coin.operated 09.02.10, 14:38 trzy słowa: luksusowa z kefirem (nie pytajcie, było późno..) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lalka Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.icpnet.pl 09.02.10, 14:44 Dziwna, bardzo dziwna wódka bez etykiety( a za to z zalakowaną zakrętką), ciepła, popijana ciepłą wodą z kranu, z dodatkiem syropu malinowego. Drinki z piwa i wody po kiszonych ogórkach. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 14:57 Wyborowa przepijana młodym winem domowej roboty, łojezu... Ballantine's zmieszany z winem Tur Mocny, łomatko... Odpowiedz Link Zgłoś
airtair Re: Najgorsze picie waszego życia 10.02.10, 10:00 Ja sobie nie przypominam, chociaż z rozsądku ograniczyłam picie alkoholu. W moim przypadku pytanie powinno raczej brzmieć- kiedy ostatni raz piłaś :D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mario Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.chello.pl 21.02.10, 21:50 Piwo z sokiem pomidorowym. Proporcje pol na pol. Blleeee. ciepla czysta wodka popijana ciepla, gorzka herbata. bleeee. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagna Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.radom.pilicka.pl 11.02.10, 08:24 Najgorszy był "drink": wódka + ciepły kompot malinowy domowej roboty w proporcjach 2:1. Choć tak naprawdę trudno to było nazwać kompotem: wielki gar zagotowanej wody z dodatkiem małego słoiczka malin... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie pije Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.rev.netart.pl 09.02.10, 14:55 czysta z sokiem marchwiowym, młody byłem, no co:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
miss.mrs Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 15:03 z tych ktore bede długo wspominala to poki co wygrywa sok malinowy z jakimś tanim jabolem. lenistwo największym wrogiem imprezy!.... dobrze ze chociaz w wwie wpadli juz na pomysl zeby ruszyc ze sprzedażą dowozową (www.meta24.pl) bo przy niektorych drinkach to już nawet nie kwestia lenistwa ale ratowania zolądka Odpowiedz Link Zgłoś
happymom Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 15:05 Wódka popita wodą z kranu o posmaku żelaza <paw> , MountainDew <bue> Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.ess Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 15:10 pamiętam jak dzis znajomego, ktory popijal czysta zolądkową barszczem czerwonym z proszku.. a potem ozdabial sciany na pollocka.. ciekawe, ze po zmieszniu plamy ktore zostawial trąciły lekko błękitem.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.10, 09:54 na Pollocka - DOBRE :-D Odpowiedz Link Zgłoś
anndziax Re: Najgorsze picie waszego życia 15.02.10, 08:53 w narodowym w pzniu jest nawet podobny obraz Kantora, buraczkowa czerwień i błękit. Może jednak nie Kantora? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.cable.smsnet.pl 09.02.10, 15:11 Gość portalu: nie pije napisał(a): > czysta z sokiem marchwiowym, młody byłem, no co:)))) Chyba każdy przerabiał gęste popitki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !K Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.hr.hr.cox.net 12.02.10, 01:22 ja tez z marchwiowym... ale na dodatek to byla ziolowa beherowka. pyyychaaa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takitam płyn lugola IP: 91.212.223.* 09.02.10, 15:14 ale młodsi tego nie zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: płyn lugola 10.02.10, 00:46 Oj, pamiętam :( Jak najgorzej pamiętam ten płyn. FU! Wstrzykiwali do pyska nierozcieńczony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: płyn lugola IP: *.core.ynet.pl 10.02.10, 08:25 wiem, że trudno w to uwierzyć, ale do 1988 roku odbijał mi się co jakiś czas tym paskudztwem... faktycznie - kto pamięta lugol temu drinki typy dżem + bimber jawią się jako coś pysznego... Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: płyn lugola 10.02.10, 10:33 Gość portalu: takitam napisał(a): > ale młodsi tego nie zrozumieją. Pamiętam, że oplułam nim pielęgniarę :)) Za Chiny nie chciałam tego połkąć :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: płyn lugola IP: *.cable.smsnet.pl 10.02.10, 11:09 No właśnie, większość raczyła się tym w 1986 roku, nie trzeba więc mieć dużo lat, by smak tego tałatajstwa pamiętać, takich rzeczy się nie zapomina:) Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Re: płyn lugola 16.02.10, 09:59 A mi smakowało. Było... no ostre. Smakowało jak pieprz. I uważałam, że te wszystkie dzieci obrzygujące całą szkołę na fioletowo były po prostu uprzedzone :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: płyn lugola 16.02.10, 14:31 Mi też przychodzi do głowy płyn lugola. Ja i jeszcze, nie pamietam co mi wtedy dolegało, chyba miałam tylko gardło płukać...ale wypiłam pół szklanki ciepłej wody z solą, fuj!! No i na koniec, babcia posmarowała mi czymś paznokcie żebym nie obgryzała, ja i tak obgryzałam mimo, że smak tego paskudztwa było okropny. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczynska.ja Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 15:49 to czy na trzezwo czy po pijaku? :) Pozdrawiam-marko 16sekund.pl Odpowiedz Link Zgłoś
poplar31 Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 16:53 Wódka popijana wodą destylowaną... (zbrakło czego innego:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.cable.smsnet.pl 09.02.10, 16:59 Piwem i colą... Odpowiedz Link Zgłoś
dyrektorka_negacja Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 16:56 Żubrówka popijana sokiem jabłkowym - pita w plenerze bez kubeczka ani żadnego innego naczynia, w którym można by wymieszać. Muszę przyznać, że "czysta" smakuje paskudnie. Odpowiedz Link Zgłoś
devilyn Re: Najgorsze picie waszego życia 30.10.10, 22:46 Przypomniało mi się odnośnie żubrówki, jak to kolega też w plenerze pociągał z gwinta i zakrztusił się tą nieszczęsną trawką...było blisko reanimacji...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dudek74 Re: Najgorsze picie waszego życia IP: 62.159.241.* 09.02.10, 16:56 spirytus lotniczy zapijany wodą rozrabianą plussszem nawet smakowało ale szybko zabierało przytomność Odpowiedz Link Zgłoś
daquirm Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 17:03 Ciepła żubrówka zapijana kompotem truskawkowym, samogon znajomego (ten to złachał wszystkich 10 chłopa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bulbul Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.200.76-86.rev.gaoland.net 16.02.10, 22:31 A propos zubrowki: kiedys mnie uczestowano Krwawa Mary na zubrowce wlasnie - nie bylo to najgorsze, ale bardzo osobliwe. Najgorsze picie jak dotad to ruski 'szampan' w nadmiernej ilosci - w drodze powrotnej fantastycznie usuwa szkliwo z zebow. Oraz bialy rum bez dodatkow, ktory w wiekszosci poszedl mi w oskrzela przy zakrztuszeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_i_wladca_mx Re: Najgorsze picie waszego życia 10.02.10, 12:11 heheh taktyka na plusza znana, plusz+ kranowka+ zubrowka (same wspomnienia wystarcza na utrate apetytu) i choc moze malo pankrokowy zestaw to jednak najochydniejsza rzecz - zoladkowa kolorowa zapijana nektarem pomaranczowym z lidla za pewnie mniej niz 2 zl/litr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.core.ynet.pl 09.02.10, 17:24 w dawnych czasach w Białymstoku w cudnej Becie wraz z zaprzyjaźnionymi studentami - spirytus, woda z kranu i ketchup...wstrząśnięte nie mieszane - pamiętam czerwone gluty pływające w szklance. Smaku na całe szczęście nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 18:04 Białe, półwytrawne, mołdawskie wino za 12,50 wypite przedwczoraj z okazji imienin mamy. Nie wiem, co ten sikacz zawierał, ale do tej pory odczuwamy skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
daquirm Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 19:41 A jeszcze kiedyś był Słoneczny brzeg (taki bułgarski koniak) flaszka na twarz w pociagu do Szczyrku Odpowiedz Link Zgłoś
baran_zodiakalny Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 20:47 Gdzieś tak ok. 1974-75. Obóz "harcerski"... Obudzili mnie koledzy ok. 4.00 rano (wrócili właśnie z wiejskiej zabawy) i zaproponowali "drinka", a raczej "lufę". Czysta "z czerwoną, czy niebieską kartką, z półlitrowego metalowego kubka i na zagrychę przedwczorajsza buła z wędzoną makrelą.... Nosz, kuźwa, "silne bodźce"! (miałem wtedy +/- 17 lat...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ach wspomnienia Re: Najgorsze picie waszego życia IP: 201.229.248.* 09.02.10, 21:02 wodka z woda z kranu (zmieszane razem) wodka z galaretka (woda w szklance, galaretka lyzeczka) wodka z bulka (bulka na zagryche) kola z mlekiem Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix-kiddo Re: Najgorsze picie waszego życia 07.07.10, 17:39 Gość portalu: ach wspomnienia napisał(a): > wodka z woda z kranu (zmieszane razem) > wodka z galaretka (woda w szklance, galaretka lyzeczka) > wodka z bulka (bulka na zagryche) > kola z mlekiem Jezus Maria, robi mi się niedobrze od samego czytania! Ja to chyba jakaś bardzo porządna jestem, bo mój najgorszy występek to czysta mieszana z piwem - kac był nie do przejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
samiec.omega Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 21:17 Wódka zapijana szampanem w czasach późnolicealnych, a na początku przygody z alkoholem to kumpel podkradał rodzicom z barku różne trunki, po trochu z każdej butelki, więc piliśmy zmiksowaną wódkę, gin i jakąś brandy i coś jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
niewomeli5 Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 21:42 Spirytus dorabiany na szybko z wodą z kranu i cola cao,czystą wódkę w szklanych zniczach z wyjętym wkładem(na imieninach w kwiaciarni). Odpowiedz Link Zgłoś
aaricia_szalona Re: Najgorsze picie waszego życia 09.02.10, 22:07 Piliśmy kiedyś wściekłe psy i sok nam się skończył. Ostatnie lufy robiliśmy z dżemem truskawkowym. Tabasco robiło z nim zaciek, którego malowniczość można było jedynie porównać do skutków gastrycznych tej imprezy. I jeszcze mi się przypomina profanacja pod tytułem ciepłe whisky z sokiem pomarańczowym. Odpowiedz Link Zgłoś
aaricia_szalona Re: Najgorsze picie waszego życia 11.02.10, 23:06 Dostałam reprymendę, że mówi się "ciepła whisky". Kajam się i włosienicę wdziewam. Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: Najgorsze picie waszego życia 10.02.10, 10:36 Najgorsze picie waszego życia to takie po kt. rzyga się dalej niż się widzi ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.cable.smsnet.pl 10.02.10, 11:18 No ale to jest wątek o tym, kto gorszy zajzajer drynił:))) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: Najgorsze picie waszego życia 15.02.10, 07:28 Gość portalu: ;) napisał(a): > No ale to jest wątek o tym, kto gorszy zajzajer drynił:))) z sensu zdania Najgorsze picie waszego życia nie wynika, że chodzi li tylko i wyłącznie o rzeczownik. Jak odczytałam, ze chodzi i o rzeczownik i o czasownik. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena36 Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.ne.ae.wroc.pl 10.02.10, 11:22 Spirytus z multiwitaminą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.icpnet.pl 10.02.10, 12:28 Punkowe malibu - starogardzka z mlekiem (niezbyt świeżym) + cukier. Zestaw - grzane wino (jakieś z tych tańszych, wytrawnych), pite z termosu, zapijane ciepłą żubrówką z multiwitaminą (zmieszane w plastikowej butelce). Długi wieczór: piwo. Pół litra wina (wytrawnego). Jak się wino skończyło, to wódka-skittelsówka (pomarańczowa) z sokiem porzeczkowym. Poranek bardzo bolał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.chello.pl 10.02.10, 12:37 turlaj.pl Odpowiedz Link Zgłoś
haylee Re: Najgorsze picie waszego życia 10.02.10, 19:43 "Pocałunkiem nazywam zmieszane w proporcji pół na pół każde czerwone wino z każdą wódką. Przypuśćmy, wytrawne wino gronowe plus pieprzówka albo kubańska - to jest "Pierwszy pocałunek".Mieszanina samogonu z trzydziestotrzyprocentowym portwajnem to "Wymuszony pocałunek" lub prościej - "Pocałunek bez miłości", albo jeszcze prościej "Inessa Armand".Sporo jest różnych Pocałunków! I żeby tak po nich nie mdliło, trzeba się do tych pocałunków przyzwyczajać od dziecka. Mam w walizeczce kubańską.Ale nie mam wytrawnego wina gronowego.To znaczy,że "Pierwszy pocałunek" odpada, mogę jedynie o nim pomarzyć.Ale mam w walizeczce półtorej ćwiartki rosyjskiej i różowe wzmocnione- rubel trzydzieści siedem flaszka.A takie połączenie daje nam "Pocałunek cioci Kławy" Zgadzam się z wami:ma dość mizerne walory smakowe i w najwyższym stopniu działa wymiotnie, znacznie bardziej nadaje się do podlewania fikusa niż do picia z gwinta,racja,ale cóż robić,skoro nie am ani wytrawnego wina, ani fikusa? Pozostaje jedynie walnąć sobie "Pocałunek cioci Kławy". Wróciłem do wagonu,aby połączyć to całe gó... w jeden "Pocałunek". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goSciowa Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.radom.vectranet.pl 10.02.10, 22:04 spirytus z baniaka po paliwie do migow. zmieszany z amolem. na zagryche pomidory kradzione ze szklarni od sasiada z dzialki obok. do tej pory czuje ten odor spirytusu w napoju zwanym sake ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kaga9 Re: Najgorsze picie waszego życia 10.02.10, 23:19 Ja mam mało imponujące doświadczenie, bom małolitrażowa, ale... a) ze względu na skutki- porter Okocim b) ze względu na wrażenia smakowe- wściekły pies, gin z tonikiem i nalewka z pigwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.radom.pilicka.pl 11.02.10, 08:54 Piliśmy kiedyś ze znajomymi paskudną wódkę, z braku kieliszków, kubkami na herbatę. Inni popijali sokiem, ja "zagryzałam" jogurtem truskawkowym i zupką chińską. W międzyczasie łykaliśmy witaminę C, bo podobno kaca po niej miało nie być... Był i to gigant. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Najgorsze picie waszego życia 11.02.10, 11:14 Chyba najgorzej mi było po winie i Stocku z colą wypitych nad Wełtawą.A potem alternatywna turystyka-rzyg w paru miejscach Pragi,w tym pod Instytutem Polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
korkodyl Re: Najgorsze picie waszego życia 11.02.10, 14:01 Czysty spirytus w porcjach tak po pol szklanki zapijany woda z kwaszonych ogorkow od pani waci z warzywniaka przed blokiem. Wbrew pozorom da sie to wypic - wazne zeby raczej nie palic ;) Czas funkcjonowania po 2 takich "lufkach" jakies 10 min. Znajomy ktory nie pil potem powiedzial ze pierwszy raz widzial jak kogos doslownie scina na nog. Dwa dni nie wiedzialem jak sie nazywam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola.lola Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.net.stream.pl 11.02.10, 18:04 Wódka pita w zakrętce po lakierze do włosów przez ok. 30 osób - do tego w autobusie :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 22:46 Z kolegami (w sumie 4 osoby) pojechaliśmy lata świetlne temu na kilkudniową wyrypę rowerkową w trochę dalszą okolicę. Oczywiście z zamiarem pochlania - wiadomo studenty. W miejscowości przed docelowym punktem zakupiliśmy znaczne ilości browarków, coby nie brakło. W miejscu zaplanowanego biwaku (namiot rozbijany na dziko w trochę turystycznym miejscu, ale bez tzw. zaplecza noclegowego w okolicy - stąd biwak na dziko) spotykamy innych ludzików (tyż 4 osoby). Gadki-szmatki, okazało się, że są z okolicy i przyjechali na chlanie - czyli tak jak my. Pada sakramentalne pytanie, czy się przyłączymy? Ba! Ale okazało się, że to byli ZAWODOWCY. Mieli cały plecak (taki z tych większych) wódy Lodowa (ło Jezu!). Nie wiem, jak to się stało, że przeżyliśmy. W każdym razie na zawartości plecaka się nie skończyło i jeszcze któryś z nas pojechał z jednym od nich na okoliczną metę po więcej. Smak wódy Lodowa czuję w ustach do tej pory, kiedy widzę flaszki w sklepie. BTW dawno nie widziałem etykietki z pingwinami? Czyżby już tego nie produkowali? Na samo wspomnienie tamtego chlania robi mi się niedobrze i mam następnego dnia kaca. ... I jak ja teraz przetrzymam ten piątek w robocie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyssawka Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 10:42 - ruski spirytus rozrobiony z sokiem cytrynowym - podrzędnej jakości wiśniówka popijana szampanem - piwo z serii mocne z wkruszoną pyralginą (ja nie piłam, bałam się, ale koledzy degustowali) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzybnia Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 14:39 Mój mąż: wódka zagryzana śniegiem My razem: drinki z likieru Bluecuracao (nie pamietam pisowni) z sokiem cytrynowym. Likierek pieknej błękitnej barwy zmieszny z żółtym soczkiem-kolor pawia niezapomniany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Re: Najgorsze picie waszego życia IP: 85.222.87.* 12.02.10, 16:37 impreza pod tytulem "tanie wino jest dobre bo jest dobre i tanie" czy jakos tak, kupilismy po flaszce taniego winiacza na lebka w sklepiku osiedlowym,no i pilismy...potem mialo bys wyjscie na miasto, jak wychodzilismy to kolezanka miala biale spodnie, a jak wracalismy to nogawki zdobily czerwone plamy, kac byl masakryczny, nawet nie glowa, ale ogolne 'zameczenie' organizmu, rewelacje zoladkowe itp, ale imprezka wspominana jako jedna z tzw. "kultowych" przez kolege, ktory mial wieksza wprawe w piciu niz ja:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiu offline Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 16:54 Po tanich winach wpada sie w stan duchowo -cielesny nazwany przeze mnie Syndromem Diabła Boruty. Dlatego, że po solidnej borucie czeka nas uroczy ranek w oparach siarki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moniq_c Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.tampfl.dsl-w.verizon.net 20.02.10, 07:39 grzybnia no weź nie grzesz, toż blue curacao+wódka+sok cytrynowy dają razem KAMIKAZE i to są normalnie pyszności!!!!!! a że kolor piękny, tu się zgodzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja. Re: Najgorsze picie waszego życia IP: 83.1.117.* 12.02.10, 16:46 Gdzieś w Bieszczadach... spirytus w aluminiowym, półlitrowym garnuszku,rozcieńczony wodą ze strumyka. Jako popitka - woda ze strumyka. Coś mi się wydaje że w wodzie tej coś jednak pływało....rozwielitki? Odpowiedz Link Zgłoś
cynicznie_ironiczny Re: Najgorsze picie waszego życia 12.02.10, 20:03 To se, cholery jedne, popiły za free spiyTUSKu! Lekką śmierć miały, bidule... Gość portalu: ja. napisał(a): > Gdzieś w Bieszczadach... spirytus w aluminiowym, półlitrowym > garnuszku,rozcieńczony wodą ze strumyka. Jako popitka - woda ze strumyka. Coś m > i > się wydaje że w wodzie tej coś jednak pływało....rozwielitki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniulka Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.serv-net.pl 12.02.10, 18:35 wódka popijana mlekiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursyda Re: Najgorsze picie waszego życia IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.02.10, 20:55 ognisko, trzy skrzynki wódki, 12 osób i jeden czupacziups ktory krążył jako zagrycha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oka4 Re: Najgorsze picie waszego życia IP: 160.109.101.* 12.02.10, 21:51 Wodka z gwinta zagryzana sniegiem Wodka z gwinta pita pod papierosa Wodka z gwinta zagryzana pestkami ze slonecznika Bialystok, park i skwerek w centrum miasta,lata 80/90 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moczymorda Re: Najgorsze picie waszego życia IP: 83.232.177.* 13.02.10, 00:23 ...było wtedy, jak przespałam zajebisty koncert po hektolitrze piwa. Ale dla równowagi - najlepsze: impra w knajpie typa, którego bardzo nie lubiłam. Morze wódki, czas na pawia. Dałam radę dobiec tylko do męskiego kibla (damski był o 1 drzwi za daleko), ale do kabiny czy choćby pisuaru już nie. Obfita, przepiękna kolorystycznie zawartość mojego żołądka wylądowała na środku podłogi. Do dziś jestem z siebie dumna, a pewnie wszyscy podejrzewali któregoś z kolegów :))) Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: Najgorsze picie waszego życia 14.02.10, 21:34 najgorsze w smaku: pieprzona grappa, ktora, jak stwierdzilismy zgodnie z bratem smakuje jak dwie cieple wodki ciepla whisky (ogolnie nie lubie, ale czasem pije z braku laku) popijana jeszcze cieplejsza mineralka najgorsze w skutkach: majac 2 pokoje do wyboru ni wuja nie trafilam do dobrego, i jeszcze polowe zarzygalam :D schlanie sie tanim winem na pomoscie w pelnym sloncu i przespanie prawie calego dnia na trawce :) Odpowiedz Link Zgłoś