Dodaj do ulubionych

Tłuste lata

24.02.07, 11:30
Najgorsze jest to, że PiS będzie sobie przypisywał te statystyki jako sukces,
kiedy rząd nie zrobił ABSOLUTNIE NIC, aby poprawić stan gospodarki.

Koniunktura, którą w każdym wywiadzie chwali się pan Edgar Przemysław G. jest
przede wszystkim czymś, co można wykorzystać do przyspieszenia rozwoju
gospodarczego. Koniunktura nie jest jednoznaczna z takim rozwojem. Boję się,
że kiedy przyjdą chude lata, PiS ucieknie do opozycji, i będzie obwiniał
swoich następców o rzeczy, których przyczyną było ich własne nieróbstwo. W
krajach gdzie rządzi populizm jest to na porządku dziennym.
Obserwuj wątek
    • Gość: Beny Re: Tłuste lata IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.07, 13:55
      > Najgorsze jest to, że PiS będzie sobie przypisywał te statystyki jako sukces,
      > kiedy rząd nie zrobił ABSOLUTNIE NIC, aby poprawić stan gospodarki.

      Nierobiebnie, jest leposze od szkodzenia. Zapominasz ze panstwo nie powinno
      grzebac w gospodarce, ta organizuje sie sama znacznie lepiej. Mozna byc
      przeciwnikiem politycznym PIS'u i niezgdzac sie z jego polityka, ale z drugiej
      strony nalezy korzystac z koniunktury inwestowac i przygotowywac sie na jej
      zalamanie. A jakie beda komentrze do tego - jakie ma to znaczenie. Wazne aby nam
      sie zylo dostatnio i polska rosla w potege hehehe.

    • Gość: obywatel Tłuste lata a nadziei brak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 14:29
      Nawet nie ma sensu pytać czy pis zdyskontuje te możliwości i wyciągnie nas z
      ogona UE.
    • pklimas Re: Tłuste lata 25.02.07, 09:21
      Ot typowo polskie rozumowanie.
      Lepiej zeby nie bylo wzrostu w ogole niz zeby mial on byc za czasow rzadow PiS.
      A gdy Leszek M. byl premierem i afera gonila afere to pewnie siedziales cicho.
      • mlody-inwestor PiS to najlepszy rzad od 89 25.02.07, 12:48
        Zgadza sie. PiS zajal sie tym co powinno byc zrobione w latach 90: pozbycie sie wszlekiej masci agentury ze struktur panstwa. Oczywiscie ktos o tym "zapomnial" i owa agentura zbudowala silne przyczolki w swiecie biznesu czy mediow: ITI czy telewizja WSI24...
        PiS zrobil z nimi porzadek - oczywiscie kosztem innych rzeczy. Czy to dobrze czy zle to ocenia historycy. PiS nie prowdzil polityki interwencyjnej w gospodrce i sa tego efekty: gospodarka ma sie bardzo dobrze bo nikt jej prawie nie przezkadzal.

        Za 20 lat jeszcze bedziemy wszyscy dziekowali za PiS. Nie za glupich ministrow, ale wlasnie za ta niezbedna dla Polski operacje "kasowania agentow" z poprzedniego ustroju.

        I tyle.
        • lambert77 Re: PiS to najlepszy rzad od 89 26.02.07, 07:38
          Przestań bo się niedobrze robi... Rozpalenie stosów jak Polska długa i szeroka
          nie pomaga gospodarce. Jeszcze pare stacji włoszczowa ze trzy lotniska w jakiś
          ministerialnych wsiach kara za obwodnice augustowa i dopiero zobaczysz rządy PiS
          • Gość: Pawel Re: PiS to najlepszy rzad od 89 IP: *.hsd1.il.comcast.net 26.02.07, 08:01
            Zdecydowanie uwazam , ze ten rzad dba o stabilizacje w Polsce i interes narodow
            y co daje podstawe dla duzych inwestorow.Jezeli taka polityka bedzie
            realizowana przez kolejne lata Polska ma szanse na szybszy wzrost gospodarczy
            niz przewiduja dzisiaj specjalisci.
            • zenek_z_puszczy belkot - ale nikt nie czyta.... 26.02.07, 12:17
              Wszyscy sie przerzucaja czy to wina czy zasluga PiS, mnie zainteresowalo co
              innego:
              >Tymczasem złoty pozostanie silny, pod koniec 2007 roku euro ma kosztować 3,75
              zł, a dolar - 2,82. Pozycji złotego sprzyjać będzie wzrost stóp procentowych w
              strefie euro do 4%.

              Dlaczego niby wzrost stop w Unii GW, przy stalych (wg tejze prognozy) stop w PL
              mialby wplywac na mocna pozycje zlotego?? prosze GW albo autorow raportu o
              wyjasnienie....
              • Gość: Bolo Re: belkot - ale nikt nie czyta.... IP: *.gnss.com 26.02.07, 19:05
                Tez to zauwazylem i sie zastanawiam nad tym. Chyba ,ze raczej sa przewidywane
                wzrosty stop w Polsce.
                Nie jestem ekonomista ale chyba gdy ida stopy procentowe w gore to cena
                obligacji spada. Wlasnie niewiem jak by mogli sie zachowywac zagraniczni
                inwestorzy? Czy myslicie ,ze beda sprzedawac obligacje kiedy ich cena jest
                dobra i wycofywac pieniadze na inwestycje w euro? Czy raczej sprzedza je na
                gorce i odkupia po spadkach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka