brezly 06.10.03, 09:55 Na forach cos gorszego niz szpinak w realu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:27 aha. melasa z klonow gorsza niz kotlety z glonow. -- a szpinak ostatnio przyszlo mi przelknac. I nawet o dziwo przezylem i nie umarlem. Moze nawet pozbede sie szpinakofobii na stare lata. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:30 No te, co to ich jeszcze na horyzoncie nie widze. Albo juz nie widze, bo w samym srodku tkwie. Nigdy nie wiem i niepewnosc ta mnie zzera Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:33 bo raz ci wychodzi tak, a innego dnia inaczej? czasem w zależności od ciśnienia ale dzięki tej niepewności interesujący błysk w oku się pojawia Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:36 No, pewne rzeczy w zyciu sa pewne. Ale zawsze warto sprawdzic. Jak wroce do domu zaraz poszukam czy gdzies w piwnica nie mam jakiejs francuskiej rakiety. Ech, czasy Studium Wojskowego sie przypominaja... Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:41 aha. trzeba bedzie sprawdzic, czy nasze czolgi maja juz zainstalowane aparaty Golgiego, jak w NATO. I jakie wartosci osiaga sinus. Bo w skrajnych warunkach bojowych dochodzi on do pieciu, jak slyszalem z wiarygodnych zrodel. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:46 Może lepiej nie szukaj, jeszce znajdziesz jakąś broń ABCDEF u najwyższe gremia będa szczekać pod stołem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:48 Tiaaa, byl problem. Co to jest bron 'u z kreska' alias 'ó'. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:08 Ja w kazdym razie balbym sie wysylac na zakupy osobnikow, ktorzy daty produkcji od daty waznosci nie odrozniaja. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:12 Tiaa, interesujaca koncepcja. Ale teraz raczej sie pisze 'najlepiej spozyc przed' bo to jest zachecajacniejsze z marketingowego punktu widzenia. Znaczy, na rakiecie ziemia-ziemia to moz znaczyc ze jak po tym terminie to bomba nie bedzie juz taka 'smart' i moze pierdyknac gdzie bedzie chciala? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:17 aha, moze byc jak ten spiritus, ktory flat ubi vult. bajde£ej, po co obcokrajowcy maja wymyslac poliszdzoki, skoro sami radzimy sobie z tym najlepiej ? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:27 E-tam. Wojowanie zawsze bylo zrodlem anegdot przy ktorych poliszjoki wysiadaja. Czy wiecie, Baloo1, jakie wyposazenie wzial do Iraku kontyngent dunski? A o slawetnej wyprawie floty rosyjskiej z Baltyku na Morze Japonskie (Cushima, 1905) slyszeliscie? Historyk brytyjski, autor dziela 'Glupota w historii wojen morskich' okreslil te wyprawe tak: 'to jakby bracia Marx nakrecili 'latajacego Holendra''. Sluze szczegolami. Spocznij! Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:35 O wyprawie i jej efektach slyszalem, ale prosze o smaczki, bo nie znam. Takoz o dunczykach. Zrewanzuje sie udanym poliszdzokiem z poprzedniem wojny irackiej, mejdinjuesej : "Polacy wyslali okret-szpital do Zatoki. Meksykanczycy do dzis nie wiedza, co z nim zrobic" Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:45 baloo1 napisał: > O wyprawie i jej efektach slyszalem, ale prosze o smaczki, bo nie znam. > Takoz o dunczykach. > > Zrewanzuje sie udanym poliszdzokiem z poprzedniem wojny irackiej, mejdinjuesej > : > "Polacy wyslali okret-szpital do Zatoki. Meksykanczycy do dzis nie wiedza, co z > > nim zrobic" Najpierw o Dunczykach AD 2003: zabrali ze soba plugi sniezne i piasek do posypywania oblodzonych drog. Autentyk. Szczegoly wyprawy po moim obiadku, bo dluzsze pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 11:46 ;o) a tresowanych huskies z zaprzegami nie wzieli ? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Syrop klonowy 06.10.03, 12:10 Jako wodniaka , Latający Holender by bracia Marx bardzo mnie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Syrop klonowy 06.10.03, 12:07 .. albo zrobi tylko Pssssssssss.. zamiasy BUMM!! Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:37 I jaki szpinak, bo to istotne. Np taka masa z mrożonki jest fatalna , ale już w całych liściach może być brany pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:38 Jak dla mnie, to Piotrze, jest tak jakbys muzulmaninowi z mekki tlumaczyl ze swinina z puszki jest be, ale prosie kasza nadziane - palce lizac! Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:43 No wlasnie tez tak mowilem do zeszlego tygodnia, dopoki Towarzyski Imperatyw do spolki z szyderczo usmiechnieta Kindersztuba nie zmusily mnie do przelkniecia w/w szpinaka. Byl niezly, co zaswiadczam odrecznym podpisem. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Syrop klonowy 06.10.03, 12:13 Ale naprawdę swinina z puszki jest be, ale prosie kaszą nadziane - palce lizac. Niezależnie od twego wyznania :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:39 Nie byly to cale liscie , ale oczywiscie nie bylo to tez to slawetne zielone gowno stolowkowe. Drobno posiekane i dobrze przyprawione, dalo sie zjesc. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Syrop klonowy 06.10.03, 10:44 Bardzo przepraszam ale ja w tej dyskusji udzialiu brac nie bede. 'Żeby rozróżnić pułki w tej piechocie, Trzeba mieć bystry wzrok naturalisty, Który przegląda wykopane w błocie I gatunkuje, i nazywa glisty.' Odpowiedz Link Zgłoś
mreck Re: A jeszcze 06.10.03, 10:48 no qrcze nie pomijak bliźniego swego. wrzuć coś najlepiej monetę. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 10:53 mrecku, poszlo i do ciebie. Napisz, czy tez dostales ? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 11:06 ano, hyhy. oto czym grozi brak konsekwencji w zdobywaniu szczytow. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:19 toz mowie wlasnie, zebys sie nie poprawiala. Tak tez jest dobrze ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:23 e, dlaczego ? Krotka wycieczka gorska, taki szybki spacerek latwa i prosta sciezka na jeden szczycik, jeszcze nikomu nie zaszkodzil. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy 06.10.03, 11:28 Aha, poniewaz Anieli na lekarstwo to ja powiem ze nie wiem o czym rozmawiacie. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:31 brezly napisał: > Aha, poniewaz Anieli na lekarstwo to ja powiem ze nie > wiem o czym rozmawiacie. aha. to powiem Ci, ze dobrze, ze nie wiesz ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy 06.10.03, 11:33 Mi w roli Anieli? To byloby ciekawsze niz klonowanie, jakby sie dwa forumiaki fuzjowaly w jednego. Jak wprowadza opodatkowanie internetu takie rzeczy beda na porzadku dziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:37 brezly napisał: > Mi w roli Anieli? > To byloby ciekawsze niz klonowanie, jakby sie dwa > forumiaki fuzjowaly w jednego. Jak wprowadza > opodatkowanie internetu takie rzeczy beda na porzadku > dziennym. O. Czyzbys dazyl do jakiejs udanej fuzji z Aniela ? No no, zapowiada sie ciekawie. Na wszelki wypadek kserokopiarke wlacze, niech sie nagrzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:15 baloo1 napisał: > brezly napisał: > > Mi w roli Anieli? > > To byloby ciekawsze niz klonowanie, jakby sie dwa > > forumiaki fuzjowaly w jednego. Jak wprowadza > > opodatkowanie internetu takie rzeczy beda na porzadku > > dziennym. > > O. Czyzbys dazyl do jakiejs udanej fuzji z Aniela ? No no, zapowiada sie > ciekawie. Na wszelki wypadek kserokopiarke wlacze, niech sie nagrzeje. Obawiam się żę zaraz Aniela z fuzją ( Fuzja ?) tu wkroczy. I będzie sieciowy Doom :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:16 e-e. smialkuje sobie, bo wiem, ze Aniela sklada siewylacznie z Samej Dobrotliwosci i Lagodnosci, pszeciesz. Najwyzej zestaw do paintballa przytarga ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:27 Albo Miecz Ognisty, sam wiesz że to przyboczna broń Aniołów szczególnie z Niebieskich Służb Specjalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:33 Tez fakt. Dlatego, aby uniknac w/w Miecza, ukryje sie za niezgrabnie uplecionym komplementem. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:37 Splot nie jest aż tak istotny jak materiał. Myślę że poniżej kewlarowego komplementu nie powinieneś schodzić. I nie zapomnij o diamentach, to podstawa . Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:39 A tak, brylanty to jest to. Chyba bedzie trzeba wezwac na pomoc tych najlepszych przyjaciol kobiet i aniolow ;o) a perly wieprzom zostawmy. Zapuszkowanym i nie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: yyy 06.10.03, 17:19 to ja przyszlam po komplement i diamenty. mialam isc do lasu ale zostalam wywolana Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 17:38 No wlasnie tak myslalem, ze zapach TYCH perfum to moze byc tylko slad po Anieli. I mimo spoznienia zalapalem sie jeszcze na musniecie czubkiem znikajacego za chnura skrzydla. ech, chwilo trwaj... Az mi mowe odebralo, wiec niech blogi rozdziaw misiowej paszczy posluzy za niezdarny komplement. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:33 pierans napisała: > szybko we tej mgle z Omackiem? aha. We mgle to najlepiej z Omackiem. Tu i tu, o. Ale skoro wiemy, ze szczyt juz blisko to mozemy przestac sie spieszyc. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:38 baloo1 napisał: Ale skoro wiemy, ze szczyt juz blisko to mozemy przestac sie spieszyc. ehem. znaczy jak pisalem, ze nie trzeba sie spieszyc, to nie mialem na mysli, ze nalezy calkiem zaprzestac aktywnosci ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy 06.10.03, 11:42 Zwlaszcza ze wybory sie zbvlizaja i trzeba wykazac ze 'sie dobrze konczy'.Co do szczytow to Niemcy maja mily zwyczaj wienczenia kazdego z nich tabliczka informujaca gdzie sie weszlo i na jaka wysokosc. Jakkkolwiek czasem buduja tam tez wieze widokowa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:45 brezly napisał: aha. super. to ja sobie w tak zwanym miedzyczasie odpowiednia tabliczke przygotuje. A na razie musze poczekac, bo na ten szczyt to nijak samemu nie chce mi sie wspinac, chocby nie wiem jakie widoki sie zen roztaczaly ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy 06.10.03, 11:46 oj wiem :D NIE spiesze sie a nie nie spiesze sie. tu i tu bardzo dobrze. a nawet lepiej. a tu? kiedys zauwazylam, ze bylo przyjemnie tu Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:52 dobrze pamietasz. Mysle , ze ta sciezka, o ta, choc nieco dluzsza, bedzie przyjemniejsza i pewniej na szczyt zaprowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy 06.10.03, 11:54 Sluchajcie, mnie mysl teskna o Orlej Perci naszla. I potem sobie poprzyminalem te lancuchy pod szczytem :-). Moze skonczymy ten temat, he?:-) Zostaniemy w schronisku? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:58 Ok. Brezly, zostan w schronisku. Tym bardziej, ze masz napisac o Cuszimie 1905. A my tu sobie z Pieransowa wespol wzespol kreta sciezynka ku bliskiemu juz szczytowi podazymy, OK ? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:00 aha. Pomysl z lancuchami tuz pod szczytem troche mi sie spodobal. Ewentulalnie moga byc kajdanki z rozowym futerkiem. Tematu ani mysle konczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:06 Ślady Pierans i Baloo dążących do szczytu znajdzesz na wątku Dzień Chłopca , ale oni się tam bez łańcuchów wspinali. A Rochatkę na słowackiej stronie znasz? Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy 06.10.03, 11:56 pewniej i na wlasciwszy szczyt ;) z ograniczona iloscia osobowejść lubię mgłę Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 11:59 aha. a jak Ci sie podoby brezlowy pomysl z lancuchami tuz pod szczytem ? ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy 06.10.03, 12:06 bardzo ;)) i przewieszki :D tyle, ze czuje sie niepoczciwie w tym rozminietym o 1 faze trojglosie Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:09 O. przewieszki bardzo bardzo ;o) No tez mi bylo troche gupio, ale widze, ze Piotr juz drogowskaz z nazwa glownego szlaku ustawil ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:11 Tak wiec z uspokojonym sumieniem wespne sie troszke. Taka via ferrata to calkiem inna jakosc, jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:37 aha. Przywolalem dyzurna wizualizacje pocieszycielska, ze masz pelne usta. To by moglo ewentualnie sluzyc jako wytlumaczenie tej gorskiej ciszy. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy 06.10.03, 12:45 Bardzo Ważny Telefon z Zagranicy to nie jakies tam cos, tylko powazna sprawa. o! wchodzimy w ciemny las i scieżka się BARDZIEJ zwęziła? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:54 aha. i coraz stromiej jest. Znac, ze szczyt juz blisko. Gdyby nie ta mgla... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:24 Pierans, gdzie ty chcesz Misia zaprowadzic. Wylazcie z tego lasu. "W środku wędrówki naszego żywota Nagle zgubiłem drogę w ciemnym lesie, Maly mis do lasu bal isc Ze strachu drzal jak lisc' Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:27 ja se ne boim, Pane Brezly ja sem rad ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:33 brezly napisał: > A kleszcze? to nie kleszcze. to scypafki ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:33 To juz jest tak: Baloo - chce, Pierans - nie chce, ja - nic nie rozumiem. Typowe. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:46 a proze. przeciez stoi , o tu, nic tylko brac. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:01 fuj, ide do kąta, bo wszystko zaczyna miec 100 denek fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:05 eno, chyba znowu jestes do gory nogami. To nie sto denek, to sto szczytow w oddali majaczy ;o) Gdzie lewa prawa gora dol bo znow sie pogubilem w tej mgle ? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:14 aha, to pomilczmy chwile. tak tez niezle ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:19 chwilę. pomilczmy. las się zagęszcza Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:21 aha, z tym, ze w takiml esie, wedlug Starozytnych Finskich Eposow, nalezy uwazac na borowki ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:26 zajrzyj na ostatnie posty na dole, np. 14.18 ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:48 no nie, tak to nie jedyne co można spożyć to wodę ze źródełka na uroczysku Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:57 No ja nie wiem, czy ta borowka byla spozyta, czy tez cieszyla sie zyciem po prostu. Bryk eposu szczegolow nie podaje , a pelnego tekstu tam nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:10 nie zwracalabym uwagi na runo leśne zajęta czym innym Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:17 To blad. Jak wynika z Finskiego Eposu, runo lesne moze byc wyjatkowo perfidne. Moze dlatego godzi sie je troche pougniatac od czasu do czasu, tak ot, zeby znalo swoje miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:29 aha. wtedy duzy spiwor okazuje sie byc bardzo przydatna inwestycja, podobnie jak kajdanki. Swoja droga pierwszy raz widze, zeby ktos turlal sie w kierunku szczytu ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:32 ;)) SĄ rzeczy, o których filozofom się nie śniło. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:38 Nieno, moze niektorzy cos tam wizualizowali, skad wiesz ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:42 ale jeśli to wizualizować to koniecznie w spiworze! nie wyobrażam sobie inaczej! Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:44 a ja owszem, jestem w stanie sobie wizualizowac w rozmaitych okolicznosciach przyrody. O ile mie pamiec nie myli, ostatnio wjezdzalem na szczyt w wannie a potem jeszcze w klebach pianowo-parowych ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:47 anene, ja mam na myśli ten szczególny przypadek wturlywania się na szczyt. I jeśli to robić (wizualizować wykonywanie tej czynności), to tylko w śpiworze. wiem co mówię hołk. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:48 a nie bo jeszcze jest wersja z lancuchami w partiach przyszczytowych ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:51 Turlanie sie na szczyt w spiworze jest calkiem oczywiste w jednym z sensow fizyczynch. W innym nie. Mozna sie tez wturliwac w jednym sturliwujac w drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:52 ma to swój urok, ale przywiązałam się już do wizji śpiwora, że się tak wyrażę ;D Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:01 pierans napisała: > ma to swój urok, ale przywiązałam się już do wizji śpiwora, że się tak wyrażę ;D No dobra. Spiwor jest w porzo, ale jak sie jest tak wysoko, to trzeba pomyslec o asekuracji. Dodajmy wiec te lancuchy dla swietego spokoju ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:06 dobra, niech będą. te łańcuchy. potem musisz mi wyjaśnić dokładniej. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:13 Nie ma co wyjasniac. Gdy sie je zainstaluje, to instynkt podpowie , co dalej ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:15 w sensie instynktownie? zobaczę i odrazu będzie wiadomo, co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:31 pierans 06.10.2003 16:19 odpowiedz na list odpowiedz cytując nie widzę bo ciemno, no! włosy się elektryzują! (pod woalem) btw, zajrzałam i ty też potem zajrzyj a potem zawrócił z powrotem. nie grajmy już w berka Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:36 Znaczy przycupnac na chwilke juz czas ? tutaj chyba jest niezle miejsce du cupania . Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:40 cup kuc woal - niewidka włosy na sztorc golomb poleciał Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:58 sory, cos mie na druga strone lustra wciaglo na chwile. Ale nie ma tego zlego, bo sie te naelekryzowane wlosy mialy czas rozladowac i opasc. I da sie teraz cos wiecej po tym omacku namacac, a nie tylko kudly i kudly ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 17:08 włosy w ustach - fuj! domacałam się, niestety końca dnia mego. przeslizgnął się jakoś przez ten woal. a szczyt nie do konca zdobyty :( ja jeszcze tu wrócę! Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 17:16 e-e. ten koniec to nie jest koniec dnia bynajmniej. Ja wkazdym razie wskocze sobie na szczycik, coby tradycji stalo sie zadosc i dzien nie byl stracony. No i zeby nie nocowac pod szczytem, bo to smieszno i straszno zarazem. Jest miejsca dosc. wskakujesz tez , bez wspomagania, czy wyciagnac ku tobie pomocna dlon ? ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 17:21 już stoję obok trzymając twoją rękę - zawszeć to jakiś szczątkowy kontakt i odpapatkowuję się, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 17:29 No to skoro juz schodzimy ze szczytu, to mozna sobie spokojnie zapalic papieroska i zanucic cos odprezajacego. albo pogadac na jakis niebanalny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 09:34 To masz tu kawe z prundem na rozgrzefke, ten biwak pod szczytem jednak mocno wychladza. Masz jakies propozycje marszruty na dzis ? Obawiam sie, ze ja dosyc szybko znikne po drugiej stronie lustra, wiec chyba tylko jakas szybka przewieszka wchodzi w gre. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 09:43 jest szybkie podejście ale piekielnie trudne, dla śmiałków tylko widzisz tą prawie pionową ścianę ginącą w chmurach? no to tędy właśnie ile mamy czasu? no i liny i uprząż trzeba mieć (sic!) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 09:45 aha. fajosko. czasu mamy malo, wiec szybko zakladam te liny. Troche niewygodne to, mam nieplonna nadzieje, ze jakos to bedzie zrekompensowane. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 09:54 no wygodne nie jest ale jaka potem satysfakcja! uprzedzam, że nie znam drogi dalej jak do chmur Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:01 aha. obawiam sie,ze jakis blad w procedurze wizualizacyjnej nastapil. Jesli obydwoje juz jestesmy w tych linach i lancuchach unieruchomieni, to jak bedziemy smialo przec wzwyz do chmur ? Ruchami robaczkowymi czy posuwistymi czy jak ? trzeba kurde cos wymyslec i raz-raz. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:08 To bardzo dobry pomysl ale chyba jak juz bedziemy opuszczac szczyt. A na razie trzeba chyba posuwiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:15 do pewnego punktu wspinaczka, potem skrzydło i łapiemy prądy powietrzne? to zawracaj, jest inna droga, zahacza o las, potem łąka wiecznie kwitnąca i majestatycznie trawersem do przełęczy i fruuu! (nomen omen) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:24 aha. a ja na razie sie wspialem (mimo wiezow) i jest mi calkiem przyjemnie. Posuwiscie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:30 czy ten szczyt jest wyższy czy niższy od poprzednich? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:38 Nie wiem, na razie jeszcze nie doszedlem. Zwiazany , choc bez zbednego skrepowania poruszam sie powoli ruchem posuwistym po nizszych i raczej lagodnych wzniesieniach. Jest klawo ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:49 Hmmm. Mgla mi wszystko zaszlo, widze troche niewyraznie ...jakies wzgorki, dolki... glownie wzgorki, jednak ;o) Szczyt juz tuz tuz, czuje to. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:54 widać, że nic nie widać, powtórzę się, że lubię mgłę łagodnie tak tym razem i miękko Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 10:59 Nie za ciezko ? Pod samym szczytem bywa roznie ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 11:02 o! właśnie tego słowa mi brakowało - lekko, zwinnie, taneczne pas jedno za drugim Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 11:05 O, szczyt. tak nagle, ze az strach. Dobra, pakujmy sie w te paralotnie - pora polatac. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 07.10.03, 11:19 aha. fajnie sie frufruwa, niezly odlot ;oD pa Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:40 no jak nie jak tak ? to juz lepsze bombelki. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:42 zauwazylam, ze jak pojawiaja sie bombelki, to dróżki się wydłużają, zaczynają się wić i trzeba przełazić przez zwalone pnie. ciekawa korelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:40 Znaczy Pieransik zaczyna objawiac kwantowosc swej natury? Baloo, moze wlacz pole magnetyczne, moze pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:46 aha zauwazylem, ze proces wizualizacji wplywa na obiekt tejze. Z wicewersja. A megnetyzmu i tak jest tu juz w diably i ciut ciut. Nie trzeba wlaczac, samo sie wlacza. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:50 To juz magnetyzm wymawia sie jako megnetyzm? :-) Ale to chiba blad? O, Megnetyzm w Mekdonalds, azwsze chcialem byc kopirajeterem czyli jezdzcem z kopia. Writers of the storm, writers of the storm.... Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:53 eno, chyba droczysz sie publicznie i przy wszystkich, drogi Brezly ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 13:58 Zaraz tam drocze. Ja poprostu lubie historyjki z zycia byznesu. Jak ostatnio wyczytalem ze pewnie ciur zalozyl w pracy chor, to spac nie moglem ze smiechu, a hotel mial cienkie sciany i mialem klopoty, i za szperklapy sie lapalem i wogole. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:01 aha. gdzies nawet sie spowiadales. "Morze Przeslawne, Bajkale ty nasz" ... tez mi sie z tym skojarzylo ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:24 zaciekawiła mnie powyższa wypowiedź. wielce. rozwiniesz szerzej? (ciekawe czy czujnyś i zagrasz w berka) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:27 Znaczy czujny jestem jak czekista, W zasadzie niewiele jest dorozwijania. Brezly przytoczyl kiedys ( no î teraz, ale w krotszej wersji) njus o tym, ze jakis pracoawca zalozyl chor w swojej firmie. I sie nam obu skojarzylo z chorem pracowniczym z "Mistrza i Malgorzaty". Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:31 Znaczy o ciurze co go spiew uspokaja to ja w gazecie wyczytalem. I zdjecie bylo. Moge dac namiary. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:28 baloo1 napisał: > aha zauwazylem, ze proces wizualizacji wplywa na obiekt tejze. Z wicewersja. > A megnetyzmu i tak jest tu juz w diably i ciut ciut. Nie trzeba wlaczac, samo > sie wlacza. zaciekawiła mnie powyższa wypowiedź. wielce. rozwiniesz szerzej? (ciekawe czy czujnyś i zagrasz w berka) DUPLIKAT Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:32 pierans napisała: > baloo1 napisał: aha zauwazylem, ze proces wizualizacji wplywa na obiekt tejze. Z wicewersja. A megnetyzmu i tak jest tu juz w diably i ciut ciut. Nie trzeba wlaczac, samo sie wlacza. > zaciekawiła mnie powyższa wypowiedź. > wielce. rozwiniesz szerzej? > (ciekawe czy czujnyś i zagrasz w berka) Ach o to chodzilo. Nie, nie rozwine. To zawoalowany komplement byl. Jednak. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:37 aha, gesty i obszerny . Mozna sie pod nim schowac, gdy sie jest tuz pod szczytem. Jak pod jakas plaszczpalatka. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:44 aha. tak tez mozna, albowiem woal mozna uzbroic w zamek bardzo blyskawiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 15:49 (co tu zrobić, byś uchylił rąbka?) p. ciekawska Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:04 Przeciez juz dawno uchylony, a potem znow zamkniety. Na zamek bardzo blyskawiczny. Cos zle z Toba, skoro nie wiesz , dlaczego tak ciemno wokol ;o) Bajdelej, za chwile zajrzyj do golebnika ;oD Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 16:19 nie widzę bo ciemno, no! włosy się elektryzują! (pod woalem) btw, zajrzałam i ty też potem zajrzyj Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: yyy - ciemny las 06.10.03, 14:42 brezly napisał: > Pierans, gdzie ty chcesz Misia zaprowadzic. Wylazcie z > tego lasu. > > "W środku wędrówki naszego żywota > Nagle zgubiłem drogę w ciemnym lesie, > Maly mis do lasu bal isc > Ze strachu drzal jak lisc' " Nie bój się, Wilki nie zjedzą cię Będziemy bronić się, Nie day sie" No ! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: yyy 06.10.03, 12:16 Eee. a biorac pod uwagem stwierdzenie Wlodzimierza W. ze 'od gor lepsze tylko gory, na ktorych jescze nikt nie byl'stweirdzam za efekt sierzanckich skojarzen jest czyms potwornym. Zaczyna sie od szpinaku a potem... No wiec Baloo1, to bylo tak: flota wyplynela z Peterburga i juz po przekroczeniu ciesnin dunskich zauwazyla cos co wziela za zblizajacy sie okret japonski, ktory dzielnie zaatakowala. Z tego brytyjskiego trwalera rybackiego ne zostala drzazga. Po tym bohaterskim zdarzeniu odbyli szczesliwie podroz az do przystanku w Dakrze, gdzie zalogi zeszly na lad i upojone Afryka jely znosci na poklady malpy, antylopy, male lwy i inna swolocz fauny afrykanskiej. Udalo im sie przesjc szczeszliwie antomiast prze kanal La Manche, w ktorym jakie 150 lat wczesniej Francuzi postanowili dokonac inwazji na UK (majac wszelkie szanse wygrania bitwy morskiej). Wskutek jednak bledu sygnalizacji na spotaknie floty brtyjskiej udal sie tylko okret flagowy, pozostala czesc zgodnie z podanym kursem poplynela w kierunku Brazylii. Wracajac do floty rosyzjskiej. Z duzym trudem dotarla do Kpasztadu, gdzie mial czekac na nich transport cieplych ciuchow. niestey wskutek bledow telgrafu, czekal tam duzy transport sprzetu sportowego, rakiet do tenisa i podbnych rzeczy. W koncu po dlugich trudach i innych drobniejszach przygodach doplnyela zwycieksa flota w szyku bojowym na Morze Japonskie, gdzie juz czekal na nich admiral Togo, ktory w ciagu cos 36 godzn zatopil wszystkie bodaj okrety uczestniczace w tym meznym przedsiewzieciu. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: yyy 06.10.03, 12:28 hehe, przypomniala mie z jakiejs (jakiej ? nie pamietam) ksiazki anegdota, jak ludek Priwislanskiego Kraju snul legendy o admirale Tojo, ktory stal sie z dni ana dzien Bogiem. Szlo to mniej wiecej tak : Plynie japonska flota , w swojej kajucie siedzi admiral Tojo i je ziemniaki z mlekiem i skwarkami. Wpada adiutant i krzyczy : Wasze Wieliczestwo, flota rosyjka z lewej ! A Tojo nic, tylko dalej je te ziemniaki ze skwarkami, mlekiem zapija. Wpada drugi adiutant i krzyczy : Wasze Blagorodje, flota rosyjska z prawej, cale mrowie ! A Tojo nic, tylko dalej wcina ziemniaki. Wreszcze skonczyl jesc, wytarl usta, wstal, wyszedl na poklad i zatopil cala rosyjska flote. Koniec. Nie wiem , czy w "Znaczy kapitan" czy u ktoregos Wwankowicza to bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: yyy 06.10.03, 12:34 I to też jest mocne. Musi co u Wańkowicza było , bo nie było w Znaczy Kapitan. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 11:15 nienie. to uwaga o charaterze ogolnym byla. Ze nalezy sie starac i byc konsekwentnym ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 13:53 baloo1 napisał: > nienie. to uwaga o charaterze ogolnym byla. Ze nalezy sie starac i byc > konsekwentnym ;o) Konsekwentnie, to zaraz tu bedzie Aniela:-) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: 100? 06.10.03, 13:58 Znaczy taki Brezly to wystukal slynny czolg. Ja wsiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 13:55 wezno. Mnie Starego Adoratora, Obiektem Adoracji straszysz ? ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 14:00 Jak nie podlaczyla sie w wyscig o setke, to zanczy ze jej nie ma konsekwentnie i realnie. Moze zalozymy nowy watek Baloo? Nie lubie eposow heroicznych, jak mawia Kanuk - Kalevali. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:03 Znaczy, jesl mozna, to moglibysmy dalej kontynuowac tutaj. Bo powyzej nie zalatwilem jeszcze wszystkich pilnych spraw. latwiej byloby mi tutaj na dwa- trzy fonty niz na oddzielnych watkach . No chyba, ze sie uprzesz ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 14:06 I wiesz ze nie zalatwisz. Do przyjaciol pojdziesz pospiewac pograc. Niech bedzie, ale to robi sie Kalevala. Z ta Kalevala to ciekawa sprawa, widziales polski przeklad tego? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:13 Nie widzialem Ale ten watek to z eposem chyba tylko dlugosc ma wspolna ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:16 Znalazlem cos takiego, zaraz tam poslizgam sie po stroniczkach. pater.kul.lublin.pl/wystawy/pamietnik_wystaw/kalevala/kalevala_wystawa.htm Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:18 o ostatnia runa mi sie szczegolnie spodobala, gdzie Marjatta zachodzi w ciążę za sprawą borówki. pater.kul.lublin.pl/wystawy/pamietnik_wystaw/kalevala/streszczenie_kalevali.htm Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 14:26 A w PRLu toto przetluamczyli na polski. Bylo jajo z turbodoladowaniem na wysiegniku i kukulka, bo bylo napisane: -przeklad filologiczny, XY (ktos tam kto sie znal) -przeklad poetycki Jozef Ozga-Michalski (zanczy ideowy grafoman musial zarobic). Calosc byla strawna jak flaki ze szpinakiem i osmiornicami. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:29 aha, a mi sie podoba idea bryku z takiego eposu. jak w linku powyzej. krotkie streszczenie na jednej stronie dla czytajacych inaczej. W ogole miluje bryki miloscia wielka. Pisalem Ci kiedys, ze planuje napisac podrecznik "Jak zostac chumanistom w week- end?". Te stroniczke na pewno wykorzystam ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: A jeszcze 06.10.03, 14:46 Yhym, bryki rzecz cudna. Najlepiej w postaci komiksu. Chcialbym kiedys zobaczy taki komiks na bazie Prousta :-))) He he. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:49 ;oD przypomniales mi, ze kiedys Tiresias dawal link do komiksu na podstawie Dzojsowego Ulisses'a. Sprobuje znalezc. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:55 Mam. Tu linka do postu z komiksem : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=277&w=4577132&a=4578528 a tu do tiresiasowego streszczenia : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=277&w=4577132&a=4578528 wyjasnienie dla Brezly'ego : mial to byc watek dydaktyczny i uzyteczny, aby ulzyc Emusi i innej mlodziezy borykajacej sie z lekturami. Jest tam tez omowionych kilka innych lektur. Zainspirowany byl jakims innym watkiem , gdzie byl link do pysznej strony www z brykami i streszczeniami wykonanynmi w ramach "samopomocy uczniowskiej" Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: A jeszcze 06.10.03, 14:49 e-e. bryki w postaci komiksów ze współczesnej poezji - to by dopiero było CÓŚ WIELKIEGO! Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: A jeszcze 06.10.03, 14:55 znaczy noblistów wypadałoby uhonorować chyba. zdecydowanie. najsamprzód. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: A jeszcze 06.10.03, 14:59 aha. Taka "Dolina Issy" to wrecz stworzona jest do skomiksowania, moim skromnym IMHO Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Nodobra 06.10.03, 16:00 Zanikam do jutra pewnei po poludniem, bo rano to obrzadek mnie czeka. Miziulcy y papatki. Odpowiedz Link Zgłoś