Dodaj do ulubionych

Trendy komunijne

IP: *.c154.petrotel.pl 16.05.14, 19:39
Zbliżają się komunie, te pierwsze i te drugie. Wiadomo, że pierwsze są bardziej odświętne.

Ale co z drugą komunią? Jak podchodzą rodzice do tej uroczystości? Czy oczekuje się równie drogich prezentów na II komunię co i I? Co kupić 11-latkowi? Albo jaką kwotę przekazać dziecku żeby samo sobie coś kupiło.
Nie mam własnych dzieci, a rodzinę mam w innych województwach, a tam II komunii po prostu nie ma. Mam mętlik w głowie i nie wiem co z tym fantem zrobić. Dodam że jestem osobą praktyczną i kupowanie obrazków, czy medalików, które chłopak wrzuci na dno szuflady jest wyrzuceniem pieniędzy.
Obserwuj wątek
    • Gość: obeznana Re: Trendy komunijne IP: 37.48.85.* 17.05.14, 07:43
      Możesz kupić quada. Ewentualnie jak cię nie stać to 3 tys. zł i po sprawie.
    • Gość: Vini Re: Trendy komunijne IP: *.101.c94.petrotel.pl 17.05.14, 07:47
      Gość portalu: chrzestna napisał(a):

      >Czy oczekuje się równie drogich prezentów na II komunię co i I? Co kupić 11-latkowi?

      Po poziomie pytania, to chyba pyta gimnazjalistka. Chrzestna... a w głowie siano....
    • Gość: Absurd Re: Trendy komunijne IP: *.class97.petrotel.pl 17.05.14, 12:27
      Po(p)ierdoliło się ludziom w głowach
    • Gość: do tłuka Re: Trendy komunijne IP: 37.48.85.* 17.05.14, 18:39
      czytaj tłuku: contestator.blox.pl/2014/05/Pierwsza-komunia.html
    • Gość: absurd Re: Trendy komunijne IP: *.class97.petrotel.pl 17.05.14, 22:58
      Pierwsza komunia

      Zaczał się sezon komunijny, a z nim niestety ten sam cyrk, który odbywa się co roku. A w tym wszystkim ginie to co w tym dniu powinno być najważniejsze.

      Obserwując bowiem tych durnych rodziców pierwszokomunijnych dzieci, mam wrażenie, ze zupełnie zapomnieli co jest ważne w tym dniu, a najważniejsze staje się to żeby się pokazać. Niech chamy widzą że nas stać.

      I dlatego przyjecie komunijne musi być koniecznie w lokalu, bo tylko hołota organizuje takie przyjęcia we własnym domu. A najlepiej to jeszcze zrobić małe wesele na 80 osób, bo przecież ciocia Wiesia i wujek Staszek muszą zobaczyć że nas stać. A ich córka zrobiła tylko na 40 osób i w dodatku nas nie zaprosiła. Na obiad na tym przyjeciu nie może być jakiś pospolity rosół i kotlet. Musi być z przytupem. Krem z brokułów z grzankami z bułki paryskiej, przegrzebki na przystawkę, a na drugie danie faszerowany udziec jagnięcy, z purre z batatów oraz 10 rodzajów surówek. Co prawda 90% gości to nie będzie smakować, ale my się pokażemy - niech wiedzą że nas stać.

      No i koniecznie nasze dziecko musi się prezentować najlepiej. Niech sobie ksiądz gada jakieś bzdury że musi być w albie, my tam wiemy lepiej, pierdzielniemy naszej córce małą suknie ślubną. Choćby przez to miała stać na końcu w kościele bo się będzie odróżniać od reszty,. Ale niech reszta też widzi, że nasze dziecko nie będzie w jakiejś pospolitej albie chodzić.

      A i prezenty. No generalnie drodzy goście niby o nie nie chodzi, ale tak bez prezentu za co najmniej 500 złotych to sie nie pokazujcie bo wiocha. A chrzestny bez dobrego tabletu albo laptopa wstyd. Nie po to wybieraliśmy kogoś na chrzestnego żeby teraz wiochę jakimś rowerem z marketu robił. No i koniecznie na koniec prezent od rodziców. I to koniecznie, żeby wszyscy zobaczyli. Wycieczka do Paryża, wypasiony laptop albo rower za 8 tysiecy, który niedługo i tak gwizdnie jakiś złodziej. Ale efekt jest. Kopara ludziom opadła. I o to chodziło.

      A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla Jezusa?

      Dla kogo? A jest na liście gości?
      • Gość: chrzestna Re: Trendy komunijne IP: *.c154.petrotel.pl 18.05.14, 20:44
        do absurd
        A i prezenty. No generalnie drodzy goście niby o nie nie chodzi, ale tak bez prezentu za co najmniej 500 złotych to sie nie pokazujcie bo wiocha. A chrzestny bez dobrego tabletu albo laptopa wstyd. Nie po to wybieraliśmy kogoś na chrzestnego żeby teraz wiochę jakimś rowerem z marketu robił. No i koniecznie na koniec prezent od rodziców. I to koniecznie, żeby wszyscy zobaczyli. Wycieczka do Paryża, wypasiony laptop albo rower za 8 tysiecy, który niedługo i tak gwizdnie jakiś złodziej. Ale efekt jest. Kopara ludziom opadła. I o to chodziło.

        A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla Jezusa?


        Pięknie to ujęłaś i zgadzam się w 100%.
        Kiedy zgadzałam się zostać chrzestną myślałam o aspektach religijnych i rodzinnych tej funkcji, a nie przez pryzmat finansowy. Niestety zbiegiem lat przekonałam się że rodzice ów dziecka mają wysokie wymagania. Pamiętam jak dziś, jak kupiłam mu fajną bluzę, dziecku się podobała, a rodzice... matka spojrzała na metkę. Tak na metkę. Zrobiła taką minę, że miałam ochotę to zabrać i wyjść. Od tamtej pory słyszę gdzie to ich syn jest ubierany, ile wydali na jego rower, komputer itd. Na pierwszą komunię dałam 500 zł. I teraz nie mam zamiaru dać więcej.

        Najgorsze jest w tym wszystkim to jak się świat zmienia. Kiedy przypomnę sobie swoją komunię i te "święte" prezenty, z których na prawdę się cieszyłam, to nie mogę zrozumieć kiedy to wszystko się zmieniło, kiedy znaczenie komunii zmieniło się o 100%. Nie jest to już uroczystość kościelna, a plebiscyt na prezenty. I ja tego nie zmienię, muszę się dostosować :(
    • Gość: ja Re: Trendy komunijne IP: *.dynamic.mm.pl 17.05.14, 23:54
      daj kasę kupi sobie co bedzie uważał,,,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka