Gość: ello
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
21.11.09, 01:33
W sumie bardzo smieszny film.
Jak zwykle kopalnia amerykańskich stereotypów i mnóstwo głupich
scen, np.
Hindus dowiaduje się przez telefon, że przyleci p niego samolot.
Odkłada słuchawke i cos mówi do żony w hihdi(po hindusku), a potem
do synka... po angielsku!
Scena w samolocie.
- W cos uderzyliśmy.
- To cgyba wieża Eiffla (zawala się)
- A chyba tak, hahahahaha
Tatus prowadzi dzieci po Yellowstone i pokazuje z bliska matrwego
jelenia...