pataya
08.07.06, 12:30
czesc dziewczyny,
siedzialam cicho bo prawie dwa upalne tygodnie spedzilismy w szpitalu,
zaczelo sie goraczka a potem coraz wiekszy koszmar, nawet mi sie mowic nie
chce...
na razie jestesmy w domu ale malego wypuscili ze strasznym przeziebieniem,
myslalam ze mi sie udusi od kaszlu, teraz lepiej ale chyba przeszlo na mnie...
kupa stresu, lez i prawie 500 zl za telefon, istny koszmar, Wojtka oczywiscie
nie ma i wlasciwie jeszcze wszystko przed nami, badania i moze w komcu
diagnoza
trzymajcie kciuki