ci zabrania oglądać filmu, czy słuchać muzyki.
        Chyba czas na Linuksa.
        Ja powoli myślę juz o przesiadce.
        Jaroooo
      • Gość: Basia Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.home / 83.238.160.* 25.09.05, 12:07
        Chociaz sama nie kupuję pirackich płyt i programów to całkowicie solidaryzuje
        sie z poglądami wyrażanymi tutaj. Brak zysku to nie strata!, ceny za wysokie,
        etc. Windows w Polsce kosztuje więcej niż w Stanach przy kilkakrotnie niższych
        zarobkach więc okreslenie krwiopijcy jest bardzo odpowiednie. Marzy mi się
        jakiś totalny światowy bojkot przez rok - nie chodzic na amerykańskie filmy do
        kina, nie kupować, nie oglądać. Wszyscy przechodzą na Linuxa,etc. A wracajac do
        rzeczywistości to mnie maksymalnie wkurza system kodów regionalnych. Na filmy
        kinowe mogę poczekać aż pokażą w telewizji ale dlaczego nie mogę obejrzeć
        legalnie kupionego DVD bo jest z innego regionu, nawet wtedy gdy on nigdy sie w
        Polsce nie ukaże! Amazon sprzedaje setki filmów z kodem 1, których nie ma z
        innymi kodami (np. stare filmy telewizyjne, filmy niszowe, na które w Polsce i
        Europie byłoby zbyt mało chetnych, żeby je wydawać). A co z ludzmi, ktorzy
        przeprowadzają sie ze swoja kolekcją płyt w inny region? Dobrze, że są Coby i
        inne firmy produkujace DVD multiregion, ale sam pomysł ograniczeń chyba
        kwalifikuje sie do rzecznika praw obywatelskich. Proponuję, żeby w Polsce
        wprowadzić ustawę zobowiązującą firmy produkujące odtwarzacze DVD do sprzedaży
        sprzętu multiregion. Mamy prawo oglądać co nam sie podoba, a nie co podoba się
        dyrektorom z Panasonic czy Sony!
    • 123andzia Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami 24.09.05, 14:12
      Wraz z rozwojem technologii zabezpieczeń nastąpi/ i nastepuje rozwój techniki
      pirackiej... taka jest ludzka natura...geny ludów łownych, chciwych i
      przekupnych...dla mięsa (czyt.kapucha)wszystko!!!:))
    • Gość: CHE Ciągną miliardy i jeszcze im mało... IP: 212.76.37.* 24.09.05, 14:57
      Żeby jeszcze z tych dodatkowy pożytek był, np. na schronisko na Paluchu, albo
      głodne dzieci z pGRu..
    • Gość: ukropp Zabawne. To jak z ochrona CD za miliony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 15:23
      Sa juz zabawne precedensy. Wytwornie fonograficzne juz wydaly miliony na
      zabezpieczanie CD. Stworzyly bardzo DROGI, zagraniczny :), pogarszajacy jakosc
      CD i uniemozliwiajacy uzywanie w starszych odtwarzaczach, komplikujacy
      sluchanie muzyki w komputerach, nadzieja przemyslu fonograficznego algorytm
      SafeLock (mozna poznac po specjalnej naklejce na plycie), ktory jest dziecinne
      prosty do obejscia. Wystarczy w komputerze przy wkladaniu plyty przytrzymac
      SHIFT. I gra muzyka!

      Ach ta pazernosc. Zeby tak jeszcze pol centa i jeszcze pol centa... i
      przemnozyc przez 6 miliardow ludzi na ziemi (wlacznie z eskimosami i
      noworodkami)... i prosze jaka strata...
      • Gość: bux Re: Zabawne. To jak z ochrona CD za miliony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 20:03
        ale zwroccie uwage na ceny plyt w polsce i w usa, np. CD z Roliing Stonesami w usa kosztujke 10$ czyli 30 zł, a u nas trzeba dac 60-70 zł i gdzie tu logika.
        A propo wczesniejszej wypowiedzi, film dla wypożyczalni na dvd kosztuje od 180 zł wzwyż w zależności od tytułu
        • Gość: kolo Re: Zabawne. To jak z ochrona CD za miliony... IP: *.ny325.east.verizon.net 25.09.05, 00:37
          10 dolarów? ja widziałem za 17 + 8%tax
    • Gość: Pro Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 21:41
      HAHAHAHAHA oni nigdy nie wygrają z piratami, to jest poprostu nie wykonalne tak jak nie da sie wygrac z dopingiem tak i nie da sie z piratami
    • starybaca Wystarczy każdemu wszczepić "chip" 25.09.05, 00:47
      Nigdy nie uda się zabezpieczyć filmów przed kopiowaniem w sposób
      100% skuteczny. Z prostej przyczyny: film z jakiegokolwiek nośnika musi być w
      końcu przetworzony na obraz przeznaczony dla ludzkiego oka. Więc zawsze między
      okiem a żródłem światła wytwarzającego obraz będzie można umieścić urządzenie
      rejestrujące.

      Jest tylko jedno rozwiązanie: wszczepić każdemu do mózgu "chip" z wejściem
      cyfrowym, podłączanym bezpośrednio do odtwarzacza DVD. Odszyfrowanie sygnału
      będzie się wtedy odbywało już w mózgu.
    • Gość: Katatomber Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 01:21
      A gó.. zrobią. P2P nie zginęło i nie zginie.
      Te cymbały mają personel złożony z ludzi a automatów.
      Również im zależy na tym, byśmy nie stali się
      wzorcowymi konsumentami, przypominajacymi świnię
      w hodowli przemysłowej.
      Stoi biedna w ciasnym kojcu i zobaczy i zje tyle,
      ile pozwoli jej hodowca.
      Jesteś posłuszny korporacjom to znaczy, że godzisz się
      być taką głupią, zakleszczoną w kijcu świnią.
      Postaw się im. To nie rewolucja. To obrona konieczna!!!!!!!!!
      Jeśli możesz choć w najdrobniejszym stopniu zaszkodzić
      korporacjom, ZRÓB TO!!!! Dla siebie i swoich dzieci!!!

      • Gość: gosc LA Re: 30 ml IP: *.ventca.adelphia.net 25.09.05, 06:32
        to jest pikus w porownaniu z dochodami firm filmowych.Wyobrazcie sobie ze 20
        ml dol za film np dla Brat Pitt to jest rownies pikus gdyz sami szefowie
        studiow filmowych . biora rocznie ponad 200 mil w gotowce i akcjach
        • Gość: nikij microsoft najbogatszy IP: 203.177.243.* 25.09.05, 10:52
          To naprawde ciekawa sprawa, ze Gates jest najbogatszym facetem na swiecie, a
          wszyscy uzywamy pirackiego windowsa. Gates moglby zredukowac ceny systemu aby
          piractwo upadlo, lecz nie robi tego to piractwo jest mu na reke, dzieki temu
          stal sie monopolista i wszyscy uzaleznieni sa od hego formatow. Robi wielkie
          pieniadze dzieki firma, ktore na pirackiego windowsa nie moga sobie pozwolic.
          Obecnie pracuje na filipinach, gdzie jednak w amerykanskeij firmie uzywa sie
          pirackich programow:))

          Pozatym, plyty pirackie DVD kupuje tutaj za 80 pesos (okolo 4,50 zl.) Totalnie
          jestem zwolennikiem piractrwa, niech ci biedni ludzie tez cos sobie zarobia, a
          ja z jakosci jestem zadowolony!!!!!!!
    • Gość: piotrus1488 Kolejne cudowne zabezpieczenie!! hahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 13:22
      Hollywood wyda 30 mln dolarów, a piraci z całego ?wiata rozpracujš to w pięć sekund. lol
    • Gość: siersciuch Re: Hollywood: ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 13:52
      rewelacja!!!
      stawiam 100:1 że w ciągu 30 dni zabezpieczenia polegną... tak jak i wszystkie
      poprzednie :)
    • Gość: loooool Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 14:37
      I znowu będą metody łamania "hiper-zabezpieczeń" za 30 mln dolarów polegające
      na zamazaniu krawędzi płyty markerem itp.
      • Gość: fanfan Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 16:18
        "oraz oprogramowanie, które pozwoli wykryć i zablokować nielegalną wymianę
        plików w serwisach P2P"
        a co to ma k@#$#^ oznaczać że mi wirusa zdalnie zainstalują :D
    • Gość: @@@ Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: *.b.jawnet.pl 25.09.05, 17:17
      Pieniądze wywalą w błoto, a tak swoją drogą to tak wiele nie tracą. W wiekszości wypadków towar nie jest wart swojej ceny.
    • Gość: Larrry Re: Hollywood: Technologiczna wojna z piratami IP: 84.203.136.* 25.09.05, 17:26
      Tylko ze po skutecznej walce powinny spasc ceny ktore oczywiscie nie spadna
      tylko bedzie jeszcze wieksze napychanie kabzy multimilionerom. Dlatego jestem
      za tymi co rozkodowuja a nie koduja ;))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka