Gość: x Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.tktelekom.pl 19.06.10, 16:47 Cała zawartość katalogów Lego z przełomu lat 80. i 90. Wtedy Lego kosztowało grube $$ w Pewexiem, teraz kosztują grube PLN ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_szuwarek Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 20.06.10, 19:47 relaxy... Odpowiedz Link Zgłoś
miss_paradox Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 21.06.10, 00:26 Nispełnione: - samochód dla dzieci, którym się jeździło Spełnione: - lalka Fleur (Barbie chyba wtedy nie było w Pewexie, w każdym razie trochę musiałam pomęczyć rodziców, aby mi kupili Fleur za 5 $ - w zakopiańskim stylu domek dla lalek z wyposażeniem (w sumie to nie był domek, a dwie ściany z podłogą) - rower Jubilat - piórnik z wyposażeniem z NRD, a wcześniej piórnik chiński Pamiętam też odpusty i te wszystkie cuda, które tam sprzedawano hehe Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 22:37 > - w zakopiańskim stylu domek dla lalek z wyposażeniem (w sumie to > nie był domek, a dwie ściany z podłogą) O, przypomniało mi się! Spełnione; dostałam pod choinkę, a strasznie o takim "domku" marzyłam: wyrko, stół, krzesła i cud nad cuda - kołyska, a wszystko zdobione wypalanymi wzorami. Pięknie pachniało:) Dzięki za przypomnienie tamtej pięknej chwili, kurczę, miałam chyba 5 lat:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: 178.217.39.* 21.06.10, 12:38 Spełnione: - prawdziwa Barbie i Ken z włosami - domek dla Barbie (ten z windą, mam go do dziś na strychu! :)) - buty plastiki (w obcas wkładało się kamyki, żeby stukały) - takie sandały składające się z podeszwy i kolorowych szerokich gumek - spódnica lambadówa - dżinsowa kurtka - skórzany czarny plecak zszywany z łatek Niespełnione: - jednokolorowy bawełniany golf, noszony do dżinsów i grzywki na Alfa. Marzyłam o tym golfie, mama w końcu mi kupiła, ale... był za luźny i miał bufiaste rękawy!!! - czapka i szalik z kangurkiem w żarówiastym kolorku. Też w końcu dostałam, ale taki w paski, a te wymarzone były jednokolorowe - takie czarne, grube getry-pończochy, które się nosiło do krótkich spódniczek - taki plastikowy piórnik z jakąś gąbką pod plastikiem (był miękki), zamykany na magnes - kolczyki w uszach. Dostałam błogosławieństwo na przekłucie uszu dopiero w maturalnej klasie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 13:14 znaczy burżujką było się w tamtych czasach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 21:19 Tutaj większość osób wspomina lata 70, a ten "bogaty" post to o późnych latach 80 ;). Odpowiedz Link Zgłoś
miastowa27 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 20:02 to wogóle istniał KEN Z WŁOSAMI?? ja do dziś myślałam, ze nie... Odpowiedz Link Zgłoś
fraupilz Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 10:32 Jaki świetny temat, od razu mi się przypomniało dzieciństwo :) Marzyłam i dostałam: - zestaw figurek dinozaurów - okupiony poświęceniem, bo w zamian za niego musiałam siedzieć w ślicznej różowej bluzeczce i czekać aż pan malarz uliczny mnie namaluje. - kasetę z indiańskimi przebojami - to z kolei wymagało poświęcenia rodziców... - indiański strój Niespełnione marzenia: - realnie wyglądający pistolet albo jeszcze lepiej karabin na kulki - miecz - indiańska rurka do strzelania - "mechaniczny ptak" (wyglądający jak prawdziwy ptak, ale mechaniczny i strzelający), którego z pewnością bym dostała, problem w tym, że nie istniał. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 10:43 Niebieski koralik spełniający marzenia z książki dla dzieci :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wonsz Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.va.shawcable.net 29.06.10, 06:01 Karolcia! :) K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka z nielogu Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.warszawa.mm.pl 28.06.10, 11:32 Żółty kudłaty ptak maczający dziób w pojemniku z wodą. Było w latach 80 w każdym sklepie zabawkowym. Teraz ani ptaka, ani sklepów zabawkowych ni ma.. jeno firmówki z chińskim plastikiem, ale to już nie to samo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vww Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: 188.33.111.* 28.06.10, 11:48 a ja zawsze chciałam miec zaporożca, takiego najprawdziwszego, pierdzącego na maxa, z kieszeniami na bokach - mein gott, jak to auto mnie kręcilo, ten gang silnika typu boxer, szał normalnie! Na szczęscie te pojazdy wyginęły zanim zrobiłam prawo jazdy i chwala im za to:))Nie wiem, co ja w nich widziałam, ale to uczucie milości do nich było potęzne:)) Za to parę lat później, inspirowana kolejnym niespełnionym uczuciem z kolei do robura autobusa, zrobiłam prawo jazdy kat.C,prawko przydało się w dalszym życiu jak znalazl, natomiast moja muza robur gnił na moich oczach, nie chcieli mi go sprzedać.I dobrze:)) Odpowiedz Link Zgłoś
bifka magnetofon Grundig 28.06.10, 12:48 koleżanki miały a ja nie :( męczyłam o to rodziców więc się sprężyli poszukali i kupili mi o wiele lepszy magnetofon Sony ale to nie było to samo bo Grundig był jedyny w swoim rodzaju :) Odpowiedz Link Zgłoś
opinia_publiczna_online Re: magnetofon Grundig 28.06.10, 21:18 > bifka napisała: > koleżanki miały a ja nie :( męczyłam o to rodziców więc się sprężyli > poszukali i kupili mi o wiele lepszy magnetofon Sony ale to nie było > to samo bo Grundig był jedyny w swoim rodzaju :) Który? Z radiem czy bez? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua48 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: 77.236.0.* 28.06.10, 12:53 Tak, najbardziej chciałam hulajnogę i nigdy nie dostałam, miałam rowerek, ale to nie to samo. Chciałam też mieć księżniczkową suknię do ziemi i buty na obcasach. Mamine szpilki niestety były o parę cm. za duże, choć i tak to ja je zdarłam. Potem marzyłam o dużym, okrągłym czerwonym lizaku, pachnącym truskawkami. Kupowało się toto chyba w Czechach i nasze odpustowe nie umywały się do tego cuda smakiem. Fartuszek - krzyczaczek oczywiście też, jako najbardziej kobiecą wersję znienawidzonego chałatu szkolnego. Lalką Barbie czasami pozwalała pobawić się koleżanka z podwórka, która miała ciocię w USA. To były czasy... Rozmarzyłam się. Odpowiedz Link Zgłoś
dreammaster Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 14:24 Lornetkę (taką prawdziwą) i komputer Commodore Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kellss Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: 94.72.127.* 28.06.10, 15:05 spelnione: chinski piórnik, przywieziony z Węgier super-hiper kolorowy tornister z odblaskami (1978 r), radiomagnetofon Grundig, czeszki, relaxy, chińskie gumki, niespełnione: fartuszek krzyżaczek - też niestety nosiłam chałat, brrr, lalka Barbie, klocki LEGO, komputer ZX Spectrum (gra: Montezuma's Revenge!!!!), pianino, lalka-dzidziuś - inna od radzieckich sztywnych plastikowym lal prowadzanych za rączkę, piesek (całe szczęście - pewnie mama musiałaby go wyprowadzać) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madziara Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.globalconnect.pl 28.06.10, 16:21 tez marzylam o lalce-dzidziusiu, kolezanka miala taka z Niemiec, ale jej zazdroscilam. Marzylam tez o wozku dla lalek, ktory wygladal jak prawdziwy, no czad po prostu:))Byly to mje niespelnione marzenia... Ze spelnionych to komp Atari 65XE z Pewexu, a wczesniej piornik z pszczolka maja taki na magnes i tornister:))Szczyt czadu:))No i jeszcze pare rzeczy by sie znalazlo:)) Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 16:08 Dostać kapitał na własną firmę (nie napisze jaką) i wyprowadzić się z domu.Już w wieku 15 lat byłam gotowa do działania.Ale to było co najmniej 12 lat za wcześnie.....Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
katiko Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 16:31 *tato - nie mialam *kochajaca sie i duza rodzina (z ciotkami, kuzynami, pradziadkami, itd) a potem: *jeansy - dostalam po kuzynce, zlamalam na pol bo praniu recznym powiesilam je do schniecia na balkonie (zima). ryczalam przez tygodnie *adidasy - dostalam jako nastolatka *slodycze z RFN (kinderczekolady, duplo, haribo) *telefon w domu by kolezanki mogly do mnie dzwonic - zalozylismy jak juz bylam w szkole sredniej *wszelkiego rodzaju profesjonalne kredki i farbki - dostalam/kupilam sobie jak juz bylam w szkole sredniej *letnie sukienki z "Ameryki" jakie miala moja sasiadka - ktore potem sie okazaly byc koszulami nocnymi sprzedawanymi w USA *tysiace dlugopisow i pisakow - wciaz mam fiola i mam ich z kilkadziesiat zarowno w pracy jak i w domu *ladne zeszyty *ubrania i bielizna kupowane dla mnie a nie po siostrze/kolezankach czy z czerwonego krzyza *wlasne nowe piekne buty a nie te najtansze czy co trwaja lata (do tej pory mam fiola) i duzo, duzo wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Modele plastikowych okrętów do sklejania 28.06.10, 18:08 Był tylko pancernik Patiomkin. Osobny pokój aby na stałe ustawić tam kolejkę elektryczną. Teraz mam okrętów sklejonych ze 100 i marzenia się spełniły. To samo z pokojem na kolejkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rachela Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.aster.pl 28.06.10, 20:13 niespełniony: kasownik z komunikacji miejskiej, który dziurkował papierowe bilety. rodzice nie zrozumieli i kupili mi mini-kasę z 3 pieniążkami na krzyż. mogłam się bawić w sklep. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.chello.pl 04.07.10, 10:28 Gość portalu: Rachela napisał(a): > niespełniony: kasownik z komunikacji miejskiej, który dziurkował papierowe bile > ty. Mam taki do dziś ;)) Zachciało mi się kasownika w wieku nastoletnim. W moim marzeniu miał wisieć na ścianie. Gdzieś to głośno powiedziałam i dostałam za jakiś czas od zakochanego absztyfikanta...Chwila była romantyczna, bo zdałam sobie sprawę z jego uczuć i zaraz się w tej jego miłości do mnie zakochałam. ;)) Chłopak był urodziwy, ale młodszy ode mnie o cztery miesiące i to mnie bolało. Wyrósł na pięknego samca i został ginekologiem. Widujemy się czasem, bo pracuje razem z moim mężem. Kasownik wisi na ścianie. Lubię go jakoś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daria Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.magma-net.pl 28.06.10, 20:44 Niespełnione: * kaseciak MK 125 * trampki 'amerykanki' * czapeczka i szalik 'kangurek' gładki i żółciutki Spełnione: * pierwszy okres :))) (wszystkie kumpele już miały a ja ciągle nie) * prawo jazdy zdane trzy dni po ukończeniu szesnastki * wyjazd do Wiednia do ciotki i triumfalny powrót z dżinsami, kalkulatorem i t-shirtem z Mickiem Jaggerem (mój chłopak nie mógł mi darować tego T-shirtu, mało mie pękł z zazdrości). To se ne vrati :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blue Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.06.10, 21:23 spełnione: barbie (niestety plazowa bez bucików a marzyłam o bucikach), pistolet a kapiszony (tata mi zabrał i schował bo tak się bawiłam ze sie rodzice wystraszyli), kapelusz kowbojski (dziadek mi dal swoj stary), kozaki z frędzlami, piornik dwustronny(ukradziony zaraz w szkole 1 dnia), chinskie kredki, plakatowki 12 kolorow, kredki bambino, ubranka dla lalek (mama mi szyla piekne), łuk (mama mi zrobila), rower (dar komunijny od babci), magnetofon jamnik z odczepianymi kolumnami, biale lakierki, dzinsowa koszula (rozm. xxl, ale takie wtedy sie nosilo), sweter z pomponami (ciocia wydziergala mi na drutach), pierscionek z wielkim kamieniem (dar od babci, zaraz zgubilam), grająca kartka (babcia dostala z usa i mi dala), linijka zawijana na nadgarstek, fluorescencyjne flamastry...ehhhhh niespełnione: barbi z butami - ja dostałam plażową -bez butów, czarne, zamszowe kozaki za kolana, skórzany płaszcz, ramoneska, szabla, miecz, kon i siodlo ze strzemionami jak rycerze, daszek plastikowy, rodzice którzy się nie kłócą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.10, 21:47 Ale suuuper wątek :))) Spełnnionych było kilka, ale zdecydowanie więcej - tych nie spełnionych: Piesek - zachowały się listym a nawet podanie do rodziców. Barbi lub chociaż Flerka.... niemiecka małpka, nie pamiętam jak one sie nazywały, ale można je było wieszać z łapki czekolady prawdziwe a nie czekoladopodobne, owoce, prawdziwe soczki.... conajmniej połowa rzeczy z katalogów niemieckich Quelle itp Domek dla lalek drewniany, taki wypasiony :) klocki lego perfumy własne Aramani aqua di Gio (spełnione długo później - i do tej pory moje ukochane :))) i wiele innych rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua48 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: 77.236.0.* 28.06.10, 21:16 Przypomniało mi się jeszcze jedno niespełnione marzenie: chciałam mieć starszego brata. Jak stwierdziłam już, że nie mam szans, to młodszą siostrę, kiedy i to marzenie zaczęło być mocno nierealne to zgodziłam się nawet na młodszego brata. Niestety do dziś tylko mogę pomarzyć. Za to spełniłam jako osoba dorosła marzenie z dzieciństwa, a mianowicie miodek turecki sprzedawany na cmentarzu z okazji Wszystkich Świętych, do dziś nie wiem czemu rodzice mi nigdy nie kupili, twierdząc, że to świństwo. Sama kupuję zawsze moim dzieciom i sobie i objadamy się z zachwytem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seila Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.cdma.centertel.pl 28.06.10, 21:18 z niespełnionych - małpka ze Pewexu - niedawno szukałam jej w necie i okazało się że nazywa się Monchicchi czy jakoś tak; chciałam taką maleńką ale nie było ... rodzice urobieni moją długotrwałą rozpaczą chcieli kupić mi większą małpkę - droższą - ale uniosłam się honorem i powiedziałam że takiej to nie chcę ... -próba dostania się do pierwszego wtedy w wawie liceum społecznego (nie było kasy ani na egz wstępny ani na czesne) -sofiksy ze spełnionych podstawówkowych -kalkulator taki płaski na baterie słoneczne jak dzisiaj karta kredytowa -walkman soniak przywieziony z zagranicy przez kolegę rodziców z jakiejś delegacji - używany co najmniej 10 lat albo i dłużej - radiomagnetofon soniak też - za skończenie ósmej klasy z dwoma olimpiadami i bilet wstępu bez egzaminów do dowolnego liceum -kredki z pewexu ołówkowe w metalowym pudełku staedtler (fioł na punkcie sklepów papierniczych będących wtedy szczytem cudów pozostał mi do dziś i z radością wszystkim dzieciakom w rodzinie oraz własnemu kupuję kredki, flamastry itp) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambolina Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.chello.pl 28.06.10, 22:43 Super się czyta o prawdziwych problemach z prawdziwego życia. Marzyłam o jeansach - dostałam używane po ciotce (jest bardzo mała drobna) z wypchanymi kolanami ale i tak były super ;). Chodziłam często, gęsto do Pewexu po lekcjach i oglądałam różne wersje blond barbie ze zginanymi kolanami a dostałam w wieku 12-13 fleur i tak ją szanowałam że do dziś po 23 latach ciagle ma włosy nie rozczesane i wygląda całkiem, całkiem ;).Potem był czas na czapeczkę kangurkę wściekłoróżową, fluorescencyjne sznurówki i "adidasy" z rynku wielokolorowe jakby patchwork z zamszu w których pojechałam dumna na wycieczkę w 1 liceum. Pamietam jeszcze że jeans jawił mi się jako synonim dobrobytu bo gdy ojciec wyjeżdżał do Niemiec ok 1988 to mówiłam do niego - jak wrócisz to będziemy cali na jeansowo, nawet majtki ;))))). Z chwilą wyjazdu mój stan posiadania ciuchowego i rzeczowego się polepszył na 2-3 lata i zostałam posiadaczką pięknego kolorowego wolkmena, który miał przezroczystą ściankę i było widać w nim mechanizm (działa do tej pory - stan b.dobry) ;). Przez to że marzenia były czasem trudne do spełnienia - mój szacunek do w/w był obsesyjny i nie mogłam sobie wewnętrznie pozwolić na beztroskie zepsucie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kejt bezapelacyjnie koń na biegunach IP: *.aster.pl 28.06.10, 21:50 którego nigdy nie miałam :( Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 28.06.10, 23:00 Zawsze chciałem mieć taką lakę tylko zeby była żywa. Ta żywa lalka byłą mi potrzebna żeby ją rozbierać. W sumie niewiele się zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi tylko jedno IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.06.10, 00:03 ja pochodze z dobrej wielkopolskiej szlachty zawsze w rodzinie bylo zrozumienie, co, jak, kto, za co i kiedy przed wojna bylismy nieprzytomnie bogaci, kamienice, hotele, restauracje stracilismy wszystko (szczegoly niewazne, i nie zycze sobie porad o odzyskaniu) mielismy ogromna biblioteke w czterech jezykach i poczucie godnosci w naszej biedzie wiedzielismy tez, ze kiedys sie odbijemy i ... rzeczywiscie, bo wyksztalcenie placi pieciokrotnie ale nie o tym jako bardzo biedni i bardzo godni trwalismy uparcie w swych pogladach i zwyczajach niekajania i niebratania sie z czerwona holota, wiec i marzen za wiele nie bylo jedynie rower Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bubu Re: tylko jedno IP: 94.72.127.* 29.06.10, 00:39 no, ja z kniaziow ale marzenia byly:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: 95.108.47.* 29.06.10, 00:18 chciałam mieć te rzeczy, które rodzice kupowali kuzynce, czyli: - małpkę z pewexu - barbie, kena i ich dzieci z pewexu, wraz z całym domowym majdankiem - różowego walkmana, też z zagranicy - barbie w sukni ślubnej, którą miała koleżanka z klasy Nie spełniło się, ale kuzynka za to wcale dobrze nie skończyła :P Spełniło mi się dużo innych, ale zawsze w jakiejś tańszej, gorszej wersji :P Np. plastikowej barbie połamałam nogi, bo nie chciały się zginać, a kena złamałam w pół :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruszka Re: obiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 09:50 "Śpiąca" lalka i wózek z budką dla niej. Nigdy się nie doczekałam. Potem chrzestna kupiła mi ogromną lalkę, ale nie zamykała oczu i nie wołała "mama". To już nie było to, ale i tak się cieszyłam. To były lata pięćdziesiąte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konewka38 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: 109.243.205.* 29.06.10, 09:47 A pamiętacie to...przed Bożym Narodzeniem plastykowe,,zegary''z ZSRR? Wśrodku cukierki były i zabawka ,ale ja zawsze na jakąś cięzarówkę trafiałam albo traktor!A cukierki całkiem były:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hej Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.10, 23:41 ja chciałam mieć dżinsy. takie prawdziwe. Nie tzw teksasy ale dżinsy. No i kupiłam je,takie amerykańskie, na bazarze Różyckiego.Wydałam na nie całą pierwszą pensję.Koleżanka dołożyła mi 3 złote, bo kasy zabrakło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Śmieszka Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.10, 12:11 Moim marzeniem była lalka Barbie. Wtedy kupowalo się takie rzeczy w Pewexach za dolary, potem weszły złotówki. W koncu jednak udało się. pamiętam te buty plastiki, ale moim marzeniem były też takie szmaciane czarne buciki coś w stylu dzisiejszych baletek z paskiem na przegubie. Sprzedawałam puste butelki żeby je kupić. Czlowiek uczył się zaradności, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Nie)spełniony przedmiot pożądania z dziecińst 02.07.10, 21:00 Moi rodzice należeli wtedy do osób, które bardzo dużo zarabiały tylko nie było na co wydac;)- puste półki. Jednak te cuda typu: sznurówki odblaskowe, dżinsy, adidasy, salamandry, wózek zagraniczny- niemiecki, klocki lego, matchboxy, czapki- z kangurkiem chyba ze 3. Kolejki piko, porsche zdalnie sterowane-na kabel;), maszynę do szycia, suknię balową-niebieską z falbanami, konia na biegunach, radio Grundig, walkman Sony, bluzki nietoperze,body i opalacze Triumpha, rzeczy z kreszu-moi rodzice szyli tego tony- to wszystko miałam. Ale... Nie ma to tamto;) Moi rodzice kupowali tylko i wyłącznie rzeczy, które uważali za potrzebne mi. Mogło to być coś potwornie drogiego, np: jako druga w całej szkole miałam komplet dżinsowy z kurtką podbitą białym futerkiem;) Ale jeśli ja coś chciałam a oni uważali to za zbędne-nawet jak kosztowało niedużo to choćbym się zesrała to mi tego nie kupili. Do takich rzeczy należała lalka barbie. Dostałam najpierw fleur-baletnicę od ciotki a potem od tej samej barbie- księżniczkę. I taki komplet z Pewexu- szmaciane laleczki dziewczynka ubrana na różowo z czapeczką na głowie, chłopczyk w niebieskich ogrodniczkach. A skoro samochód mogli tam kupić to czemu nie lalkę??? Nie i k o n i e c. Chłopca dostałam potem od kogoś i mam go do dziś;) Aha i marzyłam o adidasach przed a nie za kostkę( tylko takie uznawała moja matka) i jak którychś wakacji zarobiłam trochę kasy w firmie rodziców to pierwsze co kupiłam to te zwykłe adidasy;) Odpowiedz Link Zgłoś