Dodaj do ulubionych

Syrop klonowy

06.10.03, 09:55
Na forach cos gorszego niz szpinak w realu?
Obserwuj wątek
    • pierans Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:01
      hyhy
      tak
    • baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:27
      aha. melasa z klonow gorsza niz kotlety z glonow.

      --
      a szpinak ostatnio przyszlo mi przelknac. I nawet o dziwo przezylem i nie
      umarlem. Moze nawet pozbede sie szpinakofobii na stare lata.
      • pierans Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:28
        jakie stare lata??
        • baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:30
          No te, co to ich jeszcze na horyzoncie nie widze. Albo juz nie widze, bo w
          samym srodku tkwie. Nigdy nie wiem i niepewnosc ta mnie zzera
          • pierans Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:33
            bo raz ci wychodzi tak, a innego dnia inaczej?
            czasem w zależności od ciśnienia

            ale dzięki tej niepewności interesujący błysk w oku się pojawia
            • brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:36
              No, pewne rzeczy w zyciu sa pewne. Ale zawsze warto
              sprawdzic. Jak wroce do domu zaraz poszukam czy gdzies w
              piwnica nie mam jakiejs francuskiej rakiety. Ech, czasy
              Studium Wojskowego sie przypominaja...
              • baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:41
                aha. trzeba bedzie sprawdzic, czy nasze czolgi maja juz zainstalowane aparaty
                Golgiego, jak w NATO. I jakie wartosci osiaga sinus. Bo w skrajnych warunkach
                bojowych dochodzi on do pieciu, jak slyszalem z wiarygodnych zrodel.
              • piotr_c Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:46
                Może lepiej nie szukaj, jeszce znajdziesz jakąś broń ABCDEF u najwyższe gremia
                będa szczekać pod stołem.
                • brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:48
                  Tiaaa, byl problem. Co to jest bron 'u z kreska' alias 'ó'.
                  • baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:08
                    Ja w kazdym razie balbym sie wysylac na zakupy osobnikow, ktorzy daty produkcji
                    od daty waznosci nie odrozniaja.
                    • brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:12
                      Tiaa, interesujaca koncepcja. Ale teraz raczej sie pisze
                      'najlepiej spozyc przed' bo to jest zachecajacniejsze z
                      marketingowego punktu widzenia. Znaczy, na rakiecie
                      ziemia-ziemia to moz znaczyc ze jak po tym terminie to
                      bomba nie bedzie juz taka 'smart' i moze pierdyknac gdzie
                      bedzie chciala?
                      • baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:17
                        aha, moze byc jak ten spiritus, ktory flat ubi vult.

                        bajde£ej, po co obcokrajowcy maja wymyslac poliszdzoki, skoro sami radzimy
                        sobie z tym najlepiej ?
                        • brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:27
                          E-tam. Wojowanie zawsze bylo zrodlem anegdot przy ktorych
                          poliszjoki wysiadaja.
                          Czy wiecie, Baloo1, jakie wyposazenie wzial do Iraku
                          kontyngent dunski?
                          A o slawetnej wyprawie floty rosyjskiej z Baltyku na
                          Morze Japonskie (Cushima, 1905) slyszeliscie? Historyk
                          brytyjski, autor dziela 'Glupota w historii wojen
                          morskich' okreslil te wyprawe tak: 'to jakby bracia Marx
                          nakrecili 'latajacego Holendra''.
                          Sluze szczegolami.
                          Spocznij!
                          • baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:35
                            O wyprawie i jej efektach slyszalem, ale prosze o smaczki, bo nie znam.
                            Takoz o dunczykach.

                            Zrewanzuje sie udanym poliszdzokiem z poprzedniem wojny irackiej, mejdinjuesej :
                            "Polacy wyslali okret-szpital do Zatoki. Meksykanczycy do dzis nie wiedza, co z
                            nim zrobic"
                            • brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:45
                              baloo1 napisał:

                              > O wyprawie i jej efektach slyszalem, ale prosze o
                              smaczki, bo nie znam.
                              > Takoz o dunczykach.
                              >
                              > Zrewanzuje sie udanym poliszdzokiem z poprzedniem wojny
                              irackiej, mejdinjuesej
                              > :
                              > "Polacy wyslali okret-szpital do Zatoki. Meksykanczycy
                              do dzis nie wiedza, co z
                              >
                              > nim zrobic"

                              Najpierw o Dunczykach AD 2003: zabrali ze soba plugi
                              sniezne i piasek do posypywania oblodzonych drog. Autentyk.
                              Szczegoly wyprawy po moim obiadku, bo dluzsze pisanie.
                              • baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:46
                                ;o)

                                a tresowanych huskies z zaprzegami nie wzieli ?
                          • piotr_c Re: Syrop klonowy 06.10.03, 12:10
                            Jako wodniaka , Latający Holender by bracia Marx bardzo mnie interesuje.
                      • piotr_c Re: Syrop klonowy 06.10.03, 12:07
                        .. albo zrobi tylko Pssssssssss.. zamiasy BUMM!!
        • piotr_c Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:37
          I jaki szpinak, bo to istotne. Np taka masa z mrożonki jest fatalna , ale już w
          całych liściach może być brany pod uwagę.
          • brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:38
            Jak dla mnie, to Piotrze, jest tak jakbys muzulmaninowi z
            mekki tlumaczyl ze swinina z puszki jest be, ale prosie
            kasza nadziane - palce lizac!

            • baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:43
              No wlasnie tez tak mowilem do zeszlego tygodnia, dopoki Towarzyski Imperatyw
              do spolki z szyderczo usmiechnieta Kindersztuba nie zmusily mnie do
              przelkniecia w/w szpinaka. Byl niezly, co zaswiadczam odrecznym podpisem.
            • piotr_c Re: Syrop klonowy 06.10.03, 12:13
              Ale naprawdę swinina z puszki jest be, ale prosie kaszą nadziane - palce lizac.
              Niezależnie od twego wyznania :))))
          • baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:39
            Nie byly to cale liscie , ale oczywiscie nie bylo to tez to slawetne zielone
            gowno stolowkowe. Drobno posiekane i dobrze przyprawione, dalo sie zjesc.
            • brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:44
              Bardzo przepraszam ale ja w tej dyskusji udzialiu brac
              nie bede.

              'Żeby rozróżnić pułki w tej piechocie,

              Trzeba mieć bystry wzrok naturalisty,

              Który przegląda wykopane w błocie

              I gatunkuje, i nazywa glisty.'
    • brezly A jeszcze 06.10.03, 10:39
      Baloopierans niech sprawdzi skrzynke.
      • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 10:45
        dostalem. prosto w twarz ;o)
        • mreck Re: A jeszcze 06.10.03, 10:48
          no qrcze nie pomijak bliźniego swego. wrzuć coś najlepiej monetę. ;)
          • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 10:53
            mrecku, poszlo i do ciebie. Napisz, czy tez dostales ?
          • brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 10:53
            OK, mreck.
      • pierans Re: A jeszcze 06.10.03, 10:50
        hyhy
        • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 11:06
          ano, hyhy. oto czym grozi brak konsekwencji w zdobywaniu szczytow.
          • pierans Re: A jeszcze 06.10.03, 11:13
            mam sie poprawić?
            • pierans yyy 06.10.03, 11:14
              ale dwuznacznie wyszlo, hyhyhy

              • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:19
                toz mowie wlasnie, zebys sie nie poprawiala. Tak tez jest dobrze ;o)
                • pierans Re: yyy 06.10.03, 11:21
                  zle zaczynam ten poniedzialek.
                  • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:23
                    e, dlaczego ? Krotka wycieczka gorska, taki szybki spacerek latwa i prosta
                    sciezka na jeden szczycik, jeszcze nikomu nie zaszkodzil.
                    ;o)
                    • pierans Re: yyy 06.10.03, 11:26
                      szybko we tej mgle z Omackiem?
                      • brezly Re: yyy 06.10.03, 11:28
                        Aha, poniewaz Anieli na lekarstwo to ja powiem ze nie
                        wiem o czym rozmawiacie.
                        • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:31
                          brezly napisał:
                          > Aha, poniewaz Anieli na lekarstwo to ja powiem ze nie
                          > wiem o czym rozmawiacie.

                          aha. to powiem Ci, ze dobrze, ze nie wiesz ;o)
                          • brezly Re: yyy 06.10.03, 11:33
                            Mi w roli Anieli?
                            To byloby ciekawsze niz klonowanie, jakby sie dwa
                            forumiaki fuzjowaly w jednego. Jak wprowadza
                            opodatkowanie internetu takie rzeczy beda na porzadku
                            dziennym.
                            • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:37
                              brezly napisał:
                              > Mi w roli Anieli?
                              > To byloby ciekawsze niz klonowanie, jakby sie dwa
                              > forumiaki fuzjowaly w jednego. Jak wprowadza
                              > opodatkowanie internetu takie rzeczy beda na porzadku
                              > dziennym.

                              O. Czyzbys dazyl do jakiejs udanej fuzji z Aniela ? No no, zapowiada sie
                              ciekawie. Na wszelki wypadek kserokopiarke wlacze, niech sie nagrzeje.
                              • piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:15
                                baloo1 napisał:

                                > brezly napisał:
                                > > Mi w roli Anieli?
                                > > To byloby ciekawsze niz klonowanie, jakby sie dwa
                                > > forumiaki fuzjowaly w jednego. Jak wprowadza
                                > > opodatkowanie internetu takie rzeczy beda na porzadku
                                > > dziennym.
                                >
                                > O. Czyzbys dazyl do jakiejs udanej fuzji z Aniela ? No no, zapowiada sie
                                > ciekawie. Na wszelki wypadek kserokopiarke wlacze, niech sie nagrzeje.


                                Obawiam się żę zaraz Aniela z fuzją ( Fuzja ?) tu wkroczy. I będzie sieciowy
                                Doom :)
                                • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:16
                                  e-e. smialkuje sobie, bo wiem, ze Aniela sklada siewylacznie z Samej
                                  Dobrotliwosci i Lagodnosci, pszeciesz. Najwyzej zestaw do paintballa
                                  przytarga ;o)
                                  • piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:27
                                    Albo Miecz Ognisty, sam wiesz że to przyboczna broń Aniołów szczególnie z
                                    Niebieskich Służb Specjalnych.
                                    • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:33
                                      Tez fakt. Dlatego, aby uniknac w/w Miecza, ukryje sie za niezgrabnie uplecionym
                                      komplementem.
                                      • piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:37
                                        Splot nie jest aż tak istotny jak materiał. Myślę że poniżej kewlarowego
                                        komplementu nie powinieneś schodzić. I nie zapomnij o diamentach, to podstawa .
                                        • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:39
                                          A tak, brylanty to jest to. Chyba bedzie trzeba wezwac na pomoc tych
                                          najlepszych przyjaciol kobiet i aniolow ;o)

                                          a perly wieprzom zostawmy. Zapuszkowanym i nie.
                                          • aniela Re: yyy 06.10.03, 17:19
                                            to ja przyszlam po komplement i diamenty. mialam isc do lasu ale zostalam
                                            wywolana
                                            • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 17:38
                                              No wlasnie tak myslalem, ze zapach TYCH perfum to moze byc tylko slad po
                                              Anieli. I mimo spoznienia zalapalem sie jeszcze na musniecie czubkiem
                                              znikajacego za chnura skrzydla. ech, chwilo trwaj...
                                              Az mi mowe odebralo, wiec niech blogi rozdziaw misiowej paszczy posluzy za
                                              niezdarny komplement.
                                              ;o)
                      • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:33
                        pierans napisała:
                        > szybko we tej mgle z Omackiem?

                        aha. We mgle to najlepiej z Omackiem. Tu i tu, o. Ale skoro wiemy, ze szczyt
                        juz blisko to mozemy przestac sie spieszyc.
                        ;o)
                        • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:38
                          baloo1 napisał:
                          Ale skoro wiemy, ze szczyt juz blisko to mozemy przestac sie spieszyc.

                          ehem. znaczy jak pisalem, ze nie trzeba sie spieszyc, to nie mialem na mysli,
                          ze nalezy calkiem zaprzestac aktywnosci ;o)))
                          • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:39
                            wrecz przeciwnie ;o)
                            • brezly Re: yyy 06.10.03, 11:42
                              Zwlaszcza ze wybory sie zbvlizaja i trzeba wykazac ze
                              'sie dobrze konczy'.Co do szczytow to Niemcy maja mily
                              zwyczaj wienczenia kazdego z nich tabliczka informujaca
                              gdzie sie weszlo i na jaka wysokosc. Jakkkolwiek czasem
                              buduja tam tez wieze widokowa :-)
                              • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:45
                                brezly napisał:
                                aha. super. to ja sobie w tak zwanym miedzyczasie odpowiednia tabliczke
                                przygotuje. A na razie musze poczekac, bo na ten szczyt to nijak samemu nie
                                chce mi sie wspinac, chocby nie wiem jakie widoki sie zen roztaczaly ;o)
                            • pierans Re: yyy 06.10.03, 11:46
                              oj wiem :D
                              NIE spiesze sie a nie nie spiesze sie.

                              tu i tu bardzo dobrze. a nawet lepiej.
                              a tu? kiedys zauwazylam, ze bylo przyjemnie tu
                              • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:52
                                dobrze pamietasz. Mysle , ze ta sciezka, o ta, choc nieco dluzsza, bedzie
                                przyjemniejsza i pewniej na szczyt zaprowadzi.
                                • brezly Re: yyy 06.10.03, 11:54
                                  Sluchajcie, mnie mysl teskna o Orlej Perci naszla. I
                                  potem sobie poprzyminalem te lancuchy pod szczytem :-).
                                  Moze skonczymy ten temat, he?:-) Zostaniemy w schronisku?
                                  • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:58
                                    Ok. Brezly, zostan w schronisku. Tym bardziej, ze masz napisac o Cuszimie 1905.
                                    A my tu sobie z Pieransowa wespol wzespol kreta sciezynka ku bliskiemu juz
                                    szczytowi podazymy, OK ?
                                  • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:00
                                    aha. Pomysl z lancuchami tuz pod szczytem troche mi sie spodobal. Ewentulalnie
                                    moga byc kajdanki z rozowym futerkiem. Tematu ani mysle konczyc.
                                  • piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:06
                                    Ślady Pierans i Baloo dążących do szczytu znajdzesz na wątku Dzień Chłopca ,
                                    ale oni się tam bez łańcuchów wspinali.

                                    A Rochatkę na słowackiej stronie znasz?
                                • pierans Re: yyy 06.10.03, 11:56
                                  pewniej i na wlasciwszy szczyt ;)
                                  z ograniczona iloscia osobowejść
                                  lubię mgłę
                                  • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:59
                                    aha. a jak Ci sie podoby brezlowy pomysl z lancuchami tuz pod szczytem ?
                                    ;o)
                                    • pierans Re: yyy 06.10.03, 12:06
                                      bardzo ;))
                                      i przewieszki :D


                                      tyle, ze czuje sie niepoczciwie w tym rozminietym o 1 faze trojglosie
                                      • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:09
                                        O. przewieszki bardzo bardzo ;o)

                                        No tez mi bylo troche gupio, ale widze, ze Piotr juz drogowskaz z nazwa
                                        glownego szlaku ustawil ;o)
                                        • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:11
                                          Tak wiec z uspokojonym sumieniem wespne sie troszke. Taka via ferrata to
                                          calkiem inna jakosc, jednak.
                                          • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:37
                                            aha. Przywolalem dyzurna wizualizacje pocieszycielska, ze masz pelne usta. To
                                            by moglo ewentualnie sluzyc jako wytlumaczenie tej gorskiej ciszy.
                                            • pierans Re: yyy 06.10.03, 12:45
                                              Bardzo Ważny Telefon z Zagranicy
                                              to nie jakies tam cos, tylko powazna sprawa.

                                              o! wchodzimy w ciemny las i scieżka się BARDZIEJ zwęziła?
                                              • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:54
                                                aha. i coraz stromiej jest. Znac, ze szczyt juz blisko. Gdyby nie ta mgla...
                                                • pierans Re: yyy 06.10.03, 12:59
                                                  zwolnijmy krok w takim razie
                                                  • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 13:01
                                                    ale nie zatrzymujmy sie tak calkiem.
                                                  • pierans Re: yyy 06.10.03, 13:02
                                                    eno, nie!
                                                  • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 13:10
                                                    ok. zatem pre dalej.
                                                  • pierans w lesie ciemnym 06.10.03, 13:13
                                                    miziam cie
                                                    tu
                                                  • baloo1 yyy 06.10.03, 13:20
                                                    znaczy tu to akurat mam laskotki ;o)
                                                  • pierans Re: yyy 06.10.03, 13:22
                                                    czyli mam oko
                                                  • pierans Re: yyy 06.10.03, 13:24
                                                    ;)
                                                    (zapomnialam)
                                                  • brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:24
                                                    Pierans, gdzie ty chcesz Misia zaprowadzic. Wylazcie z
                                                    tego lasu.

                                                    "W środku wędrówki naszego żywota
                                                    Nagle zgubiłem drogę w ciemnym lesie,
                                                    Maly mis do lasu bal isc
                                                    Ze strachu drzal jak lisc'
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:27
                                                    ja se ne boim, Pane Brezly
                                                    ja sem rad
                                                    ;o)
                                                  • brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:28
                                                    A kleszcze?
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:33
                                                    brezly napisał:
                                                    > A kleszcze?

                                                    to nie kleszcze. to scypafki ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:28
                                                    ale ja nie chce!
                                                  • brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:33
                                                    To juz jest tak:
                                                    Baloo - chce, Pierans - nie chce, ja - nic nie rozumiem.
                                                    Typowe.
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:34
                                                    e-e. Pierans nie chce , bo chce ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:37
                                                    z ust mi to wyjąłeś
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:39
                                                    niechcacy.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:40
                                                    tylko potem oddaj
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:46
                                                    a proze. przeciez stoi , o tu, nic tylko brac.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:58
                                                    biorę, o!
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:00
                                                    A to ja se tez cos wezne , o.
                                                    ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:01
                                                    fuj, ide do kąta, bo wszystko zaczyna miec 100 denek fuj!
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:05
                                                    eno, chyba znowu jestes do gory nogami. To nie sto denek, to sto szczytow w
                                                    oddali majaczy ;o) Gdzie lewa prawa gora dol bo znow sie pogubilem w tej mgle ?
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:07
                                                    rumieniec odebrał mi głos
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:14
                                                    aha, to pomilczmy chwile. tak tez niezle ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:19
                                                    chwilę.
                                                    pomilczmy. las się zagęszcza
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:21
                                                    aha, z tym, ze w takiml esie, wedlug Starozytnych Finskich Eposow, nalezy
                                                    uwazac na borowki ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:24
                                                    ? (nieuk P)
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:26
                                                    zajrzyj na ostatnie posty na dole, np. 14.18
                                                    ;o)))
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:43
                                                    (leń nie nieuk)
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:48
                                                    yyy, znaczy odechcialo Ci sie ?
                                                    ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:48
                                                    no nie, tak to nie
                                                    jedyne co można spożyć to wodę ze źródełka na uroczysku
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:57
                                                    No ja nie wiem, czy ta borowka byla spozyta, czy tez cieszyla sie zyciem po
                                                    prostu. Bryk eposu szczegolow nie podaje , a pelnego tekstu tam nie ma.

                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:10
                                                    nie zwracalabym uwagi na runo leśne zajęta czym innym
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:17
                                                    To blad. Jak wynika z Finskiego Eposu, runo lesne moze byc wyjatkowo perfidne.
                                                    Moze dlatego godzi sie je troche pougniatac od czasu do czasu, tak ot, zeby
                                                    znalo swoje miejsce.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:22
                                                    turlając sie i wałkując
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:29
                                                    aha. wtedy duzy spiwor okazuje sie byc bardzo przydatna inwestycja, podobnie
                                                    jak kajdanki. Swoja droga pierwszy raz widze, zeby ktos turlal sie w kierunku
                                                    szczytu ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:32
                                                    ;)) SĄ rzeczy, o których filozofom się nie śniło.
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:38
                                                    Nieno, moze niektorzy cos tam wizualizowali, skad wiesz ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:42
                                                    ale jeśli to wizualizować to koniecznie w spiworze!
                                                    nie wyobrażam sobie inaczej!
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:44
                                                    a ja owszem, jestem w stanie sobie wizualizowac w rozmaitych okolicznosciach
                                                    przyrody. O ile mie pamiec nie myli, ostatnio wjezdzalem na szczyt w wannie a
                                                    potem jeszcze w klebach pianowo-parowych ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:47
                                                    anene, ja mam na myśli ten szczególny przypadek wturlywania się na szczyt.
                                                    I jeśli to robić (wizualizować wykonywanie tej czynności), to tylko w śpiworze.
                                                    wiem co mówię hołk.
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:48
                                                    a nie bo jeszcze jest wersja z lancuchami w partiach przyszczytowych ;o)
                                                  • brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:51
                                                    Turlanie sie na szczyt w spiworze jest calkiem oczywiste
                                                    w jednym z sensow fizyczynch. W innym nie. Mozna sie tez
                                                    wturliwac w jednym sturliwujac w drugim.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:52
                                                    ma to swój urok, ale przywiązałam się już do wizji śpiwora, że się tak wyrażę ;D
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:01
                                                    pierans napisała:
                                                    > ma to swój urok, ale przywiązałam się już do wizji śpiwora, że się tak
                                                    wyrażę ;D

                                                    No dobra. Spiwor jest w porzo, ale jak sie jest tak wysoko, to trzeba pomyslec
                                                    o asekuracji. Dodajmy wiec te lancuchy dla swietego spokoju ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:06
                                                    dobra, niech będą. te łańcuchy.
                                                    potem musisz mi wyjaśnić dokładniej.
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:13
                                                    Nie ma co wyjasniac. Gdy sie je zainstaluje, to instynkt podpowie , co dalej ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:15
                                                    w sensie instynktownie? zobaczę i odrazu będzie wiadomo, co robić?
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:16
                                                    aha. golab dolecial ?
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:31
                                                    pierans 06.10.2003 16:19 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                                    nie widzę bo ciemno, no!
                                                    włosy się elektryzują! (pod woalem)

                                                    btw, zajrzałam i ty też potem zajrzyj

                                                    a potem zawrócił z powrotem.
                                                    nie grajmy już w berka
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:36
                                                    Znaczy przycupnac na chwilke juz czas ? tutaj chyba jest niezle miejsce du
                                                    cupania .
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:40
                                                    cup kuc
                                                    woal - niewidka
                                                    włosy na sztorc
                                                    golomb poleciał
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:58
                                                    sory, cos mie na druga strone lustra wciaglo na chwile. Ale nie ma tego zlego,
                                                    bo sie te naelekryzowane wlosy mialy czas rozladowac i opasc. I da sie teraz
                                                    cos wiecej po tym omacku namacac, a nie tylko kudly i kudly ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 17:08
                                                    włosy w ustach - fuj!
                                                    domacałam się, niestety końca dnia mego.
                                                    przeslizgnął się jakoś przez ten woal.
                                                    a szczyt nie do konca zdobyty :(

                                                    ja jeszcze tu wrócę!
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 17:16
                                                    e-e. ten koniec to nie jest koniec dnia bynajmniej. Ja wkazdym razie wskocze
                                                    sobie na szczycik, coby tradycji stalo sie zadosc i dzien nie byl stracony. No
                                                    i zeby nie nocowac pod szczytem, bo to smieszno i straszno zarazem. Jest
                                                    miejsca dosc. wskakujesz tez , bez wspomagania, czy wyciagnac ku tobie pomocna
                                                    dlon ?

                                                    ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 17:21
                                                    już stoję obok trzymając twoją rękę - zawszeć to jakiś szczątkowy kontakt
                                                    i odpapatkowuję się, niestety
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 17:29
                                                    No to skoro juz schodzimy ze szczytu, to mozna sobie spokojnie zapalic
                                                    papieroska i zanucic cos odprezajacego. albo pogadac na jakis niebanalny temat.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 09:29
                                                    to ty pal
                                                    ja popatrze
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 09:34
                                                    To masz tu kawe z prundem na rozgrzefke, ten biwak pod szczytem jednak mocno
                                                    wychladza. Masz jakies propozycje marszruty na dzis ? Obawiam sie, ze ja dosyc
                                                    szybko znikne po drugiej stronie lustra, wiec chyba tylko jakas szybka
                                                    przewieszka wchodzi w gre.
                                                    ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 09:43
                                                    jest szybkie podejście ale piekielnie trudne, dla śmiałków tylko
                                                    widzisz tą prawie pionową ścianę ginącą w chmurach?
                                                    no to tędy właśnie
                                                    ile mamy czasu?
                                                    no i liny i uprząż trzeba mieć (sic!)
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 09:45
                                                    aha. fajosko. czasu mamy malo, wiec szybko zakladam te liny. Troche niewygodne
                                                    to, mam nieplonna nadzieje, ze jakos to bedzie zrekompensowane.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 09:54
                                                    no wygodne nie jest
                                                    ale jaka potem satysfakcja!
                                                    uprzedzam, że nie znam drogi dalej jak do chmur
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:01
                                                    aha. obawiam sie,ze jakis blad w procedurze wizualizacyjnej nastapil. Jesli
                                                    obydwoje juz jestesmy w tych linach i lancuchach unieruchomieni, to jak
                                                    bedziemy smialo przec wzwyz do chmur ? Ruchami robaczkowymi czy posuwistymi czy
                                                    jak ? trzeba kurde cos wymyslec i raz-raz.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:04
                                                    paraglide w parze?
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:08
                                                    To bardzo dobry pomysl ale chyba jak juz bedziemy opuszczac szczyt. A na razie
                                                    trzeba chyba posuwiscie.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:15
                                                    do pewnego punktu wspinaczka, potem skrzydło i łapiemy prądy powietrzne?
                                                    to zawracaj, jest inna droga, zahacza o las, potem łąka wiecznie kwitnąca i
                                                    majestatycznie trawersem do przełęczy i fruuu! (nomen omen)
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:24
                                                    aha. a ja na razie sie wspialem (mimo wiezow) i jest mi calkiem przyjemnie.
                                                    Posuwiscie tak.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:30
                                                    czy ten szczyt jest wyższy czy niższy od poprzednich?
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:38
                                                    Nie wiem, na razie jeszcze nie doszedlem. Zwiazany , choc bez zbednego
                                                    skrepowania poruszam sie powoli ruchem posuwistym po nizszych i raczej
                                                    lagodnych wzniesieniach. Jest klawo ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:46
                                                    ale co widac?
                                                    ja pędem za tobą
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:49
                                                    Hmmm. Mgla mi wszystko zaszlo, widze troche niewyraznie ...jakies wzgorki,
                                                    dolki... glownie wzgorki, jednak ;o)
                                                    Szczyt juz tuz tuz, czuje to.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:54
                                                    widać, że nic nie widać,
                                                    powtórzę się, że lubię mgłę
                                                    łagodnie tak tym razem i miękko
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:59
                                                    Nie za ciezko ? Pod samym szczytem bywa roznie ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 11:02
                                                    o! właśnie tego słowa mi brakowało -
                                                    lekko,
                                                    zwinnie,
                                                    taneczne pas jedno za drugim
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 11:05
                                                    O, szczyt. tak nagle, ze az strach. Dobra, pakujmy sie w te paralotnie - pora
                                                    polatac.
                                                  • frufru Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 11:08
                                                    jak sama nazwa wskazuje
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 11:19
                                                    aha. fajnie sie frufruwa, niezly odlot ;oD
                                                    pa
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:35
                                                    bez wódki nie dojdziesz
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:40
                                                    no jak nie jak tak ? to juz lepsze bombelki.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:42
                                                    zauwazylam, ze jak pojawiaja sie bombelki, to dróżki się wydłużają, zaczynają
                                                    się wić i trzeba przełazić przez zwalone pnie.
                                                    ciekawa korelacja.
                                                  • brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:40
                                                    Znaczy Pieransik zaczyna objawiac kwantowosc swej natury?
                                                    Baloo, moze wlacz pole magnetyczne, moze pomoc.
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:46
                                                    aha zauwazylem, ze proces wizualizacji wplywa na obiekt tejze. Z wicewersja.
                                                    A megnetyzmu i tak jest tu juz w diably i ciut ciut. Nie trzeba wlaczac, samo
                                                    sie wlacza.
                                                  • brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:50
                                                    To juz magnetyzm wymawia sie jako megnetyzm? :-) Ale to
                                                    chiba blad? O, Megnetyzm w Mekdonalds, azwsze chcialem
                                                    byc kopirajeterem czyli jezdzcem z kopia.
                                                    Writers of the storm, writers of the storm....
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:53
                                                    eno, chyba droczysz sie publicznie i przy wszystkich, drogi Brezly ;o)
                                                  • brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:58
                                                    Zaraz tam drocze. Ja poprostu lubie historyjki z zycia
                                                    byznesu. Jak ostatnio wyczytalem ze pewnie ciur zalozyl w
                                                    pracy chor, to spac nie moglem ze smiechu, a hotel mial
                                                    cienkie sciany i mialem klopoty, i za szperklapy sie
                                                    lapalem i wogole.
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:01
                                                    aha. gdzies nawet sie spowiadales.

                                                    "Morze Przeslawne, Bajkale ty nasz" ... tez mi sie z tym skojarzylo ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:24
                                                    zaciekawiła mnie powyższa wypowiedź.
                                                    wielce. rozwiniesz szerzej?
                                                    (ciekawe czy czujnyś i zagrasz w berka)
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:27
                                                    Znaczy czujny jestem jak czekista,

                                                    W zasadzie niewiele jest dorozwijania. Brezly przytoczyl kiedys ( no î teraz,
                                                    ale w krotszej wersji) njus o tym, ze jakis pracoawca zalozyl chor w swojej
                                                    firmie. I sie nam obu skojarzylo z chorem pracowniczym z "Mistrza i Malgorzaty".
                                                  • brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:31
                                                    Znaczy o ciurze co go spiew uspokaja to ja w gazecie
                                                    wyczytalem. I zdjecie bylo. Moge dac namiary.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:28
                                                    baloo1 napisał:

                                                    > aha zauwazylem, ze proces wizualizacji wplywa na obiekt tejze. Z wicewersja.
                                                    > A megnetyzmu i tak jest tu juz w diably i ciut ciut. Nie trzeba wlaczac, samo
                                                    > sie wlacza.

                                                    zaciekawiła mnie powyższa wypowiedź.
                                                    wielce. rozwiniesz szerzej?
                                                    (ciekawe czy czujnyś i zagrasz w berka)
                                                    DUPLIKAT
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:32
                                                    pierans napisała:
                                                    > baloo1 napisał:
                                                    aha zauwazylem, ze proces wizualizacji wplywa na obiekt tejze. Z wicewersja. A
                                                    megnetyzmu i tak jest tu juz w diably i ciut ciut. Nie trzeba wlaczac, samo sie
                                                    wlacza.
                                                    > zaciekawiła mnie powyższa wypowiedź.
                                                    > wielce. rozwiniesz szerzej?
                                                    > (ciekawe czy czujnyś i zagrasz w berka)

                                                    Ach o to chodzilo. Nie, nie rozwine. To zawoalowany komplement byl. Jednak. ;o)
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:34
                                                    hmmm, gęsty ten woal?
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:37
                                                    aha, gesty i obszerny . Mozna sie pod nim schowac, gdy sie jest tuz pod
                                                    szczytem. Jak pod jakas plaszczpalatka.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:43
                                                    tzn można?
                                                    śpiwór z woalu?
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:44
                                                    aha. tak tez mozna, albowiem woal mozna uzbroic w zamek bardzo blyskawiczny.
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:49
                                                    (co tu zrobić, byś uchylił rąbka?)
                                                    p. ciekawska
                                                  • baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:04
                                                    Przeciez juz dawno uchylony, a potem znow zamkniety. Na zamek bardzo
                                                    blyskawiczny. Cos zle z Toba, skoro nie wiesz , dlaczego tak ciemno wokol ;o)

                                                    Bajdelej, za chwile zajrzyj do golebnika ;oD
                                                  • pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:19
                                                    nie widzę bo ciemno, no!
                                                    włosy się elektryzują! (pod woalem)

                                                    btw, zajrzałam i ty też potem zajrzyj
                                                  • piotr_c Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:42
                                                    brezly napisał:

                                                    > Pierans, gdzie ty chcesz Misia zaprowadzic. Wylazcie z
                                                    > tego lasu.
                                                    >
                                                    > "W środku wędrówki naszego żywota
                                                    > Nagle zgubiłem drogę w ciemnym lesie,
                                                    > Maly mis do lasu bal isc
                                                    > Ze strachu drzal jak lisc'
                                                    " Nie bój się,
                                                    Wilki nie zjedzą cię
                                                    Będziemy bronić się,
                                                    Nie day sie"
                                                    No !
                                      • brezly Re: yyy 06.10.03, 12:16
                                        Eee. a biorac pod uwagem stwierdzenie Wlodzimierza W. ze
                                        'od gor lepsze tylko gory, na ktorych jescze nikt nie
                                        byl'stweirdzam za efekt sierzanckich skojarzen jest czyms
                                        potwornym. Zaczyna sie od szpinaku a potem...

                                        No wiec Baloo1, to bylo tak: flota wyplynela z Peterburga
                                        i juz po przekroczeniu ciesnin dunskich zauwazyla cos co
                                        wziela za zblizajacy sie okret japonski, ktory dzielnie
                                        zaatakowala. Z tego brytyjskiego trwalera rybackiego ne
                                        zostala drzazga. Po tym bohaterskim zdarzeniu odbyli
                                        szczesliwie podroz az do przystanku w Dakrze, gdzie
                                        zalogi zeszly na lad i upojone Afryka jely znosci na
                                        poklady malpy, antylopy, male lwy i inna swolocz fauny
                                        afrykanskiej. Udalo im sie przesjc szczeszliwie antomiast
                                        prze kanal La Manche, w ktorym jakie 150 lat wczesniej
                                        Francuzi postanowili dokonac inwazji na UK (majac
                                        wszelkie szanse wygrania bitwy morskiej). Wskutek jednak
                                        bledu sygnalizacji na spotaknie floty brtyjskiej udal sie
                                        tylko okret flagowy, pozostala czesc zgodnie z podanym
                                        kursem poplynela w kierunku Brazylii. Wracajac do floty
                                        rosyzjskiej. Z duzym trudem dotarla do Kpasztadu, gdzie
                                        mial czekac na nich transport cieplych ciuchow. niestey
                                        wskutek bledow telgrafu, czekal tam duzy transport
                                        sprzetu sportowego, rakiet do tenisa i podbnych rzeczy. W
                                        koncu po dlugich trudach i innych drobniejszach
                                        przygodach doplnyela zwycieksa flota w szyku bojowym na
                                        Morze Japonskie, gdzie juz czekal na nich admiral Togo,
                                        ktory w ciagu cos 36 godzn zatopil wszystkie bodaj
                                        okrety uczestniczace w tym meznym przedsiewzieciu.
                                        • baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:28
                                          hehe, przypomniala mie z jakiejs (jakiej ? nie pamietam) ksiazki anegdota, jak
                                          ludek Priwislanskiego Kraju snul legendy o admirale Tojo, ktory stal sie z dni
                                          ana dzien Bogiem. Szlo to mniej wiecej tak :
                                          Plynie japonska flota , w swojej kajucie siedzi admiral Tojo i je ziemniaki z
                                          mlekiem i skwarkami. Wpada adiutant i krzyczy : Wasze Wieliczestwo, flota
                                          rosyjka z lewej ! A Tojo nic, tylko dalej je te ziemniaki ze skwarkami,
                                          mlekiem zapija. Wpada drugi adiutant i krzyczy : Wasze Blagorodje, flota
                                          rosyjska z prawej, cale mrowie ! A Tojo nic, tylko dalej wcina ziemniaki.
                                          Wreszcze skonczyl jesc, wytarl usta, wstal, wyszedl na poklad i zatopil cala
                                          rosyjska flote.
                                          Koniec.

                                          Nie wiem , czy w "Znaczy kapitan" czy u ktoregos Wwankowicza to bylo.
                                          • piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:34
                                            I to też jest mocne.
                                            Musi co u Wańkowicza było , bo nie było w Znaczy Kapitan.
                                        • piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:31
                                          To jest naprawdę imponujące !!!
            • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 11:15
              nienie. to uwaga o charaterze ogolnym byla. Ze nalezy sie starac i byc
              konsekwentnym ;o)
              • brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 13:53
                baloo1 napisał:

                > nienie. to uwaga o charaterze ogolnym byla. Ze nalezy
                sie starac i byc
                > konsekwentnym ;o)

                Konsekwentnie, to zaraz tu bedzie Aniela:-)
                • westin Re: 100? 06.10.03, 13:55
                  • brezly Re: 100? 06.10.03, 13:56
                    Tak. I mozna dalej rozmawiac :-)
                    • baloo1 Re: 100? 06.10.03, 13:58
                      Znaczy taki Brezly to wystukal slynny czolg. Ja wsiadam.
                • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 13:55
                  wezno. Mnie Starego Adoratora, Obiektem Adoracji straszysz ?
                  ;o)
                  • brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 14:00
                    Jak nie podlaczyla sie w wyscig o setke, to zanczy ze jej
                    nie ma konsekwentnie i realnie. Moze zalozymy nowy watek
                    Baloo? Nie lubie eposow heroicznych, jak mawia Kanuk -
                    Kalevali.
                    • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:03
                      Znaczy, jesl mozna, to moglibysmy dalej kontynuowac tutaj. Bo powyzej nie
                      zalatwilem jeszcze wszystkich pilnych spraw. latwiej byloby mi tutaj na dwa-
                      trzy fonty niz na oddzielnych watkach . No chyba, ze sie uprzesz ;o)
                      • brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 14:06
                        I wiesz ze nie zalatwisz. Do przyjaciol pojdziesz
                        pospiewac pograc. Niech bedzie, ale to robi sie Kalevala.
                        Z ta Kalevala to ciekawa sprawa, widziales polski
                        przeklad tego?
                        • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:13
                          Nie widzialem
                          Ale ten watek to z eposem chyba tylko dlugosc ma wspolna ;o)
                        • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:16
                          Znalazlem cos takiego, zaraz tam poslizgam sie po stroniczkach.

                          pater.kul.lublin.pl/wystawy/pamietnik_wystaw/kalevala/kalevala_wystawa.htm

                          • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:18

                            o ostatnia runa mi sie szczegolnie spodobala, gdzie Marjatta zachodzi w ciążę
                            za sprawą borówki.

                            pater.kul.lublin.pl/wystawy/pamietnik_wystaw/kalevala/streszczenie_kalevali.htm




                            • brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 14:26
                              A w PRLu toto przetluamczyli na polski. Bylo jajo z
                              turbodoladowaniem na wysiegniku i kukulka, bo bylo napisane:
                              -przeklad filologiczny, XY (ktos tam kto sie znal)
                              -przeklad poetycki Jozef Ozga-Michalski (zanczy ideowy
                              grafoman musial zarobic).
                              Calosc byla strawna jak flaki ze szpinakiem i osmiornicami.
                              • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:29
                                aha, a mi sie podoba idea bryku z takiego eposu. jak w linku powyzej. krotkie
                                streszczenie na jednej stronie dla czytajacych inaczej. W ogole miluje bryki
                                miloscia wielka.

                                Pisalem Ci kiedys, ze planuje napisac podrecznik "Jak zostac chumanistom w week-
                                end?". Te stroniczke na pewno wykorzystam ;o)
                                • brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 14:46
                                  Yhym, bryki rzecz cudna. Najlepiej w postaci komiksu.
                                  Chcialbym kiedys zobaczy taki komiks na bazie Prousta
                                  :-))) He he.
                                  • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:49
                                    ;oD
                                    przypomniales mi, ze kiedys Tiresias dawal link do komiksu na podstawie
                                    Dzojsowego Ulisses'a. Sprobuje znalezc.
                                    • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:55
                                      Mam.

                                      Tu linka do postu z komiksem :
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=277&w=4577132&a=4578528

                                      a tu do tiresiasowego streszczenia :
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=277&w=4577132&a=4578528
                                      wyjasnienie dla Brezly'ego : mial to byc watek dydaktyczny i uzyteczny, aby
                                      ulzyc Emusi i innej mlodziezy borykajacej sie z lekturami. Jest tam tez
                                      omowionych kilka innych lektur. Zainspirowany byl jakims innym watkiem , gdzie
                                      byl link do pysznej strony www z brykami i streszczeniami wykonanynmi w
                                      ramach "samopomocy uczniowskiej"
                                  • misiania Re: A jeszcze 06.10.03, 14:49
                                    e-e. bryki w postaci komiksów ze współczesnej poezji - to by dopiero było CÓŚ
                                    WIELKIEGO!
                                    • brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 14:54
                                      Najlepiej poezji lingwistycznej :-)
                                      • misiania Re: A jeszcze 06.10.03, 14:55
                                        znaczy noblistów wypadałoby uhonorować chyba. zdecydowanie. najsamprzód.
                                        • baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:59
                                          aha. Taka "Dolina Issy" to wrecz stworzona jest do skomiksowania, moim skromnym
                                          IMHO
                                          • brezly Nodobra 06.10.03, 16:00
                                            Zanikam do jutra pewnei po poludniem, bo rano to obrzadek
                                            mnie czeka.
                                            Miziulcy y papatki.
                                            • baloo1 Re: Nodobra 06.10.03, 16:06
                                              Ciao bello. Miziaki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka