hatake
24.02.07, 11:30
Najgorsze jest to, że PiS będzie sobie przypisywał te statystyki jako sukces,
kiedy rząd nie zrobił ABSOLUTNIE NIC, aby poprawić stan gospodarki.
Koniunktura, którą w każdym wywiadzie chwali się pan Edgar Przemysław G. jest
przede wszystkim czymś, co można wykorzystać do przyspieszenia rozwoju
gospodarczego. Koniunktura nie jest jednoznaczna z takim rozwojem. Boję się,
że kiedy przyjdą chude lata, PiS ucieknie do opozycji, i będzie obwiniał
swoich następców o rzeczy, których przyczyną było ich własne nieróbstwo. W
krajach gdzie rządzi populizm jest to na porządku dziennym.