Dodaj do ulubionych

Humor z życia...

IP: *.53.udn.pl 02.02.04, 23:21
W autobusie nr 9 w wolną sobotę (wlatach 80-tych) wracają ludzie z pracy.
Ludzi jest około 20-stu.
Gdy autobus dojeżdża do przystanku na Ustroniu pani stojąca przy tylnych
drzwiach krzyczy przez cały autobos do kierowcy:
-panie kierowco poproszę od tyłu.
W autobusie wszyscy mężczyźni ryknęli śmiechem, a kobieta czerwona na twarzy
szybko wyskoczyła z autobusu.
Obserwuj wątek
    • takataka Re: Humor z życia... 18.02.04, 18:53
      Zatelefonowała znajoma, żeby zaprosić nas na spotkanie na działce.
      Powiedziałam, że nie przyjedziemy, bo mój mąż jest przeziębiony.
      -Przy takim upale? Jak to możliwe?
      -No cóż – siedział na kanapie, ubrany tylko w krótkie spodenki
      i przez dwie godziny oglądał film, którego akcja toczyła się podczas
      zimy stulecia. /autentyczne - moje/
    • takataka Re: Humor z życia... 19.02.04, 06:10
      Widać ludziom nie przytrafiają się wesolutkie przygody. A mnie się zdarzają.

      Wracałam ze spaceru z psem, czarnym nowofunlandem. Córki moich nowych,
      nieznanych mi jeszcze sąsiadów bawiły się na swoim podwórku. Młodsza -
      „wisząc” na płocie, zadała mi pytanie:
      -Gdzie byłaś?
      Starsza próbowała ją zmusić do grzecznego zachowania mówiąc:
      -Nie zaczepiaj ludzi, bo powiem mamie.
      -Jakich ludzi? Przecież to jest moja ciotka , nie wiesz? Ona mieszka u
      tego wielkiego czarnego psa. /autentyczne - moje/
      • tenzinn Re: Humor z życia... 19.02.04, 07:38
        Moi sasiedzi z klatki schodowej czasto zatrzaskiwali sobie drzwi od mieszkania.
        Wiecznie trzeba bylo przechodzic przez balkony albo kombinowac z linka pietro wyzej.
        Po ktoryms tam razie sasiadka mowi:
        "Michal zawsze sie spuszal, ale teraz to jest juz niebezpieczne"
        wszyscy zebrani jak to usluszeli rykneli smiechem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka