Dodaj do ulubionych

Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humorze

    • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 23.11.13, 15:41
      Kto by odgadł że właśnie w Rybniku
      Anioł chował się w zamrażalniku
      I tak czynił co noc
      By nie zmogła żądz moc
      Go gdy stertę przeglądał świerszczyków
    • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 27.11.13, 16:40
      Raz man, który mieszkał nad Donem
      przekonywać jął swoją woman,
      że wprowadzi parytety.
      Słabo szło mu to niestety,
      lecz przekonał ją wreszcie. Łomem.
      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 01.12.13, 00:05
        Bezatu droga, to jest niezły pomysł na serię.
        Na przykład:

        Przekonywał Izoldę raz Tristan,
        że do ślubu powinna być czysta.
        I jak śmierdzą jej nóżki,
        on się zrywa z poduszki
        krztusząc się: "Baby, hasta la vista!"
        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 01.12.13, 00:29
          Raz przekonał Juliettę Romeo,
          by wzorować się seksem z video.
          Lecz w figurze na rurze
          zwichnął tylko odnóże,
          przyrodzenie natomiast nie drgneo.

          • wariant_b Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 01.12.13, 11:18
            Przekonywał raz szympans mamuta
            By szal ubrał i by chodził w butach.
            A nie wzorem kolegów
            Biegał nago po śniegu,
            Skutkiem czego ma wciąż w trąbie gluta.
            • wariant_b Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 01.12.13, 11:38
              Przekonywał raz Smurfy Gargamel
              By do garnka wchodziły mu same.
              Odrzekł na to Osiłek:
              "Rady wsadź sobie w tyłek!"
              - No i jak tu rozmawiać z tym chamem?
              • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.12.13, 17:36
                Przekonywał raz Shrek żonę Fionę,
                by usiadła jak ta Sharon Stone.
                Nim zrobiła trick z nogą,
                on już minę miał błogą
                przez te łydki jak tur owłosione.
                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.12.13, 20:45
                  Przekonywał Izaurę Leoncio,
                  że naprawdę ucieszy ten brzdąc ją.
                  "Choć nie dazę ucuciem,
                  to wstsąsają mną chucie"-
                  rzekł, gdyż problem miał z ortodoncją.
                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.12.13, 20:51
                    Przekonywał Jarosław raz kota,
                    że największą wartością jest cnota.

                    a co dalej to nie wiem.
                    • wariant_b Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.12.13, 22:35
                      > Przekonywał Jarosław raz kota,
                      > że największą wartością jest cnota.

                      Wiecie co było potem?
                      Potem kot stracił cnotę.

                      > a co dalej to nie wiem.
                      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.12.13, 22:51
                        choć ten pierwszy to wuj, a nie ciota?
                      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.12.13, 22:53
                        ... a to była już Antka robota.
                        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.12.13, 22:55
                          ...więc odwrócił się i spytał: "Kto tam?"
                    • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.12.13, 22:47
                      > Przekonywał Jarosław raz kota,
                      > że największą wartością jest cnota.
                      A ten właził do wyra
                      i po krzyżu go smyrał,
                      bo katolik on i patriota.
                      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.12.13, 23:37
                        Roztargniony fizyk w Mombassie
                        spostrzegł nagle coś na swym kutasie.
                        Gdy uważnie się przyjrzał,
                        stwierdził, że to mężczyzna....
                        I tak poznał się wtedy z Adasiem.
                      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.12.13, 17:09
                        Przekonywał Jagusię Boryna:
                        Do dymania niezbędna pierzyna.
                        Gdy mu pod nią i na niej
                        wyszło ledwo dumanie,
                        się tłumaczył: To made in China.
                        • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 04.12.13, 14:50
                          Przekonywał raz Zeus Herę,
                          że sam sobie być może sterem
                          żeglarzem i okrętem.
                          Rzekła mu: „Niepojęte,
                          ale mi powiedz – po cholerę..?”
                          • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 04.12.13, 17:51
                            Przekonywał raz krasnal królewnę:
                            Wszak my dusze jesteśmy pokrewne
                            złączmy zatem i ciała...
                            I królewna zechciała.
                            Odtąd nikt go nie widział zapewne.
                            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 04.12.13, 21:09
                              Bezatu...to jest super!:)

                              Przekonują królewnę krasnale:
                              Z nami będzie ci tutaj wspaniale.
                              Choć sprzątamy niedbale,
                              byle co jemy, ale
                              w rżnięciu lepsi jesteśmy niż drwale.
                              • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 05.12.13, 23:34
                                Kiedy Xavier swawolił w Bilbao,
                                społeczeństwo okropnie się bało.
                                Bo krążyła już plotka,
                                że porywa, co spotka,
                                a Kowalską spod chłopa wywiało.
    • kurrara1 Krok po kroku, krok po kroczku...:) 05.12.13, 20:07
      W wielkim znoju, w rejonie Wesoła,
      z worem wlecze się gamoń, Mikołaj.
      Fioletowy ma nochal,
      mruczy, że "Dziesi chocha",
      i wydaje odgłosy bawoła.

      Chyba czas zacząć sezon choinkowy?
      :)
      • 3bezatu Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 06.12.13, 09:09
        Zauważyliście, że świat przyspieszył..? Wszystko dzieje się lepiej, więcej, szybciej…Zatem Kurraro, słusznie prawisz, że pora na choinkowe tematy, bo wkrótce będziemy musieli już malować jaja…



        Poprzez markety, góry i lasy
        biegnie Mikołaj do naszej klasy.
        Czemuż tak szybko bieży?
        Dla dzieci i młodzieży?
        Ho, ho, ho, ho!! Dla kasy, dla kasy.
        • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 06.12.13, 15:24
          Słuszna uwaga, droga Bezatu, jednakowoż nasz wątek na odwrót: dramatycznie zwolnił. Dlatego temat potrzebuje czasu, żeby się rozkręcić...

          >
          > Poprzez markety, góry i lasy
          > biegnie Mikołaj do naszej kasy.
          I po kieszeni bach!- pastorałem,
          kto w Boga wierzy, do sklepów cwałem,
          i ten zboczeniec, kto zbacza z trasy!
          • 3bezatu Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 06.12.13, 16:26
            :))
            Istotnie Kurraro, wątek zwalnia, natomiast dla pocieszenia (?) dodam, że wiatr przyspiesza. Huragan trwa i zastanawiam się jak wrócę dziś do domu...


            Ogłoszenie we wsi pod Dąbrową:
            "Się dostawę przekłada grudniową
            i Mikołaj wasz Święty
            później wręczy prezenty,
            bo w tym wietrze się czuje...nieprzyjemnie."
            • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 06.12.13, 18:34
              Bezatuś, szalejesz jak sam orkan:)))))
            • kalllka Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 06.12.13, 18:59
              Mikołaje w tym roku spóźnieni
              Bo wątek ma męża w kieszeni
              wązu jego druga -połowa
              bure górnicza.... (dwa słowa )
              bez_czatu nie ma nawet jesieni!
              • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 07.12.13, 00:16
                Raz oglądał Mikołaj z Kołatek
                z gołą babą gazetkę bez gatek
                siedząc rano w szalecie.
                O co chodzi nie wiecie?
                To do listu był aneks (dodatek)
                • 3bezatu Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 07.12.13, 23:05
                  Przekonywał Mikołaj Śnieżynkę
                  by mu dała się, choć odrobinkę.
                  Lecz Śnieżynka niełatwa
                  jeszcze czyn ten pogmatwa
                  i położy się, lecz pod choinkę.
                  • Gość: sajkuś Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) IP: *.play-internet.pl 08.12.13, 15:33
                    Łoj Ńikołaj (dóm pod Łostrołękó)
                    Śe przećiskał bez małe łokenkó
                    Bez brzuch źelky tam łostał
                    Ji łod Kurpśa w nos dostał
                    Ze złamanó spśernicał łón scękó!
                    • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 08.12.13, 16:45
                      Łojej, Sajkusiu, a pojakiemuto?


                      Dziadek Mróz w miejskim parku pod Rygą
                      konserwował się płynem borygo.


                      I co dalej?
                      • Gość: sajkuś Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) IP: *.play-internet.pl 08.12.13, 18:41
                        Ła łucë śe kurpśoskego. Łale kepsko ńi to jidźe. ;)

                        > Dziadek Mróz w miejskim parku pod Rygą
                        > konserwował się płynem borygo.
                        Bowiem kiedy za młodu
                        Benzoesan żarł sodu
                        Cały czas chodził z wiotką łodygą
                        • Gość: sajkuś Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) IP: *.play-internet.pl 08.12.13, 20:28
                          Dziadek Mróz gdy był jeszcze chłopakiem
                          Jednej nocy się raczył koniakiem
                          A gdy w końcu się spił
                          Ktoś obrobił mu tył
                          Przez co chodzić mógł tylko okrakiem
                          • Gość: sajkuś Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) IP: *.play-internet.pl 09.12.13, 06:24
                            Dziadek Mróz (teraz wyspa Madera)
                            Kochał serial o losach Dextera
                            Więc gdy o nocnej porze
                            Sam wypłynął na morze
                            Santa Clausa miał w workach. Cholera!
                      • 3bezatu Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 09.12.13, 07:58
                        > Dziadek Mróz w miejskim parku pod Rygą
                        > konserwuje się płynem borygo,
                        by dłużej sprawnym być,
                        a to że zaczął pić
                        plotką jest, konkurencji intrygą.

                        • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 09.12.13, 14:54
                          Died Maroz, w miejskim parku nad Pratem,
                          konserwował się denaturatem.
                          Więc gdy namawiali go,
                          że jest w modzie borygo,
                          wpadł w rozterkę prawdziwym szpagatem.
                          • Gość: sajkuś Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) IP: *.play-internet.pl 09.12.13, 16:53
                            Dziadek Mróz na urlopie w Miami
                            "Walking dead" też oglądał pasjami
                            I po każdym odcinku
                            Tak jak zombie żarł w szynku
                            Świński móżdżek (surowy) z flakami
                            • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 09.12.13, 17:37
                              Dziadek Mróz zwyczaj miał w tęgie mrozy
                              całym ciałem przywierać do kozy.
                              Dodać trzeba, że ona
                              kiedy jest napalona,
                              więc przeżywa z nią dziad chwile grozy.
                              • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 09.12.13, 19:11
                                Died Maroz, (w myśl pewnego Azera),
                                tak, jak kiedyś nie pije już tera.
                                Odkąd pośród zadymki
                                zamiast żonki Śnieżynki
                                wziął i przeleciał był renifera.
                                • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 11.12.13, 18:33
                                  Dziadek Mróz raz przejazdem przez Łęki
                                  szedł po ciemku i wpadł do studzienki.
                                  Wyszedł po krótkim czasie,
                                  bowiem cienki był w pasie,
                                  stąd limeryk niestety też cienki.
                                  • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 11.12.13, 23:37
                                    Marzy Andrzej z dzielnicy Wesoła:
                                    Jest jemioła... a pod- baba goła...
                                    obok stoi sam Andrzej...

                                    Nagle żona jest w kadrze
                                    za wielkiego przebrana dzięcioła.

                                    Jak dobrze liczę, to jeszcze TYLKO 274 wpisy i KOHEU...!!!
                                    • Gość: Laenia- dawno-temu Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 13.12.13, 01:37
                                      Patrzcie, jakie śliczności Laenii wygrzebałam z archiwum:

                                      Dziadek Mróz na półwyspie Kamczatka
                                      tanio amfę zakupił (to gratka!)
                                      Zażył, cały w skowronkach,
                                      lecz się rypło, że mąka
                                      była to, na dodatek krupczatka.
                                      • Gość: Laenia- dawno-temu Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 13.12.13, 01:38
                                        I jeszcze:

                                        Przez rosyjskie miasteczka i sioła
                                        Dziadek Mróz jedzie, wtem ktoś go woła.
                                        Wzrok wytężył w noc ciemną,
                                        po czym kapkę się zdrzemnął,
                                        nawalony był gdyż jak stodoła.
                                        • Gość: sajkuś Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) IP: *.play-internet.pl 13.12.13, 17:00
                                          Edward Cullen* narzekał w Hiszpanii
                                          "Dziadek Mróz jest cholerka do bani!"
                                          Gdy zażyczył on kiełki
                                          Śliczne niczym perełki
                                          Dostał kiełki rzodkiewki kochani!

                                          *wampir-wymoczek ze "Zmierzchu"
                                          • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 13.12.13, 18:48
                                            Patrząc w żurnal, na placu Pugeta,
                                            zachwycała się modą kobieta.
                                            I westchnęła: "Ach, jutro
                                            chciałabym takie futro..."
                                            Mąż zza Faktu: "To jedz Kitiketa"

                                            Niestety, pomysł nie mój:)
                                            • matyldazalogowana Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 14.12.13, 22:48
                                              Patrząc w żurnal, na placu Pugeta,
                                              zachwycała się modą kobieta.
                                              mąż - mordercze miał żądze
                                              (znowu wyda pieniądze!)
                                              łypał, siniał i pluł znad kotleta.
                                              • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 17.12.13, 12:58
                                                Patrząc w żonę mąż z Placu Pugeta
                                                schabowego zażądał kotleta.
                                                Te pierdoły z nabiału
                                                dobre są dla pedałów,
                                                maczo musi się paść na konkretach.

                                                Matyldo, kontentam, że prócz starego dziada limerycznego (mnie) ktoś tu jeszcze zagląda z dawnej ekipy:)
                                                • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 17.12.13, 13:10
                                                  W czas obiadu pan domu z Owiety
                                                  wydał okrzyk do swojej kobiety.
                                                  Chciał, by kotlet był krwisty,
                                                  ale mówi mu instynkt:
                                                  jak się rusza, niedobry dla diety.
                                                  • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 17.12.13, 16:56
                                                    Profesorka gdzieś z Bielska Białej
                                                    postawiła uczniowi raz pałę.
                                                    Jest to tak oczywiste,
                                                    że masz myśli nieczyste...,
                                                    że już nawet nie chce mi się myśleć nad zaskakującą pointą i w ogóle olewam ten limeryk.
                                                  • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 17.12.13, 16:59
                                                    Raz profesor gdzieś z Bielska Białej
                                                    uczennicy postawił raz pałę.
                                                    Nie pomoże ten zabieg,
                                                    robi się nieciekawie,
                                                    może ktoś inny ma ochotę to ciągnąć, do licha.
                                                  • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 17.12.13, 17:04
                                                    U belferki na lekcji (B. Biała)
                                                    ciągle pała w dzienniku, i pała.
                                                    Bo wiadomo: kobita
                                                    ciągle pyta i pyta...
                                                    Nie, naprawdę, dosyć tego.
                                                  • 3bezatu Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 17.12.13, 17:15
                                                    kurrara1 napisała:

                                                    > Profesorka gdzieś z Bielska Białej
                                                    > postawiła uczniowi raz pałę.
                                                    > Jest to tak oczywiste,
                                                    > że miał myśli nieczyste,
                                                    że nie bała się akcji tak śmiałej.
                                                  • 3bezatu Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 17.12.13, 17:08
                                                    kurrara1 napisała:

                                                    > W czas obiadu pan domu z Owiety
                                                    > wydał okrzyk do swojej kobiety.
                                                    > Chciał, by kotlet był krwisty,
                                                    > ale mówi mu instynkt:
                                                    > jak się rusza, niedobry dla diety.


                                                    W czas obiadu pan domu z Owiety
                                                    wydał okrzyk do swojej kobiety:
                                                    "Porcja mięsa zamrożona?!?"
                                                    Ola - żona zrozpaczona:
                                                    "Jam niegodna ci smażyć kotlety"



                                                    Może to i głupie, ale nie wszystko musi być mądre...
                                                  • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 17.12.13, 17:25
                                                    Stęknął mąż do kobiety z Owiety:
                                                    Tym kotletem otrujesz że mnie ty.
                                                    Rzekł to, nie wiedząc o tem,
                                                    że ten kotlet był kotem,
                                                    myśląc tylko, co powie dietetyk.


                                                    Niegłupie, niegłupie:) Właśnie idę smażyć kotlety i inne świąteczne pierniczki...
                                                  • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 20.12.13, 18:28
                                                    Gość z egzemą, (lecz nie wie nikt, skąd),
                                                    pisał kartki świąteczne pod rząd
                                                    do najbliższej familii
                                                    standardowo dość, czyli:
                                                    "Moi mili, WESOŁYCH ŚWIĄD !!!"
                                                  • 3bezatu Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 23.12.13, 22:31
                                                    Bez łyżew, sań i nart,
                                                    bez śniegu (niech to czart!)
                                                    Mikołaj,
                                                    zawołaj:
                                                    Do świąt! Gotowi? Start!


                                                    Wesołych, pogodnych Świąt, radości i ciepła, o co nie powinno być trudno, bo wiosna wokół! I nie ma się co dziwić, zima już była – w czasie ostatniej Wielkanocy!
                                          • Gość: Radecqe Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 14.12.13, 20:29
                                            I takie ładne rzeczy w temacie:)

                                            Ksiądz gosposi w mieście Koło
                                            Wytłumaczył pod jemiołą
                                            Że by być z tradycją w zgodzie
                                            Musi cmoknąć ksiądz dobrodziej
                                            Swą gosposię w dupę gołą.
                                            • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 23.12.13, 20:07
                                              Limeryczek co prawda bez świątecznych terminów, za to w przedświątecznym klimacie (mam na myśli przedświąteczny rozgardiasz, w którym zdarzyć się może naprawdę najgorsze):

                                              Przy goleniu raz facio nad Gacią
                                              niefortunnie doprawdy się zaciął.
                                              Więc posyłać jął liczne
                                              w świat zaklęcia magiczne,
                                              z jednym głównym, to jest k...macią.
                                              • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 25.12.13, 20:51
                                                W czasie świąt stary baca w Dunkierce
                                                ledwie żyw zdrzemnął się na pasterce.
                                                A jak szturchnąć w bok bacę,
                                                drze się: Ciężką mam pracę
                                                ....
                                                a co dalej to nie wiem.
                                                • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 25.12.13, 21:16
                                                  Nimfomanka ze wsi spod Lublina
                                                  miała choinkę MADE IN CHINA.
                                                  A w zasadzie chuinkę-
                                                  gdy wstawiła się krzynkę,
                                                  bowiem słabość też miała do wina.



                                                • Gość: sajkuś Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) IP: *.play-internet.pl 26.12.13, 10:00
                                                  > We Wigilię pan Pracuś w Dunkierce
                                                  > ledwie żyw zdrzemnął się na pasterce
                                                  Lecz już łypał znów okiem
                                                  Czy gdzieś nie ma pod bokiem
                                                  Miejsca co poddać mógłby froterce
                                                • leszekkowalikowski Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 28.12.13, 18:52
                                                  kurrara1 napisała:

                                                  > W czasie świąt stary baca w Dunkierce
                                                  > ledwie żyw zdrzemnął się na pasterce.
                                                  > A jak szturchnąć w bok bacę,
                                                  > drze się: Ciężką mam pracę
                                                  Daj podrzemać człowieku - miej serce!
                                                  • kurrara1 Re: Krok po kroku, krok po kroczku...:) 28.12.13, 22:43
                                                    > > W czasie świąt stary baca w Dunkierce
                                                    > > ledwie żyw zdrzemnął się na pasterce.
                                                    > > A jak szturchnąć w bok bacę,
                                                    > > drze się: Ciężką mam pracę!
                                                    zaś pasterka: A sio, bacożerce!

                                                    No co ja poradzę, że to takie durne:)
    • feelek Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 20.12.13, 22:52
      raz pewien internauta
      gościł na forum o nartach
      a tam: aż się kurzyło:
      dawali ci sobie w ryło
      aż rzucił długopis na auta

      więc wziął ten internauta
      Skorzystał z rad b_Warianta
      zabrał !wsie argumenty,
      komplementy i instrumenty
      gdzie indziej teraz wymiauta....
    • Gość: Jacek Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.13, 16:03
      To ja, Jacek! Polecono mi to forum jako ważną Platformę Limeryczną.
      Chcę na nim ogłosić, że niejaki Tomasz Sekunda, który - nomen omen -
      książki drukuje w mig w swoim wydawnictwie scriptum wydał mój
      "Poradnik praktyczny", zatytułowany "Jak układać limeryki?",
      pierwszy tego rodzaju podręcznik w języku polskim.
      Za 29 złotych można nabyć u niego przez Internet książeczkę,
      która ma 250 stron i w której zamieściłem ponad 220 limeryków
      (180 swoich, i 40 uznanych klasyków tego gatunku i wielkich poetów
      a także amatorów, zręcznych w rzemiośle limerycznym),
      "Poradnik" przeznaczony jest dla początkujących i zaawansowanych,
      w części trzeciej zawiera także "ćwiczenia" - zapraszam do zabawy!
      Autor - Jacek Baluch
      czyli wychodzi 1 limeryk za 13 groszy.
      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 23.12.13, 20:57
        Rzekł w natchnieniu ksiądz w mieście Przysucha:
        "Cisza głucha tu oraz posucha.
        Więc by wątek Wam ożył
        ześlę wam Paluch Boży
        pod postacią Jacka Balucha."

        A ja już mam, aha!:)))
      • tojajurek Panie Jacku... 03.01.14, 00:57
        Cieszę się Panie Jacku, że taki anons zamieścił Waćpan na naszym Forum, którego czuję się być w jakimś stopniu wujkiem, a z pewnością poniekąd animatorem, choć ostatnio sam siebie muszę bardziej reanimować niż samo forum, które wspierane przez młodych, zdolnych i zawziętych limerystów, prosperuje nienajgorzej i trzyma poziom jak się patrzy.
        Dowiedziałem się w maglu, że Pan, Panie Jacku jest ode mnie starszy o 2 miesiące, co daje Panu poważny handicap i bezspornie lepszą pozycję w Loży Limerykanckiej.
        W związku z tym ściągnąłem sobie książkę Waćpana i jestem pod wrażeniem pracy w nią włożonej i błyskotliwiści, jaka świadczy bezspornie o erudycji, błyskotliwości i wszechstronnych talentach Autora.
        Chapeau-bas.
        Tojajurek
        • Gość: Jacek Re: Panie Jacku... IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.14, 16:02
          Panie Jurku!
          W naszym wieku miesiąc czy dwa różnicy nie jest żadnym problemem.
          Kontakt na Pańskie forum zawdzięczam pewnej zręcznej limerystce (limerykarce?),
          którą udało mi się dostrzec (i nawet wyróżnić!) w zeszłorocznym konkursie
          "Limeryków na Prawy Brzeg"... Ale nie wiem, czy mogę zdradzić jej tożsamość,
          bo podobno obowiązują u Państwa tylko pseudonimy. Jeśli zaś chodzi o mnie,
          to nie trzeba zstępować do - magla. Nawet nie znając mojego nazwiska
          wystarczy kliknąć "Jacek - limeryki" i wyskakuje od razu, co trzeba,
          i to w całkiem dobrym towarzystwie. No cóż - krakowska mafia limeryczna
          trzyma się dobrze (choć mój wieloletni partner limeryczny,
          prof. zw. dr hab. Staszek Balbus niestety ostatnio niedomaga na zdrowiu).
          Bawcie się Państwo dobrze, boć to dla Was przecie pisałem
          i cieszę się z każdego odzewu. A im więcej ich będzie, tym bliższa
          perspektywa, że namówię Wydawcę na wydanie drugie, pomnożone...
          Już nawiązałem szereg miłych kontaktów, bo limeryści
          to ludzie z poczuciem humoru i niezbędnie inteligentni.
          Pozdrawiam
          Jacek Baluch
    • Gość: He from Limerick:) Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.13, 09:31
      Pewna małpa w Santa Fe
      Sama nie wie czego chce.
      Miast limeryka
      Chce moskalika,
      I banana żre - A fe!
      • rzabeks.kermit Re: Wesołych, pogodnych Świąt 24.12.13, 10:28

        Pewna pani w te święta grudniowe
        na kolację zrobiła se sowę.
        Sowa była w potrawce,
        zaś smażone latawce...
        Święta raz chciała mieć odlotowe.
        • Gość: laenia Re: Wesołych, pogodnych Świąt IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.13, 13:58
          Złowił rybak, co rodem był z Wrzeszcza,
          przed Wigilią i karpia, i leszcza.
          Z karpia kawał był zucha,
          dumnie oddał więc ducha,
          leszcz natomiast ze strachu się zeszczał.

          Może niezbyt nastrojowy ten limeryk, ale trudno :) Wszystkim starym znajomym limerykantom życzę zdrowych i radosnych świąt!
          Może jeszcze coś o rodzinnym kolędowaniu:

          Przy choince w wiosce Lutry
          fałsz rozlegał się okrutny.
          "Ciszej, bo mnie w ch*ju strzyka!"
          - dobiegł z drzewka głos kornika,
          który słuch miał absolutny.

          Ten chyba bardziej nastrojowy? :)
          Jeszcze raz - wesołych świąt!
          • kurrara1 Re: Wesołych, pogodnych Świąt 24.12.13, 14:24
            Nastrojowy, nastrojowy! Laenio, cudnie, żeś jest tu, w tych doniosłych okolicznościach przyrody. Mam nadzieję, że będziesz zaglądać częściej, jak niegdyś bywało.... Pozdrawiam i oczywiście: Wesołych Świąt!:)
        • kurrara1 Re: Wesołych, pogodnych Świąt 24.12.13, 14:12
          Śniegiem wali... mróz.... Polarne Koło...
          Pod kuszącą zieloną jemiołą
          Dziadek Mróz z Mikołajem
          się całują nawzajem...

          NIECH WAM BĘDZIE W TE ŚWIĘTA WESOŁO!!!
      • leszekkowalikowski Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 28.12.13, 18:59
        Ja tej małpie z Santa Fe
        Odpowiedzieć mogę krótko.
        Że jak moskalika chce
        To na Bałtyk proszę z łódką.


        Nie jest to oczywista - limeryk. Ale co zrobić jak się małpa uprze?
        Dla niezorientowanych - moskalik to mały śledź.
        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 28.12.13, 21:20
          Kto by pisał moskalika,
          przy czym się zasłaniał śledziem,
          niech go zara w krzyżu szczyka
          poprzez kilkanaście niedziel.

          Leszku, w moskaliku zabrakło Ci następujących rzeczy: "kto by" albo jego wariantu, kary i elementu religijnego.
    • Gość: He from Limerick:) Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.13, 21:20
      Jest uczeń Felek w wiosce Blinne,
      Z ortografii robi błędy nagminne.
      Kombinuje Felek:
      Pomoże mi googelek.
      I spadł Felek z deszczu pod rynnę.
    • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 28.12.13, 00:22
      Wielka fanka futbolu z Kabulu
      do małżonka zwracała się "ciulu".
      I tak było do chwili,
      kiedy w gips ją włożyli,
      co się stało za sprawą faulu.
      • kurrara1 Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 28.12.13, 11:20
        Fanka judo w nadmorskiej Juracie
        się z paniami ściskała na macie.
        Z biegiem lat u tej pani
        całkowicie biust zanikł,
        za to włosy wyrosły na klacie.
        • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 28.12.13, 16:33
          Wątła pani z okolic Rohatki
          czuła pociąg przemożny do siatki.
          I dźwigała ją co dzień,
          bowiem mąż jej na głodzie
          zaraz szedł do cycatej sąsiadki.
          • 3bezatu Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 28.12.13, 18:27
            Pewna pani ze śląskiej wsi Woli
            woli ćwiczyć zazwyczaj powoli,
            żeby nic nie bolało,
            lecz by sprawne mieć ciało,
            co pozwoli swawolić do woli.
            • 3bezatu Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 28.12.13, 20:07
              Uwierzyła stonoga z Zagórza
              że sport zdrowy, lecz dzisiaj się wkurza,
              bowiem w wyniku
              aerobiku
              połamała se wszystkie odnóża.
              • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 28.12.13, 21:06
                Łka stonoga w miasteczku Zagórze,
                bo nie może poruszyć odnóżem.
                Założyli jej gipsy,
                trafił szlag wszystkie tipsy
                i nie może już tańczyć na rurze.

                Oj, wywołałaś stonogę z lasu...
                • 3bezatu Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 28.12.13, 22:14
                  Biedna, chora stonoga z Zagórza
                  złości, wścieka się oraz oburza,
                  no bo w tej sytuacji
                  urok nowej kreacji
                  brak obuwia niezmiernie zaburza.
                  • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 28.12.13, 22:37
                    Niedołężną stonóżkę z wsi na "z"
                    bez wyrzutów zeżarły dziś płazy.
                    Trzy ropuszki z pobliża,
                    lecz strzeliło je w krzyżach
                    i to chyba zapowiedź zarazy...
                    • 3bezatu Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 28.12.13, 23:26
                      Chyba trochę za szybko stonoga zginęła tragicznie... Może do jutra wyzdrowieje? Może coś jeszcze jej się przydarzy? Przy tylu nogach ma ogromne możliwości...


                      Bo stonóżka ta była zatruta
                      straszną myślą o sukni i butach
                      więc wypluły ją płazy
                      chcąc uniknąć zarazy
                      i stonogę zjeść – straszna poruta.

                      • Gość: sajkuś Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) IP: *.play-internet.pl 29.12.13, 09:11
                        Ta stonoga jak Jonasz wypluta
                        Widzi że ma jednego kikuta
                        Więc już pod makóweczką
                        Stoi sobie z karteczką:
                        Pilnie sprzedam lewego wam buta!
                        • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 29.12.13, 11:14
                          Już zdrowiutka jak rydz, w mieście Tyczyn,
                          otworzyła sklep obuwniczy.
                          Szpilki oraz kalosze
                          symbolicznie za grosze,
                          więc się dopchać do lady to wyczyn!
                          • 3bezatu Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 29.12.13, 12:49
                            Wielki obrót ma sklep ów w Tyczynie,
                            pustką świeci już dziś w magazynie,
                            tworzą się wciąż kolejki,
                            popyt nadal jest wielki,
                            bo sto par trzeba każdej dziewczynie.


                            Właściwie, dla stonogi to 50 par, ale czy 2 pary butów to taka znowu wielka fanaberia..?
                            • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 29.12.13, 20:00
                              Och, zazdrości stonoga dziewczynom!
                              Para butów, sukienka i wino...
                              Ona też by tak chciała,
                              ale cóż, dała ciała
                              i beznoga ostała się ino...


                              • Gość: sajkuś Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) IP: *.play-internet.pl 29.12.13, 21:21
                                Gdy sikora (zapewne przypadek)
                                Miała z naszej stonogi obiadek
                                To choć jeszcze przed dzióbkiem
                                Była dupka z kadłubkiem
                                Główka już wychodziła przez zadek
                                • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 29.12.13, 22:13
                                  Kiedy wyszła stonoga z sikory,
                                  pod oczami miała dwa wory,
                                  bo zmęczona tą młócką
                                  była iście nieludzko
                                  (ostatecznie to robal, no sory)
                                  • Gość: sajkuś Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) IP: *.play-internet.pl 31.12.13, 14:03
                                    Piła stonoga w sylwestra duszkiem
                                    Toast na drugą i trzecią nóżkę
                                    Zanim do setnej doszła
                                    To zastała ją wiosna
                                    I kac jakby kto walnął obuszkiem
          • Gość: sajkuś Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) IP: *.play-internet.pl 29.12.13, 08:36
            Dzień po świętach Bożenka (patrz Brok)
            Do marketu po żarcie gna w skok
            Choć lodówka aż pęka od mięs
            Jaki widzi Bożenka w tym sens?
            -Co? Żer ze świąt mam jeść w Nowy Rok?!
            • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 31.12.13, 01:30
              Cuda dzieją się w Święta z Rozalią,
              a szczególnie z kibicią jej (talią)
              Oto te anomalie:
              zamiast jednej- trzy talie
              i apetyt za ruski batalion.
              • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 31.12.13, 01:50
                Dość ponurą figurą jest Denis,
                bo mu coś tam urosło do ziemi. Z
                żalem mruczy "Nie, nie, nie",
                bo choć ma powodzenie,
                to nie może uprawiać już tenis.

                • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 31.12.13, 10:53
                  Choć leniwy jest chłop w Nieporęcie,
                  to u dziewcząt przedziwne ma wzięcie.
                  I nic ująć, nic dodać,
                  leży w łóżku jak kłoda
                  (duży, twardy i czeka na rżnięcie)
                  • wariant_b Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 31.12.13, 11:32
                    Małorolny kmiotek spod Parczewa
                    Wie, że orgazm dać może mu Ewa-
                    ngelia według Mateusza,
                    Więc go baba nie rusza,
                    Bo ten gender to przecież nic nie wart.
                    • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 31.12.13, 12:11
                      > Wie, że orgazm dać może mu Ewa-
                      > ngelia według Mateusza,

                      Wariancie, to jest cudne...!!!
                    • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 31.12.13, 12:22
                      Młody rolnik w Stalowej Woli
                      z wielkim radłem raz orał u Joli.
                      Nagle zjawił się na to
                      jej małżonek z łopatą,
                      którą od ręki mu wziął pożyczył.
                      • kurrara1 Re: Trochę sportu po świątecznej wyżerce:) 01.01.14, 01:41
                        Pewien młody wojskowy z Piemontu
                        z przodu posiadał coś na kształt lontu.
                        I gdy z damą się kochał,
                        ten lont czasem wybuchał,
                        bo z taniego pochodził dyskontu.
    • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 29.12.13, 19:45
      Pewien baron wytworny w Kartuzach
      miał pęknięcie nieduże w rajtuzach.
      Lecz to było przyczyną,
      że na schadzce z hrabiną
      jego imaż z trzaskiem legł w gruzach.
      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 29.12.13, 20:26
        Młody klecha (to nie był Holender),
        wciąż poruszał za dnia temat gender.
        Konsekwentnie w temacie
        wieczorami na czacie
        śpiewał panom słodko "Love me tender"

        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 29.12.13, 21:20
          Pewien Barry, kowboj z Calgary,
          za dzieweczką raz poszedł w szuwary.
          Chwilę szukał jej, po czem
          znalazł dwa kopy w krocze,
          lecz nie znalazł, jak chciał, bary- bary.

          Koniec pańszczyzny na dziś.
          • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 29.12.13, 22:29
            Stracił oddech baronet spod Bonnette
            widząc foczki z portalu Onet.
            A gdy ujrzał Marzenę,
            taką poczuł był wenę,
            że w finale napisał aż sonet.

            (pańszczyźniany deser:)
            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 31.12.13, 01:05
              Zdybał chłop małorolny pod Dijon
              w zbożu parkę figlarną i chyżą.
              Chociaż w prostym był gieźle,
              rzekł wytwornie: Sacrebleu,
              co ja widzę, toż oni się całują!!!

              Och, gdybyż... w nowym roku wrócili... Ruta, Wariant, Jan Nieswój, Eilean, Żabeks, Palnick, Laenia, Matylda, Wilma... i mnóstwo innych limeryczących, których w tym momencie nie pamiętam.... Rozmarzyłam się... Halo, czy jest tu jakaś Złota Rybka??!!?
              • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 01.01.14, 14:03
                Zdybał chłop małorolny pod Dijon
                w zbożu parkę figlarną i chyżą.
                Chociaż Francuz, to w eter
                rzucił był: Donner Wetter,
                co ja widzę, toż oni się całują!!!

                Co ja widzę, przecież giezło z sacrebleu nijak się nie może rymować..
                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 01.01.14, 14:15
                  Zdybał chłop małorolny w Zagłobie,
                  jak się państwo mieli ku sobie.
                  I wtem myśl mu zaświta-
                  ła, że w samych elitach
                  panicz pani po głowie nie dziobie.
    • Gość: He from Limerick:) Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.13, 16:29
      Szewc Dratewka w mieście Pakość
      Swych trzewików cenił jakość.
      Lecz gdy w ciągu miesiąca
      Zrobił ich dwa i pół tysiaca,
      To ilość przeszła w bylejakość.
    • Gość: He from Limerick:) Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.14, 11:52

      Kiedy kroczy to dziewczę z Mombassy,
      Wszystkie staja w Afryce kutasy.
      Oj, a mały Mambo
      Od mamy dostał w czambo,
      Bo może nie przejść do drugiej klasy.
    • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 01.01.14, 20:05
      Nauczyciel anglika z Miami
      Nie miał problemów z tłumaczeniami
      Udowodnić to raczył
      Przed tuzinem słuchaczy
      Pet Shop Boys - sklep dla chłopców z petami
      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 01.01.14, 23:58
        Mąż agentki gdzieś hen, nad Radaczem,
        prosto z pracy się wymknął na daczę.
        Gdy w Internet dał nurka,
        zadzwoniła komórka,
        skąd popłynął głos groźny: "Ja paczę!"
        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 00:06
          Facet- chuchro na Capa Cobana
          nosił w spodniach wielkiego banana.
          Lecz nie dziewcząt, a muszek
          go otaczał wianuszek
          do wieczora samego od rana.


          • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 00:12
            Poczciwina z mieściny Chałupy
            swej sąsiadce zanosił zakupy.
            A że płacił też za nie,
            drugie jadł u niej danie,
            po czym ona dawała mu zupy.

            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 00:38
              Pewien młody urzędnik z Pasłęki
              swe petentki załatwia od ręki.
              W jego więc gabinecie
              od 10 do 3
              słychać często westchnienia i jęki.
              • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 01:01
                Młode dziewczę niewinne spod Rdzanków
                przyjmowało amantów na ganku.
                Gdy się zbliżał poranek,
                darowało im wianek,
                co zazwyczaj był wity z rumianków.

                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 01:03
                  Pewna dama wyniosła z Pudliszek
                  się wyniosła od męża na stryszek.
                  I tam dumnie z kieliszków
                  piła coś na anyżku
                  w towarzystwie li białych myszek.
                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 01:04
                    I setka moja.
                    • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 11:37
                      Sinolożka w miasteczku Kęty
                      wydawała swą rentę na skręty.
                      Dotąd, aż w pewien wieczór
                      smok w nieznanym narzeczu
                      rycząc, pogryzł w mieszkaniu jej sprzęty.
                      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 11:45
                        Pewna pani niezręczna spod Jaffy
                        popełniała nietakty i gafy.
                        I kochanek jej, Lechu,
                        miast się tarzać z nią w grzechu,
                        to przezornie się chował do szafy.
                        • Gość: krytyk Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.rev.numericable.fr 02.01.14, 13:53
                          Ma pewna kurrra wciaz wene
                          ktora wzbudzic moze cholere
                          Nudne i glupie liryki
                          slej lepiej do Ameryki.
                          wariant to mistrz- on ma voltere°

                          °voltera=stan umyslu filozoficzno-sarkastyzno-humorystryczny
                          • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 14:16
                            Jedna taka Kurrara z Afryki
                            tłucze nudne jak flak limeryki.
                            Więc potrzeba Warianta,
                            albo wódki lub blanta
                            na panikę szanownej Krytyki:)


                          • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 14:36
                            PS. Onufry, poznaję Twój niepowtarzalny styl. A teraz mała analiza:)
                            Niedokładny rym, a w zasadzie brak rymu (wenę- cholerę). Mój nick pisany z małej litery, trochę nieelegancko, no cały Ty;) Obce słowo i definicja dla niedouczonych- Twoja od lat realizowana misja krzewienia nauki i kultury wśród internetowego chamstwa. Bardzo charakterystyczny nick "krytyk" (w Twoim wątku "limeryki naukowe" było podobnych dziesiątki, kto ciekaw, niech sprawdzi) Podlizywanie się dobrym limerystom, w tym przypadku Wariantowi (jedyna rzecz w tym limeryku jak najbardziej słuszna:) No i rzecz jasna krytyka wszystkiego, co ja i co ze mną związane. Jakie to oczywiste! "fr" w adresie świadczy o Twojej kolejnej, jednej z wielu podróży.

                            Jak Ci tam w krainie Żabojadów? Ca va? :D
                            • Gość: krytyk Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.rev.numericable.fr 02.01.14, 16:09
                              Pozostaje mi zyczyc bystrosci umyslu w rozpoznwaniu autorow wpisow :-) Stwierdzam u kurrary absolutny braku dystansu do siebie, co charakteryzuje pewnego rodzaju malosc(-:
                              Pewnej grafomance,
                              a byla na bance
                              zachcialo sie krytyki-
                              Od tego bywaja limeryki
                              rzucone na marnosci szance !
                              • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 17:45
                                Jeżeli nie jesteś Onufrym, albo nie działasz pod jego namową, czy możesz wytłumaczyć mi w takim razie powód Twojego bezinteresownego ataku na mnie i nazywania moich limeryków głupimi i nudnymi? A może uraziłam Ciebie czymś, czego w ferworze limeryczenia nie zauważyłam? Proszę uniżenie o wskazówkę:)
                        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 14:05
                          Limerysta- wizjoner z wsi Ratki
                          do "biskupa" odnalazł rym gładki.
                          I co z tego wynika?
                          Jeno ekskomunika
                          i odsiadka w rejonie Kamczatki.
                          • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 14:53
                            Genderystka z miasteczka Świeć
                            niwelować rzuciła się płeć.
                            I w natchnienia przebłysku
                            dała chłopu po pysku
                            i kazała mu dać sobie żreć.
                            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 17:49
                              Wredna Wena rodem z Ornety
                              prześladuje niewinne kobiety.
                              Jednej w ucho wciąż krzyczy:
                              "Jak nie zalimeryczysz,
                              no to będą miłosne sonety!!"
                              • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 18:48
                                Hydraulik, z torsem Adonisa,
                                do ust pań się z ochotą przysysał.
                                Lecz gdy chciały coś więcej,
                                to całował im ręce
                                mówiąc, że tamta kwestia mu zwisa.
                                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 19:06
                                  Italofil, przystojniak bydgoski,
                                  straszną miętę do Włoszki czuł boski-
                                  ej. I marzył on zwłaszcza,
                                  że jak legnie z nią w chaszczach,
                                  ona zaprezentuje mu włoski.
                                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 20:01
                                    Pewien kocur spod Sofii, Teofil,
                                    aromatem podniecał się tofii.
                                    Chociaż czasem miał chętkę
                                    wąchnąć i kocimiętkę,
                                    czym zaburzał dewiacji swej profil.
                                    • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 02.01.14, 23:50
                                      O chucherku, Antonim znad Łaby,
                                      mówią, że pies prawdziwy na baby.
                                      Gdy spotyka niebogę,
                                      zaraz unosi nogę,
                                      kwestia, czy zawsze zdążą zwiać aby.
                                      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 00:28
                                        O chucherku, Antonim znad Łaby,
                                        mówią, że pies prawdziwy na baby.
                                        Gdy spotyka niebogę,
                                        zaraz unosi nogę,
                                        kwestia, czy ona zdąży zwiać aby. - tak logiczniej


                                        Był wybredny mężulek z Koluszek,
                                        który w barszczu nie cierpiał wręcz uszek.
                                        Choć dla uszek tych żona
                                        mordowała strudzona
                                        mnóstwo miłych i dobrych staruszek.
                                        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 08:20
                                          Bardzo ładna lady z Granady
                                          towarzyskiej ma dużo ogłady.
                                          Bowiem ją wielbiciele
                                          ciągle gładzą po ciele,
                                          zwłaszcza w miejscu, co nazwę ma na „d”
                                          • wariant_b Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 09:35
                                            Powiadają niektórzy Chorwaci,
                                            Że macana zyskuje, nie traci,
                                            A szczególnie panienki,
                                            Bo lubią dotyk ręki
                                            > zwłaszcza w miejscu, co nazwę ma na „ć".
                                            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 09:50
                                              Powiadają w odległej nam Lhasie,
                                              że panowie zyskują na masie,
                                              wadze i kubaturze
                                              i ogólnej aurze,
                                              gdy im głaskać coś, co zwie na "k" się.

                                              Wariancie, stęskniłeś się wreszcie, czy też przybyłeś na odsiecz, by podnieść poziom ostatnio pono mocno nadszarpnięty?
                                              • wariant_b Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 10:47
                                                Chcąc dogodzić swej żonie w Piemoncie,
                                                Do kontaktu podłączył mąż prącie.
                                                No i problem był mały -
                                                Gdyż prąd zmienny, nie stały...
                                                Po fachowca więc lepiej zadzwońcie.
                                                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 11:07
                                                  Tak przystojny w klasztorze żył opat,
                                                  że się durzył w nim Episkopat.
                                                  Zakochany jest biskup,
                                                  błaga: Brew mi choć wyskub,
                                                  albo w dupę przynajmniej daj kopa!
                                                  • wariant_b Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 11:44
                                                    Zakonnica jest w naszej parafii,
                                                    Pożądanie co wzbudzać potrafi.
                                                    A ksiądz proboszcz się głowi:
                                                    "Odda się Jezusowi,
                                                    Czy Maryi - kto pierwszy się trafi?".
                                                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 12:11
                                                    Przez ulice w miasteczku Police
                                                    za proboszczem trzy szły zakonnice.
                                                    Sama prawda w tym słowie,
                                                    proboszcz konia ma bowiem,
                                                    a nierzadko też miewa i chcicę.

                                                  • wariant_b Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 13:17
                                                    Raz przez rynek miasta Lubaczowa
                                                    Szedł ksiądz proboszcz - a za księdzem krowa.
                                                    Plotkowano w kościele:
                                                    Może to Złoty Cielec,
                                                    Może tylko wspólnota duchowa?
                                                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 13:24
                                                    Dość perwersji!- zoofil z wsi Dobra
                                                    krzyknął, kiedy do pani się dobrał.
                                                    Ale na nic to hurra,
                                                    wzięła górę natura
                                                    i po chwili gość głaskał jej bobra.
                                                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 13:38
                                                    Uczuciowa kobieta nad Nilem
                                                    się związała raz z nekrofilem.
                                                    Trzeba tutaj więc dodać,
                                                    że leżała jak kłoda,
                                                    żeby on czas mógł spędzić z nią mile.
                                                  • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 13:57
                                                    Lamentuje kobieta z Łodzi
                                                    że ma katar, bo wciąż się chłodzi,
                                                    lecz z nią razem tą łodzią
                                                    cały czas płynie Bodzio,
                                                    i to wcale jemu nie szkodzi.
                                                  • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 13:54
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Raz przez rynek miasta Lubaczowa
                                                    > Szedł ksiądz proboszcz - a za księdzem krowa.
                                                    > Plotkowano w kościele:
                                                    > Może to Złoty Cielec,
                                                    > Może tylko wspólnota duchowa?

                                                    > Raz przez rynek w miasteczku Barlinku
                                                    > Szedł ksiądz proboszcz - prościutko do szynku.
                                                    > Plotkowano w kościele:
                                                    > Może to Złoty Cielec,
                                                    Go namówił do tego uczynku?
                                                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 17:02
                                                    By znać zło od podszewki, ksiądz z Wiechów
                                                    zwyczaj miał w piątki tarzać się w grzechu.
                                                    Grzechu miły był, słodki,
                                                    miał pod pachą łaskotki
                                                    i niegłupi też, bo po AGH-u.
                                                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 18:36
                                                    Smutny był masochista spod Brzeszcza,
                                                    bo gdy pani go dzierżąc w rąk kleszczach
                                                    wbrew wszelakiej etyce
                                                    przycisnęła go cycem,
                                                    miast rozkosznie szczytować, to wrzeszczał.
                                                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 22:42
                                                    Rezolutny oficer w Afryce
                                                    wyjątkowo przy damach był rycer-
                                                    ski. Gdy mówić miał z damą,
                                                    zawsze było tak samo:
                                                    łeb zakuty i sucho w grdyce.

                                                    Jeszcze 159 limeryczków do kuńca...?
    • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 18:56
      Był dżentelmen, Maurycy z Dębicy,
      który kuśkę miał na potylicy.
      I gdy kłaniał się Zosi,
      to melonik unosił
      obywając się bez prawicy.
      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 20:21
        Jeden dziadziuś nerwowy w Ursusie
        w miejscu palca małego ma kusię.
        Więc gdy czasem się zdarza,
        dzieciom palcem wygrażać,
        wieją z piskiem i wnuczki, i wnusie.
        • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 20:48
          Pewna starsza kobieta z Pakości
          pełna jest dziś życiowej mądrości,
          przez co strasznie jest chuda,
          bo już jej się nie uda
          wepchnąć jeszcze do środka żywności.

          • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 21:05
            Pewna starsza kobieta z Pakości
            poprzez święta wciąż pości i pości.
            W postnym menu zaś: ciasta,
            mięsa, bigos i pasta,
            a to wszystko, gdy nie ma już gości.

            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 05.01.14, 17:43
              Żigolak- krótkowidz z Panamy
              dopieszczał leciwe już damy.
              Lecz chociaż miał sprzęcik jak pień,
              schodziło mu cały dzień,
              gdyż dzwonił wciąż nie do tej bramy.
    • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 22:36
      Zramolały urzędnik w Carreras
      przyuczany jest do komputera.
      Ale jak nikt nie patrzy,
      to szybciutko, raz-dwa-trzy
      przepisuje ręcznie wszystkie ksera.
      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 22:37
        albo:

        się na niego nieładnie wydziera.

        :))))
        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 22:37
          albo tak:

          wlewa inkaust mu do skanera...
          • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 22:38
            albo ocieplając nieco urzędniczy wizerunek:

            karmi myszkę resztkami sera.
            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 22:40
              albo bardziej zgodnie z rzeczywistością:

              dopisuje złośliwie dość zera.

              :P
    • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 03.01.14, 23:53
      Jest taka jedna pani w Bydgoszczy,
      która ma męża- lecz to nieboszczyk.
      I pani się martwi,
      bo zdaje się, martwi
      już nie mogą się o nic zatroszczyć.

    • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 04.01.14, 10:13
      Miał już emu dość uwag kangura
      "Nie szybujesz jak orzeł hen w chmurach!"
      Więc mu syknął w wołaczu:
      -Że nie latam torbaczu?
      Wiedz że lata mi to koło pióra!
      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 04.01.14, 16:21
        Trza zrozumieć frustracje kangura:
        kiepski klimat, ozonowa dziura...
        Przy tym chciałby, wciąż mówi,
        pisać wiersze, jak Tuwim
        oraz śpiewać jak sam Kiepura.
        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 04.01.14, 16:25
          Zakochany w kangurze jest wombat,
          i dla niego ten kangur, to bomba!
          Więc spędzają czas razem,
          a miłości wyrazem
          wspólne granie jest w "Mortal Kombat".
          ;)
          • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 04.01.14, 22:19
            Rzekł kangur: ”Przepraszam, errata,
            oświadczam, że nie znam wombata
            i nie jestem kangurem
            za to wskażę pazurem –
            ten struś to persona non grata!”
            • wariant_b Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 04.01.14, 22:38
              Molestował raz lew szympansicę
              Ocierając grzywą o ... miednicę.
              Dalszy skutek jest znany
              Tak powstały pawiany -
              Z grzywą lwa i startym ... versa vice.
              • tojajurek Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 05.01.14, 14:48
                Aura jakby wiosenna, więc oblazły mnie tematy ogrodowe.

                Był raz pewien ogrodnik spod Klewek,
                Który wielkim był fanem rzodkiewek.
                Nigdy żadnej nie zjadał,
                Tylko z nimi wciąż gadał,
                Gdy miał dość próbowania nalewek.
                • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humor 05.01.14, 15:38
                  Raz pewien ogrodnik z wsi Klewki
                  hodował w swej dupie marchewki.
                  W okresie zaś plonów
                  huśtawkę hormonów
                  miał, za co gniewały się dziewki.
                  • tojajurek Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 05.01.14, 15:47
                    Jest młoda ogrodniczka ze wsi Wdzydze,
                    Która uwielbia w kolbach kukurydzę,
                    Lecz na nagabywania
                    O sposób podawania,
                    Kukurydza szepnęła: Ja się wstydzę…
                    • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 05.01.14, 16:20
                      Znane są ogrodniczki z wsi Łyczki,
                      że dorodne mają papryczki.
                      Po uprzednim umyciu,
                      je trzymają w ukryciu,
                      każda w obrębie swojej miedniczki.

                      Inspirujący temat, Tojajurku;)
                      • Gość: sajkuś Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo IP: *.play-internet.pl 05.01.14, 17:52
                        Zaś w Buena Vista Social Club
                        Sam sprzedaje się świeżutki bób
                        Lecz gdy kto chce do drinka
                        Zmarszczonego rodzynka
                        To dostaje wnet od niego w dziób!
                        • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 05.01.14, 18:11
                          Przez zagonki, w rejonie Zagrodnik,
                          się bez spodni przechadzał ogrodnik.
                          Lecz założył galoty,
                          bo dowiedział się o tym
                          ogórkowy jeden mały szkodnik.
                          • tojajurek Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 05.01.14, 19:25
                            Pewien Włoch – ogrodnik z Lampeduzy,
                            Namiętnie kochał własne arbuzy,
                            Pieścił je i całował,
                            A nawet molestował,
                            Zakładając im damskie rajtuzy.
                            • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 05.01.14, 20:10
                              :))

                              Pewien Polak- bo mieszkał we Włochach,
                              w co krąglejszych melonach się kocha.
                              Chociaż błaga go Zocha:
                              Kochaj mnie chociaż trocha...
                              Na co on: Melon, seks i pończocha!
                              • Gość: sajkuś Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo IP: *.play-internet.pl 05.01.14, 21:08
                                Doniósł ktoś że Lew Pupin nad Oką
                                Kury karmić miast zbożem miał koką
                                Pytał śledczy niegłupi
                                -Czym was karmił Lew Pupin?
                                No to wszystkie gdakały że "ko ko!"
                                • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 05.01.14, 21:56
                                  Agrotechnik w przemiłej wsi, Łęgu,
                                  wciąż przeszkadzał kurczakom w wylęgu.
                                  Zima, mróz, deszcz czy upał,
                                  płakał, darł się i tupał,
                                  bo, do diaska, miał zero zasięgu.
                                  • tojajurek Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 05.01.14, 22:36
                                    Był stuknięty ogrodnik z Krutyni,
                                    Wyjątkowym miłośnikiem dyni,
                                    Zwłaszcza, gdy był pijany,
                                    Plótł o dyniach peany,
                                    Zamiast gadać o dupie Maryni.
                                    • tojajurek Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 05.01.14, 23:18
                                      Pewien dziadek w miejscowości Trepki,
                                      W swym ogrodzie wciąż wyrywał rzepki,
                                      A na każdą swą rzepkę
                                      Przyklejał tę nalepkę:
                                      Wyrwał Dziadek, sam, bez przyczepki.
                                      • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 05.01.14, 23:51
                                        Stara babka maluje pod Grabkiem
                                        każdej rzepce malutką kuciapkę.
                                        Potem wiezie na targ,
                                        kto zaś pyta, to arg-
                                        umentuje tak: By chłop miał chrapkę.
                                        • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 06.01.14, 13:53
                                          Pewien eko- plantator w Auguście
                                          ciągle dzieci znajdował w kapuście.
                                          Więc przetrząsał zagony
                                          i okropnie spocony
                                          wyskakiwał z okrzykiem: "A tuście!!!"
                                          • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 06.01.14, 17:54
                                            Rzekła ładna dziewoja z Livorno,
                                            co po dziadku ma dom, ziemię orną:
                                            “Dosyć tego regresu,
                                            talent do interesów
                                            mam!” I dziś gwiazdą filmów jest porno.
                                            • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 06.01.14, 18:13
                                              Młoda eko-rolniczka w Juracie
                                              hodowała w ogródku swym nacie.
                                              Ale gdy wyszło na to,
                                              że nie sprzeda ich w NATO,
                                              złość w okrzyku zawarła: “O ja cie!”
                                              • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 06.01.14, 18:57
                                                Rolnikowi jednemu z Wielunia
                                                dokładała Europejska Unia.
                                                Lecz jak raz dołożyła,
                                                to choć była dość miła,
                                                facet zachwiał się, po czym spadł z kunia.
                                                • kurrara1 Re: Ogrodniczyć każdy może, aby w dobrym być humo 06.01.14, 22:35
                                                  Wyszedł nocą z Remizy Babi Dół
                                                  po koncercie sobotnim raz idól.
                                                  Miał bluzeczkę z brokatem,
                                                  i rajtuzy pstrokate,
                                                  płciowych cech zaś ni słychu, ni widu.
              • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 05.01.14, 15:51
                Sześć koali raz widząc kangura
                Zawołało: Na niego wal! Hura!
                Po tygodniu tych ssaków
                Pierwsza linia ataku
                Przesunęła się metra pół (góra)
                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 05.01.14, 16:05
                  Rzekł zoolog, co żył pod Karpaczem
                  (w oczach zgrozę miał): Och, co ja paczę!
                  Niechaj każdy to zważy,
                  że gdy moc wyprzedaży,
                  to się ssaki zmieniają w torbacze!

    • Gość: He from Limerick:) Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.14, 15:41
      Jest gość w Leżajsku - pewnie się zdziwisz -
      Co limeryki pisuje, no, w Jidish.
      Publika, owszem, dzieli się równo:
      Jedni, że cuda, drudzy, że gó....
      A my? - My tysz!
      • tojajurek Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 06.01.14, 10:55
        Do stajenki przybyli Trzej Królowie,
        Każdy z darem i w koronie na głowie,
        A Józef do nich: Won, szmondaki,
        Głupi Anioł zrobił bliźniaki,
        Cała Biblia do dupy – każdy powie!
        • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 06.01.14, 13:18
          Trzej Królowie zastygli w pokłonie
          Józef rzekł: Dawać dary nicponie!
          Jezuskowi pieluszki
          Dla mnie piwa trzy puszki
          A mej żonie odżywkę w szamponie!
          • tojajurek Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 06.01.14, 14:07
            Kacper z Melchiorem i Baltazarem
            Palili sobie zioło pod barem,
            Gdy nagle przybiegł pastuszek z wioski:
            Ponoć narodził się Król Żydowski!
            Warto by sprawę uczcić browarem.
            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 06.01.14, 14:22
              Poprzez wioski uśpione i ciche
              Trzech za gwiazdą szło z wielkim przepychem.
              Nieśli w darze moc złota,
              a że była sobota,
              to kadzidło też oraz marychę.
              • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 06.01.14, 17:28
                Trzej Królowie zmęczeni od rana
                Zasuwają na chudych baktrianach
                Na wschód północ i zachód
                Lub południe po piachu
                Bo kometa ich zwodzi yebana!
                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 06.01.14, 19:05
                  Trzy Królowe (bo gender jest tera)
                  wędrowały na dromaderach.
                  I szeptały zza kwefa:
                  Czy to dziecko Józefa?
                  Bo jak tak, no to będzie afera!
                • wariant_b Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 06.01.14, 19:24
                  Nieśli mirrę, kadzidło i złoto,
                  By Dzieciątku je wręczyć - lecz co to?
                  Ze stajenki od Pana
                  Wyszli skuci w kajdanach,
                  A korupcja zarzutów istotą.
                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 06.01.14, 22:47
                    Powołano Sejmową Komisję,
                    nakazano Rodziny eksmisję.
                    Po kwadransie niecałem
                    był pod drzwiami tefałen
                    i puścili całą transmisję.


                    • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 10:02
                      Święty Józef podrapał się w brodę
                      -Czas na naszą egipską przygodę!
                      Zaiwanił osiołka
                      Zaś Jezusek z podołka
                      Słał na Żydów dur i mór ze smrodem!


                      PS niech mi Bozia wybaczy.
                      • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 11:32
                        Na granicy z Egiptem kontrola
                        Facet w czerni zatrzymał Ich: Hola!
                        Jam jest agent Mosadu!
                        Puszczę Was do sąsiadów
                        Lecz donoście co robi Hezbollah!
                        • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 12:58
                          Raz Jezusek co wiele miał sprytu
                          Piramidę sam zwiedzał od świtu
                          W niej nabazgrał ołówkiem
                          Auto czołg i żarówkę
                          -Von Däniken niech ma swych kosmitów!
                          • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 13:57
                            Rzekła Maria spłakana do Józka:
                            -Co mam włożyć dziś? Ta ma rok bluzka!
                            Krzyknął Jezus: Przestańcie!
                            Coś Wam zagram. Słuchajcie!
                            Tak powstały naprawdę rock blues ska!
                            • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 17:14
                              Rzekła Maria z marsową dość miną:
                              -Idźże Józek do sklepu po wino!
                              Jęknął Józef: Na Thora!
                              Wodę wlał do gąsiora
                              Potem szepnął: No zrób to Dziecino!
                              • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 19:21
                                Dobrze żyło się wszystkim nad Nilem
                                Mieli służbę i basen i willę
                                Kiedy Herod (to menda!)
                                Wziął i kopnął w kalendarz
                                -Trzeba wracać! Lecz o tym za chwilę


                                Znów się tułać musieli po świecie
                                Józef z Marią i ichnim berbeciem
                                -Może osiąść w Zurychu?
                                Są tam Miro i Zbychu...
                                -Zamieszkamy jak wiesz w Nazarecie!

                                KONIEC :)
                  • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 11:04
                    Schować Józef miał dary te w sianku
                    Gdy wtem ozwał się jeden z baranków:
                    -Wpłacić macie (nie wiecie?)
                    Do skarbówki dwie trzecie
                    Ich wartości na konto te w banku!


                    Jedną trzecią - to zabrzmiał głos wołu
                    Chcą z Herodem kapłani pospołu!
                    Józef zgrzytnął zębami
                    -Zostaniemy golcami!
                    -Bez uOrkiestry! rzekł któryś z aniołów
    • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 06.01.14, 19:47
      Pewien bokser, pan Grzesiek (Polesie),
      co nie lubił przebywać we stresie,
      leżał płasko jak tacka,
      aż usłyszał znienacka
      od sędziego: “...osiem ...dziewięć ...dziesięć ...”
      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 07.01.14, 15:26
        Czuł pijaczek, co żył we wsi Bliż,
        że podgryza go biały mysz.
        Sam ogarniał to, spryciarz,
        że to majak od picia,
        lecz żałował, że mysz nie wie tyż.
        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 07.01.14, 15:31
          Alkoholik gdzieś pod Sanokiem
          wracał do domu tanecznym krokiem.
          W drodze prosił do walca
          knajpianego bywalca,
          więc przejechał go tamten pod blokiem.
          • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 16:58
            Stary pijak Alojzy (wieś Świerże)
            Wrzasnął strasznie na całą oberżę:
            Wolę - rozbił kieliszek -
            Widzieć białych sto myszek!
            Białej Damy widoku nie zdzierżę!
            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 07.01.14, 22:19
              Stary pijak, Alojzy z Formozy,
              leczył się za pomocą hipnozy.
              Przy piosenkach Sinatry
              szeptał myszkom: "Adin, dwa, tri...",
              czym serwował im wręcz chwile grozy.
              • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 07.01.14, 22:25
                Stary pijak, Jeremi z Nadrenii,
                przez butelkę się całkiem odmienił.
                Nie to, że rzucił pracę,
                schudł i łysą ma glacę,
                lecz za szkłem dobrze jemu w zieleni.
                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 07.01.14, 22:30
                  Stary pijak, profesor Frank w Łęknie,
                  kiedy widzi kieliszek, to mięknie.
                  Czasem pecha ma przeto,
                  bo go mylą z kobietą-
                  wykształcony ponieważ jest pięknie.
                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 07.01.14, 22:39
                    Stary pijak, Agaton z Yamato,
                    pragnął kiedyś swój przebyć maraton.
                    Zaczął w piątek wieczorem,
                    trwał dni cztery z uporem,
                    lecz na końcu się zwalił pod wiatą.
                    • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 07.01.14, 22:47
                      Raz poeta, co pił nad Bałtykiem
                      delektował się każdym wprost łykiem;
                      raz poemat, raz flaszka
                      sonet, oda, chlup! fraszka…
                      Aż odbiło mu się limerykiem.

                      • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 08.01.14, 15:03
                        Stary Iwan co mieszkał w Samarze
                        Widział myszki już po winka ćwiarze
                        Że był znanym malarzem
                        Wtedy po każdej ćwiarze
                        Z białych myszek montował kolaże
                        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 08.01.14, 19:00
                          Celebryta w sławetnej Juracie
                          pił spirytus przy każdej herbacie.
                          Jak by to było mało,
                          lał spirytus w kakao,
                          więc dziś z twarzy go już nie poznacie.
                          • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 08.01.14, 19:05
                            Stary pijak, Eugeniusz spod Kózek,
                            odkrył kiedyś na piersi swej guzek.
                            Sprawdził potem przez szkiełko,
                            że maleńką był pchełką,
                            w gaciach znalazł zaś resztę intruzek.
                            • Gość: Ruta Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.14, 23:02
                              Jął poeta liryczny w te święta
                              po gorzale szczypać dziewczęta..
                              mówił do nich o zgrozo
                              głośno, sprośno i prozą.....
                              Dzisiaj twierdzi, że nic nie pamięta .
                              • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 08.01.14, 23:21
                                Nie pamiętał zupełnie też chwili,
                                kiedy płakał, a raczej, gdy kwilił:
                                Przy kolejnej gorzale
                                zalewały go żale,
                                że gdzie panny nie szczypnie, tam sili
                                (kon)

                                Życzenia na Nowy Rok zaczynają się spełniać:)
                                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 08.01.14, 23:51
                                  Onanista, Zenobii z Nairobi,
                                  raz spróbował z kobietą to robić.
                                  Ta puszysta, nie szczapa,
                                  więc się cały w nią zapadł,
                                  przez co atak miał klaustrofobii.
                                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 09.01.14, 00:00
                                    Pewien stolarz okienny z Upity
                                    wciskał ludziom w robocie wciąż kity.
                                    Gdy dotarło do szklarza,
                                    że ten drań go spotwarza,
                                    wykitował okropnie przybity.

                                    To już betka, jeszcze setka!
                                    • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 09.01.14, 10:30
                                      Juliusz Czesław (król opium) w Ankarze
                                      Tytułować "cezarze" się każe
                                      Za swojego sługusa
                                      Ma jakiegoś Brutusa
                                      Jak się skończy historia pokaże
                              • Gość: ausnahmsweise Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.14, 22:28
                                mówił do nich, o zgrozo,
                                głośno, sprośno i prozą
                                - znakomity środek limeryku,
                                gdybyż był jeszcze jego ośrodkiem...
                                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 18:56
                                  Gość portalu: ausnahmsweise napisał(a):

                                  > mówił do nich, o zgrozo,
                                  > głośno, sprośno i prozą
                                  > - znakomity środek limeryku,
                                  > gdybyż był jeszcze jego ośrodkiem...

                                  Sorki, dopiero teraz zauważyłam ten wpis.
                                  O co chodzi z tym ośrodkiem, bo nie rozumiem, a chciałabym? :)
                            • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 09.01.14, 10:38
                              Iwanowi w podlaskiej wsi Blenda
                              Mała menda w majtasach się szwenda
                              Czasem łapie tę sukę
                              Lecz gdy chce zgnieść ją kciukiem
                              Śpiewa mu: Hej kolęda kolęda!
                              • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 09.01.14, 11:41
                                Sajkusiu hultaju, zakrztusiłam się kawą!!:))))
                              • Gość: Ruta Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.14, 12:43
                                Sajkusiu, litości, dostałam nieuleczalnej czkawki !
    • kurrara1 Rowerowo 09.01.14, 11:53
      Wiosna w pełni, więc co sobie będę odmawiać.

      Zakonnica- sportowiec z Lidzbarku
      na rowerze jeździła po parku.
      Ale nie od rowera,
      tylko ojca Rogera
      miał bóle ud oraz barku.
      • kurrara1 Re: Rowerowo 09.01.14, 12:00
        Miał kapucyn, co żył pod Berlinem,
        o kolarstwie najgorszą opinię.
        Potem zraszał się cały
        na myśl samą: "pedały"
        i złość trzęsła aż nim, kapucynem...
        • kurrara1 Re: Rowerowo 09.01.14, 12:23
          Miała panna Dorota spod Ełka
          damski rower pozbawion siodełka.
          Więc, człowieku, wiedz o tem,
          że dziewiczą jej cnotę
          zapomnienia otacza dziś mgiełka.
          • Gość: sajkuś Re: Rowerowo IP: *.play-internet.pl 09.01.14, 13:17
            Biję Waćpaniom łysem czołem do ziemi. ;)

            Jedzie proboszcz rowerem spod Tłuszcza
            Patrzy na panny i ...leży w bluszczach!
            -Do stu diabłów! klnie brzydko
            Grzeszę słowem! Lecz szybko
            Z ulgą sam sobie ten grzech odpuszcza
            • kurrara1 Re: Rowerowo 09.01.14, 13:34
              Pewien złodziej- pechowiec z Rio Grande
              ukradł kiedyś staruszkom dwóm tandem,
              nie spostrzegłszy (miał pecha),
              że gdy kradł, ktoś nim jechał,
              oczy więc ma podbite na pandę.
              • 3bezatu Re: Rowerowo 09.01.14, 16:42
                Pewien dziadek, co mieszka nad Wartą

                na rowerze był fiknął dziś salto.

                Wielki to był wyczyn,

                więc, że główną z przyczyn

                banan był, już wspominać nie warto.
                • 3bezatu Re: Rowerowo 09.01.14, 17:39
                  Zakochana jest panna z Dunkierki
                  w swym rowerze, lecz wciąż ma rozterki
                  czy mu się nie odmieni
                  i czy się z nią ożeni...
                  Wszak ma z nim już trzy małe rowerki.
                  • Gość: ausnahmsweise Re: Rowerowo IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.14, 18:21
                    Pewna Niemka spod Hannoweru
                    chciała wskoczyć na ramę roweru;
                    ale skok jej nic nie dał,
                    natrafiwszy na pedał
                    pozbawiła się, biedaczka, genderu.

                    PS ten rower zdecydował, bo w zasadzie moim tematem jest teraz gender. anw
                    • kurrara1 Re: Rowerowo 09.01.14, 18:40
                      Pewien Litwin z miasta Kłajpeda,
                      który fanem jest welocypeda,
                      rzekł, że z rzeczy ogromu
                      co w rowerze ma, to mu
                      jedna sprawia przyjemność: hm, pedał.

                      Czyżby ktoś nieznajomy? Świeża krew?:)
                      • tojajurek Re: Rowerowo 09.01.14, 20:11
                        Gdy dowiedział się proboszcz ze Spały,
                        Że rowery mają dwa pedały,
                        Jął walczyć z bezeceństwem
                        Codziennym nabożeństwem,
                        By pedały się co dzień łamały.
                        • wariant_b Re: Rowerowo 09.01.14, 21:04
                          A na wiec pracowników w Ursusie
                          Przyjechał Związkowiec w swym Lexusie.
                          Płomienną głosząc mowę:
                          Na kryzys dobry Rover.
                          Należały brawa więc jemu się.
                          • kurrara1 Re: Rowerowo 09.01.14, 22:30
                            "Tu spoczywa cyklista z Wiślicy,
                            co pierwszeństwo miał na ulicy.
                            Cały poszedł do Nieba,
                            bo tam już mu nie trzeba
                            czoła, żuchwy oraz potylicy."
                            • Gość: Ruta Re: Rowerowo IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.14, 22:56
                              Kolarz - macho z Gwinei Bissau
                              w Tour de France raz odmówił udziału,
                              schował więc swój jednoślad
                              w okolicznych zaroślach,
                              gdyż okropnie się wstydził pedałów.
                              • kurrara1 Re: Rowerowo 09.01.14, 23:11
                                Nie na rurze madam w Hanoverze
                                tańczy w klubie, lecz na rowerze.
                                Może czasem przez chwilkę
                                kręci biodrem czy tyłkiem,
                                lecz kołami to w głównej mierze.
                              • wariant_b Re: Rowerowo 09.01.14, 23:19
                                Inny kolarz (tym razem Armenia)
                                Zagrożenia inaczej ocenia:
                                "To jakieś dyrdymały,
                                Przecież nigdy pedały
                                Nie dobrały się nam do siedzenia".
                                • kurrara1 Re: Rowerowo 09.01.14, 23:30
                                  Na to kolarz z wyścigu w Tiranie:
                                  Śliska sprawa, panowie i panie,
                                  prócz pedałów jest jeszcze
                                  (tu wstrząsnęły nim dreszcze)
                                  oto pompka, w domyśle- dmuchanie.

                                  • tojajurek Re: Rowerowo 09.01.14, 23:54
                                    Kolarz – turysta jeżdżąc po Riwierze,
                                    Zamontował bańkę na swym rowerze.
                                    Wrzucał tam gacie, mydło,
                                    Trochę wody, bielidło -
                                    On sobie zwiedza, a tam mu się pierze.
                                    • kurrara1 Re: Rowerowo 09.01.14, 23:58
                                      Był sprzedawca rowerów (Aleje),
                                      co ogarniał, co i jak się dzieje.
                                      Wrył się w pamięć klientce,
                                      gdy pokazał naprędce
                                      świetne, aluminiowe dwa geje.

                                      Tojajurku, coś takiego kiedyś oglądałam w tv, ale w wersji samochodowej, tylko nijak nie mogę sobie przypomnieć, o kogo chodziło. W każdem razie znani podróżnicy, którzy jeździli po wertepach Afryki czy innej Azji mieli baniak na pace, wrzucali to, coś napisał i się prało jak złoto:)))
                                      • Gość: Ruta Re: Rowerowo IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.14, 00:15
                                        Inny kolarz, co ledwie już dychał,
                                        rzęził, że niebezpieczna jest szprycha,
                                        choć jej nikt nie posądza,
                                        szkody więcej wyrządza
                                        niż koks, botoks a nawet marycha
                                        • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 00:35
                                          Inny kolarz się mocno zadumał.
                                          Nie, ten rower jest gorszy niż dżuma,
                                          gorszy niźli ebola
                                          dla Polaka- Katola,
                                          no bo jakby nie patrzeć, jest GUMA!

                                          Dzięki za upojny, limeryczny wieczór:))
                                          • Gość: Ruta Re: Rowerowo IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.14, 01:27
                                            Głosił kolarz ( to nie był Holender)
                                            latorośli swej reprymendę :
                                            Samiec musi być samcem,
                                            tak więc facet na damce,
                                            to jest obciach, mój synu ..i gender !
                                            • Gość: sajkuś Re: Rowerowo IP: *.play-internet.pl 10.01.14, 06:52
                                              Kolarz Staś w nowosolskim powiecie
                                              Jako pierwszy się zjawia na mecie
                                              Lecz nie zwalnia przyspiesza!
                                              Za nim kobiet gna rzesza
                                              W rękach każdej płaczące berbecie
                                              • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 07:35
                                                Tak ogłosił Japończyk w Nagano:
                                                bezpieczniejszy jednoślad jest rano.
                                                Pod płaszczykiem świecenia
                                                seks się w świecie rozplenia,
                                                bo dynamo oznacza DYMANO.
                                                • Gość: Ruta Re: Rowerowo IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.14, 10:22
                                                  Etap prawdy pod Nowym Miastem
                                                  już wyłonił nam entuzjastę :
                                                  kolarz, co bez siodełka
                                                  jechał, nie klął ni nie łkał,
                                                  tylko oczy miał ciut wyłupiaste.
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 10:57
                                                    Zakochany był gość w mieście Brześć i
                                                    panny rower siodełko raz pieścił.
                                                    Finał taki był (over),
                                                    że szczytował mu rower
                                                    i rozebrał się przed nim na części.

                                                    (od razu mówię, że to rozbieranie na części jakby mi się już o uszy obiło, niestety nie jestem w stanie skojarzyć gdzie i kiedy. A może nawet wymyśliłam to sama? Niee, chyba mi się tylko w głowie przechowało...)
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 10:58
                                                    Twierdzi pani, co żyje gdzieś w Nyklu,
                                                    co do pracy mknie na bicyklu,
                                                    że nie pustka w funduszach
                                                    do tej jazdy ją zmusza...
                                                    choć dodaje też: Nie można wyklu
                                                    (czyć)
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 14:43
                                                    > Etap prawdy pod Nowym Miastem
                                                    > już wyłonił nam entuzjastę :
                                                    > kolarz, co bez siodełka
                                                    > jechał, nie klął ni nie łkał,
                                                    > tylko oczy miał ciut wyłupiaste.

                                                    Entuzjasta przejazdem z Horodła,
                                                    co go jazda bez siodła uwiodła,
                                                    dzisiaj jakby nie w sosie,
                                                    a jak spytać jego się
                                                    czemu, mówi: Rzuciła mnie, podła.
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 14:58
                                                    Ładny Gracjan gdzieś z Polańczyka
                                                    od lat na swojej damce pomyka.
                                                    Czasem z żalem też z dala
                                                    zerka w stronę górala,
                                                    bo na punkcie kolarstwa ma bzika.
                                                  • Gość: Ruta Re: Rowerowo IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.14, 15:12
                                                    >Ładny Gracjan gdzieś z Polańczyka
                                                    od lat na swojej damce pomyka<,
                                                    kiedyś mógł wmawiać damie,
                                                    że ją wozi na ramie
                                                    z wiekiem jednak ta opcja zanika
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 15:16
                                                    :)))

                                                    Pewien kask, na cykliście w Panamie
                                                    jechał na najważniejszym organie.
                                                    Baczność, starzy i młodzi:
                                                    jaki organ w grę wchodzi?
                                                    (a podpowiedź brzmi: nie jest to ramię)
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 18:21
                                                    Nie widziała cała Kordoba
                                                    zaciekłego tak rowerofoba.
                                                    Kiedy ktoś go bicyklem
                                                    choć najedzie, to zwykle
                                                    wrzeszczy oraz wyzywa od sobak.
                                                  • wariant_b Re: Rowerowo 10.01.14, 19:25
                                                    Zamarła z wrażenia Madera:
                                                    Urwało się koło z rowera.
                                                    Zawodnik wspaniały
                                                    Wpadł między pedały
                                                    W tęczowej koszulce lidera.
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 19:52
                                                    Damian, dziś pedałując nad Wisłę,
                                                    dziwny problem miał z jednym zmysłem.
                                                    I wymyślił dość chytrze,
                                                    że dwuoczny ten wytrzeszcz
                                                    powodują ubranka obcisłe.
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 20:18
                                                    Jechał ksiądz na rowerze przez Laski
                                                    mając wszędzie na sobie odblaski.
                                                    Dobrze zrobił, mądrala:
                                                    gdy w tunelu się znalazł,
                                                    Anioł rzekł mu z uznaniem: Oklaski!
                                                  • Gość: sajkuś Re: Rowerowo IP: *.play-internet.pl 10.01.14, 20:30
                                                    Rowerzysta ze wsi Jemieliste
                                                    Z trudem wcisnął się w gatki obcisłe
                                                    "Bo to warto mieć styl"*
                                                    Z zimną krwią w kilka chwil
                                                    Sześć owsików udusił i glistę

                                                    *oczywiście Janerka
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 20:32
                                                    Okropne!!!!!!!!!!!:D
                                                  • Gość: sajkuś Re: Rowerowo IP: *.play-internet.pl 10.01.14, 20:37
                                                    Rowerzyście (gnał przez wieś Zusenko)
                                                    Wpadło w łańcuch raz piasku ziarenko
                                                    Yebnął głową w pień dębu
                                                    Poleciały prócz zębów
                                                    Farba z nosa i z dupska ...spodenki!
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 22:52
                                                    Tym razem na serio:

                                                    Taki motyw znałam jako dziecko:
                                                    "Jedzie pięciu kolarzy przez Świecko.
                                                    Dwóch się łapie za ręce,
                                                    dwóch za nogi, co więcej:
                                                    piąty rzuca do góry czapeczką."

                                                    Tak nauczyłam się jednego brzydkiego słowa na podwórku, zresztą chyba nieortograficznie. (bez Świecka:)
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 23:58
                                                    Ładnych chłopców gej pewien z Polewek
                                                    woził chętnie na ramie wśród drzewek.
                                                    Cóż, ci bardziej szkaradni
                                                    dostawali bagażnik,
                                                    bardzo radzi- gość capił jak chlewek.
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 11.01.14, 13:01
                                                    Pełen werwy sklerotyk z Salonik
                                                    twierdzi, że jego rower to konik.
                                                    Lecz już znamy przyczynę:
                                                    miał ułana w rodzinie,
                                                    jak wynika z zapisków i kronik.
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 11.01.14, 15:02
                                                    Na rowerze, Eugenia z Lichenia
                                                    się w demona szybkości zamienia.
                                                    Łatwo robi to, bowiem
                                                    ciało ma opływowe,
                                                    jak to bywa en pe u walenia.
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 11.01.14, 15:34
                                                    Onanista- artysta pod Warki
                                                    żył intymnie z pomocą kolarki.
                                                    Nic dziwnego to zgoła,
                                                    rower nie baba goła,
                                                    a poza tym światowej był marki.
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 11.01.14, 15:53
                                                    W Narodowców Paradzie z Poznania
                                                    gość rowerem jechał firmy Scania.
                                                    Lecz skopały mu tyłek
                                                    jakieś łyse, niemiłe,
                                                    które niosły "Zakaz pedałowania!!!"
                                                  • kurrara1 Re: Rowerowo 11.01.14, 16:03
                                                    Ach, zazdrości puszysty Rych w Tychach,
                                                    że tak chuda w rowerze jest szprycha.
                                                    On na diecie wciąż tyra,
                                                    a ta łatwo ma, ździra!
                                                    i normalnie już siada mu psycha.
                                      • tojajurek Re: Rowerowo 10.01.14, 14:22
                                        Tony Halik i Elżbieta Dzikowska pokazywali na zdjęciach ten wynalazek używany przez nich podczas podróży po Ameryce Południowej i Środkowej. Montowali baniak na błotniku jeepa i po kilku godzinach jazdy po wertepach gatki były wyprane do kości.
                                        Wyznam, że tylko powieliłem tego pomysła.
                                        • kurrara1 Re: Rowerowo 10.01.14, 14:24
                                          Aaaaa! Dzięki za przypomnienie.
                                          Ale pranie na rowerze jest znacznie lepsze, toż to czysta abstrakcja!
      • tojajurek A wewogle... 10.01.14, 14:43
        Pora będzie wkrótce pomyśleć o ewentualnej kontynuacji naszego wątku.
        Jeżeli oczywiście towarzystwo miłych i utalentowanych PT Limerykantów ma ochotę kontynuować zabawę. Jeśli tak - to tylko potrzebny będzie ochotnik, który taki wątek założy. Mnie już ubywa natchnienia i w ogóle rozumu, więc przydałby się tu Ktoś zdolny i energiczny, kto by wątek reanimował i rozruszał.
        Byłoby tylko wskazane, aby - taka moja sugestia - tytuł wątku łatwo się kojarzył z obecnym tytułem i aby zamieścić link do poprzedniego, by nie zaniknął w pomroce portalowych archiwaliów.
        Dla zachęty zacytuję klasyka (z pamięci):
        ..."Kto ten dzielny, kto się zgłasza?
        Ja - zakrzyknął w głos koziołek,
        Miał maleńką capią bródkę
        I wołano nań Matołek."
        (broń boże bez żadnych daleko idących skojarzeń).

        Pozdrawiam Wszystkich
        (to ja) Jurek
        • kurrara1 Re: A wewogle... 10.01.14, 15:09
          Trochę podsumowań, trochę statystyki:) :

          Każdy wie, że najdłuższy w historii limeryczenia jest bieżący wątek. Trwa on od 18 lipca 2010 roku i liczy na okrągło 3,5 roku... Natomiast rekordowo szybki był drugi wątek Palnicka, bo 2500 postów przemknęło w 4 miesiące.
          A oto zestawienie długości trwania wszystkich wątków,
          autorstwa:

          Myshen82- 777 dni
          Ruty- 180 dni
          Palnicka 1- 258 dni
          Palnicka 2- 123 dni
          Kurrary- 185 dni
          Eryka- 348 dni
          Tojajurka 1- 733 dni
          Tojajurka 2- 1272 (do dziś)

          Nie do wiary, ale poprzedni watek Tojajurka nie został ukończony! Do końca pozostało mu jeszcze 14 postów i kto chce, może je dopisać.
          Na marginesie przypomnę, że we wrześniu zeszłego roku, limeryczeniu na FH stuknęła okrągła 10- ta rocznica działalności.
          Kawał czasu, nie?:)
    • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 10.01.14, 22:27
      Maniak seksu gdzieś znad Prypeci
      tak dalece się kiedyś podniecił,
      że krew z mózgu mu na dół
      odpłynęła (do zadu),
      przez co z psami pomylił swe dzieci.
      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 10.01.14, 23:05
        Polityczka ze wsi Potempa,
        niewysoka i może ciut krępa,
        tępiąc wściekle tę mendę
        i zło świata, czyt: gender,
        nieopatrznie zrobiła się tępa.
        • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 10.01.14, 23:12
          Aha, wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest rzecz jasna zupełnie przypadkowe!
          • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 10.01.14, 23:33
            Złowieszcza cisza w mieście Bendery
            i wycie wiatru wewnątrz rudery,
            co już jest do rozbiórki...
            Skrzypią odrzwia komórki...
            tam dwa się skryły małe gendery!!
            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 00:10
              Genderyści okropni z Miletu
              narobili strasznego pasztetu,
              przez co już nie wiadomo,
              kto on, ona, kto homo
              i jak wejść do miejskiego szaletu.
              • wariant_b Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 08:40
                Nawiedzony baca pod Giewontem
                Zajął się swej sławojki remontem.
                Gdyż godności ubliża,
                Że zamiast z znakiem krzyża
                Jest z pogańskim Ο lub ▽
                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 10:49
                  Trochę w temacie:

                  Raz rzekł ktoś ze Stanów: " Zastanów
                  się nad tem, że każdy zna stan ów,
                  gdy człowiek w rozpaczy
                  już wcale nie patrzy
                  na napis "Dla Pań" lub "Dla Panów".

                  Oczywiście Marianowicz:)
                  • 3bezatu Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 13:22
                    Jeden romantyk nad rzeką Dender
                    usiadł z gitarą swą marki Fender.
                    Westchnął lirycznie
                    i zaczął ślicznie
                    nucić Elwisa song „Love Me Gender”

                    • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 14:08

                      > Jeden romantyk nad rzeką Dender
                      > nucił Elwisa song „Love Me Gender”
                      I w genderowym siedząc klimacie
                      rzekł, że znudziły mu się już gacie
                      i żeby zmienić płeć pobiegł pędem.
                      • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 15:08
                        Klerykowi ksiądz Oko rzekł w Brzegu:
                        Kochaj gender, jak krwinki w krwiobiegu.
                        Tego chciałby sam Bóg,
                        bo nic jak dobry wróg
                        tak nie zewrze naszych szeregów!
                        • Gość: sajkuś Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor IP: *.play-internet.pl 11.01.14, 17:35
                          Słysząc "gender" wikary w Rimini
                          Jak Pawłowa pies zaraz się ślini
                          Marzy mu się kapłanka
                          Albo kilka we wdziankach
                          Kusych z wielkim dekoltem i w mini!
                          • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 20:09
                            Jak podstępny, włochaty pająk,
                            ten genderyzm nasz miły kraj zajął...
                            Młodzi chłopcy w sukienkach,
                            co rusz, to któryś klęka,
                            a jak spotkać ich, już się żegnają.
                            • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 20:13
                              Jeszcze...
                              • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 20:13
                                ...tylko...
                                • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 20:14
                                  ...trzydzieści...
                                  • kurrara1 Re: Limeryczyć każdy może, aby w dobrym być humor 11.01.14, 20:15
                                    ...postów.

                                    Prawie Wielki Post;)
    • kurrara1 Kuszenie zimy 11.01.14, 21:12
      Pani domu z ulicy Orkana
      chciała sobie ulepić bałwana.
      Ale śniegu ni huhu,
      skąd białego wziąć puchu?
      Więc w zastępstwie małżonek jest (banał)
      • kurrara1 Re: Kuszenie zimy 12.01.14, 00:30
        Pewni są już drogowcy w Sanoku:
        zima ich nie zaskoczy w tym roku!
        Siedzą przy ekwipunku
        czujnie, na posterunku,
        opalając się toppless na stoku.

        Ni ma zimy, ni ma nikogo...
        • kurrara1 Re: Kuszenie zimy 12.01.14, 00:46
          Hen, wśród pięknych gór wręcz oceanu
          trwają skoki narciarskie dla panów.
          Zaczął, jedzie...i leci,
          krzyczą duzi i dzieci...!
          A tuż nad nim stado bocianów.
          • kurrara1 Re: Kuszenie zimy 12.01.14, 01:03
            Dziś usłyszał pan Zdzich na Uznamie
            od małżonki: Gołoledź i zamieć!
            Najpierw więc goło latał,
            potem chodnik zamiatał,
            a na końcu zasapał się w bramie.
            • kurrara1 Re: Kuszenie zimy 12.01.14, 01:21
              Pewna pani sędziwa z Podhala
              łopatuje śnieg i odwala.
              Roweruje tyż czasem
              siekieruje pod lasem,
              i seksuje, jak zdrowie pozwala.
              • kurrara1 Re: Kuszenie zimy 12.01.14, 02:15
                Wszystkie znaki na Ziemi i Niebie
                pokazują, że zima się grzebie.
                Zatem groźbę rząd wysłał
                i ustami ministra
                rzekł: "My, zimo, idziemy po ciebie!"
                • kurrara1 Re: Kuszenie zimy 12.01.14, 12:18
                  Mąż kobiety namiętnej z wsi Lipa
                  tylko w śniegu i lodzie ją rypał.
                  Więc by było coś z chłopa,
                  wznoszą modły o opad,
                  bo w lodówce seks, to niewypał.
                  • kurrara1 Re: Kuszenie zimy 12.01.14, 15:26
                    Rzekła pani w przedszkolu w Kaimach:
                    Patrzcie dzieci, to Yeti i zima.
                    Zbaraniały więc dziatki,
                    bo obrazek to rzadki.
                    Jejku, zima! U nas zimy ni ma!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka