Dodaj do ulubionych

2012 - śmieszne sceny

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.11.09, 01:33
W sumie bardzo smieszny film.
Jak zwykle kopalnia amerykańskich stereotypów i mnóstwo głupich
scen, np.

Hindus dowiaduje się przez telefon, że przyleci p niego samolot.
Odkłada słuchawke i cos mówi do żony w hihdi(po hindusku), a potem
do synka... po angielsku!

Scena w samolocie.
- W cos uderzyliśmy.
- To cgyba wieża Eiffla (zawala się)
- A chyba tak, hahahahaha

Tatus prowadzi dzieci po Yellowstone i pokazuje z bliska matrwego
jelenia...

Obserwuj wątek
    • michal05 Re: 2012 - śmieszne sceny 21.11.09, 23:56
      Nie oglądałem filmu ale zdaje się że w Indiach angielski jest drugim językiem z
      racji przeszłości kolonialnej.
    • misiania Re: 2012 - śmieszne sceny 22.11.09, 00:11
      oni faktycznie zaczepili o wieżę Eiffla. tę w Las Vegas...
    • nessie-jp Re: 2012 - śmieszne sceny 22.11.09, 00:29
      Co jest, kurna, z tą nachalną promocją tego nieszczęsnego filmiku na forum? Co i
      rusz ktoś zakłada "śmieszny" wątek na ten temat... pierwszy był bodajże jeszcze
      przed premierą kinową.

      Dobrze wam chociaż dystrybutor płaci?
      • misiania Re: 2012 - śmieszne sceny 22.11.09, 08:07
        taka np. ja - nie narzekam :DDDDDD
        • Gość: haha:) Re: 2012 - śmieszne sceny IP: *.cable.smsnet.pl 22.11.09, 08:23
          G..uzik prawda, na słowo Indie i hinduski reagujesz jak pies Pawłowa;)
          • misiania Re: 2012 - śmieszne sceny 22.11.09, 12:50
            noco, noco? przecież to Hindus pierwszy przewidział co się święci, może nie?
            sama widziałam :)))))
    • Gość: gosc Re: 2012 - śmieszne sceny IP: *.15-2.cable.virginmedia.com 22.11.09, 14:48
      Ello,

      moze rodzice osiedlili sie w USA niedawno temu i ze soba rozmawiaja
      w ichnim jezyku, a do dziecka, ktore juz urodzone w USA po angielsku
      (dzieci, ktore chodza do szkoly chetniej rozmawiaja po angielsku) i
      moga miec problem z jezykiem rodzicow.
      • westin Re: 2012 - śmieszne sceny 22.11.09, 21:07
        Ale oni mieszkali w Indiach a nie w USA!

        Mnie rozbawił słoń i żyrafa podwieszone pod helikopterami.
        No i to, że zabranie pojedynczych (chyba) zwierzat jest ważniejsze
        od ludzi (mogliby za to ze 100 osób więcej uratować).

        • marta-9090 Re: 2012 - śmieszne sceny 23.11.09, 10:50
          a mnie ciekawi jak te helikoptery będą lądowały...
          • aaricia_szalona Re: 2012 - śmieszne sceny 26.11.09, 21:09
            he, he, prosto na żyrafie :D A film koszmarny, żałuję, że dałam się namówić.
            • aaricia_szalona Re: 2012 - śmieszne sceny 26.11.09, 21:12
              A dzień później byłam na "Julie i Julia" i ten mnie, dla odmiany, zachwycił.
              Bilans wyszedł na zero. Homeostaza, jak obszył.
              • Gość: taka owaka Re: 2012 - śmieszne sceny IP: 95.108.27.* 27.11.09, 19:43
                Forum humorum, ale pozwolę sobie napisać: nie ma języka hinduskiego! jest hindi.
                Hindi jest jednym z bardzo wielu języków w Indiach i np. mieszkańcy południa
                Indii w ogóle nie znają hindi. Rolę języka ogólnonarodowego w dużej mierze pełni
                angielski.
                • Gość: max Re: 2012 - śmieszne sceny IP: *.ver.abpl.pl 27.11.09, 20:55
                  ten Rosjanin nazwisko chyba Karpow był debeściak, miał super głos i akcent...
                  przypomnał mi trochę Grabowskiego z Pitbulla.

                  śmieszne było kiedy z samocholotu wyskakiwali w samochodach i nie mogli odpalić
                  Bentleya

                  A on:
                  "Engin.Start"

                  Ale najlepsze było jak prze scenach katastrofy w LA przy widoku spękanego
                  asfaltu jakiś koleś w kinie powiedział głośniej:

                  "O A4 do Katowic..."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka