Dodaj do ulubionych

Konkurs na kawal zydowski

    • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 28.08.04, 00:18
      Na lekcji religii katecheta pyta dzieci kogo należy najbardziej czcić. Kto
      przyniesie nazajutrz najlepszą odpowiedz, ten dostanie 10 złotych na cukierki.
      Nazajutrz:
      - No, kto pierwszy? Powiedz ty Jasiu.
      - Mamę!
      - A ty Rysiu?
      - Tatusia!
      - A ty Małgosiu?
      - Dziadków!
      - No a ty?
      - Jezusa Chrystusa!
      - Świetnie! Ale jak ty się właściwie nazywasz? Pierwszy raz cię tutaj widzę!
      - Mosiek Goldberg!
      - A skąd ty się tutaj wziąłeś?
      - Słyszałem że tu można zarobić, więc przyszedłem.
    • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 16.09.04, 20:32
      Chaim leży w szpitalu epidemicznym. Stan pacjenta jest prawie beznadziejny.
      Nagle chory prosi o przyprowadzenie księdza. Prośba lotem błyskawicy obiega
      cały szpital. Nie może być inaczej: Żyd w obliczu śmierci chce się ochrzcić!
      Po chwili zjawia się dyrektor w towarzystwie pielęgniarek i ksiądz, do którego
      Chaim zwraca się cichym głosem:
      - Proszę, aby ksiądz wziął papier i pióro, chciałbym podyktować swoją
      ostatnią wolę.
      Kapelan posłusznie siada przy stoliku, a pacjent dyktuje:
      - Na synagogę przy Tłumackim przeznaczam dwadzieścia tysięcy złotych...
      Dyrektor nie wytrzymuje nerwowo:
      - Panie Chaim, jeśli przeznacza pan taką kupę pieniędzy na rzecz
      synagogi, to dlaczego wezwał pan księdza, a nie rabina?
      Chory uśmiecha się:
      - Panie dyrektorze, bądź pan rozsądny! Rabina - do szpitala chorób
      zakaźnych?!
    • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 17.09.04, 00:47
      Sedzia : Imie i nazwisko ?
      Oskarzony: Meir Aaron Szepser.
      Sedzia: Mieszka pan ?
      Oskarzony : Nalewki 39.
      Sedzia: Czym pan sie zajmuje ?
      Oskarzony: Handluje ze starzyzna.
      Sedzia: Wyznanie ?
      Oskarzony: Pan sedzia peknie ! Baptysta !
    • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 18.09.04, 07:54
      Konduktor do pasażera Żyda:
      - Kupił pan bilet na pociąg osobowy, a jedzie pan ekspresem. Musi pan dopłacić
      różnicę.
      - Co znaczy musi? Dla mnie ten pociąg może sobie jechać wolniej. Ja mam czas.
    • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 25.09.04, 01:22
      Mosiek spotyka Icka i mówi:
      - Icek, słuchaj co mnie się dzisiaj śniło! Ja dostał telegram, że ja dostał
      spadek. Spadek jest w Nowy Jork, to ja lecę do Nowy Jork, a tam mi mówią, że
      spadek jest w Tel Awiw. No to ja tak latał Tel Awiw - Nowy Jork, Nowy Jork -
      Tel Awiw...
      A Icek mówi na to:
      - Ty, Mosiek, a co mnie się dzisiaj śniło! Siedzę sobie w domu, nagle słyszę
      dzwonek do drzwi, no to ja otwieram, patrzę a tu stoi Claudia Schiffer, cała
      naga! No to posadziłem ją na kanapie. A tu znowu dzwonek, otwieram, patrzę a
      tu Sharon Stone i też cała naga!
      - Icek i ty po mnie nie przyszedłeś?
      Byłem! Ale ty cały czas: Tel Awiw - Nowy Jork, Nowy Jork -Tel Awiw...
    • Gość: Azef Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.gdynia.mm.pl 25.09.04, 02:07
      Przychodzi Lew do Adama, łasi się i dwa lata kozy dostaje.
      • Gość: Kafar Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.04, 13:29
        Rozmawia dwóch Żydów:
        - Ty, wiesz co Mojsze? Ten koń co Ty mnie go wczoraj sprzedałeś, to on wziął
        mnie i zdechł!!!
        Na to Mojsze:
        - Ty wiesz co Icek, on mi nigdy tego nie robił...
        • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 14.11.04, 08:35
          Rok 1933, tuż po dojściu Hitlera do władzy. Mosiek (Żyd z Polski) wybiera się w
          podróż do Niemiec. Wszyscy mu odradzają. W końcu Mosiek pyta kumpla:
          - Icek, czy ja wyglądam jak Żyd?
          - Nie, ty wyglądasz jak Czech!
          - Jak to: jak Czech?
          - Nu, jak czech Żydów razem wziętych!
        • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 18.11.04, 10:24
          --------------------------------------------------------------------------------
          Rabi stoi w Brygidzie pod krzyżem i mruczy niezrozumiale pod nosem,
          podchodzi do niego prałat:
          - To jest skandal, proszę natychmiast wyjść z kościoła!
          - Ależ ja tu nikomu nie przeszkadzam, odpowiada rabi.

          Prałat zrobił się czerwony jak pomidor i wrzeszczy:
          - Wynocha stąd, bo zawołam moja obstawę! To nie miejsce dla Żydów!

          Rabi wystraszony spojrzał na krzyż i mówi:
          - Josha, chodź idziemy, oni tu nas nie chcą.
    • Gość: Adam Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.04, 19:29
      PCHŁA I RABIN

      Pewny rabin w Talmudzie kąpiąc się po uszy,
      Cierpiąc, że go pchła gryzła; w końcu się obruszy:
      Dalej czatować, złowił. Siedzi przyciśnięta,
      Kręci się, wyciągając główkę i nożęta:
      "Daruj, Rabi, mądremu nie godzi się gniewać:
      Potomkowi Lewitów możnaż krew przelewać?"
      "Krew za krew! - wrzasnął Rabin - Belijala płodzie!
      Filistynko, na cudzej wytuczona szkodzie!
      Mrówki snują szpichlerze; pracowite roje
      Znoszą miody i woski, a trucień napoje:
      Ty się jedna śród ludzi z liwarem uwijasz,
      Pijaczko tym szkodliwsza, iż cudze wypijasz".
      Zakończył, i gdy więźnia bez litości dłabi,
      Pchła konając pisnęła: "A czym żyje rabi?"

      A.Mickiewicz
      • Gość: michaś Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 17:17
        Stary rabin przechadzał się ulicami Nowego Jorku. W pewnym momencie silny wiatr
        strącił z jego głowy kapelusz i przewiał kilkadziesiąt metrów wzdłuż ulicy.
        Rabi jako, że już starszy człowiek, poruszający się o lasce, próbował dogonić
        nakrycie głowy, lecz niestety... Widząc to, młody człowiek podbiegł, podniósł
        kapelusz i wręczył go właścicielowi. Stary Żyd bardzo szczęśliwy, że odzyskał
        swoją ulubioną rzecz, położył rękę na ramieniu młodzieńca i rzekł:
        - Niech cię Bóg błogosławi i szczęście będzie przy tobie.
        Młodzieniec zaskoczony błogosławieństwem od starego rabina, pomyślał, że to
        jego szczęśliwy dzień, więc udał się na wyścigi konne. W pierwszej gonitwie
        postawił na konia o imieniu "Panama", za którego płacono 20:1. "Panama"
        przyszła do mety jako pierwsza.
        W drugiej gonitwie postawił całość na "Stetsona" - 30:1 - i ponownie wygrał.
        Gdy wrócił do domu, całą historię opowiedział żonie.
        - W takim razie gdzie masz pieniądze? - zapytała połowica.
        - Widzisz, w trzeciej gonitwie wszystko postawiłem na "Chateau" i przegrałem.
        - Ty debilu "chateau" to zamek, "chapeau" to jest nakrycie głowy!
        - Wiesz, ale to i tak nie ma najmniejszego znaczenia, bo wygrał jakiś japoński
        koń o nazwie "Yarmulka"...
        • Gość: Cezary Trąbski Poza konkursem to napisalem. Kiriat Szmuna, IP: *.adsl.tele2.no 07.11.04, 19:15

          Kiriat Szmuna,

          Nad granicą z Libanem leżał opuszczony i zaniedbany Kibuc Kirat Szmuna.
          Nikt nie chciał tego kibucu wziąć w dzierżawę, od lat tak i kibuc podupadł
          niemożliwie.
          Młody Żyd z Polski Jules Żółtko postanowił doprowadzić kibuc do takiego stanu,
          by ściągnąć do niego ludzi. Jules harował od świtu do nocy przez lat trzy.
          Grządki zadbane, domostwa wymalowane miód malina cymes, git!
          I tak dnia pewnego Jules zaprosił okolicznego Rabina by pochwalił owoce
          ciężkiej pracy jego.
          Tak chodzą razem po kibucu. Jules opowiada, Rabin słucha i z powagą potakuje
          głową, tu pomalowane, tam wysprzątane, ówdzie odbudowane, miód, malina, cymes,
          git.

          Już na rozstanie Rabin moralista rzecze w te słowa:
          Jules pamiętaj o jednym, sam to Ty tu nie pracowałeś, we dwóch wykonaliście tę
          pracę!
          Oburzony Jules krzyczy: ależ Rabe, to ja sam tymi rękami od świtu do nocy trzy
          lata tyrałem.
          Rabe:, Jules, ale bez pomocy Pana Boga to Ty nic byś zrobił, we dwóch
          pracowaliście w tym kibucu Ty i Pan Bóg, wspólna praca to i owoce są piękne.
          Zdesperowany Julus odpowiada:, Ale żebyś widział Rabe ten kibuc trzy lata temu,
          kiedy Pan Bóg sam na nim gospodarzył!

          Cezary Trąbski
          2004-11-07 19:03:53



        • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 10.11.04, 18:28
          Pewnego dnia nauczycielka, ogromnie ciekawa świątecznych zwyczajów jej
          podopiecznych, zapytała dzieci, jak spędzają święta.
          - Patryku, powiedz nam, co ty robisz w Wigilię - zwróciła się do chłopca z
          pierwszej ławki.
          - No więc ja, moi bracia i siostry wybieramy się najpierw do kościoła, gdzie
          śpiewamy kolędy. Potem bardzo późno wracamy do domu, wieszamy nasze czerwone
          świąteczne skarpety na kominku i idziemy do łóżka ciesząc się, że za chwilę
          Święty Mikołaj przyniesie nam piękne prezenty.
          - Bardzo ładnie, Patryku - odpowiedziała nauczycielka. - A teraz ty, Janku,
          opowiedz nam, jak spędzasz święta.
          - Ja także idę z moją mamusią i z moim tatusiem do kościółka śpiewać kolędy. Po
          powrocie, gdy już jest bardzo późno, wieszamy nasze skarpety na kominku i
          idziemy spać z nadzieją, że gdy się obudzimy, znajdziemy mnóstwo prezentów.
          - Także bardzo ładnie, Janku - rzekła nauczycielka.
          W tym momencie zdała sobie sprawę, że w klasie jest jeszcze żydowskie dziecko i
          na pewno wszystkich może zaciekawić, jak ono spędza te święta.
          - A ty, Izaaku, co robisz podczas świąt? - zapytała się chłopca.
          - My także śpiewamy kolędy - odpowiedział Izaak.
          Zaskoczona nauczycielka odparła:
          - Tak? Opowiedz nam, co śpiewacie.
          - Co roku śpiewamy jedną i tę samą kolędę. Tata wraca z biura, wsiadamy całą
          rodziną do jego Rolls Royce'a, następnie udajemy się do jego fabryki zabawek.
          Gdy wchodzimy do środka i patrzymy na puste półki, zaczynamy śpiewać: "What a
          friend we have in Jesus". Potem wszyscy lecimy na Wyspy Bahama.
    • nowy.oszolom.z.radia.maryja [...] 10.11.04, 18:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 11.11.04, 19:35
        After months of negotiation with the authorities, a Talmudist from Odessa was
        granted permission to visit Moscow. He boarded the train and found an empty
        seat.

        At the next stop a young man got on and sat next to him. The talmudic scholar
        looked at the young man and thought: This fellow doesn't look like a peasant,
        and if he isn't a peasant he probably comes from this district. If he comes from
        this district, then he must be Jewish because this is, after all, a Jewish
        district.

        On the other hand, if he is a Jew, where could he be going? I'm the only Jew in
        our district who has permission to travel to Moscow. Ahh? But just outside
        Moscow there is a little village called Samvet, and Jews don't need special
        permission to go there.

        But why would he be going to Samvet? He's probably going to visit one of the
        Jewish families there, but how many Jewish families are there in Samvet? Only
        two – the Bernsteins and the Steinbergs.

        The Bernsteins are a terrible family, and a nice looking fellow like him must be
        visiting the Steinbergs. But why is he going? The Steinbergs have only
        daughters, so maybe he's their son-in-law. But if he is, then which daughter did
        he marry? They say that Sarah married a nice lawyer from Budapest, and Esther
        married a businessman from Zhitomer, so it must be Sarah's husband. Which means
        that his name is Alexander Cohen, if I'm not mistaken.

        But if he comes from Budapest, with all the anti-Semitism they have there, he
        must have changed his name. What's the Hungarian equivalent of Cohen? Kovacs.

        But if they allowed him to change his name, he must have some special status.
        What could it be, a doctorate from the University?

        At this point the Rabbi scholar turns to the young man and says :
        – How do you do, Dr. Kovacs?
        – Very well, thank you, sir, answered the startled passenger. But how is it
        that you know my name?
        – Oh, replied the Talmudist, it was obvious.
        • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 21.11.04, 10:22
          Jeszcze dziś wiele osób pisze ręcznie cyfrę 7 z poziomą kreską w połowie
          wysokości. Kreska ta zaniknęła w większości stylów pisma maszynowego i
          komputerowego. Ale czy wiecie dlaczego ta kreska przetrwała do naszych czasów?
          Trzeba powrócić do czasów biblijnych, kiedy to Mojżesz wspiął się na górę
          Synaj. Gdy zostało mu podyktowane 10 przykazań, zszedł do swego ludu i zaczął
          odczytywać im donośnym głosem każde przykazanie. Gdy doszedł do siódmego,
          odczytał: "Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego", na co z tłumu odezwały
          się liczne głosy: "Skreśl siódemkę, skreśl siódemkę!".
    • Gość: Louis Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 20:10
      Umarł Żyd. Notariusz odczytuje testament zmarłego.
      "Mojej ukochanej żonie Sarze, która towarzyszyła mi w doli i niedoli, zapisuję
      z mojego nieruchomego i ruchomego majątku wszystko, co jeszcze nie należy do
      niej, tj. moje kijki golfowe i tego Picassa z tyłu sklepu. Mojej ukochanej
      córce Malce, najlepszej dentystce w Stanach Zjednoczonych, zapisuję to czerwone
      ferrari i pięć milionów dolarów w gotówce. Mojemu ukochanemu synowi Mosze,
      najlepszemu prawnikowi w Stanach Zjednoczonych zapisuję czerwoną corvettę i
      pięć milionów dolarów w gotówce. Mojemu szwagrowi, Louisowi, ukochanemu bratu
      mojej żony, który nie przepracował ani jednego dnia w swoim życiu, lecz za to
      mieszkał i stołował się u mnie w domu przez wiele lat i który mimo wszystko
      nosił najlepsze ubrania, i który palił zawsze tylko najprzedniejsze cygara -
      MOJE, który wypomniał mi, że nie wspomnę go w swoim testamencie - HELLO LOUIS!"
    • Gość: Terry Żydowi w odpowiedzi ... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.04, 23:56
      Jak czytam takie teksty jak twój to zastanawiam się skąd tyle nienawiści Żydów
      do Polaków. Z tego co pamiętam jak was Hiszpanie przegonili sporo wieków wstecz
      to właśnie Polska udzieliła wam gościny. Ale nie sięgajmy tak daleko. W czasie
      ostatniej wojny światowej Polska była jedynym krajem podbitym, w którym była
      kara śmierci za udzielani pomocy Żydom. Jak sie Polacy zachowywali swiadczy
      liczba posadzonych drzew w pewnym mieście w Izraelu. Właśnie przez Polaków.
      Żaden naród nie zrobił dla was tyle co Polacy. Amerykańscy Żydzi wręcz nie
      chcieli widzieć u siebie swoich. Żaden naród nie zrobił dla was tyle co Polacy.
      Żaden naród nie prześladował was tak jak Niemcy. A wy ostatnio próbujecie
      zmienić podręcziki historii tak aby mówiły, że IIwśw wywołała Polska. Wszędzie
      trafia się szuje i może zajęlibyście się towarzyszami z NKWD, UB i tym podobne.
      Napewno wiadomo ci o postawie Żydów podczas sowieckiej inwazji na Polskę. Może
      o tym zaczniecie się rozpisywać ? Czasem dzieje się tak jak w Holandii gdzie
      Holendrzy powinni wyemigrować bo imigranci muzułmńscy uważają, że w tym
      nienawistnym kraju wszystko im sie należy i nie mają żadnych obowiązków. Lepszy
      wzór to chyba współpraca w czasie powstania w getcie warszawskim. Może to jest
      lepsza droga - wpomnienie tej właśnie współpracy ?
      • Gość: Kalina Konkurs na kawał Żydowski... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:34
        Abram, właściciel straganu warzywniczego na bazarze, mówi do żony:
        - Zapamiętaj, nie kupuj dzisiaj nic od Rabinowiczowej!
        - A czemu?
        - Bo pożyczyła naszą wagę...
        • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawał Żydowski... IP: *.stenaline.com 26.12.04, 15:45
          Icek Rabinowicz złowił złotą rybkę. Rybka jak to robią rybki zaproponowała mu
          spełnienie trzech życzeń w zamian za wolność. Rabinowicz pomyślał i
          powiedział:
          - Chcę mieć wspaniałą willę, dziesięć milionów dolarów na koncie i piękną żonę.
          - OK już to masz - powiedziała rybka.
          Rabinowicz trzymając ją dalej na haczyku, podrapał się w głowę i powiedział:
          - Taaaaaaa, to by było pierwsze...
    • Gość: MagdaLena Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 13:40
      Mosze otwarł koszerną restaurację. W oknie umieścił napis: "Arabowie niemile
      widziani". Jednak parę dni później do restauracji wchodzi typowy Arab. Gość
      zamawia kanapkę a kasjer szybko wybiega na zaplecze do biura i pyta:
      - Mosze, co ja mam zrobić?
      Żeby uniknąć skandalu i nie przysporzyć złej sławy lokalowi, Żyd mówi
      kasjerowi, by ten sprzedał Arabowi kanapkę, ale by policzył mu podwójnie, co
      oduczy go przychodzenia tutaj. Kasjer błyskawicznie wykonał polecenie. Cóż z
      tego, skoro następnego dnia Arab zjawił się ponownie i tym razem zamówił cały
      obiad.
      - Policz go potrójnie - mówi Mosze do kasjera. - Damy mu solidną nauczkę i
      więcej tu nie przyjdzie!
      Arab zjada posiłek, płaci bez narzekania i wychwala jakość pożywienia. W końcu
      prosi o zarezerwowanie stolika na wieczór tego samego dnia dla jego dziesięciu
      przyjaciół.
      - Ok. - mówi Mosze do kasjera - Ale policzymy ich dziesięciokrotnie.
      Arab zjawia się wieczorem, zamawia ogromną kolację i płaci bez narzekania,
      dodatkowo nagradzając obsługę sowitym napiwkiem.
      Następnego dnia Mosze umieścił w oknie napis: "Żydzi niemile widziani".
    • Gość: Klechoraptor Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 02:27
      Okolica Krynicy. Ścieżką polną przechadza się rabbi w towarzystwie szamesa.
      Nagle z chłopskiej zagrody wybiega duży pies i zaczyna straszliwie ujadać.
      Cadyk podwija poły chałata i pędzi co sił w nogach w stronę uzdrowiska.
      - Rabbi - stara się go uspokoić szames - i po co my właściwie uciekamy?
      Przecież Talmud powiada, że pies nie dotknie zębami uczonego człowieka.
      - To prawda - odpowiada cadyk nie zwalniając biegu - Ale czy pies czyta Talmud?
      • pierre_doua tak trzymac 12.01.05, 14:16
      • Gość: Mysza Re: Konkurs na kawal żydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 22:38
        Mosze przyszedł z pracy do domu wcześniej niż zwykle i zastał swoją żone w
        łóżku z obcym mężczyzną. Zdenerwowany wrzasnął:
        - Salcie! Co ten obcy goj robi z tobą w moim łóżku?
        - Co on robi? Cuda, Mosiek, cuda!


        Icek wrócił nieoczekiwanie z delegacji i nakrył swoją żone nagą w łóżku z
        kochankiem.
        - Co pan robi w moim łóżku z moją żoną - pyta zaskoczony faceta.
        - Mówiłam ci, że to idiota - mówi żona do kochanka.
      • Gość: wesołek nie czytałem wszystkiego więc może to już było. IP: *.lublin.mm.pl 13.01.05, 22:52
        Nowy York, wieczorem, metrem jedzie Żyd, w pewnej chwili zauważa, że dwa
        miejsca przed nim jedzie murzyn i czyta gazetę w języku jidysz. Podchodzi i
        pyta czarnego: nie wystarczy ci że jesteś czarny?
        • pierre_doua Zydzi i Chinczycy 14.01.05, 07:54
          ponizszy widzialem juz tu kilka razy, ale nie widzialem tego, ktory opowiem (a
          na pewno tez kiedys wyczytalem go chyba u Safrina):

          Zyd z Polski odwiedza restauracje innego Zyda z Polski, od lat mieszkajacego w
          Nowym Jorku. Jest zdziwiony, ze wszyscy kelnerzy to Chinczycy, ktorzy - "na
          dodatek" - swietnie mowia po zydowsku.
          Zdziwiony i pozytywnie zaskoczony tym faktem pyta swojego kolege - wlasciciela
          restauracji - gdzie on znalazl takich Chinczykow poliglotow.
          - Ty - odpowiada wlasciciel - ty siedz cicho, oni mysla, ze oni mowia po
          angielsku!

          Smiech przedluza zycie!

          Pozdrawiam wszystkich, nawet tych pozbawionych humoru :-)

        • Gość: Palnick Re: nie czytałem wszystkiego więc może to już był IP: *.stenaline.com 23.01.05, 23:00
          Rabbi Herszl z Ostropola wstępuje zimowego wieczoru do domu jednego z kantorów
          synagogi. Zmarznięty wskutek przenikliwego zimna panującego na zewnątrz z
          wdzięcznością przyjmuje szklankę goracej herbaty. Pijąc, patrzy na młodego
          kantora. Twarz nie wydała mu się zbyt piękna, a sądząc po mieszkaniu, nie był
          też bogaty. Po chwili kieruje do niego podziękowanie w postaci
          błogosławieństwa:
          - Niech Bóg obdarzy twoją narzeczoną trzema cnotami: niech będzie piękna,
          bogata i szalona.
          - Ale dlaczego miałaby być szalona? - pyta zdziwiony chłopak.
          - Jeśli ona będzie piękna i bogata - odpowiada Herszl - to ona musi być
          szalona, jeśli wyjdzie za ciebie za maz.
    • pierre_doua Re: Konkurs na kawal zydowski 13.01.05, 13:11
      Nie wiem, czy juz to napisalem, ale jesli nie - to powtarzam: nagrode Nobla za
      serce, panie Jules!

      Zas co do kawalow, to nie wiem gdzie (moze u Safrina) widzialem kawal
      nastepujacy (opowiadam go z luboscia tym wszystkim, ktorzy mowia, ze "oni SAMI
      maja przyjaciol Zydow"):

      W czasach szalejacego Brezniewa do Londynu przyjechala najlepsza sowiecka
      orkiestra symfoniczna. Wystepy, spotkania, etc. Na jednej z ogolnych lampek
      wina angielski dyrygent pyta, nieco zazenowany, swojego sowieckiego kolege:
      "Nie rozumiem, doprawdy, co wam ci Zydzi przeszkadzaja, dlaczego ich tak
      przesladujecie".
      Na co sowiecki dyrygent, oburzony: "A co to za propaganda, u nas nikt Zydow nie
      przesladuje, czy ty wiesz, ze w mojej orkiestrze jest ich dokladnie 70 procent?
      A ilu Zydow jest w twojej orkiestrze, co?"
      Anglik, po chwili namyslu: "Szczerze mowiac, to nie mam zielonego pojecia..."

      Niestety, nie potrafie kawalow opowiadac, choc kocham je czytac, zwlaszcza te,
      ktore zawdzieczamy Panskiemu pomyslowi. Probowalem zrobic z tego "moj ulubiony
      watek", ale nie wiem czemu, nie wychodzi mi to.

      Klaniam sie nisko i czekam na dokladke :-))))

      Pierre
      • Gość: andrze_n Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:44
        dobrze opowiedziane, ja sie zasmialem.OK
      • palnick Re: Konkurs na kawal zydowski 11.02.05, 22:01
        Oficer do Icka:
        - Przy waszym mundurze brak jednego guzika!
        - Panie poruczniku - dziwi się Icek - czy pan nie ma naprawdę innych
        zmatwień?
    • Gość: chrześcijanka do Jules IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:35
      nadal mnie ciekawi, dlaczego to robisz?
      • pierre_doua do chrzesci-JANKI 13.01.05, 14:39

        Skad biora sie tacy jak ty?

        • Gość: chrześcijanka Re: do chrzesci-JANKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:46
          jacy?
          • palnick Re: do chrzesci-JANKI 17.03.05, 01:43
            Leci w samolocie w jednym rzędzie:
            2 Arabów (od strony okna)i Żyd (od przejścia).
            Żyd w jarmułce, pejsy, te sprawy - wyluzowany kompletnie - rozpiął kołnierzyk,
            zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich
            wstaje i mówi:
            - Idę po Colę.
            Żyd na to:
            - Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.
            I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje Colę Arabowi. Po
            kolejnej godzinie drugi Arab mówi:
            - Idę po Colę.
            Żyd jak poprzednio:
            - Ja pójdę.
            I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje Cole Arabowi.
            Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się zapina kołnierzyk, założył jednego
            buta, skrzywił się i mówi:
            - Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami - to plucie do butów, to
            sikanie do Coli...
    • Gość: Palnick Re: Konkurs na kawal zydowski IP: *.stenaline.com 21.01.05, 23:41
      Nowy Jork. Icek zadaje ojcu pytanie:
      - Tate, co to znaczy "prosperity", a co znaczy "kryzys"?
      - Jak by ci to, synku, wytłumaczyć? - zastanawia się rodzic i mówi po
      chwili: - Prosperity to szampan, elegancka limuzyna i piękne kobiety, a kryzys
      to lemoniada, metro i... twoja matka.
    • olewin Re: Konkurs na kawal zydowski 17.03.05, 02:20
      nie ma kawalu ale moze byc wierszyk:

      W czasie wojny nie walczyli
      bo .. by Niemcy ich zabili ..

      albo poszedl Jojne na wojne .. ale to juz jest znane od dawna ..
      • palnick Re: Konkurs na kawal zydowski 17.03.05, 20:39
        THE ARAB AND THE LITTLE OLD JEWISH MAN
        An Arab was walking through the Sahara desert, desperate for water, when he
        saw something, far off in the distance. Hoping to find water, he walked
        towards the image, only to find a little old Jewish man sitting at a card
        table with a bunch of neckties laid out on it.

        The Arab asked "Please, I'm dying of thirst, can I have some water?".

        The man replied "I don't have any water, but why don't you buy a tie? Here's
        one that goes nicely with your robes."

        The Arab shouted, "I don't want a tie, you idiot, I need water!"

        "OK, don't buy a tie. But to show you what a nice guy I am, I'll tell you
        that over that hill there, about 4 miles, is a nice restaurant. Walk that
        way, they'll give you all the water you want."

        The Arab thanked him and walked away towards the hill and eventually
        disappeared.

        Three hours later the Arab came crawling back to where the man was sitting
        behind his card table. He said "I told you, about 4 miles over that hill.
        Couldn't you find it?"

        The Arab rasped "I found it alright. They wouldn't let me in without a tie."
        • palnick Re: Konkurs na kawal zydowski 17.03.05, 20:57
          Icek i Mosiek poszli w niedzielę na lody do Palestyńczyka.
          Icek dostał dwie kulki.
          Mosiek z automatu.
    • sunday Re: Konkurs na kawal zydowski 23.04.05, 01:25
      Szkoda by było, gdyby nam zarchiwizowali ten wątek. Więc link do podobnego, choć
      krótszego:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10911&w=18668253&a=18668253&v=2
      • palnick [...] 19.07.05, 15:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • olewin Re: Konkurs na kawal zydowski 23.04.05, 01:29
      >Naprzod! wejdzmy razem w 21 wiek - Polacy! nie kopiujcie postaw ktore my
      >dobrze
      >znamy od wieku a ktore nazywaja sie w jezyku psychanalizy "nienawisc do siebie
      >samego"!

      Rozumiem że Żydzi nie wchodzą w XXI wiek bo mają inny kalendarz, a nienawiść do
      siebie samego również nie dotyczy Żydów .. Samokrytyka ?? - i to jest ten
      kawał :P
    • kahlil Re: Konkurs na kawal zydowski 05.08.05, 14:19
      Icek i Mosze nienawidzili się, a własciwie od pokolń ich rodziny do tego
      stopnia,że nawet nie mówili sobie dżiendobry.
      Jakże bardzo był zdziwiony Icek ,kiedy któregoś dnia, gdy mijał Mosze ten mu
      powiedział, dżiendobry mało tego powiedział przyjacielu!
      Stanął zdziwiony i spytał:Mosze tyś chory?Nie, odpowiedział Mosze a na dodatek
      dodał,ja chcę ci jeszcze złożyć życzenia urodzionowe,Icka zamurowało,faktycznie
      dziś kończy 50 lat.
      Ajajaj,Mosze a co Ty mi chcesz życzyć?Spoglądał zdziwiony Icek!
      O, ja chcę życzyć Tobie aaabssolutnniee wszystkiego najlepszego,zdrowie to Ty
      masz więc chcę ci życzyć abyś był jeszcze bogatszy ode mnie.
      Mosze jakiś Ty kochany, i chciał już go całować a Mosze mówi poczekaj!
      Ja chcę Tobie życzyć abyś Ty miał piękny pałac ze złotym dachem,aby w tym
      pałacu było 1000 pokoi,a futryny w oknach były platynowe.....
      Nie,Mosze Ty naprawdę mi tego życzysz?
      Tak-odparł Mosze,mało tego .......
      Ja ci życzę aby w tych 1000 pokoi stało piękne łoże a drewno modrzejowe było
      obłożone masą perłową i brylantami.....
      Mosze jakie piękne życzenia...już nie mogę
      Icek i wiesz co ja ci jeszcze życzę...no co spytał Icek?
      A żeby Cię cholera rzucała z łóżka na łóżko!!!!!!!!
      • palnick Re: Konkurs na kawal zydowski 16.08.05, 07:28
        Żyd wysłał swojego syna na studia do Ameryki. Po kilku latach pobytu syn wraca
        i tak oto rozmawiają:

        — Synu, a gdzie twoja broda?
        — Tate, w Ameryce nikt nie nosi brody. Zgoliłem ją.
        — Ale przestrzegałeś szabasu?
        — Tate, w Ameryce w szabas wszyscy idą do pracy.
        — Mam nadzieję, że spożywałeś tylko koszerne jedzenie?
        — Tate, w Ameryce bardzo ciężko o koszerne jedzenie.
        — Och synu! Powiedz mi tylko jeszcze jedną rzecz. Czy ty nadal jesteś
        obrzezany?
    • ariadna-enta Re: Konkurs na kawal zydowski 17.08.05, 03:10
      Dwóch żydów poszło na lody jeden dostał dwie kulki,a drugi z automatu.(jeżeli
      już ktoś ten kawałpowiedział to sorry,ale nie chciało mi się czytać 531 kawałów}
      • palnick Re: Konkurs na kawal zydowski 02.11.05, 13:15
        Idzie Avram ulicą, zatrzymuje nieznajomego i mówi do niego jak następuje:
        " Jak byłeś pan 200 metrów ode mnie to myślałem, że jesteś pan Mojsze. Jak pan
        byłeś 100 metrów ode mnie, to się zorientowałem, że nie jesteś pan Mojsze,
        tylko jego brat. A teraz to ja widzę, że nie jesteś pan ani Mojsze ani jego
        brat. Żegnam pana".
    • urbaneczek Niewierna Salcie 17.08.05, 05:27
      Wraca Srulek z podrózy za interesami i zastaje bardzo zmieszaną Salcie. Otwiera
      drzwi do szafy, a tam stoi nagi facet, trzymającu się wieszaka.
      Zdenerwonany Srulek pyta: Co pan to robi?
      I słyszy odpowiedż; A jak panu powiem ,że czekam na autobus, czy pan mi uwierzy?
      • palnick Konkurs na kawał Zydowski 08.11.05, 08:12
        Muszę powiedzieć, że moja żona jest wspaniała! – oświadcza, na przyjęciu
        urodzinowym małżonki Rozenbaum. Matka odciąga go na bok i mówi:
        - Jak mogłeś powiedzieć, że ta twoja ruda wiedźma jest wspaniała?
        - Ależ mamusiu, ja nie powiedziałem, że jest wspaniała. Ja powiedziałem, że
        muszę tak powiedzieć.
    • urbaneczek Pamie Jules,co sie stało, prosze się odezwać !!!!! 18.08.05, 03:25
      Panie Jules, z wielką pzrzyjemnością czytałem panoa komentarze,przypominło mi to
      dobrą przedwojenną Polskę, kóra posiadałą tak wiele uroku i moja rodzina zawsze
      ją gloryfikowała. Prosze się odezwac i zapomniec o komentarzach, naszych
      niektórych rodaków,ale wiadomo alkohol nie każdemu na zdrowie działa.
      • palnick Konkurs na kawał żydowski 17.11.05, 02:55
        Seans filmowy, kino nabite, z końca sali rozlega się w ciemnościach zaskoczony
        damski głos:
        - Och, Piotrze, nic nie mówiłeś , że jesteś Żydem!!!
    • palnick Re: Konkurs na kawal zydowski 24.08.05, 08:59
      Rabin wchodzi do sklepu miesnego, pokazuje na szynke i mowi
      - poprosze pol kilo tej ryby
      - ale szanowny panie to jest szynka wieprzowa - odpowiada zdziwiony rzeznik
      - a czy ja sie pana pytam jak ta ryba sie nazywa?
      • palnick Re: Konkurs na kawal zydowski 16.11.05, 16:37
        Sprzecza sie dwoch Zydow:
        - Czarny - to kolor.
        - Nie, to nie kolor.
        - Mowie Ci, czarny - to kolor.
        - Nigdy w zyciu!
        - Napewno, mowie Ci, czarny - to kolor.
        - Nic podobnego.
        - Dobra, chodzmy zapytamy sie rabiego, co mowi otym Tora.
        Przyszli do rabiego. Tamten spojrzal w Torze i mowi:
        - Tak, w torze powiedziano, ze czarny - to kolor.
        - Widzisz! Co ja Ci mowilem? Czarny - to kolor!
        - Dobra, czarny to kolor. ale nie bialy.
        - Co? Bialy nie kolor? Bialy - to kolor!!!
        - Nie, bialy to nie kolor.
        - Jak to, bialy nie kolor? Od kiedy to?
        - A tak, nie kolor i koniec.
        - Dobra, chodzmy zapytamy sie rabiego, co mowi otym Tora.
        Znowu poszli do rabiego. Ten znowu spojrzal w Tore:
        - Tora mowi, ze bialy - to kolor.
        Pierwszy Zyd, radosnie:
        - No? Nie mowilem? Ja Ci naprawdę sprzedalem KOLOROWY telewizor!!
    • leszab Re: Konkurs na kawal zydowski 17.11.05, 03:40
      Dajcie sobie luzu.
      Holokaust to jedno z największych sku..syństw naszej najnowszej historii.
      Mordowanie niewinnych ludzi, całego narodu w sposób przemysłowy.
      Tylko dlatego że urodzili się w jakiejś tam narodowości.
      Jaki oni mieli na to wpływ.
      Nie rozumię Was wcale.
      Chyba ,żaden z was nie był w Oświęcimiu ani na Majdanku.
      Ja byłem tam i tam.
      To był dla mnie szok.
      To było przerażające.
      Tyle tysięcy dziecięcych bucików.
      Płakałem jak dziecko.
      • palnick Re: Konkurs na kawal zydowski 13.12.05, 14:02
        Jankiel sie wychrzcil.
        Wychodzi z kosciola i demonstracyjnie zaczyna sie zegnac:
        - W Imie Ojca i Syna i ... jak sie ten trzeci wspolnik nazywa?
        • mizinke Re: Konkurs na kawal zydowski 21.06.16, 17:39
          Pominęłam cześć wątku, czytając ostatnie posty zrozumiałam, że musiały pojawić się jakieś plugawe. Mój ulubiony kawał: Jaka jest różnica między deszczem a psem? Pies szczeka pyskiem a deszcz szczeka rynnem.
          • zas_ale_pyra Re: Konkurs na kawal zydowski 26.06.16, 05:31
            - Ty, David. Dzisiaj w nocy śniła mi się twoja żona.
            - Moja żona? A co ona mówiła?
            - Nic.
            - Nic? To nie była moja żona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka