Dodaj do ulubionych

Przykro, bardzo przykro...

26.12.13, 21:22
Kto chce usnąć bez koszmarów, niech nie dalej nie czyta.

"Zostałam sama. Z zakrwawionym psem na siedzeniu samochodu. Kobieta, która psa potrąciła, oraz jej partner byli zainteresowani wyłącznie stanem karoserii swojego forda focusa. Do skamlącego w rowie psa nawet nie podeszli."

Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,15189648,Przykro_mi__nieznajomy_psie____Kiepsko_sie_czuje_z.html#TRNajCzytSST#ixzz2oc9Bz8Rx
Obserwuj wątek
    • tamaryszek44 Re: Przykro, bardzo przykro... 26.12.13, 21:49
      To po prostu straszne i aż łzy stanęły mi w oczach na jej mowę pożegnalną. Bardzo przykre!
      I czy czytając o podobnych zdarzeniach nie uczymy się właśnie, że nie warto zawracać sobie głowę? Czy ci co psa zostawili nie przeczuwali jaki będzie skutek checi pomocy?
      Masakra.
      • ewa9717 Re: Przykro, bardzo przykro... 27.12.13, 12:00
        Nie czytałam całego artykułu, ale czasem tak sobie myślę, że podobnych skur... mogłabym chyba potorturować, choć daleko mi do stosowania przemocy.
        • tamaryszek44 Re: Przykro, bardzo przykro... 27.12.13, 14:18
          Jak wiecie, bo pisałam wielokrotnie, jeżdżę bardzo dużo rowerem, tak dla sportu i sadełka i często widzę na drogach zabite zwierzęta, wiewiórkę, lisa, kota czy psa. Leżą pozostawione na szosie i się psują. Nikt nie kwapi się nawet takiego usunąć z drogi, ani ten co zabił, ani ten co potem widzi i zwyczajnie omija. Kiedyś takiego pieska złapałam za łapę przez chusteczkę i odciągnęłam na pobocze, ale żeby zakopać to chyba saperkę musiałabym ze sobą wozić.
          • mobic Re: Przykro, bardzo przykro... 27.12.13, 16:51
            Właściciel psa powinien zostać ukarany powinien wszelkie koszty zwrócić, bo to jest właściciela ewidentna wina.
            • baska123 Re: Przykro, bardzo przykro... 27.12.13, 17:03
              Jeśli pojawiła by się fotka tego pieska...to po nitce do kłębka, ktoś by rozpoznał
              i do właściciela dotarł a i sam właściciel czuł by, że może być zidentyfikowany.
              • mobic Re: Przykro, bardzo przykro... 27.12.13, 20:08
                Redaktorzy zamiast wskazywać na winę samochodu, który psa potrącił powinni poszukać właściciela psa, bo zawinił właściciel psa na pewno pies z daleka nie przyleciał tylko w pobliżu mieszkał wystarczyło się dzieciaków zapytać to by powiedzieli z czyjego domu jest ten pies? Policja gdyby chciała to właściciela by znalazła, ale wiadomo policja ma ważniejsze sprawy.
          • mobic Re: Przykro, bardzo przykro... 27.12.13, 20:39
            tamaryszek44 napisała: Kiedyś takiego pieska złapałam za łapę przez chusteczkę i odciągnęłam na pobocze, ale żeby zakopać to chyba saperkę musiałabym ze sobą wozić.

            Tamaryszek44 zastanów się, co ty dobrego zrobiłaś? Odciągnęłaś psa na pobocze i nie zakopałaś go a psina będzie tam leżał i leżał aż go całkowicie robaki zjedzą a my będziemy wąchali okropny smród z rozkładającego się pieska i całe będzie źródło zarazek. Gdybyś psa z jezdni nie ruszyła tylko najwyżej odciągnęła bliżej krawężnika to służby miejskie sprzątające jezdnię by go zabrali w czasie czyszczenia jezdni.
            • iryska2604 Re: Przykro, bardzo przykro... 27.12.13, 20:51
              Z artykułu wynika jeden morał - że człowiek nie tylko człowiekowi wilkiem.
              • baska123 Re: Przykro, bardzo przykro... 27.12.13, 21:02
                Irenko.
                ten morał troszkę stracił na sile przekazu,
                "człowiek" potrafi być okrutniejszy od najokrutniejszej bestii.
                Żadem wilk nie zrobił mi krzywdy, ani żaden inny pies.
                Kruk krukowi oka nie wykole, ale człowiek człowiekowi.... czemu nie?
                • super.222 Re: Przykro, bardzo przykro... 27.12.13, 21:17
                  http://s7.rimg.info/bbc6cd9f59df7551d4b0eca4857a9154.gif


                  I tak kurcze ... same ludzkie ludzie big_grin big_grin
            • tamaryszek44 Re: Przykro, bardzo przykro... 27.12.13, 22:14
              Zrobiłam co uważałam. Pobocze jest z jezdni widoczne i jeśli na prawdę ktoś by sprzątał, psa by zauważył. Widziałam już nie jedna mazgaje na jezdni z nie wiem czego, przejechanego kilkakrotnie przez kierowców. Nie chciałam by i z tego psa została tylko mokra plama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka