mareszka Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 07.11.05, 08:00 Dawno temu w Paryżewie. Akademik st. Denis. Moje pierwsze chwile. Siadam na łóżku i grzebię w bagażach. Pukanie do drzwi, wchodzi Chińczyk. Chińczyk poełną gębą 1,5m wzrostu, krępy, głowa w kształcie arbuza, oczka-szparki i mówi do mnie: "cześć fajna dupa!" Zamarłam. Pięknie po polsku, z poprawnym akcentem. Po jakimś czasie zaprzyjaźniłam się z nim, więc mu tłumaczę, że to nie fajnie mówić do dziewczyny "fajna dupa", a on na to (tym razem już po francusku) "ale czy nie miło jest kobiecie usłszeć od mężczyzny, że jest piękna", a mu na to, że oczywiście tak. Pen: "no, a fajna dupa to nie znaczy tyle co piękna kobieta?." No i tłumacz takiemu gentelmenowi! Odpowiedz Link Zgłoś
szut Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 07.11.05, 09:22 Kiedys znajomego Niemca uczylismy przeklinac po polsku (sam chcial!). Bylo to w pociagu jadacym do Torunia. Tuz przed wysiadaniem krzyknal bez obcego akcentu, czysto po naszemu: "Teraz, kur_v_a, Torun!"... tyle, ze prawie na caly wagon. Odpowiedz Link Zgłoś
olek Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 07.11.05, 10:27 A w Grecji, w miasteczku oblężonym przez rodaków chodzą po plaży chłopcy sprzedający pączki, zachwalając swój towar: "zajebiste pączki do rączki". Odpowiedz Link Zgłoś
imlardis2 Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 07.11.05, 11:48 Mój znajomy Anglik z upodobaniem mówi, że jest stęszliwa, chociaż żona bez przerwy mówi mu: daj pjondze! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 07.11.05, 13:19 a moj maz francuz na rosol z kury mowi"zupa ku..ka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xxx1 Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 14:43 Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Moj kolega mowil... 07.11.05, 20:36 up!!!!! Żałuję, że nie mogę dorzucić się na temat.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
margo.pf Re: Moj kolega mowil... 08.11.05, 12:46 Moj malzonek w liscie pisanym przed laty przez trzy noce i ze slownikiem: "masz oczi jak mandaty" ??? Pomylil biedak znaczenie amandes - mandaty z amandes - migdaly :))Do dzis mam dowody na pismie. Mowi i pisze po polsku dosc dobrze ale czasami zdarzaja mu sie kwiatki w rodzaju: czemu ten kur tak glosno spiewa? (o kogucie). Ale i tak jestem z niego bardzo dumna, bo w przeciwienstwie do wielu polakow zna wszytkie przypadki na pamiec. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Moj kolega mowil... 08.11.05, 14:34 margo.pf napisała: > Moj malzonek w liscie pisanym przed laty przez trzy noce i ze slownikiem: > "masz oczi jak mandaty" Takie bezcenne?;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zaholec margo.pf 08.12.05, 08:31 Teraz czas na różne takie drobiazgi typu ż, ó, ć. Obojgu się przyda.... pozdrawiam - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Moj kolega mowil... IP: *.wwg.pl 04.08.06, 17:03 Pracowałam kiedyś w muzeum przy organizacji wystawy grafikii. Prace na wystawę wysłała nam pewna Japonka, co jakiś czas wysyłała do nas także listy. Kolega, który powinien odpisywać na listy anglojązyczne ignorował ją ustawicznie, wreszcie zdesperowana kobieta doszła do wniosku, że może nie odpisujemy, bo nie znamy angielskiego i napisała do nas bogato ilustrowany list po polsku który zaczynał się mniej więcej tak: "Jestem Japończyk damski artystka" .... Z koleji mojej kolezance pewien Anglik (który teraz jest jej męzem) napisał list miłosny: "Ja miłość ty. Ty jesteś piękny kobieta". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalorina Re: Moj kolega mowil... IP: *.aster.pl 08.11.05, 15:24 "uu! Żasna Guha!" - Francuzi dojeżdzając do Częstochowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Moj kolega mowil... 08.11.05, 21:35 Gość portalu: kalorina napisał(a): > "uu! Żasna Guha!" - Francuzi dojeżdzając do Częstochowy. Miodziello! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mercer Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.icpnet.pl 08.11.05, 21:32 wzięte z ksiązki o. Jana Góry, który opisywał, jak do pewnego żeńskiego klasztoru przyjeżdżał ksiądz- Francuz spodiadać i odprawiać Msze, ku uciesze siostrzyczek w trakcie mszy ogłaszał "oto Owiec Boży" zamiast "Baranek Boży" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.lv.lv.cox.net 09.11.05, 01:22 ale mnie powalilo! Oto Owiec Bozy - to jest piekne! A mojej kolezanki znajoma z Iraku(dawne czasy ) jak cos zapomniala to mowila" ja zapomidor". Odpowiedz Link Zgłoś
mareszka Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 09.11.05, 08:15 Dwa kwiatuszki pewnego Niemca studiującego w Krakowie W knajpie, gdzie najpopularniejszy jest Żywiec, Niemiec Krys (mówiący już nieźle po polsku)podchodzi do baru. Barmanka pyta -Żywiec? Biedak umyślił sobie, ze to pewnie pochodzi od "żyć" i znaczy "czy jesteś stąd", więc tłumaczy, że mieszka w Krakowie, ale tu tylo studiuje, bo mieszka na stałe w Niemczech. Tenże sam Krys miał pewną przypadłośc językową, a mianowicie słowa takie jak kurtka, kura, karma myliły mu się stale z popularnym przekleństwem na k. Ileż było radości kiedy wróciwszy z miasta relacjonował -Przyniosłem sobie nową kur... (i nie powiedział kurtkę), jest trochę brzydka, ale za to gruba i ciepła! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamilla Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.ds1-khk.adsl.cybercity.dk 09.11.05, 09:15 hm, jest coś na rzeczy z tym myleniem k...wa z innymi słowami. Mój chłopak praktycznie tak samo wymawia k..wa i krowa. Wszystko ok, dopóki nikt obcy nie słyszy;) A kiedy zacząl sie uczyć polskiego, to stwierdził, że 'kot' i 'kotlet' muszą mieć ze sobą coś wspólnego. I w ten sposób nasz kot został przechrzczony na Kotleta lub Kotlecika.. Wyobraźcie sobie miny ludzi (nieznających tej historii), kiedy Ch. wola do kota: Kotlecik, chodź tu, mordo jeża! (ja użyłam tej mordy jeża parę razy i tak zostało;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga111 Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: 193.111.233.* 09.11.05, 11:34 znałam takiego jednego, który produkował z metalu "róg obfitoczy" oraz różnego rodzaju łabęże Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.devs.futuro.pl 09.11.05, 12:05 To może akurat nie będzie o przekręcaniu słow ale mieści sie w temacie. Moj nauczyciel ang. z liceum (Amerykanin),ni potrafił przebrnąć przez słowo ćwierć (czemu się nie dziwie)więc zamiennie stosował zwrot , np. poproszę pół pół chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 09.11.05, 13:05 W moim liceum była nauczycielka, rodowita Amerykanka, która miała zwyczaj dość często mówić "Oh, shit!". Uczynni uczniowie podpowiedzieli jej polskie tłumaczenie tego słowa i od tej pory kobieta zaczęła bardzo często, również publicznie, mówić: "O, gó..". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jessi Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.chello.pl 09.11.05, 20:02 Kolega Włoch odmienia czasownik "ciąć": ja cienę, ty cienisz itd. Ten sam kolega wkurzony do mnie: Czasem myślę, że u Ciebie MZÓG (tj.mózg!)nie pracuje. Szef Francuz o niesprawnym xerze: To nie dzieje! (tj.nie działa) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza haha, to ja się pochwalę 09.11.05, 20:54 zaparłam się kupić magnez w paryskiej aptece. Niestety za cholerę nie wiedziałam, jak jest "rozpuszczalny" ,więc powiedziałam dosłownie: do upadania w szklankę wody. Niestety nie wiem, jak moja wymowa brzmi dla Francuzów...;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: haha, to ja się pochwalę IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 09.11.05, 23:29 znaczy sie jak to ujelas po franusku? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: haha, to ja się pochwalę 09.11.05, 23:37 Gość portalu: ewa napisał(a): > znaczy sie jak to ujelas po franusku? pour tomber dans un verre d`eau, o ile mnie pamięć nie myli pewnie i tak powinno być a tomber, haha pani farmaceutka powiedziała z całkowitym zrozumieniem "effervescent" i wręczyła mi żądany produkt:-) Odpowiedz Link Zgłoś
cannella Re: haha, to ja się pochwalę 07.12.05, 20:53 Moje osiągnięcie we francusko języcznej jadłodajni: poprosiłam o 15 "boules" i o filet "de poison". Dopiero jak się kobieta za ladą dziwnie popatrzyła zorientowałam się, że powinnam jednak poprosić o "boulettes", a ten filet lepszy byłby z "poisson". Innym razem próbowałam namówić włoskiego sprzedawcę, żeby sprzedał mi salami "di pescatore" - czyli "rybackie", bo mi się pomyliło z "cacciatore" - "myśliwskie". Facet tak się przejął, że jak poprosiłam o mozzarellę, upewniał się trzy razy, czy aby nie chodzi mi o "mortadellę", którą też miał w ofercie. Efekt jest taki, że do dzisiaj wymieniamy uprzejmości na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: haha, to ja się pochwalę 07.12.05, 21:03 cannella napisała: > Moje osiągnięcie we francusko języcznej jadłodajni: poprosiłam o 15 "boules" rozumiem, że NIE chodzi o to, czym się gra w petanque? hihihi i > zorientowałam się, że powinnam jednak poprosić o "boulettes" a co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
cannella Re: haha, to ja się pochwalę 07.12.05, 21:48 Te "boulettes", o które chciałam poprosić, to akurat były pulpeciki, kotleciki, czy jak to nazwać. Chodziło o rozmiar i ilość, bo nawet jeśli niechcący "boules" mogłoby oznaczać kotleta normalnych rozmiarów, to kto by zjadł ich 15 na raz. Zagryzając filetem z trucizną :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: haha, to ja się pochwalę 07.12.05, 22:06 cannella napisała: > Te "boulettes", o które chciałam poprosić, to akurat były pulpeciki, kotleciki, > czy jak to nazwać. Chodziło o rozmiar i ilość, bo nawet jeśli niechcący "boules > " > mogłoby oznaczać kotleta normalnych rozmiarów, to kto by zjadł ich 15 na raz. > Zagryzając filetem z trucizną :-) a ja myślałam, że "boules" to są "jaja" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antonoff Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 22:01 Kiedyś mój znajomy mi opowiadał, że zatrzymał się koło niego TIR, wysiadł z niego kierowca (chyba Szwed)i zadał pytanie: Słiko. Oczywiście znajomy nie miał bladego pojęcia o co temu kierowcy chodzi.Domyślił się jedynie, że ten pyta o drogę do jakiejś miejscowości,więc podjął próbę dogadania się z nim.Dopiero po prezentacji na mapie okazało się, że kierowca pytał o drogę na Świecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anja Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 22:21 Uwielbiam słuchać dzieci, które przyjeżdżają do nas na wakacje: - Ta kolacja jest jadowita dzisiaj (tzn. wszystko mu smakuje) - Już się wyspawałem! (po doskonale przespanej nocy) no i wszystkim walą per "ty" Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 10.11.05, 06:48 Moj byly (Amerykanin, z duzym zacieciem uczyl sie polskiego), "kochanie" wymawial zawsze jak "cocaine" - niereformowalny. Byly kolezanki (Holender) uczyl sie przyslow polskich, stracil zapal po trzech, i od tej pory wszystko bylo "jak wilk" - od "glodny jak wilk". W Polsce kazdy kierowca "jezdzi jak wilk"! Acha, odmiana rzeczownikow to makabra - facet stwierdzil, ze w knajpie latwiej mu powiedziec piec razy "jedno piwo" niz wymyslac, jak sie wyraz zmienia przy liczebniku piec. Praca domowa 1 (uzywal slownika i ukochanej) Sobota była dla mnie i dla całego Gdańska dziwnym dniem.Natalia i jej siostra Alicja chciały pójść na zakupy.Oczywiście ja tego nie chciałem.Ale poszedłem z nimi, bo potrzebowały ochrony.I bardzo dobrze że poszedłem z nimi!Stare miasto Gdańska wydaje się bezpieczne, ale za fasadą wielu sklepów kryło się duże niebezpieczeństwo.Z powodu tego cyrk jest w mieście, jest dużo niebezpiecznych, dużych i brzydkich niedźwiedzi i wilków.Przed każdym sklepem stało przynajmniej dwadzieścia!Po Polsku dopilnowałem, że panie mogły robić zakupy bezpiecznie.Dyskutowałem z dzikimi zwierzętami długo i bezsensownie o wyjątkach i polityce.Tymczasem Tala i Ala mogły robić w każdym sklepie to co każda kobieta robi kiedy robi zakupy: oglądać i nie kupować nic!Ten dzień był bardzo, bardzo, bardzo wyczerpujący.Już o szesnastej godzinie przegrałem walkę ze snem.Mam nadzieję że nigdy już nie doznam takiego dnia. Praca domowa 2 Sobota będzie dla mnie ważnym dniem.W ubiegłym tygodniu byłem bardzo często w szkole.I kiedy nie byłem w szkole, musiałem wiele godzin studiować żeby przygotować bardzo trudne lekcje.One są bardzo wyczerpujące.Szczególnie od czasu kiedy rozmawiamy o czasie dokonanym, w czasie przeszłym jak również i w czasie przyszłym.Po takim chaotycznym tygodniu potrzebuję bardzo spokojną sobotę.W sobotę prawie nic nie będę robić.Wstanę późno.Będę długo jeść śniadanie.Potem pójdę znowu do łóżka.Potem będę rozkoszować się długim obiadem.Następnie będzie czas na porządną drzemkę.Wieczorem zjem to i owo, i przeczytam gazetę.Skończę ten pożyteczny dzień z dużym, zimnym piwem.Pójdę wcześnie spać.Ta sobota jak właśnie opisałem, jest idealną sobotą przed moim czwartym i ostatnim tygodniu jako uczeń w Sopockiej Szkole Języka Polskiego.Ponieważ w tym ostatnim tygodniu będziemy uczyć się jeszcze dużo wyjątków... Odpowiedz Link Zgłoś
mareszka Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 10.11.05, 08:05 Mój znajomy Marek jest pół Czechem pół Polakiem, jak twierdzi. Tzn mieszka przy granicy i chociaż jego rodzina nigdy nie przeprowadzała się z miasteczka co jakiś czas zmianiali obywatelstwo. W skutek tego mówi po polsku świetnie, tyle że czasem mówi jakimś archaicznym językiem, a czsem wtrąca czeskie słowa kiedy mówi po polsku. I tak kiedy rozmawialiśmy w Sofii o wyposażeniu kuchni akademikowej stwierdził: -Ja nie mam ognia, ale mam trąbę. Okazało się, że ma piekarnik, ale nie ma palników. Podobnie kiedyś wjeżdżaliśmy kolejką krzesełkową na Witoszę. Wygłupiałam się, że boję się wsiadać, więc kiedy wsiedlismy Marek pyta: -Leci ci? Zdębiałam. Że niby co mi leci? Chodziło o niepowitalną formę "jak ci leci" i pytał czy jest mi wygodnie i czy wszystko jest ok Jak coś mi się jeszcze przypomni, to dopiszę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikumiku Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.243.114.148.static.cablesurf.de 13.11.05, 10:30 po przeczytaniu watku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=31662794&a=31699497 moj cudzoziemski maz powtarza na okraglo: Bruce Kacillis :D Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 17.11.05, 14:06 Słyszałam historię o nauczycielu Białorusinie, który uczył angielskiego w polskiej szkole. Na lekcji jedna z dziewczyn wciąż gadała i chichotała z koleżankami, mimo upomnień, w końcu zdenerwowany Białorusin krzyknął do niej: - W tej chwili się zaspokój, bo idę po panią prezes! Na mojej uczelni wykładało małżeństwo z Chile. Mówili po polsku ze śmiesznym akcentem, mimo, że w kraju mieszkali juz ponad 15 lat. Wymawiali polskie "j" jak "dź": dziakość, dzieleń, dziarzębina itp. Z moim chłopaiem nazywamy tego wykładowcę: profesor Dziakość Słyszałam też opowieść o arabskim lekarzu w polskiej przychodni, który spytał pacjenta, czy robił badania na obecność "dziędzistka". Chodziło o rzęsistka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ser_euchenio Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 17.11.05, 22:00 Będąc na studiach jechałem stopem. Zatrzymał się młody Niemiec w pieknym audi i wywiązała się rozmowa (po polsku oczywiście). Okazało się, że ma żone w Polsce. Na pytanie jak mu się tu żyje odparł, że bardzo fajnie tylko na granicy go zawsze sprawdzają bardzo dokładnie - Bo wiesz - mówi - młody Niemiec w takim aucie dla celników jest poje..., poje.... Nieee! Jakoś inaczej to było. A ja nie mogłem mu pomóc! :) Na tych samych studiach znajomy palestyńczyk poszedł do sklepu po kurczakinę i dzieci kury (jajka). A inny (czarnoskóry) kolega na pytanie o nowonarodzonego syna: Pewnie w oczach rośnie? Odparł z przerażeniem: Nie, cały rośnie! Odpowiedz Link Zgłoś
friedmar Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 19.11.05, 20:47 rozmowa z moim przyjacielem włochem: - roberto: und was; weiss du shon was es wird??? -ja: ja, schon; madchen, leider... - roberto: aaaaaaaaa cipeczka, wunderbar! :}roberto ma żonę polkę, która go trochę edukuje. Odpowiedz Link Zgłoś
hudefak Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 23.02.06, 01:06 poszczę się = trzymam post (nie jem mięsa) Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-tu Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 20.11.05, 13:23 Rosjanka w Polsce zauwazyla ze Polacy na nokcie mowia paznokcie, to logicznie, ze na lokcie mowia pazlokcie i u krawcowej zamowila sukienke z rekawem do pazlokcia. Byla bardzo niezadowolona gdy dostala sukienke z rekawami do paznokci zamiast do lokci Odpowiedz Link Zgłoś
ebola_zaire Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 20.11.05, 16:40 Rozmowa na mIRCu Sun, 10 Jul 2005, 11:52:35 <london_m> iam not polish <london_m> iam turkish <london_m> ican speak little bit polish <Rys> london_m, impress us with your polish language (; <london_m> but icant spelling well <UrGoddess> london_m no worries.... <london_m> so u gonna help me <london_m> ok? <UrGoddess> i will <Rys> london_m, don't be so shy! <london_m> :) <london_m> yakshemash <Rys> LoL <blados> :D <UrGoddess> Jak sie masz <blados> Impressed. <london_m> :) <london_m> ginquye <Rys> london_m, not so bad, mate <UrGoddess> dziekuje <london_m> is it thank you? <UrGoddess> yep <Rys> london_m, your spelling impressed me, really! <london_m> kohamche <london_m> ? <blados> Wow! <blados> Kocham cie. <london_m> ok <london_m> i can sing as well <Rys> 'sto lat'? (; <london_m> yestesh shalona muviyechi Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 20.11.05, 22:36 moj eks w ktoryms z mejli: temnskie zatopo rozbroilo mnie to Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 20.11.05, 22:36 eks zagraniczny of koz;) aureliana napisała: > moj eks w ktoryms z mejli: > > temnskie zatopo > > rozbroilo mnie to Odpowiedz Link Zgłoś
loca_chica Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 29.11.05, 01:15 aureliana napisała: > > temnskie zatopo A moje kochanie, także zagraniczne: ...tesknie za torba... Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 21.11.05, 22:08 Pewien Holender uczący się polskiego doszedł do takiego poziomu znajomości języka, by zastanawiać się nad punktami jego nielogiczności. I stwierdził, że powinno się mówić "idłem", a nie "szedłem". ;) Będę musiała nadstawić ucha na polszczyznę mojego nauczyciela norweskiego, choć ogólnie on mówi w tym języku dość nieśmiało... W tej chwili nic szczególnego mi się nie przypomina. Odpowiedz Link Zgłoś
mareszka Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 21.11.05, 22:29 Co mi przypomniało o tym, jak pomagałam Francuzce uczyć się polskiego. O czymś tam rozmawiamy w konekście występuje, że czegoś tam nie ma Fr: Kto nie ma? Ja: Nie, nie, nie ma po prostu Fr: dobrze po prostu, kto nie ma? Ja: Nikt nie ma, wcale nie ma Fr: No, ale kto wcale nie ma? Ja: Posłuchaj -JEST z przeczeniem -> NIE MA rozumiesz? Fr: Rozumiem, że przeczenie, ale kto nie ma? Dyskusja potrwała kilka minut. Nie obeszło się bez ostrej gestykulacji i rysunków. No bo w owym czasie z języków to ja noga byłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 21.11.05, 22:27 Przypomniało mi się ze studiów: w mojej grupie seminaryjnej był jeden Białorusin, który kiedyś tak oto tłumaczył się promotorowi, dlaczego nie dostarczył kolejnego rozdziału pracy magisterskiej: "Bo miałem problemy z komputerem, Windowsy mi się złamały". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Kiedys na obozie w Anglii IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.05, 10:15 Stoimy sobie w kolejce przed wejsciem do klubu,a do naszych koleżanek (polek) podchodzi jakis japończyk i zaczyna łamaną polszczyzną mówić cos w stylu" Jestem głupim japoncem,walnij mnie w ryj.." cos takiego...pewnie życzliwi koledzy z Polski zbajerowali go że to najlepszy tekst na nasze dziewczyny....trochę się biedak zmieszał jak żeśmy wszyscy śmiechem parsknęli...ale szczerze żal mi go było... Odpowiedz Link Zgłoś
tetee Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 26.11.05, 20:17 Moje kolezanki byly na wycieczce w Tunezji, czesc osob wybrala sie na Jeepsafari. Troche sie zdziwili jak kierowca Tunezyjczyk z usmiechem wolal do wszystkich wysiadajacych "wypier...ac z jeepa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo-jo Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.11.05, 21:05 Ostatnio na spotkaniu w Niemczech pewien Holender zwierzył mi się, że prosto z Hannoveru jedzie do Polski wz wizytą, i pytał, jak długo będzie jechał do Roklo.. Zanim doszłam do tego, że po prostu wymawia z angielska "Wroclaw"... Odpowiedz Link Zgłoś
lolek8111 Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 26.11.05, 22:12 Bylem we Francy na pare tygodni w pracy. Slyszalem ze pracuje w tym zakladzie Polak. Po paru dniach siedzac intensywnie przy kompie slysze perfekcyjne "dzien dobry"! Obracam sie z mysla ze "ziomal" przyszedl mnie odwiedzic a tu czarny jak smola gosciu sczerzy kly przedemna. Niestety nie pogadalismy bo Francy po angielsku zero a gostek umial po polsku tylko "dzien dobry". Za to jak on podlapal ta perfekcyjna wymowe to niestety nie umiem odpowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 27.11.05, 22:45 spytałam kiedyś Francuza (tego, co nie zostałam jego kochanicą, hehe), w jakiej części jest Murzynem. Tenże zajrzał sobie pod koszulę i odparł: Ja cały jestem tego koloru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 01:15 To ja mam kilka nowych - sama radość :D Po pierwsze to dziś dostałam uroczą e- kartkę od mojej amerykańskiej drugiej połówki, która uczy się ostatnio z dość dużym zapałem polskiego. Między innymi przeczytałam tam: "twoje oczy sa świeże i zielone" (myślę, że to komplement rodem z rozdziału o owocach) oraz "ty moje little kluski Polskie". :P Po angielsku "dumpling" to może i jest ładne słówko i ekwiwalent polskiej "rybki" czy "koteczka", ale jak to po naszemu brzmi :P A jeszcze kilka tygodni temu dowiedziałam się, że ma ochotę, ahem, "prasować moje piersi". "Prasować" wzięło się z rozdziału o pobycie w hotelu, gdzie można zamówić sobie usługę prasowania (to press). Więc moja miłość chciała mi powiedzieć, że chce "dotykać" czy też "przyciskać" czym mnie tam Natura obdarzyła, a że słownictwo na razie ograniczone, wyszło jak wyszło :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kukułą Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 20:43 A do mnie cudzoziemiec powiedział: Dzień dobry...paszport proszę Odpowiedz Link Zgłoś
skara Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 06.12.05, 21:50 Moj ukochany nie da sobie wtloczyc do glowy formy: jak sie masz. Za kazdym razem jak przychodzi wita mnie nastepujaco: czesc kochanie! ty jestes dobra? Wczoraj probowalam z nim pogadac po polsku o plazy. Pytam: co bierzesz na plaze?, odpowiedz: crema ale mlotek. Nie mam zielonego pojecia skad mu ten mlotek wyszedl, bo slownictwa technicznego z cala pewnoscia go nie uczlam. Poza tym co 2 zdania powtarza: o Boze drogi!, najlepiej kiedy stosuje to wobec swojej rodziny, ktora nie wie o co mu chodzi. Dzis zbieralismy oliwki, wiec nie opanowal slowa grabki tylko zmienil je na drapki - co moim zdaniem ma gleboki sens. Forma meska to pan a zenska to pana (tak wymyslil). A znajomy bedac w Dublinie nauczyl jakiegos Murzyna jak sie mowi dzien dobry po polsku. Utrzymywal z nim kontakt, wiec jak kolezanki pojechaly tam w nastepnym roku to ich skontaktowal. Laski przychodza na spotkanie, wstaje Martin i mowi: skocz mi na klate, I´m Martin! Jak moj luby bedzie popelnial nowe kwiatki :P to napisze. W przyszlym tygodniu jedziemy do Polski, wiec pewnie cos wymysli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.icpnet.pl 07.12.05, 22:01 kilka lat temu dzięki zaprzyjaźnionym rodaczkom mieszkającym w Grecji można było usłyszeć na plaży: "ZAJEBISTE PĄCZKI" Odpowiedz Link Zgłoś
lady_sith Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 07.01.06, 15:43 Może to niezbyt związane ztematem, ale przyszlo mi do glowy. Bardzo lubie zawierac nowe znajomosci przez skype. Jeden z Anglikow, z ktorym zaczelam rozmawiac, mial dziwny akcent. Spytalam sie go 'do yo speak polish?', a on o dziwo odpowiedzial 'nie' Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 12.02.06, 20:16 Nie wiem, czy to prawda, czy urban legend, ale jeżeli UL, to nie bijcie, w końcu do tego wątku pasuje. Była sobie bardzo poważna pani profesor, osoba o nienagannych manierach. Jej rodzice, prości ludzie, pochodzili z Polski, ona była urodzona w USA i mówiła tylko po angielsku. Co prawda pamiętała trochę język polski, w którym rozmawiała z rodzicami w dzieciństwie, ale nawet w kontaktach z Polakami wstydziła się mówić w tym języku, ponieważ bała się że coś przekręci. Wreszcie kiedyś, na jakiejś bardzo poważnej międzynarodowej konferencji naukowej, przełamała swój wstyd i odważyła się zapytać pewną osobę z Polski (zapewne też bardzo poważnego profesora) następującymi słowami: - KAJ TU JE SROC? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kukułą Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 11:07 Dzisiaj dostałem taki e-mail. Aha, zapomniałem dodać, że próbuję sprzedać coś poprzez aukcję Allegro. "Powitaninia, Potrzebuję poznawać jeżeli ta pozycja wciąż dla sprzedaży.... Sprawiać przyjemność (proszę) otrzymują (dostawać; rozumieć) jak najszybciej....i pozwalany ja poznaję wybór wpłaty (Dostawa Gotówki Grama Pieniędzy Albo Trzymają pieniądze, Albo Druciane Przekazanie. Wdzięczności" Odpowiedz Link Zgłoś
agentka_literacka Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 14.02.06, 01:26 wszczebrzeszynie.blog.pl/ Znacie tego bloga? Nie wiem, czy ktoś już przypadkiem nie podał. Rewelacja :) Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 23.02.06, 00:17 Ja dostawałem kiedyś spama o takiej treści: "podobać się przeczytać ten udokumentować" Odpowiedz Link Zgłoś
magdusia25waw Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 14.02.06, 09:26 znajomy Włoch w esemesach od jakiegoś czasu wita mnie gimdobre! a mój chłopak pisze kokam zie Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 26.02.06, 10:02 W liceum miałem nauczyciela WF, który był z pochodzenia Macedończykiem. Mieszkał od lat w Polsce i po polsku mówił płynnie, ale czasem zdarzały mu się niezgrabne zdania. Kiedyś do pewnego kolegi, który był nieobecny na sprawdzianie z koszykówki, powiedział tak: "Chciałbym cię zobaczyć w koszu". Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 31.05.06, 19:57 Miałem kiedyś nauczycielkę angielskiego, Amerykankę, którą denerwowały zamknięte sklepy, punkty usługowe itp. z kartką "zaraz wracam" - ponoć w jej ojczyźnie rzecz niespotykana. Miała zwyczaj komentować to w taki sposób: "zaraz wracam.... and she zaraz came back". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marchewka Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.abp.pl / *.abp.pl 31.05.06, 23:20 Lata szkolne,wyjazd na wymiane do Niemiec. Dyrektorka zaprzyjaznionej szkoly,Niemka wita kazdego podajac mu reke i dumnym glosem mowiac 'Witaminy', 'Witaminy'. Ciezko sie bylo nie smiac.... Odpowiedz Link Zgłoś
tredive_nelliker Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 25.07.06, 00:00 podnoszę, dawno nie było tego wątku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gumman Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 10:40 Gdy byłam kiedyś na stypendium, mój kochany przyjeciel mówił mi zawsze, że uwielbia za mną rozmawiać, bo to trochę jak rozmowa z dzieckiem - Jeśli nie znam jakiegoś słowa, to tworzę własne, dość zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eska Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 11:24 pewien Grek do mojej córki mówił po polsku "kochanie moje", ale gdy pojawiała się z kuzynką to już było "kochanies mojes" (normalnie porozumiewali się po angielsku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mary Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 11:47 moja koleżanka Francuzka na kaloryfer mówi kalafior. Ostatnio dzwonił do niej dyrektor szkoły, że jej "propozować" nowe godziny zajęć. Poza tym jak nie zna jakiegoś słowa po polsku to się pytta "Jak to ma na imię?" Na przykład pokazuje na jabłko i pyta jak ono ma na imię :-D A kiedyś urdęczona wszystkimi polskimi spółgłoskami pyta się, jak po polsku mówi sie: "malgre que" - ja na to, że "pomimo", a ona oczy jak spodki: Pomimo - takie słowo, po polsku - ja myślałam ,że to jest po chińsku! Po-mi-mo, po-mi-mo. I cały dzień sobie nuciła pod nosem pomimo, pomimo... Odpowiedz Link Zgłoś
lilimeye Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 25.07.06, 21:50 Pewien Włoch po niezbyt długim pobycie w Polsce, w trakcie którego jednak "liznął" trochę polskiego, stwierdził w rozmowie, że Polacy bardzo kochają psy. Koleżanka zauważyła, że chyba nie bardziej niż ludzie innych narodowości. Włoch z przekonaniem, że bardziej, znacznie bardziej, że w żadnym innym kraju nie widział specjalnych znaków drogowych, ostrzegających, że psy mogą przechodzić przez jezdnię (rozmowa toczyła się po angielsku). Na nasze zdziwienie odpowiedział, że przecież są znaki: uwaga piesi Ten sam Włoch chciał kupić kurze mięso, ale zapomniał jak po polsku jest kura, poprosił więc o "matkę tego", wskazując na jajko. Odpowiedz Link Zgłoś
hudefak Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 25.07.06, 22:44 Mój znajomy Włoch zaskoczył sekretarkę pytając ją: "Ci..ko dobrze?" Chodziło mu o "wszystko dobrze" (tutto bene). Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 05.08.06, 21:45 > Pewien Włoch po niezbyt długim pobycie w Polsce W wersji, którą ja słyszałam, to był Amerykanin :-P A ktoś tam opowiadał, że Niemiec :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omacku Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:59 Licz Waliza - mówili o Lechu Wałęsie znajomi Anglicy. Odpowiedz Link Zgłoś
omacku Re: Cudzoziemcy mówią po polsku. 07.08.06, 00:16 I jeszcze: ydż do deszcza albo do deszczowej (do teścia albo do teściowej). Odpowiedz Link Zgłoś