Dodaj do ulubionych

Gdy się nie zna znaczenia słów...

    • mojave777 Re: Gdy się nie zna znaczenia słów... 01.06.06, 12:07
      W połowie mej nauki na UG na kierunku geografia zorganizowano imprezę o bardzo
      wymownej nazwie "połowinki". Działy się tam różne ciekawe rzeczy, a poranny
      humor ( około godziny 6 ) poprawił didżej który puszczając przeboje zapewniał
      wszystkich, że są właśnie na "Specjalnym Balu GEOGRAFISTÓW".

      Howgh!
      m77
      ____
      If it isn't broke, don't fix it.
    • gaba99 Re: Gdy się nie zna znaczenia słów... 11.06.06, 21:22
      Ja miałam śmieszne zdarzenie co do nie rozumienia słowa:) Ale to tylko małe
      dziecko było... No więc, jesteśmy sobie z kolegą i koleżanką na placu zabaw.
      Byjamy się, koleżanka do kolegi'pobujaj mnie!' tylko tak niewyraźnie, że
      zabrzmiało jak 'bujaka' (po patois(narzeczu jamaiskim) 'umrzyj, zgiń')
      Rozśmieszyło mnie toi zaczęłam wołac 'bujaka, bujaka' Potem idziemy i słyszę
      małe dziecko 'mama, bujaka, bujaka!!!' Upadłam ze śmiechu.
    • abri Re: Gdy się nie zna znaczenia słów... 13.06.06, 16:53
      Ja do mojej kolezanki o naszej znajomej: "Ona ma meza Muzulmanina"
      Kolezanka: "Wcale nie, on jest z Francji, nie z Muzulmani"
    • Gość: ja ekskluzywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 14:29
      Wszechobecny "wywiad ekskluzywny", chociażby się i na śmietniku odbywał...
      Bezmyślna kalka z angielskiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka