Dodaj do ulubionych

Coca-cola jest fuj!

30.03.17, 12:43
Nie lubię puszkowych i kartonowych produktów,
teraz wiem dlaczego-bo nie widać co w sobie kryją.

wiadomosci.wp.pl/skandal-w-fabryce-coca-coli-w-irlandii-polnocnej-ludzkie-odchody-w-puszkach-policja-bada-sprawe-6105944903976065a
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Coca-cola jest fuj! 30.03.17, 17:33
      Nawet bez tego jest Fuj.. Ja uzywam ja czasami w garazu - pomaga odkrecic zardzewiale sruby. Mozna tez plac po klemach akumulatora - czysci pieknie..
      • baska123 Re: Coca-cola jest fuj! 30.03.17, 17:41
        Owszem, również u nas takie ma zastosowanie ten nie tak dawno napój snobów.
        • leda16 Re: Coca-cola jest fuj! 30.03.17, 21:06
          Nie żebym jakoś szczególnie lubiła ten napój, ale czasami wypijam szklaneczkę gdy jest gorąco. Zastosowanie do klem to dla mnie cenna nowość smile A w ogóle doszłam do wniosku, że na chwilę przed śmiercią nie ma co się umartwiać i stosować jakichś diet napawających mnie wstrętem. Ot, próbowałam przejść z margaryny na masło, co skończyło się biegunką. Po paru dniach wypiłam szklankę soku z marchwi, efekt ten sam. Konfitur i dżemów nie znoszę, bo słodkie to obrzydliwie. Pokrzywy udało mi się kompletnie wyrugować z ogrodu. Więc koniec eksperymentów ze "zdrową" żywnością. Zięba podniósł cenę vit C o 5 zł i promuje na swojej stronie jakieś dziwaczne książki, np. "Mleko -cichy morderca". Dość! Żołądek ma służyć mnie, a nie ja jemu. Natomiast od paru dni spędzam czas w ogrodzie czyszcząc glebę z liści i chwastów. Kolanom baaardzo się to nie podoba. A mój mózg solidnie dotleniony po zimie uważa, że jest szczęśliwy smile
          • baska123 Re: Coca-cola jest fuj! 30.03.17, 22:14
            Łabądziu. Nie była bym sobą, gdybym Tobie nie odpowiedziała.
            Bez masła nie ma zdrowych ocząt.... i dobrego ciasta też nie będzie.
            Bez marchwi właśnie są biegunki.
            Ogród bez pokrzyw jest cmentarzyskiem dla reszty tego co by mogło tam rosnąć.
            Witaminy C nie musisz kupować u Pana Zięby.
            Mleko takie od krowy bez pasteryzowania, odtłuszczania i dodatków jest źródłem zdrowia
            w przeciwieństwie do UHT-ego i pasteryzowanego z kilkumiesięcznym terminem przydatności do spożycia.
            Kolana Ci mówią: nie idź ta drogą,
            daj nam żywokostu i kolagenu a mózg Cię robi w konia jak Kaczor.
            U mnie pokrzywy i mniszek i kurdybanek i jaskółcze zielsko i rdesty, babka lancetowata i ta druga i koniczynka i fiołki wonne i trójbarwne są ważniejsze niż wszystko inne, co chwastem nie jest.
            No i co?
            • aga-kosa Re: Coca-cola jest fuj! 31.03.17, 08:44
              Basiu, kocham Cię za TAKI ogród. Same dobroci! Pozwalam jeszcze skrzypowi i melisie rosnąć a rdest to przy ścieżce do ogrodu.
              Czy wiesz, że trzeba mieć przy zabudowaniach przynajmniej jeden krzak czarnego bzu - szczęście w nim mieszka.
              A brzoza w ogrodzie.... to czasami jeden obiekt, do którego się - w moim wieku - przytulam całym ciałem. A teraz jeszcze kilka dni z brzozy ciągnę jej soki. Winko brzozowe już "bulka" smile aga
              • iryska2604 Re: Coca-cola jest fuj! 31.03.17, 16:43
                Dołączam do chóru! Czarny bez mi sam wyrósł nawet nie wiem kiedy -pod oknem ,z tyłu domu.Margaryna przewaznie kazda ma w składzie olej palmowy(fuj). Tylko powiedzcie mi jak wygląda kurdybanek? Wszelkie inne chwasty znam.
                • baska123 Re: Coca-cola jest fuj! 31.03.17, 17:28
                  O bluszczyku kurdybanku:
                  www.herbiness.com/zapomniana-przyprawa-bluszczyk-kurdybanek/
                  Chrupię na surowo. Spod śniegu też wydobywam.
                  • baska123 Re: Coca-cola jest fuj! 31.03.17, 17:41
                    O herbatce z kwiatków forsycji:
                    www.herbiness.com/herbatka-dnia-w-chatce-czarow/
                    Jak ja kocham tę Ziołową Iness.
                    To ja Baśka-Wodnik co leje czystą wodę
                    http://s3.rimg.info/2aba65fdfa0fd7042bd7fbd3c6f396ec.gif
                    • aga-kosa Re: Coca-cola jest fuj! 31.03.17, 21:40
                      No popatrz, a ja na forsycję tylko patrzyłam. Mam dwa ogromne krzaki - dziękuję. smile aga
            • leda16 Re: Coca-cola jest fuj! 01.04.17, 21:12
              baska123 napisała:
              > No i co?


              Ano to, że rozweseliłaś mnie Basieńko tym postem pogody ducha pełnym. Chociaż u mnie w mieście ze świecą takiego mleka o jakim piszesz bym nie znalazła.
              • baska123 Re: Coca-cola jest fuj! 02.04.17, 14:35
                Ledo-szesnastko. Polecam się na przyszłość.
                • iryska2604 Re: Coca-cola jest fuj! 02.04.17, 18:45
                  Basiu, dzięki - widziałam tutaj ten bluszczyk! A jutro zaparzę sobie herbatkę z forsycji, mam tego pełno.
                  • aga-kosa Re: Coca-cola jest fuj! 02.04.17, 21:22
                    Jeszcze raz dziękuję za forsycję. Rozplotkowałam już wśród rodziny i sąsiadów. Mężowi też smakuje.wink
                    Bluszczyk kurdybanek - przepiękna nazwa - zapamiętałam go jeszcze ze szkoły średniej, gdy nasza biologica (Moje Drogie Dziewczyneczki) mówiła: - Nie tylko pięknie się nazywa, ale jest smaczny i zdrowy. Długo sobie żarty z tego stroiłyśmy a od kilku lat to normalny dodatek do zupy i jajecznicy. wink aga
                    • baska123 Re: Coca-cola jest fuj! 03.04.17, 22:31
                      Będąc dzisiaj na mojej działce naskubałam mniszka i pokrzywy.
                      Małżonek szczawiu na zupkę z jajkiem narwał.
                      Mniszkiem i pokrzywą dzielę się z zaprzyjaźnioną sąsiadką, która zielonym napojem
                      reperuje sobie staw biodrowy. Historia nie do uwierzenia.
                      W maju podda się prześwietleniu żeby porównać stan z grudnia 2015 z obecnym.
                      W grudniu/2015 uciekła profesorom z bloku operacyjnego i zdecydowała się na samoleczenie.
                      Uciekła, kiedy lekarz ( żaden z mających ją ciąć p-sorów) zapytał ją czy dokładnie zapoznała się z treścią tego co podpisała w zgodzie na zabieg (kilka godzin pod narkozą). Kiedy przeczytała dokładnie, dała nura ze stołu na podłogę i do domu.
                      Cierpiała, chodziła o dwóch kulach. Przeważnie leżała. Pierwszy raz operowano jej to biodro 40 lat temu.
                      W marcu 2016 zaczęła zieloną kurację. Dostarczałam jej chwasty i robię to teraz.
                      Dzisiaj zasuwa podpierając się jedną kulą, przeciwbólowych środków nie widzę.
                      Poza miksowaną zieleniną, witamina D3 i K2 MK7, kapiele z siarczanem magnezu.
                      Czekamy na rentgen w maju, żeby się przekonać i lekarzy tez.

                      ttp://s3.rimg.info/2aba65fdfa0fd7042bd7fbd3c6f396ec.gif[/IMG][/URL]
                      • leda16 Re: Coca-cola jest fuj! 03.04.17, 23:24
                        baska123 napisała:

                        Historia nie do uwierzenia.


                        Rzeczywiście, bo podobno pokrzywę sparzyć należy przed zjedzeniem a polana wrzątkiem traci przecież te cenne minerały. Mlecz podobno gorzki jest a niektórzy herbatkę z kwiatów tej roślinki popijają



                        > Poza miksowaną zieleniną,


                        Ha, to surowe czy sparzone są miksowane?

                        witamina D3 i K2 MK7, kapiele z siarczanem magnezu.
                        > Czekamy na rentgen w maju, żeby się przekonać i lekarzy tez.


                        A wolno zapytać na co chorowała ta pani, , że chirurdzy chlastać Ją chcieli? Przepuklina kręgosłupa?
                        • baska123 Re: Coca-cola jest fuj! 04.04.17, 00:01
                          Ledo.
                          Napisałam, że biodro miało być operowane, a konkretnie wymiana 40 lat wcześniej zainstalowanej endoprotezy.
                          Zielenina tylko opłukana zimną wodą, miksowana z wodą mineralną zawierającą wapń.
                          Z zieleniny też głównie chodzi o przyswajanie budulca kości, wapnia i krzemu.
                          Poza mniszkiem i pokrzywą dodawane są też inne części roślin np: listki rzodkiewki, sałata, szczypior...Wapń z apteki sadowi się w naczyniach krwionośnych zamiast w kościach.
                          Dodatkowo komplikuje tę sprawę pęknięcie miednicy. Jeśli rentgen wykaże pozytywne zmiany
                          w substancji kostnej-zmniejszenie pęknięcia, bądź całkowite zrośnięcie kości miednicy, to zapijemy się w trupki z radości.
                          No i jeszcze nie wspomniałam o kolagenie. Ostatni wynalazek to żelatyna wieprzowa
                          i skórki ze świńskiego brzuszka gotowane w kapuście.

                          Ja leje czystą wodę a Ty czytaj uważnie.
                          http://s3.rimg.info/2aba65fdfa0fd7042bd7fbd3c6f396ec.gif
                      • leda16 Re: Coca-cola jest fuj! 13.04.17, 10:16
                        baska123 napisała:


                        > Czekamy na rentgen w maju, żeby się przekonać i lekarzy tez.


                        Też czekam z ciekawością wielką. Mam nadzieję, że napiszesz jakie są efekty?

                        Ps. Zdrowych, ciepłych, słonecznych Świąt Wielkanocnych dla Ciebie i wszystkich Forumowiczów życzy leda16
                        • aga-kosa Re: Coca-cola jest fuj! 13.04.17, 11:08
                          Wczoraj na przedwielkanocnej imprezie poczęstowałam towarzystwo syropem z forsycji. byli zachwyceni. Dziś syn przyjeżdża po syrop i kwiaty.
                          10 dkg kwiatu forsycji - z tym zielonym nie tylko płatki - zalać wrzątkiem 1l i odstawić na 12 godz. Odcisnąć, dodać cukru ja dałam 0,5 i sok z cytryny. Kolor i smak doskonały.
                          Można też nalewkę na kwiatach zrobić - naturalnie dla zdrowotności. wink aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka