germanus
16.03.04, 03:01
Poprzednie rozmówki
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=4447288
prawie dobiegły setki. I lekko długo wchodzą.
A do tego dzieją się różne "śmieszne" rzeczy. I jest tego tak wiele, że samo
się pisze. I tak powstały RA. Niestety (albo stety), początkowe RA zostały
już zamówione i "sprzedane", więc nie mogę ich (przynajmniej na razie) dać.
Daję więc następne, a ciekawskich proszę o wyrozumiałość i nieco ciepliwości.
Być może linki do nich wkrótce się pojawią.
Miłej lektury.
Rozmówki aktualne
Sojusznik
- No i przegrali! - niemal wykrzyknął Premier.
- Tak mi to wyglądało - potwierdził Minister.
- A zwycięzca jest konsekwentny.
- I idzie za ciosem.
- Zdecydowany zrealizować obietnice.
- O kim mówicie? - Doradca lubił być w temacie.
- O najbliższych sojusznikach - Premier wycelował palec w pierś Doradcy.
- Tak, to przykre jak śnieg w marcu - przyznał Doradca.
- Śnieg w marcu jest mało przykry - zaprzeczył Minister.
- W Hiszpanii jest - domyślił się Premier.
- To można było przewidzieć - Minister wysilił się na mądry komentarz.
- To trzeba było przewidzieć - przedrzeźnił go Doradca.
- Ja - odwarknął Minister celując w siebie własnym palcem - jestem od roboty
nie od przewidywania.
- Wygląda na to, że zostajemy sami.
- Ano zostajemy.
- Przecież nie tak zupełnie. Jest z nami jeszcze kilka kontyngentów - Doradca
podniósł palec, by go wycelować w Premiera, ale zaraz opuścił.
Premier patrzył w kąt jakimś dziwnie czarnym wzrokiem.
- Dojrzałeś tam coś? - starał się dociec Minister.
- Ciemną jak ten kąt przyszłość...
- Przesadzasz...
- Całkowicie osamotnionego polskiego żołnierza...
- Całkowicie?
- Na irackiej pustyni...
- Są jeszcze miasta...
- Po opuszczeniu nas przez Amerykanów - dokończył Premier i sięgnął po
najnowszy meldunek z ambasady w Madrycie.