crunchips
30.10.02, 16:40
Przychodzi facet do lekarza i prosi o zarejestrowanie. Siostra na
recepcji głośno pyta:
- A co panu dolega?
Facet się wkurzył, że przy ludziach z kolejki musi wścibskiej
pielęgniarce mówić co mu jest, więc odpowiada tubalnym głosem:
- Mam straszne problemy z dupą!
- Ale proszę pana, tutaj przecież wszędzie są ludzie, jak pan się
wyraża... Nie byłoby lepiej powiedzieć, że ma pan problem z czymś
zupełnie innym, na przykład z uchem, a potem już w gabincie lekarza
wyjaśnić wszystko ze szczegółami? Nie zmuszał by pan innych ludzi do
słuchania takich impertynencji...
Facet skruszony wychodzi za drzwi i po chwili wraca.
- Dzień dobry!
- Dzień dobry. Co panu dolega?
- Mam, proszę siostry, problemy z uchem.
- Tak? - kiwnęła głową siostra, zadowolona, że pacjent posłuchał jej
rady -a co konkretnego dzieje się z pańskim uchem?
- Jak przez nie sram, to mnie boli.