Dodaj do ulubionych

moj Michal chory...

08.07.06, 12:30
czesc dziewczyny,

siedzialam cicho bo prawie dwa upalne tygodnie spedzilismy w szpitalu,
zaczelo sie goraczka a potem coraz wiekszy koszmar, nawet mi sie mowic nie
chce...
na razie jestesmy w domu ale malego wypuscili ze strasznym przeziebieniem,
myslalam ze mi sie udusi od kaszlu, teraz lepiej ale chyba przeszlo na mnie...
kupa stresu, lez i prawie 500 zl za telefon, istny koszmar, Wojtka oczywiscie
nie ma i wlasciwie jeszcze wszystko przed nami, badania i moze w komcu
diagnoza
trzymajcie kciuki
Obserwuj wątek
    • gracjana28 Re: moj Michal chory... 08.07.06, 12:51
      Cześć Pataya!
      Jejku, jak taki maluszek choruje, to aż serce człowiekowi ściska... Oby jak
      najszybciej uporał się z wirusami.
      Marcel też ostatnio walczył z przeziębieniami, a aktualnie ma ospę. Pogoda
      piękna, a my w domu siedzimy z tej okazji.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!
      • ankacyganka2 Re: moj Michal chory... 08.07.06, 14:35
        Cześć Pataya!
        Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia Twojego Michałka. Będzie dobrze.
        Ale na pocieszenie powiem, że na dworzu jest taka parówa że tylko siedzieć w
        domu, bo jest duuuużo chłodniej.
        Czekamy na wiadomości o stanie zdrowia Michałka i trzymamy jeszcze raz kciuki.
    • asiek.m Re: moj Michal chory... 08.07.06, 14:57
      biedactwo...oby szybko wyzdrowiał.Wiem jak to jest , sama leżałam z Sergio w
      szpitalu, jak miał 4 miesiące, trzymam kciuki, żebyy szybko wyzdrowiał.ściskamy
      Was mocno, asia
    • pataya Re: moj Michal chory... 08.07.06, 15:06
      podejrzewaja u niego refluks pecherzowo moczowodowy, na szczescie chyba nie
      doszlo do uszkodzenia nerek, choc w naszym szpitalu napisali, ze mial ostre
      zapalenie, przede mna oczywiscie udawali ze nic nie wiedza, w dziekanowie
      jeszcze gorzej, byly kroplowki, zastrzyki, jest tak pokloty ze juz nie bylo
      gdzie sie wkluwac i zamienili nam na zastrzyki
      a moje grzeczne do tej pory dziecko budzi sie z krzykiem, placze i nie pozwala
      nawet na chwile odejsc mi od lozeczka,
      18 jedziemy na badzania a potem zobaczymy co wyjdzie
      ale bedzie dobrze, czuje to
      • gracjana28 Re: moj Michal chory... 17.07.06, 09:24
        Pataya, powodzenia na jutrzejszych badaniach! Trzymam kciuki za Michała,
        bądźcie dzielni!
    • pataya Re: moj Michal chory... 18.07.06, 18:38
      oj dzieki, bylismy! a przynajmniej ja choc patrzec na rozpacz wlasnego dziecka
      i jednoczesnie sie do tego przyczyniac, musialam go unieruchomic ale wolalam to
      byc ja niz ktos obcy, to cos strasznego, on na sam widok stolu i obcych kobiet
      placze, a myslalam ze juz zapomnial, do facetow sie usmiecha:)
      na szczescie nie trwalo to dlugo i szybko wrocilismy do domu, teoretycznie
      jestesmy na przepustce
      A teraz michal spi juz od 2,5 godziny !!! nigdy sie to nie zdarza ostatnio ale
      moze odreagowuje stres, gdybym wiedziala ze tak bedzie tez bym sie polozyla a
      tak wzielam sie za obiad, sprzatanie i takie tam
      czekamy do piatku na wyniki ale w czwartek jeszcze szczepienie i znowu klocie...
      a wojtek wraca w piatek i w sobote rano juz go nie bedzie...
      • gracjana28 Re: moj Michal chory... 19.07.06, 13:49
        Oby wyniki były jak bardziej pomyślne!
        Po szczepieniu też Ci pewnie Michał dłużej pośpi (Marcel tak właśnie reagował),
        wiec zaplanuj sobie odrobine wypoczynku ;-)
    • pataya Re: moj Michal chory... 19.07.06, 14:02
      wczoraj zasnal o 16 i juz spal do rana, oczywiscie z przerwami, gdybym
      wiedziala, ze tak bedzie tez bym pospala a tak to ...
      pierwszy raz mu sie tak zdarzylo dlugo spac
      na dodatek buntuje sie przeciw butelce, dostawal wieczorem i spal cala noc a po
      cycu ciagle glodny, wrrrr
      a Twoje dziecie juz zdrowe?
    • asiek.m Re: moj Michal chory... 04.08.06, 13:30
      pataya, jak synek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka