Dodaj do ulubionych

Powiedzonka nauczycieli

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 20:52
Bardzo ciekawią mnie oryginalne i autentyczne powiedzonka nauczycieli na
lekcjach.
Obserwuj wątek
    • Gość: M Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 22:14
      Nasz polonista ho ho ho kiedy to było...
      "czy ty myślisz,że ja myślę,że ty myślisz"
      • Gość: julita Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.8.252.64.snet.net 20.12.02, 16:01
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Nasz polonista ho ho ho kiedy to było...
        > "czy ty myślisz,że ja myślę,że ty myślisz"

        HAHAhahahahhahahaha!

        fajne!
    • Gość: kafar Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 14.09.02, 19:07
      pieszczoszki wy moje...
      • Gość: danielle Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.net.okay.pl / 192.168.7.* 16.09.02, 14:36
        Niezapomniana matematyca
        - do kolegi, ktory po raz kolejny pyta, czy moze na chwile wyjsc do lazienki "
        bo ci w koncu tego kutafona na supel zawiaze"
        - "podnies gwizdek" = wstan
        - ty skurczykoniku
        - to bylo wystapienie z serii "hau hau" - kiedy ktos sobie nie radzil przy
        tablicy
        - na stoliku lezal jakis olowek, ktorego nie zidentyfikowala jako wlasny, " czy
        to wasz olowek" - spytala osobnikow z pierwszej lawy, "nie, nie nasz" -
        odpowiedzieli, jej reakcja "jak to nie wasz? przeciez pisze na nim FRANCE" ;)
        Wiecej takich bylo, ale musze sobie przypomniec :)

        Chemica
        Przy wybieraniu "ofiar" do pytania, jezdzila po liscie uczniow i z upiornym
        usmiechem mamrotala "no to komu kurka jajko zniesie"

        jej to byly czasy ;)
      • p_d Powiedzonka nauczycieli !!!!! 10.10.02, 02:38
        Pewien Doktor na mojej uczelni podczas ćwiczeń do naszego kolegi:
        - A Pan panie kolego, ma tablice? (chodziło o książkę z tablicami mat., fiz.,
        itp).
        kumpel na to - mam,... ...ale w domu.
        Doktorek - wiesz Pan co? w domu to ja mam żonę...
        ...ale tez nie używam.


        p_d
    • gretchen86 Re: Powiedzonka nauczycieli 16.09.02, 19:56
      histeryczka:
      "jak patrzę na ciebie, to mam ochotę przejść po klasie i zrobić zrzutkę na
      pampersy i majtki na szelkach"
      "boże, gdzie ja przyszłam! kamieniołom to przyjemne miejsce!"
      "jak patrzę na ciebie (do ucznia żujacego gumę) to przypomina mi się taki
      wierszyk o krowie w kropki bordo"
      "czy ty myślisz, że ja jestem ślepa, głucha i nietoperz?"
      fizyczka (ale nie w mojej szkole)
      "Te ściany mają taki kolor, bo wakacje miały sraczkę"
      • Gość: Lilly Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.09.02, 10:58
        Mój ukochany pan od matematyki mawiał:
        "Albo rybka albo pipka"
        gdy ktoś się nie mógł zdecydować przy rozwiązywaniu zadań przy tablicy.

        A mnożenie wielomianów tłumaczył w następujący sposób:
        "Kochani, tutaj jak seksie zbiorowym: każdy z każdym! A co jest najważniejsze w
        seksie zbiorowym?? Żeby nikogo nie pominąć!" Prawda, że innowacyjna metoda?? A
        jaka skuteczna! Ja pamiętam to do dziś.

        Pozdrawiam!
        • Gość: gienia Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.slp.vectranet.pl / 10.12.0.* 30.11.02, 20:33
          Albo rybka albo akwarium
        • Gość: kid Re: Powiedzonka nauczycieli IP: 157.25.130.* 06.12.02, 16:33
          polonistka w podstawówce: " BYDŁO TO JEST BYDŁO. PLUĆ IM W TWARZ A ONI SIĘ
          OBLIZUJĄ" to oczywiście o nas. miła pani pedagog. FUJ
        • Gość: glizda Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.acn.waw.pl 26.01.03, 23:30
          moja pani od matmy z ogólniaka (aksńyzcboS .p) potrafila w ciagu jednej lekcji
          powiedziec "prawda" prawda ponad 400 prawda razy prawda!!!
          glizda
    • Gość: gonzoR Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 11:01
      1. Proszę wywietrzyć okna
      2. Czy będzie Pan pytał czy będziemy pisać kartkówkę? TAK
      3. Czy Pan mi grozi? (groziła koledze 2 wtedy najniższa ocena): A co nie grozi
      Ci
      4. Jeden nauczyciel o drugim powiedział w autobusie (drugi pedałuje na
      rowerze), a bardzo się nie lubili: Ooo jedzie nasz dzielny cyklista
      5. 3 w nocy, wycieczka w górach cała klasa chłopaków z technikum w jednej sali,
      wchodzi wychowawczyni nas uspokoić, zapala swiatło, a nawalony Bodzio w amoku
      na to: Zgaście to światło bo pasa ściągnę!
      6. Pociąg, wyjażdżamy z tunelu, a Ludwiś z walkmanem na uszach na cały głos:
      Eeee, co, Baśkę przeruchali! Baśka - wychowawczyni siedziała w tym samym
      wagonie piętrusa obok!!!
      7. Rozwiązanie całki mozna porównać z orgazmem.
      8. Wchodzi nauczyciel: Czy ktoś zna się na informatyce? tak , tak!! Olek się
      zna. To choć bo trzeba przenieść komputer.
      9. Profesor na matmie: Pan powinieneś znaleść sobie kawał muru i walić w niego
      łbem. Za chwilę sam się pomylił, bedę musiał sobie znaleźć kawałek muru...
    • ann.k Re: Powiedzonka nauczycieli 17.09.02, 13:58
      *matematyca
      - w trojkacie ABCD...
      - w drugiej klasie liceum do kolezanki: co za kretyn uczyl cie matematyki w
      poprzednim roku?!?? (rzecz jasna, ona sama)

      *pani od wufeu na zielonej szkole (zima w gorach)
      - drogie dzieci prosze bardzo oszczedzac wode, zwlaszcza w kibelkach, bo
      zabraknie i nie bedzie z czego wam zrobic kompotu do obiadu

      *wychowawczyni - przed wyjazdem do Krakowa
      - blagam, uwazajcie na siebie; rok temu bylam z inna klasa w Krakowie i byl
      halny; zawial, drzwi w przedziale machnely, szklo sie potluklo i chlopak
      zamiast na wycieczke, trafil do szpitala

      to tyle co pamietam "od reki" :)
      • Gość: ? Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.wil.pk.edu.pl 17.09.02, 15:28
        do ucznia opisującego coś własnymi słowami:
        -przecież tyle razy mówiłam, że nie ma większej połowy, ale oczywiście wtedy
        większa połowa klasy nie słucha!
        • Gość: danielle Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.net.okay.pl / 192.168.7.* 17.09.02, 15:59
          Tekst nie nauczycielki, a konduktorki. Wycieczka do Zakopca. Kolezanka oparla
          nogi o siedzenie na przeciwko. Zobaczyla to konduktorka i jak sie nie
          wydrze "jak jeszcze raz cos takiego zobacze to najpierw cie zbije a pozniej
          ukarze!" :)

          I jeszcze niefortunna wpadka polonistki. Omawialismy cos tam Slowackiego czy
          Norwida. Kobitka wpadla na pomysl, by kazdy sprobowal odegrac jakas scenke czy
          postac czy zwierzatko co tam bylo chocby w domysle wspomniane. Wreszcie padla
          zacheta...no co my tu jeszcze mamy...o koniki...chlopcy, to ktory pokaze
          konia? :) Zrozumienie przyszlo za pozno razem z wybuchem naszej dzikiej
          radosci, objawiajac sie jaskrawym pąsem na licu :) Nie wiedziala bidulka, ze w
          tym wieku wszystko sie tak dziwnie kojarzy...;)))
          • caerme Re: Powiedzonka nauczycieli 17.09.02, 23:28
            hmmm... z ciekawych:
            - siedzimy z kumplem w jakiejs ostatniej lawce i gramy w cos odliczajac minuty
            do konca laciny a tu lacinniczka mowi :
            ja wiem ze jest jeszcze 7 minut do konca ale choc udajcie ze okazujecie uwage...

            pan od geografii [lo] mucha sie zwal...
            jak mial zastepstwo zwykl mawiac: nazywam sie mucha, mam zasteostwo , jakby co
            to ja gdzies tu latam...
            • yennzfiolkowymioczami Re: Powiedzonka nauczycieli 25.10.02, 19:45
              Ja tez mialam geografa Muchę, tyle że w gimnazjum
            • kika_kika Re:Mucha?? 02.11.02, 00:03
              Chyba chodziliśy do tej samej szkoły :)) teżmiałam gostak od gegry - Mucha...
              czy to Kraków.. os. wysokie? :)))
              Pozdrawiam KIKA

              ps. najlepszy kolo w szkole!!!
              • caerme Re:Mucha?? 06.12.02, 22:17
                niom 3 lo:) mopja rodowita geograficzka i oprzy okazji wychowawczynia byla
                kotyza, co mysmy za jej pozwoleniem zrobili ze stazystami to ludzkie pojecie
                przechodzi...
                • yennzfiolkowymioczami Re:Mucha?? 27.12.02, 23:42
                  A jak ten wasz Mucha wygląda? Bo ten z mojego gimnazjum uczył też w jakimś
                  liceum, w Krakowie jak najbardziej, więc może to ten sam...
          • Gość: bea Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.09.02, 22:11
            Gość portalu: danielle napisał(a):

            > I jeszcze niefortunna wpadka polonistki. Omawialismy cos tam Slowackiego czy
            > Norwida. Kobitka wpadla na pomysl, by kazdy sprobowal odegrac jakas scenke
            czy
            > postac czy zwierzatko co tam bylo chocby w domysle wspomniane. Wreszcie padla
            > zacheta...no co my tu jeszcze mamy...o koniki...chlopcy, to ktory pokaze
            > konia? :) Zrozumienie przyszlo za pozno razem z wybuchem naszej dzikiej
            > radosci, objawiajac sie jaskrawym pąsem na licu :) Nie wiedziala bidulka, ze
            w
            > tym wieku wszystko sie tak dziwnie kojarzy...;)))

            A pamiętacie lekcję fizyki w podstawówce, kiedy to nauczyciel pocierał laskę
            ebonitową? To dopiero było śmieszne...
            • Gość: Szelma Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.radom.pilickanet.pl 01.10.02, 16:09
              > A pamiętacie lekcję fizyki w podstawówce, kiedy to nauczyciel pocierał laskę
              > ebonitową? To dopiero było śmieszne...

              Na ćwiczeniach z fizyki na politechnice było takie ćwiczenie że trzeba było
              pocierać szmatką ok 2 m pręt i on wpadał w jakiś rezonans i wydawał dżwięki, W
              szklanej próżniowej rurze w której był zamknięty jeden z jego końców były
              okruszki korka czy czegoś tam i one pod wpływem tego dźwieku układały się we
              wzorek który pokazywał jakąś tam charakterystykę fali. Pocieranie tego pręta
              pan docent nazywał "ciągnięciem druta" - ależ męska częśc roku miała zabawę
              kiedy to ćwiczenie wykonywały dziewczyny
              • Gość: Peter Re: Powiedzonka nauczycieli IP: 62.233.232.* 02.10.02, 20:35
                Hihi, to byyło bodajże cwiczenie numer 9 na laboratorium z fizyki :)
                Tzw. Rura Kundta :)
    • Gość: taniej Re: Powiedzonka nauczycieli IP: 217.96.37.* 18.09.02, 09:08
      historyk w LO: "idź do klamki po rozum"
      geograf w LO: "co się tak patrzysz jakbym ci rodzinę tłuczkiem do kartofli
      zabił?"
      polonistka w podstawówce do ucznia, który nie odrobił pracy domowej: "i ty
      Brutusie przeciwko mnie?".
      • Gość: G'day Re: Powiedzonka nauczycieli IP: 5.2.1R* / *.prem.tmns.net.au 18.09.02, 09:17
        Byl taki (dawno temu) nauczyciel WF z Wilna, ktory mawial:
        Cwicz kochanie miensni brzucha a wycwiczis sie palucha.
        • gretchen86 przypomniało mię siem 18.09.02, 10:55
          Jeszcze z takich skojarzeniowych

          Polski, pierwsza kl. gimnazjum, robimy samodzielnie ćwiczenia, wszyscy wszystko
          świetnie umieją;)
          Polonistka:O, A. spocił się...
          Klasa: Uuuuuuuu...
          Polonistka: Podniecił się...
          Klasa: Uuuuuuuu...
          Polonistka: Zagląda do Sz...
          Klasa: Uuuu...
          Polonistka: Ale Sz. nic nie ma...
          Klasa zwijała się ze śmiechu, a biedna polonistka nie wiedziała, co takiego
          zabawnego powiedziała.

          Czwarta kl. podstawówki, historia, T. odpowiada bez ładu i składu.
          T.: Rozebrali Księstwo Warszawskie...
          Historyk: Jak to rozebrali? Z majtek i z koszuli?
          T.: I zrobili Królestwo Polskie...
          Historyk: Zrobić to można dziecko!
    • Gość: cazioo Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.anat.am.poznan.pl 18.09.02, 13:55
      Facet od fizyki:
      -lecą dwa bociany jeden w lewo drugi fioletowy
      Babka od niemca:
      -wole myć w domu okna, a mam ich 11 niż mieć z wami lekcję-przynajmniej widzę
      efekty swojej pracy.
    • Gość: WMI Re: Powiedzonka nauczycieli IP: 195.112.95.* 20.09.02, 12:25
      Nauczycielka geografii z ZSLO w Ostrowie Wlkp po zakonczonym sprawdzianie:

      "Karteczki do gory i podawac do przodu!!"

      chodzilo o skomplikowana operacje zebrania wszystkich sprawdzianow w tym samym
      czasie.

      Byla owa kobieta rowniez prekursorem teleturniejow, gdyz jednym z tematow na
      sprawdzianow byl:

      "Z czym kojarzysz i gdzie wystepuja ??"
      • Gość: szuwax Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.polkomtel.com.pl 20.09.02, 14:11
        coś się pamięta:

        I kl LO matematyk: " to takie proste" (powtarzane przez cały rok)
        II kl LO ten sam matematyk " to elementarne"
        III kl LO ten sam matematyk " to przedelementarne"
        IV kl LO zmienili nam matematyka.

        fizyk: wszystkie planety są okrągłe.

        Kumpel na historii, zapytany o przyczyny 1 rozbioru, rozsiadł się wegodnie na
        ławce (to było dozwolone) przybrał pozę macho i " bo to było tak: ci w galicji
        mieli ziemniaki, ci w wielkopolsce nie mieli ziemniaków za to mieli ogórki, czy
        ktoś słyszał by jeść schabowego bez kartofli i ogóreczka?" (to był wesoły wstep
        do sytuacji ekonomicznej).

        ten sam kumpel na historii, nauczyciel: F. nie śpij na lekcji! F. podnosi
        głowę: "Blefowałem, już Dzierżyński mówił 'wierij i prawieraj' sprawdzałem czy
        pan uwaznie prowadzi zajęcia" akurat z tym nauczycielem takie numery uchodziły
        płazem.

        • Gość: danielle Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.net.okay.pl / 192.168.7.* 20.09.02, 14:28
          A'propos "to takie proste" :) U nas na fizyce funkcjonowalo "to banalne", znak
          rozpoznawszy fizyka, na rowni z "tak, tak...pieknie...to jeszcze podstaw do
          wzoru...dziekuje, niedostateczny" :)
          • Gość: szuwax Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.polkomtel.com.pl 20.09.02, 15:18
            WF: narzut - przerzut - wyrzut - podrzut - skłon - odkłon
            WF: nie jesteś babą (do chłopaka)
            WF: biegacie jak ślimaki (albo jak glizdy)

            chemia: ej nie bulgotać tam na końcu! (do rozmawiających)
            chemia: sraty taty i substraty

            PO: Układ Warszawski jest silnie scalonym układem (oj, dawno chodziłem do
            szkoły)

            polski: "w tamtych czasach damy zakładały białe lub różowiutkie pończoszki" i w
            tym momecie polonistce po policzkach popłyneły dwie wielkie łzy, a klasa w
            śmiech.. a propos to była połowa lat 80 tych nic nie można było kupić w
            sklepach.

            rosyjski: "znajomość odmiany tej formy jest u ciebie wielce pożądana, jak
            kartki na mięso wołowe bez kości." (tzn. kiedys były takie kartki za które
            kupowało sie okreslone ilości towarów.)

            Matematyka: "prędzej ja dostane mieszkanie niż ty to rozwiażesz tą metodą" (
            jakieś 25 lat)

            studia:

            Laboratorium przepływów: lezała na stole drobna instalacja pomiarowa a nas było
            ze 30 osób, w niewielkim pomieszczeniu, wykładowca : "żeby wszyscy lepiej
            widzieli, to panie sie nachylą, a panowie mocno do przodu" ryk śmiechu..

            sekretarka w dziekanacie: bez indeks się kart nie wydaje

            jakiś wykładowca na kolokwium: proszę nie czynić plagiatów (do sciagajacych)

            ktoś: "sodoma gomora i zwykłe polskie dziadostwo"

            ktoś: to zbieractwo i łowiectwo było pierwszym i jest najstarszym zawodem na
            świecie, zawody te uprawiano po to by mieć czym płacić prostytutkom.

            wiecej nie pamiętam
            Pozdrawiam


          • agnesp76 Re: Powiedzonka nauczycieli 25.10.02, 09:44
            Gość portalu: danielle napisał(a):

            A'propos "to takie proste" i "to banalne" - na studiach twierdzenia kończyły
            się formułką "dowód trywialny"
            • agnesp76 Re: Powiedzonka nauczycieli 25.10.02, 09:47
              > c. d. "dowód trywialny" pozostawia się do przeprowadzenia czytelnikowi:)
          • aeida Re: Powiedzonka nauczycieli 30.01.03, 15:38
            U nas na matmie dla odmiany zawsze było hasło: "Siadaj chłopie, niedostateczny"
            Oczywiście, niezależnie od płci delikwenta;o)
        • Gość: . Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.intranet.opi / 192.2.1.* 25.09.02, 16:55
          Zajęcia z analizy matematycznej, lata osiemdziesiąte. Delikwent przy tablicy
          rozwiązuje nietrywialne równanie. Po uzyskaniu wyniku prowadzący komentuje:
          - Ile wyszło? Tyle! Wynik pańskiej pracy opiszę cytatem: "Mylicie się
          towarzyszu!". Jak Pan powiesz skąd to cytat to nie dostaniesz gały!
          Delikwent wystraszony - No nie wiem!
          Prowadzący - Jak to nie wiem: Józef Stalin, dzieła tom 12. (oczywiście numer
          tomu był najzupełniej dowolny).
          Ps. wynik był poprawny

          Podczas tzw. 'dynamicznego sprawdzania listy obecności' tj. kartkówki, której
          wynik określał czy zostanie się na zajęciach czy nie.
          - Panie X. przestań Pan zezować na boki, bo się Panu oko złamie i nic Pan już
          dziś nie napiszesz.

          Delikwent przy tablicy nie umie rozwiązać zadania. Komentarz.
          - Zacznij Pan wreszcie coś robić, bo tylko powietrze zużywasz.

          Do zakończenia zajęć zostało ok. pięciu minut, a trzeba jeszcze rozwiązać
          skomplikowane równanie cząstkowe rzędu drugiego.
          - Nie widzę by w grupie był jakiś Genek, który mógłby to zrobić.
          Delikwent się jednak znajduje i rozwiązuje zadanie w takim tempie, że gubi po
          drodze wszystkich, nawet prowadzącego ćwiczenia. Wynik jest poprawny.
          Komentarz. "No z takim Genkiem to się jeszcze nie spotkałem, brawo."

          Przy tablicy koleżanka rozwiązuje zadanie. Prowadzący biega między chłopakami i
          zagląda im w notatki czy wyprzedzają rozwiązującą. Po znalezieniu delikwenta,
          który spisuje rozwiązanie z tablicy komentarz "Jeszcze jeden truteń
          wykorzystuje biedną pszczółkę"
    • Gość: eFKa Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.chello.pl 22.09.02, 17:45
      Mój fizyk:
      "Dziecko drogie,gadasz takie głupoty,że resztki moich włosów wypadają i z
      hukiem rozbijaja się o podłogę."bądź:
      "Twoja wiedza jest pod zdechłym azorkiem"
    • she2 Re: Powiedzonka nauczycieli 24.09.02, 01:37
      matematyk: "... w minus nieskonczoności czyli szaaleenie daleko na lewo"
      pozdr:))
    • anka9009 Re: Powiedzonka nauczycieli 27.09.02, 19:48
      dzieci... sluchajcie mnie dzieci(łacina) az pewnego pieknego dnia powiadzial
      dziatki, a ja na to ostatnio bylty dzieci :-))
      • Gość: habitus Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.zigzag.pl 27.09.02, 20:57
        Uczyła mnie włoskiego sympatyczna starsza pani, Włoszka, która do studentów
        mówiła "moje dzieciątki".
    • Gość: zupa Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 23:41
      "Ty durna idioto."

      Tekst z lat 1976-78 SP 16 Wrocław .
      Zeby było ciekawiej nauczycielka historii i wychowania obywatelskiego
    • niedzwiedziczka Re: Powiedzonka nauczycieli 28.09.02, 22:59
      A ja tam mówię do mich studentów: Jest tyle zawodów na
      "i": i murarz, i tokarz, i kucharz, a wy chcecie być
      inżynierami...
      Z czasów, kiedy sama studiowałam:fizyk - "Słoni do
      wektorów się nie dodaje", "Jesteście, jak mój pies, był
      stary, leniwy i zdechł" :-)
      • Gość: moniczk_aa Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 14:24
        to sa powiedzonka mojej pani profesor z matematyki. III LO zielona gora:
        - jesli Olga jest garnkotlukiem to niech powie to nie bede jej meczyc
        -tablice masz pod pradem
        -czyzbyna tablicy dzialao sie cos przeciw tobie
        - czemu sie tak rozbebeszyles z tym wielomianem
        - wy nieraz macie amok na mozgu
        -Barbara jest interesujaca dziewczyna ale matematyka jeszcze bardziej
        -skat sie biora takie cycuszki tego dowiemy sie niebawem
        -co ty tworzysz? wizje masz?
        -co? bedziesz to rownanie lizal?
        - po co bierzesz to w nawias ucieka ci to ?
        -to zbrodnia na funkcji
        - oslabiaja mnie osoby przy tablicy
        -gdzies wlazla okrakiem na ten wykres ?
        -ty nie fenomenuj
        -sliny sie do ciebie naplulam
        Tekstow mojej matematyczki mam jeszcze wiecej. Mamy zamiar dac jej te spisane
        texty na koniec 4 klasy.
        • Gość: habitus Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 14:30
          Gość portalu: moniczk_aa napisał(a):

          > to sa powiedzonka mojej pani profesor z matematyki. III LO zielona gora:
          > - jesli Olga jest garnkotlukiem to niech powie to nie bede jej meczyc
          > -tablice masz pod pradem
          > -czyzbyna tablicy dzialao sie cos przeciw tobie
          > - czemu sie tak rozbebeszyles z tym wielomianem
          > - wy nieraz macie amok na mozgu
          > -Barbara jest interesujaca dziewczyna ale matematyka jeszcze bardziej
          > -skat sie biora takie cycuszki tego dowiemy sie niebawem
          > -co ty tworzysz? wizje masz?
          > -co? bedziesz to rownanie lizal?
          > - po co bierzesz to w nawias ucieka ci to ?
          > -to zbrodnia na funkcji
          > - oslabiaja mnie osoby przy tablicy
          > -gdzies wlazla okrakiem na ten wykres ?
          > -ty nie fenomenuj
          > -sliny sie do ciebie naplulam
          > Tekstow mojej matematyczki mam jeszcze wiecej. Mamy zamiar dac jej te spisane
          > texty na koniec 4 klasy.
          Wspólczuję! Ale teksty wręcz po maturze. Ona sobie pewnie nie zdaje sprawy z
          tego, że poniża i wyszydza. A na to jest paragraf!
    • alpetrus Re: Powiedzonka nauczycieli 29.09.02, 15:58
      Geografia, ogolniak:
      "Teraz kazdy kto chce wchodzi do lasu i rznie co popadnie"
      I LO w Nowym Saczu gora!!!
    • Gość: Krzy Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.datastar.pl 01.10.02, 13:50
      Rok 1968, rysunek techniczny w technikum elektrycznym:
      synu, ja ci mówię, szkłem dupy nie podetrzesz, ale ja ci rękę podam. Masz na
      zachętę 2+ i ciągnij tak dalej.
    • Gość: Krzy Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.datastar.pl 01.10.02, 13:58
      Rok 1974, egzamin indywidualny (2 studentów + profesor) po pierwszym roku
      Elektroniki, w pracowni u Profesora. Siedzimy na stołkach, między nami w roli
      stolika również stołek. Na stołku kartka, Profesor na niej rysuje i komentuje:
      -Tu, proszę panów, rozgrywa się wielka tragedia elektromagnetyzmu...
    • Gość: Peter Re: Powiedzonka nauczycieli IP: 62.233.232.* 02.10.02, 20:50
      Wykładowca teorii obwodów:

      "A teraz przedstawię wam zady i walety poszczególnych rozwiązań."
      • Gość: oyster Re: Powiedzonka nauczycieli IP: 213.231.15.* 11.10.02, 14:46
        Jaki sposobem dorobiłeś sie takiego zbiorku. To z pamięci, z zapisków czy z
        dyktafonu. Przyznam, że żałuje , że sam czegoś podobnego nie zrobiłem w swoich
        czasa studencki. jednym słowem zajebiocha.
    • Gość: Peter Re: Powiedzonka nauczycieli IP: 62.233.232.* 02.10.02, 21:33
      Złote myśli Krwawego Henia (pan od Analizy :)
      Troche tego jest, i moze tez niektorzy nie zrozumieją, tam poprostu trzeba bylo
      być :)))))



      To jest taka komunistyczna pała. (o mikrofonie)

      EXPO 2000 (na kole zamiast oceny). - wasze prace można wystawić w Hannoverze.

      I to towarzystwo zmierza do nieskończoności gdy tylko n jest dowolnie małe.

      Studenci się mnie czasem pytają czy na egzaminie będą dowody, to ja im
      odpowiadam, że dowodów nie będzie, ale usprawiedliwienia tak.

      Folklor - 'ludowe zadanie'

      Witam studentów, a raczej ich przedstawicieli. (_bardzo_ mała frekwencja)

      Wśród francuskich studentów byłoby to nie do pomyślenia, aby ktoś od kogoś
      ściągał.

      oczywista natychmiastówka = pojecie (nie)trudne

      duplex negatio afirmo = podwójne zaprzeczenie

      students & sons - ... o koniunkcji ...

      "Jeżeli w dowolnie małym otoczeniu dowolnego punktu kotła z kaszą znajduje się
      conajmniej jedno ziarno kaszy, to kasza jest gęsta" = definicja gęstości zbioru

      wróblanina, klekot = prosta definicja

      M.d.M = matematyka dla milionów

      finita komedia = koniec dowodu

      kupanaście = wiele, kilkanaście

      przedział dąży do rozkichania się

      Kolega o promieniu jeden

      Nie będę dyktował trywialnych zapisów i dowodów na dwie strony.

      Przyjmujemy na kocią łapę lub precyzyjniej - na kartę rowerową.

      Nie róbcie cyrku tam, gdzie go nie ma

      W zapisie folklorystycznym...

      A teraz humorobajka...

      No i mamy ludową całkę.

      Jak myśmy raczkowali w liczbach rzeczywistych...

      Dowód pomijam, bo to wszystko ciągnęłoby się do gwiazd.

      To do zera nie ma przyjemności zdążać.

      Chłopski przypadek szeregu.

      Ta całka zajęłaby hektary - my zrobimy tylko małą całkę przyzagrodową.

      Pochodzenia biblijnego matematyk sowiecki.

      Co ja błaznem jestem nieodpowiedzialnym, głupstwa robię, bredzę?!

      To student sobie przestudiuje, bo student nie ma czasu się uczyć, tylko
      studiować w akademiku, w pewnym miejscu na naszym globie, kilka metrów nad
      poziomem morza był punkt x w roku pańskim 1200 i ja nie będę się wyrażał, bo
      nigdy nie używam wulgarnych słów, ale on był pełny nagich bab i flaszek.

      Jest twierdzenie, je nazywamy Schwartza, ale ono nie jest Schwartza.

      W matematyce jest dużo Schwartzów, małych i dużych, starych i młodych, ale to
      jest Schwartz z XIX w.

      Taki przykład bardzo ludowej funkcji dwóch zmiennych.

      Można zaprosić równość CBS.

      To jest nomenklatura, ale nomenklatura w sensie terminologii, nie w tym drugim.

      Nie wiemy, co to jest - może popatrzymy przez lupę.

      - Jak pan ma na imię? - Robert. - Nie zmieni się pana osobowość, jak nazwiemy
      pana Adam.

      Ludzie walczą o prymat wielkości, dlaczego nie mają walczyć ciągi?

      Jeden składa pieniądze do banku według tego ciągu, drugi według tego.

      ...sznaps-językiem...

      Czy będę pisał f(n) po amerykańsku, czy folklorem f, to jest to wartość
      funkcji.

      Można zaprosić e/2 dla kawału.

      Równań w fizyce jest skończona ilość, bo fizyków była skończona ilość.

      Mamy 5 minut na deser. Deser to dowód.

      Zaczniemy epsilonować.

      Pożyczaliśmy gościa, na końcu trzeba go wyprosić.

      Mówią, że to zrobił Leibnitz, inni, że Euler, ale to zrobił Cauchy.

      A teraz dziadostwo po prawej stronie musimy nazwać.

      Zapiszmy taki fakt - to będzie rewelacja bodajże szósta.

      Coś tutaj popieprzyłem.

      Teraz mały przystanek tramwajowy, co nas odpręży.

      Jestem za leniwy, abym w tej chwili myślał.

      Hamilton władał biegle trzynastoma językami, bo miał trzy hrabstwa, a u nas był
      Janko Muzykant.

      Przy sympatycznym patrzeniu na tabliczkę mnożenia, nawet na piechotę to się
      dobrze robi.

      To nie jest oko jedno z drugim, tylko iloczyn skalarny.

      Wobec tego obieramy w sposób szczęśliwy hepilambda.

      Co krótko zapiszemy sumą dubeltową.

      Trójwymiarowy, powiedzmy chłopski układ współrzędnych.

      Starożytni Sowieci

      "Panie człowieku!" (do studenta)

      "Peryferium ładnych twierdzeń" - odlotowe twierdzenie

      quasiwódka

      Pieluszkowe warunki = warunki idealne

      "A gdzie chamski moduł, lordzie studencie!!!" - cytat z komentarza do pracy
      studenta

      To z tym idzie do domu (o skracaniu)

      Studia polegają na ledwouczeniu się, na stukanie nie ma czasu, tak...

      Ja czasem się wygłupię, czasami się przeoczę, czasem jestem zachłanny, tak...

      To jest insimpatik

      "(...) Proszę pana, w liczbie mnogiej (...)" - do grupy studentów

      Proszę to samemu uwłasnościowić

      Żeby obliczyć tę całkę potrzeba dużo dowcipu

      Tylko psychiczny tego nie obliczy... - (szeregu funkcyjnego)

      Funkcje holomorficzne, w socjaliźmie "solidarne"

      Wprowadzę metodę siekierociosaną

      To twierdzenie używamy jak chleb i sałatę...

      Student jest to bestia zdolna, tylko na ogół bardzo leniwa

      To są punkty, ale to nie są punkty

      A co na to koledzy z prezydium ??? (z pierwszej ławki)

      ...na straży frontu antymatematycznego...

      Gol - ocena niedostateczna

      Trzy z futbolem = Trzy z dwoma ( 3= )

      ...może zwulgaryzuję dowód, powiem go...

      Rozmawiacie jak dziadowskie baty, a we Francji to studenci słuchają, a wasze
      sumienia są obciążone

      To co tu zaistniało to jest dno, a wszystko to ma wspólny mianownik, a trzeba
      powiedzieć - gnojownik

      Dzicz studencka!!! Wy nieuki! Nieuctwo wstrętne...

      ...a teraz spróbujmy to napisać wyraźnie... (śmiech na sali)

      Dowód ten jest o 60% prostszy, tylko trzeba się uczesać

      Tak jak mówimy "stół" i "piesek" mówimy też "przestrzeń unormowana"

      Popularnie ględząc...

      "...seven plus jeden divided by eins..."

      Ubolewam za wszystkie incydenty........




      No, to by było na tyle :) mam nadzieje że nie zanudziłem :)
      • Gość: Andrew Re: Powiedzonka nauczycieli IP: proxy / 195.116.180.* 06.12.02, 11:38
        Gość portalu: Peter napisał(a):

        > Złote myśli Krwawego Henia (pan od Analizy :)
        > Troche tego jest, i moze tez niektorzy nie zrozumieją, tam poprostu trzeba
        bylo
        >
        > być :)))))
        >
        Krwawy Heniu to zywa legenda PG. Podobno juz na emeryturze.
        Jeszcze dodaje jedno jego powiedzenie (zaslyszane, bo nie mialem z nim zajec)

        To jest trywialne, nawet studentka to zrozumie
      • Gość: Andrew Re: Powiedzonka nauczycieli IP: proxy / 195.116.180.* 06.12.02, 11:38
        Gość portalu: Peter napisał(a):

        > Złote myśli Krwawego Henia (pan od Analizy :)
        > Troche tego jest, i moze tez niektorzy nie zrozumieją, tam poprostu trzeba
        bylo
        >
        > być :)))))
        >
        Krwawy Heniu to zywa legenda PG. Podobno juz na emeryturze.
        Jeszcze dodaje jedno jego powiedzenie (zaslyszane, bo nie mialem z nim zajec)

        To jest trywialne, nawet studentka to zrozumie
    • ann1 Re: Powiedzonka nauczycieli 03.10.02, 20:48
      misie są w lesie - gdy ktoś zaczyna zdanie od MI SIĘ podobało...
      noże są w szufladzie - gdy ktoś mówi: NO,ŻE on poszedł... czy coś w tym stylu
      mam dla was zadanie BOJOWE - przy kartkówkach czy ćwiczeniach...

      TYLKO TYM NAUCZYCIELEM, TO... JESTEM JA :)
      • Gość: aaa Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 12:50
        Geografia podstawówka:
        S. jesteś zielony jak las równikowy!

        Ten sam nauczyciel do dwóch koleżków którzy zajmowali się zupełnie czymś innym:
        Panowie weźcie sobie wystawcie na ławce kartkę "Panie odwal sie pan od nas" to
        ja będę wtedy wiedział żeby nie zwracać na was uwagi.

        LO Fizyka
        Proszę nie mówcie stosunek a do b - nie żeby mi się kojarzyło....
    • nauma Re: Powiedzonka nauczycieli 10.10.02, 11:21
      Maksymalnie antymatematyczne powiedzenie mojej historyczki z liceum:
      zaborcy POĆWIARTOWALI Polskę na TRZY nierówne POŁOWY.
      Na lekcji chemii Krzysziek Kiełbasa (poważnie) powiedzał do kumpla "ty gnoju".
      Chemiczka: Kiełbasa, czemu zakląłeś kolegę??? Szpani, ja go tylko zaczarowałem!
      Chemik (zawsze przed doświadczeniami): a teraz puścimy sobie smrodzik
      PO-wiec: telefon zapasowy składa się z zapasowej słuchawki, zapasowego kabla i
      zapasowego telefonu właściwego.
      Plastyczka: żeśta są
      Pierwsza lekcja WF w liceum, wchodzi, ciężko dysząc, opasły WF-fista i rzuca
      tekst "czołem chłopaki, mówcie mi Tajfun"
      • Gość: Aguś Re: Powiedzonka nauczycieli IP: nat:* / 192.168.2.* 10.10.02, 23:21
        Sosnowiec, Liceum nr 2. Historyczka Aniceta Kubicka.
        - Czy ja jestem ślepa, głupia, stara i w ciąży?!
        Podchodząc znienacka do ławki ofiary:
        -CÓRECZKO!!!
        Zostając wywołanym do odpowiedzi należało wziąć ze sobą krzesło i ustawić je w
        odpowiedniej odległości od Anicety.
        - Córeczko, nie tak blisko, skąd mam pewność, że nie jesteś chora?!
        - Na litość boską, nie szuraj tak tym krzesłem!!!
        Pod koniec semestru - mam dwie pały i dwie tróje.
        - Weź krzesło.
        Biorę i staram się nie szurać.
        - Co nam powiesz o ...(tutaj temat, którego nie pamiętam)
        Nie jestem w stanie wykrztusić z siebie słowa.
        - Taaaa... Z ilu przedmiotów jesteś jeszcze zagrożona?
        Milczę.
        - Zobaczymy w dzienniku.
        Przegląda go przez jakąś chwilę.
        - Trzy.
        Po chwili:
        - Nie szuraj krzesłem!!!


        Chemia. Odpytywanie. Po nieudanej odpowiedzi pani zwykła mówić - jeden zero dla
        mnie.
        Pytań było trzy.
        • Gość: Aguś Re: Powiedzonka nauczycieli IP: nat:* / 192.168.2.* 10.10.02, 23:42
          A w podstawówce... Pani od geografii rozdała nam nasze wypracowania. Pod moim
          był komentarz na czerwono: Uwaj na błędy!
    • Gość: Mateusz Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 16:58
      Jak się masz
    • Gość: geos Re: Powiedzonka nauczycieli IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.10.02, 12:05
      III LO w Ostrowie Wielkopolskim
      matematyczka:
      - ćwierkanie po ścianie - kiedy ktos robił poważne błędy w zadaniu

      historyk:
      -podejdź tu łanio - do dziewczat
      -przesuń swą zgrabną kibić aby klasa mogła zobazcyć mapę - przy odpowiedzi
      -i co przyszedł już? stoi za krzakami, stoi? - do dziewczyn które zamiast
      patrzeć na tablicę zerkały za okno
      -no to powiedz mi turkaweczko co wiesz o... i następowało pytanie

    • marekl Re: Powiedzonka nauczycieli 18.10.02, 12:31
      1. Debil na debilu siedzi i debilem pogania.
      2. Wy nędze chodzące.
    • Gość: s Re: Powiedzonka nauczycieli IP: 62.29.248.* 18.10.02, 12:59
      U mojej siostry w technikum elektronicznym (klasa byla akurat po praktykach w
      telekomunikacji):
      - do odpowiedzi zapraszam nr 25
      Jakis koles z ostatniej lawki na glos:
      - tu tu tu nie ma takiego numeru (tak jak czasami w telefonach).
      • Gość: Ebo Re: Powiedzonka nauczycieli IP: proxy / 195.193.202.* 18.10.02, 16:44
        LO - nauczycielka w klasie rownoleglej:
        - Chlopcy, otworzcie te polowke na koncu (chodzilo o otwarcie okna...);
        - Idz, dziewczynko, chlopiec Cie wykorzysta (dziewczyna zostala wywolana z
        klasy przez kolege w czasie lekcji);

        Na lekcji biologii, nauczycielce wyrwalo sie:
        - Bo mnie sie dobrze wspolzyje z mlodzieza...
        Na co oczywiscie padlo natychmiast:
        - Pani psorko, czy mozemy to zrozumiec doslownie?...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka