Dodaj do ulubionych

samotność na emeryturze

21.11.08, 13:44
dziękuje wszystkim, którzy do mnie napisali. Rzeczywiście, są Kluby Seniora,
zadzwoniłam do jednego na moim osiedlu. Pani odbierająca telefon, raczej nie
zachęciła mnie , w rozmowie poinformowała mnie o opłacie za uczestnictwo,
potem, że najlepiej przyjść po Nowym Roku i najlepiej w sobotę, bo w zwykłe
dni spotykają sie tam raczej osoby już zaprzyjaźnione i w swojej grupie. Czyli
- dla nowej osoby, będzie ciężko... a ja nie jestem zbyt odważna, należę
raczej do osób nieśmiałych. Ale bardzo chciałabym, tak na co dzień mieć z kim
porozmawiać , tak normalnie o wszystkim.
Obserwuj wątek
    • kumpelka15 Re: samotność na emeryturze 21.11.08, 14:33
      Marzenko- dobrze jest mieć taką koleżankę, która też ma sporo
      czasu.Zawsze z kimś jest weselej i można wzajemnie się wspierać i
      sobie w czymś pomagać.No, może być też kolega.A co.
      • marz-ena5 Re: samotność na emeryturze 21.11.08, 14:47
        wcześniej łudziłam sie nadzieją, że można tutaj z kimś się zaprzyjaźnić, znaleźć
        koleżankę -przyjaciółkę lub przyjaciela, ale to nie jest możliwe, tutaj jest
        wszystko wirtualne, a ktoś normalny szukający osoby w takiej samej sytuacji -
        nie ma szans, to utopia i wszystko pozostaje tylko w sferze ... chciałabym, a
        realne życie pokazuje prozę życia ot i to wszystko, a samotność dalej jest - i z
        każdym dniem coraz bardziej przykra... pozdrawiam
        • jaga_22 Re: samotność na emeryturze 21.11.08, 15:05
          http://i38.tinypic.com/axcwm.gif
          Marzena...a na pocztę zaglądałaś?
          http://i35.tinypic.com/2wdsl7d.jpg
    • ditai-lutek Re: samotność na emeryturze 21.11.08, 15:05
      Marzenko, aż mi się kałasznikow sam ładuje jak czytam o tym Klubie Seniora. Toż
      to jakieś urzędasy a nie Klub, że odsyłają na późniejszy termin zapisy, to chyba
      Klub wybrańców a nie seniora, sitwa jakaś psia mać! Nie masz żadnej
      przyjaciółki? Mieszkasz w bloku? Może akurat ktoś za ścianą jest Ci przyjazny?
      Rozejrzyj się. Zostań tu na naszym forum z nami, napisz więcej o sobie, skoro
      masz komputer to już nie jesteś sama. Ja mam męża na szczęście, ale jesteśmy
      bardzo zależni od siebie, mam troje dzieci i też są bardzo daleko od nas i też
      nie wiedzą jak bardzo cierpimy czasem, bo przecież nie zadzwonię i nie powiem,
      że się źle czujemy. Jak widzisz jest nas więcej w takiej sytuacji. Rodzice nigdy
      nie opuszczą swoich dzieci a dzieci idą w świat, taka kolej rzeczy. Pozdrawiam
      Edyta
      • marz-ena5 Re: samotność na emeryturze 21.11.08, 16:45
        dziękuje za odpowiedź. Niestety, taka jest rzeczywistość. Ja nie mam nikogo w
        W-wie. A sąsiedzi? - każdy żyje swoim życiem, nikogo nie obchodzi co może się
        dziać obok. A przecież nie będę żebrać... bo narażę się na śmieszność. Smutne,
        ale prawdziwe. pozdrawiam
        • ditula-31 Re: samotność na emeryturze 21.11.08, 17:56
          Trudno Marzenko widać, że nie bardzo lubisz ludzi i im nie ufasz, nas uważasz za
          istoty wirtualne czyli nic nie znaczące. Moja jedyna rada, uśmiechaj się do ludzi.
          • marz-ena5 Re: samotność na emeryturze 22.11.08, 11:40
            przepraszam, że tak to zabrzmiało. Jeszcze raz przepraszam. Piszesz, ze nie
            ufam ludziom. Gdybyś znała to, co przeżyłam, może zmieniłabyś zdanie. Ja mimo
            wszystko wierzę, że są też i dobrzy ludzie, dlatego znalazłam się tutaj. Jeśli
            ktokolwiek inny poczuł się urażony moimi słowami, to też - przepraszam wszystkich.
        • aga-kosa Re: samotność na emeryturze 21.11.08, 17:59
          słodka, nieśmiała ,zagubiona... Dziewczyno weź sie w garść i przestań użalać sie
          nad sobą . Z doświadczenia wiem ,ze nikt nie lubi słuchać o cudzych kłopotach -
          to jest taki wampiryzm .Użalająca osoba jest szczęśliwa,że znalazła słuchacza a
          pozostali się martwią . Co to znaczy ,że dałaś sie jakiemuś urzędasowi zbyć . On
          pracuje za Twoje podatki , jest na Twoje usługi , w sklepie też nie bierzesz
          towaru tylko płacisz i wychodzisz. Taki ktoś ma nad sobą szefa . Zmieszałabym
          przy swojej delikatności pół urzędu z błotem i czekała na przeprosiny.Każdy się
          czegoś wstydził / przy pierwszym porodzie połoznik zapytał czy się boje ,
          powiedziałam no pewno, na to on :a jak chłopu dawałaś to się nie bałaś/ od tej
          pory wiem ,że burmistrz, pani z poczty, lekarz, szefowa w klubie seniora jest po
          to ,żeby mi było wygodnie .Ja im płacę podatkami.aga
          przepraszam,że w dniu życzliwości taki tekst
          • iryska2604 Re: samotność na emeryturze 21.11.08, 19:48
            Więcej pewnosci siebie,poznaj swoja wartosc.Jeśli chcesz śa rowniez w necie
            portale na ktorych ludzie poznaja sie nie tylko w celach
            matrymonialnych,przejrzyj pare ,poszukaj...I głowa do gory!Myśl pozytywnie,to
            pomaga.
            • wiga2008 Re: Marzeno 21.11.08, 22:55
              jeśli masz ochotę, to odezwij się na gazetową pocztę. Ja również mieszkam w Warszawie. Na nadmiar wolnego czasu nie uskarżam się, ale na pogaduchy jestem zawsze otwarta. Pozdrawiam
              • marz-ena5 Re: Marzeno 22.11.08, 14:46
                dziekuję i serdecznie pozdrawiam
          • marz-ena5 Re: samotność na emeryturze 22.11.08, 11:43
            dziękuję za ten tekst. W porządku, nie będę się już użalać nad sobą. Jest jak
            jest. Pozdrawiam
            • 52ania Re: samotność na emeryturze 22.11.08, 12:13
              Zawsze wierzyłam,że na tym forum są same życzliwe duszyczki.Czasami się zdarza
              ktoś zgryźliwy i taki a,ę, ale trzeba na to patrzeć z przymrużeniem oka.Zostań z
              nami będzie Ci weselej i odezwij się na pocztę do dziewczyn z Warszawy.
              • marz-ena5 Re: samotność na emeryturze 22.11.08, 14:42
                dziękuję Ci dobry człowieku, podniosłaś mnie na duchu, serdecznie pozdrawiam
                • dwa-filary Re: samotność na emeryturze 22.11.08, 16:45
                  Też jestem z W-wy.Mieszkam na Muranowie.Masz ochotę napisać do mnie to pisz... czekam.Pogaduchy mile widziane.Wieczory mam wolne.Pozdrawiam Elkasmile
      • rotarius Re: kalasznikow kalasznikow 24.11.08, 16:01
        Dooooobre! Ostra emyrytka jestes. I jaka szczyra selekcjonerka
        odstrzalowa. Gdzie cwiczysz?
        • rotarius Re: kalasznikow kalasznikow 24.11.08, 16:03
          To bylo do witaj-lutek, ale selekcja zadzialala. Naprawde na trzezwo
          widze pisze i klikam.
          • pia.ed Re: kalasznikow kalasznikow ........ do rotarius 24.11.08, 17:22
            A wystarczylo kliknac na "Odpowiedz cytujac" i wiadomo byloby,
            do kogo Twoj wpis byl skierowany ...
            Rzadko kiedy wpis trafi tam gdzie powinien, najczesciej trafia na
            ostatnia linijke dyskusji.
            Tak jest na wszystkich forach Gazety, i zeby to zmienic, trzeba
            napisac do naczelnego redaktora,
            a jak nie pomoze to jeszcze wyzej!



            rotarius napisała:
            > To bylo do witaj-lutek, ale selekcja zadzialala. Naprawde na
            trzezwo widze pisze i klikam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka