Dodaj do ulubionych

Przysmaki epoki PRL

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 10:57
Wpisujcie tu rarytasy, którymi objadaliście / opijaliście się w tych starych
pięknych czasach ;-) Najlepiej takie, których dziś już próżno szukać na
półkach byłych supersamów !
Na początek proponuję oranżadę "Herbavit".
Obserwuj wątek
    • pokatulany Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 11:16
      zdecydowanie KWAS CHLEBOWY!!!
      Ale taki prawdziwy("procentowy"-na drożdżach i chlebie razowym) w butelkach
      z "zapinanymi porcelitowymi korkami na drucie", bo ten syntetyczny co jest
      teraz sprzedawany w plastikowych PET-ach to sie nawet nie nadaje dla świń... do
      mycia koryta,że o piciu już nie wspomnę!
      • Gość: bambi7 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.csk.pl 11.07.05, 23:26
        chodzi ci o taką zieloną butelkę z "zawleczkowym" zapięciem? mam jedną taką w
        domu ;)
      • Gość: Hodowca Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.lodz.mm.pl 12.07.05, 14:04
        pokatulany napisał:

        > zdecydowanie KWAS CHLEBOWY!!!

        A ja pamietam KWAS BRZOZOWY!!! Ale to bylo w Zwiazku Radzieckim, nie pamietam czy w Polsce tez byl taki. Wielki 5-litrowy sloj kosztowal grosze (tzn kopiejki) i gasil pragnienie idealnie.

        A ostatnio widzialem znowu kwas brzozowy, w sklepie w Warszawie. Smak nawet podobny, ale cena! 7,50 za litr! Co za zdzierstwo. Drozej niz piwo :)
        • Gość: uprawca Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 22:50
          W sklepach jest teraz ofensywa soku brzozowego z Białorusi. Ale to jakaż
          lewizna - nie ma wyraźnego smaku, coś jak rozcieńczony sok jabłkowy. Prawdę
          mówiąc smakuje jak woda z cukrem
          • Gość: olowielki Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.acn.waw.pl 13.07.05, 15:28
            Woda gazowana na naboje
            oranzada z automatu
            coca cola w smuklych szklanych butelkach
            paczki
            jajecznica w mlecznym barze
            • morgan11 Re: Przysmaki epoki PRL 28.03.06, 22:08
              a u nas jest jeszcze coca cola w takich butelkach :)
          • Gość: heh Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.smstv.pl / 81.210.104.* 11.10.05, 15:18
            ofensywa ?????
        • Gość: mick Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.pec.torun.pl 13.07.05, 08:30
          Poptwierdzam istnienie soku brzozowego w dawnym ZSRR, w Stanisławowie tzn.
          IwanoFrankowsku w 1998, cudowny smak. Faktycznie w plastikowych butelkach 5
          litrowych.A z PRL-u zajadałem się tym co kupiłem w sklepie, chociaż smak
          oranżady ( gdzie ten orange) pamiętam wybornie.
          • Gość: al Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 14:42
            1998 rok i ZSRR???...
          • Gość: Leve Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 18:33
            Cukierki "Kapitanskie" - ta kotwica na nich narysowana rzadzi. Dziarne taka sobie na lewym ramieniu ;) Iscie marynarski znak, jak tego typa z reklam Baltony ;)
      • Gość: Iggy Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.muster.com.pl 12.07.05, 14:07
        ja pamiętam SERVOVIT. Coś na pograniczu kwasu chlebowego i podpiwka. Był zawzse
        w butelkach po śmietanie, z obrzydliwym kapslem aluminiowym.
        Do dziś pamiętam ten smak, i to, jak stałem z bratem pod SAM-em jedynym w
        okolicy i piliśmy go na spółkę.
        • srull Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 14:21
          Hmmmm..., tez pamietam. Pamietam toto z baru mlecznego, ktorego bylem bywalcem.
          Lazilo sie rowniez do tzw. garmazu, tam kupowalo sie kawal salcesonu i butelke
          oranzady, o efektach dzwiekowych po spozyciu tych "smakolykow" (patrz: bekanie)
          nawet nie wspomne. O czym by tu jeszcze? Serek homogenizowany, z ktorego matka
          robila jakies dziwne paczki, lizaki z kwiatkiem w srodku (wzorek), polskie
          balonowki z Bolkiem i Lolkiem, byla tez wersja jakichs gum w ksztalcie irysa.
          Gumy rozpuszczalne - maoam, mamba. Suchary wojskowe, ktore fajnie sie obgryzalo,
          a kupowane w malym sklepiku obok jednostki znajdujacej sie na uboczu mojego
          osiedla. Smakowite andruty, no i ta niesmiertelna oranzada w proszku jedzona z
          nierzadko brudnej jak swieta ziemia dloni. Lody bambino, calypsiaki (wiem, wiem
          - przetrwaly do dzisiejszych czasow).

          Na temat innych smakolykow odsylam do swietnego tekstu opublikowanego w 52
          numerze Polityki z 1997 roku, "Smaki Ludowej". Tu macie probke - kawior z
          kiszonego ogorka, albo czekolada domowej roboty -
          "Zagotować: 1 szklankę cukru pudru z paczką cukru waniliowego i pół szklanki
          mleka oraz pól pojemniczka margaryny Vita. Przetrzeć przez sito 2 szklanki mleka
          w proszku z 1-3 łyżkami kakao. dołączyć do gotującej się masy i mieszać na małym
          ogniu ok. 10-15 minut. Uważać, aby nie było grudek. Ew. można zmiksować w
          młynkomikserze lub mikserkiem, bo grudek jednak nie powinno być. Półmisek
          przelać zimną masą kakaową. Gdy podstygnie - krajać jak czekoladę. Można też
          dawać zamiast mleka - śmietankę, a od ilości kakao będzie zależeć, czy czekolada
          będzie "mleczna" czy "gorzka"." - pamietam jeszcze jej smak:)
          • srull Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 14:33
            I jeszcze jeden cytat ze wspomnianego artykulu, nie moglem sie oprzec, zeby go
            tu nie wrzucic, bo smakolyczek to byc musial niebywaly:

            "(...)A jeśli twaróg zupełnie do niczego się już nie nadaje, można go przerobić
            na znakomity serek topiony: "rozkruszyć, przykryć ściereczką, zostawić na 5-6
            dni w cieple, a kiedy już prawie się rusza i roztacza fatalne zapachy, smażyć aż
            powstanie gładka masa. Do tego przyprawy"."

            SMACZNEGO!
            • Gość: En Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 19:31
              a mi mama kiedyś robiła czekoladę :]
              • srull Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 19:45
                Spoko, mi tez. Byly dwa warianty, z platkami owsianymi (nie wiem po kiego
                czorta) i bez. Straszne czasy, tyle ze czlowiek byl mlody i piekny:) - to jedyny
                chyba w tym plus.
                • Gość: jk Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.acn.waw.pl 12.07.05, 20:42
                  Moim zdaniem płatki owsiane zastępowały orzechy :)
                  A poza tym, jeśli w formie kulek (trufli) to się mniej kleiły i paćkały w ręku.
                  Dobre było :D

                  Kotlety z kiełbasy krakowskiej, panierowane
                  Szarlotka z kaszy mannej (z jabłkami oczywiście)
                  Lody z serka homogenizowanego i mrożonych truskawek
                  • Gość: rita Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:21
                    A kotlety z Martadeli PAMIĘTACIE
                    • felice Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 15:54
                      Kotlety z mortadeli do tej pory wcinam :)
                      • jackboxes71 Re: Przysmaki epoki PRL 18.08.24, 08:48
                        Tylko mortadela nie ta
                • Gość: aga Re: Przysmaki epoki PRL IP: 217.17.35.* 13.07.05, 10:20
                  kiedys robila je moja mama a ja ciasteczka owsiane robie dzis bo tak sie
                  nazywaja:) i wszyscy sie zachwycaja ha ha, przpis pochodzi z ksiazki ktora
                  zakupil mi dziadek jak sie urodzilam "od kołyski do mundurka" no ma juz troche
                  latek ta ksiazka, wpisywalo sie w niej rozne wydarzenia z zycia dzieciaka,:)
                  pierwszy zabek,itd ,po latach w sumie fajna pamiatka
                  • achula Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 11:47
                    Oj tak!!!Ciaszteczka owsiane!Lizaki ze skarmelizowanego cukru!Guma Donald za 12
                    zl i GranuloVit-pyszny ,różowy , słodziutki.
                    Jeszcze batoniki "czekoladowe'z krochmalkiem różnokolorowym!Teraz takie
                    paskudztwo robi firma M...xion tylko pięknie pakują i szumnie reklamują.
              • Gość: olowielki Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.acn.waw.pl 13.07.05, 15:30
                Mnie tez !!! z kakaa czy czegos takiego i do lodowki na pare godzin/
            • Gość: miro To sie nazywa serek ZGLIWIAŁY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:28
              To sie nazywa serek ZGLIWIAŁY, śmierdzi jak się masz, ale co za smak! Naprawdę!
              Najlepszy jest z kminkiem. Im bardziej smrodliwy - tym smaczniejszy (byłem w
              latach 70/80 nastolatkiem, więc jeszcze pamiętam).
              • tymon99 Re: To sie nazywa serek ZGLIWIAŁY 12.07.05, 21:44
                Na Śląsku to się nazywało hauskejza (=ser domowy). Starzy ludzie wspominali, ze
                jadlo sie to zawsze w czasach wielkiej biedy..
                • Gość: Kropla Re: To sie nazywa serek ZGLIWIAŁY IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 19:50
                  Ser domowy do kupienia w lepszych sklepach na Śląsku... ;) Choć smak już też
                  nie ten sam!!!
            • Gość: wbl Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.nsw.bigpond.net.au 13.07.05, 03:52
              Pamietam! Jak mama z siostra robily taki serek topiony, to uciekalm z domu na
              kilka godzin: smrod okropny.
              A potem on to jadly ;-(( brrrr....
            • Gość: drab Re: Przysmaki epoki PRL IP: 212.160.134.* 13.07.05, 08:36
              srull, nie masz racji.. nie topiony lecz smażony!!
              I to naprawdę była rewelacja.. teraz nie ma niestety z czego tego zrobić bo
              biały ser nie gliwieje tylko się psuje.. :(
              A przepis chyba jest niezbyt dokładny..
              • Gość: Dzia Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.air-net.com.pl 13.07.05, 13:33
                Ołomuniecki, ser olomuniecki - można dostac w polsce (widzialam kiedyś dawno w
                Makro), no i zawsze u południowych sąsiadów. Z kminkiem i bez. Smak tradycyjny,
                smród też.
                • srull Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 15:39
                  To tak sie robi moje ulubione serki olomunieckie? O losie slodki! O matko i
                  corko! Czasem lepiej nie wiedziec...
                  • Gość: wincenty Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.stacje.agora.pl 27.12.05, 17:25
                    szukaj w auchan
              • Gość: Ania Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 15:17
                mozna do sera dodac sody i zostawic na jakis czas w cieplym miekscu (jakies pol
                godziny), w sumie efekt ten sam tylko smrod mniejszy. ja sama nigdy tego nie
                robilam ale moja przyjaciolka go robi i calkiem dobrze smakuje. Aaaaa... i nie
                smierdzi;-) najlepszy z pomidorami na cieplo
                pozdrawiam
            • girri Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 15:49
              A moj kochany Dziadzius to robil i ja to uwielbialam! Z kminkiem!!
            • Gość: kot_z_cheshire Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.icpnet.pl 16.07.05, 00:33
              Toż to najprawdziwszy serek smażony....Np.jeszcze zkminkiem! Moja babcia taki
              robiła. Pamiętam, że od jakiejś babuliny kupowała twarożek i psuła go:). Kupny
              się nie nadawał...To smak mojego dzieciństwa:)
            • Gość: młoda Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.narewka.sdi.tpnet.pl 17.08.05, 12:23
              taki serek moja mama robi do dziś!!!
            • Gość: iwona Re: Przysmaki epoki PRL IP: 93.49.151.* 27.08.14, 13:12
              Pamietam ten ser, moja ciotka go robila, nazywalismy go ser smazony. Niebo w gebie!
          • dr.kidler Oranzada w proszku 12.07.05, 16:23
            srull napisała:

            > Smakowite andruty, no i ta niesmiertelna oranzada w proszku jedzona z
            > nierzadko brudnej jak swieta ziemia dloni.

            he he! tez ja pamietam pamietam i taki kawal:

            Spotyka sie dwoch facetow na pystyni.

            - Czesc!, nie masz sie czego napic?
            - Mam! Oranzade w proszku.
          • Gość: Kaisa Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 09:14
            Oranżada w proszku! To przebój! A co powiecie na "wyroby czekoladopodobne"?
          • ella_with_luv o matko! 13.07.05, 15:01
            Nawet nie wiesz jak długo szukałam tego przepisu!!!!
            Sama jako gó..ara robiłam taką czekoladę i uwielbiałam ją!
            Mleko w proszku było w takim granatowym, foliowym woreczku.
            Dodawałam do tego bakalii.

            PYCHA!
            W piątek robię czekoladę!!! Hurraaaa :))))
        • hiuppo Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 10:08
          Tez pamietam Servovit. Fantastyczny napoj.
          Kupilem kiedys pare butelek w sklepie nabialowym w Olsztynie niedaleko rynku
          (jakos kolo 1989-90) i potem juz nigdzie nie moglem go upolowac. A szkoda.
          Wg moich teorii i wspomnien byl lekko gazowany i cos mial wspolnego z serwatka.
          • Gość: k Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 20:28
            Serwowit powstawał w wyniku fermentacji serwatki - byl lekko procentowy
            pozdr
        • Gość: lorenzo Re: Przysmaki epoki PRL IP: 195.85.249.* 13.07.05, 14:08
          Na podwórku po grze w piłkę z chłopakami robiliśmy zrzutę na to cudo
      • Gość: Tolo Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 16:20
        Czekolada "MANILLA" właściwie blok czekoladowy.
      • Gość: matanza Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.waw.cdp.pl 13.07.05, 10:48
        Extra byly VIBOVITY!!
      • Gość: moi Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.gorzow.mm.pl 28.03.06, 21:43
        A pamiętacie coś lepszego do picia niż "napój firmowy"(cokolwiek to znaczy) serwowany w różnych miejscach ( kawiarenki , dworce)
      • Gość: k0lo Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.06, 23:54
    • plonaca.zyrafa Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 11:20
      Jak bylam mala (jestem z '81) to ueielbialam na dworcu autobusowym pic oranzade
      z saturatora :)

      I jeszcze ta gdzie sie wbijalo rurke w foliowa torebke :)

      Nic innego nie pamietam bo moj tato (pochwale sie :)) jezdzil juz wtedy na
      zachod wiec moglismy sobie czasem pozwolic na zakupy w Pewexie (dzial z
      zabawkami zawsze mnie powalal :))

      Aha i lubilam jeszcze suchy Vibovit i wate cukrowa, ale to wciaz mamy :)
      • Gość: bambi7 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.csk.pl 11.07.05, 23:28
        woda z saturatora, czyli tzw. gruźliczanka - nie pytaj skąd nazwa ;)
        • Gość: bambi7 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.csk.pl 11.07.05, 23:32
          1. co do picia soków z "folii" to miałem to w podstawówce (czasami jak źle się
          trafiło słomką w folię to się wszystko wylewało :( )
          2. PEWEX to był raj na ziemi - klocki LEGO i lalki Barbie hehe.... szkoda, że
          można było to kupic tylko za dolary :(
          3. Vibovit - fajnie się rozpuszczał w buzi (jadło się łyżkami ;) )
          • Gość: ja Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.oracle.co.uk 12.07.05, 13:21
            e tam, najfajniej jadlo sie palcem!
        • geel Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 01:59
          a u mnie gruzliczanki to byly takie lizaki wlasnej roboty co je na odpuscie
          sprzedawali
          • Gość: młoda Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.narewka.sdi.tpnet.pl 17.08.05, 12:29
            a ja miesdzkam na wsi i mam co roku odpust i takie ręcznie robione lizaki ze
            straganu!!!
      • Gość: martini Re: Przysmaki epoki PRL IP: 212.75.114.* 12.07.05, 13:16
        ja pamiętam z tego okresu ser który dostaliśmy w 83 roku na religi w ramach
        darów z zachodu. Był bardzo bardzo smaczny i miał kolor pomarańczowy.
        • Gość: Arleta Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.05, 14:20
          Czy ktos wie wiecej na temat tego pomaranczowego sera??!?
          Tez go pamietam i nigdy wiecej go nie jadlam, a bardzo chcialabym znalezc odpowiednik!
          Pochodzil ze Stanow czy z Europy Zach.?
          Za wszelkie wskazowi z gory dzieki!!!
          • srull Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 15:06
            O ile mnie pamiec nie zawodzi, to ten ser pochodzil z Holandii. Nazwy tym
            bardziej Ci nie podam, ale podobne sery (przynajmniej w kolorystyce) mozesz dzis
            spokojnie znalezc w jakims sklepie. I jeszcze jedno, w tamtym okresie wszystko
            co bylo z zachodu smakowalo, takze mysle, ze moglabys sie teraz nieco rozczarowac.
            • Gość: km Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 18:53
              szczera prawda
            • tymon99 Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 21:46
              > O ile mnie pamiec nie zawodzi, to ten ser pochodzil z Holandii.

              U nas rozdawali amerykanski, tez ppomaranczowy. Na kazdym bloku sera byl napis,
              ze jest to dar i nie wolno go sprzedawac.
              • Gość: bratanek księdza Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 22:57
                Potwierdzam. Ser z napisami był z Hameryki.
                A z Holandii było solone masło w blokach - też jakby bardziej maślane od
                naszeego, które, pozostawione samo sobie, wydzielało kropelki wody.
                • srull Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 23:03
                  Dobra, poddaje sie, w takim razie musial byc jednak ze Stanow (choc, kto wie,
                  moze i Holandia takie wysylala?). Uznajmy, ze to byla wymiana barterowa - my wam
                  spiwory, wy nam ser:).
                  • Gość: abrakadabra Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.hsd1.il.comcast.net 12.07.05, 23:24
                    ten ser to chyba nazywa sie American chess i ciagle jest dostepny w stanach ale
                    smak nie ten sam :( i szczeze to jest paskudztwo beeee
                    • srull Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 23:31
                      Nie wiem, nie mieszkam w Stanach. Przypomnij sobie smak polskiego sera w tamtych
                      czasach, od razu sie polepszy. A kubki smakowe i slinianki zaczna zwawiej
                      reagowac na nazwe wymieniona przez Ciebie.
                    • Gość: Tez z Comcast Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.hsd1.tx.comcast.net 14.07.05, 00:48
                      Gość portalu: abrakadabra napisał(a):

                      > ten ser to chyba nazywa sie American chess i ciagle jest dostepny w stanach al
                      > e
                      > smak nie ten sam :( i szczeze to jest paskudztwo beeee
                      Czyzbys jadal szachy ("chess"? A moze to cheese? A konkretnie jaki masz na
                      mysli?
                  • Gość: bratanek księdza Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 09:36
                    Kolego ja nie twierdzę, że ser trafiał do Polski TYLKO z USA, a masło TYLKO z
                    Holandii. Mogli być też inni donatorzy tych samych produktów, a ww. państwa
                    mogły też przysyłać co innego.
                    Ja napisałem jedynie o tym, czym sam się wtedy obżerałem.
                  • Gość: Kaisa Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 09:47
                    Maslo z darów było słone...
                    • Gość: naiwna Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 01:54
                      Mnie akurat chyba nie trafiło się masło z darów, ale wiem, że w tej chwili w
                      USA masło NIEsłone jest "nienormalne"... "Normalne/zwyczajne" masło jest
                      solone. Zdaje się w opakowaniach z niebieskimi elementami. A niesolone to już
                      takie "dziwne" masło i trzeba się za nim rozejrzeć. Tzn. JEST :P tylko kiedy
                      się mówi o maśle w domyśle jest to słone. Niesolone jest w opakowaniach z
                      elementami czerwonymi... Chyba żeby ostrzec niewinne ofiary :P
                • germanio Maslo 12.07.05, 23:14
                  maslo bylo norweskie, solone
                  • Gość: jj Re: Maslo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 14:15
                    Ja zapamiętałam, że solone masło pochodziło z Australii.
                    • miecia9 Re: Maslo 27.04.06, 10:35
                      a ja pamiętam, ze masło solone (brrrr okropność) pochodziło z likwidowanych
                      rezerw wojskowych.

                      Pamiętam jeszcze ogromniaste kolejki w jakich po to masło stałam, ale szło
                      szybko bo sklepowe wcześniej ten maślany wielki blok rozdzielały na porcje.
                      Porcje były takie rozpaprane pakowane w biały :o) papier. Kazdy dostawał jedną
                      paczuszke i na koniec kolejki i tak kilka razy az masło się skończyło.

                      Aż łezka w oku sie kręci.
            • galeriacytryna1 Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 11:42
              tak, ten ser był z Holandii, a raz dostałam całą paczkę masła solonego - było
              pyszne, do tej pory takie lubie. chociaz rodzina musiala kombinowac jak je
              wymienic na cos innego, bo bylo tego chyba ze 20 kilo.pamietam tez SYFONY,
              takie ktore sie zaosilo do nabijania.ostatnio widzialam podobne w sklepie
              calodobowym, ale plastik, fuj.
          • Gość: dubertos Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.man.poznan.pl 12.07.05, 21:28
            a pamiętacie jeszcze gumę cynamonowa - dawali w darach razem z pomarańczowym
            serem - on był chyba holenderski!!!
          • Gość: sroka16 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 13:16
            Holenderski Mimolette jest podobny. Dosyć łatwo można go kupić w dużych
            sklepach.
          • Gość: dziki Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 13:42
            Taki ser można kupić w markecie. Nie pamiętam jak się nazywa, ale jest. Na
            oewno w Carrefour'ze
          • Gość: magda Re: Przysmaki epoki PRL IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 13.07.05, 13:57
            To byl amerykanski Chedar, wersja pomaranczowa. W Stanach ciagle sie tym
            zajadaja, a ja omijac musze z daleka, bo najadlam sie tego, chcac nie chcac, w
            PRL-u i teraz mi jakos nie wchodzi. U nas nie szukalam, ale byc moze tez sie
            znajdzie.
          • margo.pf Re: Przysmaki epoki PRL 14.10.05, 10:00
            Jsli byl bardzo zolty w bardzo czerwonej otoczce z wosku to to byl EDAM. Zolty
            ser holenderski.
          • Gość: gosc Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14.10.05, 16:11
            To chyba ser RED LEICESTER, angieslki taki bardzo pomaranczowy, smak podobny do
            cheddara.
          • Gość: mamolette Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 29.05.06, 14:46
            To ser z Holandii mamolette - jadłam ostatnio, pycha. koszt - ok 30 PLN
        • Gość: roquena Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.citibank.com 12.07.05, 15:22
          Ale deja vu, ja tez pamietam ten pomaranczowy ser, holenderski byl zdaje sie, a
          troszke podobny do niego jest Minolette. A czy ktos pamieta batoniki (tez z
          paczek)takie gabarytowo jak mala chalwa krolewska i troche nawet w fakturze
          podobne,tylko nie slodkie. Dawali to w sanatorium w Sobotce w 83', opakowanka
          byly biale z czerwonymi napisami. Do dzis zachdze w glowe co to bylo?
          • Gość: cichy Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.chello.pl 13.07.05, 08:06
            A pamiętacie smak bułki z masłem i kawy zbożowej na wykopkach w PGR-ach ?!
            Matko Jezusowa ! Poezja. A jeszcze paskudne batoniki pt. "Telesfor" ?
        • Gość: diuna Re: Przysmaki epoki PRL IP: 193.138.110.* 12.07.05, 15:29
          a my z kościelnych darów z zachodu dostawaliśmy jedszcze mlekop wproszku i
          masło orzechowe..;)mniam!
          • Gość: zbynek Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.telpol.net.pl 12.07.05, 21:14
            Z koscielnych darow byl jescze jakis olej roslinny w puszce o pojemnosci
            galona. Opakowanie calkiem jak olej silnikowy.
            • Gość: anuś Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:52
              ja pamiętam jeszcze solone masło, ale że byłam "dżemówą" to niewiele pojadłam
        • Gość: Aker Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.ny325.east.verizon.net 12.07.05, 23:48
          Dostałem taki sam ser (kształt prostopadłościanu), pomarańczowy, bez dziurek,
          bodajże z Holandii, na religii w 83. Czy przypadkiem się nie znamy? (Białystok-
          Starosielce) ;)
          • fusyzherbaty Re: Przysmaki epoki PRL 24.07.06, 17:07
            o prosze ja tez jestem ze Starosielc :), ale rocznik 82 i pamietam jak z wagonów
            (mieszkaliśmy blisko torów) żołnierze(?) rozdawali mleko w proszku,
            suchary(uwielbialam je), kawe zbozowa. Od siostr zakonnych z plebani przy
            kosciele sw. Boboli pamietam tez batony, podobne do milkiwayów, tez w granatowym
            opakowaniu
        • Gość: kingamamaemilki to jest cheddar IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.07.05, 02:54
          tak sie nazywa ten ser, jest on popularny w Kanadzie i troche mniej w Stanach.
          W kazdym sklepie go mozna dostac, jest w 4 formach: stary (od 3 lat w zwyz),
          sredni (2-4 lata) i mlody (ponizej 2 lat). Ten pomaranchowy jest s dodatkiem
          barwnika, a normalny 4 rodzaj to bialo-kremowy, tez stary, sredni i mlody.

          pozdrawiam,
          Kinga

          p.s. jest to jeden z najtanszych serow.
      • Gość: abi Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 16:07
        suchy vibovit nasypany na kaszkę manne tak gestą aż łyzka w niej stawała,
        vibowit był zacheta do zjedzenie tego śniadania, po prostu dzieciństwo ...:))
    • Gość: Iza Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 11:35
      Pamiętam takie drobne kolorowe groszki, które sie sypało przez dziurkę.
      Opakowanie w kształcie takiej jakby pastylki, trzeba było okręcać górę i dół
      pudełka, aż się tę dziurkę wywoła.
      Ale to juz tak dawno było, ze pewnie tylko ja wiem o co chodzi...
      • Gość: Raf Re: Przysmaki epoki PRL IP: 195.117.99.* 11.07.05, 11:40
        Pamietam też, jestem '65, a pamiętacie batoniki "Sękacze"?
        • Gość: a. Re: Przysmaki epoki PRL IP: 217.149.242.* 11.07.05, 22:46
          a pamiętacie batoniki "Sękacze"?

          Mogę Ci przesłać kilka, bo w naszym sklepie jest pełno.
        • Gość: Mzimu Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.dsl.sfldmi.sbcglobal.net 07.01.16, 04:47
          Od owocowych wolałem te kakaowe - nazywały się Czarna Perełka.
          Fajne też było skondensowane mleko w tubkach.
      • plonaca.zyrafa Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 11:43
        Pamietam :)

        Bylo mnostwo takich opakowan z groszkami :)

        I luksus jeszcze - DONALDOWA :)
        • Gość: gosc Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.crowley.pl 26.01.06, 12:28
          no właśnie, kolorowe i same brązowe w takich żółtych okrągłych pudełeczkach z
          dziurką. Były oranżadki w proszku, co się w nich języki maczało
      • Gość: Berta Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 13:20
        Ja pamiętam brązowe(kawowe?), a nazywały się PEREŁKI.
        • Gość: Melba Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:20
          Pycha, w takim smiesznym żółtym pudełku kręconym. Popieram:-))))))
          • Gość: dubertos Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.man.poznan.pl 12.07.05, 21:31
            A niezapomniane Donaldy - nikt tych gum nie pamięta??
        • unna Re: Przysmaki epoki PRL 14.10.05, 14:02
          Pamietam te groszki, brązowe - kawowe, kolorowe - owocowe i najlepsze białe
          -miętowe w okrągłych pudełeczkach. Poza tym gumy do żucia - papierosy, Donaldy
          po 10 zet w prywaciaku, lizaki w kształcie kogutka, albo niedzwiedzia, pyszne
          żółte granulki, chyba było to wapno, nazywało się glukovit, czy jakoś podobnie.
          Masło kakaowe, które moja mama używała do ciasta, ręczną krajalnicę do żółtego
          sera i podświetlarkę do jajek, w latach 70-tych, były w każdym sklepie, oranżada
          w proszku niedługo będzie synonimem epoki PRL.
      • Gość: macius46 Re: Przysmaki epoki PRL IP: 192.109.142.* 12.07.05, 13:26
        pamietam te groszki. Byly owocowe i czekoladowe
        • nowo_tarzanka Krem czekoladowy z wiewiórką ,czekolada twardowska 12.07.05, 13:56
          krem czekoladowy w słoiczku z wiewiórką....chyba firmy INTERAGRA...taka jakaś
          była reklama, albo takie pomadki michałki, o smaku śmietankowym, no i
          obowiązkowo czekolada TWARDOWSKA........mniam...do dzisiaj pamiętam jej smak,
          niech się Milka schowa....
          • Gość: młoda Re: Krem czekoladowy z wiewiórką ,czekolada tward IP: *.narewka.sdi.tpnet.pl 17.08.05, 12:34
            o tak, tak! krem z wiewiórką! niech się nutella schowa...
          • Gość: lusia Re: Krem czekoladowy z wiewiórką ,czekolada tward IP: *.poch.com.pl / *.poch.com.pl 24.01.06, 13:49
            Jeszcze lepsza była czekolada Jawa z mielonymi andrutami w środku lub czymś
            podobnym. Pychotki.
        • tymon99 Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 21:52
          > pamietam te groszki. Byly owocowe i czekoladowe

          I jeszcze mleczne oraz miętowe (rzadko dostępne). A na pudełku był wytłoczony
          zaj.. rysunek ludzi 'ruszających z posad bryłę świata' :rotfl:
          • Gość: łasuch Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 23:01
            A później, już w latach '80 były OBŁĘDNE groszki o smaku śmietankowym. Już w
            zwykłej folii. Ale smakowało to tak, że chciało się jeść kilogramami.
            • Gość: chk2 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.ibd / *.nencki.gov.pl 12.07.05, 23:06
              ten smak groszków smietankowych pamietam do dzis ale bym ich zjadla teraz,
              zawsze jak jestem w sklepie typu sam ich szukam ile razy sie juz rozczarowalam
              nie wspomne... gdzie sa groszki z tamtych lat?
              ada
              • Gość: gul nie spełniają norm unii europejskiej... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.05, 02:29
                czy pamiętasz może żeby na którymkolwiek produkcie była data przydatności do
                spożycia (poza szynką w puszkach- eksportową)? Albo żeby ktokolwiek się tym
                przejmował?

                ja z prl-u pamiętam gumy donalda i turbo oraz maoam i gumy- kulki (kupowane w
                opakowaniach po kilkanaście sztuk). A tak naprawde to ja byłem wtedy strasznie
                mięsożerny i uwielbiałem kiełbasę! Mogłem ją jeść kilogramami. Ulubiona była
                jałowcowa (naprawdę wędzona w jałowcu) i myśliwska (pewnie z kryla :) ) oraz
                żywiecka/ krakowska. Wszystkie te kiełbasy były strasznym rarytasem i tylko
                moja Babcia nie miała problemów z zaopatrzeniem (kupowała mięso u tzw. baby ze
                wsi).

                Ad kiełbasa- pamiętacie żart: Panie kierowniku jak robimy kiełbasę eksportową?
                Do mięsa dolewamy wannę wody. A jak robimy kiełbasę na kraj? Odkręć kran i
                chodźmy na przerwę obiadową...
                Czy nikt nie zauważył że technologia się od tamtego czasu specjalnie nie
                zmieniła? :)
              • Gość: tomaszowianka Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 11:08
                dokladnie to samo czuję, pamiętam smak tych groszków.... mniam
                musze jeszcze wspomniec jak mialam jakies 15 lat, otwierali nowy sklep
                spozywczy w naszym miescie no i półki w tym skleie byly pelne ;)) ja jako
                sprytna dziewczynka wkrecilam sie w wieli tłum i jako jedna z pierwszych tur...
                tak tak, po 10 osob do sklepu wpuszczano, nakupilam tyle ze hej... pamietam
                torciki wedlowskie, cukierki itd, za tyle ile mialam pieniedzy... jaka ja bylam
                z siebie dumna :))
            • Gość: aga Re: Przysmaki epoki PRL IP: 217.17.35.* 13.07.05, 10:38
              teraz w sklepach tez sa te groszki w sprzedazy, jutrzenki bodajze
      • Gość: Monika Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.mi.gov.pl 12.07.05, 13:30
        Najbardziej lubiłam te ciemne...czekoladowe...mniam
      • she_5 Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 13:55
        Gość portalu: Iza napisał(a):

        > Ale to juz tak dawno było, ze pewnie tylko ja wiem o co chodzi...

        No co Ty - byly mietowe (bialo-zielone) i "czarna perełka" (kakaowe).
      • Gość: Witek Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.reklama.eu.org 12.07.05, 20:21
        Pamiętam te cukierki. Były dwa rodzaje : czekoladowe i owocowe. Czy nie
        nazywały się perełki ? A pamiętasz "Cewity" takie kwadratowe pastylki,
        produkowane w latach 60.
      • Gość: marianna pudelko Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 08:54
        Ja też pamiętam te groszki !!!!!!!!!!!
        • Gość: iga groch z jarzebina IP: *.pool.mediaWays.net 13.07.05, 12:22
          ...a ja pamietam groszki z jarzebina.Sprzedawane byly w naszym osiedlowym
          SuperSamie w Gdyni.. czy gdzies jeszcze byly znane..?
          (takie troche jakby w czekoladzie)
      • Gość: aga Re: Przysmaki epoki PRL IP: 217.17.35.* 13.07.05, 10:34
        ja tez pamietam te groszki a jestem `77, podobalo mi sie wtedy to opakowanie:)
        chociaz kolor mialo jakby musztardowy, przynajmniej tak pamietam:)
      • Gość: jolam44 Re: Przysmaki epoki PRL IP: 80.51.81.* 13.07.05, 11:58
        ja też doskonale pamiętam te groszki, myślałam o nich, ale nie wiedziałam, jak
        obrazowo to opisać. Dzięki Ci za to, że je przypomniałaś!
        • Gość: kk Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.crowley.pl 13.07.05, 14:35
          ale takie groszki były też w opakowaniu z przezroczystego plastku, np. w
          kształcie zajączka - głowę mu się wyjmowało i można się było do groszków
          dostać...
      • Gość: JMD% Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.net.pulawy.pl 30.01.06, 20:42
        Pamietammmmmm!!!!!! ...malo tego ..były dwie wersje groszków-kakaowa i owocowa,
        opakowanie byo jasne, chyba kremowe,napisy na opakowaniu , były tłoczone-
        wypukłe!!!!! baaardzo dobre to było!
    • lilarose Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 11:41
      Ciepłe lody!
      • Gość: a. Re: Przysmaki epoki PRL IP: 217.149.242.* 11.07.05, 22:47
        > Ciepłe lody!

        Miało być chyba to, co było w PRL, a teraz nie ma.
        • Gość: macius46 Re: sok DODONI w puszce IP: 192.109.142.* 12.07.05, 13:31
          do mieszania ze spirytusem i tzw spirytus mlodziezowy - 70 procent
      • Gość: michu 2005 Re: Przysmaki epoki PRL IP: 212.75.114.* 12.07.05, 12:20
        u mnie na wsi są do dziś, najczęsciej w zimę na dworze 15 stopni mrozu a ja
        czasem poylam z takim lodem;)))
    • e_katt Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 11:51
      - guma Donald
      - czekolada Pani Twardowska
      - tabliczki toffi (nie pamiętam nazwy, ale smak i wygląd niezapomniany: gruby
      na ok. 1 cm kawałek ciągnącego toffi, wymiary tak 10x10cm, powierzchnia
      delikatnie rowkowana - jak to mogło się nazywać?!)
      • e_katt dodaję 11.07.05, 13:54
        blok orzechowy (przegląd tygodnia zlepiony margaryną)
        dawno z tego smaku wyrosłam.. ale pamiętam z jaką dziką radością wcinałam będąc
        dzieckiem!
        • Gość: ola rocznik 54 Re: dodaję IP: *.kielce.net.pl 12.07.05, 13:56
          Wafelki wielkości 2x8cm z kilku warstw sklejone wodą z cukrem, makagigi,
          oranżada wisienka. To były rarytasy na co dzień. A czasami udało się mojej
          mamie kupić słodycze w WEDLU, co za smak. Nie to co dzisiaj.
          • Gość: anuś Re: dodaję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:58
            kochana, nie w Wedlu tylko zakładach 22 Lipca ;-)
            • Gość: miszkamyki Re: dodaję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 22:25
              z Wedla to najlepiej pamietam cukierki "kliwie", ktorych juz dzisiaj nie produkuja
              nawet teraz czuje ich smak :)
            • Gość: as Re: dodaję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 22:29
              22 lipca ale z dopiskiem d. E.Wedel.
          • Gość: Przemo Re: dodaję IP: *.man.bydgoszcz.pl 12.07.05, 23:01
            W Wedlu... Łom waflowy wystany w kilometrowej kolejce... Taki sam rarytas z Kopernika ("niedorobione" Teatralne).
      • ryjek1975 Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 15:08
        To się nazywało "Byczek Fernando" :)
        • e_katt poważnie? 12.07.05, 10:26
          nie wiem czy tak to się nazywało, w każdym razie pycha było (chociaż zapchać
          się można było tą ciągutką..), pozostaje zadać zwyczajowe (w takiej sytuacji)
          pytanie: "i komu to szkodziło?!"
      • Gość: ja Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.oracle.co.uk 12.07.05, 13:24
        Guma donald to bylo to ! potem byla rakotworcza podobno guma Turbo z
        karteczkami z opisem samochodow - gralo sie potem w Turbo, ale to bylo pozniej..
    • plonaca.zyrafa Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 11:55
      A krowki-mordoklejki?

      Ja nie wiem czy to jeszcze PRL, ale nie zapomne jak sklejaly buzie :) I jak sie
      ciagnely :) I jak mama krzyczala ze znow ubrudzilam koszulke :)


      Teraz juz takich nie ma...
      • Gość: bambi7 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.csk.pl 11.07.05, 23:36
        jak się dobrze wgryzło, to autentycznie trudno było buzie otworzyć - oczywiście
        zawsze rodzice mówili, że szkodzą na zęby i dlatego kupowało się tylko kilka
        sztuk (mam siostrę bliźniaczkę, więc te kilka sztuk trzeba było dzielić na dwa -
        to by mój dramat...hehe)
      • Gość: ann Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 23:38
        Jeszcze czasami mozna kupić. Sam wyszukuję w opakowanaich sprawdzając twardość
        przez rozgniecenia. Faktycznie są bardzo rzadko. Ja się kupi to miód w gębię.
        TO byly czassy. Wszystko sprzedawalo sie jako swieże a nie zleżałe.
      • Gość: specjal Re: Przysmaki epoki PRL IP: 200.71.133.* 13.07.05, 18:02
        SUGUSY !!!!! KROWKI !!!!!
      • Gość: Daisy Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 01:11
        To ja jeszcze o tym, o czym nikt nie pisal: cukierki Szampanskie w rozowych
        papierkach, Jakonki w bialo-niebieskich, pomadki Bombajki w kilowym szarym
        pudelku (wciaz szukam podobnego smaku), czekolada Wawelska. Boziu...
        I jeszcze cwiartka chleba ponadkrawana przez uprzejma ekspediente, zeby lepiej
        bylo jesc, a do tego serek topiony w zlotku i oranzada w krachli - wszystko
        kupowane w wiejskim sklepiku po drodze na religie.
        I kabanosy z nutrii robione przez naszego sasiada i nazywane przez mojego
        wujka "piszczaca kielbasa"...
        I niewielkie cukiereczki skladajace sie z cukrowej kolorowej skorupki i czegos
        plynno-slodkiego w srodku...
        I pastylki pudrowe owocowe rozpadajace sie w buzi w slodki pyl... czasem udaje
        mi sie takie kupic, ale te dzisiejsze w wiekszosci sa twarde...
        I oczywiscie oranzada w proszku - jadam ja do dzis, tylko jakas taka kwasna
        jest i musze dosypywac do niej cukru.
        I kawa Select w srebrnym opakowaniu wystawana w kolejce w sklepiku widocznym z
        balkonu - we srode po szkole dyzur na balkonie, juz isc stac czy nie? Przez ta
        cholerna kawe najadlam sie kiedys wstydu, bo moja mamunia zaangazowala do
        stania w kolejce mojego (platonicznie) ukochanego, ktory sie akurat
        przypaletal, a mnie sie to wydawalo takie malo romantyczne...
        Moglabym tak wspominac i wspominac...
        • mysia1919 Re: Przysmaki epoki PRL 19.03.17, 13:29
          Bombajki! Chyba z Wawelu- ja pamiętam, kupowałam 10 dkg za bodajże 4 zł 40 gr w latach 70-tych! Też szukam tego smaku i nie ma!!!!!!! Były na pewno w firmowych sklepach wydaje mi się wawelowskich na Rynku w Krakowie, ale też w innych zwykłych spożywczych i w cukierniach, na wagę, fakt, ze były układane w takich pudełkach. Czemu tego nie produkują - nie wiem. I kojarzę jeszcze też z lat 7-tych pyszny baton, wydaje mi się, że nazywał się bakaliowy - mocno czekoladowy,na wafelku, w połowie masa, w połowie bakalie - typu rodzynki itp.- ale to była pychota!
      • rudewredne Re: Przysmaki epoki PRL 31.01.06, 17:47
        Sa ja kupilam niedawno,
        Mordekleja jak sa swierze.
    • facet123 Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 11:56
      sok z koncentratu w puszkach o nazwie zdaje się DODONI.
      • pina-colada Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 11:58
        Jest już taki wątek na forum kuchnia
        • plonaca.zyrafa Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 12:07
          Ale tu jest forum humorum, a nie kazdy zaglada na forum kuchnia.
          • Gość: edek niedobrze mi IP: 213.17.149.* 13.07.05, 14:25
            od tych "przysmaków"
        • Gość: hardliner Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 23:06
          To spadaj na forum kuchnia i chlaj tam swoje pedalskie drinki. Pasujesz z tą
          coladą do PRL jak ... (tak, to nie pomyłka - jak trzy kropki).
          • pina-colada Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 18:32
            Dzięki! Nie ma to jak przeczytać tak miłe słowa ;-)
    • kasitza Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 12:20
      guma donald
    • bumbecki Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 12:25
      oranzada "Złota Rosa" :))
      • malaguena1 Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 12:51
        * podpiwek
        * lizaki -koguciki
        * kulki lodów w dwóch plaskich walflach - a nie w kubku
        * lody Bambino
        * oranzada w proszku sypana bezposrednio na jezyk
        * oranzada w butelkach z takimi specjalnymi kapslami
        • Gość: slawekk Re: Przysmaki epoki PRL IP: 167.83.9.* 12.07.05, 12:04
          Lody "Pingwin" - sprzedawane tylko przez roznosicieli, ze skrzynek
          zawieszonych na szyji, podczas różnych impreza i na ulicach. Dziś już takiego
          smaku nie znajdziecie. Robione były na naturalnych surowcach, bez konserwantów
          (jajka, śmietana, wanilia). Udało mi się je zjeść ostatni raz lody o podobnym
          smaku na wieży telewizyjnej w Berninie (jeszcze wtedy NRD) w 1975 roku.
          I nieśmiertelny do dziś kulinarny wynalazek PRL-u, rybna ohyda "Paprykarz
          Szczeciński" - niech mnie ktoś uświadomi dlaczego to coś przetrwało po dziś
          dzień.
          • Gość: rocznik' 66 CYTRONETA i PTYŚ IP: 212.160.117.* 12.07.05, 13:08
            Czy pamiętacie
            oranżady
            CYTRONETA i PTYŚ
            z nieistniejącej firmy Varsovin ?
            • Gość: piroman amator WYBUCHAJĄCA MAZOWSZANKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 09:52
              Skoro cytronetka i ptysiek, należy też wspomnieć Mazowszankę w litrowych
              flaszkach ze szkła. Z kiepskiego szkła. Woda była tak mocno gazowana, a
              niektóre butelki tak kiepskie, że samorzutnie eksplodowały. I zdarzały się
              bardzo nieprzyjemne historie.

              Dla młodszych: woda niegazowana była wtedy wyłącznie w kranie. Nikomu by do
              głowy nie przyszło, żeby lać do butelek niegazowaną wodę, czy to mineralną, czy
              stołową. Nie wiem, dlaczego. Czy tylko "bo tak", czy też innych z powodów -
              woda nasycona CO2 to w istocie słabiutki H2CO3, i ma lekkie własności
              antyseptyczne.

              A smak ówczesnej kranówy to już temat na zupełnie inną opowieść.
          • aamg Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 13:31
            > "Paprykarz
            > Szczeciński" - niech mnie ktoś uświadomi dlaczego to coś przetrwało po dziś
            > dzień.
            Ponieważ z pewnością nie jest bardziej trujący niż dzisiejsze parówki. I mi
            smakuje :)
            • segel Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 07:21
              Paprykarz obecny nie umywa się do tamtego. Nie wiem, czy te ryby były inne, czy
              receptura też nie taka jak dziś, w każdym razie w żadnej z obecnych konserw nie
              moge znależć tamtego smaku.
              Konserwy rybne w sosie pomidorowym tez były dużo lepsze. A kto pamięta "Śledzia
              po gdańsku" - ech łza się w oku kręci.
              Z konserwy "Turystycznej" dziś została tylko grafika etykietki, bo smak to już
              nie to.
              • tymon99 Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 10:31
                > Paprykarz obecny nie umywa się do tamtego. Nie wiem, czy te ryby były inne, czy
                > receptura też nie taka jak dziś, w każdym razie w żadnej z obecnych konserw nie
                > moge znależć tamtego smaku.

                Jest kilku dostawców; od jednego z nich paprykarz jest (prawie) taki jak wtedy :)
              • Gość: balbinka9 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 13:50
                Paprykarz obecny nie umywa się do tamtego. Nie wiem, czy te ryby były inne, czy
                receptura też nie taka jak dziś,
                dlatego sie nie umywa bo kiedys dodawali rybe a teraz jest sam ryz..czy cos co
                ma go przypominac
            • Gość: Jarek Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 12:12
              Ja pamiętam takie małe, o grubości 5 mm krążki, prawie przezroczyste, wrzucało
              się je na rozgrzany olej, a one natychmiast puchły. Smakowały jak chrupki, albo
              chipsy. Niestety nie pamiętam jak to się nazywało
              • mantha Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 12:41
                Ja pamiętam takie małe, o grubości 5 mm krążki, prawie przezroczyste, wrzucało
                > się je na rozgrzany olej, a one natychmiast puchły. Smakowały jak chrupki,
                albo
                > chipsy. Niestety nie pamiętam jak to się nazywało

                Przysmak świętokrzyski - mozna kupic do dziś (takie paczki jak makaron) i to
                jest przepyszne :-)
                • 880piotr Re: Przysmaki epoki PRL 07.04.15, 11:35
                  Tutaj producent gotowego Przysmaku Świętokrzyskiego: smakpal.pl/ Można go też znaleźć na facebooku
              • Gość: aga Re: Przysmaki epoki PRL IP: 217.17.35.* 13.07.05, 14:23
                to byly prażanki krewetkowe, ciewawe tylko co mialy wspolnego z krewetkami hi hi
                • Gość: Pasja77 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 16:45
                  te prażynki nadal można kupić w niektórych sklepach rybnych:-). Mniam mniam
          • Gość: macius46 Re: piwo lane do baniek na Mazurach IP: 192.109.142.* 12.07.05, 13:38
            • Gość: szuwarek Niepasteryzowane piwo. Do baniek z polietylenu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 10:01
              Bywało, że z jakichś powodów napój w takim kanistrze podróżował przed
              spożytkowaniem ze 2 dni w zęzie. I poźniejszy początek konsumpcji to był
              prawdziwy hardcore. Trzy pierwsze kubasy obowiązkowe, na oczach komisji. Potem
              już jakoś szło.
              Nie wiedzieć czemu, każdy kolejny garnuch był smaczniejszy...
              • Gość: aaa Re: Niepasteryzowane piwo. Do baniek z polietylen IP: 195.117.1.* 13.07.05, 12:13
                Trzeba dodać że alkohol rozpuszczal plastik i naprawde trzeba bylo sie spieszyc
                z tym pisiem , ale wymiana baniakow nastepowala bezkolizyjnie ( o ile piwo
                bylo )
            • hiuppo Re: piwo 13.07.05, 10:14
              A ja nie zapomne nigdy mojego pierwszego nieswiadomego kontaktu z piwem Zywiec.
              Jakos kolo 1985-7 bylismy w Zywcu z rodzinka i mojemu staremu udalo sie gdzies
              wystac kilka butelek i przy okazji dla dzieciakow kilka butelek oranzady. Klops
              w tym, ze wszystko bylo w takich samych ciemnych butelkach (kapsle tez bez
              opisu) kompletnie pozbawionych etykietek. No i udalo mi sie pomylic te napoje,
              a polapalem sie dopiero po kilku lykach. Droge do domu przespalem.
          • Gość: paprykara Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.rene.com.pl / *.rene.com.pl 12.07.05, 16:04
            oooo!!! a ja wlasnie jem paprykarz i mi bardzo smakuje =]
          • Gość: truciciel amator Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 23:18
            Sławku, prawdziwe jajka w lodach to salcia. Głównie dlatego branża jedzie
            dzisiaj na proszku.
          • Gość: Ann Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 23:42
            Ja też tego nie znoszę . Kto to kupuje? To powino byc zakazane. Wyjątkowe
            wspomnienia obozów harcerskich z czasów komuny.
          • Gość: Gierek Re: Przysmaki epoki PRL IP: 212.51.202.* 13.07.05, 11:38
            lepszy paprykarz szczeciński niż puszka Pandory!
            w przedszkolu dostawałem budyń polany sokiem z boku i ryż z jabłkami i
            cynamonem. Brrr...
          • Gość: Foxx Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.atm2-0-1021083.0x50c45cce.albnxx10.customer.tele.dk 13.07.05, 15:50
            No ba! Dobry paprykarz nie jest zly, ale to prawda, ze strasznie ciezko trafic
            na taki ktory ma wlasciwe proporcje ryby do ryzu. Ciekawy artykul na temat
            paprykarzu mozna znalezc tu: www.historia.szczecin.pl/articles.php?
            id=38 - nawet nie podejrzewacie jaka historia sie za tym kryje ;)

            Paprykarz oporcz legendarnego smaku zapewnial jeszcze legendarny zapach z ust -
            nie do podrobienia!

            Ja pamietam jeszcze wode Grodziska w roznych smakach i obowiazkowo w butelkach
            z grubego kolorowego szkla na wymiane (co nie bylo wcale zlym pomyslem!)
          • Gość: bambi7 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.csk.pl 15.07.05, 23:26
            a co jest nie tak z tym paprykarzem? zawsze mi smakował (chociaz kiedyś nawet
            był lepszy w smaku niż teraz) - chociaz faktycznie jest to ewenement kulinarny
            na skalę światową (no bo co ma wspólnego papryka z rybą?)
          • Gość: Minia Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 21:02
            > I nieśmiertelny do dziś kulinarny wynalazek PRL-u, rybna ohyda "Paprykarz
            > Szczeciński" - niech mnie ktoś uświadomi dlaczego to coś przetrwało po dziś
            > dzień.

            Zdziwię Cię - są ludzie, którzy rąbią ten specjał "jak małpa kit", i to nie na
            zasadzie nostalgii za PRLem (jak mój brat), tylko dlatego że im smakuje (jak
            mój siostrzeniec).
        • Gość: EMMA Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 11:23
          Napoje z tamtej epoki nie maja sobie rownych, nie do pobicia do dzis sa:
          Tarczynski PTYS, PEPSICOLA Wroclawska, sok pomidorowy "Bulgarplodu" w zielonych
          butelkach 0,5 l. i wspanialy bezalkoholowy szampan jablkowy radziecki - nie
          pamietam - z Litwy czy Lotwy. Tylko te "szampany" kupowalismy dzieciom w
          ogromnych ilosciach pod palacem kultury, od "turystow". Reszta byla dostepna
          jak dzis najtanszy, kolorowy byle plyn o smaku zawsze podobnej "landrynki".
          Szkoda, ze teraz dzieci nie znaja tych smakow.
          Tu jest nie tylko luka, ale "czarna dziura" do wypelnienia przez naszych
          zaradnych, a pamietajacych te delicje producentow - przedsiebiorcow.
    • buraque Cytrynada 11.07.05, 12:56
      czyli oranżada w woreczku

      lentilki (rarytaz z Czechosłowacji)

      gumy z kotwicą

      vibovit sypany do ust wprost z torebki

      kiszona kapusta ;)
      • Gość: bambus Smakoszki IP: *.wawel.astech.pl 11.07.05, 13:22
        Były w latach 70-ątych na południu polski. Cukierki z serii groszki z
        orzeszkiem w środku. Kompletny odlot. Goście, których było stać na smakoszki
        byli w szkole kimś
        • Gość: borsuk 40 Re: Smakoszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 18:23
          a my jadłyśmy z koleżankami na długiej przerwie bułki z kapustą kiszoną
          nadgryzało się bułkę wyjmowało cały środek i wciskało się kiszoną kapustę
          taki pierwowzór knyszy
      • Gość: balbinka Re: Cytrynada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 13:54
        > kiszona kapusta ;)
        moj drogi przypominam ze kiszona kapusta jest nadal szeroko dostepna nie
        wspominajac o kiszonych ogorkach..ale bylo cos takiego a la kakao ale nie
        pamietam nazwy,moze za mloda na to bylam jak ktos pamieta to piszcie
        • Gość: gogo Re: Cytrynada IP: *.atman.pl / *.atman.pl 26.01.06, 12:05
          To kakao nazywało sie Pepino...
          (ech, jakie pyszne bylo z mlekiem w szkole na przerwie...)
    • wio_lin Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 14:48
      jeszce takie wafelki jak oplatki andruty chyba - o roznych smakach i kolorach
      • ewakurz Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 15:08
        Mleko skondensowane w tubce. Mniam.
        Lizaki kogutki, takie czerwone. W pierwszej klasie podstawowki mielismy
        specjalny apel zeby potepic takiego Pawelka, co splamil honor szkoly, bo ukradl
        jednego z Samu Spozywczego obok. :-(
        • kalinowski11 Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 15:12
          Serwatka ze sklepu nabiałowego , w małej butelce od śmietany z "aluminiowym"
          kapselkiem . Mniam :)
          • Gość: Y_Sam Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 16:24
            Taaaa, kiedyś mleko, śmietana, kefir wszystko było w szkle, pamiętam jak dziś te
            litrowe butelki mleka z aluminiowym kapslem - codziennie rano czekały na nas pod
            drzwiami :-) Utkwiło mi jeszcze w pamięci piwo "Barbakan", choć sam go wtedy
            jeszcze nie piłem, zapamiętam na zawsze te kolejki, jak raz w tygodniu rzucali
            je do osiedlowego SAM-u :-)))
            • dankarol Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 22:37
              pralinki z różowym nadzionkiem w małych pudełkach
            • tymon99 Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 10:34
              > Utkwiło mi jeszcze w pamięci piwo "Barbakan", choć sam go wtedy
              > jeszcze nie piłem, zapamiętam na zawsze te kolejki, jak raz w tygodniu rzucali
              > je do osiedlowego SAM-u :-)))

              To masz szczescie. Bylo naprawde obrzydliwe...
          • Gość: kot_z_cheshire Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.icpnet.pl 11.07.05, 16:26
            - lizaki: białe, okrągłe z kwiatuszkiem czerwonym w środku (ten się naszybciej
            wylizywał:)
            - nie wiem, czy ktoś to jeszcze pamięta: jedne z pierwszych "czipsów"-wyglądały
            jak larwy (białawe, na wpółprzeźroczyste) obsypane pietruszką...
            - prażynki- ja wiem, że teraz też są, ale to już nie to.....
            Łza się w oku kręci.....
            • Gość: trzy Re: Przysmaki epoki PRL IP: 213.77.20.* 12.07.05, 12:02
              > - nie wiem, czy ktoś to jeszcze pamięta: jedne z pierwszych "czipsów"-
              wyglądały
              >
              > jak larwy (białawe, na wpółprzeźroczyste) obsypane pietruszką...

              Ja pamiętam! Nazywały się "CHISY" i nie wiedziałam za bardzo, jak o nie
              poprosić w sklepie: mówić HISY czy CZISY :D "Czisy" było bardziej trendy ;-)

              A z innych przysmaków to BLOK rządził! Krojony wielkim nożem przez ekspedientkę
              wątpliwej higieny - niebo w gębie :D
              • Gość: ryba Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 23:25
                Pierwsze chipsy nazywały się "prażynki".
                A pamiętacie takie wietnamskie płaskie krążki krewetkowe do smażenia na oleju?
                • Gość: Gierek Re: Przysmaki epoki PRL IP: 212.51.202.* 13.07.05, 11:53
                  Sa w sklepach- wietnamskie. Ostatnio kupiłem. kiedyś lepiej smakowały
              • Gość: JJ Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 15:09
                I jeszcze chałwa w bloku i różnokolorowa galaretka - też w bloku.
                Przed chipsami przysmakiem był ryż preparowany, czasem cytrynowy.
            • tymon99 Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 10:37
              > - lizaki: białe, okrągłe z kwiatuszkiem czerwonym w środku (ten się naszybciej
              > wylizywał:)

              Jeszcze są, ale chyba tylko na Podkarpaciu (Sp-nia "Liwocz" w Jaśle je robi)
      • Gość: dobi Re: Przysmaki epoki PRL IP: 212.* / *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.07.05, 17:25
        wio_lin napisał:

        > jeszce takie wafelki jak oplatki andruty chyba - o roznych smakach i kolorach

        niesamowite, nikt ich nigdy poza mna nie pamietal :) a naprawde byly super!
        • baskokvet Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 08:48
          Pamiętam i ja te wafelki . Wycinałyśmy z nich kóleczka kieliszkiem i bawiłyśmy
          się z siostrą w kościół
    • lucusia3 Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 20:12
      Toffi angielskie, takie w sreberku. Cuudownie sie ciągneły. Jedyne cukierki poza landrynkami, które mi jako dziecku smakowały.
    • amelia791 Re: Przysmaki epoki PRL 11.07.05, 22:49
      Pamiętam jak babcia zabierała mnie do samu - jedynego jaki był w okolicy, i tam
      były ciastka tortowe .... uwielbiałam je.
      Jak chodziłam z rodzicami do cyrku to najbardziej pamiętam wodę do picia z
      woreczka, naturalnie piło się przez rurkę. Smakowała jak landrynki.
      A lody Bambino śmietankowe sprzedawali obok nas w sklepie po 61 groszy.
    • Gość: a. Re: Przysmaki epoki PRL IP: 217.149.242.* 11.07.05, 22:59
      Normalne delicje, jednosmakowe, w foliowym opakowaniu - element "paczki"
      gwiazdkowej z pracy mamy lub taty.

      "Bogna - wyrób z masy tłustej", czyli wyrób czekoladopodobnopodobny. Mamy wśród
      pamiątek taką etykietę.

      Cukierki "Trzej muszkieterowie" pamięta może ktoś? To z paczek żywnościowych z
      zachodu w czasach kryzysu, dystrybuowanych przez środowiska kościelne. Czasem
      były też batony Mars, Snickers i Milky Way. Mój mąż dostał jeden baton od
      siostry katechetki, a następnie w domu, jako dobre dziecko, pokroił go na
      plasterki, żeby wszyscy się poczęstowali.

      Czekolada "Amatorska" w niebieskim papierku.

      Jogurt owocowy z takimi kółeczkami na wierzchu kubeczka - rarytas.

      Napój "Ptyś".

      A wiecie że dotąd ilekroć jem banana przypomina mi się ten błogi egzotyczny
      smak kilka tylko razy w dzieciństwie jedzonego owocu?
      • the_dzidka Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 12:45
        > A wiecie że dotąd ilekroć jem banana przypomina mi się ten błogi egzotyczny
        > smak kilka tylko razy w dzieciństwie jedzonego owocu?

        Mnie do dziś dnia zapach pomarańczy kojarzy się natychmiast z Bożym Narodzeniem
        i tylko z tym.
        • Gość: macius46 Re: Dokladnie to samo powiedzialem moim dzieciom w IP: 192.109.142.* 12.07.05, 13:45
          niedziele ( pomarancze i Boze Narodzenie )
        • Gość: wiecznieDzisiejszy Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 23:36
          I dziennik telewizyjny informujący przed świętami o pozycji statku wiozącego
          kubańskie pomarańcze lub banany (te już niekoniecznie kubańskie - trafiała się
          chiquita); i była szansa, że jak dobrze pójdzie, statek dotrze na czas do
          Gdyni, zostanie rozładowany i zamorskie frykasy jeszcze przed świętami trafią
          do sklepów w całym kraju.
          Kochani, nostalgia nostalgią, ale to był taki sq***syński syf, że jeszcze
          dzisiaj nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy przypomnę sobie coś w tym stylu.
          • tymon99 Re: Przysmaki epoki PRL 30.05.06, 13:50
            Gość portalu: wiecznieDzisiejszy napisał(a):

            > I dziennik telewizyjny informujący przed świętami o pozycji statku wiozącego
            > kubańskie pomarańcze lub banany (te już niekoniecznie kubańskie - trafiała się
            > chiquita); i była szansa, że jak dobrze pójdzie, statek dotrze na czas do
            > Gdyni, zostanie rozładowany i zamorskie frykasy jeszcze przed świętami trafią
            > do sklepów w całym kraju

            tiaaa.. tylko że zdarzało się, że w gdyni ruch był duży i wszystko zgniło na
            redzie..
        • Gość: aga Re: Przysmaki epoki PRL IP: 217.17.35.* 13.07.05, 10:57
          o mi tez zapach pomaranczy kojarzy sie z bozym narodzeniem, i te kubanskie
          zielone:) pomarancze dzielone jeden na cala rodzine:)- u mnie 4 osoby rodzice i
          brat:)
    • tredive_nelliker Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 00:26
      przysmak śniadaniowy :-)) mniam.
      • zoezoe goździki 13.07.05, 14:51
        tak całkiem na marginesie - urzekł mnie Twój nick. Goździki też jak najbardziej
        pasuja do omawianej epoki.
    • plonaca.zyrafa A paczki w przedszkolu? Kto dostawal? 12.07.05, 00:40
      Ja nie, bo moi rodzice nie pracowali w spoldzielni... Dzieci dostawaly paczki ze
      slodyczami,zestawami malego doktora i takimi tam..

      Ktos z was pamieta? :)
      • e_katt kochana, ja dostawałam 12.07.05, 10:30
        takie paczki!
        to było coś: po powrocie z zakładowej choinki następował przegląd zdobycznych
        słodyczy i nabożny rozdział co i którego dnia oraz w jakiej ilości spożyć;-)
      • pinia1a Re: A paczki w przedszkolu? Kto dostawal? 12.07.05, 13:34
        plonaca.zyrafa napisała:

        > Ja nie, bo moi rodzice nie pracowali w spoldzielni... Dzieci dostawaly paczki
        z
        > e
        > slodyczami,zestawami malego doktora i takimi tam..
        >
        > Ktos z was pamieta? :)

        KIedy chodziłeś do przedszkola ? Chyba po 1975 roku.
        Ja chodziłam przed 1963 i żadnych paczek nie dostawałam, ale głodna też nie
        byłam.
    • Gość: ja wódka bałtycka, iggittt IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 12.07.05, 02:32
    • Gość: melisa Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.aster.pl 12.07.05, 03:08
      ze słodyczy:kukułki,kamyczki
      ciemne piwo z pod budki z piwem (kupowałek jako małolat w podstawówce)
      taka galaretka kilkokolorowa
      rurki z kremem nabijane na miejscu


      • Gość: AA Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 23:46
        Jedyne czego już nie ma to ciemne piwo. Resztę można kupić w sklepach. Co to za
        wspomnienia. Są o wiele ciekwasze
    • pstrys Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 04:48
      Podstawówka PRL-u. Raz do roku z okazji Dnia Dziecka (a może to było jakieś
      święto związane z przyjaźnią polsko-radziecką? mniejsza z tym) dostwaliśmy
      cukierki radzieckie. Cukeirki jak cukierki - takie "krochmalne" krówki, kruche i
      mało słodkie. Najciekawsze były jednak papierki od tych cukierków. Na papierkach
      nie było kwiatków, krówek albo słoneczek, tylko fabryki, bloki mieszkalne,
      traktory albo żołnierze.
      • Gość: kapucyn Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 09:01
        Baton Krymski z waflami
      • pinia1a Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 12:55
        pstrys napisał:

        > Podstawówka PRL-u. Raz do roku z okazji Dnia Dziecka (a może to było jakieś
        > święto związane z przyjaźnią polsko-radziecką? mniejsza z tym) dostwaliśmy
        > cukierki radzieckie. Cukeirki jak cukierki - takie "krochmalne" krówki,
        kruche
        > i
        > mało słodkie. Najciekawsze były jednak papierki od tych cukierków. Na
        papierkac
        > h
        > nie było kwiatków, krówek albo słoneczek, tylko fabryki, bloki mieszkalne,
        > traktory albo żołnierze.

        Kiedy chodziłeś do podstawówki - chyba za Stalina / do 1953 r/.
        Za Gomułki nie dawano radzieckich cukierków na Dzień Dziecka, a
        cukierki "krówki" były całkiem dobre. Nie piszę tego, żeby chwalić, ale nie
        oczerniaj wszystkiego pod sznurek, bo nie tak to było do końca.
        • Gość: mdro Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.avt.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:06
          Za Gomulki moze nie, ale za Jaruzelskiego (w stanie wojennym i troche pozniej)
          dostawalismy w podstawowce radzieckie cukierki w takich rozowych plastikowych
          opakowaniach przypominajacych budziki. Byly czekoladowe i calkiem smaczne.
          • Gość: iwonasz73 Re: Pamietam te ruskie budziki z cukierkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:38
            Dla mnie były paskudne.Czekolada jak mazidło a smak jeszcze gorszy.
            Pamietam!!!
          • Gość: aster Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 22:26
            Jestem nieco starszy wiec pamietam to dokladnie. Raz dla pokazania ze i ZSRR nam pomaga dzieci z jakichs szkol czy organizacji przyslaly paczki polskim dzieciom, w tym te cukerki w plastikowym opakowaniu w ksztalcie misia i cos tam jeszcze jakas zabawke. Moim dzieciom to zupelnie nie smakowalo, ale efekt propagandowy osiagnieto.
            Za to pamietam okres Gierka - kupil licencje (tak tak!) na paluszki slone i Grissini takie grube, co to byla za sensacja jak wreszcie rzucili je do sklepow. I Coca-Cola. A poza tym za Jauzelskiego chyba czy pozny Gierek pomarancze kubanskie, zupelnie bez soku i smaku. No a banany to szly z informacja w prasie zaraz jak ruszyl statek i tak codziennie jak sie zblizaja i kiedy trafia do sklepow.
          • Gość: aga Re: Przysmaki epoki PRL IP: 217.17.35.* 13.07.05, 11:01
            w pozniej ten budzik robil za piórnik na ołówki:)
          • Gość: zuzia Re: Przysmaki epoki PRL IP: 193.111.166.* 13.07.05, 12:06
            pamietam! tez miałam takie niebieskie plastikowe zegarki z cukierkami i tez mi
            sie kojarzy ze byly ZSRR-owskie ;-) I widze ze malo kto pamięta "Lentilki",
            ktore uwialbiałam!
            • Gość: naiwna Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 01:42
              lentilki są czeskie i o ile wiem, nadal w sprzedaży u naszych południowych
              sąsiadów. Amerykanie mają swoje "lentilki" o nazwie m&m's ... u nas chyba też
              dostępne? Może się jakiś koneser wypowie, jak się się ma smak lentilek do smaku
              m&m's :))
        • pstrys Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 02:12
          To było za Jaruzela. A ciebie to chyba komary podziabały skoro zrozumiała(e)ś
          mojego posta jako "oczernianie wszystkiego pod sznurek". A właśnie ja Ci mówię
          że tak było, ha! Cukierki w plastikowych opakowaniach. Niezbyt smaczne (nic na
          to nie poradzę że krówki mordoklejki były lepsze) ale w oryginalnych papierkach.
      • Gość: 75 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.c155.petrotel.pl 12.07.05, 15:12
        Też pamiętam dary radzieckie(w I klasie)-cukierki w plastikowym czerwonym
        pudełku w kształcie zegara. Były też znaczki z misiem-symbolem olimpiady w
        Moskwie.
      • mantha Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 12:50
        Raz do roku z okazji Dnia Dziecka (a może to było jakieś
        > święto związane z przyjaźnią polsko-radziecką? mniejsza z tym) dostwaliśmy
        > cukierki radzieckie.

        Pamietam te paczki ze slodyczami, pamietam jak dzis, ze cukierki byly
        zapakowane w plastikowy zegar (dlaczego ja juz nie mam takich rzeczy??? :-)
        Ze slodyczy jeszcze:
        groszki owocowe zapakowane w plastikowy pociąg (moze z tej samej fabryki co
        zegary??)
        pańska skórka, ktora nie wiem kiedy powstala, ale kojarzy sie ściśle z tamtymi
        czasami.
        No i przepyszna, najlepsza guma do żucia "Bolek i Lolek" w kostkach, szukam
        tego smaku, ale niestety...
    • Gość: misia-arnisia Re: Przysmaki epoki PRL IP: 213.25.20.* 12.07.05, 08:54
      mleko w proszku zjadane na sucho - hit na którychś koloniach
      • Gość: Dorota Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:02
        - jogurt - zsiadłe mleko zmiksowane ze śladowa iloscią jakiegos dżemu owocowego;
        - cukierki "Brando", toffi;
        - delicje szampańskie - na każdych imieninach;
        - ciepłe lody, lody casaty;
        - pepsi-cola;
        - wata cukrowa - przysmak każdego festynu;
        - słone paluszki;
        - kawa Inka;
        - niezastąpiona oranżada w torebkach;
        - galaretki obtaczane w cukrze - czasem przypominały kształtem owoce;
      • Gość: jelly Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.crowley.pl 12.07.05, 12:34
        galaretki w cukrze....
    • Gość: worwo81 Re: Przysmaki epoki PRL IP: 62.29.248.* 12.07.05, 11:59
      kiełbasa końska, tzw konina, była czerwona i dobra tylko po usmażeniu
      • Gość: misia-arnisia Re: Przysmaki epoki PRL IP: 213.25.20.* 12.07.05, 12:06
        Wódka paprykowa "Czardasz" - zemsta Bratanków.
        Pamietam, że moi rodzice robili jakąś imprezkę przy uzyciu tegoż - z trudem
        zdobytego - trunku. Towarzystwo się nieźle bawiło, kac jednak był gigantyczny.
        Ja byłam wtedy dzieckiem, ale pamietam, że rodzice starsznie odchorowali te
        wódkę
    • Gość: cubek Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:07
      to moze juz nie prl ale w okolicach lat '90tych w sprzedazy byla namiastka
      chipsow, nazywalo sie to CHISY i bylo chyba z ziemniakow posypane pietruszka i
      sola. strasznie za tym tesknie, pamieta ktos jeszcze ten wynalazek ?
      • e_vvika Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 22:28
        - Katarzynki - takie ohydne, brązowe ciastka
        - jajka w proszku
        - cukierki w tekturowym, kolorowym jajku wielkanocnym (brudziło ręce, bo farba
        się rozmazywała)
        - pasta Biały Ząbek (lepsza od niektórych cukierków ;)))
        • Gość: as Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 22:32
          jajka to byly: chlodnicze, wapnowane, swierze ktore sie przeswietlalo w sklepie czy nie ma tam przypadkiem kurki, no i wiejskie od baby doniesione do domu raz na jakis czas. Niestety tylko te ostatnie do czegos sie nadawaly, inne nawet w ciescie smierdzialy.
    • Gość: Słowik Re: Przysmaki epoki PRL IP: 62.121.129.* 12.07.05, 12:12
      A owowotina? To chyba były sproszkowane cukierki Toffi- ech, zjadlabym jeszcze.
      No i pamiętam super lekarstwo - sproszkowane słodkie jablko w słoiczku (do
      nabycia tylko w aptekach).
    • Gość: ZUZU ja się cieszę że te czasy minęły IP: 217.153.187.* 12.07.05, 12:23
      i już nigdy nie wrócą (mam nadzieję) i jak mam być szczera to nie przypominam
      sobie niczego co by było 'smakowite'. oranżady nienawidziłam i nienawidzę po
      dziś dzień :-).
      pozdrawiam.

      • konop Re: ja się cieszę że te czasy minęły 12.07.05, 12:37
        Lentilky = obecnie Smarties, choć na Słowacji wciąż Lentile produkowane przez
        Nestle.
        A kto znał Serowit? czyli szampan serwatkowy produkcji mleczarni Lidzbark
        Warmiński - ale się po tym bekało....
        • Gość: gość Tabletki chlorochinaldin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:40
          Stosowaliśmy je jako substytut cukierków .To były takie tabletki na gardło do
          ssania kupowało się je w kiosku
          • Gość: pablo Re: Tabletki chlorochinaldin IP: *.uwm.edu.pl / *.uwm.edu.pl 13.07.05, 08:54
            Ja pamietam tabletki Akron:)
          • tymon99 Re: Tabletki chlorochinaldin 13.07.05, 10:42
            Chlorchinaldinu akurat nie lubiłem. Ale Akron (miętowe) i Nitrofurazon (kakaowe)
            rządziły!!!
      • Gość: Janina [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Lorrentine i jeszcze IP: *.devs.futuro.pl 12.07.05, 22:21
          A pamiętacie;
          1. tabletki z fluorem dawane w szkole po kilka sztuk?
          2. kotlety z ryby z marchewką, w których było więcej marchewki niż ryby?
          (pozostał mi po nich uraz do dziś)
          3. kupowane w garmażerii pulpety mięsne w kształcie brr.....gówienek?
          4. słonecznik prażony sprzedawany na kieliszki, szklaneczki lub tytki zwijane z
          kawałków gazety?
          5. miśki Haribo sprzedawane na sztuki?
          6. czekolada studencka z Czechosłowacji, ale z ogromną zawartością bakalii,
          7. batoniki z tanczącą parą na jaskrawo zielonym tle?
          8. czekoladki, po których można było przestać oddychać taką miały słodką masę i
          dodatkowo takie drobne koraliki cukierkowe na wierzchu
          9.słodkie bułki grzebyki z marmoladą
          mmm...idę na kolację......pozdrowienia dla równolatków
      • Gość: alan Re: ja się cieszę że te czasy minęły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.14, 14:42
        Udław się coca colą. Na zdrowie!
        • mzimu7 Re: ja się cieszę że te czasy minęły 07.01.16, 09:26
          żadna głupia Coca Cola nie zastąpi nam Jabola!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka