mrb4
17.03.04, 12:03
Poniżej zamieszczam - dla nauki i zabawy Szanownych Forumowiczów - fragmenty
trzech haseł z encyklopedii dla dzieci "Polska - moja Ojczyzna", wydanej
przez PW "Wiedza Powszechna" w 1976 roku.
Handel
Znaczenie usług handlowych (a także rzemieślniczych) łatwo zauważyć, gdy
występuje ich niedobór. Nawet gdy wytworzono dostateczną ilość towarów, ale
za mało jest sklepów czy sprzedawców, sklepy są ciasne, obsługa niefachowa -
klienci mają trudności w kupowaniu tych towarów, a więc i w korzystaniu z
nich. Muszą stać w kolejkach, wędrować po zakupy z jednego końca miasta na
drugi itd. Zmusza ich to do kupowania na zapas i do przetrzymywania towarów w
spiżarni domowej. Mówimy wtedy, że handel nie wyręcza w niezbędnym stopniu
klientów, że niski jest poziom usług handlowych.
mrb4: Teraz wszystko jasne! Należało zbudować więcej sklepów, a wówczas
gospodarka PRL-u zostałaby uratowana! Współcześni politycy niech się uczą od
znawców (i pewnie niektórzy to robią).
Obywatel
Obywatele mają też szereg praw pozwalających im wpływać na losy kraju.
Zaliczamy do nich: możliwość zrzeszania się w partiach politycznych i
organizacjach społecznych, prawo wyboru posłów i radnych, prawo tworzenia
różnych organizacji samorządowych i udziału w ich pracach, prawo zwracania
się z uwagami i skargami do wszystkich organów państwowych oraz swobodnego
wyrażania swoich poglądów. Konstytucja zapewnia też obywatelowi wolność
sumienia i wyznania, to znaczy możliwość wyznawania dowolnej religii lub
niewyznawania żadnej. Każdy obywatel ma prawo do własności osobistej,
nienaruszalności mieszkania oraz tajemnicy korespondencji. Jak więc widzimy,
lista podstawowych praw obywatela PRL jest obszerna. Poza uprawnieniami
zawartymi w konstytucji obywatele korzystają też z innych praw.
mrb4: Jaki ten komunizm był liberalny i demokratyczny! Nie to, co III RP,
gdzie można zostać zwiniętym przez policję za rozwinięcie transparentu z
niesłusznym hasłem.
Kościoły i wyznania
W niedziele i święta, rzadziej w dni powszednie, widzimy ludzi zdążających do
kościoła. Jedni idą tam, by brać udział w nabożeństwie, inni, by kogoś
spotkać lub posłuchać muzyki organowej. Tych pierwszych nazywamy wyznawcami
religii.
A jak nazywamy tych drugich? Bywalcami kościelnymi?