Dodaj do ulubionych

Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange?

    • Gość: pasqda Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: 87.204.189.* 06.04.10, 00:25
      konsultant: - Dzień dobry, dzwonię z Ery/Plusa/Orange...
      ja (z radością w głosie): - O, jak miło! Właśnie podpisaliśmy z
      Państwem umowę, macie dla nas jeszcze jakąś promocję?

      ZAWSZE działa - bo promocje to mają tylko dla złapania nowych
      naiwnych, dla tych co juz podpisali to tylko rachunki, więc w tym
      momencie grzecznie kończą rozmowę :)))
      • Gość: EDI Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: 77.223.200.* 06.04.10, 17:10
        Gość portalu: pasqda napisał(a):

        > konsultant: - Dzień dobry, dzwonię z Ery/Plusa/Orange...
        > ja (z radością w głosie): - O, jak miło! Właśnie podpisaliśmy z
        > Państwem umowę, macie dla nas jeszcze jakąś promocję?
        >
        > ZAWSZE działa - bo promocje to mają tylko dla złapania nowych
        > naiwnych, dla tych co juz podpisali to tylko rachunki, więc w tym
        > momencie grzecznie kończą rozmowę :)))

        mnie jeszcze nie zdarzyło się ,żeby zadzwoniła inna sieć niż ta w której mam
        abonament ,lub umowe na karte.Dzwonią tylko jak się kończy umowa ,albo jak jest
        dodatkowa umowa do danej oferty ,wtedy mówię ,że właśnie jestem w punkcie
        sprzedaży w sprawie tej oferty i mam spokój na dłuższy czas, a w między czasie
        sprawdzam czy to się opłaca ,bo mając umowe i tak trzeba cos wybrać albo
        zrezygnować z umowy
        • chris1970 Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 13.08.10, 14:37
          Kiedyś Play miał taką akcję i wydzwaniali do abonentów w Plusie.
          Taki telefon miałem i ja. Miałem wrażenie, że nie mają żadnej bazy
          danych, tylko dzwonili wybierając wszystkie numery z puli Plusa, bo
          wypytywali mnie, czy telefon na kartę czy abonament.
      • camaretto Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 02.11.15, 09:28
        Jeżeli jakaś firma dzwoni która by mnie interesowala mowię że przyjdę, i przestają "nawijać" bo muszą. Jak nie wyłączam telefon.
    • friendlyhag Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 06.04.10, 14:15
      Powiedzieć im, iż znaczek (logo) działa alergicznie i te kolory są nie do
      zniesienia! Byłam świadkiem tak prowadzonej rozmowy, w wyniku, której dzwoniący
      konsultant nie znalazł kontrargumentu i rozmowa uległa zakończeniu.

      Do mnie też dzwonili konsultanci marudząc o przedłużenie umowy i już prawie ją
      przedłużyłam, gdyby nie to, że zirytował mnie dzwoniący non stop konsultant (już
      po wysłaniu do firmy kurierskiej umowy do podpisania) nie wiem po co? Chyba
      właśnie po to by stwierdzić, że to co mi oferował jest do bani i wolę podpisać
      umowę z nowa firma. Wstrzymałam się z decyzją i zaraz po tym pierwszym zaczął
      dzwonić następny z jakąś nowa ofertą, ale wystarczyło powiedzieć za drugim
      razem, że nie życzę sobie żadnych więcej telefonów od tej sieci i telefony się
      skończyły. Zastąpiły ją sms'y propozycjami przedłużenia umowy, co ciekawsze
      przychodzące już po przedłużeniu umowy - w sieci zostałam, bo konsultant w
      ichnim pkt obsługi zaproponował ciekawszą ofertę niż ten dzwoniący.
    • laura_fairlie Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 06.04.10, 22:39
      Po 'nie jestem zainteresowana. Żegnam' używasz takiego specjalnego przycisku - z
      reguły z czerwoną słuchawką. ;-)
    • pochodnia_nerona Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 06.04.10, 23:00
      Ja ostatnio spławiałam opryskliwym tonem obrażonej paniusi.

      -No, ale dlaczego pani nie chce tej promocji, 3000 minut? Przecież czasem pani
      wydzwoni więcej, niż abonament?
      - Nie chcę i mam świadomość tego, że czasem wydzwonię więcej.
      -Ale dlaczego nie?
      -Bo nie.
      Muszą skończyć.
      • Gość: wydupczaczKlientów spław siebie kliencie abonamencie IP: 109.243.232.* 20.04.10, 21:32
        ludzie, zanim konsultant cos powie wyskakujecie z tekstem jestem waszym
        abonamentem juz 15 lat . a to dziwne bo era jest 12 i jest pan naszym
        abonentem.... klient : ale wczesniej bylem na karcie...czy wy sobie zdajecie
        sprawe ze kazda rozmowa z kilentem moze zakonczyc sie pojechaniem po pensji
        konsultanta ktory ma narzucone proby finalizacji i zbijanie obiekcji . mimo ze w
        waszych uszach on moze byc durny i glupi bo pyta sie to on musi sie zapytac i
        tak, wiedzac ze i tak klient nie chce. na tym polega marketing. korzysc jest
        dwustronna on pyta sie pare razy dlaczego, a czemu nie a moze jednak czy wyslac
        a wy grzecznie odpiwidajcie nie dziekuje nie mam czasu dziekuje za rozmowe musze
        konczyc. konsultant sie nie gniewa a wy macie komplet infomracji na temat oferty
        i mimo ze nie u konsultanta to i tak pojdziecie do salonu zostaniecie w sieci ze
        swiadomoscia ze sami sobie wybraliscie bez zadnego przekonania ze ktos wam
        wczesniej doradzal bo mimo ze go spławiliscie to nie potraficie sie przyznac ze
        konsultant mial racje i w 85% przapadkow sugerujecie sie jego opinia i tak
        skorzystacie z tego co wam zaproponowal tylko u kogos innego np w salonie.
        Idziecie w rezultacie do salonu bo musicie pomacac telefon i wziąć do buzi bo
        przez telefon nie potraficie rozmawiac na ten temat.
        to po kiego ch*** wam telefon! przeciez to uslugi telekomunikacyjne a wam
        przeszkadza rozmowa telefoniczna.
        perełki cwane przez telefon a na żywo pocące sie i zawstydzone przed żywą osobą
        hahah

        zegnam szanowne grono abonamentów
        • maitresse.d.un.francais abonentów, durniu 20.04.10, 22:42
          nie abonamentów

          to nie nasza wina, że pracodawca traktuje zatrudnionych przez siebie
          konsultantów jak psy

          nie naszym obowiązkiem jest znać zasady panujące u wszystkich operatorów i dawać
          sobie wciskać g...o, żeby konsultantowi nie pojechano po pensji
        • 3.14-roman Re: spław siebie kliencie abonamencie 21.04.10, 00:37
          Ja chętnie wysłuchałbym oferty, gdyby tak nachalnie nie próbowano mi jej wciskać. Jako potencjalny klient mogę powiedzieć, czego oczekiwałbym- chciałbym usłyszeć o ofercie, otrzymać odpowiedź na moje pytania, a potem móc podziękować za rozmowę i spokojnie się zastanowić. A nie wysłuchiwać zestresowanego człowieka, który prośbą i groźbą próbuje mnie skłonić do zmiany abonamentu.

          Swoją drogą, wydupczaczu, jeżeli jesteś taki agresywny tutaj, to chyba rozmowa telefoniczna z Tobą nie należy raczej do przyjemności.
      • Gość: antek Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: 87.205.145.* 18.01.11, 20:48
        haha ja na to jako konsultant odpowiedziałbym ci złośliwie:

        rozumiem, zatem tak zaznaczam, proszę pani przejdę teraz do drugiej oferty którą mamy dla pani, mianowicie bezprzewodowy internet! na pewno korzysta pani z internetu a nasza propozycja przygotowana specjalnie dla pani jest niezwykle korzystna. przedstawię teraz jej szczegóły:)
      • Gość: francuz Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.11, 13:10
        www.youtube.com/watch?v=ZK6Weem7tjE
        trzeba byc miłyn
    • laurah Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 22.04.10, 11:39
      Przykład z mojego życia:
      Nie rozłączam się, nie odmawiam... tylko kładę telefon na blacie kuchennym, a
      Pani/Pan sobie gada... do siebie :)
      ... a ja wracam do gotowania obiadu.
      • Gość: Aga Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.chello.pl 23.04.10, 12:45
        Nie masz się czym chwalić. Tak trudno powiedzieć "Nie, dziękuję" i
        się rozłączyć? Lepiej odstawić chamówkę?
        • Gość: mmena Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.geberit.de 23.04.10, 15:52
          Tak. Bardzo trudno jest powiedziec "Nie, dziekuje" i sie rozlaczyc.
          Trudno, bo po pierwsze konsultantowi niezwykle trudno przerwac. Gada
          niemal bez przerwy.
          Trudno, bo po drugie nie slucha. "Nie" do niego nie dociera. "Ale
          dlaczego nie" "Ale moze jednak tak" "Ale jest pani pewna"

          Co dziala? Odkladanie sluchawki. Gdy taki konsultant zaczyna swoj
          slowotok, mowie "dziekuje nie" i odkladam sluchawke. Nie intersuje
          mnie czy on jest w trakcie wypowiedzi, nie czekam az skonczy.
          • leeche Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 17.03.11, 12:54
            Ja robię tak, oczywiście gdy się nigdzie nie śpieszę.

            -Dzień dobry, mam super hiper mega ofertę.......
            -słucham??
            -Dzień dobry, blablabla bla
            -Halooo?
            -Dzwonię z sieci.....
            -Tak Krzysiek, jestem w domu przychodź

            Raczej już nic nie mówią i się miło żegnają

            _________________________________
            www.gingo.pl/
            • Gość: kalka Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.range81-151.btcentralplus.com 17.03.11, 13:50
              oo to bardzo dobry sposob, bardzo.
              ja na ogol mam sluchawki wiec widac, ze nie slysze.
              ale jak sie ktory uprze to niezmiennie odpowiadam, ze Polska specjalnie sie nie rozni w srednich temperaturach latem.
    • zoe125 Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 23.04.10, 11:09
      Ciekawe tylko, czy ktoś z tych "mądrych", co tak się chwalą, jak to
      przygadali ankieterowi, nie znajdzie się wkrótce w takiej sytuacji,
      że albo praca w call-center, albo żebrac na ulicę.
    • Gość: ka-mi-la789 Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 12:06
      Od jakiegoś czasu nie odbieram połączeń z numerów zastrzezonych, a
      ponieważ naciągacze z Orange dzwonią wyłącznie z takich, więc mam z
      nimi spokój.
    • karolajna-wwa Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 30.04.10, 00:37
      haha, ostatni miał takie szczęście że zadzwonił do mnie w prima aprilis i po 15
      minutowej rozmowie, założeniu dwóch nowych numerów i wybraniu nowych modelów
      telefonów powiedziałam... że to był żart... :)
      ale do tej pory mam wyrzuty sumienia, bo przecież chciał dobrze, to jego praca :) :)
      • Gość: ... Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.13, 12:02
        jak można być tak chamskim....l trochę kultury !!!
    • nessie-jp Jak ich potrzeba, to nie ma... 30.04.10, 00:55
      Wiecie, że ja już tych konsultantów nie rozumiem... Jak się ich nie chce, to
      nachalni, że szlag trafia. A jak potrzebni, to się nagle pochowali.

      Rozmawiam z takim i mówię, że owszem, interesuje mnie bardzo ich oferta, tylko w
      tej chwili nie mogę rozmawiać bo pracuję i bardzo proszę o telefon po
      weekendzie. Było to w środę w ubiegłym tygodniu... nic, cisza, nie dzwoni, nie
      pyta, już nie chce oferty sprzedać.

      Może im płacą tylko za tych klientów, którzy NIE CHCĄ z nimi rozmawiać?
      • zwierze_futerkowe Re: Jak ich potrzeba, to nie ma... 30.04.10, 17:34
        Nessie, ja kiedyś miałam tak samo! Też nie mogłam rozmawiać, a byłam
        zainteresowana; umówiłam się na telefon w konkretny dzień o konkretnej porze.
        Telefonu się nie doczekałam...
        • Gość: eh..... Re: Jak ich potrzeba, to nie ma... IP: 81.219.5.* 13.08.10, 01:39
          Takie wypowiedzi swiadcza tylko i wylacznie o wielkich kompleksach jezeli nigdy nie pracowaliscie i braliscie telefony na dziadkow emerytow to i tak sie zachowujecie. Wystarczy jezeli powiecie konsultantowi ze nie zycze sobie nigdy takiej formy kontaktu ze mna w takiej a nie innej sprawie jakiej dzwoni konsultant i wtedy po jednym pytaniu konsultanta dlaczego ktore musi zadac mowicie powod bo nie lubie zalatwiac takich spraw telefonicznie i juz a nie sposob na kreta indianina zmarlego wlasciciela numeru czy zupe na gazie bo to sa sposoby poprostu na idiote czyli tym kim jestescie jeszcze wiecej blozgow mowi o was samych. Mam nadzieje, ze gdzie kolwiek gdzie pracujecie dostaniecie takie warunki pracy ze bedziecie plakac : ) Pozdrawiam nic nie robiacy sobie z waszych tanich chwytow konsultant !
          • misiania Re: Jak ich potrzeba, to nie ma... 18.01.11, 21:32
            otrzyj pianę z ust, bo to nieestetycznie wygląda. los cię pokarał pracą konsultanta (bo jakoś trudno mi uwierzyć, że to spełnienie czyichś marzeń), ale przynajmniej nie dołuj sam siebie, bo wrzodów dostaniesz. i przypomnij sobie, że nikt nikogo do bycia konsultantem nie zmusza. możesz na przykład zostać prezesem. dobra pensja, gabinet, służbowa fura i prywatna służba zdrowia. przemyśl to, może ci się spodoba pomysł.
    • matti_hautameki Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 08.02.11, 10:57
      tak jak Jerry Seinfeld:

      www.youtube.com/watch?v=ABv4MokNJbo
      www.youtube.com/watch?v=N3aCL8PIOuM
    • zupakalafiorowa Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 08.02.11, 17:25
      Ja zawsze mówiłam im, że taryfa, którą mam jest najlepsza na świecie i jestem z niej niesamowicie zadowolona i nie wyobrażam sobie lepszej. I trochę ich zatykało.
      • Gość: EDI Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.c192.msk.pl 12.02.11, 20:54
        A może tak wypowie się taki konsultant wydzwaniający do klientów ,za co mu płacą - czy za osiem odbębnionych godzin ,czy za ilość wykonanych połączeń,bo ostatnio miałam tak nachalnych,że po przerwanej przeze mnie z nimi rozmowy z częstotliwością 5-15 min dzwonili ponownie i najpierw przepraszali za przerwanie rozmowy ,a potem nawijali dalej nudle na uszy,po dwóch godzinach wszystkie połączenia z biura obsługi klienta przestałam odbierać a i tak dzwonili przez dwa dni,a z prawnego punktu widzenia nazywa się to chyba NĘKANIE i jest karalne.
        • jot6 Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 13.02.11, 10:55
          ludziom,którzy mają problemy z telemarketerami,podsuwam do przeczytania kryminał Hiąąsena
          pt Słodycz zemsty, w Stanach to dopiero mają metody postępowania z natrętami, ja osobiście mówię po prostu:dziękuję,nie jestem zainteresowana
          • jot6 Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 13.02.11, 10:56
            przepraszam,autor nazywa się Hiaasen
            • Gość: EDI Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.c192.msk.pl 13.02.11, 11:05
              jot6 13.02.11, 10:55 Odpowiedz
              , ja osobiście mówię po prostu:dziękuję,nie jestem zainteresowana<<

              u mnie też tak działało ,ale wszystko co dobre szybko się kończy ,nie pomogą prośby a nawet groźby jeszcze się odszczekują,że to jest nagrywane i będą z tego konsekwencje.
              • Gość: kalka Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.range81-159.btcentralplus.com 13.02.11, 11:39
                no ale przepraszam to jak oni- ci konsultanci dzwonia nie znajac numerow
                ktos im podaje czy jak?
                • Gość: EDI Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.c192.msk.pl 14.02.11, 10:40

                  Gość portalu: kalka napisał(a):

                  > no ale przepraszam to jak oni- ci konsultanci dzwonia nie znajac numerow
                  > ktos im podaje czy jak?
                  jak to -przecież kupując telefon za złotówke albo na abonament trzeba podać wszystkie dane łącznie z nr buta i wg takiej listy wydzwaniają wiedząc ile płacimy i jakie opcje posiadamy,
                • Gość: tomeczek Rzut oka od strony telemarketera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.11, 14:19
                  Gość portalu: kalka napisał(a):

                  > no ale przepraszam to jak oni- ci konsultanci dzwonia nie znajac numerow
                  > ktos im podaje czy jak?

                  Konsultant często nie zna nie tylko numeru telefonu ale i nazwiska abonenta. Pamiętam swoje doświadczenia z (krótkiej na szczęście) kariery telemarketera, dalej zwanego przeze mnie wciskaczem; w dzwonieniu do konkretnych klientów z konkretnej bazy danych (a nie na numery spisywane po kolei ze starej książki telefonicznej)

                  Do potencjalnego klienta dzwoni komputer wybierając dane ze swojej bazy danych. Dopiero po podniesieniu słuchawki przez abonenta przełącza rozmowę na tego wciskacza, który kliknął na swoim monitorze przycisk "następny" czy coś takiego. (W sali było gdzieś koło setki wciskaczy/wciskaczek). Jednocześnie na monitorze powinny były się pokazać dane klienta, numer telefonu itp. Podkreślam powinny, bo system był niestety leciwy i wciskacz zamiast poprosić do telefonu np. pana Kowalskiego musiał gadał cokolwiek czekając aż mu się wyświetli do kogo właściwie się dodzwonił. :)

                  Zależnie od zakończenia rozmowy wciskacz zaznacza i uzupełnia w formularzu klienta odpowiednie pole np. "Zadzwonić dnia... o godz..." albo "Zadzwonić o godz. ... bo nie ma w domu dorosłych" albo "Zadzwonić za ... dni, klient był pijany" (mnie to ostatnie zdarzyło się 2x). System telefoniczny czy też sprzedażowy bierze pod uwagę te zaznaczenia i w dniu ... o godz. ... znów dzwoni do tego abonenta, z tym, że rozmawiać będzie już ktoś inny, na kogo padnie. Chyba, że po rozmowie zostało zaznaczone pole, że klient ma być połączony dnia... o godz. z tym samym wciskaczem.
                  Natomiast jeśli nikt telefonu nie odbiera przez 5 (chyba) dzwonków, system automatycznie zaznacza, żeby zadzwonić za ileś godzin później.

                  Skutek jest taki, że telemarketer najczęściej nie ma pojęcia czy jest pierwszym dzwoniącym w danym dniu pod ten numer czy też może piątym tylko osoba już cztery razy po usłyszeniu "Dzień dobry dzwonię z firmy..." rozłączała się, załączając różne wyrazy, niekoniecznie wyrazy szacunku.

                  Oczywiście powyższe może się różnić w szczegółach zależnie od firmy, ale zasada jest mniej więcej ta sama.

                  A jak do mnie dzwonią, to nie odbieram bo mam identyfikację numeru i zastrzeżonych nie odbieram. I już. :)
                  • Gość: kalka Re: Rzut oka od strony klienta IP: *.range81-151.btcentralplus.com 16.02.11, 12:52
                    dzieki za konkret.
                    porownalam- wyszlo tak jak napisales. dodam tylko ,ze zwykly telemarketer jest "chroniony" przed wsciekloscia nabijanych klientow- przekierowaniami do innych (na sali- centrali).
                    stad mozliwosc dodzwonienia sie kilku niewinnych w tym samym czasie- pod ten sam nr.
                    co za tym i we wnioskach- po pierwsze widac ewidentna niewydolnosc "centrali" oraz mozliwosc zabawiania sie zorientowanych w zarzadzaniu- " krnabrnymi numerami".
                    w warunkach brytyjskich, bo tu zyje i stad rozmawiam, kazda z rozmow tel. z call center jest rejestrowana i jesli sie ma watpliwosci co do jakosci wykonywanej uslugi, to mimo wlekacego sie w czasie- procesu wyjasniajacego- sporna rzecz, konczy sie (zazwyczaj) na rzecz klienta. moze takze dlatego, ze nikomu w glowie nie powstalaby mysl by zatrudniajac niezorientowanych w sztuczkach- telemarketerow na akord, miec z ich przekierowan, a na jednego (klienta) jeszcze piec impulsow np.
    • nessie-jp Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 12.02.11, 21:47
      Ostatnio "kąsultauntka" Orange wpieniła mnie tak straszliwie, że jeszcze teraz mi ciśnienie skacze. Miała baba szczęście, że rozmowa odbywała się telefonicznie, bo słowo honoru, wytargałabym ją za koafiurę.

      Dzwoni do mnie rano (obudziła mnie), ględzi, ględzi i namawia na Internet w Orange. W końcu udaje mi się wtrącić "Nie jestem zainteresowana, dziękuję uprzejmie".

      A babsztyl na to protekcjonalnie: "A za co mi pani dziękuje, skoro jeszcze nie przedstawiłam całej oferty"?

      Gdyby Orange oferował telefon rażący prądem osobę po drugiej stronie łącza, to proszę bardzo
      • Gość: ;) Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.cable.smsnet.pl 14.02.11, 11:23
        Następną razą powiedz: "wiesz z kim tańczysz? wiesz z kim tańczysz?":))))
        • Gość: kalka Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.range81-151.btcentralplus.com 16.02.11, 12:17
          Ty to jestes dancer, gosiu, a nawet Dancinger:)
          ale baw sie baw-pozniej bedzie splaw ( smsowy)
      • Gość: ewa Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.11, 11:59
        ostatnio zadzwoniła pani z towarzystwa ubezpieczeniowego
        zaczęła słowami
        zanim przedstawię ofertę mam obowiązek poinformować że rozmowa jest rejestrowana na to ja... nie wyrażam zgody na rejestrację mojego głosu ...cisza po drugiej stronie tak ok 15 sekund i trzask odkładanej słuchawki...Działa!!!!
      • maitresse.d.un.francais Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 16.02.11, 22:12
        to mnie wpieniła kąsultantka Speak Up (szkoła językowa), szkółka odwidziała mi się i oznajmiłam "Już nie jestem zainteresowana państwa ofertą".

        Na to pani śmiejąc się arogancko: - Ale nie zna pani przecież tej oferty!

        • Gość: ;) Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.cable.smsnet.pl 16.02.11, 23:20
          > Na to pani śmiejąc się arogancko: - Ale nie zna pani przecież tej oferty!

          "I właśnie dlatego mnie nie interesuje" - uwielbiam to mówić:)))
          • Gość: tele Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.aster.pl 18.02.11, 19:42
            Za czasów, gdy pracowałam w telemarketingu mieliśmy taki oto patent na aroganckich klientów - zapisywaliśmy numer telefonu i następnie zamieszczaliśmy ogłoszenia na przeróżnych darmowych portalach. Np. wynajmę kawalerkę w centrum za 500zł/m-c bezpośrednio i inne tego typu gwarantujące zmasowany odzew zainteresowanych osób.
            Telefony taki klient miał potem zapewnione 24 godziny na dobę i tłumaczenie po raz 45 że to pomyłka skłaniało go do pewnych przemyśleń, że chyba ktoś go nie lubi...
            :) telefony telemarketerów po takiej akcji to pikuś :)))))
            • maitresse.d.un.francais Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 18.02.11, 21:37

              > Telefony taki klient miał potem zapewnione 24 godziny na dobę i tłumaczenie po
              > raz 45 że to pomyłka skłaniało go do pewnych przemyśleń, że chyba ktoś go nie l
              > ubi...

              a efekt był taki, że odreagował na kocie/psie/dziecku/żonie/szwagrze

              błysnęliście chamstwem
            • sylwiamc Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 18.02.11, 22:15
              dobre! :)
              • maitresse.d.un.francais najlepsza była pewna pani 19.02.11, 17:34
                zadzwoniła i pyta: czy zastałam panią X?

                Akurat byłam rozkojarzona, a mieszka tu więcej niż jedna kobiet tego nazwiska, więc wyemitowałam coś w rodzaju: yyyy... ale panią Kasię X czy...

                Baba: - NO ZASTAŁAM????

                Odłożyłam słuchawkę.
            • xatoos Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 13.03.11, 11:46
              To jesteś niezłym zjebem genetycznym skoro uważasz to za dobre rozwiązanie. Jakbyś się pajacu zastanowił to może nie każdy ma ochotę wysłuchiwać Twojego głosu z durną ofertą...
    • Gość: xyz Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 21:11
      A wiecie, że sieci w ten sposób (vide linki do "śmiesznych" rozmów z konsultantami Netii i TePsy), czyli przez podstawionych klientów, sprawdzają skuteczność swoich pracowników?
    • Gość: uuencode Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.tpnet.pl 13.03.11, 11:26
      wydawało mi się, że jestem mądrzejszy niż realnie.Kiedy słyszałem z relacji dorosłego domownika "będzie taniej" byłem gotowy wyrwać kabel telefonu stacjonarnego.Taniej to było w PRL, chodziło mi o to, żeby było lepiej, ekonomiczniej.Przez kilka lat mnóstwo telefonów w sprawie różnych abonamentów, propozycje i jeżeli nie odbierałem telefonu jako właściciel nie chcieli zdradzić nawet o co chodzi.Później pojawiła się opcja, że na tej samej linii kto inny może opłacać internet, kto inny telefon( internet nie właściciel).Teraz ozmowa z właścicielem nie jest już akwizytorowi potrzebna, zjawia się nie przedstawiając z jakiej firmy z umową.Dobrym sposobem jest powiedzenie, że czeka się na kuriera konkurencyjnej firmy, naprawdę.
      • maitresse.d.un.francais Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 14.03.11, 23:27
        Taniej to było w PRL, chodziło mi o to, żeby było lepiej, ekonomiczniej.

        chcesz powiedzieć, że słowo "tanio" jest nietrendy i zamiast niego używa się słowa "ekonomicznie"'

        oczywiście nie zawsze "ekonomiczniej" znaczy "taniej", ale bardzo często :-)
        • mnop2 Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 16.03.11, 15:19
          Metressso! Czyś Ty adminęę????
          :
          :)
          • Gość: ;) Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: 79.175.246.* 16.03.11, 15:50
            A buraczy siem na cierwono? Przy całym szacunku, ale naśa kochanica powycinałaby każdego podejrzanego o poglądy choćby w najmniejszym stopniu przypominające seksistowskie ;P Ja sam wypierdzielił te wszystkie limeryki na jaki poetycki hasiok czy inszą wyżalnię.
          • maitresse.d.un.francais Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 17.03.11, 00:34
            mnop2 napisała:

            > Metressso! Czyś Ty adminęę????
            > :
            > :)

            Nieeee, mnie nie dadzą nożyczek, wiedzą, że powycinałabym wszystkich, których nie lubię, śmiejąc się szyderczo. ;-)
    • xatoos Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 13.03.11, 11:39
      Ludzie, spławić natręta nie umiecie? Mówicie stanowcze nie, nie wezmę tego telefon Panie, żegnam i po sprawie...
    • alexon19 To proste 14.03.11, 10:09
      nie odbierać telefonów :)
      • Gość: wkurzona Re: To proste IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.11, 20:55
        raz jeden gnojek, tak gnojek, mam nadzieję, że to przeczyta.. przekroczył wszelkie granice i mam nadzieję, że kiedyś ktoś mu taki sam numer wytnie
        dzwonił usilnie kilka razy chcąc rozmawiać z moim tatą (znał jego dane), chciał sprzedać jakiś produkt finansowy, walczył o numer komórki, ponieważ nie mógł go zastać na stacjonarnym i kiedyś zadzwonił odebrała moja mama, a on powiedział ze chce rozmawiać z XY, bo jest jego nieślubnym synem, wyjeżdża do Stanów i chce się pożegnać z tatusiem..moja mama najpierw mało nie zeszła z tego świata,a potem mało nie doszło do awantury...Jak zaczęłam z nim rozmawiać (skapnęłam się, że to ten telemarketer), bo mama się rozpłakała i wypytywać o szczegóły to zaczął motać i w końcu odłożył słuchawkę..Idiota jeden, jeśli tak sprzedaje swoje produkty to przy okazji rozbija rodziny...i na tym ma polegać socjotechnika
      • Gość: mariusz Re: IP: 109.250.47.* 21.03.11, 20:33
        Witam, ja mam taki problem z konsultantami, a miamowicie mam telefon w Orange i pracuje w transporcie miedzynarodowym, 80% swojego czasu przebywam za granica, czyli roaming,czasami w kilku krajach dziennie. Jezdze w systemie 6-7 tygodni na 2 tygodnie wolnego, i z firma walcze juz od kilku lat jak z plaga. Przed koncem umowy potrafia dzwonic co 2-gi dzien, a w trakcie trwania przynajmniej 2 razy w miesiacu i jedya ich prppozycja to zapropnowanie 2-ej aktywacji lub dodatkowe minuty spowodowane moimy zwiekszonymi rachunkami z powodu uzywania telefonu w roamingu. Oczywiscie czym sa spowodowane moje wyzsze rachunki to w swoich komputerach tego nie widza. Zastanawiam sie czy nie zmienic operatora, tylko nie wiem na jakiego.
        • Gość: mariusz Re: IP: 109.250.47.* 21.03.11, 20:39
          Oczywiscie dodam jeszcz, ze w BOK juz dawno kazałem dodac adnotacje ze klijent przebywa za granica.
    • eweliza Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 08.04.11, 23:02
      Pracowałam w takiej firmie i dzwoniłam z różnymi sprawami do ludzi.
      Najlepiej powiedziec: "nie dziekuje, prosze sobie odznaczyc - STANOWCZO NIEZAINTERESOWANA" i sie rozłączyć.
      Bo jak odłożymy słuchawke nic nie mówiąc, pewnie jeszcze zadzwonią raz. jak macie chwile wysłuchajcie paru zdań i tez wyraźnie powiedzcie ze nie i zeby nie dzwonili. Bo telemarketer to ciężka praca i będzie się produkował, ale jak tylko słyszy trzask słuchawki, to mozy byc mu przykro, a tez człowiek. Ja, z sentymentu, jak odbieram taki telefon, to słucham tak z minutę i na przykład entuzjastycznie reaguje "tak!, To prawda! Wow! Super!", aż telemarketer się śmieje i mówię z usmiechem: nie chce! lubię swój telefon, życze miłego dnia.
      Ale wierzcie mi, jak dzwonią do Was z ankietami i macie chwile, to odpowiadajcie na pytania, to możne być całkiem zabawne.
    • eweliza Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 08.04.11, 23:06
      elwira.a napisała:

      > I tak dalej...
      >
      > Rozumiem, że praca polegająca na dzwonieniu do potencjalnych klientów i oferowa
      > niu im umów nie jest miła. Staram się zawsze być uprzejma wobec dzwoniących, al
      > e czasami trafia mnie szlag, kiedy grzecznie dziękuję za ofertę, a pan/pani pró
      > buje mnie nadal przekonać, że nowy telefon sprawi, że cały mój świat odzyska ko
      > lory.
      >
      > Jak, grzecznie, ale stanowczo spławić takich natrętów? Kiedy wszystkie: "Przepr
      > aszam, nie jestem zainteresowana" trafiają w próżnię?
      >
      kochana, bo to jego praca. W różnych firmach mają rózne zasady, ale telemarketer musi pokonywac twoje obiekcje, musi spróbowac przynajmniej 3 razy cie przekonac - ma obowiazek próbowac. czesto od razu wie ze nie kupisz, ale musi
      • Gość: francuz Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.11, 13:10
        www.youtube.com/watch?v=ZK6Weem7tjE
        trzeba byc miłym
        • Gość: gość1 Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.pila.vectranet.pl 12.08.11, 14:56
          Do mnie już nie dzwonią wogole.Jestem w sieci t-mobile.Potrafili do mnie dzwonic od 5 nawet do 20 razy dziennie jak nie odebralam.Zalatwilam ich bardzo prosto weszlam na strone t-mobile napisalam do warszawy maila ze zabraniam im do mnie dzwonic i przetwarzac dane osobowe.Pan napisal ze mnie przeprasza za az tyle telefonow i wiecej sie to nie powtorzy dodal mnie na czarna liste (to taka lista ludzi ktorzy zabronili im do siebie dzwonic).Dodatkowo napisalam im ze jeszcze raz sie cos takiego powtorzy ze do mnie zadzwonia to podam ich do sadu ze mnie nekaja i drecza psychicznie bo to jest wykroczenie.Polecam zrobic to co ja mam juz 5miesiecy spokoj :D
      • Gość: largecoffee Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.08.11, 17:05
        Ja ostatnio odbyłam taką mniej więcej rozmowę:
        Pan: dzień dobry, ja z plusa, ponieważ pani umowa się kończy, mam świetną ofertę przedłużenia...
        Ja: o, świetnie, słucham pana.
        Pan: proponujemy pani taki a taki abonament, milion bonusów w stylu tysiąc minut w nocy do plusa itd.
        Ja: aha, to nie są dobre warunki. (Zapytałam jeszcze o cenę aparatu przy abonamencie za 99 pln - nie różniła się właściwie od sklepowej ceny.) Więc Ja: wie pan, dziękuję, to naprawdę zła oferta, nie skorzystam
        Pan: Ale dlaczego?
        Ja: bo to naprawdę zła oferta, po 10 latach spodziewałam się więcej.
        Pan (zdenerwowany) ale jak to?
        Ja: Zwyczajnie.Pan coś sprzedaje, ja jako klient nie chcę tego kupić, bo uważam, ze jest brzydkie albo za drogie.
        Pan: A CO PANI SOBIE WYOBRAŻA??? Co by pani chciała dostać??? Ile minut i jaki telefon za złotówkę??? Tylko Play ma taniej, bo oni korzystają z ulg (nie pamiętam szczegółów) Co pani sobie myśli????

        Napisałam do Plusa w trybie reklamacji, że w związku z zanikiem kultury obsługi uprzejmie proszę o zaniechanie kontaktów, jeśli mają wątpliwości - mogą posłuchać rozmowy, podobno są nagrywane. Dostałam odpowiedź, że usługę świadczy firma zewnętrzna ale że mogą zatrzeć, żeby do mnie nie dzwonić. Od września się z nimi rozstaję, na razie nie dzwonią.
        • Gość: Gość:Ewa Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.08.11, 21:21
          Do niedawna starałam się być grzeczna dla osób dzwoniących do mnie i wypełniających różnego rodzaju ankiety, bo jak to słusznie ktoś zauważył to też praca. I pewnie byłabym dalej miła, gdyby nie dwa epizody,które mi się przytrafiły.
          1. Epizod pierwszy:
          Akurat w momencie kiedy miałam potrzebę zmienić ofertę zadzwonił do mnie PAN X - konsultant, z nową ofertą. Zarówno konsultant jak i firma są pośrednikiem. Ja właśnie wróciłam z podróży kiedy zadzwonił telefon (ja mam akurat taką pracę:)) i zadziałał tzw. "element zaskoczenia"
          Oczywiście też gadał jak automat nie dając mi możliwości zareagowania i przerwania sobie. Pan oczywiście mówił coś o przesyłce kurierskiej a tak się złożyło, że akurat mam dosłownie trzy kroki do firmy z której pan dzwonił, więc zaproponowałam że ja do nich sama podejdę. Jak się rozłączył doszłam do wniosku, że owszem jestem zainteresowana ofertą tej firmy ale trochę inną niż ta która mi została przedstawiona. Następnego dnia podeszłam do firmy(byłam umówiona) i dopiero po dość długim czasie "przepychanek" ktoś do mnie podszedł i raczył ze mną porozmawiać. Przedstawiłam szczegółowo czego oczekuję od firmy i...osoba, która ze mną rozmawiała nie potrafiła mi przedstawić oferty, którą można zaleźć na stronach tej firmy. Oczywiście dowiedziałam się, że...MUSZĄ DO MNIE ZADZWONIĆ Z NOWĄ OFERTĄ. Nie wiem po co skoro byłam gotowa podpisać nową umowę na interesujących mnie warunkach a szczegółowo przedstawiłam o co mi chodzi. Ale to nie wszystko. Po bezskutecznym czekaniu na telefon od firmy (dzisiaj mijają trzy miesiące a ja problem już rozwiązałam dawno temu) przeszłam się nie do przedstawiciela ale do Oddziału Firmy (BOK) aby się dowiedzieć czegoś konkretnego na temat mojej sprawy. To jeszcze jako dodatkowy bonus dowiedziałam się, że w systemie komputerowym odnotowane jest, że nie dzwonił do mnie Pan X tylko Pani Y. Wyleczyłam się z załatwiania czegokolwiek z tą firmą.
          2. Epizod drugi (trochę wcześniejszy)
          Codziennie dojeżdżałam do pracy (czasem też siedzę na miejscu w biurze), jeździła ze mną grupka "konsultantów" i ich sposób bycia a czasami rozmowy wprawiały mnie w osłupienie. Zwłaszcza jeden młodzieniec tak na mnie działał. Zachowywał się tak jakby był najważniejszy, chamsko komentował niektóre swoje poczynania, krytykował i cały czas pouczał innych jak mają się zachować w sytuacjach, które tutaj opisujecie, jak się nie dać spławić, że na pana X to on ma taki sposób itp. (ja zawsze mówię "nie krytykuj kogoś publicznie bo nie wiesz, kto jedzie obok ciebie"). Nie chciałabym aby ktoś taki jak ten pan zadzwonił do mnie w jakiejkolwiek sprawie. Dodam tylko, że od jakiegoś czasu nie widuję tego pana. Czyżby po tylu "mądrych" radach wzorem Świstaka awansował do Centrali?;)
    • roszpunka3 Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 19.08.11, 14:36
      Po prostu asertywnie. Mi jakoś bez problemów udaje się spławić konsultantów, standardowo mówię, że nie jestem czymś zainteresowana (bo to prawda), po czym oczywiście dalej starają się mnie namówić (taka ich praca...) więc mówię ponownie bardziej stanowczo, że nie, nie jestem zainteresowana a gdy pytają dlaczego, mówię, że nie musze się im tłumaczyć, wiem, ze nie bede tego uzywac więc nie i adios ;)
    • agula_a_gula Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 15.10.11, 00:04
      wyłączyć się!
    • mentel4 Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? 17.10.11, 20:39
      Poprostu rozłączyć sie . Ja zawsze tak robię i działa.
    • Gość: dirty nasty Re: Jak spławić konsultantów Ery/Plusa/Orange? IP: 62.233.251.* 30.10.15, 12:45
      ja robię tak - przerywam rozmową od razu i mówię - nic od państwa nie chcę jak będę coś chciał to sam was znajdę, plus proszę o usunięcie mnie z bazy klientów - i zawsze proszę o potwierdzenie usunięcia mnie z bazy klientów - dostaje coraz mniej telefonów bo nie widnieje w ich bazie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka