Dodaj do ulubionych

CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-)))

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 10:48
macie jakies ciekawe obserwacje? nie czepiam sie :-P ale wg mnie szczegolnie
moherowe babcie maja zwyczaj zbyt czestego zegnania sie, zawsze tez smiac mi
sie chce jak ludzie automatycznie spuszczaja glowy jak jest to podniesienie
czy jak to sie tam nazywa ;-) ministranci, mlodziez spiewajaca wiedza o co
biega, ale babcie i tak na dzwiek tych gongow-bach! i glowa w dol, nie
wspominajac juz o obowiazkowym waleniu sie w piers (kiedys zostalam zgromiona
spojrzeniem przez jedna pania bo tego nie robie)
no dobra, sie rozpisalam, teraz wy sie pochwalcie obserwacjami, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • theodorka Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 27.07.05, 11:27
      Co robią? Gadają, gadają i jeszcze raz gadają. Zwłaszcza wierne słuchaczki
      Radia Maryja ;) Już bardziej zdyscyplinowana jest owa "śpiewająca młodzież", a
      tyle mówi się teraz o tym, że nie umieją się zachować. Poza tym niektórzy
      siedzą i klepią przez całą mszę różaniec, nie kończąc nawet wtedy, kiedy jest
      Podniesienie.
      • Gość: ktosiaczek Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 27.07.05, 18:48
        To że niektórzy
        "siedzą i klepią przez całą mszę różaniec, nie kończąc nawet wtedy, kiedy
        jest 'Podniesienie' "
        to sprawa indywidualna tych ludzi- najwyrazniej maja potrzebe modlitwy. Już
        lepiej ze staruszka w moherowym berecie klepie rozaniec (w koncu od tego jest
        Kościoł)niz gdyby paniusia lat 16 sluchajac kazania podziwiała kolor swego
        lakieru na paznokciach
        • b.e.l.l.a Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 29.07.05, 18:48
          Niektóre kazania doprowadzają mnie do białej gorączki - nienawidze pustych
          słów, a już najbardziej nie cirpię kazań politycznych. Już wole podziwiać swoje
          paznokcie, bądź mówić różaniec (choć na Mszy tego nie robię, wolę być sama w
          czasie modlitwy) nic słuchać tych głupot.
          • Gość: ktosiaczek Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 30.07.05, 16:46
            skoro na Mszy sa takie glupoty i wkurza Cie to, to moze na nie poprostu nie
            chodz? jeśli wolisz byc sama w czasie modlitwy to moze niech tak zostanie..
            • Gość: nie dam się Po co temat "CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-)))" IP: *.kom / *.kom-net.pl 31.07.05, 15:58
              Po co ta prowokacja ??? i komu do szczęścia jest ona potrzebna...naiwnych nie
              sieją...to jest odwieczne pytanie, na które trzeba znaleźć odpowiedź...
              semprelogica
              • the_dzidka Re: Po co teorie spiskowe? 01.08.05, 14:27
                > Po co ta prowokacja ??? i komu do szczęścia jest ona potrzebna...naiwnych nie
                > sieją...to jest odwieczne pytanie, na które trzeba znaleźć odpowiedź...

                Mdli mnie, jak czytam takie teksty. Wyluzuj, bo pekniesz.
                • Gość: myszka_211 Dzidka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 20:04
                  Dzidka jak ja Cię dawno nie widziałam
                  Pozdrawiam Cię gorąco :) (pewnie mnie nie pamietasz?)
            • Gość: henio Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 14:36
              w kościele ja się tylko goraco modlę
          • Gość: Daniel Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.piotrkow.net.pl 31.07.05, 19:59
            myślę, że w każdym mieście można znaleźć taki kościół, który będzie odpowiadał -
            ja po prostu nie chodziłbym do kościoła, w którym księża gadaliby o polityce
            (kazania polityczne najlepiej bojkotować) - trzeba po prostu iść raz do tego
            kościoła, raz do drugiego, aż się znajdzie taki, gdzie będzie
            najsympatyczniejszy klimat. Naprawdę można znaleźć, jak się tylko chce.
            powodzenia :)
            • Gość: inga Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 12:40
              ok, ale ja w Krakowie, w kolegiacie sw. Anny - kosciele akademickim! -
              uslyszalam kiedys, ze niewazne, czy ojciec pije i bije, wazne, ze rodzina jest
              pelna. Nie ma - moze oprocz dominikanow - kosciolow "gwarantujacych" madre
              kazania.
    • fanatyk666 Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 27.07.05, 11:30
      nudzą się ;p
      • Gość: sylwuśka Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 23:10
        nudzą sie ... i z nudów dłubią w nosie. Na szczęście nie miałam przyjemności
        stać w poblizu taiej osobistości.
        Pewnego zaś razu w czasie rekolekcji kilku moich kolegów przyszło do kościoła
        (to nie dziwi) tyle ze w stanie wskazującym.... mieli dobre humory i robili
        troche ( no może duzo) hałasu. Kośielny podszedł do nich chcąc delikatnie ich
        wyprosić. Dobrze sie bawili więc nie chcieli opuszczać tego Swietego Przybytku.
        W końcu jeden z nich krzyknął na cały kośściól: no dodra chłopaki tu nas nie
        chcą idziemy do konkurencji.
    • lilarose Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 27.07.05, 15:40
      Raz w kościele siedziały za mną dwie nastolatki i rozmawiały półgłosem, w
      jakich pozycjach uprawiają seks ze swoimi chłopakami!
    • Gość: o;o;o;o;o; Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.icpnet.pl 27.07.05, 15:58
      "to podniesienie
      czy jak to sie tam nazywa ;-) "

      To się nazywa katoliczka praktykująca....

      Idź, kochana, do I kl. i naucz się po kolei co to jest msza święta, jak
      przebiega itp itd...
      ....
      • Gość: bebe Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 16:04
        Ja nie patrzę na obcych, wystarczy mi obserwowanie własnego męża:) Bije sie w
        piersi z nadzwyczajna regularnością ale w dość przypadkowych momentach. Zawsze
        mnie to ciekawi. Nie zapytam, bo mi głupio ale podejrzewam, że z powodu dośc
        bujnego życia wewnętrznego jest na innym etapie mszy i wydaje mu się, ze teraz
        trzeba:D
      • Gość: ehh Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 27.07.05, 16:05
        Ja w kościele słyszę tylko kaszlące babuszki, czasem stanie obok mnie jakiś skacowany pan, któremu akurat w tym momencie zachciało się donośnie śpiewać w związku z tym zapaszek kapcia z ust pojawia się od razu.
        Ale to co mnie kiedyś najbardziej zszokowało to para kochająca się na jednym z grobów na cmentarzu (cała akcja odbywała się mniej więcej 30 metrów od kościoła). no cóż, różni ludzie - różne fantazje.
      • Gość: molly Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 17:51
        droga/-i o;o;o;o;!
        zapewniam cie ze nieznajomosc dokladnych nazw poszczegolnych czesci mszy nie
        przeszkadza mi odpowiednio jej przezywac, ale jesli cie to tak bardzo
        zbulwersowalo to zaraz pobiegne po katechizm klasy I i zaglebie sie w lekturze ;-)))
        macie jeszcze jakies ciekawe doswiadczenia z kosciolem? ja mam to szczescie ze
        zawsze moim sasiadem na mszy jest osoba palaca papierochy srednio 30 lat,
        intensywnie kaszlaca i rozsiewajaca wspanialy aromat przegnilego tytoniu...:-P
        • ebusia_fam_fatal Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 27.07.05, 18:06
          ja mam to szczescie ze
          > zawsze moim sasiadem na mszy jest osoba palaca papierochy srednio 30 lat,
          > intensywnie kaszlaca i rozsiewajaca wspanialy aromat przegnilego tytoniu...:-P

          mąż?:> facet? :)
          • Gość: kacha Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: 84.43.95.* 27.07.05, 18:13
            molly ma racje, wlasnie o to chodzi w podniesieniu, ze masz sie patrzec na
            cialo i krew Chrystusa a nie spuszczac leb. a ci wszyscy praktykujacy,
            biegajacy co niedziela do kosciola nie maja o tym pojecia.
            • Gość: Dzioubeleque Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 18:28
              mnie jeszcze denerwują paniusie drące się (i oczywiście fałszujące) na całe
              gardło, szczególnie jak mylą słowa
              co tydzień chodzę do kościoła i za kazdym razem mam wrażenie, że jestem jedyną
              osobą, która nie zegna się po komunii, a przecież ksiądz przed Pierwszą Komunią
              bardzo dokladnie nam tłumaczył, zeby tego nie robić, bo to nir pobożność, tylko
              z czlowieka robi się wiatrak (to jego własne slowa)
              • ebusia_fam_fatal Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 27.07.05, 19:19
                dokladnie. mnie uczono ze zegna sie w kosciele dwa razy, na poczatku i na koncu
                mszy, a ludzie to jakby mogli toby caly czas "w imie Ojca..."

                ale nie chodze do kosciola to nie wiem :)
            • b.e.l.l.a Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 29.07.05, 18:54
              owszem, ale zauważ, że kapłan klęka po podniesieniu. ja osobiście patrzę na
              Ciało i Krew Chrystusa, lecz gdy kapłan klęka, ja również zwieszam głowę i
              sądze, że właśnie tak powinno to wyglądać.
            • rosquito Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 30.07.05, 07:23
              Nie prawda, na podniesienie powinno się skłonić głowę. Patrzeć trzeba jak jest
              "Oto Baranek Boży, który...".

              Tak to wygląda w teorii, ale najważniejsze jest, co kto ma w sercu, a nie jakie
              gesty wykonuje.
              • the_dzidka Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 01.08.05, 14:30
                > Nie prawda, na podniesienie powinno się skłonić głowę. Patrzeć trzeba jak jest
                > "Oto Baranek Boży, który...".

                Nie masz racji. Już jak szłam do I K, to zwracano nam uwage, że na podniesienie
                patrzy się na monstrancję, a spuszcza głowę dopiero przy "panie, nie jestem
                godzien" i jak to tam dalej szło.
            • fruktoza Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 04.08.05, 16:48
              niektórzy nie mają odwagi patrzeć na ciało i krew...
            • Gość: a. Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: 217.149.242.* 10.08.05, 12:47
              Gość portalu: kacha napisał(a):

              > molly ma racje, wlasnie o to chodzi w podniesieniu, ze masz sie patrzec na
              > cialo i krew Chrystusa a nie spuszczac leb. a ci wszyscy praktykujacy,
              > biegajacy co niedziela do kosciola nie maja o tym pojecia.

              To skąd wiesz, co robią inni? Patrz na ołtarz, a nie na innych, i pomyśl o
              faryzeuszu i celniku.
    • Gość: łeb jak sklep Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 20:17
      Czasami mam napaści śmiechu z powodu:
      *gdy koledzy śpiewają
      *gdy pewiem młody ksiądz dośpiewywuje końcówki wersów cieńkim głosem jak Dżastin
      Timberlejk
      *gdy moja mama "tańczy" z zimna
      *raz, gdy jechałam na różaniec, zobaczyłam mojego kolegę w bocznej uliczce,
      ehem, załątwiającego się. Ja- dziki śmiech. Gdy wszedł do kościoła, moja reakcja
      byłą oczywista.

      Akurat ZAWSZE mi się trafia, gdy jakaś babcia wstając mamło mnie nie przewraca
      gdy wstaje, no cóż, ale trzeba uprzejmie służyć ciałem jako poręczą.

      • Gość: molly Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 21:14
        <Akurat ZAWSZE mi się trafia, gdy jakaś babcia wstając mamło mnie nie przewraca
        gdy wstaje, no cóż, ale trzeba uprzejmie służyć ciałem jako poręczą. >

        haha, to prawda,zeby jeszcze taka babcia przeprosila za to ze cie o malo nie
        zwalila z nog, ale gdzie tam! babcia nawet na ciebie nie raczy spojrzec tylko
        wstaje i idzie w swoja strone tak jakby to bylo takie oczywiste ze kazdy moze
        sie na tobie wieszac :-)


        jeszcze mi sie przypomnialo:
        -tzw. ped do lawki czyli najczesciej pan w srednim wieku wpadajacy do
        kosciola,jeszcze w biegu przyklekajacy i wykonujay gest odganiania komara-szybki
        znak krzyza ;-D
        -podkladanie pod kolano lekko nieswiezej chusteczki w krate (glownie starsi
        panowie) ;-P
        • mist3 Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 27.07.05, 21:31
          U mnie w kościele często odbywa się 'wojna psychologiczna' między organistą a
          księdzem. Szczególnie gdy nowy ksiądz przychodzi na parafię i jeszcze nie zna
          tutejszych zwyczajów. Akcje typu - kto pierwszy zacznie pieśń, ksiądz
          zaczynający modlitwę zanim organista skończy śpiewać kolejną zwrotkę pieśni,
          itp. Poza tym, kiedy był jeszcze stary organista i nie do końca nowe organy
          opanował - w najmniej oczekiwanym momencie wlączały mu się dyskotekowe rytmy,
          przyprawiając niektórych o nagły podskok ze strachu, a innych o paroksyzmy śmiechu.
          Obserwuję też często przepychanki do komunii czy kłótnie w kolejce do spowiedzi,
          ale to już zupełnie inna bajka.
    • e_katt Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 27.07.05, 21:43
      * jedzą i piją (no OK, zwł. młodsi parafianie)
      * zapominają (wciąż!!) komóry wyłączać
      • Gość: wr Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.nwn.pl / 80.48.9.* 27.07.05, 21:52
        to bytlo kilka miesiecy temu. bylam sobie na mszy, i w pewnym momencie zaczal
        komus dzwonic telefon. no to sobie mysle pewnie zaraz go ktos wylączy. I co?
        telefon ten dzwonil chyba cala msze! i slychac bylo na caly kosciol!! pomyslalam
        sobie co to za czlowiek co on wyjac tego telefonu nie umie i wylączyc?? no ale
        nicrozni ludzie sie zdarzaja...tydzien pozniej sytuacja sie powtorzyla. no
        naprawde ne iwiem co to za problem komorke wyjac i wylaczyc, a tym bardziej
        wylączyc przed wejsciem na msze \
        • e_katt Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 27.07.05, 22:08
          Razu pewnego, dwie moje znajowe zakończyły popołudniowy niedzielny spacer
          wizytą w kościele (jakoś tak się między msze wstrzeliły, więc szczęściem mało
          osób było). W pewnym momencie jednej zaczyna dzwonić telefon. Druga - zaczyna
          się krztusić ze śmiechu. W momencie, gdy pierwsza (czerwona jak piwonia)
          zdołała wyłączyć nieszczęsną komóre... zadzwonił telefon tej drugiej...
          Obie w połochu z kościoła uciekły!
        • Gość: dodo Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 22:15
          Ostatniej niedzieli na mszy w niewielkiej kaplicy obserwowałam dziewczynkę
          śpiewającą razem z organistką(organistka siedzi obok ołtarza,więc wszyscy ją
          widzą i osobę śpiewającą również).Otóż dzieweczka lat około 9-10 najpierw
          rozsiadła się rozkładając ręce szeroko na oparcie ławki następnie obwąchała
          sobie obydwie pachy-co ja nie zadowoliło bo się skrzywiła.Widocznie jednak nie
          była pewna aromatu bo wsadziła jeszcze pod pachę dłoń i też ją
          obwąchała.Zastanawiałam się czy to wynik bezstresowego wychowania,czy też
          brak "kindersztuby".
          • e_katt Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 27.07.05, 22:28
            Jeżeli przykład szedł z góry, to wolę nie wiedzieć, co mają w zwyczaju robić
            jej rodzice (w domu czy w kościele, bez różnicy..)
            • Gość: taja Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: 83.16.102.* 28.07.05, 14:47
              jednym z najlepszych pośmiewisk są ministranci. Nie umią pieśni, nie zawsze
              znają modliwtwy, i gapią się głupkowato na ludzi...

              Jak przyjezdza do nas jakaś ważna osobistośc, to wszystkie panie muszą siedzieć
              w pierwszych ławkach, inie ważne , ze te są już pełne dzieci,<by powitać gościa>
              i mówią "posuń się dziecinko, lub ustąp miejsca starszej kobiecinie" Nie daj
              Boże się ustąpi, to taka potem całą mszę zdziera gardło. Najlepiej jak nie zna
              tekstu
    • ajwenhou Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 28.07.05, 15:02
      po przeczytaniu wypowiedzi z góry chyba
      trzeba wyjaśnić dwie sprawy:
      1. podczas podniesienia należy pochylić głowę,
      ale wtedy gdy ksiądz przyklęka (jak myślicie,
      po co ksiądz to robi???)
      2. w kościele żegnamy się 3 razy (na początku,
      przed ewangelią i na końcu)
      • lubie_miauczec Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 28.07.05, 15:13
        mnie rozsmieszaja ksieza spiewajacy cienkim glosem, ludzie spiewajacy z lekkim
        opoznieniem tak, ze koncowke kazdej zwrotki spiewaja solo. organisci tez sa
        niezli, jesli tylko maja "pobozny" glos.
        • Gość: Agatta Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 15:58
          Jak byłam mała, zawsze się okropnie nudziłam na mszach. Gapiłam się na wszystkie obrazy i przedmioty, chociaż znałam je na pamięć.
          Patrzyłam na ludzi i wymyślałam sobie o nich różne historyjki, no wiecie, totalny odlot:) No i zawsze mrużąc oczy wpatrywałam się w lampki- tworzyły się takie fantastyczne światła i kolory!
          Ponadto rodzice często kupowali mi takie jakby sucharki na sznurku do zawieszenia na głowę. Przed mszą. Miałam pozwolenie zjeść je dopiero po mszy. No i całą mszę myślałam o tym, że jestem głodna!
          Aha, a na każdej spowiedzi mówiłam, że nie uważam na mszy świętej.
          :D
          • Gość: Kalee Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 16:46
            U nas w kosciele byla taka specjalna klika babć, która upodobała sobie miejsce
            wokół słupa z lewej strony ławek. Jedną z ulubionych rozrywek owych pań było
            strofowanie siedzących przed nimi dzieci. Strofowanie odbywało się tzw.
            "konspiracyjnym szeptem" czyli takim, że cały kościół słyszał (ale ton głosu
            pozostawał sycząco-szepczący):"No pSZSZSZeSSSStańcie w tej chFFili gadaĆ! Jak
            Sssię zachoFFujeCie!! Bo ZssazaSs poFFiem KSssięCu".
            Kiedyś przyuważyłam jak jedna z tych uroczych dam:
            1) rozgląda się wokół ewidentnie na coś się czając
            2) przenosi wzrok na księdza i przybiera minę pobożno-zasłuchaną
            3) w tym samym czasie jej ręka dyskretnym acz wprawnym ruchem zanurza się w
            torebce i bezszelestnie(!) wyciąga z niej opakowanie miętusów
            4) starsza pani sprzedaje swej sąsiadce tzw. "sójkę" w bok częstując ją
            cukierkami
            5) sąsiadka przejmuje łakocie i wykonuje manewr podaj-dalej
            6) cukierki krążą wśród wtajemniczonych kum po czym wracają do właścicielki
            Swoją drogą sprytne były te babcie i niegłupie, bo w naszym kościele ogłoszenia
            parafialne były pod koniec mszy i potrafiły trwać nawet do 20 minut (słowo!)
            • Gość: taja Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: 83.16.102.* 29.07.05, 11:58
              U nas w kościele są jakby dwie nawey. Lew i prawa. Czasem przy różnego rodzaju
              pieśni, okazuje się, że lewa strona konczy już śpiewać, a prawa storna azaczyna
              dopiero zwrotkę. Ubaw po pełne pachy.
              Jest też coś takiego, jakby wyścig głosów. Wszyscy śpiewają w miare równo. Nagle
              jeden głos się wybija. No to oczywiście następna osob aśpiewa jeszcze głosniej i
              tak wszyscy zaczynają się przebijać. Tylko ksiądz czasem się śmieje...

              Też denerwje mnie to, że starsi ludzie, po kazdej moldiwtie, po klęczkach, po
              siedzeniu i po staniu os razu się przyżegnuje.. matko...
              • e_katt Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 29.07.05, 12:04
                Gość portalu: taja napisał(a):
                > U nas w kościele są jakby dwie nawy. Lewa i prawa.

                u mnie to nawet nie "jakby", ale "na pewno" są dwie nawy (jak i w większości
                kościołów ;-) ale to tak off-topic

                chociaż rzeczywiście, coś w tym podziale jest: jakiś constans - tego, kto
                zwykle po prawej staje stronie, po lewej się raczej nie zobaczy ;-))
                • Gość: bebe Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 13:25
                  Własnie mi się przypomniało, że bywałam w kościele w którym po lewej siedzieli
                  panowie a po prawej panie. Czasami jakaś małżonka zjawiła się po "męskiej"
                  stronie ale nigdy odwrotnie. Ubaw zawsze miałam bo psułam szyki:D:D i ciągnęłam
                  chłopaka na "damska". Dziwnie się patrzyli.
                  • e_katt Bebe, a dlaczego Ty między chłopy nie szłaś:)) nt. 29.07.05, 14:04
                  • Gość: mańka Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.07.05, 14:13
                    znam ten podział, znam ;)
                  • Gość: Kalee Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 14:19
                    Też mi się coś przypomniało a' propos podziału na część damską i męską. W naszym kościele jakoś tak się utarło, że faceci i młodzieńcy upodobali sobie chór. Pewnego razu koleżanka mojej siostry- dość buntownicza 17-latka, przyszła do kościoła razem z ojcem. Usiedli sobie na chórze. Podczas ogłoszeń parafialnych ksiądz znacząco zadarł głowę i wpatrując się we wspomnianą koleżankę powiedział dobitnie:"Młodzież żeńska proszę nie wchodzić na chór!". Na to koleżanka wychylając się przez balustradę:"A dlaczego? Co to knajpa* jakaś?!!". I wyszła z kościoła pozostawiając księdza i resztę towarzystwa w stanie głębokiego karpia.

                    *knajpa- w znaczeniu "mordownia", a nie "pub" czy "lokal"
                    • Gość: bebe Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 14:59
                      Ejże, ja chodziłam na"meska" strone kościoła, ale większa sensacja była na
                      odwrót. dodam, ze koledzy z nami nie chcieli siadywać. Fajne to były lata,
                      młodośc, wakacje, mała wioska i ta miłość....
                • Gość: madzia Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 16:01
                  W większości kościołów są trzy:GŁÓWNA, LEWA I PRAWA
                  • e_katt widać, kto do kościoła chodzi, co..?! ;-) nt. 29.07.05, 16:14
                    • Gość: mułła Re: widać, kto do kościoła chodzi, co..?! ;-) nt. IP: *.malbork.mm.pl 29.07.05, 17:52
                      Dziecięciem będąc, widziałam, jak mój rówieśnik w kościele wydłubał z nosa kozę
                      i ją zjadł. Jak widać, też można.
                      Babcie puszczają bąki.
                      • e_katt niektórym dziewczynkom 29.07.05, 18:08
                        przychodzi też na myśl, żeby pogmerać w szparach kościelnych murów (akurat
                        remontowanych), a potem jęczeć "aua, auuała!!" z bólu i niemożności wyjęcia
                        zaklinowanego palca ze ściany kościelnej
                        (tak było.. podczas mszy przygotowującej do bierzmowania)
                    • Gość: łeb jak sklep jak to kto? Uważni obserwatorzy :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 18:08
                      • e_vvika Ja o tym śpiewaniu :)))))))))))))))))))))))) 29.07.05, 21:23
                        Stałam na szarym końcu w kościele. Koło mnie zwyczajny facet. Przyszedł czas
                        śpiewania i.... jak ten mój sąsiad nie ryknie na cały kościół prawdziwie
                        operowym głosem! Jak nie zacznie tirlitirli na całe gardło! :))) Kościół umilkł
                        i wsłuchiwał się w tą solówkę, ksiądz też, a co zabawne i organista:))) I tak
                        było przez całą mszę: facet się darł na całe gardło, reszta siedziała/stała cicho :)
                        *****
                        I chyba czegoś tutaj nie rozumiem
                        Szybko się uczę, ale żyć wciąż nie umiem
                        Mówili "śmiej się", dzisiaj każą mi płakać
                        Wczoraj skrzydła ucięli, dzisiaj każą mi latać..."
                        • e_katt Ludziska zasadniczo nie lubią w kościele śpiewać 30.07.05, 08:51
                          znaczy: głośno, wyraźne i nadążając za organistą.
                          Facet zrobił więc spoorą uprzejmość, wyręczając swoim zawodzeniem cały kościół
                          i pewnie z połowę chóru;)
                • Gość: H Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 23:56
                  e_katt napisała:

                  > Gość portalu: taja napisał(a):
                  > > U nas w kościele są jakby dwie nawy. Lewa i prawa.
                  >
                  > u mnie to nawet nie "jakby", ale "na pewno" są dwie nawy (jak i w większości
                  > kościołów ;-) ale to tak off-topic
                  Ciekawe.. Widziałęm setki kosciołów -= bo zajmuję sie architekturą sakralna - i
                  muszę przyznać, ze dwunawowe są baaaardzo rzadkie - znam kilka przyp[adków -
                  jak tzw. koscioły ekspiacyjne fundacji Kazimierza Wielkiego: w Wiślicy,
                  Szydłowie, Stopnicy i Niepołomicah (ale w tym ostatnim słupy na środku
                  rozebrano już w czasch nowożytnych. Nawa to nie jest rząd ławek, tylko
                  wydzielona filarami, kolumnami lub innymi przegrodami część wnętrza koscioła.
                  a w Polsce najwiecej jest jedno- i trzynawowych.
                • Gość: eli Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 12:52
                  Jesli chodzi o ilosc naw: Nie ZAWSZE i nie NA PEWNO. Kosciol, ktory pewnie masz
                  na mysli ma TRZY nawy - jedna glowna + dwie boczne. W swiatyniach np
                  franciszkanow w sredniowieczu popularne byly plany dwunawowe, taki uklad maja
                  tez np. malopolskie koscioly, fundowane przez Kazimierza Wielkiego - w Wislicy,
                  Stopnicy, Szydlowie, krakowski sw. Krzyza.
    • zwierz.alpuhary Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 29.07.05, 22:47
      41 postów i jeszcze ani jednego "święcie oburzonego" na "bluźnierstwa" ktore się
      tu wypisuje. Nieźle:-)
    • Gość: ela282 Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.domena.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.05, 10:09
      Pewien facet chodzi na sluby w kościołach. Gdy zbierają na tacę on szuka
      zawzięcie po kieszeniach - oczywiście nic nie znajdując. Rozgląda sie uważnie
      wokół siebie i do gościa mówi: zostawiłem chyba portfel w samochodzie, czy
      mógłbyś mi pożyczyć 10 zł? Teraz głupio mi wychodzić z kościoła, ale zaraz
      oddam. No i dostaje dychę, na tacę niby daje, wychodzi z kościoła i tyle go
      widzieli.
    • Gość: Re Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.eu.org / *.eu.org 30.07.05, 19:34
      a ja nie chodze do kosciola, przecie to najwieksza sekta na swiecie ;-)
      • Gość: rur Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 21:57
        to nie jest śmieszne !
        • Gość: re Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.eu.org / *.eu.org 31.07.05, 13:08
          olaboga ksiądz rydzyk !!!hehehe
    • Gość: Sineira Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 21:44
      Kiedy jeszcze chodziłam do kościoła, strasznie mnie wkurzały "babcie -
      obgadywaczki", stojące w strategicznym miejscu i komentujące wygląd bliźnich -
      "Łojezusie, ale się ta lafirynda odstawiła jak stóż na Boże Ciało! A słyszała
      pani, że ona się prowadza z tym Kowalskim?" I tak przez cała mszę.
      No i "starcze soprany"... Jak taka znienacka zawyła nad uchem, można było ataku
      serca dostać. Co gorsza, im głośniej, tym bardziej fałszywie.
    • morgen_stern Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 01.08.05, 15:00
      Czy młodzież płci żeńskiej zbiera dziś jeszcze i chowa do książeczki do
      nabożeństwa tzw. "ciciki", czyli kłębki wełny w różnych kolorach? Oczywiście to
      hobby na zimę, obskubywało się płaszcze i moherowe czapeczki :-))) Potem się
      przechwalało, kto ma ładniejsze i bardziej kolorowe ciciki, spłaszczone między
      kartkami... Skubało się na mszach, oj skubało...
      • Gość: Asia Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.olsztyn.mm.pl 01.08.05, 15:36
        o ja też skubałam sweterki na mszach, ale nie wiedziałam, że to ma jakąś nazwę:)
        pamiętam jak miałam jakieś 7 lat to jadłam na mszy batoniki - udawałam, że
        ziewam i wkładałam ów batonik do buzi
      • Gość: anuszka Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 07.08.05, 11:27
        > Czy młodzież płci żeńskiej zbiera dziś jeszcze i chowa do książeczki do
        > nabożeństwa tzw. "ciciki", czyli kłębki wełny w różnych kolorach?

        Bardzo interesujące, skąd się wzięła ta nazwa: "ciciki" ?? Jest takie słowo
        "cicit", które oznacza rytualne (wełniane!) frędzle na żydowskiej chuście
        modlitewnej. Taką chustę ubiera się na nabożeństwo w synagodze. A cicit to z
        doktrynalno-liturgicznego punktu widzenia bardzo ważny element takiej chusty.
        "Ciciki" musiały się stąd wziąć na zasadzis skojarzenia. Ale jeśli tak, to
        tradycja skubania płaszczy musi być wyyyjątkowo stara!!! - sięgająca przed II
        wojnę światową. Wszystko jest możliwe. :-)
    • mesmeredia Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 01.08.05, 15:34
      Teraz nie chodzę to nie wiem ale kiedyś popularne były:
      - młode małżeństwa z wóżkami z drącą się zawartością,
      - podrośnięta zawartość takowych śmigająca po kościele a za nią rodzice
      "Piotruś, zostaw, to jest sandałek pani!",
      - pary pokazujące swoją połówkę właśnie w kościele ku uciesze wszelkich
      obgadywalskich,
      - białe koronkowe rękawiczki noszone nawet latem przez starsze panie,
      - zaglądanie sobie do koszyczków w Wielką Sobotę (im większy kawałek czegoś tym
      lepiej, monstrualne czekoladowe zające, 2 kilo boczku itp. atrakcje),
      - zaglądanie ile sąsiad daje na tacę,
      - zbolała mina wracających od komunii (dlaczego wszyscy wyglądają jakby połknęli
      cytrynę i dostali w twarz?),
      - standard czyli oglądanie sklepienia, filarów, posadzki, dłubanie w nosie,
      kasłanie, smarkanie, przysypianie, startowanie nie z tą modlitwą co trzeba,
      siadanie nie w tym momencie oraz efekt ryby - ruszanie ustami bez wydobywania
      głosu :-D
      - podkładanie sobie różnych rzeczy pod kolana (np. zużytej chusteczki
      higienicznej) w trakcie klękania albo dziwny przykurczony przysiad zastępujący
      klęknięcie,
      - kładzenie mokrej parasolki na puste krzesełko lub wolne miejsce obok,
      - tzw. wystrojenie się do kościoła czyli futro na 20 stopni, obwieszenie się
      niczym choinka,
      - i na koniec ten pęd do drzwi po ostatnim "amen" :-D
      I.
      • e_katt rotfl 01.08.05, 15:37
        > - zbolała mina wracających od komunii (dlaczego wszyscy wyglądają jakby
        połknęl
        > i
        > cytrynę i dostali w twarz?),


        Co prawda, to prawda!
      • feminasapiens msza dla dzieci 03.08.05, 10:57
        > - podrośnięta zawartość takowych śmigająca po kościele a za nią rodzice
        > "Piotruś, zostaw, to jest sandałek pani!"

        Ja właśnie dlatego chodzę na msze dla dzieci. Nie nudzisz się tak bardzo:
        - kazanie jest specjalne dla dzieci, najczęściej polega na zadawaniu pytań
        przez księdza, a odpowiedzi są czasem bardzo ciekawe i śmieszne
        - zawsze znajdzie się jakiś rozkoszny brzdąc który właśnie zawędruje aż do
        ołtarza, złapie figurkę z szopki bożonarodzeniowej, zabierze (zamiast dać)
        pieniążek z tacy/koszyczka i są jaja jak berety
        - no i poza wszystkim najczęściej jest to msza najkrótsza.

        A że mam dwójkę dzieci to chodzę z nimi i wszystko wporzo.
    • Gość: molly Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 16:31
      a spotkaliscie sie z ludzmi ktorzy koniecznie musza przekazac znak pokoju...ale
      nie tylko sasiadom, lecz przynajmniej 2 rzedom ludzi siedzacych za i przed takim
      delikwentem? ;-))taka wedrowka miedzy lawkami zajmuje troche czasu, ale co tam,
      hehehe
      • Gość: ja czyli nie ty Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.08.05, 00:29
        oj przypomniał mi się mój Biały tydzień. Cała Msze się czekało na znak pokoju
        a jedyną rzecza którą pamiętam ze swojej Komunii był ten znak pokoju podawany 4
        ławki wstecz ;)))
    • jaszczurka14 Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 01.08.05, 20:51
      Ja bardzo lubię, jak znasz szurnięty proboszcz nawija z ambony, że "jesteśmy
      pustymi ludźmi, nie modlimy się, zapominamy o Bogu, nie dajemy na tacę i kwiaty
      na cmentarz kupujemy te najtańsze... i że księża są ludźmi żyjącymi w
      ubóstwie". A żeby była jasność to dodam, że nasz oroboszcz jeździ nowym,
      ślicznym AUDI bodajże, a ludzie kupują najtańsze kwiatki, bo nie mają za co
      kupić tych droższych... =) Może niech się ksiądz proboszcz przejdzie do
      Sejmu...? =)
      --
      Żeby nie było pytań i wątpliwości, mam tylko i aż 14 lat.
      • meduza7 Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 01.08.05, 21:02
        * taki geścik, coś pomiędzy podrapaniem się a odgonieniem muchy, mający
        zastępować przeżegnanie na wejście i wyjście,
        * tzw. przysiad paralityka, czyli jak klęknąć, żeby sobie kolan nie pobrudzić
        * mamuśka ewakuująca dziecko dopiero, gdy już wlazło prawie pod sam ołtarz i
        ciągnie księdza za sutannę
        * i nasz chór parafialny... ło matko... same stare babcie, żadna nie trzyma ani
        rytmu, ani melodii i od 15 lat wciąż na nowo usiłują wykonać te same pieśni...
        • Gość: Lewel Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.chomont.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:48
          Mi przychodzi jedynie na myśl szok, którego doznałam dwa tygodnie temu na ślubie. W kościele katolickim byłam w życiu dwa-trzy razy. Ledwo nie spanikowałam widząc hordę gości, którzy gdzieś w 2/3 mszy zerwali się tłumnie, przewracając dostawione ławeczki i depcząc kwiatki. Nerwowo się rozglądam za pożarem, który zagonił wszystkich przed ołtarz, może jakiejś ofierze upałów, a tu nic... zaledwie (aż?) komunia. Zawsze myślałam, że każdy, przepuszczając osoby starsze, z namaszczeniem czeka, żeby przyjąć komunię. A tu istny tłum, babć i dziadków, jakby miejsce w kolejce zależało od wartości tego obrzędu + zdziwione miny, tuż po powrocie, na których wyrysowane było coś w rodzaju, kto podeptał moje kwiatki?
          • Gość: anuszka podchodzenie do komunii IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 07.08.05, 11:48
            To jest temat rzeka :-)))

            Bywałam w Niemczech w kościele katolickim. Miałam ubaw, obserwując kościół z
            chóru. Do komunii wszyscy podchodzili tak:

            1. Pierwszy rząd wstaje z ławki.
            2. Pierwszy rząd wychodzi z ławki.
            3. Maszeruje gęsiego pod ołtarz.
            4. Ustawia się w szeregu.
            5. Przyjmuje komunie.
            6. Odwraca sie i gesiego maszeruje do ławki (od drugiej strony, żeby zrobic
            miejsce, bo w tym czasie:)
            7. Drugi rząd wstaje z ławki.
            8. Drugi rząd wychodzi z ławki.
            ... itd.

            Nikt tym nie dyryguje. Oni to wszystko odruchowo!...

            Dopóki Polska będzie Polską, nie jest możliwe, żeby Polacy czegoś takiego się
            nauczyli. To jest genetycznie niemożliwe. Polacy rzucają się do komunii hurmem i
            tworzą przepiękne zatory. Każdy ma taki odruch, że "jeżeli nie ustawi się
            wcześnie do kolejki, to towaru nie starczy". I dlatego zamiast spokojnie
            poczekać w ławce, aż ludzie przejdą, wybiega się z ławki np. z przodu kościoła,
            przepycha na sam koniec kościoła w poszukiwaniu końca kolejki, a potem drepce w
            tej kolejce przez pół godziny. Które spokojnie można byłoby spędzić na siedząco.
    • Gość: Marek Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 23:42
      Kiedyś matka kazała mi wrzucić węgiel do piwnicy (ok. 40 lat temu). Tak się
      nieszczęśliwie złożyło, że bryłą węgla stłukłem sobie 2 palce u ręki - na
      skutek czego paznokcie zsiniały i można było po pewnym czasie, bezboleśnie,
      ustawiać je pod kątem 90 stopni do "osi" palca (pod spodem były już nowe).
      Niechcący - będąc w kościele, odruchowo z nudów, podniosłem oba paznokcie.
      Usłyszałem za moment osuwającą się na ziemię osobę i nieprzyjemne uderzenie w
      posadzkę. Nie pomyślałem, że moje ćwiczenie paznokci (bo już nie mogłem się
      doczekać kiedy się urwią) wywoła taki skutek. Okazało się, że zemdlała sąsiadka
      z bloku, która zobaczyła jak podnoszę dwa pełnowymiarowe paznokcie do pionu.
    • Gość: alfik Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: 81.15.226.* 04.08.05, 19:41
      Za te walenie się w piersi i spuszczanie glowy podczas podniesienia,nasz byly
      proboszcz,ojciec Slawomir Pawlowicz gromil ludzi z ambony.
    • Gość: niedowiarek Super wątek;-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 20:45
      Ja dodam jeszcze, że zawsze rozwala mnie, kiedy podczas klęknięcia jakiegoś
      osobnika oczom moim i pozostałych widzów ukazują się dwie śliczne
      jaskrawopomarańczowe lub seledynowe metki z ceną obuwia;-))))

      Ostatnio kumpel doprowadził mnie do ataku śmiechu (co w trakcie mszy lub innych
      podniosłych sytuacji jest u mnie normalką), kiedy podczas komunii spytał się
      naszego towarzystwa: no to kto idzie po andruty? ;)
    • Gość: kotektralalotek Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.05, 22:51
      Moja koleżanka podczas pierwszej spowiedzi ze strachu posiusiała się przed
      konfesjonałem.
      • folkatka Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 05.08.05, 16:07


        Niedawno byłam swiadkiem jak po kosciele biegała rozkoszniutka dziewczyneczka,
        lat moze 5, z ogromną zabawką w rękach. BYł to miś, czy inna małpka - która po
        naciśnięciu wydawała dxwieki - mozna bytło usłyszec płacz, śmiech, "I love you"
        Dziecko raz po raz naciskało na guziczek, potem demonstrowało wszystkim obecnym
        efekty.
        --------------
        • Gość: taja Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: 83.16.102.* 06.08.05, 15:42
          podczas mojej komunii, naszego rocznika, już po całej mszy, uroczystości,
          robiono sobie zdjęcia w kościele, czy z księżami. W pewnym miejscu stała doś
          spora grupka zainteresowanych, okazało się, że tam ktoś się po prostu zsiusiał.
          Mam nawet zdjęcie z koleżankami, gdzie ta plama się załapała.
    • divak2 Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 06.08.05, 16:03
      Mój kolega z podstawówki rozgniótł sobie niechcący zbuka w kieszeni.
    • Gość: złośnic@ Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 18:28
      u nas w kościele również jest podzial na stronę damską i męską ale to w
      końcowych lawkach;
      jest taka jedna babka, ktora zawsze przychodzi wczesniej i się modli a przy tym
      rozgląda się na wszystkie strony, czasami mam wrazenie,ze ta glowa jej sie
      kiedys ukręci;
      inna babka z kolei notorycznie się spoznia i paraduje sobie zawsze do 1 lawki;
      jest rowniez facet, ktory bardzo glosno spiewa, czyt.wyje;
      rodziny z dziecmi-dzieci biegaja od jednego do drugiego czlonka rodziny, a ci
      porozstawiani sa po polowie kosciola(taka jedna liczna rodzinka szczegolnie);
      przy wiekszych swietach rewia mody, kto co nowego i ladniejszego zalozy;
    • Gość: lena Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 06.08.05, 20:38
      Ja mam taka kościelną fobię i raczej do smiechu mi nie jest, przynajmniej nieraz. Juz wyjaśniam- kiedyś podczas święcenia pokarmów stojąca obok mnie starsza kobieta osunęła sie na mnie a potem zemdlała. Od tej pory staram się nie siadać obok starszych ludzi, bo nie moge sie na modlitwie skupić, cały czas nasłuchuje czy oddychają, jak oddychają, i czy przypadkiem jak klękają i opuszczają głowy to jeszcze żyją i będą w stanie sie podnieść o własnych siłach. No normalnie, każde ich odchylenie od pionu powoduje u mnie zimne poty i wzrost tętna.
      A jeśli chodzi o śmiechy to bawią mnie podczas procesji panie w ażurkowych rękawiczkach i kwiecistych "góralskich" spódnicach dla których neisienie wilekiego różańca to kwestia życia i śmierci. I zawsze lepiej prezentować się w kapeluszu,. bo te bez idą na samiuteńkim końcu.
      śmieszy mnie jeden ksiądz z parafii, który kompletnie nie ma poczucia rytmu, słuchu muzycznego ani za grosz i jak intonuje jakąs pieśń to zanim nie podłączy się organista to nikt nie wie o co chodzi- tak myli melodię:)))) To jest dopiero rewelacja:) żawsze mi sie japa smieje jak on prowadzi mszę.
      śmieszy mnie przekręcanie słów pieśni przez starsze babki-i to te które najbardziej wyrywne są do spiewania. Albo scena przeniesiona zywcem z Jasia Fasoli- zwrotek nie znaja i tylko nucą a na refrenie zagłuszają kościół:)))
      A wkurzająca są dzieci puszczone samopas po kościele. O zgrozo!!!!!!
    • reniatoja Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 07.08.05, 01:03
      Przeczytałam wątek, nieźle się uśmiałam i zastanawiam się, czy Pan Bóg ma z tym
      wszystkim cokolwiek wspólnego. czy On w ogóle jest obecny na tych mszach? Mój
      tato gdy przyszedł do kościoła w Grecji (katolickiego) to stwierdził, że czuł
      się jak w teatrze na antrakcie - ludzie gadają półgłosem przez całą mszę,
      chodzą po kościele, nikt nie słcha księdza, a przed mszą to w ogóle jest odlot,
      gwar jak na targu, nikt nie kwapi się, żeby sciszyc głos, każdy podchodzi do
      róznych rzeczy kościelnych i przestawia np swieczniki, bo mu krzywo stoją, inny
      wyrównuje ławki, trzeci zobaczył kolegę sprzed lat na drugim końcu kościola i
      prowadzą pogawędkę pt. co słychać i czy wszyscy zdrowi. Potem następuje msza,
      ksiadz od czasu do czasu prosi o ciszę, ludzie rozmawiają, jak ksiądz upomni to
      ściszają głos o pół tonu, żartują, ksiądz sobie gada. Na podniesieniu jest
      cisza i wszyscy patrzą prosto w ciało i krew Chrystusa, głowy spuszczają po
      opuszczeniu Hostii i Kielicha - czyli tak jak logicznie nalezy to robić. Spiewy
      w czasie mszy prowadzi chór damsko mesko dzieciecy z głośnym akompaniamentem
      płynącym z magnetofonu. Wszystko jest w rytmie salsy i rumby, tata mówi, ze te
      spiewy kojarzyły mu się z wakacjami na wyspach Bahama. Brakuje tylko tancerek w
      słomianych spódniczkach i z kwiatami we włosach. Następnie jest
      błogosławieństwo i po mszy nikt nie idzie do domu - kto moze udaje się do sali
      parafialnej nad kościołem w celu spożycia kawy i ciasteczka w towarzystwie, z
      którym zdążył się skumac na mszy. Ksiądz podchodzi do stolików i prowadzi
      pogawędki z parafianami na tematy luźne. Czasem są lody, czasem jakiś
      parafianin ma imieniny czy inną okazję, to przynosi kilka tortów, panie dyżurne
      kroją to i rozdają wiernym. Takie niedzielne posiedzenie towarzyskie ta cała
      msza. Zero stresu i po komunii nikt nie ma miny jakby połknął cytryne, raczej
      wszyscy są zdowoleni, że niedługo będzie juz kawusia na górze. Aha! I tata mi
      mówił jescze, ze widział 2 (słownie dwie) osoby, które się przeżegnały wchodząc
      do koscioła.
      • blinski Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) 07.08.05, 12:38
        co kraj, to obyczaj. może gdybym mieszkał w grecji przekonałbym się do
        praktykowania? (oczywiście gdym po pierwsze był wierzącym, po drugie
        katolikiem:)
    • Gość: pijany_rumcajs Re: CO LUDZISKA ROBIA W KOSCIELE? ;-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 12:46
      a u mnie byl kiedys taki grabarz, ktory chodzil po skladce. Gdy juz skonczyl,
      zwykle udawal sie do zakrystii, a jesli na tacy znalazlo sie 10zl lub wiecej,
      to je po prostu podbieral....I kupowal sobie za to pol litra- no comment

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka