Praca we Włoszech

20.08.06, 16:39
Przyjmę do pracy we Włoszech (baru) młodą dziewczynę z podstawową znajomością
języka włoskiego.

Tel. kontaktowy: 501442599
    • ewelinaf Oszustów nie brakuje 21.08.06, 10:16
      Pośrednicy proponują kobietom pracę:kelnerek, barmanek, hostess . Na miejscu
      okazuje się, że jest inaczej niż wmawianą im przed wyjazdem. Często pracodawcy-
      bossowie odbierają im paszporty i przemocą albo szantażem zmuszają do
      prostytucji. Mówią, że mają policję w kieszeni, więc nie ma sensu, żeby
      dziewczyna szukała pomocy, bo wróci do kraju w foliowym worku (część nigdy się
      nie odnajduje).
      Część tych kobiet to rodzime "Pretty Women", czyli takie, którym się wydaje, że
      wyskoczą za granicę na dwa, trzy miesiące, potem wrócą do Polski, kupią sobie
      mieszkanie i zaczną studia. Na miejscu okazuje się jednak, że trzeba pracować w
      podłych warunkach, przez 30 dni w miesiącu i po 14 godzin na dobę, bez praw,
      godności i wynagrodzenia, z ryzykiem zakażenia HIV. Każdy sprzeciw ze strony
      dziewczyny kończy się z reguły biciem lub gwałtem zbiorowym. Często towarzyszy
      temu robienie zdjęć, które mogą - jak zapewniają sutenerzy - być ujawnione
      najbliższym, gdyby próbowała uciec lub ujawnić sprawę. Czasem musi brać
      narkotyki, nie wolno jej kontaktować się z rodziną i znajomymi. Zazwyczaj po
      jakimś czasie jest sprzedawana.
      Pomagaliśmy kobietą, która została sprzedane. Opowiadały o tym straszne rzeczy.
      Dziewczyny były "wypróbowywane" na miejscu , gwałcone, straszone bronią. Grano o
      nie w karty - mówi Irena Dawid-Olczyk z fundacji La Strada, walczącej z handlem
      kobietami.
      Na organizowanych sprzedażach kobiet , klient ma godzinę na wyłączność - rozmowę
      i sprawdzenie kupowanych kandydatek. Kontrahent
      sprawdza przede wszystkim, czy dziewczyny nie mają rozległych blizn (duża blizna
      po cesarskim cięciu obniża wartość kobiety), śladów poparzeń czy przebarwień
      skóry bądź braków w uzębieniu. Cena zależy również od wieku kandydatki, wzrostu,
      wielkości biustu,doświadczenia i znajomości języków obcych. Jeśli klient ma
      ochotę, sam może się przekonać o umiejętnościach kobiety. Wybrane przez niego
      dziewczyny nie są już pokazywane następnym kontrahentom. Kolejność prezentacji
      jest albo losowana, albo wynika z rangi
      klienta. Pierwszeństwo mają wysłannicy domów publicznych Takie sprawy rzadko
      wychodzą na światło dzienne, bo kobiety są zastraszane. Gdy się buntują, są
      przemocą zmuszane do odpracowania pieniędzy, za które je kupiono czy
      sprowadzono. Handel kobietami to bardzo zyskowny interes, dlatego zajmują się
      nim świetnie zorganizowane gangi wykorzystujące pośredników w naszym kraju. W
      konfrontacji z nimi dziewczyny nie mają wielkich szans -mówi Irena Dawid-Olczyk
      z La Strady.
    • atizylak Re: Praca we Włoszech 21.08.06, 20:56
      Ty koleś sam sobie pracuj w tych swoich usranych Włoszech!! My do was do pracy
      nie jeździmy bo u was dalej panują zwyczaje zwierzęce!!
Pełna wersja