las_manequinas 16.01.04, 13:13 jakiś czas temu jadąc metrem uwagę mą przykuła pewna babcia. siedziała obok mnie, trzymała za uszy dwa kubki - jeden z barszczem białym, a drugi z czerwonym. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amidala Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 13:42 I nie wylewało jej się przy hamowaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
las_manequinas Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 13:48 gdyby tak było, zapewne zostałabym oblana Odpowiedz Link Zgłoś
amidala Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 13:53 To też właśnie się zatroskałam byłam o stan twojej odzieży. Babcia wykazywała się w takim razie dużą koordynacją ruchów. Ja osobiście wracałam kiedyś metrem do nowego mieszkania z ogromnym mopem w pięknym czerwonym wiaderku. W końcu usłyszałam propozycje, że jak już tak stoję, to może szybciutko, myk, myk podłogę przelecę tę ścierą... Byłam o krok od wręczenia panu dowcipnemu kija w rączkę, nie sam sobie przelatuje tę podłogę. ALe mop był taki śliczny, nieskazitelnie biały... nie miałam serca. Odpowiedz Link Zgłoś
las_manequinas Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 13:59 amidala napisała: > To też właśnie się zatroskałam byłam o stan twojej odzieży. raz w zatłoczonym metrze (znowu :/) pewnej starszej pani zachciało się kefiru. odkręciła butelkę (plastik lux), pociąg zahamował i oblał mi spodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 13:46 Kiedyś jechałem autobusem miejskim (chyba). Siedziała jakaś babcia. Wyjęła szczękę, oblizała i włożyła z powrotem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natka Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.topole.waw.pl 16.01.04, 13:50 ostatnio siedziałam w przychodni lekarskiej, prywatnej (nie mam czasu na kolejki:/). Najpierw weszła para ludzi z ogromnymi torbami, postawili je na środku, poszli do wc i wybyli. a potem jakaś pani, dość przysadzista zresztą, z synkiem, wyjęła z jakiejś ogromnej torby bułkę, nóż i słoik z kotletami mielonymi. Rozkroiła bułę, wsadziła weń kotleta i wręczyła synkowi. a potem mu nalała herbatki z termosu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 13:51 U mnie w pracy jedna praktykantka zawsze jadła w... łazience. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Redeye Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.lanet.wroc.pl 16.01.04, 14:08 Ja też takie coś widziałem! Dziadek jechał autobusem i jadł jakieś cukierki "mordoklejki" i w pewnym momencie wyciągnął szczękę i oblizał wszystko co sie przyczepiło do ząbków" Odpowiedz Link Zgłoś
amadea_22 Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 14:34 też coś dodam od siebie. jechałam kiedyś do pracy autobusem i stałam na środku , przede mną były siedzenia zwrócone na tył autobusu i patrzę się nagle, a dziewczyna , która siedzi właśnie na tym siedzeniu - przodem do tyłu :-)wyciąga kosmetyczkę i zaczyna się malować. wszystko rozumiem, że można zaspać, nie zdążyć się rano pomalować , ale coś takiego ? ludzie patrzyli na nią jak na wariatkę, a ona spokojnie w świecie wycioągała kosmetyki i robiła makijaż. nawet eyeliner miała i kreski próbowała robić , nie wiem czy jej dobre wyszły bo głupio mi było się tak gapić, ale czujecie ? w takim miejscu ? idiotka. zrobiła sobie oczy, usta obrysowala krdką, nawet podkład i pędzel z pudrem . masakra ! Odpowiedz Link Zgłoś
las_manequinas Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 14:47 hehe, parę razy się już z tym spotkałam. jadę metrem na wigilię, nagle czuję, że cos strasznie śmierdzi, a tu jakaś panienka maluje sobie oczy, paznokcie... pociąg staje na stacji, ta zaś kończy mejkap, zakręca wszystko, pakuje do torebki. w ostatniej chwili wyskakuje z wagonu i rozmazuje sobie lakier na drzwiach. pewno jechała na jakąś imprezkę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amadea_22 Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 14:57 pamiętam, że taka dziwna atmosfera się wtedy zrobiła w tym autobusie. ludzie jadą sobie do pracy , skupieni i poważni, każdy myśli tylko o tym aby przeżyc jakos ten kolejny dzień, uczniowie tak samo do szkoły, a ta dziewczyna , ok.20 lat w ładnym płaszczyku z torebeczką i małą reklamówką( w której wiadomo co było ) najspokojniej w świecie zaczęła się malować. ja wtedy miałam fajny makijaż zrobiony, jakieś nowe cienie i wyglądałam wg mnie dobrze, ona tak przez chwilę patrzyła na mnie, a za chwilę powyciągała te swoje mazidła ! po drugiej stronie - w lini prostej od tej dziewczyny siedziała taka parka, robili duże oczy i usmiechali się do siebie komentując zachowanie tamtej i dziewczyna opowiedziła chłopakowi jak kiedyś jadąc na uczelnię , widziała jak obok na siedzieniu jakaś inna zaczyna czegoś szukać w torebce i prawie wszystko jej stamtąd wylatuje. i wyleciało - wielka podpaska - biała "bella" , na środek autobusu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sikor102 Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 21:15 Mało w życiu widziałaś, skoro taka duperelka wprowadziła cię w osłupienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amadea Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.04, 14:41 ta duperelka wprawiła w osłupienie cały autobus , wypadałoby jeszcze żeby ściągnęła buty i skarpetki i zaczęła sobie robić pedicure ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amadea Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.04, 14:43 i jeszcze jedno - jak dla typowego faceta wydaje ci się że cały makijaż to pomalowane szminką usta - zapewniam że w jej wykonaniu cały rutuał trwał ok 20 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
sikor102 Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 18.01.04, 14:52 Jeszcze raz powtarzam naprawdę w życiu mało widziałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julka Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: 217.206.146.* 16.01.04, 14:40 Tez jadac kiedys sobie metrem, pewien osobnik koloru brazowego sciagnal sobie buty i skarpetki, wyciagnal krem nawilzajacy z kieszeni, wycisnal dosc spora ilosc na swoja duza dlon i zaczal wcierac ten kremik w stopki czy raczej w swoje wielkie stooopyy, nie omijajac miejsc pomiedzy palcami. Natomiast pozostalosci kremu, ktore nie udaly sie do konca wetrzec, ku mojemu i pozostalych pasazerow zdziwieniu, wtarl sobie w usteczka czy raczej w swoje duze waarrryy. Blee Pozdr Julka Odpowiedz Link Zgłoś
hamsterek Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 15:07 Miałem podobną sytuację. Będąc na wakacjach przejazdem na dworcu głównym w Gdańsku o godz. ok. 5 rano na berzie (stołówce ???) dworcowej, ludzie czekają na swoje pociągi, popijają cherbatkę ktoś tam wcina jakieś kanapki a tu wchodzi taki zarośnięty obdartus z tobołami i zaczyna się rozbierać. Gdy ściągnął podkoszulek wyciągnął jakąś maść i zaczął sobie smarować strupy na ciele. Blehhhh. Całe szczęście obsługa go przegoniła ale nikt nie mógł już niczego przełknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julka Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: 217.206.146.* 16.01.04, 15:12 o jaaa heheh to juz hardcore bleee Pozdr Julka Odpowiedz Link Zgłoś
grail Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 18:16 No cóż bezdomni z dworca to pewien folklor... Kiedyś w zimie jechałem tramwajem w stronę dworca właśnie - lekka odwilż więc śnieg zamieniał się w cudną breję. w wagonie siedziała już bezdomna pamiętająca przyjazd Marszałka do Warszawy w srebrnych relaxach (no przyznać się kto wie co to takiego ;)?). W pewnym momencie specyficzny zapaszek jaki roztaczają dworcowi koczownicy zgęstniał tak, że stał się niemal namacalny... odwróciłem głowę, i przez załzawione oczy zobaczyłem staruszkę z lubością wąchającą ściągnięte z nóg przemoczone buciki... Odpowiedz Link Zgłoś
amadea_22 Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 14:44 a tak poza tym to ja mam cholernego pecha i nieraz porządnego stracha, bo zawsze jakieś mendy się mnie czepiają. jak wsiada do autobusu, pijak, ktoś chory psychicznie, zboczniec itp. to, koło kogo usiądzie lub stanie ? koło mnie !!!! o moich "przygodach" z takimi ludźmi to mogę referat napisać! Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 15:34 Już to kiedyś chyba opisywałam na forum, ale nigdy tego nie zapomnę: pewna kobieta u mnie pracy robiła sobie nieraz pedicure. Opierała stopę o biurko i piłowała swoje wielkie pazury, w dodatku PRZEZ RAJSTOPY!!! A potem wdzięcznie strzepywała opiłki na wykładzinę.... Odpowiedz Link Zgłoś
amadea_22 Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 15:41 jednym słowem - masakra !!!!! bleeeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasica Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 16:17 Jak to jest możliwe?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ultra75 Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: 207.159.92.* 16.01.04, 22:12 Moja siostra ma tak samo, jesli chodzi o pijakow! Chocby stalo ze 30 osob na przystanku, to pijak zawsze sie doczepi wlasnie do niej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amica Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.tkb.net.pl 16.01.04, 15:42 starsza pani szła przez Lipowa (Bialystok) w koszulce Metalliki. Jakies 2-3 lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
las_manequinas Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 15:46 pewnie z kill 'em all? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ultra75 Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: 207.159.92.* 16.01.04, 16:29 Po Katowicach od kilkunastu (!) lat (moze zreszta nawet dluzej, ja go kojarze od tego czasu) krazy taki jeden charakterystyczny osobnik. Jest raczej nieszkodliwy - w tym znaczeniu, ze nie jest agresywny i nic zlego nikomu nie robi, po prostu istnieje :-). Jest to starszy facet, trudno powiedziec dokladnie ile ma lat, bo od kiedy pamietam ZAWSZE wygladal tak samo - ubiera sie wylacznie w biale ciuchy (kalesony + bluzka z dlugim rekawem w rodzaju "podkoszulka na ciezkie mrozy";-)), a na szyi nosi jakis pakunek owiniety w milion workow foliowych z doczepionym zegarkiem z przodu! Czesto sie zastanawialam, co to za gosc, skad sie wzial itd. Mysle zreszta, ze nie tylko ja sobie zadawalam takie pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
amadea_22 Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 16:50 wiesz, w każdym mieście żyją sobie tacy ludzie, jedni są mniej groźni , inni bardziej. dziwnie wyglądają i dziwnie się zachowują. nawet gdybym wiedziała, że taki gośc jest spokojny i nikomu krzywdy nie zrobi- zawsze się boję i jestem przerażona jak widze w swoim otoczeniu taką osobę. to są biedni ludzie, niektórzy z nich to kiedyś profesorami byli , na wysokich stanowiskach pracowali. szkoda ich. ale ja mimo wszytsko sie boję, po prostu nie wiem co robić w sytuacji gdy zaczepi mnie taki człowiek ? Odpowiedz Link Zgłoś
las_manequinas A propos profesorów 17.01.04, 12:34 u mnie w okolicy często spaceruje pewien mężczyzna (ponoć niegdyś nauczyciel matematyki). każdemu napotkanemu człowiekowi mówi "dzień dobry". w cieplejsze dni podróżuje boso. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ś Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.01.04, 20:11 Hej! Ja też go znam! Czytałem kiedyś o nim w gazecie. Był lekarzem, któremu nie udało się uratować własnej żony. Po tym wydarzeniu gościu się całkowicie załamał i stał się taki, jaki jest - biały (nie wiem dlaczego). Pakunek na szyi to taka apteczka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 19.01.04, 01:48 no, trudno go nie zauwazyc..od lat sie nie zmienil nic a nic.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amica Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.tkb.net.pl 16.01.04, 19:07 nie pamiętam. niemniej jakiś czas temu widziałam taką staruszkę, napewno już prababcię, w takich świetnych przeciwsłonecznych okularkach a la mucha :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sIK Zalew Nakło Chechło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 16:01 Pewnego gorącego dnia pojechałem z kumplami nad pobliski zalew Nakło Chechło (niedaleko Bytomia). Wszyscy się rozebrali i chcieli wskoczyć do wody, ale okazało się, że na wodzie pływa coś dziwnego. Okazało się, że jakieś 50m dalej pewien pan zabrał do wody mydełko i się wykąpał (w pełnym tego słowa znaczeniu) Odpowiedz Link Zgłoś
sugarhoney Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 16.01.04, 17:27 W moim miescie jest pewna pani w podeszłym wieku znana jako "Babka Z Gwizdkiem". Kobieta owa charakteryzuje sie tym, że zamiast mówić, komunikuje się z otoczeniem za pomocą gwizdania, a raczej upacie próbuje to robić od lat przeszło 10 ze skutkiem miernym. Ubranie: cała zawartość szafy, niezależnie od pory roku. Tryb życia: podróżny. Non stop jezdzi autobusami miejskimi. Inne dziwactwa: łapie męzczyzn za pośladki i pokazuje gest "fuck you" gwiżdżąc wściekle. Czasem pokazuje język. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.gibnynex.gi 16.01.04, 18:50 Mnie kiedys w autobusie jak juz stalam przy dzrzwiach,ktore mialay sie otworzyc szalona babcia siedzaca na siedzeniu obok drzwi dala klapsa w tylek, a potem zaczela sie zanosic szatanskim smiechem, i co mialam jej zrobic :). kolezanka za to przysiega, ze kiedys jechala rano w autobusie do pracy, autobus sie zatrzymal na swiatlach i caly autobus mogl podziwiac z gory faceta w osobowym samochodzie (facet w garniturze,krawacie) jak sobie robil dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
julka.x Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 17.01.04, 00:39 www.glosszczecinski.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20040115/MAIN/40115042 :-D Pozdr Julka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: James Re: Osobliwości ludzkie na co dzień IP: *.bredband.comhem.se 19.01.04, 22:34 Na poludniowych obrzezach Sztokholmu (osiedle Fittja) krazy dosc specjalny facio. Jego specjalnoscia jest ze temperatura jest ujemna a on spaceruje w slipkach i klapkach. Widzialem go dwa razy. Facet ma jakis taki organizm i nawet mne to nie dziwi zbyt bardzo. Natomiast zastanawia mnie zawsze jak on chodzi latem, czy tez moze siedzi w jakiejs lodowce i czeka na lepsze czasy (zime). Odpowiedz Link Zgłoś
troll222 Re: Osobliwości ludzkie na co dzień 21.01.04, 06:00 Co do wykonywania makijazu w srodkach komunikacji publicznej: w nowojorskim metrze taki obrazek to normalne. Nikogo nie dziwi tez spanie, robienie na drutach, obcinanie paznokci u rak i Bog wie co jeszcze, czyms te godziny dojazdow trzeba przeciez wypelnic. Czesto tez zdarza sie widziec sytuacje: smierdzacy, brudny gosc rozwalony na calego na lawce w wagonie, wokol pusto, a cala reszta pasazerow stloczona w dalszej czesci wagonu, tam gdzie smrod nie dosiega, nikt nic nie mowi,wszyscy obojetnie czekaja na swoj przystanek.To zreszta charakterystyczna cecha metra w NY: nikt sie nikomu nie przyglada,wzrok wbity w ziemie albo za okno, "wgapianie" sie w kogos jest zle widziane. Odpowiedz Link Zgłoś