Dodaj do ulubionych

"Błędy" w filmach

    • Gość: :) Re: "Błędy" w filmach IP: 81.15.233.* 23.06.05, 15:08
      W "Oszukać przeznaczenie 2" jest scena, gdzie facetowi wbija się drabinka w
      oczy. Hmm tak myśle, że ta drabinka była chyba dla myszek, bo była tak wąska,
      że wbiła się w oczy :)
    • gosc.z.korony w amerykańskiej ekranizacji ,,Ogniem i Mieczem'' 23.06.05, 15:37
      z lat 50-tych, albo 60-tych, aktor grający Pana Zagłobę oświadcza:
      ,,a teraz zagram wam na... BAŁAŁAJCE'' he! he! he!
      bo o lutni pewnie dzielni realizatorzy filmu nie słyszeli. ;-)))
    • kizdam47 Re: "Błędy" w filmach 03.07.05, 13:00
      Ostatnio ciotka przesłała mi Johnnego Deppa w "Piratach z Karaibów", któremu
      spod chustki wystaje metka firmy adidas oraz kadr z filmu "Troja", gdzie w tle
      przelatuje samolot.
      • kizdam47 Re: "Błędy" w filmach 03.07.05, 13:27
        A jeszcze moja własna obserwacja w filmie "Commando", słynne żółte porshe,
        które ma skasowany bok, w następnym ujęciu już idealnie wyklepane. W "Titanicu"
        gdy statek staje pionowo ludzie spadajęcy uderzają ciałem o coś gumowego -
        zauważyłam to dopiero w teledysku Celine Dion.
        • Gość: d Re: "Błędy" w filmach IP: *.nwn.pl / 80.48.9.* 10.07.05, 16:32
          w Quo Vadis widac ulice z jadącymi samochodami z daleka co prawda ale widac :)
          • brunosch w finale Quo Vadis? 10.07.05, 16:43
            oczywiscie, przeciez pokazany jest wspolczesny Rzym, z Bazylika sw. Piotra,
            ruchem ulicznym itede.
            • octavius2 Re: w finale Quo Vadis? 21.07.05, 02:21
              Jeśli masz na myśli ostatnią scenę, to wcale nie był to współczesny Rzym, tylko
              Florencja :)
      • Gość: fasolala Re: "Błędy" w filmach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 22:12
        W "Piratach z Karaibów" kapitan Jack Sparrow ma kajdany na rekach, ale kiedy
        ucieka, jakimś cudem udaje mu się przerzucić łańcuch od kajdanów przez napięta
        linę i zjechać na druga stronę budynku/statku czy czego (mniejsza o to) :)

        • iwles "Piraci z Karaibów" - Sparrow na linie 19.07.05, 12:38
          Gość portalu: fasolala napisał(a):

          > W "Piratach z Karaibów" kapitan Jack Sparrow ma kajdany na rekach, ale kiedy
          > ucieka, jakimś cudem udaje mu się przerzucić łańcuch od kajdanów przez napięta
          > linę i zjechać na druga stronę budynku/statku czy czego (mniejsza o to) :)

          Obejrzałam wczoraj tę scenę klatka po klatce i już wiem !!!!!
          Kajdany mają łańcuch, taki nawet dosyć długi i kapitan Sparrow złożył ręce
          razem a łańcuch wpół i taki przerzucił przez linę, po której zjechał na ziemię.

          Uffff..... nie wiem, czy dobrze wytłumaczyłam, ale zaintrygowana przyjrzałam
          się dokładnie :):):)

          Tu akurat błędu nie było...........:):):)
    • kate-gun Re: "Błędy" w filmach 10.07.05, 17:35
      Gladiator - jest scena w stajni i widac w tle faceta w dzinsach [czlonek
      ekipy], ktory nie zdazyl sie wycofac
    • drevni.kocur Re: "Błędy" w filmach 10.07.05, 18:53
      Mnie najbardziej denerwuje to, że w niemal każdym filmie, gdy ktoś wchodzi do
      domu nigdy nie zamyka za sobą drzwi (no bo jak by kamera za nim wjechała?)
      • Gość: Tim Duńscy kupcy IP: 195.136.112.* 11.07.05, 21:27
        W filmie Zabójcy (albo Mordercy - nie paamiętam dokładnie) z Stallone i
        Banderasem pojawiają się faceci, którzy maja kupić trefny towar. W oryginale są
        to "dutch buyers". Przetłumaczono ich na "duńskich kupców".
      • Gość: bambi7 Re: "Błędy" w filmach IP: *.csk.pl 23.12.05, 23:31
        i tu jesteś w błędzie - kamera nie musi nigdzie "wjeżdżać", bo najczęściej
        kręci sie sceny "domowe" nie w domu, a w "półotwartej" przestrzeni (np. w
        rzeczywistości są tylko 2 ściany na planie, a nie 4 tak jak w normalnym
        pomieszczeniu); właśnie dlatego są to tereny półotwarte, żeby była możliwość
        swobodnego przemieszczania sie kamer i innych ruchomych "obiektów" (np. ludzi
        na planie) - pierwszy raz słysze, że kamera majaca spore rozmiary i wagę (to
        nie jest kamera "podręczna" ;) ) "wjeżdżała" przez normalne drzwi o szerokości
        powiedzmy 0,7m ..... buhahaha
    • Gość: minka:) Re: "Błędy" w filmach IP: *.elk.mm.pl 12.07.05, 23:49
      a w "Panu Tadeuszu" jest zbliżenie na bociana, który ma na nóżce obrączke!!!
      • Gość: Mociak Re: "Błędy" w filmach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 02:14
        Ale jak dla mnie - Matrix 2 - po prostu pomyłka na pomyłce, masakra, te Wasze
        wszystkie się chowają :D Np. Trinity (której z resztą znikła rana (ta od żyletki
        bliźniaka :D)) z klucznikiem (który z resztą jest jakiś inny podczas skoku :D)
        skaczą na ciężarówkę z mostu - od góry lecą nad samym końcem a londują w środku
        :D Czy na autostradzie wypadki, tutaj dachują, karambole, a dalej ludzie
        normalnie jadą, jak wracają też już tych wypadków nie ma :D Albo Morph wbił tę
        szablę w zsięgu ręki (czyli dość wysoko) - a potem na niej stał - dość nisko
        (!), albo raz słyszą operatorów po prostu, raz przez telefon, albo odbicia w
        okularach... czy ewidentnie widoczne animacje :/ Mógłbym godzinami pisać :D
        chociaż już pozapominałem, bo oglądałem z 10 razy - ale dawno :-)
        • Gość: jagular Ekranizacja Wiedzmina IP: *.aster.pl 13.07.05, 22:25
          jeden wielki blad
          wiejska karczma z labiryntem lochow
          Indianie Chiapas jako Elfy
          skorzana maska z sexshopu dla sado-maso jako najlepsze ukrycie Ciri przed
          ludzkim okiem itede
          • meduza7 Armageddon 14.07.05, 20:49
            Bruce Willis w finałowej scenie wygłasza z asteroidy rzewny tekst do ukochanej
            córki, ona to widzi na ekranach, zalewa się łzami... ale jakim cudem to widzi,
            skoro on tam żadnej kamery nie miał?
            W ogóle wszystkie filmy z gatunku "leci kometa, zaraz rąbnie w Ziemię" to
            wielkie cuda logiki i sensu... No bo jak odpalą ładunek teraz, to Ziemia
            ocaleje, a jak minutę później, to już nie ma siły, już w nią rąbnie. Uwielbiam to.
    • meduza7 A jeszcze mi się przypomniało. 14.07.05, 20:54
      Jakiś film kostiumowy z akcją dziejącą się w średniowieczu. Rozmawia dwoje
      bohaterów, mają piękne, kolorowe kostiumy... tyle, że kobieta ma strój z epoki
      romańskiej, a mężczyzna z póżnego gotyku. Lekko licząc, ze 200 lat rożnicy. Co
      najmniej. Główny bohater natomiast wybiera się na zamek krolewski odziany
      jedynie w spodnie i koszulę, co w owych czasach dałoby efekt taki, jakby dziś
      przyszedł tam w samych slipkach. Spodnie, jak sama nazwa wskazuje, były pod
      spodem, a koszula to była bielizna.
      • gizunia1 refleksja 15.07.05, 00:16
        A kto z Was widział faktycznie te babole a ile jest uslysznych od kogos przez
        kogos...
        "Zemsta" dwa razy widac futerkowy mikrofon - jak na laureaqta oskara takie
        niedociągniecie powodowałoby u mnie jego odebranie... scena w wieży czy
        zdezelowanym kurniku. piórka lecą z góry z zadziwiajacą regularnością, z drzwi
        wylatuje kura. ewidentnie przez kogoś rzucona bo w początkowej fazie lotu leci w
        górę. a kóra jak wiadomo jako chrzęstnogrzebieniowa jest nielotem...
        Jagiełło w krzyżakach nie patrzy na zegarek lecz robi taki gest jakby chciał
        spojrzeć.... więc z tym to przesada w stylu a znajomy mojego znajomego rozmawiał
        z kolegą człowieka którego kumpel widział....
    • Gość: Kasitza Re: "Błędy" w filmach IP: 213.212.1.* 15.07.05, 08:55
      Tak, w "Troi" slonce wstaje po niewlasciwej stronie...
      • Gość: misia-arnisa Re: "Błędy" w filmach IP: 213.25.20.* 15.07.05, 11:22
        Konie które stają dęba i przeraźliwie rżą.
        Jak koń się wspina to robi to na bezdechu.
    • Gość: Sineira Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 12:57
      Dawno dawno temu na "13 wojowniku" do łez mnie doprowadził Wiking w morionie.
      Rzecz w tym, że akcja dzieje się w X czy XI wieku, a moriony weszły w użycie w
      wieku XVI. No ale kwestia historycznej broni i uzbrojenia w filmach to temat -
      rzeka.
      • Gość: Sineira Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 13:39
        Zapomniałabym... Zauważyliście, że w "Wiedźminie" Płotkę gra wałach? W ogóle
        film "Wiedźmin" to szczyt wszystkiego...
        • Gość: madziaro Re: "Błędy" w filmach IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.05, 01:43
          ja niestety znowu o moim ulubionym ;) "Wiedźminie" - pierwsze to wiedźminki, a
          przecież pierwszą wiedźminką miała zostać Ciri ... hmmm :)
          No i do tego w spodniach od kimona do Aikido - okropność, zresztą nawet katany
          się pojawiają
          poza tym staram się tego cudu filmowego unikać jak ognia
      • Gość: skalama Re: "Błędy" w filmach IP: *.dami / 81.15.189.* 17.07.05, 19:54
        A jakie mieli piękne, lśniące włosy ci Wikingowie w "13 wojowniku". Zważając na
        spanie przy ogniskach pod gołym niebem oraz żarcie na wpół surowego mięcha i
        wycieranie łap w co sie da - niespotykane.
    • Gość: re Vinci IP: *.eu.org / *.eu.org 16.07.05, 17:59
      Cuma ogladajac mecz wisla-amica oglada dwa razy to samo dosrodkowanie
      • xxx131 Re: Vinci 16.07.05, 18:02

        to pewnie byl Riplej.
        • Gość: re Re: Vinci IP: *.eu.org / *.eu.org 17.07.05, 15:08
          nie, bo komentator mowil to samo :D
        • Gość: barnaba Re: Vinci IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 18.07.05, 20:33
          > to pewnie byl Riplej.

          Nie, Żurawski :)
    • Gość: ninja Re: "Błędy" w filmach IP: *.sm-rozstaje.pl 19.07.05, 12:51
      Przypominam geograficzną perełkę z polskiego filmu "Trzeci" Jana Hryniaka z
      Markiem Kondratem, Magdaleną Cielecką i Jackiem Poniedziałkiem w rolach
      głównych.
      Bohaterowie jadą z Gdańska do Warszawy przez... Hel. Zapytany o tę drobną
      nieścisłość reżyser, przyznał na konferencji prasowej na festiwalu w Gdyni, że
      liczył na to, że nikt nie zauważy i że okolice Helu są malownicze :))
      • meduza7 Re: "Błędy" w filmach 19.07.05, 18:32
        Z okolicami to tak jest nagminnie. Lublin udaje Paryż (Chopin - pragnienie
        miłości). Tak to bywa, jak nie ma kasy.
        • yanoooosh Re: "Błędy" w filmach 19.07.05, 22:55
          a zauwazyliscie ze kazdy film o :
          iraku kreci sie w turcji
          wietnamie kreci sie na filipinach
          • meduza7 Re: "Błędy" w filmach 20.07.05, 18:59
            Liczą na to, że laik nie zauważy i całkiem słusznie zresztą, bo ja nie byłam w
            żadnym z 4 wymienionych miejsc. podmiankę zauważyłabym pewnie dopiero, gdyby
            film o Iraku kręcili w Norwegii ;)
        • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: "Błędy" w filmach 22.12.05, 14:27
          Kozłówka!!! ładnych parę kilometrów od Lublina.
    • yabol428 Re: "Błędy" w filmach 20.07.05, 20:44
      "Anioł w Krakowie" - pieczone kiełbaski z nyski sprzedawane na Szerokiej - dla krakowianina błąd niewybaczalny
      (osobom spoza Krakowa wyjaśniam, że nyska, z której sprzedawane są kiełbaski, stoi każdego wieczoru na Grzegórzeckiej, koło Hali Targowej).
      • Gość: old.sailor Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:48
        no ten akurat w ksiazce
        tonie statek wycieczkowy , na pomoc rusza statek oceanograficzny ( wczesniej
        opisany - 76 mterow dlugosci, 15 szerokosci)
        zaczyna ratowac rozbitkow , w sumie 2000 ososb i nagle Kapitan stwierdza , ze
        nie wezmie na poklad nikogo wiecej bo utopi swoj statek a marka bezpiecznego
        zanurznia schowala sie juz na pol metra pod wode
        no jak sobie policze , to nijak nie pasuje
        2000 osob liczac nawet po 100kg kazdy (razem z dziecmi) to tylko 200ton
        natomiast 76x15x0,5 = 570 metrow szesciennych nawet biorac pod uwage krzywizny
        kadluba to i tak ponad 500 ton
        to o co chodzi?
        Steve Clancey "Cerber"
        • meduza7 Re: "Błędy" w filmach 21.07.05, 13:52
          W jakimś serialu z gatunko kostiumowo-przygodowych dwójka bohaterów ucieka
          przed prześladowcami i chowa się w bagnie, oddychając przez rurkę. Pościg ich
          mija, wyłażą z bagna... i lecą dalej w czystych i suchych ubraniach.
        • xxx131 Re: "Błędy" w filmach 21.07.05, 22:24

          > Steve Clancey "Cerber"

          Taki maly blad, a slyszales(as) o "Kodzie L. da Vinci" D. Browna?
    • mania81 Re: "Błędy" w filmach 21.07.05, 22:07
      A w "Pianiście" zauważyliście jak pod koniec filmu Adrien Brody wędruje przez
      zrujnowaną Warszawę wszystko zniszczone tylko latarnie stoją całe i takie ładne
      i czyściutkie jakby je kto specjalnie umył:D
    • corgan1 "Uwierz w ducha" 21.07.05, 23:31
      z Patrikiem Swayzee, Demi Moore i Whoopi Goldberg. Sam (gra go Patrik) jest już
      duchem i przenika przez drzwi, różne przedmioty. Na pocz. nie jest w stanie nic
      dotknąć ani przesunąc, ale.... siedzi na fotelu na sali chirurgicznej, potem
      gwałtownie wstaje z fotela podpierając się reką o oparcie haha W ogóle skoro
      przenika przez ściany albo drzwi to dlaczego nie przenika przez podłogę i może
      po niej chodzić?
    • Gość: krzychu00 Wieża Eifflla IP: 193.24.201.* 14.08.05, 12:14
      W filmach, których akcja dzieje się w Paryżu z każdego okna widać wieże Eiflla.
      Pomyśleć, że wszyscy Paryżanie mają taki piękny widok z okna...
    • yabol428 Re: "Błędy" w filmach 14.08.05, 14:47
      A pamiętacie pierwszy odcinek "Alternatywy 4"? Na Rynku w Pułtusku Miećka Anioł
      stoi w kolejce, jest lato, wszyscy lekko ubrani, jedynie Miećka w futrze,
      dlatego, że właśnie kupiła je od jakiegoś handlarza, niedługo następna scena,
      Miećka przychodzi do gabinetu Anioła, a tam koledzy gratulują mu awansu i są
      ubrani w zimowe płaszcze. A wszystko działo się w tym samym dniu.
      • ratablanca M jak miłość 07.11.05, 21:45
        W dzisiejszym odcinku Maria i Krzysztof udali się na romantyczny spacer po
        parku, kwitną drzewa, śpiewają ptaki, skrzypce rzewnie przygrywają w w tle...na
        murze trzy ogromne powieszone swastyki. Zauważcie jak bedzie powtórka.
        • Gość: kopi SKARB NARODÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 16:46
          Ten film to dla mnie totalna porażka, głównie logiczna. I nie mówię o błędach typu kamerzysta w lustrze, mikrofon za uchem, tylko o poważnych babolach logicznych.
          Początek: Nick Cave na Antarktydzie czy gdzieś tam- szukają statku od dwustu lat zaginionego w lodach. Nicky przechodzi 50 metrów, stuka czekanem- 10 cm pod warstwą śniegu leży zaginiony statek! Czort, że w następnych ujęciach jest już NAD powierzchnią...
          Albo sceny finałowe w świątyni- dwieście lat nieodwiedzania, a windy i wyciągi mają idealne sznury! No, oczywiście prócz tej windy, która musi się efektownie naderwać... Ale pokażcie mi dwustuletnią konopną linę, w podziemnym grobowcu czy świątyni, która się tak trzyma, że jeszcze kilku ludzi potrafi wytrzymać? Zresztą, tam się gorzej zachowało drewno niż te liny... Eeeeeeech, kiła straszliwa:)
          • horpyna4 Re: SKARB NARODÓW 21.12.05, 18:19
            "Arytmetyka diabła" - żydowskie dziewczyny w obozie zagłady noszą śliczne,
            nowiutkie drewniaki. Czyściutkie, chociaż błoto.
            "Helena Trojańska"(starocie) - Helena ma bardzo wyraźny ślad po szczepieniu
            ospy.
            "Biała wizytówka" - zaraz po I wojnie światowej ktoś mówi o... I wojnie
            światowej! Skąd wiedział, że będzie druga? W tym samym serialu ksiądz
            udzielający komunii wygłasza przy tym formułkę w wersji powstałej dopiero na
            II Soborze Watykańskim. Dobrze, że przynajmniej po łacinie.
            • yabol428 Re: 23.09.19, 17:52
              horpyna4 napisała:

              W tym samym serialu ksiądz
              > udzielający komunii wygłasza przy tym formułkę w wersji powstałej dopiero na
              > II Soborze Watykańskim. Dobrze, że przynajmniej po łacinie.

              Podobnie jest w propagandowym gniocie telewizji publicznej pod tytułem "Korona królów" (oglądałem przypadkowo jeden odcinek). Biskup Jan Grot odprawia tam mszę z XXI wieku, tylko przetłumaczoną na łacinę. Tak naprawdę msza w średniowieczu wyglądała zupełnie inaczej. Natomiast kolega, który oglądał ten serial bardziej regularnie, zwrócił uwagę, że w jednej ze scen węgierski kucharz używał tam papryki - akcja dzieje się ponad 200 lat przed odkryciem Ameryki, skąd papryka przybyła.
          • Gość: uzo Re: SKARB NARODÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 00:59
            > Początek: Nick Cave na Antarktydzie czy gdzieś tam

            Ekhm... Cage chyba :)
    • yabol428 Re: "Błędy" w filmach 22.12.05, 17:23
      A pamiętacie taki serial "MacGyver"? Leciał najpierw na TVP (kilka odcinków), potem na Polonii 1, potem na Polsacie (potem chyba jeszcze na innych stacjach, ale przestałem śledzić). Sama idea serialu, choć dość naiwna z założenia, mi się podobała (główny bohater, nie używający broni i brzydzący się przemocą, rozwiązujący problemy dzięki swojej wiedzy i zdolnościom technicznym - chociaż te jego rozwiązania zazwyczaj były dość naciągane) i przez dłuższy czas oglądałem go regularnie. Jednak niektóre odcinki tego serialu, kręconego w latach '80, rozgrywały się w krajach komunistycznych (pamiętam odcinki dziejące się w ZSRR, NRD, Czechosłowacji, Węgrzech, Bułgarii) i te odcinki to był śmiech na sali. Wychodziło z nich, w jak naiwny i uproszczony sposób Amerykanie wyobrażają sobie życie w krajach "demokracji ludowej".
      Kilka przykładów:
      - Granica między NRD a RFN, a w innym odcinku: między Węgrami a Austrią. Przejście graniczne to dwa niewielkie budynki, właściwie baraki, i dwa wątłe szlabany. Za każdym razem MacGyver bez trudu wyjeżdżał z państwa komunistycznego, taranując szlabany na granicy rozpędzonym samochodem, a pościg oczywiście zatrzymywał się na granicy, bo ścigający nie mieli prawa jej naruszać. Gdyby "żelazna kurtyna" wyglądała rzeczywiście tak, jak wyobrażali ją sobie Amerykanie, to problemu komunizmu by nie było w ogóle, bo wszyscy by dawno z tych krajów pouciekali.
      - W pewnym odcinku MacGyver wysłany został z tajną misją do ZSRR. W przebraniu sowieckiego funkcjonariusza wjechał na motocyklu do łagru na Syberii. Następnie na motocykl dosiadł się jeden z więźniów, MacGyver wykonał efektowną akrobację motocyklową, przeskakując nad ogrodzeniem z drutu kolczastego i... w następnej scenie samolot z MacGyverem i uwolnionym więźniem ląduje w USA. Ten kto wymyślił tą scenę nie zdawał sobie sprawy, czym naprawdę były sowieckie łagry.
      - Odcinek dziejący się na Węgrzech, też coś w rodzaju łagru, ogrodzonego drutem kolczastym, w dodatku na jakiejś pustyni (ciekawe skąd na Węgrzech pustynia?). MacGyver tutaj też uwalnia grupę więźniów, w sposób następujący: za pomocą koparki czy innego urządzenia tego typu (dokładnie już nie pamięta) rozwala fragment ogrodzenia, więźniowie uciekają, MacGyver zabiera ich do samochodu i jadą w stronę granicy z Austrią, którą oczywiście pokonują taranem (jak już opisałem wyżej).
      Nie mówiąc już o takich szczegółach jak:
      - w odcinku dziejącym się w Czechosłowacji wszystkie samochody mają rejestracje jugosłowiańskie,
      - w Czechosłowacji podjeżdża do niego przedstawiciel służb mundurowych na motocyklu z napisem "POLICIE", tymczasem takiej nazwy w CSRS nie było, podobnie jak w PRL nie było policji, tylko milicja, a u naszych południowych sąsiadów nazywało się to "Verejna Bezpecnost" czyli VB i taki napis był na pojazdach,
      - w Budapeszcie MacGyver grzebie w skrzynce oświetlenia ulicznego, w rezultacie paraliżuje sygnalizację w całym mieście (swoją drogą, ta sztuczka też jest mocno naciągana, wątpię żeby w jakimkolwiek mieście dało się to zrobić). Pokazane są sceny, jak całe miasto tonie w korkach, tyle że to jest wyraźnie jakieś miasto... włoskie (na ulicach przeważają włoskie marki samochodów, widać włoskie tablice rejestracyjne, zresztą roślinność w tym mieście jest dużo bardziej południowa niż na Węgrzech).
      W ogóle nie tylko odcinki dziejące się na wschodzie Europy, ale w ogóle wszystkie, dziejące się poza granicami USA (a MacGyver podróżował w tym serialu właściwie po całym świecie, wykonując różne misje) są mocno naiwne. Np. MacGyver bez problemu wszędzie na świecie dogaduje się po angielsku, nawet z Cyganami na Węgrzech czy z wieśniakami w Birmie. Podobno zdecydowana większość Amerykanów nie wyjechała nigdy w życiu za granicę, ma w ogóle słabą świadomość istnienia innych krajów, i po twórcach tego serialu zdecydowanie to widać. Stosunkowo najlepsze (przynajmniej pod względem prawdopodobieństwa) są te odcinki, których akcja rozgrywała się w USA.
      • horpyna4 Re: "Błędy" w filmach 23.12.05, 14:30
        A jeżeli chodzi o błędne tłumaczenia, to pierszeństwo mają filmy i seriale o
        ogrodnictwie. Leci sobie w telewizji taki film brytyjski, pokazują rośliny, a
        lektor wymienia polskie nazwy zupełnie innych roślin. A przecież na ekranie
        pojawiają się nazwy łacińskie, co powinno znacznie ułatwić identyfikację. Bo
        prawidłowe przetłumaczenie z angielskiego nazwy rośliny mało znanej może
        rzeczywiście sprawiać trudności. Co zresztą występuje i w filmach fabularnych.
        Na przykład "Morderstwa w Midsommer" - w jednym z odcinków jest mowa o
        przetworach z jakichś bardzo dziwnych owoców, przejrzałych, "zepsutych".
        I szanowny tłumacz nie miał zielonego pojęcia, że roślina ta ma polską nazwę
        "nieszpułka". Ciekawe, jak sobie z tym poradzą w wersji książkowej.
        • Gość: zax Re: "Błędy" w filmach IP: *.l6.c5.dsl.pol.co.uk 23.12.05, 15:13
          Killerów 2 ,gdy szakal strzela do kilera,on przelatuje przez biurko,ładnie
          wtedy widać twarz kaskadera.Morales włazi w krzaki i po chwili wyjeżdza
          autem,tylko gdy wchodzi w krzaki auto nie prześwieca przez gałęzie,pojawia sie
          dopiero po chwili.
          • Gość: ypestis Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 22:50
            to ja dorzucę "Karol, człowiek, który został papieżem"

            Na początku prawie Karol z ojcem idą pieszo do granicy i potem, również pieszo
            wracają. Jesień, deszcze, błoto. Wchodzą do domu, Karol kładzie ojca na łóżku,
            a podeszwy jego butów - czyściutkie jak z wystawy sklepowej

            A w scenie, kiedy Karol płacze na grobie ojca - wyraźnie widać, że deszcz leje
            między nim a kamerą, ale nie na niego i nie na ziemię na grobie
          • michaltrocinski Re: "Błędy" w filmach 24.12.05, 00:05
            samochod caly czas jest w krzakach, tylko w momecie kiedy jest ciecie (widac to
            dokladnie)zapalaja sie swiatla od samochodu i to moglo cie zmylic :) a co do
            dublera w scenie przelotu przez biurko to sie zgadzam
    • yabol428 Re: "Błędy" w filmach 11.01.06, 23:50
      „Pogoda na jutro” Stuhra – skądinąd bardzo dobry film, oglądałem go z przyjemnością, ale wprawne oko bez trudu w nim zauważy, że część scen była kręcona w Krakowie, a część w Warszawie, choć z akcji wynika, że całość dzieje się w jednym mieście. Np. scena, w której Kozioł (grany przez Stuhra) jest wyrzucany z klasztoru, kręcona była w Krakowie na ul. Dominikańskiej, natomiast w kilku innych scenach widać wyraźnie warszawskie autobusy.
      • paniiwonka1 Re: "Błędy" w filmach 12.01.06, 10:26
        ostatnio w M jak Miłość pani sedzia Mostowiak stojąc trzy razy w kuchni z mężem
        w ciągu jednej rozmowy -za każdym razem miała inaczej włosy, tzn ostatnio
        zamiast fryzury ala kask nosi powywijane, za chwilę miała spłaszczone znów na
        kask, a na koniec rozmowy znów fantazyjnie powykręcane. i nie żeby to była
        rozmowa na temat, żeby trzeba było sobie te włosy rwać i tarmosić co chwilę! na
        dodatek w zaawansowanej ciąży zaiwania w butach na obcasach po domu.może to i
        serial dla głupich bab, ale nawet ja jako blondynka sie dziwię.
    • potterhead321 Re: "Błędy" w filmach 23.12.15, 21:15
      W Harrym Potterze kiedy Harry i Hagrid wchodzą do banku Gringotta, Hagrid podaje goblinowi klucz oraz list. Po wyciągnięciu listu z kieszeni jest on pognieciony, a po zrobieniu, w filmie, zbliżenia na list koperta jest jak nowa. Niepognieciona, nówka sztuka! I pomyśleć, że w takiej super serii, takie faile!
    • potterhead321 Re: "Błędy" w filmach 23.12.15, 21:32
      W Harrym Potterze jest scena kiedy Harry i Hagrid wchodzą do banku Gringotta. Hagrid podaje goblinowi klucz i list. Kiedy Hagrid wyciąga list z kieszeni rogi listu są powyginane, a kiedy list jest przekazany w ręce goblina koperta jest nowiutka.
      Kolejnym failem w Harrym Potterze jest scena kiedy po ceremonii przydziału wszyscy siadają do stołu i Harry siada obok Rona. Po czym profesor McGonagal stuka łyżeczką w kieliszek i Dumbledore mówi: "Czas zacząć biesiadę." Po czym jest zbliżenie na Harry'ego siedzącego obok Hermiony czyli Harry musiałby w 5 sekund (bo tyle trwała przemowa dyrektora) okrążyć stół mający ponad 100 metrów.
      Kolejny fail to kiedy w drugiej części Harry i Malfoy walczą ze sobą. Malfoy rzuca zaklęcie na Harrego, chłopak odwdzięcza się mu tym samym po czym Malfoy odlatuje do tyłu. Podnosi go Snape i podczas podnoszenia, przez ułamek sekundy widać w tle kamerzystę.
      EPIC FAIL!
    • kilosera Re: "Błędy" w filmach 18.01.16, 14:53
      W pustyni i w puszczy (1973) - Staś mówi, ze to jest słoń afrykański, a te nie są takie jak słonie indyjskie i są b. niebezpieczne a na ekranie jak wół słoń indyjski.
      W tym samym filmie były kabaczki na sznurkach, które (kabaczki, nie sznurki) miały imitowac jakieś owoce tropikalne (chyba drzewa chlebowego).

    • yabol428 Re: "Błędy" w filmach 15.02.20, 17:50
      W filmie "Zenek" tytułowy bohater podrywa swoją przyszłą żonę Danutę, rzecz dzieje się około 1985 roku, a w tle widać przejeżdżający pociąg w całkiem współczesnej kolorystyce. Kilka scen później żegna Danutę na dworcu autobusowym, na którym można zobaczyć model Autosan Tramp, produkowany od 2000 roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka