11.05.18, 00:59
Nie dosc, ze nigdy mnie zaden nie "ugryzl" w PRL-u, to nawet nie slyszalem o nich. Wakacje spedzane w lesie praktycznie, wypady na Mazury, wizyty w Puszczy Kampinowskiej. Nie slyszalem tez, zeby ktokolwiek cierpial przez nie. A teraz ?
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Kleszcze 11.05.18, 08:45
      Tak było. Teraz jednak kleszcze są dla nas groźne. Wokół mnie jest kilka osób chorych na boreliozę.
      I na grzybobranie ubieramy się ....jak w kosmos. Nie znamy losów swoich z takiej wyprawy.

      • a_iii_ty Re: Kleszcze 11.05.18, 13:43
        To skad to dziadostwo przybylo ? Tu w Stanach tez sa, raz w nocy az 6 lazilo po mnie.
    • krytyk2 Re: Kleszcze 11.05.18, 16:18
      ja już miałem dwa razy rumień.Po tym sprzed 15 lat robiłem badania i wyszło mi ze miałem kontakt z borelioza ale nie jestem chory.W czasie ostatnich wakacji znowu dostałem rumień/ukąszenie/i przeszedłem miesięczna kuracje antybiotykiem.zobaczymy co tym razem.Jestem pełen lęku bo codziennie praktycznie tylko w krótkim rękawku i szortach zapierniczam w wysokich chaszczach pomiedzy malinami i borowkami
      • a_iii_ty Re: Kleszcze 11.05.18, 16:26
        W takim stresie zyc...ja od maja do pierwszych przymrozkow wogole nie wchodze do lasu. Tylko otwarta przestrzen i udeptany trakt.
        • krytyk2 Re: Kleszcze 11.05.18, 16:57
          mój strach powieksza świadomość,że codziennie w tych zaroslach przebiega stado psów sąsiada-a jak wiadomo sa to dobre roznosiciele kleszczy.w tym roku zamierzam oplotowac dzialkę
          • a_iii_ty Re: Kleszcze 11.05.18, 16:59
            Czy to ci odbiera radosc z tej dzialki ?
            • krytyk2 Re: Kleszcze 11.05.18, 17:09
              wkurwia mnie codziennie,bo tych psów jest chyba z 7 sztuk ,są niedokarmione,opiekunem wlascielem jest czynny alkoholik,ktore nie dba o nie.Psy te zniszczyły mi juz niejedno nasadzenie,kopia dolki /jak to psy/,wczoraj jade z taczka pelna chwastów i wpadam w dziure ukryta w trawie-malo nie skrecilem nogi w kostce.No i musze Gaje chroniś przed nimi -bo to same psy/samce/
              • a_iii_ty Re: Kleszcze 11.05.18, 17:15
                Wiem, ze tu w USA te psy bylyby wylapane, odeslane do schroniska a klient stanalby przed sadem. Ale w tej ukochanej Polsce to " niewielka szkodliwosc spoleczna" i oczywiscie policja nie wiedzialaby co robic. No moze zaaresztowalaby ciebie. Skandal.
                • krytyk2 Re: Kleszcze 11.05.18, 19:49
                  W tamtym roku siałem fasolę i ogorki ,to po przejsciu takiego tabunu mialem wszystko na wierzchu...mało tego -te psy ujadają na mnie wchodząc na moje pole.W tej kwestii mialem juz bardzo drastyczne pomysły,ale Asia sie nie zgodziła...Tak powinno byc jak jest u was .
                  • shachar Re: Kleszcze 12.05.18, 19:28
                    I nie, nie powinno być tak jak u nas, gdzie psy nie mają prawa zaszczekać, obnażyć zęby, nawet jak je tarmosi ktoś nieznajomy, a już na pewno chodzić bez smyczy. To są wszystko prawa udręczające naturę psią i żal mi jest psów z amerykańskich miast i przedmieść. Wybiera się rasy, które ewentualnie nie wadzą; lakieś labdoodle, mini rattlerki, idiotyczne yorki, i inne obrzydlistwa i to się nazywa przyjażń człowieka ze zwierzęciem. Jak na tacy widać, że ani zwierzę jest normalne, ani człowiek w tym zestawie. Owszem, psy powinny być trzymane w ryzach i to należy do właściciela, ale jeśli nie ma właściciela, to Krytyku je obłaskaw, bo innego wyjścia nie ma, niż je odstrzelić.
                    • krytyk2 Re: Kleszcze 12.05.18, 22:02
                      Ja w sumie nie lubie psów,Gaja to jest wyjatek,ktory codziennie domaga sie uwagi i poprzez swoje miłe zachowania zasługuje sobie na nasza przychylność.Najchetniej bym je zastrzelił,ale realnie mysle o siatce z drobnymi oczkami,drutem napinajacym od dołu.To musi byc coś ,co wyraxnie da im do zrozumienia ,ze przekraczaja granice i wchodza na mój teren.A potem może kupie takiego kilera ze szczękościskiem 3 tony na 1 cm kwadratowy,pojde z nim do szkoły tresury i bede go wypuszczal na pole od czasu do czasu...
                      • a_iii_ty Re: Kleszcze 13.05.18, 00:28
                        Nie mam zaufania do ludzi, ktorzy nie lubia psow.
                        • shachar Re: Kleszcze 13.05.18, 00:31
                          ja tez tego nie rozumiem.
                      • krytyk2 Re: Kleszcze 13.05.18, 01:21
                        mam taki episod w swoim życiu.W wieku postniemowlęcym /ok 1,5 roku-2 l/zostałem oddany pod opieke starszych ,bezdzietnych ludzi,naszych sąsiadów z kamienicy.Matka musiala iśc do pracy a w tamtych czasach nie bylo złobków.Ludzie wydawali sie być /mojej matce/ mili.Byli miłośnikami psow i kotów.Kiedyś matka przyszla wczesniej z pracy i zastala mnie na podlodze -wsrod psów wlasnie.Wydalem jej się niezaopiekowany jakoś.Po kilku dniach od tego zdarzenia zrezygnowala z tych opiekunów.Do dziś nie mam jakos sentymentu do psów i kotów.Obserwuję Gaje bardzo obiektywnie i widzę w jej zachowaniach głownie stadne zachowania wilcze i raczej nie ma to nic wspolnego z oslawioną przyjażnią psa do czlowieka ,z wiernością ,byciem najlepszym przyjacielem ,itd.U nas to ja jestem dla Gai przywodcą stada i to przede mną kladzie się na plecach i slucha moich polecen przed poleceniami innych czlonkow rodziny.Ale nie wyciagam z tego żadnych sentymentalnych wnisoków.Ludzi,ktorzy preferują kontakt z psem przed kontaktem z czlowiekiem uwazam za pokiereszowanych psychicznie.Miłośc do zwierząt ,ktora wypycha cieple relacje z ludzmi jest łatwą projekcją wlasnych niewyzytych uczuć i swiadczy dla mnie raczej niedobrze o zdolnosciach tych ludzi do nawiązania pozytywnych emocji z czlowiekiem.Psa kocha sie łatwiej niz drugiego czlowieka
                        • rzeka.suf Re: Kleszcze 13.05.18, 02:24
                          skoro tak, to jako milosnik ludzi, z psami tym bardziej nie powinienes miec problemu/

                          • krytyk2 Re: Kleszcze 13.05.18, 11:54
                            no właśnie,ale na to ,że tak nie jest ,mógł miec olbrzymi wpływ ów episod z dziecinstwa.Być gorzej traktowanym niz pies/dosłownie-w jego nachalnej zwierzecej obecności/.Tu bezposrednia awersja przezyta i wtornie wyparta do podswiadomosci miesza się z tworzeniem negatywnego stosunku do psów na podstawie wyobrażeń swiadomych ,opartych o opowiesci matki
                        • a_iii_ty Re: Kleszcze 13.05.18, 03:15
                          Oczywiscie, psy nie zrobia ci swinstwa umyslnie. Nie knuja nic przeciwko tobie, nie maja ego, sa wierne itp. Skad u ciebie taka milosc do ludzi ? To przeciez najbardziej wredny gatunek .
                          • krytyk2 Re: Kleszcze 13.05.18, 12:06
                            nie o to chodzi!To co piszesz to sa sztance myślowe,które rozwijają i podnoszą miłośnicy psów.Te sztance nic z rzeczywistością nie maja wspólnego.Istota "miłości" psa do człowieka jest jego totalne uzależnienie od właściciela.Obserwuje Gaje od rana do wieczora.Machajacy ogon ,to jest sygnał zewnętrzny,tabliczka tego podporządkowania.tymczasem pod powierzchnia ,w istocie,tym co stale wydajnie pracuje jest nos.W każdym momencie moje i Gai zamiary stale się rozjeżdżają.Ja Ją głaszczę i pieszczę ,ona niucha za żarciem leżacym na stole,ja idę na zwykły spacer,ona w tym samym czasie biegnie/w intencji/ po zwierzynę.Ja jej rzucam patyk do aportowania,ona dopada kaczke na mokradlach.Wiernośc pod presją instynktu lub leku przed odstawieniem od wilczego stada to żadna wierność.
                        • shachar Re: Kleszcze 13.05.18, 05:08
                          Mogłeś się wydać niezaopiekowany, albo właśnie zaopiekowany, co możesz teraz powiedzieć o tym, aniżeli, że coś ci się widzialo takim a nie innym? Myślę że będziesz miał jakiś czas zajęcie, tu tłumacząc. Ja bym chyba była w siódmym niebie smile
                          Poza tym myślę że Gaja to po prostu pies rasy malej, taki typowy glupek półrasowy, którego nikt nie traktuje poważnie, i nikt nie przyklada wagi do subordynacji, jak to w rodzinie z dziećmi, gdzie lepiej zostawić egzekwowanie czegokolwiek na potem, bo nie ma czasu.

                          To ciekawe co, piszesz o miłości do zwierząt.
                          Mój punkt widzenia jest inny; ludzie którzy potrafią mieć miękki stosunek do zwierząt są zdolni do takich samych stosunków z ludzmi. Niestety ich oferta jest od czapy dla humanoidów, dla których emocja jest formą manipulacji.
                          Widzę ciebie naprzeciwko mnie i jeśli pies jest dla ciebie tylko czymś co przewraca się na plecy na twoją komendę to, to dziękowałabym ,że mnie o tym uprzedziłeś przed ślubem smile
                          • krytyk2 Re: Kleszcze 13.05.18, 12:34
                            przypadek mojego tzw epizodu z dzieciństwa i cala tu dyskusja prowadzi wg mnie do jednego wniosku: w swoich ocenach i prawdach opieramy sie na swoich osobistych doswiadczeniach,ktore z prawdą nie maja zazwyczaj nic wspólnego.
                            Powracając do problemu "miłóśc do ludzi a miłośc do zwierząt"nie wiem co mysleć o ludziach ,ktorzy sa nieufni,egocentryczni i nieczuli na los innych ludzi ,natomiast stwarzają niebo na ziemi dla swoich pupilów czworonoznych.Dla mnie prawda nie jest taka łatwa i jednoznaczna.Sa ludzie ,ktorzy lubia psy i lubia ludzi i nie ma tu żadnych komplementarności czy zaprzeczeń.ale też istnieja ludzie ,ktorzy po wielu negatywnych doswiadczeniach z obdarzaniem miłościa ludzi,prawdziwie ich nienawidzą ,natomiast całą swoją niespelniona potencje miłości projektują na zwierzeta,przypisując im -często niezasłużenie- boskie przymioty cech ludzkich.
                            Znam takich ludzi
                            • a_iii_ty Re: Kleszcze 13.05.18, 14:22
                              I dobrze. Ja kocham psy a ludzi... z daleka tylko.
              • shachar Re: Kleszcze 12.05.18, 19:06
                Samo ogrodzenie może nie zadzialać, bo psy kopią, wiadomo. Ja bym sobie, Krytyku, kupiła książkę Cesara Millana i wypróbowała na nich moje zdolności treserskie smile
                Mie musisz ich zaraz karmić w całosci, możesz je obłaskawić małymi kawałkami czegokolwiek.
                • krytyk2 Re: Kleszcze 12.05.18, 22:07
                  najchętniej takimi maciupeńkimi z cyjankiem potasu smile)
      • czuk1 Re: Kleszcze 11.05.18, 18:12
        krytyk2 napisał:

        .....przeszedłem miesięczna kuracje antybiotykiem.zobaczymy co tym razem.Jestem pełen lęku bo codziennie praktycznie tylko w krótkim rękawku i szortach zapierniczam w wysokich chaszczach pomiedzy malinami i borowkami

        Fachowcy uspakajają :
        - szybkie kuracje antybiotykami likwidują skutecznie źródło zakażenia,
        - co czwarty - piąty kleszcz jest zarażony bakteriami
        - tylko co 10-ty z zarażonych zakaża człowieka w którego kleszcz się wczepił.
        - mozna/ trzeba się odpowiednio przed kleszczmi zabezpieczać.

        A swoją drogą - skutecznie zlikwidowano wścikliznę u lisów , zwalcza się choroby zakaźne u świń ; to nie można zlikwidować kleszcze w drodze rozpylania odpowiednich trucizn ?
        Koszty leczenia boreliozy i zapalenia mózgu (są prawdopodobnie) wielokrotnie wyższe od kosztów likwidacji źródeł zakażenia przez kleszcze.
        • a_iii_ty Re: Kleszcze 11.05.18, 19:01
          Niech juz lepiej nic nie rozpylaja. Dosc tej pierdolonej chemii w powietrzu, glebie i wodach. Ale szczepionke moznaby wykonac.
          • czuk1 Re: Kleszcze 12.05.18, 10:37
            a_iii_ty napisał: Niech juz lepiej nic nie rozpylaja. Dosc tej pierdolonej chemii w powietrzu, glebie i wodach. Ale szczepionke moznaby wykonac.

            Właśnie jeden z krajowych specjalistów sugerował by nie panikować. Ocenić czy ukoszenie mogło być groźne. Po ugryzieniu przez kleszcza poddać się jedynie zaraz kuracji antybiotykowej. (... jasne , ze nie za często bo antybiotyki przestają działać,,,,, po kilkukrotnej iniekcji).
            A badania i szczepionki są drogie. Najpierw trzeba robić badanie czy nie jesteśmy już (wcześniej) chorzy na boreliozę. A następnie dwie (chyba) szczepionki.
            • a_iii_ty Re: Kleszcze 12.05.18, 13:29
              Co to znaczy ugryzienie przez kleszcza. Po mnie lazily kleszcze, niektore zassaly sie do skory, czy to juz bylo ugryzienie ?
              • krytyk2 Re: Kleszcze 12.05.18, 15:15
                żeby sie "zassał',jak to określiłes,musial najpierw przeciąć ci skóre.Groźne jest nie samo 'ugryzienie" tylko cofniecie sie do twoejego krwiobiegu,krwi i sliny z paszczy tego owada.dzieje sie to najczesciej wtedy ,kiedy chcemy go wyrwac i chwytamy palcami odwłok.Dochodzi do wycisniecia calej zawartości brzucha owada na zewnatrz-a poniewaz ma paszczę polaczona z twoim naczyniem krwionosnym-zakazenie gotowe
        • czuk1 Re: Kleszcze 13.05.18, 07:09
          ....od psów do wątku o kleszczach....

          Napisałem : .... to nie można zlikwidować kleszcze w drodze rozpylania odpowiednich trucizn ?
          Pytanie było retoryczne i mające na celu wywołanie dyskusji.
          Prawdopodobnie dzięki rozpylaniu "leków" w środowiskach lisów skażonych wścieklizną zlikwidowano tam tę chorobę. Podobno dzięki temu teraz mamy więcej lisów niż zajęcy.

          Ostatnio informowano też , że w naszym grajdole (ściślej w parku miejskim) wykonywane maja być "opryski" w celu likwidacji kleszczy.

          Zgadzam się z właścicielem forum, że takie chemiczne leczenie zwierząt żyjących na wolności
          musi wywoływać szkody w przyrodzie (jednych leczy a drugich zabija) ale często trzeba
          przeważa interes "króla wszystkich zwierząt", który wybiera tzw. zło mniejsze.


    • jan_stereo Re: Kleszcze 12.05.18, 15:40
      W PRL nie slyszales bo wowczas nie bylo internetu i koncernow farmaceutycznych handlujacych na taka skale lekarstwami, a kleszcze byly, bo sam wiele razy wyjmowalem ;')

      Moim zdaniem temat jest tradycyjnie wyolbrzymiany, zwlaszcza jak popatrzysz ile osob zmarlo od boreliozy (kilka ?) wzgledem kilku tysiecy umierajacych kazdego roku od durnych wypadkow samochodowych. Poza tym, takie faszerowanie sie antybiotykami bez jednoznacznego potwierdzenia ze sie ma borelioze to zwyczajna histeria i debilizm.
      • krytyk2 Re: Kleszcze 12.05.18, 22:13
        nie doceniasz różnych ,wielu powikłan z powodu boreliozy,częśc z nich idzie na konto innych chorób i dopiero teraz -na skutek wzrastajacej wiedzy naukowej i potocznej zdajemy sobie powoli sprawę z tego jak podstepna jest to choroba.Rozmaite zmiany w systemie nerwowym,w ukladzie odpornościowym,w ukladzie stawowo-kostnym i jeszcze inne ,ktore dlugo by wymieniać.
        • jan_stereo Re: Kleszcze 13.05.18, 17:05
          No tak, ale ludzie truja sie niepotrzebnie antybiotykami nawet nie majac stwierdzonej boreliozy, to jest chore dla mnie.
          • krytyk2 Re: Kleszcze 13.05.18, 21:07
            to fakt.Ale gdy dużą role odgrywa czas namnazania bakterii w organizmie ,musisz dzialac szybko i ryzykowac niepotrzebne wzięcie antybiotyku,Niewziecie w tym momencie może skazac cie na borykanie sie z e skutkami choroby do konca zycia
    • shachar Re: Kleszcze 12.05.18, 19:00
      Nie wiem skąd to cholerstwo się bierze. Kiedyś tu miałam romantyczną wyprawę na grzyby. Grzybów żadnych nie było, za to zobaczyłam że moje nogi usiane są ruszającym się makiem. W przyspieszonym tempie dojechaliśmy do sklepu z pincetami i szkłami powiększającymi. Po prysznicu było usuwanie tego, co nie odpadło w wodnej kąpieli.
      • a_iii_ty Re: Kleszcze 12.05.18, 19:12
        To konspiracja...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka