Dodaj do ulubionych

smaki z dziecinstwa

    • Gość: Tereska Re: smaki z dziecinstwa IP: 81.210.25.* 21.04.03, 20:57
      Jestem rocznik 64, pamietam z dzieciństwa smak takiego proszku, jedliśmy go na
      surowo, był sprzedawany w żółto-brązowych woreczkach, nazywało sie to " KAKAO
      TURYSTYCZNE". Smakowało wybornie...
      • Gość: Marta Re: smaki z dziecinstwa IP: *.oc.oc.cox.net 23.04.03, 02:24
        Z najwczesniejszych - zlizywana z brudnej reki lemoniada w proszku
        tzw. "lemon", kupowanej w zasikanej budce piwnej p.Lubosa, sok jablkowy
        pt. "Plynny Owoc", smak i zapach chleba z kminkiem, bulek kajzerek,
        bulek "mlecznych", precli z sola i z makiem kupowanych podczas coniedzielnych
        spacerow z moim tata w parku, zupy karoflanki, nugatu robionego w domu,
        pierwszych, mlodych kartofli z koperkiem i kwasnym mlekiem, i tak moznaby
        dlugo...

        Acha, jeszcze chleb smazony na oleju przez moja starsza siostre, kiedy tylko
        rodzice wychodzili z domu. Trzeba bylo potem wietrzyc mieszkanie przez pare
        dni, ale chleb byl pycha!
    • Gość: lolek Re: smaki z dziecinstwa IP: 217.153.60.* 23.04.03, 18:57
      Vibovit, który się żarło na sucho prosto z saszetki. Takie zdjęcie
      uśmiechniętego dzieciaka było na pudełku.
    • Gość: ewe Re: smaki z dziecinstwa IP: *.gdynia.mm.pl 24.04.03, 08:35
      A PAMIĘTACIE CZEKOLADĘ "MELA". I GUMY "HUBBA BUBBA", TAKIE W RÓZNYCH KOLORACH,
      ALE TO JUŻ BYŁ CHYBA KONIEC PODSTAWÓWKI.
      • Gość: dami Re: smaki z dziecinstwa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 11:31
        MELA to bylo tez cos do picia, w proszku, tak jak niezastygajaca galaretka.
    • luisssa Re: smaki z dziecinstwa 24.04.03, 20:13
      A pamietacie mleko w proszku jedzone z reki? Princesse w zlotym papierku?
      Arbuza moja mama kupila kiedys od przechodnia na ulicy, bo on akurat dostal
      przydzial w robocie, hehe.
      • Gość: chochla Re: smaki z dziecinstwa IP: *.chello.pl 24.04.03, 21:22
        dodałabym do tego zbioru ciastka klawisze, były kruche, miały kształt klawiszy
        od fortepianu [gdzie to można kupić w stolicy?}
        i pomarańczową pastę do zębów dla dzieci, na tubie były rysunki zwierząt i
        napis Lechia Poznań Chlebowa 4.
        Z póżniejszych czasów, gdy pastę owocową zastąpiła ostro miętowa [ten sam
        producent} miło wspominam białe wina [chyba były słodkie} w smukłych butelkach,
        nazywały się Cotnari i Murfatlar. Chyba były rumuńskie.
      • Gość: Piotr Re: smaki z dziecinstwa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.03, 22:50
        Czy ktoś jeszcze pamięta pańskie skórki sprzedawane na odpuście ?
        Były też rurki z kremem które jedliśmy po dzisięć sztuk na raz.
        • ypsilon Re: smaki z dziecinstwa 25.04.03, 09:02
          A kto pamięta obowiązkowe picie mleka w szkole - w butelkach jak od śmietany,
          lekko podgrzane, fuj. Lata 60-te - nadchodzące święta poznawało się po tym, że
          można było w sklepie zdobyć pomarańcze i banany, na co dzień niedostępne, a w
          telewizji leciała Myszka Miki. A w ogóle program TV rozpoczynał się po południu
          i trwał kilka godzin.
    • eboniet Re: smaki z dziecinstwa 25.04.03, 15:22
      ...takie groszki kakaowe w zoltym, okraglym, plastikowym pudelku z dziurka na
      obwodzie (nazywaly sie chyba murzynki); twarozek waniliowy w bialo-niebiesko-
      czerwonym papierku (pycha!); kwas chlebowy, ktory robila moja Babcia zawsze
      przed Wielkanoca (czsem jej wybuchaly butelki:); gumisie sprzedawane na sztuki
      w niedziele pod kosciolem i odpustowe obwarzanki (zwlaszcza te cienkie, mniam);
      oranzada w butelkach z ceramicznym korkiem (takim jak butelki Grolscha); lody
      bambino na patyku (ten zapach zawsze kojarzy mie sie z latem i wakacjami) za
      2.60 zl; bebiko wyzerane prosto z pudelka; glukovit (czy jak to sie nazywalo) -
      dostawalam codziennie lyzeczke tego specyfiku; i jeszcze kanapki z szynka na
      podwieczorek w przedszkolu - w moim wykonaniu konsumpcja zaczynala sie od
      usuniecia tluszczyku (ku utrapieniu przedszkolanek)...
      I wiele, wiele innych...

      Pozdrowienia

      Ebo
      • pinkink Re: smaki z dziecinstwa 25.04.03, 21:40

        Pamietam tran, taki mocno rybny w zapachu, zadawany jedna i ta sama lyzka przez
        pania przedszkolanke. Wszyscy czekali na druga czesc - swiezy chleb posypany
        sola, na przegryche.
        To dopiero bylo cos!
    • luisssa Re: smaki z dziecinstwa 25.04.03, 22:31
      Mi sie jeszcze przypomnial "Sękacz"... i bynajmniej nie mysle tu o ciescie z
      Suwalk, lecz o takiej pakowanej karbowanej rurce waflowej, z paskudnym kremem z
      margaryny. Moja siostra sie tym objadala... chyba z braku laku.
    • Gość: feainne Re: smaki z dziecinstwa IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.03, 17:55
      to i ja dodam moje smaki:
      golabki, ktore tak potrafila tylko pani Marysia zrobic, wyszperalam przepis na
      forum Kuchnia i....udalo mi sie je zrobic, ten sam smak!:_) huraa
      a w przedszkolu to nas mlekiem poili, takim z korzuchem:-( fujj
      • Gość: Ilona Re: smaki z dziecinstwa IP: 157.25.122.* 26.04.03, 19:21
        u mnie w przedszkolu nioe było kanapek z szynką, no czasem trafiała się
        krakowska sucha...
        Mięso było zapewne strasznie twarde i spod zupy bo dostawalismy je zawsze
        zmielone i tez strasznie suche zsypywało się z widelca...
        A hitem podwieczorków był chleb z masłem i ... uwaga... pokrojonym w plasterki
        jabłkiem
    • wiedzma_ple_ple Re: smaki z dziecinstwa 27.04.03, 18:00
      Same pyszności ;)

      W przedszkolu pamiętam jak pani chochlą nakłądaa taki prawie płynny
      szpinak....przez 15 następnych lat nie mogłam patrzeć na szpinak bleee

      A ponad to były takie cukierki Tofiki mordoklejki. Dobrze że byliśmy dziećmi i
      nie mieliśmy za dużo plomb w zębiskach bo to faktycznie sklejało japę na amen!

      Vibovit i Visolvit wyjadany palcem z torebki (pyyyycha)
      tak samo była taka sypka oranżada w papierowym rożku (spożywana zawsze na
      sucho ;))) a ciocie gmerały: rozpuść to sobie dziecko w wodzie...dorośli nie
      kumali że płynna nie miała smaku

      no i już trochę później jak się pojawiła w spożywczakach guma Donald - tak jak
      już ktoś wcześniej wspomniał - było się "trendy" ;) jak się miało zbiór
      historjek które wówczas tak jak plakaty były środkiem wymiany towarowej ;)))))

      A pamiętacie (szczególnie dziewczyny) jak się skakało całe dnie w gumę na
      podwórku? Nie widziałam od lat żeby gdzieś w to jeszcze skakano. Teraz tak
      myślę że te niektóre figury do wyskakania były karkołomne a się skakało :)
      Ile gier było z nożem, scyzorykiem "Miasta Państwa" ale to już na inny wątek...
    • fioo Re: smaki z dziecinstwa 29.04.03, 10:26
      niesamowita podroz w czasie...
      dzieki za to
      Pamietam jak pilam czesto napoj 'Bursztynek' bardzo dobry
      ponadto pamietam z przedszokola cukierki pudrowe mietowe, takie biale okragle,
      mniam..
      No i niesmiertleny twarozek w takich pudeleczkach podobne do dzisiejszych
      jogurtowych.
      acha no i oranzadka w proszku.
      • Gość: zuza Re: smaki z dziecinstwa IP: 195.205.42.* 29.04.03, 13:23
        Te czekoladowe groszki w pudełku z dziurką to były czarne perełki. Razem z
        oranżadą w proszku na sucho były rewelacyjne!!!
        A oprócz tego pamiętam pierwszą polską gumę do żucia, pakowaną po cztery
        pastylki w celofan. Guma była farbowana i słodka tylko przez 10 sekund, potem
        przyklejała się do zębów - obrzydlistwo.
        Cukierki Pimpusie - fantastyczne, nie ma dzisiaj niczego przypominającego ten
        smak. Słodycze kupowane w prywatnych sklepikach, a najbardziej cukrowe,
        kolorowe banany. No i lody bambino z zastygniętą od spodu, zmrożoną śmietaną.
        A smak pierwszego, majowego pomidora śni mi się do dziś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka